Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'pomoc'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Shopping center
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

  1. Odkąd pamiętam zawsze kochałam zwierzaki chyba bardziej niż ludzi. Zawsze dokarmiałam i dokarmiam psy i koty z ulicy.Pomagam jak mogę ale niestety w tej chwili moje finanse nie są aż tak duże żebym mogła pokryć koszty leczenia, zabezpieczenia od kleszczy psiaków które mam od kilku lat pod opieką. Psy które są u mnie a jest ich siedem trafiły do mnie przypadkowo. Były przynoszone z lasu w ciężkim stanie,część z nich też było podrzucone pod działkę. Moja rodzina nie jest obojętna na krzywdę zwierząt dlatego nie przechodziliśmy w lesie obok wychudzonego psa, zabieraliśmy na działkę. W taki sposób
  2. Mają dom? czy nie mają? są bardzo zaniedbane!...i na pewno potrzebują naszej , pomocy! takich psów jest na ulicach wiele! Ten akurat stanął na mojej drodze, pierwszy raz spotkałam ich około rok temu, może przeniosę wszystko z wątku Maksia, gdzie najpierw szukałam dla Rokiego bo tak ma na imię :) pomocy.. Mając nadzieję , że do Maksia jeszcze ktoś zagląda a może nawet i dla tego, że pierwszy raz wspomniałam o parze, panu który szukał w śmietniku z chorym pieskiem ,który się okropnie drapał :( było to prawie rok temu, nie mogłam przejść obojętnie obok nich, widok biednego, brudnego cz
  3. Zina jest ok. 3-letnią suką w typie bernardyna. Trafiła do nas z prywatnego "schroniska" w Racławicach, gdzie nikt nie przejął się jej chorą łapą i prawdopodobnie nic dobrego nie mogło jej spotkać. Ma cudowny charakter i gdyby nie była tak duża siedziałaby każdemu na kolanach, właściwie to już to robi... Świetnie dogaduje się z samcami, ale jeśli chodzi o suczki to różnie z tym bywa... Mogłaby znaleźć dom i być dla kogoś prawdziwym przyjacielem na długie lata. Niestety w jej życiu zdarzyło się coś złego, co spowodowało, że Zina ma kompletnie niesprawną przednią łapę. Chodzi więc na trzech
  4. [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/341/dsc00069cv.jpg/[/IMG][SIZE=3][FONT=arial]Witam. [/FONT][/SIZE][TABLE="class: uiGrid mvm"] [TR] [TD="class: vTop"][SIZE=3][FONT=arial]Poszukujemy domu stałego/tymczasowego dla bezdomnego psa błąkającego się przez ponad miesiąc przy TESCO. Psiak dostał tymczasowe imię: Miki. Obecnie psiak przebywa w Lublinie, w lecznicy weterynaryjnej przy ulicy Głębokiej. Pozostanie tam mniej więcej do końca września. Potem czeka go schronisko, jeśli nie znajdziemy mu domu. Oto jego historia: [/FONT][/SIZE][SIZE=3][FONT=arial]W Lublinie, w okolicach u
  5. W pobliżu Kielc w Kostomłotach oszczeniła się sunia. Szczeniaczki znalazły domy... wszystkie prócz jednego. Mamusia razem z sunią potrzebują pilnie pomocy. Domu tymczasowego lub stałego. Telefon 660 843 030 jest do Pani, która je dokarmia. Błagamy o pomoc! Mieszkam w Warszawie, robię im ogłoszenia, błagam pomóżmy im bo one tam przecież zamarzną ;(
  6. [FONT=arial][SIZE=3][B][COLOR=#333333]Jesteśmy inspektorami społecznymi ds ochrony zwierząt i wolontariuszami fundacji Mondo Cane. Nasz wolontariat powstała, by pomagać pojedynczym zwierzętom, których w naszym regionie jest[/COLOR] [COLOR=#333333]wiele. Do zrobienia jest bardzo wiele, dla tego powstaliśmy. Rzecz jasna nie trzeba działać pod egidą żadnej organizacji, aby robić swoje. Fundacja posiada jednak większe prawa i możliwości. [/COLOR] [COLOR=#333333]Poprzez prowadzenie interwencji w przypadkach zaniedbań zwierząt, szukanie domów stałych i tymczasowych dla bezdomniaków, organizowanie
  7. Z miłości do Zwierząt, czyli o naszej Fundacji słów kilka :) Jesteśmy młodą organizacją pozarządową skupiającą wielu zdolnych i ambitnych ludzi o wielkich sercach. Naszą wspólną pasją są Zwierzęta. Uważamy, że każda istota zasługuje na szczęśliwe i wolne od cierpienia życie. Działając w Fundacji, a także poza nią, staramy się być głosem tych, które same nie mogą się o siebie upomnieć. Naszym nadrzędnym celem jest poprawa losu Zwierząt poprzez pomoc bezpośrednią, a także edukację dzieci, młodzieży oraz osób dorosłych. Mamy ogromną ilość pomysłów, zapał oraz chęci do ich realizacji. Jedyne czeg
  8. [B] Wyrok Chłoniak - historia Bazyla[/B] [SIZE=2][FONT=arial][B]Witajcie Forumowicze,[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=arial] [/FONT][/SIZE][SIZE=2][FONT=arial]Nasza historia rozpoczęła się niespełna rok temu. Po śmierci mojego 13-sto letniego ukochanego Rotta Brutusa, dzięki wsparciu Pomorskiej Fundacji zdecydowałam się na adopcję dorosłego, pięknego Rottka Bazyla. Wiele czasu upłyn
  9. Witajcie, założyłam na tym forum konto dla naszej biedaczki i jej dzieci. Pewnego dnia dostałam telefon, że suczka pilnie potrzebuje domu wraz z jej maleństwami. Nie mam psa, nigdy nie miałam do czynienia z odchowem malutkich szczeniaków, ale gdybym się nie zgodziła to piesków nie byłoby już na świecie. Historia jest bardzo smutna i zagmatwana. Nie było rady. Zgodziłam się zostać domem tymczasowym dla całej gromadki. Potrzebuję pomocy - zwłaszcza mentalnej i przy szukaniu domów. [B]Sunia[/B] ma około dwóch lat i miała najpewniej bardzo trudne życie. Jest wychudzona i odrobinkę lękliwa, a
  10. Wczoraj na osiedlu Ponikwoda w Lublinie znalazłam pieska rasy Husky. Prawdopodobnie jest to suczka, nie miała obroży. Jest bardzo zaniedbana i widać, że bardzo długo się błąka. Panicznie boi się człowieka, jednak po paru godzinach pozwoliła do siebie podejść i odrobinę zaufała. Potem nie odstępowała mnie na krok. Zauważyłam, że szczególnie mężczyźni wywołują w niej strach. Widać że doświadczyła wiele złego od człowieka i raczej nikomu się nie zgubiła... Z racji na kiepski stan zdrowia (duże wychudzenie, masa powpijanych kleszczy, problemy z siadaniem - widać, że sprawia jej to ból- a
  11. Od około tygodnia w Pszczynie (okolice ul. Katowickiej) i Piasku błąka się piesek średniego wzrostu - beżowo - czarnej maści. Ma czerwoną obrożę. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, cieszy się na ich widok, ale boi się podejść - jest wystraszony. Wcześniej nie był tu widywany. Często chodzi środkiem ulicy, między samochodami jakby czekał, aż ktoś w końcu otworzy drzwi (przypuszczamy, że został wyrzucony z samochodu w tych okolicach, ale może po prostu komuś uciekł i teraz nie może znaleźć drogi do domu)? Na razie piesek nie pozwala do siebie podejść i za każdym razem mimo merdania ogo
  12. Witam, mam ogromny problem i bardzo liczę na pomoc z Waszej strony! Mam dwa psy: jeden to Jack Russell Terrier (w lipcu będzie miał 3 lata) oraz kundelka (we wrześniu 10 lat). Do tej pory nasze życie to była idylla - psy nieodstępowały się na krok. Od zeszłej soboty zaczął się istny koszmar. Do moich rodziców przyszli dobrzy znajomi, którzy również posiadają psa, o którego moje czworonogi swego czasu się pogryzły. Nieoczekiwanie wieczorem psy skoczyły sobie do gardeł, prowokatorem był ten starszy - do tej pory powtarzało się to raz na kilka miesięcy, więc wtedy uznaliśmy to za normę, swe
  13. Tel: Beata, jest u nas na placu pies i chyba pomocy potrzebuje bo jest prawie cały łysy! Jadę i rzeczywiście pies jest w stanie FATALNYM, braki w owłosieniu na całym ciele, na brzuszku wisi guz czy też przepuklina sporej wielkości. Na tylnej części grzbietu i na bokach pod włosem który został, zaróżowione, zaognione rany. Obraz nędzy i rozpaczy :( Nie wiem co robić, psa w takim stanie żaden hotel nie weźmie, nikt nie wie jaka jest przyczyna tych zmian. Błagam o pomoc w szukaniu DT czy jakiegokolwiek miejsca gdzie mogłybyśmy go leczyć. W miejscu gdzie teraz przebywa może zostać do jutra :( J
  14. [CENTER][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/848/19019998.jpg/"] [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/2540/19019998.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Bizon jest starszym, ponad 10-cioletnim, dużym psiakiem, zamieszkującym zabrzańskie schronisko [B] Niestety jest bardzo schorowany - przede wszystkim ma problemy z tylnymi łapami, przez co jest stale na lekach przeciwzapalnych i przeciwbólowych, na spacerze potrafi się przez to potykać, a nawet przewracać.. często musi przysiadać Ponad to ma również problemy z odbytem, często krwawi z niego podczas w
  15. Szukamy domu tymczasowego dla staruszka rasy [URL="http://tablica.pl/zwierzeta/psy/husky/"]Husky[/URL]. Pies został znaleziony na ulicy w Łodzi, nikt go nie szuka. Ma około 10-12 lat, nie widzi na jedno oko, jest wychudzony i wystraszony. Potrzebuje każdej pomocy, jaką możesz mu zaoferować! Najbardziej potrzebny jest dom tymczasowy - natychmiast! Jeśli możesz: - przygarnąć go na stałe; - przygarnąć go na kilka dni; - pomóc w poszukiwaniach właściciela; - pomóc w poszukiwaniach nowego domu prosimy, zadzwoń pod numer [B]660 671 221![SIZE=1] [B][SIZE=2]Pies nie jest agresywny! [
  16. Witam nie wiem czy użyłam odpowiedniego działu, jestem tu nowa. Piszę z prośbą o radę. Moja koleżanka niedawno zakupiła psa rasy border collie. Jednak mam pewne wątpliwości, czy jej postępowanie jest dobre... Pies jest trzymany w klatce przez 21h dziennie. Dłuższe spacery? Przed blok do 30minut 3 razy dziennie. Interakcja z ludźmi? W momencie, gdy wyjątkowo jest wypuszczony z klatki - pies wpada w szał, wszystkich chce przytulać i jest przy tym bardzo nadpobudliwy. Wywołuje to złość właścicielki więc ona nie chce wychodzić z nim nigdzie na spacer, bo w stosunku do przechodniów
  17. Witam serdecznie, Pojawił sie bardzo prosty, a przy tym efektywny pomysł jak zmniejszyć skale okrucieństwa wobec zwierząt w Polsce. Myśle ze najlepiej będzie jak przytoczę słowa autorki pomysłu by wytłumaczyć o co chodzi. "Słuchajcie. Mam pewien pomysł prosty jak konstrukcja cepa a mam nadzieję może zadziała. Chodzi o wymiar tzw sprawiedliwości, którego działania nie dają mi ostatnio spać po nocach. Ostatnio zdarzyły się chyba ze dwa przypadki, że po ostrym mailingu do prokuratury - sprawę przedłożono do ponownego rozpatrzenia. Jedną z nich była sprawa suczki Neski w Garwolinie....Z
  18. Dawno nie zakładałem tematu i nie wiem co się zmieniło, ale gotowy opis będzie chyba najlepszy. Marcelka zabraliśmy 2 września od jego opiekunów. Pies, który nie ma... Został w lecznicowym szpitaliku, a ja wracając do domu, zabieram jego obraz. Jadąc tramwajem zamykam oczy i pod powiekami - widzę go. ...psa, który nie ma oczekiwań - najprawdopodobniej, zupełnie zwyczajnie, z powodu braku sił. Kiedy siadam na podłodze przed lecznicową szpitalną klatką nie wychodzi do mnie, nie wącha natarczywie, nie cieszy się, ale też nie chowa się przede mną. Stoi i patrzy. A gdy wyciągam rękę - k
  19. Szarik to typowy Labrador- energiczny, żywiołowy, ufny, wylewny, kochający człowieka, zabawę i pieszczoty Emotikon smile SZARIK : - MA OKOŁO 4-5 LAT, - jest UFNY i WIERNY, - ŻYWIOŁOWY, - jak każdy labek WYMAGA REGULARNEJ AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ, - WYMAGA KONTAKTU Z CZŁOWIEKIEM, dlatego nie zostanie oddany na łańcuch lub do zamkniętego kojca, - SZYBKO SIĘ UCZY, - SZYBKO SIĘ PRZYWIĄZUJE DO OPIEKUNA i skoczy za nim w ogień! - JEST WYLEWNY, skacze z radości, więc niekontrolowany może w zabawie przewrócić małe dzieci, - NIE JEST KASTROWANY, miewa konflikty z innymi samcami.
  20. Witam serdecznie! Z wielką obawą.. i nadzieją zakładam ten wątek suni która jest schroniskową kupką nieszczęścia i całą sobą błaga o pomoc! o wyciągnięcie jej ze schroniskowego piekła, pewnie historia jakich wiele, ta stanęła na naszej drodze... tak niewiele brakowało ,żeby z powrotem wróciła do kamiennego boksu ,za kraty ,za którymi przecież była całe swoje życie, może mieć 5-7lat? zobaczymy co powie lekarz? ... ciężko ,bardzo trudno i smutno opisać całą historię suni, nie jest to już teraz,takie ważne?! , jak ważne jest spróbować, chociaż spróbować ...
  21. https://pomagam.pl/leczeniemozarta Dwuletni Mozart trafił niedawno ze schroniska do kochającego domu. Jest jednak poważnie chory i wymaga natychmiastowego leczenia. Każda złotówka się liczy! Wpłat można dokonywać anonimowo! Bardzo proszę o pomoc!
  22. Witam, proszę Was bardzo o pomoc/poradę/wsparcie! Moja Hera ma 13 lat (sterylizowana w wieku 7lat). W lutym 2016 rok miała usuwanego guza na listwie mlecznej, który powiększył się do rozmiarów piłeczki pin-pongowej. Wszystko był ok, do początku tego roku. Na całej listwie zaczęły rosnąć małe guzki, większe i mniejsze. Lekarz ze względu na jej wiek kazał obserwować czy się powiększają. W lato 2017 3-4 guzki się powiększyły, lekarz zalecił usunięcie listwy mlecznej ale oczywiście nie dając gwarancji że nie nastąpiły już przerzuty na inne organy. W tym samym momencie zaczęła mocno chudnąć.
  23. witam, miesiac temu przygarnelam psiaka z fundacji. Sunia miala ok. 8 tyg, byla jeszcze nieszczepiona, natomiast dwukrotnie odrobaczana. po pierwszej "wspolnej" wizycie u veta, okazalo sie,ze ma nuzyce. Vet nie chce szczepic psiaka i przewiduje leczenie na min 4 miesiace, oczywiscie pies nie moze w ogole wychodzic z domu.....stad moje pytanie: czy orientuje sie ktos czy nie mozna szczepic psiaka ,ktory jest chory na nuzyce, jednak jest w dobrym stanie?szczerze mowiac nie wyobrazam sobie ,zeby siedziala non stop w domu przez np pol roku! ps moce ktos polecic najlepszego specjaliste w wwie? bard
  24. Zwracam się do was z ogromną prośbą. Stowarzyszenie Obrony Praw Zwierząt w Łęczycy "Podaj Łapę" bierze udział we wrześniowej edycji głosowania na Krakvecie. Bez waszej pomocy nie damy rady, jesteśmy mało znaną Fundacją i pisanie na facebooku niewiele daje. Jesteśmy organizacją, która pomaga bezdomnym zwierzętom z Łęczycy i okolic, staramy się także zapobiegać tej bezdomności. Będziemy organizować akcję sterylizacji kotów. Całe nasze fundusze pochłoneły wizytu u weta z bezdomnymi kotami, a ostatnio z powypadkowym psiakiem- u naszej pani weterynarz nadal mamy dług za lezczenie tego psiaka. Fajni
  25. Witam, Mam na imię Kamila. Opowiem parę słów o Neli. Jest to 4letnia, spokojna, bardzo towarzyska sunia. Mamy ją dopiero od kilku miesięcy, kupiliśmy ją z "hodowli", w której zdążyła się wyszczenić kilka razy, za każdym razem kończyło się cesarskim cięciem... "Hodowca", gdy weterynarz powiedział mu, że nie można więcej dopuszczać Neli, bo może się to dla niej skończyć śmiercią postanowił ją sprzedać. Widząc ogłoszenie z jej zdjęciem, smutnym wyrazem "twarzy" postanowiliśmy pojechać po nią na prawie drugi koniec Polski. Na początku była przerażona, nie potrafiła chodzić na smyczy, n
×
×
  • Create New...