Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'pomoc'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 29 results

  1. Od zawsze marzyłam o psie i kocham te zwierzęta ponad wszystko. Cieszę się, że zmieniłam moje myślenie i podejście co do tych zwierząt, bo jeszcze kilka lat temu chciałam słodkiego, puchatego, małego szpica. Dokształciłam się w temacie psów i na przestrzeni lat zmieniły się moje preferencje co do rasy. Kocham trenować psy, nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak jest, ale po prostu mogłabym to robić cały dzień. Mimo że rodzice nie zgadzają się na psa, mam duży kontakt z tymi zwierzakami i cały czas o nich czytam. Po ostatniej rozmowie z tatą, zauważyłam, że się przekonuje i nawet zaczął gdybać więc uważam, że to duży krok do przodu. Tym bardziej, że wcześniej jeśli tylko wspominałam o psach już kazali mi skończyć temat. Jestem osobą aktywną fizycznie i lubię wysiłek, trenuję piłkę nożną od 7 lat, więc bieganie itd. nie jest mi straszne. Sport drużynowy nauczył mnie dyscypliny, odpowiedzialności i samoświadomości. Więc uważam, że byłabym odpowiednim właścicielem czworonoga. Zapewniłabym swojemu przyjacielowi dużo ruchu(tyle ile pies potrzebuje), wysiłek mentalny, zabawy węchowe, urozmaicone spacery, odpowiednią socjalizację. Mieszkam w bloku. Wiem, że pies w bloku, a tym bardziej BC, to kontrowersyjny temat, jednak pod żadnym pozorem nie chcę krzywdzić psa. Wiem, że jeśli nie dałabym rady nie myślałabym nawet o tej rasie. Uważam, że pies może z powodzeniem żyć w bloku, jeśli zapewni mu się odpowiednie warunki. Więc mój pies miałby około 4 spacery dziennie. W zależności od jego charakteru i potrzeb dopasowałabym je czasowo, ale na razie plan wygląda tak: rano spacer od 1 do 2 godzin-mocno urozmaicony, wysiłek fizyczny(bieganie) jak mentalny; na czas mojego pobytu w szkole miałby kongi, naturalne gryzaki oraz uczyłabym go samokontroli aby umiał się "włączać i wyłączać", czasami mój tata pracuje zdalnie, więc pies zostawałby sam krócej; Po moim powrocie długi spacer ok 2-3 godz. bardzo urozmaicony, trening, aport/frisbee, zabawy węchowe, spotkanie i zabawy z innymi psami itp.; Następnie pewnie nie będę mogła się powstrzymać i zrobię trening w domu i kolejny spacer, ale krótszy 30 min- godzina; i ostatni spacer już późnym wieczorem ok godzina-2 godz. Oczywiście to jest orientacyjnie, bo jeżeli mój pies będzie nie wymagał aż tyle to poskracam te spacery. W weekendy, ale też w ciągu tygodnia wybierałabym się nad wodę i pola na których spuszczałabym psa ze smyczy. Co do zostawania samemu w domu to psy potrzebują ok 14 godz snu dziennie, więc zostałby nauczony, że podczas nieobecności odpoczywa. Jestem zainteresowana trenowaniem obedience i agility w przyszłości. Prawdopodobnie będę chodzić do psiego przedszkola, szkoły i liceum. Pies będzie karmiony BARF'em. Szkolenie i wychowanie tylko i wyłącznie pozytywnymi metodami. Pies będzie prowadzony stanowczo, ale przyjemnie dla niego i dla mnie. W żadnym wypadku nie będęna niego krzyczeć o bicu nawet nie wspominam! Trening przy pomocy klikera, nagradzanie losowe. Mimo moich ambicji chcę aby był to piesek rodzinny z zadatkami na sportowca i tak go wychowam. Boję się, że hodowcy pomyślą, że chcę tego psa i nie wiem z czym to się wiąże i wezmą mnie za jakiegoś dzieciaka, który chce słodkiego pieska. Natomiast wiem, z czym wiąże się posiadanie bordera i zapewnię mu wszystko czego potrzebuje. Więc proszę o radę jak pokazać się hodowcy, aby naprawdę rozważył powierzenie mi szczeniaka? Wiem wiele o psach i o tej rasie, zdobyłam jakieś tam doświadczenie, ale nigdy nie miałam takiego osobnika jak i żadnego innego. Więc boję się, że hodowcy nie będą myśleć o mnie poważnie. Plus mam jeszcze pytanie a propos socjalizacji. Mianowicie znalazłam hodowlę która mnie interesuje, a nawet 3. Tylko, że wszystkie mają mioty na zimę. Zamierzam dopytać o to hodowcę, ale chę jeszcze tutaj. Jak socjalizować psa w zimę? Jest wiele rzeczy z którymi nie mogę go wtedy zapoznać i myślę, że to może być dość problematyczne. Proszę o rady, oraz o subiektywne opinie co do mojej sytuacji. Jeżeli uważacie, że bc nie jest dla mnie, proszę po konstruktywną krytykę, uzasadnienie i propozycję innej rasy.
  2. WARSZAWA, 10 października 2011, ok. godz. 17, przy ul. Pileckiego 122 (vis a vis galerii Ursynów) Policyjny radiowóz potrącił małego kundelka. Akurat jechaliśmy w drugą stronę i postanowiliśmy pomóc. W eskorcie policji odwieźliśmy pieska do Ursynowskiej Kliniki Weterynaryjnej, przy ul. Strzeleckiego 10e. Piesek jest w dobrym stanie, otrzymał pierwszą pomoc, jest poobijany ale cały. Poszukujemy właścicieli! Po numerze czipa dało mi się ustalic, ze piesek został adoptowany z Palucha, niestety nie mogli mi udzielic więcej informacji, poza nie aktulanym telefonem do właściciela. Jeśli jutro z pieskiem będzie lepiej niestety trafi znowu do schroniska. Jest bardzo ufny, przyjacielski, cierpliwy – nie zasługuje na to! Pomóżmy znaleźć właściciela lub awaryjny dom. Piesek ma ok. 3-ech lat, ma ok. 30cm. W kłębie, maśc czarna podpalana, był w czerwonej szerokiej parcianej obroży zapinanej na klamerkę. Nr chip: 941000011516264(profil niezaktualizowany od adopcji), nr schroniskowy psa: 2167/09. Kontakt do mnie: 500-208-164 – Ewa. mozna udostepniac na facebooku: [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=257867770917672[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/209/dsc00056zb.jpg/"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/8083/dsc00056zb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/193/dsc00060jq.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3747/dsc00060jq.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/196/dsc00057pq.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/9584/dsc00057pq.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/249/dsc00055sv.jpg/"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/9725/dsc00055sv.jpg[/IMG][/URL]
  3. Witam jeśli potrzebny jest dom tymczasowy prosze pisać ślask. Numer kontaktowy 511-956-005 pozdrawiam ;)
  4. Post jest juz nieaktualny ale niewiem jak go usunać:)
  5. Witam, Znajomi 9 miesięcy temu zaadoptowali psiaka ze schroniska, po czym okazało się, że nie są dobrymi właścicielami. Bili psa, rzadko karmili, a na koniec, gdy przestali płacić czynsz właścicielce, u której wynajmowali mieszkanie, postanowili przywiązać Bonga pod Lidlem z kartką "Oddam za darmo". Koniec końców zostawili go w mieszkaniu i uciekli stamtąd. Na chwilę obecną Bongo przebywa u nas, ale ponieważ mamy już swojego psa (Labradora) to nie możemy się zająć drugim psem z powodu braku miejsca (kawalerka). Bongo ma około 2-ch lat, jest bardzo energiczny i przyjaźnie nastawiony. Nie jest agresywny, dogaduje się z innymi psami, nie ucieka, reaguje na podstawowe komendy, w domu w ogóle nie szczeka. Jest wykastrowany i zaszczepiony - posiada aktualną książeczkę zdrowia. Bardzo zależy nam na znalezieniu dla niego choćby DT, gdyż jest wspaniałym psiakiem i nikt, nawet człowiek, nie zasługuje na brak dachu nad głową i miski z ciepłym jedzeniem. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/191/dsc0105de.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img191/430/dsc0105de.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/822/dsc0102ec.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img822/2028/dsc0102ec.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/692/dsc0101zd.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img692/7473/dsc0101zd.th.jpg[/IMG][/URL] Proszę o kontakt telefoniczny pod numerem: 792-510-517 oraz smsowy: 537-410-666
  6. [CENTER][SIZE=4]Pimpek, pies z dziesiątkami kleszczy. Pilnie potrzebny hotelik! [/SIZE] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://oi56.tinypic.com/vff1ir.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER]Pimpuś błąkał się po ulicy brudny, głodny i z mnóstwem kleszczy w swoim drobnym ciałku. Nikt nie interesował się jego losem, był zaniedbany i smutny. Prawdopodobnie ktoś go wyrzucił, ponieważ pies jest oswojony z ludźmi. Mimo to Pimpek ufa człowiekowi i jest przyjaznym psem, bardzo lgnie do ludzi. Osoba, która wzięła go z ulicy i zajęła się jego leczeniem nie może niestety trzymać go u siebie z niezależnych od siebie przyczyn, a nie stać jej na hotelik. Piesek jest w trakcie leczenia (dostaje antybiotyki, jednak leczenie jest dość ciężkie, ponieważ toksyny kleszczy bardzo obciążyły jego organizm) i potrzebuje miejsca, gdzie będzie mógł spokojnie dojść do siebie, dlatego też pilnie zbieramy dla niego na hotelik. Jeżeli ktoś może wspomóc choćby kilkoma złotymi to prosimy o wpłaty na konto użyczone przez osobę prywatną, która również jest zaangażowana w pomoc Pimpkowi. Każdy grosz się liczy, a Pimpek jak najszybciej musi znaleźć się w domu tymczasowym! Konto: [/CENTER] Agnieszka Zapała Oboźna 3/5 22 - 400 Zamość 64 1940 1076 5971 6758 0000 0000 z dopiskiem "dla Pimpka" Na bieżąco będziemy dodawać informacje i zdjęcia dokumentujące dalszy los Pimpka. Za każdą nawet najmniejszą pomoc dziękujemy!!!
  7. Witam! Sytuacja jest dosyć skomplikowana.. Piszę w sprawie moich znajomych..może od początku.. Mają pod opieką zaawansowaną wiekiem owczarkę niemiecką przygarniętą ok 10 lat temu ze schroniska. Wynajmują teraz mieszkanie przy właścicielach którzy na początku zgodzili się na obecność psa a teraz przez właśnie jego obecność wypowiedzieli znajomym umowę najmu z 2 miesięcznym okresem wypowiedzenia+nakazaniem usunięcia psa z lokalu..:( Potrzebuję pomocy osoby która do momentu kiedy nie znajdą nowego lokum psem się zaopiekuje.Psina jest już głucha ze starości i nie chcą jej oddawać do schroniska :( Po prostu prawdopodobnie by tego nie zniosła:( Sama niestety psa nie mogę przyjąć dlatego szukam osoby która będzie w stanie pomóc.. Ja ze swojej strony jestem w stanie przekazać na opiekę nad psem 200 zł za miesiąc(zapłacę z góry) +niezbędne wyżywienie możemy spisać umowę..niestety nie stać mnie na więcej:(..jest to jedyny sposób w jaki mogę ich wesprzeć..Bardzo proszę kogokolwiek o odzew jak najszybciej ponieważ do jutra pies musi zniknąć z mieszkania..Bardzo proszę!!! Najlepiej osobę z Krakowa lub okolic Mój mail [email][email protected][/email]
  8. [B] błagamy o pomoc ... [/B] [COLOR=red][B][SIZE=4] sunia dobermana .... wychudzona ... odwodniona .... szkielet pokryty skórą ... [/SIZE][/B][/COLOR] wątek zakładam na szybkiego ... będę uzupełniać wszystko na bieżąco .... .............. po godzinie 20 zadzwonił do mnie Pan który jest moim niedalekim sąsiadem /mieszkamy na tej samej ulicy ... kilka domów dalej ... / jak to małe miasteczko roznoszą się wieści że pomagamy bezdomnym zwierzętom ... znam tego Pana z widzenia ... wiem że pomógł już jednemu psu podrzuconemu w okolice ich domu ... zwrócił się do mnie z prośbą o pomoc psu podobnemu do dobermana .... /jak się ostatecznie okazało pies to sunia ... i jest bardzo i to bardzo w typie dobermana ... ... *********************************************** Co zrobić gdy telefon dzwoni - a w słuchawce słychać - "Proszę Pani, przybłąkał się na moją posesję szkielet psa - co mamy robić?" ...Czy Bezdomniaki Szydłowieckie postrzegane w mieście jako grupa oszołomów - ma wypełniać ustawowe działania Gminy. Przecież ten pies nie wziął się znikąd. Zrobiliśmy wywiad - sunia była widziana w okolicy od paru dni. Miała pecha - bo nie natknęła się na kogoś z grupy oszołomów. TRAFIŁA na szczęście na posesję ludzi, którzy nie wzieli bata w rękę i nie wygonili jej. ZADZWONILI PO POMOC. skąd mieli kontakt do szydłowieckiej grupy wsparcia bezdomniaków? nie wiemy ale dobrze zrobili Sunia jest bezpieczna do jutra!!!!zamieszkała w przyjaznym kojcu - ale jutro musimy ją zabrać!!! PYTANIE GDZIE? w okolicy wszystkie psie hotele już obdzwonione - BRAK MIEJSC! potem - proza życia - BRAK KASY.. ale to teraz nie liczy się - JAKOŚ TO BĘDZIE! Jeśli chodzi o RATOWANIE ŻYCIA PSA Z ULICY - nie ma przeszkód, których nie pokonamy! Zastanawia nas fakt - skąd wzięła się w Szydłowcu - przyszła sama/zagubiła się czy została podrzucona jak śmieć... ALBUM ZE ZDJĘCIAMI SUNI [URL]http://www.facebook.com/media/set/fbx/?set=a.192679947442897.56197.173802145997344&saved[/URL] ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ POMOŻECIE? ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ kontakt Kamila - 0 604 322 515 Anita - 0 692 407 681 emil [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ JAK POMÓC ? 1. może ktoś z Was chce sie podjąć opieki nad sunią jako DOM TYMCZASOWY 2. szukamy miejsca w BEZPIECZNYM HOTELU dla psów w potrzebie na zdjęciu jest buda którą sunia sama zajęła ... buda znajduje się nieopodal garażu Pana który zadzwonił o pomoc dla suni ... buda ta została zrobiona specjalnie prze tego Pana dla innej suni którą się opiekuję ... która także przybłąkała się / została podrzucona w okolice ich bloku ... ,...obecna rezydentka budy nie protestowała ... spokojnie leżała przed budą którą zajęła jej dobermanka .... [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/1310/dsc03219ns.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/2789/dsc03224f.jpg[/IMG] ona nie je ... ona łyka jedzenie ... tak jakby miła już nidgy nie dostać ... [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/4803/dsc03230gk.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/8753/dsc03232d.jpg[/IMG] [B][SIZE=5][COLOR=darkorange]dzięki błyskawicznej reakcji Vera została opieką przez Fundację Nadzieja Dobermana ...dziękujemy bardzo za pomoc .... [SIZE=3][COLOR=black]obecnie przebywa w hoteliku u Ulka12 pod Częstochową ... [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/B][quote name='ULKA12']Teraz Vera wygląda tak: [IMG]http://i52.tinypic.com/35b9j6g.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/xfe2ia.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/1hooo.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2b35le.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/mc9rpf.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/10rjvnl.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2cr55qp.jpg[/IMG] Polatamy??? [IMG]http://i55.tinypic.com/hv2t0l.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2417arq.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/xf3s79.jpg[/IMG][/QUOTE] [B][SIZE=5][COLOR=darkorange][SIZE=3][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] [/B]
  9. [FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif][COLOR=#333333]Frania otrzymałam zawiązanego w worku. "Właścicielka" umieściła go tam z powodu jego niebywałej agresji. Rzeczywiście, Franek przez pierwsze dwa tygodnie był agresywny i nie dał się do siebie zbliżyć - aż tak się bał ludzi. [/COLOR][/FONT] [FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif][COLOR=#333333]Teraz, po miesiącu w domu tymczasowym stał się mega pieszczochem spragnionym kontaktu z ludźmi i głaskania. Jest to młody psiak, niewielki, bardzo radosny i "żywy", w pełni gotowy do adopcji.[/COLOR][/FONT] [FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif][COLOR=#333333] Franek jest już po zabiegu kastracji. Jeśli znajdzie się ktoś, kto chciałby się nim zaopiekować, proszę o kontakt: 731-762-272. [/COLOR][/FONT]
  10. Niedawno nasza Fundacja ( 2plus4 ) dostała zgłoszenie o grupie kotów, które mieszkają ze starszym i bardzo biednym małżeństwem na wsi. Niektóre się przybłąkały, inne zostały przerzucone przez płot jako malce.  Ludzie w okolicy wiedzą, że to małżeństwo nie pozostawi zwierzęcia w potrzebie. Takim sposobem liczba mruczków zrobiła się niepokojąca i ciężka do kontrolowania. Koty nie mają opieki weterynaryjnej, nie są wysterylizowane/wykastrowane, brakuje im jedzenia. Nasi wolontariusze zgromadzili tyle karmy ile się udało i pojechali na miejsce, na własne oczy zobaczyć jak wygląda sytuacja. Zwierzęta mieszkają ponad godzinę drogi od Wrocławia, ale będziemy starać się im pomóc. Ich opiekunowie nie są typami zbieraczy, nie krzywdzą zwierząt, wręcz ubolewają nad losem ich całej wielkiej rodziny, ale nie potrafią zwyczajnie wyrzucić, zostawić na ulicy niewinnego stworzenia. Bardzo są do nich przywiązani, opiekują się jak potrafią, niestety sytuacja finansowa nie pozwala nawet na sterylizacje kotek, czy podstawowe leczenie, profilaktykę. Potrafią dać im tylko niematerialne dobro i schronienie w swoim domu, są ogromnie wdzięczni, że zainteresowaliśmy się losem ich zwierząt. Stadko składa się z 18 zwierząt: -trzech młodych kotków które będziemy chcieli zabrać do DT i prowadzić ich adopcje; NAJPILNIEJSZA potrzeba - kocięta są w złym stanie. - siedmiu kotek, żadna z nich nie jest wysterylizowana; -ośmiu kocurów, żaden nie jest wykastrowany. Praktycznie połowa dorosłych kotów wykazuje objawy chorobowe, wskazujące na przewlekły koci katar. Niestety taka liczba zwierząt nie będzie dla nas lekka do udźwignięcia, szczególnie finansowo.  Same sterylizacje będą kosztować około 1 tys. złotych. Jako wolontariusze Fundacji mamy mnóstwo chęci do pomocy tym zwierzętom, aby chociaż w niewielkim stopniu zmienić ich los, spowodować żeby koty nie rozmnażały się między sobą, aby wszystkie były zdrowe, miały cokolwiek w miseczkach. Ogromnie prosimy o rozsyłanie naszego apelu, o pomoc w postaci karmy, żwirku oraz datków na sterylizacje i leczenie tego kociego towarzystwa. Mamy wielką nadzieję na to, że za kilka miesięcy będzie można napisać: sytuacja została wspólnymi siłami opanowana! Na tą chwilę najpilniej potrzebujemy środków na leczenie trzech kociąt oraz stopniowo na sterylizację kotek.  Prosimy o wpłaty na konto: Fundacja „Dwa plus cztery” ul. Sienkiewicza 40/15 50-335 Wrocław Numer Konta: Alior Bank 18 2490 0005 0000 4520 3065 5090 Z dopiskiem "Datek na cele statutowe - koty z Bolesławca" W sprawie przekazania darów prosimy o kontakt mailowy [email protected]     Zapraszam na wydarzenie FB, są załączone zdjęcia: https://www.facebook.com/events/1571361746434596/?fref=ts
  11. "Pies, mały- sięga do połowy łydki, mieszaniec z jamnikiem, wiek około 4 lat, czarny. Umierał na zapalenie płuc i stawów...w krzakach, po leczeniu antybiotykami, zdrowy. W schronisku zostałby uśpiony. Jest odrobaczony, zaszczepiony na wściekliznę. Był bity, warczy na dzieci zbliżające się do jego żeber. Szukam domku z ogródkiem, pies czujny, posłuszny i mądry. Ma czas do końca czerwca, dłużej go nie mogę mieć. Daj mu szansę, albo czeka go eutanazja. " [URL="http://img10.imageshack.us/i/175408jpg.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/9269/175408jpg.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=Black][SIZE=4][FONT=Arial Black]OGŁOSZENIE ZNALAZŁAM NA JEDNYM Z FORÓW,BARDZO CHCĘ POMÓC TEMU PSU!! MYŚLĘ O MOŻE JAKIMŚ DOMU TYMCZASOWYM,LUB MOŻNA POMYŚLEĆ O HOTELU,JEŚLI NIKT GO NIE ADOPTUJE!! ADRES FORUM NA JAKIM JESZCZE UMIEŚCIŁAM PSA! [U] www. adopcje . fora .pl [/U] PIESEK PILNIE CZEKA NA DOM!!!NIE WYOBRAŻA SOBIE ŚMIERCI!! A TO JUŻ TAK BLISKO!! JEŚLI NIKT MU NIE POMOŻE,STRACI SWOJE KRÓTKIE ŻYCIE<SZANSĘ.... [/FONT][/SIZE][/COLOR]
  12. Cześć POTRZEBUJĘ POMOCY W skrócie chodzi o wariację psa podczas uciekania, objawia się to niesłuchaniem, uciekaniem coraz to dalej, bardzo szybkie bieganie, nie zwracanie uwagi na jadące auta, wpadanie i mocne obijanie się o stojące auta i inne rzeczy. Pies został zabrany ze schorniska dokładnie 15 marca 2016r. Takie ataki szału dostaje od czasu do czasu, ostatnio coraz częściej. Ucieka z ogrodu jak tylko może, wyrywa siatkę, wspina się po siatce itp. Proszę o kontakt i pomoc osób, które miały styczność z takim przypadkiem. Szczegółowa historia problemu. Holly została wzięta ze schroniska 15 marca 2016r. Nikt nie zna Jej wcześniejszej hostorii. Na początku była cicha, bała się i obserwowała wszystko. Teraz jest głośniejsza, bawi się, wygląd zdrowiej itp. Wykonuje podstawowe komendy- siad, łapa. Nigdy nie jest agresywna, nawet do innych psów. Od czasu do czasu dostaje ataku- tak to nazywam. Szuka sposobu na wydostanie się z ogrodu. Przegryza siatkę- rozplątuje, wspina się po ogrodzeniu. Jak się Ją zapnie na smyczy to potrafi zdewastować tuje, oderwać zapięcie od smyczy. Gdy już ucieknie, a się ja znajdzie to nie reguje na komendę stój, chodź, siad itp. Ucieszy się jak zobaczy kogoś kogo bardzo lubi a dawno nie widziała zaczyna piszczeć, machać ogonem ale nie podejdzie.Gdy sie do niej zbliża to ucieka coraz dalej. Bieg bardzo szybko- to duży pies, 37 kg. Gdy bieg to nie patrzy na auta jadące, stojące, ludzi itp. Potrafi podbiec pod auto, uderzyć w auto stojące i wgnieść maskę. To się nie zdarza codziennie, tylko od czasu do czasu. Gdy ucieka to czasem wraca albo zachowuje się normalnie a nie wpada w szał. W domu się słucha i jest w miarę grzeczna. Nigdy nie była agresywna. Pomocy. Prosze pytać, radzić itp. Wszystko się przyda
  13. Nowo powstające Stowarzyszenie Ochrony Praw Zwierząt Animal Security z Poznania organizuje spotkanie informacyjno-organizacyjne podczas którego będzie przeprowadzony nabór do stowarzyszenia. Zapraszamy wszystkie osoby chętne do udziału!! Spotkanie odbędzie się 27.02 (w niedzielę) o godzinie 16:00 w Centrum Handlowym Panorama na ul. Góreckiej 30. Zbieramy się na pierwszym piętrze w kawiarence. Wszelkie informację na temat spotkania można śledzić na: [url]http://animal-security.pl/index.php?opt[/url] ... ticle&id=8 [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=191580980863277[/url] Zapraszam serdecznie, jeśli ktoś ma jakieś pytania zapraszam do kontaktu mailowego: [email][email protected][/email]
  14. [SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Chciałabym się dowiedzieć czy mogę pracować jako wolontariuszka w schronisku mając 12lat?? od zawsze było to moim marzeniem, ale nie wiem czy ktoś mnie przyjmie...:shake: może się ktoś ulituje?? bardzo dużo wiem o szkoleniu psów oraz jak się nimi opiekować... ale te moje wiadomości chyba nic nie dadzą:roll: czekam na odpowiedź![/FONT][/SIZE]
  15. [URL="http://www.dogomania.pl/members/83366-Justa-Zwierzaki"]Justa&Zwierzaki[/URL] to osoba o bardzo wielkim sercu dla braci i sióstr mniejszych. Ma pod swoja opieka 3 psy - Myszke, Fibiego i tymczasa Pedra. Tarunia wilczyca odeszla 4.12.2009 [*] Także kotom pomaga jak tylko może. Ma ich u siebie kilkanaście, w trudnych okresach dużo więcej :shake: Justyna przygarnia pod swój dach każdą poturbowana istotkę. Urwane ogonki, połamane i amputowane łapki, wyrzucone na śmietniku, znalezione w reklamówkach czy kartonach, zwyczajnie podrzucone pod drzwi to codzienność. Ma u siebie koty młode, koty dorosłe i seniorki. Koty czarne, koty bure, koty łaciate. Koty dzikie i pół dzikie dla tych, którzy kochają wyzwania, koty chodzące własnymi drogami dla tych niezależnych i miziaki dla tych, którzy maja ochotę głaskać i miziać póki ręce nie uschną ;) [COLOR=#8b0000][SIZE=3][B]WSZYSTKIE ONE SA DO ADOPCJI :D !!!!!!!![/B][/SIZE][/COLOR] Ponadto każda zlotoweczka wsparcia to istna pomoc przy tylu zwierzakach. Za każdą złotówkę będziemy dozgonnie wdzięczni :loveu::loveu::loveu: :Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2: :Help_2::Help_2::Help_2::Help_2: [quote name='Korciaczki']Pani Justyna jest kocim aniołem, który ratuje wszelkie napotkane biedy, nie bacząc na koszty, dług rosnący u weterynarza. Może teraz czas pomóc jej w pomaganiu kotom?[/QUOTE] :Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2::Help_2: :Help_2::Help_2::Help_2::Help_2: [COLOR=#4b0082][B]Kontakt z Justą&Zwierzaki: Tel: 507 300 768 email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/COLOR] [SIZE=1][COLOR=#808080]Wszystkie opisy ponizej pochodza od Korciaczek i Justyny, zdjecia :Korciaczki i czasem ja[/COLOR][/SIZE]
  16. Prosimy o wsparcie zbiórki!!! https://www.ratujemyzwierzaki.pl/potrzebna-rehabilitacja-by-max-mogl-chodzic Maxa można wesprzeć finansowo również bezpośrednio na konto fundacji pod której opieką jest obecnie! Wpłaty można przesyłać na nr konta fundacji ZWIERZOLUBY koniecznie z dopiskiem "rehabilitacja i leczenie Maxa-amstaffa" 34 9269 0004 0071 0273 2000 0010 zbiórki dla Maxia prowadzi p.Monika http://fundacjazwierzoluby.pl/category/kontakt/
  17. Witam, mam rocznego owczarka, cały czas się drapie ( nie w jednym miejscu, po całym ciele), trwa to już dość długo, nie ma żadnych robaków, jest regularnie odrobaczany, sierść ma czystą, wyczesywaną i zadbaną, jest myty co 2-3 miesiące szamponem dla szczeniaków, gdy poszłam z tym do weterynarza, podali mu leki przeciwuczuleniowe(był wtedy okres pylenia i myśleliśmy że to może być przez to, jakaś alergia) jednak leki nie pomogły mu drapanie zmniejszyło się o jakieś 5%, na okres tygodnia a potem znów było to samo, na własną rękę dawaliśmy mu potem wapno przeciwalergiczne, jednak to też nie pomogło, teraz jest już jesień, okres pylenia się skończył a pies dalej się drapie, nie sądzę żeby było to przez karmę bo miał uczulenie na kurczaka w karmie i dlatego ją zmieniliśmy na taką dla psów alergików z dobrym składem( wybieraliśmy przy pomocy psiego trenera). Pies cały czas się drapie czasem na łapkach ma lekko wygryzione miejsca( z tym też byliśmy u weta, ale wizyta nie poskutkowała). Czy wasze psy miały coś podobnego, albo wiecie co to może być i jak to leczyć?
  18. [FONT=times new roman][COLOR=#000000].a.a.a.a.a.a.a.a.a.a.a.a.a.a.a.a..a.a..a[/COLOR][/FONT]
  19. Dzień dobry, pięć miesięcy temu zaadoptowałam psa w typie ONka (wygląda trochę jak mix z chow chow). Piesek został przedstawiony jako zdrowy, cudowny i nie mający żadnych problemów. Przez ten czas okazało się że ma bardzo duże problemy z biegunkami i wymiotami. Na początku myślałam, że jest to kwestia stresu poadopcyjnego ale po miesiącu kiedy raz w tygodniu występował luźny kał poszliśmy do weta i okazało się że ma zewnątrzywdzielniczą niewydolność trzustki. Wprowadziłam dietę i enzymy Kreon 25000 ale od kilku miesięcy życie z nim to ciągła niepewność. Nie potrafię w żaden sposób tego ustabilizować. Gotuje mu chude mięso (czasem z dodatkiem serca wołowego i wątroby) z ryżem/makaronem/kaszą jaglaną, marchewką i szpinakiem ale przynajmniej raz w tygodniu jak nie co drugi dzień ma biegunki. Dostaje suple: chrorellę, małą ilość oleju kokosowego, kozieradkę, magnez. Po suchej karmie Britt Adult dodatkowo wymiotuje (głównie żółcią i niestrawionym pokarmem). Wykazuje bardzo dużą agresję poznawczą i nikt nie za bardzo wie jak do niego podejść i zacząć z nim pracować. Nie chce się niczym bawić. Raz podczas nocnej serii biegunkowej zapomniałam założyć mu kagańca i zerwał się ze smyczy. Skończyło się to zatopieniem kłów w szyi owczarka belgijskiego (zerwał smycz, złapał i nie chciał puścić) dzięki Bogu nic się nie stało piesek nie miał śladu. Pracuje z nim w domu (dość szybko opanował komendy), jest cudowny i skupiony ale cały czas się załatwia. Wychodzimy z nim po 8 razy dziennie i nie zawsze udaje się na czas. Z tego co czytałam jego zachowanie może mieć związek właśnie z trzustką. Błagam o pomoc, zaczyna mnie to przerastać a nie chcę z niego rezygnować :(((
  20. Hej wszystkim słuchajcie mam pytanie, niedawno dostałam od znajomych psa, wygląda mi na owczarka ale nie jestem pewna i stad mo0je pytanie, wiecie jaka to rasa? Mam umówioną wizyte u weta ale ciekawośc mnie zrzera :)
  21. Witam, jestem szczęśliwą posiadaczką owczarka niemieckiego, piesek nie jest ze mna od małego, w maju skończył rok. Chciałabym aby na spacerze chodził przy nodze, jak nauczyć go tej komendy? oraz co zrobić, aby nie ciągnął do innych psów?
  22. [CENTER][CENTER] [COLOR=Red][B][SIZE=5]witamy się ponownie. [/SIZE][/B] [/COLOR][LEFT][B][COLOR=Black]tak pisał Marcin kiedy założył wątek:[/COLOR][/B] [/LEFT] [COLOR=Red] [URL]http://www.allegro.pl/item1012289008_slodki_szczeniaczek_oddam_za_darmo_okazja_pilne.html[/URL][/COLOR] [SIZE=2][COLOR=Red][B]Oddam za darmo słodkiego szczeniaczka dziewczynkę, ma 9 tygodni.[/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=Blue][B]Do oddania jest również mama piesków,[/B][/COLOR] na zdjęciach leży na kanapie :smile: [COLOR=Blue]Mama piesków jest bardzo mądra i kochana.[/COLOR] Oddam tylko do dobrego domu, gdzie wszyscy ją zaakceptują i pokochają. [COLOR=Blue]Co ważne mama piesków nie ma żadnych złych nawyków,[/COLOR] za które musiałbym się za nią wstydzić. W przeciwnym razie oddasz mi psa z powrotem jeśli kłamię. Szczeniaczki są po mamie bardzo mądre i kochane, wyglądają jak pluszowe pieski :smile: [COLOR=Blue]Mama piesków mnie lubi,[/COLOR] ponieważ ją uratowałem, gdy ktoś ją wyrzucił w ciąży z domu. Poza tym mnie lubi, bo nie zrobiłem jej aborcji. Jestem przeciwnikiem aborcji, także u ludzi. Serduszko mamy piesków chce kogoś pokochać. Najbardziej pokocha tego, kto ją przygarnie na całe życie, ponieważ w ocenie lekarza jest ona młodym psem, ma dopiero około roku - półtora. [SIZE=5][SIZE=3][B]Suczka jest do odebrania w Warszawie, na Pradze Południe.[/B][/SIZE] [/SIZE][SIZE=4][B]TEL. [COLOR=#ff1616]514-128-006[/COLOR][/B][/SIZE] [U] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6671/72236035.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/5082/79185949.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/9453/11065379.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/4439/38987551.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7949/86206669.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/2310/51112723.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/5111/32810017.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/3117/86457521.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/2236/22476588.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3065/74537386.jpg[/IMG] [/U] [B]od dzisiaj tj: 7-05-2010 roku osoba prowadzącą wątek zostałam jak widać ja. nie będę tolerować na wątku żadnego chamskiego zachowania czy obraźliwych tekstów pod adresem żadnej z osób które napiszą tu jakikolwiek post. jeżeli jesteś kimś kto chce pomóc ok, jeżeli masz zamiar prowokować nas do jakiejkolwiek kłótni to niestety przykro mi ale źle trafiłeś(aś). każdy z nas tutaj stara się pomóc na miarę swoich możliwości i umiejętności tak jak potrafi[/B] [SIZE=5][B][COLOR=Red]pamiętajmy: nie ma ludzi nieomylnych nie myli się ten kto nic nie robi [/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=5][B][COLOR=navy]Wpłaty:[/COLOR][/B][/SIZE] [B][U]30.04.2010r[/U][/B] [B][SIZE=3]Ellig - 100,00[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Obraczus87 - 25,00 Livka i Nikus - 20,00 Wunia - 50,00 RenW - 50,00[/SIZE][/B] [B][U]05.05.2010r.[/U][/B] [B][SIZE=3]papryka - 15,00 a.piurek - 30,00[/SIZE][/B] [B][U]10.05.2010r.[/U][/B] [B][SIZE=3]ocelot - 20,00[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Razem:[/SIZE][/B] [B][SIZE=5][COLOR=red]310,00[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=navy]Wydatki:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]54,00[/COLOR][/SIZE][/B] [B]- środki na odrobaczenie - [/B][B]obraczus87(przelew - 03.05.2010r.)[/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]27,00 - [/COLOR][/SIZE][/B][B]szczepienie+książeczka suni[/B] [SIZE=4][B][COLOR=red]218,00[/COLOR][/B] [/SIZE][B]- sterylizacja Marcinowej suczy (26.05.2010r. przelew - [/B][B]NiJaSe)[/B] [SIZE=4][B][COLOR=red]11,00[/COLOR][/B] [/SIZE][B]- przelew na Kundelkową Skarbonkę(20.07.2010r.[/B][B])[/B] [B][SIZE=4]Saldo [B][SIZE=3]21.07.2010r. [/SIZE][/B]:[/SIZE][/B][B][SIZE=5][COLOR=red] 00,00[/COLOR][/SIZE][/B] [B]Darczyńcom ślicznie dziękujemy[/B]:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [/CENTER] [/CENTER]
  23. 7 - letni Kornel przebywa od roku w schronisku w Toruniu. Bardzo zle to znosi. Jest osowialy, smutny, chudnie, gryzie ogon. To łagodny, spokojny pies, kochajacy czlowieka. Dom potrzebny od zaraz. Powinien byc jedynakiem. Jest wykastrowany. Kornel jest średniej wielkości. Mieszkał w domu. Kiedyś..
  24. Witam! Przyszłam na to forum specjalnie poszukując pomocy Sprawa wygląda tak: Mieszkam z mamą w domku jednorodzinnym, na podwórku jest drugi dom, mojej babci, wujka i jego partnerki - Izy. Ci dwoje zaopiekowali się dorosłym mieszańcem bernardyna (wygląda jak czystej rasy), którego właściciel umarł. Pies był kochany, nawet ja się do niego przyzwyczaiłam mimo strachu.. Najpierw ugryzł Izę, to ta mi tylko ukradkiem powiedziała, tak by czasem nikt na psa nie doniósł. Miesiąc później odwiedziła ich ciocia i nieszczęśnie weszła do domu przed babcią.. Noga złamana z przemieszczeniem i przekręceniem kostki, druga dotkliwie pogryziona, tak samo ręka i brzuch. Pies zaczynał się już dobierać do okolic gardła. Gips na nogach do końca uda. Właściciele nie ponieśli żadnej kary, pies miał jakaś krótką kwarantanne w domu (!), schronisko stwierdziło, że nie przyjmuje agresywnych oswojonych psów, policja wyśmiała, bo "oni się zwierzątkami nie zajmują..". Okolica zastraszona, ludzie boją się przechodzić koło naszego domu, bo pies ucieka (i stety, niestety - wraca). Ja zanim wyjdę muszę ostrożnie do ich domu podejść, modlić się, by jego warczenie nie zmieniło się w coś więcej i przymknąć drzwi wejściowe, bo inaczej pies startuje jak tylko się furtkę otworzy.. Jakiś czas był spokój, potem pies ugryzł babcie w rękę, następnie podobnie wujka (którego normalnie traktuje jak swojego ukochanego pana), a dziś się dowiedziałam, że babci rękę złamał. Ehhh.. I co? Kwarantanna w domu dwa tygodnie. Pies więc będzie leżał w korytarzu, a babcia się boi (słusznie) do łazienki iść, bo przed jej drzwiami piesio. Tak nam policja pomogła. Miejscowi Animalsi nie chcą też pomóc, bo oni nie będą wspierać uśpienia psa.. Ja i mama nie możemy nic, a lada dzień do szkoły będę musiała co rano pędzić i prędzej czy później zostanę zagryziona, bo w przeciwieństwie do dorosłych nie mam kompletnie jak stawiać oporu.. Był badany, żadnej wścieklizny.. Nie jest też ranny, jak nie atakuje to poszukuje kontaktu ludzi, pieszczot.. Jakiś behawiorysta go nawet odwiedział Błagam o radę. Szczerze i ze strachem w sercu Pozdrawiam, Arijka
  25. Witam wszystkich. Jestem na tym forum nowa i mam "lekki" problem z moim Yorkiem. Otóż mój York (samiec-Rocky) ma 3lata i nie bardzo chcę się uczyć komend. Siad jakoś załapał w połowie, raz siada a raz nie siada (to zależy od jego humorku) czasami patrzy na mnie jakbym była przebrana za małpę (przynajmniej ja takie mam wrażenie). Próbowałam go nauczyć komendy zostań, więc ok fajnie zazwyczaj siada i się nie rusza, słucha mnie. Ale z drugiej strony czasami jak już usiądzie i mówię chodź do mnie to już siedzi i znów się na mnie patrzy i nie chce za chiny ludowe przyjść. Chciałabym go nauczyć komendy ósemka i też nie wiedział za bardzo o co mi chodzi, nie reagował na smaczka wtedy (chodź to jego ulubione, on byle czego nie chce). Domyślam się, że to ja popełniam jakiś błąd w jego treningach albo on jest tak leniwy, że mu się nie chcę. O zabawy piłką nie muszę się prosić zawsze ma na to ochotę. Chciałam z nim trenować agility, ale wiem że nie mam co zaczynać agility dopóki nie będzie znał podstawowych komend. Myślałam nad tym by się z nim zapisać na kurs sztuczek z jakimś trenerem.  Co o tym sądzicie? Czy to dobry pomysł? Proszę was bardzo o każdą wskazówkę. 
×
×
  • Create New...