Jump to content
Dogomania

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Badania Zulki nie było, przeniesione na piątek, bo kardiolog z Lublina odwołał konsultacje, więc kciuki wciąż potrzebne. Ten mój tydzień od początku b. ciężki, bo i stres związany z Zulką i zabiegiem, ale też pełen trudnych rozmów o adopcji (Tania, Mały), kłopotów ze zwierzakami tu na miejscu. Mamy zgłoszony kolejny koci miot z matką, którego nie mam gdzie umieścić, mamy kociaka, u którego test na FIv wyszedł dodatni no i mamy młodziutką sunię, której trzeba znalezc jakieś tymczasowe miejsce (sunia podobna trochę do Pszenicznego vel Paputka). Brak mi sił, czasu, pomysłów:( Jutro jadę do lecznicy w Izbicy odwiedzić koty, a potem do Lublina do Ani pożegnać się z Rumbą:(. https://www.dogomania.com/forum/topic/127255-kaleka-narnia-vel-rumba-zostaje-na-zawsze-w-dt-–-uzbieralismy-na-ortezę/
  3. rozi

    Bazarek Artystyczny.

    Podnoszę oraz donoszę że zapłaciłam :)
  4. Aruś bardzo dziękuje za jedzonko. Wczoraj rozmawialam z wetem o Sarze bo nie wiem czy Wiecie że warto byloby ja sterylizowac w miare szybko bo ruja i każde inne skoki hormonalne mają wpływ na przebieg cukrzycy, moga znacznie zdestabilizować stan naszej dziewuszki. W sumie wyniki badań nie byly złe i serduszko jeszcze mocne. Co sądzicie? Jesli chodzi o jedzonko Sarunia zjada ok. 3/4 swojej puszki dziennie, ma karme jeszcze na ok 2 tygodnie.
  5. Pan po rozmowie z wetką wycofał się z adopcji. To bardzo dobry człowiek, jednak opieka nad starszym, schorowanym, ważącym ponad 30 kg psem, który nie zawsze zachowuje czystość byłaby ponad jego siły. Poprzednia suczka, która niedawno odeszła, ważyła 22 kg, a pod koniec jej życia pan miał problemy z wynoszeniem i wnoszeniem jej do mieszkania. Rozmawiałam z panem dosyć długo, bardzo przeżywa swoje ograniczenia i niemożność pomocy Małemu. Prosił, aby o informację, gdyby pies znalazł dom. Z naszej rozmowy wynika, że nie ma chyba w Warszawie nikogo bliskiego; opowiadał o różnego rodzaju utrudnieniach dla starszego człowieka:( Opowiadał też o swoim domu z wielką działką, który sprzedał, bo nie dawał rady, m.in. z pracami porządkowymi. Powiedział, że żałuje, że nie spotkał Małego parę lat wcześniej, ze oczy psa zostaną z nim na zawsze.
  6. Byłyśmy wczoraj z Ajeczką u doktora, trochę przekornie zagojony byl juz nawet ten strupek ze zdjęcia na buźce wiec wet właściwie byl zachwycony że buziulka bez ran. Ale mówi, że teoretycznie nie powinno juz sie nic pojawiać..teoria sobie a życie sobie.. W kazdym razie mowi ze dopóki te zmiany sa takie male i organizm daje sobie radę żeby je zwalczać nie wprowadzałby póki co nowych leków.
  7. KUBUŚ - dla psa takiego, jak on, każda najmniejsza zmiana to koszmar, bo świata trzeba się nauczyć od początku. A już zmiana świata, który jako tako znał, na schronisko - to po prostu jego koniec. Kubuś jest psem zupełnie ślepym i najbiedniejszym chyba wśród wszystkich psów w schronisku. Innym jeszcze jakoś udaje się ogarnąć otaczającą je rzeczywistość, on - słyszy tylko zewsząd ogłuszające szczekanie, które w schronisku raczej do przyjaznych nie należy. Jest bardzo zagubiony i nie wie, co się dzieje, nawet wyprowadzenie z kojca było dla niego wyzwaniem. Cały się trząsł, a nie mogąc ocenić wzrokiem sytuacji, zewsząd spodziewał się zagrożenia. Rzadko widzimy, aby pies przeżywał taki koszmar, jak Kubuś. Kubuś ma ok. 4-5 lat. KOJEC: II - 5 uwaga: w schronisku będzie identyfikowany bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1179035092283704&ref=page_internal
  8. Today
  9. Nie zdecydowałam się na adopcje Tani do p. Małgorzaty. Pani jest wspaniałą kobietą, chce pomagać lękliwym suczkom, miała taką przez parę lat pod opieką, ale suczka taka jak Tania w bloku na 3 piętrze to na pewno wielkie wyzwanie, próby wspólnego wyjścia byłyby niezwykle męczące, stresujące dla pani i dla suczki. Tania sama nie zeszłaby ze schodów, boi się podnoszenia, brania na ręce, przestrzeni, ludzi, a przecież kiedyś musiałaby być wyniesiona na spacer. Pani pracuje, więc nie wyobrażam sobie tych porannych wyjść... Rozmawiałam wczoraj z p. Magdą od Bezy vel Moli, córki Tani; pytałam, jak wg p. Magdy przebiegałaby aklimatyzacja Moli, gdyby trafiła do domu bez drugiego psa - usłyszałam, że byłoby strasznie, bo Moli do tej pory szuka akceptacji przede wszystkim u Sali, cały czas ją naśladuje - w domu i na zewnątrz. Moli nie byłaby w tym miejscu, w którym jest, gdyby nie ciągłe podpatrywanie, naśladowanie Sali. Długo wczoraj rozmawiam też z p. Małgosią, obie bardzo chciałabyśmy, aby Tania była szczęśliwa w nowym miejscu. Wysłałam zdjęcia zamojskiej Misi, ale pani Małgosia zdecyduje się chyba na kolejna suczkę z krakowskiego schroniska. Bardzo mi przykro, że ta adopcja jest niemożliwa, cierpię z tego powodu; jednak wysyłać Tani na próbę nie chciałam, bo gdyby uciekła, nigdy bym sobie tego nie darowała. Wiem, że być może szukam domu idealnego - szukam takiej drugiej p. Małgosi, ale w domu z ogrodem i najlepiej z drugim psem. Być może taki dom nie istnieje, ale moim zadaniem jest go szukać, być może się uda... Bardzo dziękuję za pomoc w ogłaszaniu, wyróżnianiu ogłoszeń - mam wciąż nadzieję, że znajdziemy Tani takie miejsce, gdzie miałaby jak najmniej stresu i jednocześnie miała mozliwość spokojnego pokonywania swoich strachów.
  10. Ellig

    Bazarek Artystyczny.

    Dziękujemy bardzo :) Dziękuję bardzo.
  11. Sunia w odstępie rocznym miała zerwane więzadło w obu kończynach i przeszła operację metoda TTArapid ( ogromny koszt ) Po TTArapid wróciła do pełnej sprawności.W międzyczasie była operowana na ropomacicze i maleńki guzek sutka, który okazał się złośliwy . Teraz pojawił się tez maleńki guzek po przeciwnej stronie listwy i trzeba zoperować póki nie rośnie. Dzięki Bogu wszystkie operacje odbyły sie bez komplikacji i szybko powróciła do zdrowia.
  12. Cudne wiadomości,zdjęcia,filmiki o naszych psiakach.Aż łezka mi się zakręciła ale to z radości.Psiaki mają wspaniałe domki i cudnych właścicieli. Bogusiu,pozdrów serdecznie Państwa ode mnie.Niech wiedzą,że pamiętamy o nich i jesteśmy wdzięczne za wiadomości i opiekę nad naszymi psiakami.
  13. Roślinki już u mnie ,bardzo dziękuję a Loluś śliczny chłopak :))
  14. Krosno 15.IX.2019 (CWC) sędzia: Katarzyna Fiszdon PSY Klasa otwarta: Tuhin Giriraj AMIR SUKI Klasa szczeniąt: DAENERYS TARGARYEN Królewska Przystań Klasa młodzieży: CATELYN STARK Królewska Przystań Klasa otwarta: Tuhin Giriraj ADITI do uzupełnienia Pzdr
  15. Wiem Anulko,że to z troski a nie ze zwykłego czepialstwa :) Właśnie wstawiłam filmik z Alis,zobacz jaki ma teraz dziewczyna raj :)
  16. Kochani zapraszam! Ja lecę do pracy i wrócę późnym wieczorem.
  17. Problem kwalifikuje się do zwrócenia sie o pomoc do weta. Folii pies nie strawi,natomiast przytkać się nią może,a to juz b.niebezpieczna dla zycia sytuacja.
  1. Load more activity

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...