Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'sunia'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

  1. Kapri - tysiąc procent radości, uśmiechów, wulkan energii, a jednocześnie bardzo sympatyczna kruszynka, która z nadzieją patrzy każdemu w oczy i pytaniem "Czy mnie przygarniesz?" Łagodna do psów i serdeczna do całego świata. Wysterilizowana, zachiowana, z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliżnie. I więcej nic o niej nie wiem. Spotkałam ją w tydzień temu przytulisku Kozienice jak odbierałam Grzesia, który jechał do hoteliku, byli w tym samym boksie. Przybiegła wskoczyła mi na ręce i tak bardzo prosiła, żeby ją też zabrać. Ta rozpacz jak pozostała , opuszczone uszka, ogonek pod sieb
  2. Wiem, że na dogo, trudno jest znaleźć psu dom. Ale może ktoś coś wie ? Może jakaś starsza osoba , szuka spokojnej, cichej, utrzymującej czystość i bardzo lgnącej do człowieka 11 letniej, 4,5 kg mikrosuni? Sunia znalazła się na terenie Makowa Mazowieckiego znikąd, za to w ciąży. Było to w kwietniu. Oczywiście, właściciel się nie znalazł i sunia trafiła do miejscowego przytuliska, tj do Przystanku na Cztery Łapy. Takie maleństwo, przełaziło między prętami w boksie , więc nasza Pani Doktór, współpracująca z Przystankiem, zabrała maleństwo do siebie, do Lecznicy. Malutka o wdzięcznych imionach Bab
  3. W pobliżu Kielc w Kostomłotach oszczeniła się sunia. Szczeniaczki znalazły domy... wszystkie prócz jednego. Mamusia razem z sunią potrzebują pilnie pomocy. Domu tymczasowego lub stałego. Telefon 660 843 030 jest do Pani, która je dokarmia. Błagamy o pomoc! Mieszkam w Warszawie, robię im ogłoszenia, błagam pomóżmy im bo one tam przecież zamarzną ;(
  4. Cześć, po 'zauploadowaniu' wszystkich dotychczasowych zdjęć mojej Jenny na serwer i przy pomocy jednej z użytkowniczek forum (Dzięki Agata :eviltong: ) postanowiłem stworzyć galerię mojej suni. :jumpie: Zobaczymy co nam z tego wyjdzie... Mam nadzieję, że zdjęcia zadziałają :siara: Mam dość sporo zarchwizowanych zdjęć suni, nie jestem w stanie ich tu wszystkich dodać, więc dodam tylko część z nich, będę je powoli Wam dawkował :-D A więc Jenny (w rodowodzie Jenny) przyszła na świat w 21.06.2013 roku w hodowli Kociokwik w Puszczykowie. Pamiętam, że od zawsze marzyłem o psie rasy Labrador
  5. Weterynarz poprosił nas,żeby ją zostawić,zostawiliśmy ją na ok.6d, ale zamiast się polepszyć to się pogorszyło, przestała piszczeć o wyjście, zabawki tak samo itp. Zamiast na kontroli zobaczyli nas po tyg na kroplówce, dostawała sterydy, pomagały, ostatniego dnia dostała witaminę B12 i od tego czasu wszystko zaczęło się p...szyć :( Zaczęła strasznie słabnąć, ja cały czas na telefonie z lekarzami z lecznicy, nie daje rady chodzić, stać, na nic nie ma ochoty. :( Przyjechało do niej pogotowie wet, kroplówka niestety znów. Myśleli wszyscy, że pomoże, a tu d..a, Dziś rano tak samo, więc pojechaliśm
  6. Witam! Chyba to będzie mój ostatni post na DOGOMANI! Byłam z nią popołudniu u weta, kroplowa, zastrzyk, myślałam, że się poprawi, ale ni właśnie się pogorszyło i to bardzo. Nie wstawała robiła pod siebie, nic i nic, przeniosłam ją do legowiska. Mąż wrócił i po jakiejś godz, zauważył, że nie oddycha. Prawda, nie oddychała, serce już nie pracowało. :( Umarła :( Nie wiem jak to mogło się stać, kochałam ją ponad własne życie i do tej pory ją bardzo kocham, ale jak to mąż powiedział, wiedziała, że umrze i, że jest teraz w ''psim raju'' :( Nie wiem co mam dalej robić, zupełnie. Płaczę cały czas, ale
  7. Około 6-letnia suczka (Diana vel. Szczęściara) w dniu wczorajszym została znaleziona w rowie. Jak się okazało jest strasznie wychudzona, ma poważny niedowład kończyn tylnych oraz dwa guzy (w tym jeden wielkości jabłka) na listwie mlecznej :( Psina pilnie potrzebuje środków finansowych na karmę specjalistyczną, szczegółowe badania oraz operacje. Każda złotówka na wagę złota. Dzisiaj suczka kolejny raz odwiedzi weterynarza, zostanie wykonane USG + badanie krwi. Jeśli chcesz wesprzeć Dianę: 74 1050 1575 1000 0090 3015 5601 (ING Bank Śląski S.A.) Fundacja Happy Animals ul. Ogrodo
  8. [SIZE="4"][CENTER][SIZE="5"][B][COLOR="navy"]Łatka[/COLOR][/B][/SIZE] to przeurocza półtora roczna sunia. Jest niewielka. W kłębie ma zaledwie 29 cm a wazy jedyne 6 kg. Ma charakterystyczną krótką sierść w biało czarne łatki. [CENTER][CENTER] [IMG]http://i42.tinypic.com/23sytcp.jpg[/IMG] Jest nieco strachliwa, ale szybko pokonuje lęki. Jest bardzo przyjacielska. Uwielbia[/CENTER][/CENTER] być głaskaną i noszoną na rękach. Jest to pies typowo "kanapowy" - ciężko ją z kanapy zgonić :). Jest psem spokojnym i opanowanym . Nie pociąga ją gonienie za piłeczką ani za innymi psami. [C
  9. [CENTER][B]Krysia [/B]to około roczna sunia, którą znaleziono na wsi w okolicach Mielca. Sunia najprawdopodobniej została wyrzucona z samochodu. [B]Krysia[/B] to bardzo towarzyska sunia. Uwielbia ludzi, dobrze dogaduje się z innymi zwierzętami, zarówno psami jak i suczkami. Lubi koty. Sunia jest pełna energii, bardzo ruchliwa i wesoła. Ma 45 cm w kłębie i waży około 6 kg Krysia przebywa obecnie w hoteliku dla zwierząt Terier w Brzyściu koło Mielca. [B]Kontakt w sprawie adopcji Krysi: 606 612 957[/B] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/1461/20110426186.jpg[/IMG] [IMG
  10. Bardzo proszę o dom(y) dla dwóch porzuconych młodych suczek - Mai i Czarnuszki. Są same w pustym gospodarstwie i opiekuje się nimi "na przychodne" tylko stara kobieta, która jest bardzo schorowana i w zimie nie będzie w stanie do nich dotrzeć. Mają około 2 lat, są wysterylizowane, odrobaczone i odpchlone, ładnie chodzą na smyczy, jedzą suchą karmę, są zdrowe. Są bardzo miłe i bardzo towarzyskie, lubią dzieci (na zdjęciu - z moim synem), po bliższym poznaniu - są bardzo czułe. Nie mogę ich wziąć, ponieważ mam już sześć zwierzaków (psy i koty) i mieszkam w bloku. Muszą koniecznie znaleźć dom(y)
  11. Zupełnie niespodziewanie mamy z Ewą nową podopieczną, ale może od początku… Ewa ma bardzo „psiolubną” koleżankę, która ma równie „psiolubną” córkę. Mają do tego 2 swoje sunie w domu i więcej z różnych powodów mieć nie mogą. Obie są jednak „skażone” genem pomagania bezdomnym psiakom, które pojawiają się na ich drodze. Zwłaszcza córka ma niezwykłą umiejętność znajdowania porzuconych psiaczków na różnych wyjazdach. Tym razem znalazła się w małej przygranicznej z Białorusią wsi niedaleko Hajnówki i natknęła się na głodną, prawdopodobnie szczenną niedużą sunię. Nikt na wsi
  12. Aktualizacja 07.01.2015 - Pianka ma miejsce w hoteliku PSIA CHATA. Pojedzie, jeśli uzbieramy na hotelik. Pomocy!! Pianka pojedzie do hoteliku, do którego ma jechać również Krab. Obawiam się, że ze swoim "defektem", (który moim zdaniem czyni ją wyjątkową) nie podoła w schronie. Chcę jej dać szansę poznania co znaczy dom, swoi ludzie, opieka i miłość człowieka. Raczej do tej pory znała tylko takich ludzi, których raczej wolimy omijać szerokim łukiem. PIANKA - jednooka suczka (DO PILNEJ ADOPCJI!!!!). Nie wiadomo, co było tego przyczyną, i czy aby to nie zdecydowało, że Pianka jest psem bezdo
  13. Kruczek i Szara - najprawdopodobniej rodzeństwo, malutkie, młode pieski, które koczowały na rzadko uczęszczanej żwirowni pod Wrocławiem. Wypatrzył je tam Dobry Człowiek - nie mógł przejść obojętnie wobec faktu, że pieski były tam same, a nadchodziła zima. Po kilku dniach udało mu się je złapać i zawieźć do domu. Dobry Człowiek odpchlił je, odrobaczył i zapewnił dach nad głową. Ponieważ ma już dwa swoje psy (w tym adoptowaną sunię), aktualnie szukamy im domu. Przed adopcją sunia zostanie wysterylizowana (w najbliższych dniach), a piesek wykastrowany. Sunia jest bardzo miła, otwarta i ła
  14. Od trochę ponad miesiąca znajduje się u nas 4 miesięczny pies, seter szkocki (River). Nie jest on jednak jedynym mieszkańcem domu, ponieważ od 8 lat zamieszkuje go także sunia rasy maltańczyk (Nela). Niestety, psy niezbyt się ze sobą dogadują. Szczeniak chce się z nią bawić, jej ten pomysł jednak nie za bardzo się podoba. Czasami on wręcz skacze wokół niej, zdarza mu się szczeknąć. Nelka raczej go unika, idzie do innego pokoju, a w najgorszych sytuacjach (gdy River jest bardzo natarczywy) zdarza jej się podgryźć go w łapy. Nie żeby zrobić mu krzywdę, bardziej tak ostrzegawczo. Piesek głównie i
  15. [FONT=Arial][SIZE=2] [SIZE=3][FONT=Calibri]Do niedawna życie kruchej i bezbronnej Nitki było pasmem przemocy – delikatna suczka w konfrontacji z ludzką agresją i okrucieństwem. Mimo młodego wieku jamniczka bardzo wiele przeszła. Była często bita, co spowodowało skręt szyi powodujący, że sunia ma cały czas lekko przechyloną główkę. Na główce ma też kilka blizn, prawdopodobnie od uderzeń ostrymi narzędziami. Nawet fakt, że była szczenna nie powstrzymał jej właścicieli, a właściwie oprawców od przemocy – jedyny szczeniak, który ocalał ma z tego powodu lekko opadającą powiekę. Na szczęści
  16. Dokładniej chodzi o sunię koleżanki:) Przygarnęła ją z ulicy. Została już wysterylizowana i wgl. Jednak okazała się być strasznie agresywna w stosunku do facetów. Z tego co wiem jako szczeniak była w schronisku była strasznie bojaźliwa już wtedy. Potem zaadoptował ją pan krzysiu i potem wyrzucił ja 20km! Od swojego domu! Sunia nie wpuszcza teraz nikogo nawet kobiet. Od razu jak ktoś przekroczy bramę gryzie go po kostkach i nie puszcza. Nie potrafią jej tego oduczyć.
  17. W dniu dzisiejszym w okolicach miejscowości Trawniki znalazłyśmy psiaka w typie bernardyna lub owczarka środkowo-azjatyckiego, suczka. Popytałyśmy ludzi w okolicy i okazało się, że została ona wyrzucona z samochodu już jakiś czas temu.... DOBRY czas temu bo jest bardzo wychudzona, brudna i przestraszona. Cały ten czas czekała w tym samym miejscu na swojego "kochanego" właściciela i podbiegała do każdego przejeżdżającego samochodu w nadziei, że "kochany pancio" po nią wrócił i zawiezie do domu.... Teraz szukamy jej PRAWDZIWEGO domu u osoby która obdarzy ją szczerym i trwałym uczuciem !!
  18. Brązowo - czarna sunia, trochę podobna do beagla, ale mniejsza. Znaleziona w okolicy Jana Pawła w Halinowie. W momencie znalezienia miała na sobie obróżkę, była bardzo wygłodzona i brudna, więc pewnie zaginęła co najmniej kilka dni temu. Weterynarz określił jej wiek na ok.8 m-cy. Waży ok. 7-9kg. Sunia jest bardzo łagodna i przyjaźnie nastawiona do ludzi. Nie ma chipa. Jeżeli do soboty (20.10.2012) nie znajdzie się właściciel oddam w dobre ręce - moja Amstafka niestety stanowi dla niej duże zagrożenie. Może ktoś wie do kogo należy, może ktoś widział ją u sąsiada... tel.79242002
  19. W sobotę, 1 grudnia 2012, niedaleko sklepu Carrefour przy ul. Jana Pawła II znaleziono suczkę. Wygląda na młodego pieska, jest to mieszaniec, podobna do owczarka niemieckiego, ale mniejsza, sięga mniej więcej do kolan. Sunia jest brązowo-czarna, podpalana, ma brązowe łapki i czarny pyszczek i tułów, stojące uszka. Miała na sobie obróżkę (kolczatka/łańcuszek). Sunia jest dobrze odkarmiona, zadbana, ma ładną sierść i nie wygląda na bezpańskiego psa- prawdopodobnie komuś uciekła. To miły, grzeczny, łagodny, kontaktowy psiak, chętnie daje się głaskać, lubi się bawić i zabiega o uwagę człowieka
  20. [SIZE=3][FONT=century gothic]Tola – nasza nowa podopieczna ma około 8 miesięcy. Po adopcji Abi szukałyśmy z Ewą niedużej suni, która mogłaby bez problemu funkcjonować z kotami i staruszkiem Kubusiem u Ani. Natknęłyśmy się na rozpaczliwy apel Myszy1 z grupy Psom na Pomoc o ratowanie psów z Olkusza. Oczywiste było, że jeśli jest tam jakaś mała sunia, będziemy ją zabierać. Na zdjęciach Tola wyglądała na małą sunię. Zgłosiłyśmy więc Myszy, że jeśli jest jakakolwiek możliwość transportu jej do Warszawy, to bierzemy w ciemno. Szczęśliwy traf sprawił, że Mysza1 jechała tam po „swoje” psiaki. Zgod
  21. Witam, szukam domku dla suni ok 5 letniej w typie amstaffa. Waży ok 20 kg, spokojna w domu, do innych psów i kotów podchodzi z rezerwą, jest zdrowa. Nie gryzie mebli, butów, nie brudzi, jeżeli nie ma nikogo w domu po prostu śpi. Lubi przynosić patyki :-) grzeczna i usluchana. Niestety z powodu zmiany miejsca zamieszkania muszę oddać pieska. Szukam odpowiedzialnego domu :)
  22. Witam! Sunia już w porządku, od pukać od 2 tyg brak kroplówki. Jak lekarze ustawili jej karmę, to spuchnięta łapa, a teraz kuleje na lewą tylnią łapę. Najpierw wet powiedział, że po prostu brak ma mięśni i dał jej zastrzyk. A teraz to już w ogóle ciągnie tą łapką, dziś chciał jej dać tabl. Cimalgex 80, ale to spowoduje biegunki. Czy znacie jakieś leki które, by nie spowodowały biegunek? Ja bym jej dała wszystko co może, ale te biegunki i znów ustawienia. Pozdrawiam
  23. Mam problem z moją sunią. Półtorej doby temu urodziła 4 szczeniaczki, jedna niestety była martwa, ale na szczęście reszta maluchów cała i zdrowa:) Przed urodzeniem ostatniego szczeniaczka była Pani weterynarz i poprawiła malucha, bo źle leżał i był bardzo daleko w macicy, ale skórczy nie było, więc podała coś aby je wywołać i 15 minutek później mały był już przy mamusi. Ale problem jest taki, że sunia krwawi po każdym siusianiu(około łyżeczki od herbaty tego jest). Wiem, że musi sie wszystko zagoić, tylko nie wiem ile to może trwać, aż dojdzie do siebie. Drugi problem to to, że Sunia bardzo
  24. [FONT=arial]W dniu 30 kwietnia br. na jedną z klatek schodowych w Mińsku Mazowieckim podrzucono 2 szczeniaczki (sunie). Zostały one natychmiast zawiezione do weterynarza. Są to 2 suczki, które mają około (teraz już) 6 tygodni. Zostały odrobaczone i odpchlone. Szukamy dla nich: [/FONT] [FONT=arial] Szukamy dla nich:[/FONT] [FONT=arial]1. albo domu tymczasowego[/FONT] [FONT=arial]2. albo domu stałego, bo w obecnym miejscu mogą zostać do 13 maja, potem będzie problem :( [/FONT] [FONT=arial]3. Jednej z tych dwóch suczek już chyba udało się znaleźć dom stały - szukamy kogoś kto mógłby spra
  25. Tak więc: mam sunię sznaucera miniaturę. Psy na spacerach zazwyczaj ją denerwują, ale ma też kilka z którymi lubi się trochę pobawić. Dwa lata temu przyniosłam do domu kocię (tymczasowo) i początkowo bała się go/ reagowala agresją. Potem nauczyla się, że tak nie wolno i z czasem bawiły się razem :) Teraz mam w domu tymczaskę, sunię, też małą. Tymczaska jest uległa grzeczna, chce się bawić, ale wie, że moja tego nie lubi. A sznaucerka, no cóż ... chwilami na nią warczy, podgryza jej łapy jakby chciała skarcić (nie robi jej krzywdy) Po prostu ewidentnie jest zazdrosna o nas. Kiedy np. tamta jest
×
×
  • Create New...