Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'pies'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 555 results

  1. Witam, posiadam roczną suczkę-mieszanka yorka i sznaucera.Problem jej polega w jedzeniu, jest wybredna. Ma zakupioną suchą karmę Brit Care Grain-free Adult Salmon & Potato, pierwszego dnia kiedy dostała to wcinała i prosiła o jeszcze. Na drugi dzień kiedy wsypałam jej do miski, powąchała i odeszła..zabrałam miskę i dostała to samo wieczorem- również nie tknęła.. Dostaje też gotowane kurze serca z chlebkiem nasączonym rosołem po gotowaniu- to zjada super, chociaż czasami wybierze same mięso..Próbowałam jej karmę jakoś dosmaczać- gotowałam parówkę i polewałam suchą karmę, ale nie jadła. Ostatnio namoczyłam karmę rosołem po ugotowanych kurzych sercach i je dołożyłam, zjadła wszystko, ale gdy drugi raz tak jej podałam znów wybrała tylko mięso. Chciałabym żeby jadła też suchą karmę, ale ucieka od niej. Jak nasypie do miski to powącha i odchodzi. Tydzień temu nie jadła z 4 dni bo dostawała tylko suche którego nie jadla. Suche z miski nie chce jeść, ale jak jej daje z ręki to zje garstkę. Myślałam żeby zmielić groszki i dosypywać do gotowanego, ale pies też musi coś gryźć :) Pytanie1: Macie jakieś sposoby na takiego wybrednego pieska? Jak podawać suchą karmę zeby jadła i nie marudziła? Pytanie 2: Jakie gotowane jedzenie robić psu? Jakie składniki łączyć? Ps, tak mysle, ze może ta karma ma zły kształt? są to kwadraciki, takie lekkie poduszeczki. Widze, że zanim je pogryzie musi sobie dobrze w pysku ułożyć. Ps 2. Podaje ktoś swojemu pieskowi karmę Josera Festival? Czytałam,ze to dla wybrednych piesków- może ta by jej podpasowała. Polecacie? Jak z kształtem i wielkością?
  2. [CENTER][COLOR=DarkRed][COLOR=Red][B][quote name='"Patiszon"']OD DZIś, TZN OD 11.08.2007r WSZYSCY KTORZY CHCA POLECIC KOMUS JAKAKOLWIEK RASE SA ZOBOWIAZANI DO UZASADNIENIA-DLACZEGO AKURAT TA RASE POLECAJA! WSZYSTKIE POSTY, KTORE NIE BEDA UZASADNIANE WYBOREM RASY BEDA USUWANE! JESLI KTOS NAGMINNIE BEDZIE LAMAL POSTULAT TEGO WATKU BEDE TO TRAKTOWAC JAKO ZLAMANIE REGULAMINU FORUM, A CO ZA TYM IDZIE -> OSOBY TE DOSTANA PUNKTY KARNE [MOD][/quote][/B][/COLOR][quote name='"Patiszon"'] [/quote][/COLOR][quote name='"Patiszon"'][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green] Drodzy użytkownicy i użytkowniczki.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote][/CENTER] [quote name='"Patiszon"'] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Ponieważ jak grzyby po deszczu powstają nowe topiki dotyczące wyboru rasy wpadłam na pomysł, żeby jeden temat poświęcić właśnie temu problemowi.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Będzie on sobie wisiał przyklejony, co by nikt go nie przeoczył.;-) [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Będzie zawierał cenne (bądź mniej cenne) informacje na temat ras (rasopodobieństw i rasoniepodobieństw) ;-) ;-) [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Każdy, kto będzie skłaniał ku powiekszeniu rodziny, ale jeszcze nie do końca będzie wiedział, o co…będzie mógł tu zajrzeć, poczytać, przyznać racje, bądź zaprzeczyć, a na koniec może wybrać konkretna rasę dla siebie.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Na początek wrzucę tutaj linki do tematów, które już są na Dogomanii.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Jeśli watek się rozwinie to w pierwszym poście będę zamieszczała odnośniki do stron, na których pojawiły się informacje o kolejnych rasach.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [/quote] ____________________________________
  3. Zamieszczam swoje ogłoszenie jeszcze tutaj i w "Psach do adopcji", ponieważ od dwóch lat szukam domu dla małego podpalanego kundelka, jak do tej pory bezskutecznie. Psinka siedzi w schronisku w Wojtyszkach koło Sieradza woj. łódzkie i raczej nie ma szans na adopcję, ponieważ schronisko nie wystawiło go do adopcji. Ogłoszenie na OLX nie przyniosło żadnego rezultatu, było kilka zapytań o psa ale jak tylko osoba dzwoniąca usłyszała, że pies jest w schronisku to od razu rezygnowała. Może tutaj znajdzie się jakiś miłośnik małych czarnych podpalanych kundelków. Historia psiaczka jest podobna jak wielu innych, zaufał niewłaściwej osobie, a ta go zawiodła. Przyprowadziła pod blok, dawała jeść, głaskała ale do domu nie wzięła, psiak był w nią wpatrzony jak w obraz. Niestety innym osobom przeszkadzał, ktoś zadzwonił i zgłosił, że pies jest agresywny(takie słowo klucz), przyjechał patrol i zabrał psa do schroniska. To jest bardzo mały psiaczek, raczej nie chodzi na smyczy, gdy był na wolności to biegał swobodnie.Dysponuję tylko jednym zdjęciem już zrobionym w schronisku, sama nie zdążyłam zrobić. Może tutaj znajdzie swojego pana? Jak do tej pory nikogo nie zainteresowało moje ogłoszenie, dodam tylko, że jakiś czas po tym jak psiak został zabrany do schroniska kontaktowałam się z Wojtyszkami i zapytałam dlaczego pies nie został wystawiony do adopcji. Odpowiedziano mi wówczas, że pies jest agresywny i to jest powód, aż "mi szczęka opadła z wrażenia" jak to usłyszałam, bo to taki spokojny psiaczek, widocznie jego zachowanie to reakcja na schronisko. Wyciągnięcie go z Wojtyszek graniczy z cudem. Najlepszy byłby dom tymczasowy i przygotowanie do adopcji, ale z Wojtyszkami ciężko się rozmawia albo ja nie umiem, nie wiem czy by wydali psa do DT i czy taki się w ogóle znajdzie?
  4. Mam do sprzedania Masivet 150mg - 30 szt (450zł) w całym opakowaniu oraz 8szt (14zł - 1 szt) z otwartego opakowania. Poza tym 48szt ( 4 zł - 1 szt ) w blistrze Dermipred Vet 20mg Proszę o kontakt na email: [email protected]
  5. Dzien dobry. Moj 3 letni pies, którego mam od 1,5 roku, za bardzo interesuje sie innymi psami. Bedac na spacerze, gdy widzi innego psa zachowuje sie jakby chciał go zagryzc (wiadomo, że tego nie zrobi bo tak naprawdę jest bojazliwy, do tego wychowuje sie z drugim psem, suczką). W momencie, gdy z daleka idzie inny pies zaczyna sie szarpać i ciagnac w jego strone, a gdy jest juz blisko, ciezko jest mi go utrzymać, szczeka, warczy, zachowuje sie jak agresywny pies. Jest to dosyć uciazliwe, próbuję go tego oduczyć komendą '' do przodu '' oraz '' odcinaniem'' go nogą od strony drugiego psa. Niewiele to pomaga. Juz niewiem co moge zrobić. Licze na pomoc i z góry dziękuję.
  6. Cześć, Przedwczoraj pies w nocy zwymiotował czymś co zjadł z dworu, nie wiemy do końca co to konkretnie było, ale zauważyliśmy że dzieje się z psiakiem coś nie tak. Poszliśmy do weterynarza, miała wtedy 39 stopni (jest to nie za duży kundelek, waga 9kg) dostała antybiotyk, była pod kroplówką i miała zrobione usq żeby sprawdzić czy coś nie zalega w żołądku. Żołądek pusty, natomiast wątroba nie wyglądała dobrze, dlatego pobrano jej krew do badań. Dzisiaj z rana wymiotowała żółtą pianą, od razu poszliśmy do weterynarza ponownie, okazało się że wyniki bardzo złe, bardzo mało czerwonych krwinek i zaproponowano nam transfuzję krwi, zdecydowaliśmy się na nią. Aktualnie jest 2 godziny po transfuzji, lekach wspomagających krzepnięcie krwi oraz kroplówce, nie wymiotuje, dużo pije ale nie chce narazie jeść. Krwi nie zauważyliśmy w wymiotach, moczu czy kale. Czy są szanse, że wyjdzie z tego? Pocieszam się, że nie było krwi i że dużo pije, ale nie wiem czy słusznie..
  7. Witam, mój pies cierpi. Od 3 tygodni wymiotuje, zaczęlo się to gwałtownie, z dnia na dzień. Dodatkowym objawem stały się powiększone węzły chłonne na szyi (w badaniu nie wykryto w nich nowotworu), jednak nadal oczekuję na wyniki biopsji z krezki i węzłów żołądka. Początkowo wymiotował żółcią, teraz śliną i resztkami pożywienia (czasem żółć nadal się pojawia). Jest wychudzony i nie przypomina siebie (apatyczny, słaby). Ciężko jest mu oddychać. W wyniku gastroskopii oraz USG okazało się, że odźwiernik jest cały czas otwarty. W wynikach krwi wyszły podwyższone granulocyty oprócz eozynofili (one były poniżej normy), podwyższone monocyty, bardzo niska amylaza, obniżone PLT. Błagam o pomoc, nie mogę patrzeć jak się męczy, bardzo chciałabym żeby wyzdrowiał. Może miał ktoś podobną sytuację? Leki jakie dostaje: Prevomax, Heliacis 40, Metoclopramidum, Encorton 1 mg tabletki sterydy, 100ml płynu ringera
  8. Hej! Szukam sprawdzonego szamponu i odżywki dla DON-ka, suczka ma 9 miesięcy. Przydało by się coś na poprawienie koloru i rudego i czarnego, na grzbiecie ma trochę przesiane a źle to wygląda. Myślałam o over zoo. Pomożecie?
  9. Witam. Od niedawna posiadam suczkę od innego właściciela z ogłoszenia. Zaniepokoił mnie stan jej zębów, ponieważ na dole i na górze (pomiędzy kłami) na każdym ząbku posiada czarną kropkę lub dwie. Czy to jest próchnica? Co należałoby z nimi zrobić, proszę o poradę
  10. www.dogspawer.pl - sklep online z akcesoriami spacerowymi dla psów. Znajdziesz tu obroże z klamrą, półzaciskowe, smycze miejskie, przepinane, szelki guard, pasy do auta oraz inne akcesoria. Tworzymy z sercem i nutką humoru niepowtarzalne grafiki, które przenosimy na akcesoria dla Twojego pupila. Wszystkie nasze produkty szyjemy ręcznie dobierając materiały najlepszej jakości oraz zwracając uwagę na najmniejsze szczegóły. Produkty marki PAWer tworzymy z myślą o naszych psich przyjaciołach. To specjalnie dla nich wybieramy półprodukty najlepszej jakości, które są przede wszystkim komfortowe i bezpieczne w użytkowaniu. Zapraszamy na https://dogspawer.pl/ <3
  11. Witam, zaczęło się od tego że jak gdzieś z daleka się przechodziło obok psa to on już piszczał, więc zabraliśmy go do wet. który stwierdził po dokładnym badaniu że bardzo nie podoba mu sie jego brzuch ponieważ ma bardzo twardy, z badania krwi nic nie wyszło po za tym że jest troche odwodniony ale spowodowane było to ty że stracił apatyt kompletnie (a to jest ten rodzaj psów które za szynkę zrobi wszytko). Lekarz dał zastrzyki ponieważ stwierdził że to najprawdopodobniej mocna niestrawność, musiał coś zjeść niezbyt dla niego i strasznie go to boli. Kiedy wróciliśmy od lekarza zaczęło się poprawiać, zaczął szczekać, pić, zaczął być wesoły, tak jak normalnie. NA drugi dzień rano okazało się że wogóle nie może stanąć na tylnie łapy (pies ma ok 15-16kg, śreniej wielkości) i wygląda to tak jakby miał sparaliżowane te łapki, ciąga je za sobą.... od razu telefon do wet. który przyjął go jeszcze tego samego dnia, po zbadaniu lekarz nie wyczuł żadnych obrzęków, stwierdził że to albo coś takiego jak u człowieka korzonki, albo stan zapalny.. podał mu silne leki sterydowe, które mają zacząć działać dopiero dziś (podał je wczoraj) i jeszcze 3 inne zastrzyki ale nie widze kompletnie zadnej poprawy, dodam jeszcze ze apetyt ma, jak się mu podsunie pod nos jakąś parówkę pokrojoną to je z apetytem, pije wode nie zbyt duzo ale tak całkiem normalnie, a wczoraj załatwił się (tak dość normalnie). Dziś zauważylismy ze sika tez pod siebie i wyglada na to ze chyba nie ma czucia w tych okolicach ale moze sie mylimy w tej kwesti ze poprostu robi jak mu sie zachciewa... poradzcie prosze co mamy robic bo serce nam pęka jak na niego patrzymy jak sie męczy...
  12. Piesek ma 6 lat. Pilnie szuka domu. Jest nie ufny, jest w trakcie resocjalizacji. Adres: Link
  13. Mój pies wczoraj zjadł połowę cytryny i dzisiaj wymiotował dwa razy. Nie jestem pewna czy to z tego powodu, ponieważ byliśmy wczoraj na spacerze i możliwe ze coś tam zjadł. Często na naszym osiedlu ludzie wyrzucają rożne resztki jedzenia.
  14. Witam mam pytanie, nie znam się kompletnie na psim prawie ale chciałbym zgłosić sąsiadów mianowicie sprawa wygląda tak że ich pies jest cały dzień przywiązany do płotu, przywiązują go gdzieś około 6/7 rano a odwiazuja dopiero koło północy, pies jest przywiązany na lince która nie ma nawet metra, siedzi cały dzień na dworzu nikt mu nawet wody nie przysznosi a karmie to już nie wspomnę.. Dziś jest okropny mróz godzina 22 a on nadal przywiązany.. Chciałabym bardzo mu pomóc i moje pytanie brzmi gdzie mogę to zgłosić, jak to wygląda? Proszę o wszelkie porady w tej sprawie. Uratujmy tego psiaka
  15. Dawno nie zakładałem tematu i nie wiem co się zmieniło, ale gotowy opis będzie chyba najlepszy. Marcelka zabraliśmy 2 września od jego opiekunów. Pies, który nie ma... Został w lecznicowym szpitaliku, a ja wracając do domu, zabieram jego obraz. Jadąc tramwajem zamykam oczy i pod powiekami - widzę go. ...psa, który nie ma oczekiwań - najprawdopodobniej, zupełnie zwyczajnie, z powodu braku sił. Kiedy siadam na podłodze przed lecznicową szpitalną klatką nie wychodzi do mnie, nie wącha natarczywie, nie cieszy się, ale też nie chowa się przede mną. Stoi i patrzy. A gdy wyciągam rękę - kładzie mi łeb na dłoni. Dopiero, gdy głaszczę i mówię cicho - ogon zaczyna się poruszać lekko, w geście przywitania. Pies, który nie ma... nie tylko grama tłuszczu, ale ma też zaniki mięśni do tego stopnia, że w zasadzie nie wiadomo, co porusza jego ciałem, gdy idzie. Pies, który nie ma... najprawdopodobniej żadnej poważniejszej choroby, która tłumaczyłaby jego stan, a to, co mu dolega jest efektem doprowadzenia go do tego stanu właśnie. W piątek zobaczyliśmy jego zdjęcie przysłane przez znajomą. W piątek też, natychmiast, udało się zorganizować transport i przywieźć go do Torunia. Stał na łańcuchu, pilnując pola kukurydzy. Miał mieć 15 lat i 'wyglądać nowotworowo' i 'pewnie trzeba będzie go uśpić'. Ma około 4 do 6 lat. Waży 9,5 kg, choć powinien około 15, może nawet nieco więcej. Miał na sobie miliardy pcheł, a w sobie ma mnóstwo pasożytów. Ma apetyt, je zachłannie. Dostaje małe porcje jedzenia i kroplówki, a od jutra zaczynamy pełną diagnostykę. Pies, który nie ma... imienia, bo to, z którym go oddano, nie wzbudza w nim żadnej reakcji. Do jutra można wylicytować prawo do nadania mu nowego, na jego wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/147334779047124/ Pies, który nie ma oczekiwań... To, co mnie porusza w takich zwierzętach, to nie ich spojrzenie. Porusza mnie biologiczny opór przed nieistnieniem. Ciało w takim stanie nie powinno nawet chcieć żyć. A żyje. Istnieje. To, co ja 'wyczytam' w tym spojrzeniu jest po mojej stronie - może być złudne, nieprawdziwe. Ale ten opór - instynkt przetrwania - jest po stronie tego stworzenia; jest jego własne, najprawdziwsze. To nie temu spojrzeniu ulegam i pomagam, ale tej woli, która nie zależy od mojego chcenia, bądź nie. Pomóżcie nam.
  16. Witam serdecznie, za kilka godzin mamy długą podróż bo aż 6/7 godzinną. Dostaliśmy dla naszego 13 letniego psiaka który "wariuje" w aucie, aczkolwiek nie wymiotuje, nic z tych rzeczy Torecan na podróż w czopkach. Zawsze dostawał coś innego, tym razem to. Nie jesteśmy pewni czy podać go 30 minut czy 2 godziny przed podróżą. I czy na pewno jest bezpieczny! Proszę o pilną poradę :) Edit: Pies od szczeniaka choruje na padaczkę
  17. Witam jestem tu nowa i to jest moje 1. Pytanie czy ta karma ma dobry skład chodzi mi o dolinę Noteci z jagnięciną dla juniora.Skład: kurczak 22% (wątroba, żołądki), rosół, wieprzowina 18% (serca, mięso wieprzowe) , jagnięcina (płuca, wątroba), wołowina 6% (płuca), indyk 5% (skóry), jaja 5%, marchew 2%, węglan wapnia, trójpolifosforan sodu, drożdże piwne 0,2%, chlorek potasu, olej z łososia 0,15%, nasiona psyllium 0,1%, olej lniany 0,08%, jukka Mojave 0,02%. Składniki analityczne :białko-11%, oleje i tłuszcze surowe-7%, popiół surowy-2%, włókno surowe-0,7%, wilgotność-78%, wapń-0,3%, fosfor-0,25%. Dodatkidietetyczne\kg : witamina D3- 450 IU, witamina E-40 mg, E6\Cynk-30 mg, E4\miedź-3 mg, E5\ mangan-2 mg, E2\jod-0,3 mg To tyle i co uważacie ? (Cały opis) Pozdrawiam :)
  18. Witajcie. W niedzielę na trasie k. Sobienie Jezior znalazłem czarnego kundelka z białym krawatem i białą łapką. Psiak błąkał się po ruchliwej obwodnicy, chwila i znalazł by się pod kołami. Obecnie stacjonuje unas (mieszkan z dziewczyną) w Warszawie i szuka przytulnego domu, najlepiej z ogródkiem bo psiak ma niespożyte pokłady energii. Psiak jest super towarzyszem, na oko ma 1,5 roku - ale zachowanie szczeniaka. Bawi się zabawkami, biega, podskakuje. Ani razu nie użył zębów w stosunku do człowieka. Z nami zostać nie może, bo mamy 3 koty i 28m2. A od października zaczynamy tryb życia "nie ma mnie w domu 12 godzin". Dlatego ma czas do Października. Dodam, że psiak jest zaszczepiony na wściekliznę, odrobaczony i odpchlony na miesiąc. W czwartek (17.09) ma zaplanowaną kastrację. Więcej informacji i zdjęcia na OLXie mej lubej: http://olx.pl/oferta/znaleziono-czarnego-psa-z-bialym-krawatem-i-skarpetka-CID103-IDbCqbz.html Będę wdzięczny za udostępnianie informacji, choćby na facebooku - ma taką moc przecież! Z góry dzięki za pomoc - pozdrawiam.
  19. Witam była dzisiaj u nas koleżanka i ma ona pewnien problem. Otóż pochodzi ona z małej miejscowości takiej do 1500 mieszkańców w sumie jest tam nawet pare gospodarstw ale to mały procent, kilka zakładów no i wiadomo las łąki dużo zieleni i przestrzeni;) A problemem są bezpańskie psy, w sumie nie wiadomo czy bezpańskie czy jakie. Ma ona suczke wysterylizowaną, zadbaną no i po wszystkich szczepieniach którą "adoptowała" od znajomej nie dawno no i pojawił się problem. Wczesniej na to nie zwracała uwagi ale te psy cały czas lataja na łąkach i w oklicach lasu do ludzi podobno nie są agreswyne no ale odkąd koleżanka ma psa dowiedziała że nie są wcale takie przyjazne. Otóż ona ma dom z ogrodem ale wiadomo że teraz jest ładna pogoda a ona jak i pies lubią ruch;) biegają razem do lasu, tam był spokój, problem pojawił się gdy wracała z psem, te bezpańskie podbiegły i zaczęły niby sie witać ale tej suczce koleżanki sie to nie spodobało i zaczeła odganiac je na co te zaczeły warczeć. Koleżanka przywołała suczke wzieła na ręce mimo że ta lekka nie była i szybko do domu na szczęście była blisko, a te psy zaczęły ją obskakiwać chyba nie muszę mówić że się mocno przestraszyła. Jednak nie chodzi tylko o to że te psy tak robiły a o to że nic o tym psach nie wiadomo, kogo są, skąd czy szczepione. Jest to mała miesjcowość ale ludzie się sobą nie interesują dopóki cos sie nie stanie, jest to taka specyficzna społeczność, nikt nie wie kogo te psy są, wiadomo tylko że są od dawna a nieraz przybywa latem (chyba wiadomo dlaczego:/) i nie raz ubywa (najczesciej potrącone). Koleżanka podejrzewa że są to psy "zakładowe" te które mają pilnować zakładów lub te z gospodarstw na obrzeżach miasteczka. Tylko sęk w tym że ta sprawą od dawna nikt sie nie intersuje do "centrum" się nie zbliżają, ludzi nie atakują niech sobie biegają. Wiadomo straży miejskiej nie ma, schroniska też nie i to w całym powiecie, a policja niby jest ale jakby jej nie było. Co więcej gmina mówi że u nich nie ma problemu bezpańskich psów:/ Jest grupa osób która pomaga psom ale oni to robią z własnych środków i tylko w swojej gminie, poza tym te niby bezpańskie na głodne nie wyglądają:/ Koleżanka nie wie co robić nie wie do kogo się zgłosić ta gmina nie ma przytuliska wątpie by mieli podpisaną jakąkolwiek umowę ze schroniskiem skoro problemu nie ma. Boi się też że jak zacznie coś robić to ludzie zaczna ją piętnować "bo czego ona się czepia" jesli te psy należa do tych gospodarstw badź tych zakładów. W sumie sama powiedziała że jak psa nie miała to problemu tez nie widziała, podpytała innych którzy posiadają psy czy im też to przeszkadza jednak oni najczęściej jej odpowiadali "żeby się coś pozytecznego zrobiła a nie głupotami zajmowała" Ona sama nie wie czy przesadza ale boi się teraz wyjść do lasu czy na łąki z suczką bo nie wie co nastepnym razem się stanie jak te psy podlecą czy nie zaatakują jej psa bądź pogryzą i czymś zarażą:/ Pytanie czy można w ogóle coś z tym zrobić? Czy jest ktoś może w pdoobnej sytuacji lub pochodzi z małej miejscowości? Jak w innych miasteczkach i wsiach rozwiązuje takie problemy. Ja ogólnie sądze że taki problem dotyka więcej mniejszych miejscowści i wsi:/ Chciałem coś kolezance poradzić ale szczerze powiedziawszy sam nie wiem co:/
  20. Aldi (383/15) przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach od 10 czerwca 2015r. Ma około roku. Jest średniej wielkości psem (35 cm w kłębie). Jego sierść jest krótka i łatwa w pielęgnacji. Na smyczy trochę ciągnie, ponieważ to bardzo energiczny i ciekawy otaczającego go świata psiak. Aldi to radosny i żywiołowy szczeniak. Uwielbia się bawić. W kontaktach z ludźmi wykazuje dużo entuzjazmu. Bardzo cieszy się na widok każdej znanej mu osoby. Kiedy tylko zacznie się go głaskać, prosi o więcej. Również do psów jest przyjaźnie nastawiony. Z większością z nich się dogaduje, a nawet wykazuje chęć zabawy. Jego tresura czasem bywa trudna, ale da się nauczyć. Jest w trakcie przyswajania podstawowych komend. Aldi to cudowny psiak i nie da się go nie lubić. Szuka domu, który zapewni mu dużo zabawy i miłości.   Kontakt w sprawie adopcji: 602814956  
  21. Witam, Mam problem z moim 5 miesięcznym szczeniakiem rasy Staffordshire Bull Terrier. Problem wygląda następująca , gdy wychodze z nia na spacer z dala od aut jest ok , zawsze idzie tam gdzie ja chce nie ciągnie ,w skrócie zero problemu lecz gdy usłyszy hałas z samochodów lub inny głośny dźwięk zaczyna uciekać , wyrywać się , nie chce dalej iść i kładzie się. Sprawia mi to kłopot ponieważ mieszkam w mieście i boje sie o jej zdrowie poniewaz zazwyczaj zaczyna sie dusic. Bardzo prosze o pomoc.             Mateusz S.
  22. MYTOS       Zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany średniej wielkości (ma ok. 50cm w kłębie) sympatyczny pies ok roku W schronisku od 14.06.2015     To pies w typie teriera irlandzkiego. Jest młody, ale gołym okiem widać, że doświadczony przez los. Ma skaleczony ogon, ucho, liczne rany na skórze. Ma reakcje lękowe, boi się ruchu ulicznego, obcych ludzi... W pierwszym kontakcie jest więc zdystansowany, wystraszony. Jest przy tym łagodny - pozwala się dotykać, podnosić, nie gryzie, nie szczeka. Stosunek z innymi psami bardzo dobry - chętnie wita się i chce się bawić, nie wykazuje agresji. Na smyczy chodzi ogólnie ładnie, wyjątek stanowią przypadki: że coś go zainteresuje - wtedy próbuje się wywinąć, lub wystraszy - zapiera się. Mytos nie potrafi wykonywać komend, ale jest młody więc nauka na pewno nie będzie problemem.     zdjęcia:  https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Mytos396151RokOk50CmIwonaBzdyk   Kontakt w sprawie adopcji : Iwona 509856668  
  23. Na wstępie przepraszam, jeśli taki temat już był, ale nie mogłam go znaleźć.   Nela, gdy dostanie nową zabawkę, cieszy się, skacze, biega za nią ale też przynosi. Problem zaczyna się, gdy zostaje z nią sam na sam - wtedy ciągle leży obok niej i pilnuje, nie da jej sobie zabrać. Problem jest też wtedy, kiedy po zabawie chowam zabawkę - przeszukuje wtedy cały dom w poszukiwaniu nowej zabawki. Jest to dla mnie problem ponieważ wtedy ona nawet nie chce wyjść na dwór... Wiecie może, czy da się jej to oduczyć? PS. W lutym była wysterylizowana, a po sterylizacji dostała też nowe zabawki których właśnie nie pilnowała - ale to były albo szarpaki, albo zwykłe gumowe ringo, piłeczki itp. chciałabym jej teraz dać atrakcyjniejsze, piszczące zabawki - spróbować? Co zrobić, jeśli będzie jej pilnować lub szukać?    
  24. Od około tygodnia w Pszczynie (okolice ul. Katowickiej) i Piasku błąka się piesek średniego wzrostu - beżowo - czarnej maści. Ma czerwoną obrożę. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, cieszy się na ich widok, ale boi się podejść - jest wystraszony. Wcześniej nie był tu widywany. Często chodzi środkiem ulicy, między samochodami jakby czekał, aż ktoś w końcu otworzy drzwi (przypuszczamy, że został wyrzucony z samochodu w tych okolicach, ale może po prostu komuś uciekł i teraz nie może znaleźć drogi do domu)? Na razie piesek nie pozwala do siebie podejść i za każdym razem mimo merdania ogonkiem ucieka na bezpieczną odległość. Wystawiam mu jedzenie i wodę przed ogrodzenie, ale to na dłuższą metę nie wystarczy. Z dnia na dzień jest coraz bardziej zagubiony. Chciałabym mu pomóc - znaleźć (nowego bądź obecnego) właściciela i dom.   Poniżej załączam zdjecie pieska.   Czy ktoś go rozpoznaje? Może jest w stanie mu pomóc i zaofiarować tymczasowe/stałe schronienie?   Proszę o kontakt.   Aleksandra 605284562    
  25. Witam. Jestem zmuszona oddać w dobre ręce psa, którego ponad 2 lata temu sama przygarnęłam. Schował się u mnie w garażu podczas burzy. Był wychudzony i zaniedbany, zaopiekowałam się nim. W tym czasie w wieku 14 lat zdechł mój ukochany piesek, nie byłam gotowa na to żeby mieć kolejnego psa. Znalazła się osoba chętna do przygarnięcia Nero (bo tak się wabi), jednak zwlekała z decyzją a później się rozmyśliła. Tak więc Nero został ze mną. Jednak w czerwcu mam możliwość wyjechania za granicę, dlatego szukam dla niego domu. Moi rodzice nie żyją, nie mam rodzeństwa, ani osoby u której mogłabym psa zostawić. Mama mojego narzeczonego miała się nim zająć, jednak sama ma psa, dość chorowitego, którego stan ostatnio się pogarsza. Wymaga stałej opieki, dlatego nie jest w stanie zająć się drugim psem. Nero oddam tylko w ręce kochających zwierzęta ludzi, pies jest niesamowitym pieszczochem. Uwielbia być głaskany i kiedy ktoś go przestaje głaskać narzuca pyskiem rękę osoby na swoją głowę, żeby go dalej głaskać lub kładzie w tym celu łapkę na kolano :) Lubi się też przytulać i wtulać. Gdy czegoś chce (najczęściej pieszczot) kładzie głowę na nodze właściciela i patrzy błagalnym wzrokiem „kota ze Shreka” i nie sposób mu wtedy odmówić :D Uwielbia długie spacery i zabawy, np. patykiem. Czasami znajduje takiego patyka, przynosi go w zębach do domu, a potem go podrzuca w górę, gania za nim, a na koniec obgryza :) Ostatnio szałem jest ganianie za światełkiem od lasera :D uwielbia to robić i zachowuje się jak kot, biegając po całym domu i próbując upolować czerwone światełko :P Lubi jazdę samochodem, niemal sam do niego wskakuje.   W nowym domu mogą być inne zwierzęta, najlepiej sprawdzi się towarzystwo innego, młodego i skorego do zabawy psa, gdyż Nero lubi zabawy z innymi psami. Najlepszy byłby też dom z ogrodem, dlatego że Nero uwielbia przestrzeń, a w bloku gdzie mieszkam ewidentnie źle się czuje i gdy tylko jest ciepło cały czas chce siedzieć na balkonie, a nie w domu lub prosi, żeby wyjść z nim na dwór. Jest obyty z kotami, w domu mam 2, z którymi żyje w zgodzie. Wiadomo, że na początku i Nero i koty muszą się przyzwyczaić do swojego towarzystwa. Dłużej schodziło, zanim kot przyzwyczaił się do psa, natomiast Nero szybko uczył się, że to jest „swój” kot i nie wolno mu zrobić krzywdy. W tej chwili koty się go nie boją, zaczepiają go do wspólnej zabawy :) Żył w zgodzie nawet ze szczurkami, które swego czasu hodowałam :) Nero nie jest hałaśliwym psem, nie jest typem „dziamotka” :) Szczeka wtedy, kiedy już musi, np. kiedy ktoś zapuka do drzwi.   Gdy go przygarnęłam weterynarz określił jego wiek na ok 15 miesięcy, wobec tego teraz może mieć ok 4 lat. Jest to pies średniej wielkości, mieszaniec kundelka z amstafem. Jest czarny, gdzieniegdzie z odcieniem czekoladowym i ma charakterystyczną dla amstafa białą pręgę przechodzącą pomiędzy oczami i biały „krawat”. Ma także typowe dla tej razy umięśnienie, cienki ogon i krotką sierść - jednak nie jest tak „napakowany” i masywny jak rasowe amstafy. Waży ok 15 kg.   Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu nowego domu dla Nero. Dla zainteresowanych mogę przesłać na maila więcej jego zdjęć, mogę nawet nagrać filmik, który chodź trochę ukaże, jakim Nero jest fantastycznym psem. Dowiozę też Nero na miejsce do nowego domu. Ciężko będzie mi się z nim rozstać, jednak wiem że to dla jego dobra, bo za żadne skarby nie chcę, żeby trafił do schroniska. Bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam, Justyna.          
×
×
  • Create New...