Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'amstaff'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 77 results

  1. Witam. Jesteśmy nowi na forum Na początku zaznaczę że psy(3) są z rodowodem Fci i jesteśmy zarejestrowani w IKC. Mam 2,5 letnia suke którą zamierzam pokryć swoim reproduktorem także 2 letnim Będzie to pierwsze krycie obojga psów . Suka ma w tej chwili cieczkę,13 dzień dzisiaj barwa zmieniona na jasny różowy. Pies suke tylko wyluzuje na nic więcej nie może się zdobyć ponieważ suka odrazu pokazuje zęby. Wogole się nie nakręca. Przy poprzednich cieczkach bylo na odwrót, teraz jest spokojny. A ja zglupialam, nie wiem co robić Będziemy wdzięczni za wszelkie podpowiedzi. Widget span
  2. Witam , posiadam 13 miesięcznego Amstaffa. Pies jest bardzo kochany i żywiołowy. Bawi się z każdym psem bez względu na rasę i rozmiary. Problem polega na tym,że nie potrafi odróżnić kiedy pies chce się bawić A kiedy ma źle intencje. Często jest tak ,że pies go atakuje A on odbiera to jako zabawę w ogóle nie biorąc pod uwagę zagrożenia. Psy to gryzą, warcza na niego A on odbiera to jako formę zabawy. Obawiam się , że kiedyś któryś naprawdę go zaatakuje A on nie będzie potrafił się obronić. Czy kiedyś dojrzeje i zacznie odróżniać dobre od złych zamiarów innego psa?
  3. Witam. Jestem tu nowy. Od miesiąca posiadam przepiękną mieszankę amstaffa ze staffordshire terrier. Pies w Boże Narodzenie skończył rok. Przebywając ze mną i moją dziewczyną w domu nie sprawia większych problemów, szybko sie uczy i nie "wchodzi nam na głowę". Pies zrobił ogromne postępy na spacerach w chodzeniu na smyczy, z początku ciągnał w zaparte i nic nie pomagało, teraz już chodzi przy nodze i musze go tylko korygować. Z początku kiedy widział na spacerze innego psa, mocno się ekscytował, szczekał, skakał, ogónie wpadał w szał. Teraz jest nieco lepiej, staram sie go uspokajać i nagradzać kiedy sie uspokoi i przejdzie obojętnie, chociaż nie zawsze się to udaje. Pewnego razu w parku spotkaliśmy psa pasterskiego (przeraszam za określenie, nie wiem co to za rasa) pieski się polubiły i zaczeły razem bawić. Kilka dni później na spacerze poznaliśmy maltańczyka, z początku psy wydawały się skore do zabawy gdy w ułamku sekundy mój staffik rzucił się na niego i złapał bardzo mocno za ucho. Na szczęście obyło się bez żadnych obrażen. Podobna sytuacja powtórzyła się kilka dni później z kundelkiem podobnej wielkośći co poprzedni maltańczyk. Co mam robić? Gdzie twki problem? Jak zapobiec podobnym incydentom? Nie chce izolować swojego psa od reszty, dodam, że mieszkamy w Anglii i dobre 8 na 10 psów to właśnie małe rasy z którymi mamy największy problem.
  4. Hej! Zdecydowałam się napisać na forum i poprosić Was o rade w sprawie wyboru psa. Przeszukałam już chyba cały internet, hodowle jak i różne fora w szukaniu odpowiedzi, mianowicie zastanawiam się nad Amstaffem. Bardzo dużo o nich wiem, dużo przeczytałam, ale chciałabym też dowiedzieć się o nich coś od ludzi, którzy takiego mają w domu. O jego wadach i zaletach. Przeczytałam mnóstwo opinii, że dobrze wychowany jest kochany, lizus, uwielbia ludzi itp. Z jednej strony fajnie, bo nie ma strachu przed zaproszeniem znajomych do mieszkania, z drugiej strony nie chciałabym, żeby był aż taki towarzyski, bo jak niektórzy pisali wręcz "włażą na kolana gości". Razem z chłopakiem myśleliśmy również o Akicie Japońskiej i tu też proszę o wypowiedź ludzi, którzy takowe mają. Również przeczesałam cały internet, a w ich sprawie nawet zadzwoniłam do hodowli (wiem, że to nie to samo co wizyta, ale i na to będzie czas). Pies byłby w bloku. Akita Japońska jak wszyscy wiedzą ma tak naprawdę ciężką do pielęgnowania sierść, a nie chciałabym żeby też w czasie linienia całe mieszkanie było białe, czy biało-rude. Z tego co się też dowiedziałam to wbrew pozorom Akita ma trudniejszy charakter niż Amstaff. Nie znalazłam nigdzie takiego porównania w internecie, a zastanawiamy się z chłopakiem nad tym bardzo poważnie. Wiem też, że niektórzy pisali, że akita w bloku się przegrzeje, z czym się raczej nie zgadzam bo jak wiadomo nie od dziś, w lato jest chłodniej w mieszkaniu niż na dworze, natomiast Pani z hodowli powiedziała, że z własnego doświadczenia wie, że Akity, które sprzedała i są w blokach mają lepszy kontakt z właścicielem i są często lepiej wychowane. Zależy mi na psie obronnym i stróżującym. O Amstaffie przeczytałam, że nie są to psy stróżujące, a włamywacza całkiem możliwe, że by nie zaatakowały. To wszystko to wiedza teoretyczna... Bardzo proszę o radę i informacje, głównie w porównaniu tych dwóch ras, ale również chętnie poczytam i sprawdzę inne rasy, które zaproponujecie.
  5. Witam, Czytałam dużo wątków dotyczących szczekania naszych pupili na obcych ludzi. Ja niestety miałam pierwszy raz taką sytuację.. z dzieckiem, dziewczynką która doskonale zna naszą suczkę. Luna to mieszanka amstaffa z bokserem. Jest wesołym i kochającym psem. Ja i partner wychowujemy ją bez jakiejkolwiek agresji, z dużą dozą uczucia. Jest posłusznym psem i wie kto w domu jest górą. Rodzina i sąsiedzi ją uwielbiają. Ma kontakt z wieloma psami. Świetnie dogaduje się z suczkami i psami małej rasy. Dlatego byłam pełna zdziwienia ostatniej sytuacji. Na spacerze spotkałyśmy naszą sąsiadkę z córką. Jak zwykle dziewczynka chciała się przywitać z Luną. Luna chętnie podbiegła do niej, ale gdy powąchała jej rękę, cofnęła się nagle i zaczęła na nią szczekać głośniej niż kiedykolwiek. Dziewczynka wystraszyła się, tak jak i ja. Odciągnęłam od niej Lune. Luna chowała się za mną i szczekała non stop. Dała się pogłaskac sąsiadce, ale jak podchodziła i wąchała dziewczynke to od razu na nowo szczekała. Dziewczynka raczej juz nie zblizy się do Luny, za to ja jestem dość zaniepokojona. Po powrocie do domu opowiedziałam o wszystkim chłopakowi. Twierdzi że Luna się jej bała bo wyczuwała innego psa. Otóz dziewczynka mieszka z suką rasy amstaff. Ta amstaffka kiedyś próbowała rzucić się na naszą Lunkę. To było dość dawno, choć ja dowiedziałam się przy tej rozmowie. Czy to możliwe żeby Lunka wyczuwała pieska i ze strachu obszczekała to dziecko? Dlaczego łagodnie reagowała na matkę? Zadaję to pytanie na forum ponieważ spodziewamy się dziecka, a ta sytuacja zaniepokoiła mnie. Kocham moją suczkę z całego serca i nie chcę traktować tej sytuacji jako objaw agresji. Dlatego wolałam poradzić się kogoś, kto miał podobną sytuację. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
  6. Żeby móc się od czasu do czasu pochwalić moim maleństwem a tym samym nie zaśmiecać Chrustkowego [*] wątku (http://www.dogomania.pl/forum/threads/196675-Chrustek-i-Lola) to zakładam nową galerię. Mój wymarzony Dogo Canario. Mulder Hava Nagilla FCI urodzony 07.05.2012r w szczecińskiej hodowli. Jeszcze w rodzinnym domu (zdjęcie pożyczone ze strony hodowli) Rodzice I smrodek :)
  7. Od trzech tygodni w schronisku w Skierniewicach przebywa przeurocza Febe – młoda, około półtoraroczna sunia w typie amstaffa. Znaleziona została skrajnie wychudzona z 5 szczeniakami. Karmi je teraz i opiekuje się nimi. Jest pogodna, bardzo nastawiona na człowieka i chętna do pracy. Ma w sobie dość energii, pomimo tego, że chudzinka. Ufna – tak mówi o niej bzuba po pierwszej wizycie: „Dała mi wejść do pomieszczenia gdzie przebywa z maluszkami, od razu się cieszyła i przytulała. Mogłam podnieść, pogłaskać każdego szczeniaka- Febe na to pozwoliła. Nie warczała też gdy nakładałam jej jedzenie do miski już kiedy jadła z niej.” Potrafi warknąć na innego psa, ale mamy nadzieję, że wynika to z trudnych realiów w jakich musi sobie radzić młoda mama i nie jest trwałym rysem charakteru.   Poszukujemy dla Febe domu – stałego lub tymczasowego. Może się uda skrócić czas jej pobytu w schronisku do minimum, a ktoś – jakaś dobra dusza – zyska wspaniałą przyjaciółkę. Trzeba ją też wysterylizować…   Bardzo prosimy o pomoc w poszukiwaniu domu dla dzielnej Febe, ale także (choć dobrze wiemy, że to niełatwe i mnóstwo jest potrzebujących psich duszyczek) wsparcie finansowe dla ewentualnego DT i na zabieg.   Udostępnianie wieści o Febe i podnoszenie wątku mile widziane. :)    W związku z kłopotami nowej dogo można się także kontaktować za pośrednictwem mejla:  Z bzubą: [email protected]<script cf-hash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>   Ze mną przed dogo i mejlem [email protected]   A to kilka fotek dzielnej młodej mamy       Wpatrzona w człowieka i chętna do pracy.     Ten wzrok... Nie można go zapomnieć.  
  8. Z chłopakiem jesteśmy właścicielami już prawie 2letniego amstaffa. Od małego potrafił ugryźć np przy przysmaku. Poszliśmy z nim na szkolenie. Przez jakiś czas nie było z nim problemów, wiedzieliśmy jakich sytuacji unikać, a on stał się jakby spokojniejszy. Niestety od jakiegoś czasu (miesiac, dwa) jest gorzej. Mnie słucha i nie zdarzyło się od bardzo dawna, żeby mnie ugryzł, ale jest agresywny w stosunku do chłopaka. Któregoś razu gdy pies leżał, chłopak się do niego przytulił i pies go ugryzł. Od tamtej pory kilka razy zdarzało się, że pokazywał zęby w różnych sytuacjach. Dzisiaj zaniepokoiło nas, że gdy chłopak był blisko półrocznego dziecka siostry, chciał go ugryźć. Jakby pilnował dziecka. Zdarzyło się to już raz wcześniej, przy tym samym dziecku. Nie wiem dlaczego tak na chłopaka reaguje. Nie zrobił psu krzywdy i nie wiemy co mamy z tym dalej robić. Wydaje mi się, że jego zachowanie uległo zmianie po tym jak wprowadziła się do naszego rodzinnego domu siostra z 3 małych dzieci. Jakieś sugestie? Co może powodować u niego agresję i jak z tym walczyć?
  9. [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ogF0SDcqlqc/UAU5bNdbk1I/AAAAAAACMbA/4ks9wkZQEZk/s223/billy.png[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-h74tG0N_Jho/T_A1kOm04LI/AAAAAAACKxE/rBARRX2ttyM/s640/7.JPG[/IMG] [SIZE=4][FONT=arial][B]Billy ma [COLOR=#cc0000]około 2 lata[/COLOR] i jest przecudnym psiakiem [COLOR=#cc0000]w typie amstaffa[/COLOR]. Waży 18,5 kilogramów i mierzy 47 centymetrów w kłębie. Mimo skrzywdzenia jakie doznał ze strony człowieka nie stracił do niego zaufania. Jest [COLOR=#cc0000]pełen radości[/COLOR] co pokazuje poprzez [COLOR=#cc0000]ciągłe merdanie ogonem[/COLOR]. [COLOR=#cc0000]Nie wykazuje cienia agresji w stosunku do ludzi[/COLOR], jest w pełni [COLOR=#cc0000]przyjaznym[/COLOR] i bardzo [COLOR=#cc0000]kontaktowym[/COLOR] psem. [/B][/FONT][/SIZE][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1u4HtWU-kFI/T_A1eKYvQvI/AAAAAAACKvs/htrKbcHr4Tw/s640/12.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-4BcGjYYcm0w/T_A1e-0lP5I/AAAAAAACKv0/bp3bUDe65mA/s640/13.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-p0EAX-RF9XQ/T_iNU0Sp7hI/AAAAAAACLDM/EqF6EREwWh4/s640/DSCF4389.JPG[/IMG] [SIZE=4][FONT=arial][B] Niestety [COLOR=#cc0000]nie przepada za większością psów (samców)[/COLOR], na jedne tylko warczy lub szczeka, niektóre atakuje. [COLOR=#cc0000] Nie interesują go żadne zabawki[/COLOR], aportowanie czy przeciąganie sznurkiem, samo towarzystwo opiekuna w zupełności mu wystarczy. [/B] [B] Bardzo szybko [COLOR=#cc0000]opanował komendę "podaj łapę"[/COLOR] i coraz lepiej idzie mu skupianie uwagi. [COLOR=#cc0000]Reaguje na swoje imię[/COLOR] a spuszczony ze smyczy [COLOR=#cc0000]przychodzi na zawołanie[/COLOR]. [/B][/FONT][/SIZE][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7dJ2hyfvCpY/T_A1gsT8epI/AAAAAAACKwM/4Y_iCEJgs9k/s640/19.JPG[/IMG] [SIZE=4][FONT=arial][B][SIZE=6] [SIZE=5]Kontakt z sprawie adopcji: [COLOR=#cc0000]tel. [/COLOR][COLOR=#CC0000]506 274 358[/COLOR] [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE][/SIZE][/B][/FONT][/SIZE] [IMG]http://www.magiclanterngraphics.com/animated-dog.gif[/IMG] [SIZE=3]Piesek przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach. [/SIZE] [SIZE=3] Wiążące rozmowy w sprawie adopcji zwierząt należy przeprowadzać z pracownikami schroniska.[/SIZE] [/CENTER]
  10. Psy przybłąkały się na teren zakładu w marcu. Niestety nie mogą tam dłużej zostać. Szukają domu razem lub osobno, choć razem byłoby im raźniej, bo zżyły się ze sobą. Mają łagodne charaktery,lubią towarzystwo człowieka, Czarny piesek jest nieco nieufny,zapewne z powodu niemiłych wspomień, ale z dnia na dzień jest coraz bardziej śmiały. Żółty piesek jest starszy i niedowidzi. Jest jednak kochanym psem i problemy ze wzrokiem nie powinny być przeszkodą w adopcji. Pies nie ma problemów w normalnym funkcjonowaniu. Zainteresowanych prosimy o kontakt. tel. 662 214 739 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=167797042ccd2b34"][IMG]http://images48.fotosik.pl/151/167797042ccd2b34m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=73a4a30762301a1d"][IMG]http://images44.fotosik.pl/151/73a4a30762301a1dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=72360eeb2588b218"][IMG]http://images49.fotosik.pl/150/72360eeb2588b218m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a7d71546e3cca25f"][IMG]http://images40.fotosik.pl/146/a7d71546e3cca25fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5e0ef6d261d65164"][IMG]http://images49.fotosik.pl/150/5e0ef6d261d65164m.jpg[/IMG][/URL]
  11. [URL="http://www.milanowek.schronisko.net/images/adopcje/18622.jpg"][IMG]http://www.milanowek.schronisko.net/images/adopcje/hmimage/18622.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://milanowek.schronisko.net/themes/default/images/bpx.gif[/IMG] [B]imię:[/B] Filip [B]płeć:[/B] pies [B]wiek:[/B] 4 lata [B]rasa:[/B] mieszaniec [B]sterylizacja:[/B] nie [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]charakter i opis: [/B] Filip to średniej wielkości pies. Pięknie chodzi na smyczy, jest bardzo delikatnej budowy, bardzo kochany w stosunku do ludzi. Jest uosobieniem dobra - spokojny, grzeczny, słucha się i pilnuje się ludzi. Lubi przytulanie i uwielbia spacery. Skopiuj poniższy link, zobacz Filipka na filmie: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=d8FwC4eD_bU"]YouTube - Filip z milanowskiego schroniska[/URL] Jest tak pełen miłości do ludzi i zwierząt że aż szkoda marnować takiego potencjału na przebywanie w boksie. Osobie która go adoptuje da on wiele energii, radości, miłości i zabawy. Serducho ma bardzo wielkie na miłość do ludzi Jeżeli chcesz adoptować Filipa zadzwoń. Osobami opiekującymi się Nim i prowadzącymi adopcję są: Monika 0 504 282 214 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i Sylwia 0 601 960 579 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  12. Barry widziany oczami innych to nikomu niepotrzebny, stary, wylękniony i kulawy pies z brakami w uzębieniu.. Ot, kolejna przybłęda. Ale jest jeszcze ten drugi Barry, ten jakim go widzę ja i jakim go widzą Ci, którym los takich nieszczęsnych istnień nie jest obojętny. To Barry ,który za największy dar losu uważa przytuliskową budę (do tego stopnia, że nawet nie załatwia się w jej okolicy), który bardzo chciałby mieć nadzieję, gdyby tylko się jej nie bał i który nadstawia pyszczek do głaskania, nie panując nad odruchowym cofnięciem. Wspomniana buda, posłanko, pełna miska i ludzie, którzy nie gonią, nie krzyczą i nie kopią to świat w jakiego istnienie już chyba nie do końca wierzył. Barry znał las, w którym żył i spał, żywiąc się tym co wykopał spod śniegu i igliwia. Nawet teraz na spacerach, mimo iż najedzony, zapobiegawczo wykopuje to i owo, jakby nie wierzył, że życie mogłoby się zmienić. Że to nie sen... Od dwóch miesięcy błąkał się po pobliskich lasach, nie podchodząc do ludzi na odległość bliższą niż parę metrów. Wychodził, gdy ziemia była już zbyt zmarznięta, aby można było ją rozgarnąć łapami, przerażony, starający się być niewidzialnym cień psa przemykał ukradkiem od śmietnika do śmietnika. Nadal pamiętał dzień, w którym głód przezwyciężył strach, zmusił by zbliżyć się do człowieka.. Błąd. Zamiast strawy „człowiek” miał dla niego złe słowo i przemoc. Niesprawna łapa to pamiątka owego dnia, a do kompletu strach, nieufność i apatia. Na szczęście byli też ludzie, którzy starali się zbliżyć do sponiewieranego staruszka i pewnego dnia, kiedy już brakło sił do ucieczki udało im się. Biedne psisko zamieszkało w ciepłej budzie, regularnie dostaje jedzenie i wodę, nie brak mu spacerów i dobrego słowa. To nie las, ale też i nie dom. To troska i opieka, ale nie miłość - jedna i do końca życia, a tylko taka byłaby go w stanie przekonać, że to życie ma i jasne strony. Moi drodzy, błagam was o każdą pomoc jakiej możecie udzielić poczciwcowi Barry’emu, pomoc w znalezieniu domu przede wszystkim. Bo on powolutku uczy się ufać, widziałam to dziś w jego spojrzeniu, w nieśmiałym ruchu ogona na dźwięk łagodnych słów i w cichutkim skamleniu kiedy przyszła mi pora wracać do domu… bez niego. Jutro Barry pojedzie do weta, który określi jego dokładny wiek i stan zdrowia oraz biednej łapiny. Myślę, że jutro też będą i zdjęcia, a wtedy mam nadzieję spojrzycie na niego moimi oczami. Oczami pełnymi łez, na myśl o tym jak los pastwił się nad tym niewinnym przecież stworzeniem... [COLOR="Red"][B]Zobaczcie nowe foty Starusia-Barrusia na stronie 15 wątku - on jest cudnym i ślicznym psiakiem![/B][/COLOR] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7866/barry15.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/2517/barry25.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1921/dsc00110nlj.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/69/73be3f736c9f7e92.jpg[/IMG] [IMG]http://cooldog.pl/files/pol/galleries/staruszek/barruszek/medium/30549.jpg[/IMG] [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/kulawy-staruszek-przezimowal-w-lesie-ze-strachu-przed-czlowiekiem-pomocy-132547/][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/3355/pict0191c.png[/IMG][/url]
  13. Znaleziono 16.10.2008 w Mysłowicach Ćmoku 4 letniego Amstaffa, zadbanego, silnego, mocno umięśnionego, ale bardzo łagodnego. widać że pies jest typem "kanapowca" , bardzo przyjacielski - reaguję na alarm samochodowy, rozgląda się za samochodami rodzinnymi, obeznany z jazda samochodem - zrównoważony. Piesek jest u mnie tymczasowo, ponieważ sam osobiście odbieram z Ośrodka Adopcyjnego Dobermana w sobote (25.10) nie mogę go długo trzymać, szukam więc właściciela psa lub osoby która go przygarnie. piesek posiada wszczepiony mikrochip, niestety nie pozwala to na określenie właściciela. proszę o pomoc w znalezieniu DT lub o przygarnięcie tego pięknego, ufnego psiaka. kontakt: paweł rzeszutek t: 691955203 [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/5703/0480587617pf0.jpg[/IMG][/URL][URL="http://g.imageshack.us/img387/0480587617pf0.jpg/1/"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/0480587617pf0.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL]
  14. Witajcie, to mój pierwszy post na forum dlatego chciałam się przywitać ze wszystkim właścicielami szczęśliwych czworonogów ;) Od jakiegoś czasu śledzę forum, ale to pierwszy raz gdy chyba na prawdę potrzebuje Waszej pomocy. Z góry dziękuje za cenne rady, które na pewno wprowadzę w życie ponieważ teraz czuje się bezradna w zaistniałej sytuacji. Aby wszystko dobrze Wam nakreślić będę dokładna bo czasami szkopuł tkwi w szczegółach. Może zacznę od początku i udzielę Wam podstawowych informacji. Jestem od niedawna (początek sierpnia) posiadaczką słodkiej (ale jakże charakternej) suczki rasy Amstaff. Uprzedzając komentarze muszę przyznać, że z niezarejestrowanej hodowli - ujęła wszystkich domowników po pierwszym spotkaniu, nic dla nas wtedy nie miało znaczenia; teraz wiem, że trzeba było zastanowić się 10 razy. Gypsy (bo tak ma na imię) trafiła do nas mając 8 tygodni (tak wiem, stosunkowo zbyt wcześnie). Z początku nowe miejsce było dla niej przytłaczające i wiadomo była lekko przestraszona. Kolejnym błędem było zaproszenie jej do łóżka w pierwszych dniach pobytu u nas w mieszkaniu, ale o tym później. Gypsy jest bardzo mądra i szybko się uczy, w krótkim czasie opanowała podstawowe komendy takie jak siad, podaj łapę, waruj, puść. W zasadzie w pierwszym miesiącu pobytu wszystko chłonęła jak gąbka, była posłuszna. Później zaczęły jej wypadać zęby, i oczywiście rozumiem że to ją bolało swędziało i nie wiadomo co jeszcze, ale dostała wszystkie niezbędne narzędzia w postaci zabawek (różnych przeróżnych, od twardych kulek po długie sznury do przeciągania) oraz moją pełną uwagę (byłam cały czas w domu). Nie mniej jednak jej gryzienie z początku nie aż tak bolesne, z czasem zaczęło się przeradzać w szczekanie, warczenie i ostatecznie mocne gryzienie do krwi. Oczywiście poświęcałam również czas na nauczenie jej, że ręce i stopy nie są atrakcyjnym materiałem do gryzienia, ale nawet gdy zaczynała rozumieć to chwilę później zapominała. Mój dzień wyglądał tak, że sto procent czasu poświęcałam jej. Były to spacery (krótkie, długie, różne trasy, urozmaicone jak tylko się dało; zawsze przy sobie miałam coś do odwrócenia jej uwagi od nieporządanej czynności czy reakcji), zabawa w różnych formach (przeciąganie, aportowanie, przysmaki w różnych kubkach by zgadła gdzie jej smakołyk może być), a w chwilach gdy spała przekopywałam masę stron internetowych w poszukiwaniu porad, filmików o wychowaniu szczeniaka, pożądanych i niepożądanych zachowaniach itp itd. No i o ile sądziłam, że robie wszystko co mogę tak nie starczyło to aby nie zaczęły rozwijać się u niej dziwne zachowania (nie wiem czy dziwne to dobre określenie, jednakże to pierwsze co przyszło mi do głowy). O jakich zachowaniach mówię? Przede wszystkim niedługo po cudownym edukacyjnym miesiącu, wychodzenie na spacer stało się coraz bardziej uciążliwe. Gypsy popadła w natarczywe gryzienie smyczy, chociaż jak spojrzę na to z perspektywy kilku tygodni to pare tygodni temu nie było tak źle jak jest teraz - mam wrażenie że pogłebia się to u niej (wprowadziłam inną smycz chyba 3 krotnie, inna obroża, inne trasy, inne rozpraszacze - wszystko po to aby spacer bez gryzienia smyczy był dla niej atrakcyjny). W każdym razie, każdy spacer teraz to próba okiełznania jej energii oraz obrona przed gryzieniem (gryząc smycz w amoku rzuca się na ręce i gryzie na prawdę mocno). Ale przecież to tylko spacer i możecie powiedzieć, że to do wypracowania - ja w to wierzę, ale jak to zrobić na prawdę nie wiem. Prócz problemu smyczowego, występuje problem łóżkowy. Jak wspomniałam na samym początku błedem było zaproszenie w przeciągu kilku pierwszych dni. Ale uważam, że nie będę tu tego opisywać bo pracujemy nad zmianą tego nawyku i chociaż nadal zdarza się jej wejść na łóżko tak jest o wiele lepiej niż wcześniej i widać postępy. Ale przy okazji łóżka warto wspomnieć o agresywnym zachowaniu a może lepiej nazwe to wymuszaniem. Otóż, gdy nie może wejść na łóżko i słyszy wyraźny zakaz (tyczy się to wymuszeń również o dodatkową porcje karmy, wyjścia na spacer mimo że dopiero była, oraz zakazu wejścia do pokoju dziecka), postanawia szczekać w niebogłosy, jak trąba powietrzna przelecieć przez całe mieszkanie, skakać na mnie i innych domowników (wtedy następuje również podgryzanie a niekiedy gryzienie), lub nawet sikanie we własne posłanie. Wiem, że to wymuszenie bo gdy w takiej sytuacji udało jej się wykorzystać moją nieuwagę i wejść na łóżko to pies leżał spokojnie i była najsłodsza na świecie. No i kolejna sprawa, o ile panuje nad powyższym tak również są zachowania których moim zdaniem nie kontroluje wcale. Podam jeden przykład chociaż mogłabym ze sto ale ten post i tak będzie długi. Ktoś wchodzi do domu (nie ważne czy to domownik, znajomy, ktoś kogo widzi pierwszy raz) a Gypsy rusza do wysokiego skoku (tak wiem, cieszy się), zaczyna lizać ale to lizanie pare sekund później zamienia się w gryzienie. Jest tak rozemocjonowana, jest to takie przezycie dla niej że chyba nie potrafi nad tym zapanować. Czasami widzę jak odchyla głowę i próbuje nie gryźć, ale za chwilę sytuacja się powtarza. Gdy odciągam ją od danej osoby wpada w furie, dosłownie uwierzcie mi to jest furia. Takiego amoku u psa nie widziałam jeszcze nigdy (od dziecka miałam psy i brałam czynny udział w wychowywaniu np. Dobermanów), biega, skacze, gryzie bez opamiętania, jej wzrok robi się dziki a gałki oczne z białych robią się różowawo czerwone. Wtedy nie działa nic. Próba przytrzymania kończy się ugryzieniem nawet w okolice twarzy (o ile ja uważam, tak dziecko mające 6 lat z takimi zębami nie ma szans). Próba uspokojenia, odwrócenia uwagi czy time out do innego pokoju, w zasadzie każda ingerencja wzbudza w niej jeszcze więcej agresji. Nie mogę też tego olać bo podczas takiego zachowania zdewastuje mi mieszkanie (telewizor ostatnio spadłby z komody gdyby nie moja szybka reakcja). Czuje się bezradna, bo wkładam serce w to by była naszym przyjacielem rodziny a nie zwierzęciem którego dziecko będzie się bać (wspomne tu że Gypsy po złości wchodzi do dziecięcego pokoju i sika, nie jest tam wpuszczana tylko wtedy gdy dziecko się bawi i na podłodzę leży zbyt dużo małych przedmiotów). Ostatnie dni są wyjątkowo ciężkie ponieważ wystarczy pare minut mojego braku zainteresowania psem (chociażby napisanie tego postu już zajmuje mi 6 h bo co chwilę muszę odchodzić od komputera) a ona zaczyna szczekać, niszczyć, wchodzić mi na głowę. Nie wiem co robić, ma niespożyte pokłady energii których nie da się wyczerpać (gdy puszczam ją luzem to czasami atrakcją jest dla niej szczekanie z wściekłością i skakanie i drapanie a nie to że ma swobodę). Te zachowania jakie przejawia (oczywiście nie wszystkie, chodzi mi o te agresywne, w amoku) nie wydają mi się całkowicie normalne. Jestem w kropce, myślę o tym że może jakiś behawiorysta zrozumie jej myślenie i mi doradzi, albo jakiś psi psycholog, nie mam pojęcia. Ale najpierw chciałam Wam opisać co dzieje się pod moim dachem z nowym członkiem rodziny, może jesteście w stanie mi jakoś pomóc. Co o tym myślicie? Spotkaliście się kiedyś z takimi zachowaniami? Jaka metoda nauki może zadziałać jeśli kompletnie do kosza jest ta pozytywna? Czy to może mieć podłoże genetyczne lub psychiczne? A może moja lekkomyślność (pseudo hodowla) zbiera teraz żniwa i pies jest nie do ułożenia? Obawiam się, że gdy wszystkie zęby wymieni na stałe będzie prawdziwym zagrożeniem dla każdego z nas. Mam nadzieję na jakiś odzew oraz gratuluje wszystkim tym którzy przeczytali to od deski do deski. Pewnie zaraz odeślecie mnie do jakiegoś tematu bo to już było, że agresywny pies, że było o sikaniu, że było o gryzieniu smyczy itp itd. Ale wiecie.. każda sprawa jest indywidualna dlatego uznałam że musicie znać całą historię i wiedzieć jakie jest połączenie tych zachowań by móc ocenić co faktycznie może być problemem. Poniżej Gypsy :) Pozdrawiam
  15. Witam bardzo chciałbym prosić was o ocenę ramzesa ma 11 miesięcy http://imgie.pl/image/Zij3r http://imgie.pl/image/ZiSBR
  16. Witam, mam szuczkę amstaffa będzie miała za parę dni 6 miesięcy problem jest taki że cały czas ma stojące uszy jak nietoperz. Nie chce jej podcinać uszu.. gdyż nie chce psu robić krzywdy... chciał bym się dowiedzieć co zrobić zeby miała je oklapnięte jakieś sposoby lub coś był bym bardzo wdzięczny za informacje pozdrawiam
  17. Witam. Mam problem z półroczną amstaffką. Suczka jest z bardzo dobrej hodowli, od urodzenia socjalizowana z psami i kotami. Jest u nas od 3,5 miesiąca, mniej więcej miesiąc temu zauważyłam u niej niepokojące zachowania. Zawsze w zabawie z innym psem starała się dominować, ale nic złego się nie działo, była przyjaźnie nastawiona do wszystkich napotkanych psów. Od jakiegoś czasu jeży się na widok psów i często się na nie rzuca, tj strasznie ciągnie i szczeka, mam wrażenie że jakbym spuściła ją ze smyczy to by zagryzła, nawet widząc psa który jest daleko. Żadne 'kuksańce' w bok jak u Cesara oraz inne próby odwrócenia uwagi nie działają, jest jakby w transie. Ostatnio rzuciła się na dorosłą amstaffkę, z którą wcześniej ładnie się bawiła. Za dużo szans z nią nie miała-naderwane ucho. Rzuca się również na inne psy z którymi wcześniej często się bawiła. Bez znaczenia czy pies czy suka-zaczyna szczekać z daleka. Dopiero po obwąchaniu zaczyna zachowywać się łagodniej, ale jest strasznie podniecona. Choć z tym wąchaniem różnie bywa bo czasem zachowuje się ładnie, pies podejdzie, obwąchają się i dopiero zaczyna się jeżyć i atakować. Do kotów jest łagodna, choć podniecona, do wszystkich ludzi przekochana, cały dzień mogłaby się przytulać i lizać. Dodam że takie agresywne zachowania nie zdarzały się gdy mój chłopak sam wychodził z nią na spacer, zawsze przy mnie. Czy to możliwe że w taki sposób chce mnie bronić? Nigdy nie pozwalaliśmy jej myśleć że to ona rządzi, wie gdzie jest jej miejsce. Na spacerach również zawsze uczyłam ją że to ona idzie z tyłu, a ja decyduję o tym gdzie idziemy, nigdy nie okazywałam niepewności. Jest posłuszna, jedynie od początku miała problem z podnieceniem gdy widziała psa, ale była to chęć do zabawy, a nie do ataku jak teraz... Chwilowo nie mamy możliwości pójścia z nią do behawiorysty a ja już nie wiem co robić, spacery z nią stały się udręką. Bardzo proszę o pomoc.
  18. Witam, adoptowaliśmy z chłopakiem mieszańca amstaffa z rottweilerem. Wcześniej posiadaliśmy amstaffkę i nie było z nią żadnych problemów, jednak teraz historia wygląda inaczej. Nasz pies ma ogromne problemy z agresją do innych psów :( Przede wszystkim nie akceptuje owczarków niemieckich i husky, ale również psów większych od siebie oraz małych i średnich psów które go zaczepiają. Próbowaliśmy ze sposobem zmęczenia psa, jednak nawet padnięty widząc psa atakuje... Niestety nie wiemy jak wyglądało jego życie przed schroniskiem. Wiemy, że nie uda nam się całkowicie zwalczyć agresji, ale chcielibyśmy chociaż w jakimś stopniu ją zmniejszyć. Nie wiemy w jakim pies jest dokładnie wieku, ale weterynarze określają go na 8-10 lat. Czy macie jakieś pomysły jak spróbować obniżyć jego agresję oprócz behawiorysty? I czy polecilacie jakiegoś dobrego behawioryste w Częstochowie i okolicach?
  19. nieważne już ;)
  20. Hej! Jestem tu nowa więc z góry sory jeśli zamieściłam mój temat w nieodpowiednim dziale. Założyłam tu konto bo nurtuje mnie pewne pytanie z jaką rasą jest pomieszana moja sunia. Jej mama to amstaffka z hodowli a ojciec- niewiadomo ^^ Chciałabym wiedzieć z jaką rasą według Was może być zmieszana i czy jest szansa żeby mojemu psiakowi wykształciły się jeszcze trrochę mięśnie i czy może kiedyś wyglądać bardziej postawnie :lol: Oczywiście kochamy ją już bardzo bez względu na wygląd . Zakup jej to była bardzo spontaniczna decyzja i trafna. Moje nurtujące pytanie wzięło się stąd że własnie te 4 miesiące temu zakochałam się w rasie Amstaff i marzę o tym żeby moja sunia się do tej rasy upodobniła .. Załączam zdjęcia ;)
  21. Witam, moja sunia ma 6miesięcy kilka dni temu wstając rano zobaczyłam że cały pokój jest w jasnoczerwonych kropkach a ona zaczęła popuszczać co kilka minut(robiła malutkie kałuże). Trwało to przez jeden dzień zapach był nie do zniesienia a sama chodziła jak naćpana. Teraz nie krwawi tylko przy siusianiu widać że jest krew w domu nic nie leci. Ma mega apetyt, jest radosna raczej nic ją nie boli tylko więcej śpi. Czy to może być jej pierwsza cieczka czy to coś poważniejszego?
  22. Donald jest pięknym, ale strasznie chudym psem w typie amstafa. Trafił do schroniska z interwencji – ktoś zostawił go przywiązanego do drzewa. Zanim ktoś próbował się go pozbyć w ten straszny sposób, źle go traktował i wygląda na to że go bił. Donald boi się ruchów rąk w okolicy głowy i karku i bardzo źle reaguje na weterynarza i zastrzyki. Na spacerze zachowuje się wzorowo. Idzie na luźnej smyczy, ładnie się wita z psimi koleżankami, grzecznie przechodzi koło psich kolegów. Był nawet zaciekawiony kotem i nie widziałam w jego postawie zamiaru ataku. Donald nie reaguje na psy, które szczekają za płotami, nie boi się samochodów, motocykli ani rowerów. Do wody też chętnie wchodzi, ale jak zobaczył wędkarza to się zaniepokoił. Możliwe, że mu się źle kojarzą mężczyźni z kijem. Donald póki co nie ma ochoty na pieszczoty. Nie chce go do nich zmuszać, poczekam aż sam wyrazi na nie ochote. Choć dziaj i tak zrobił duży postęp – włożył mi łepek pod pachę, a później nos do ucha – szeptał coś, ale nie zrozumiałam :razz:. Donald jest alergikiem. Nie jest nic dziwnego u psów w tym typie, ale przyszły opiekun musi to wiedzieć. Donald jest obecnie na specialistycznej karmi i zostają mu podowane sterydy. Niestety nie widać poprawy :placz:. Miejmy nadzieję, że w nowym domu gdzie nie będzie się musiał stresować lekarstwa i dieta pozwolą mu wrócić do równowagi. Póki co zmiany skórne są niepokojące. Muszą go swędzieć, bo w niektórych miejscach widać ślady krwi na sierści, a na przednich łapach prawdopodobnie te zmiany wygryza. Idelanie byłoby gdyby Donald trafil do DT w oczekiwaniu na DS. Donald potrzebuje świadomego przewodnika, który będzie rozumiał, że psina ma za soba złe przeżycia i da mu czas żeby znów zaufał człowiekowi. Z mojej strony mogę tylko powiedzieć subiektywnie, że Donald to anioł, a nie pies i zasługuje na cudowny dom pełen miłości i zrozumienia. Powodzenia piesku :loveu: A oto nasz bohater: [IMG]http://i49.tinypic.com/28kn5u8.jpg[/IMG]
  23. Michacha

    pies kanada

    Witam serdecznie, wiem, że ten wątek miał już jakiś czas temu miejsce, ale przepisy cały czas się zmieniają. Wylatuję niedługo do Kanady na stałe. Niestety w Ontario jeśli się nic nie zmieni to musze zamieszkać w British Columbia, ponieważ mam psa rasy oczywiście amstaff. Kocham go jak ... i w życiu nie zostawię go w Polsce. Może ktoś wie, czy już można z nim wjechać do Toronto i jakie są wymogi wwiezienia tam psa. Oczywiście jeśli nie można go przetransportować do Ontario to zamieszkamy w British Columbia, ale nie mam zielonego pojęcia co jest wymagane żeby pies mógł poleciec samolotem i jakie tam na miejscu będę potrzebowała papiery. Od razu wspomnę, że ma paszport na UE, ma chipa, jest regularnie szczepiony i jutro kończy cztery lata :) nie był kastrowany. BŁAGAM WRĘCZ o pomoc, ponieważ ciężki jest to temat nawet dla celników, a nie mówiąc już o nic niewiedzącej ambasadzie kanadyjskiej w Warszawie ...
  24. [CENTER][SIZE=5][B][COLOR=#ff0000]W dniach 16-17 czerwca 2012 w kompleksie hotelowym " Nad Zalewem " w Wasilkowie koło Białegostoku odbędzie się IX Pit Bull Show Białystok 2012.[/COLOR] [SIZE=4]Informacje odnośnie noclegów pod numerem tel. (+85) 718 52 40[/SIZE][/B][/SIZE] koszt noclegu za osobę to 35zł, psy za darmo [IMG]http://i50.tinypic.com/15hmwld.jpg[/IMG] [B][COLOR=#ff0000]WCZEŚNIEJSZA REJESTRACJA PSÓW :[/COLOR] Zgłoszenie powinno zawierać: - PŁEĆ, - IMIĘ PSA, - IMIĘ I NAZWISKO WŁAŚCICIELA - Zgłaszam psa do sportu w: ......... - Drużynówka z ......... Prosimy o wcześniejsze rejestrowanie psów. Gdy zgłoszenie zostanie zarejestrowane otrzymacie zwrotnego maila z numerem startowym ! Wpłaty w dniu zawodów - wystarczy tylko podać nr startowy. ZGŁOSZENIA PROSIMY PRZYSYŁAĆ NA PONIŻSZEGO MAILA [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][B]CENNIK:[/B][/COLOR][/SIZE] [B][I]HIGH JUMP[/I] - 40 PLN [I]WALL CLIMBING[/I] - 40 PLN [I]WEIGHT PULLING [/I]- 50 PLN [I]WEIGHT DRAG PULLING[/I] - 40 PLN [I]WEIGHT PULL SPRINT[/I] - 40 PLN [I]TUG OF WAR[/I] - 30 PLN [I]DRUŻYNÓWKA[/I] - 150 PLN for each dog [/B]Na DRUŻYNÓWKĘ składają sie następujące konkurencje: hj, wp, wdp, wc. Drużyna to suka i pies. Normalne zgłoszenie do tych 4 konkurencji wyniesie: 170 zł - przy zgłoszeniu drużynowym - 150 zł [U]Dla debiutantów będzie rabat w wysokości 10%. Przewidziana jest również nagroda dla najlepszego debiutanta.[/U] Wejściówka na imprezę wynosi 7 zł . Osoby , których psy startują w zawodach za wstęp nie płacą . Za psy nie startujące w konkurencjach będzie pobierana opłata w wysokości 10 zł za każdy dzień . Przypominamy również o [B]książeczkach zdrowia psa i aktualnym szczepieniu przeciw wściekliźnie[/B]! PSY NIE STARTUJĄCE W ZAWODACH OBOWIĄZKOWO MUSZĄ MIEĆ ZAŁOŻONY KAGANIEC. [/CENTER] [CENTER][SIZE=3] [COLOR=#000000]W trakcie trwania zawodów odbędzą się 2 konkursy dla dzieci!:) W każdym z nich będzie można wygrać podwójne zaproszenie do Jurajskiego Parku Dinozaurów na zwiedzanie ścieżki edukacyjnej z dinozaurami. [/COLOR][URL="http://www.jurajskiparkdinozaurow.pl/"][COLOR=#000000]http://www.jurajskiparkdinozaurow.pl/[/COLOR][/URL][COLOR=#000000] oraz drobne upominki w postaci lizaków jako nagrody pocieszenia. Mile widziane są całe rodziny z dziećmi!:)[/COLOR] Będą również rozstawione stoiska sponsorów: [U]-sklepu Adrenalina[/U]-[U] Odzież Uliczna[/U], na pewno będą mieli na pewno ciuchy Pit Bull West Coast, Manto, Tapout [URL="https://www.facebook.com/pages/Adrenalina-Odzie%C5%BC-Uliczna/121939164543695"]https://www.facebook.com/pages/Adrenalina-Odzież-Uliczna/121939164543695[/URL] [U]-El Perro[/U] [URL]http://www.elperro.com.pl/[/URL][/SIZE] [SIZE=3] [/SIZE][B]Głównym sponsorem zawodów jest El Perro [URL="http://www.elperro.com.pl/"]www.elperro.com.pl[/URL][/B] [/CENTER]
  25. Niki z pewnościa nie przeżyje zimy, a bardzo prawdopodobne, że nawet nie dożyje do zimy. Siedzi w boksie z wilkiem, który go terroryzuje, co wolontariusze widzieli na własne oczy. Także ma "kłopoty" z dostaniem się do jedzenia, bo po prostu go nie dostaje!!!! Pies ma mniej niż rok, jest wykastrowany, jest spokojny, niekonfliktowy raczej uległy.Sprawa z psiakiem bardzo pilna!!! Smutny, zastrasznony, zapomniany, skrzywdzony czy dostanie szanse od losu? w sprawie adopcji/pomocy psu kontktować należy się z Agnieszka 503 305 07 Niki ma rok, jest wykastrowany, [B]nie [/B]jest dominujący. Na główce ma kurzaka - wada wrodzona. Skóra wrasta do środka, tworząc blizny, ale wycina się to ! Pies mieszka w zimnym bunkrze, tam jest ciemno zimno na przestrzał nie ma słomy kołder śpi na betonie co do racji żywnościowych wszyscy wiedza jak jest u nich wszystkie psy sie same glodza to nie oni .... oni nie sa winni szkoda tylko, że każdy pies po wyjściu nagle ma apetyt!!! Nie mamy czasu, dla tego każda minuta się liczy.Mamy DT na 4 tyg dla malucha, potem niestety innej alternatywy niż hotelik nie mamy, może ktos pomoże ? Zbieramy fundusze na jedzenie, transport do Warszawy, pobyt w DT, hotelik i leczenie ! Każda pomoc się liczy, nie dajmy mu umrzeć ! [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/1803/1016713.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img832.imageshack.us/img832/7468/1016693.jpg[/IMG][IMG]http://http://img832.imageshack.us/img832/7468/1016693.jpg[/IMG][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/7468/1016693.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/7683/1016739.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/4171/1016702.jpg[/IMG] Niki ma tez wątek na niebieskim : [url]http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5100[/url] kontakt Koki-Kasia 0-506-050-964 Aga1234 503-305-077 i oczywiście Ocelot ;) Błagam o pomoc !
×
×
  • Create New...