Search the Community
Showing results for tags 'amstaff'.
-
Cześć, Powoli przymierzam się do kupna amstaffa i zastanawia mnie kwestia uszu. Mimo, że kopiowanie jest zabronione dalej w większości hodowli widzę psy z ciętymi uszami. Przyznam szczere że takie uszy dodają tym psom elegancji (nie chodzi mi o groźny wygląd) i takie chciałabym uzyskać ale nie chcę okaleczać psa. Czytałam o stawianiu uszu na kleju/taśmach u innych ras ale u ASTów widziałam tylko na taśmie i w płatek róży. I tu moje pytanie- czy da się u psa tej rasy uzyskać uszy tak jak kopiowane ale na taśmie? Chciałbym uzyskać efekt jak na zdjęciu. Zdjęcia uszu postawionych na taśmie mile widziane. Uszy są psom bezsprzecznie potrzebne do wyrażania emocji tak samo jak ogon. image.webp
-
Witam , posiadam 13 miesięcznego Amstaffa. Pies jest bardzo kochany i żywiołowy. Bawi się z każdym psem bez względu na rasę i rozmiary. Problem polega na tym,że nie potrafi odróżnić kiedy pies chce się bawić A kiedy ma źle intencje. Często jest tak ,że pies go atakuje A on odbiera to jako zabawę w ogóle nie biorąc pod uwagę zagrożenia. Psy to gryzą, warcza na niego A on odbiera to jako formę zabawy. Obawiam się , że kiedyś któryś naprawdę go zaatakuje A on nie będzie potrafił się obronić. Czy kiedyś dojrzeje i zacznie odróżniać dobre od złych zamiarów innego psa?
-
Witajcie, to mój pierwszy post na forum dlatego chciałam się przywitać ze wszystkim właścicielami szczęśliwych czworonogów ;) Od jakiegoś czasu śledzę forum, ale to pierwszy raz gdy chyba na prawdę potrzebuje Waszej pomocy. Z góry dziękuje za cenne rady, które na pewno wprowadzę w życie ponieważ teraz czuje się bezradna w zaistniałej sytuacji. Aby wszystko dobrze Wam nakreślić będę dokładna bo czasami szkopuł tkwi w szczegółach. Może zacznę od początku i udzielę Wam podstawowych informacji. Jestem od niedawna (początek sierpnia) posiadaczką słodkiej (ale jakże charakternej) suczki rasy Amstaff. Uprzedzając komentarze muszę przyznać, że z niezarejestrowanej hodowli - ujęła wszystkich domowników po pierwszym spotkaniu, nic dla nas wtedy nie miało znaczenia; teraz wiem, że trzeba było zastanowić się 10 razy. Gypsy (bo tak ma na imię) trafiła do nas mając 8 tygodni (tak wiem, stosunkowo zbyt wcześnie). Z początku nowe miejsce było dla niej przytłaczające i wiadomo była lekko przestraszona. Kolejnym błędem było zaproszenie jej do łóżka w pierwszych dniach pobytu u nas w mieszkaniu, ale o tym później. Gypsy jest bardzo mądra i szybko się uczy, w krótkim czasie opanowała podstawowe komendy takie jak siad, podaj łapę, waruj, puść. W zasadzie w pierwszym miesiącu pobytu wszystko chłonęła jak gąbka, była posłuszna. Później zaczęły jej wypadać zęby, i oczywiście rozumiem że to ją bolało swędziało i nie wiadomo co jeszcze, ale dostała wszystkie niezbędne narzędzia w postaci zabawek (różnych przeróżnych, od twardych kulek po długie sznury do przeciągania) oraz moją pełną uwagę (byłam cały czas w domu). Nie mniej jednak jej gryzienie z początku nie aż tak bolesne, z czasem zaczęło się przeradzać w szczekanie, warczenie i ostatecznie mocne gryzienie do krwi. Oczywiście poświęcałam również czas na nauczenie jej, że ręce i stopy nie są atrakcyjnym materiałem do gryzienia, ale nawet gdy zaczynała rozumieć to chwilę później zapominała. Mój dzień wyglądał tak, że sto procent czasu poświęcałam jej. Były to spacery (krótkie, długie, różne trasy, urozmaicone jak tylko się dało; zawsze przy sobie miałam coś do odwrócenia jej uwagi od nieporządanej czynności czy reakcji), zabawa w różnych formach (przeciąganie, aportowanie, przysmaki w różnych kubkach by zgadła gdzie jej smakołyk może być), a w chwilach gdy spała przekopywałam masę stron internetowych w poszukiwaniu porad, filmików o wychowaniu szczeniaka, pożądanych i niepożądanych zachowaniach itp itd. No i o ile sądziłam, że robie wszystko co mogę tak nie starczyło to aby nie zaczęły rozwijać się u niej dziwne zachowania (nie wiem czy dziwne to dobre określenie, jednakże to pierwsze co przyszło mi do głowy). O jakich zachowaniach mówię? Przede wszystkim niedługo po cudownym edukacyjnym miesiącu, wychodzenie na spacer stało się coraz bardziej uciążliwe. Gypsy popadła w natarczywe gryzienie smyczy, chociaż jak spojrzę na to z perspektywy kilku tygodni to pare tygodni temu nie było tak źle jak jest teraz - mam wrażenie że pogłebia się to u niej (wprowadziłam inną smycz chyba 3 krotnie, inna obroża, inne trasy, inne rozpraszacze - wszystko po to aby spacer bez gryzienia smyczy był dla niej atrakcyjny). W każdym razie, każdy spacer teraz to próba okiełznania jej energii oraz obrona przed gryzieniem (gryząc smycz w amoku rzuca się na ręce i gryzie na prawdę mocno). Ale przecież to tylko spacer i możecie powiedzieć, że to do wypracowania - ja w to wierzę, ale jak to zrobić na prawdę nie wiem. Prócz problemu smyczowego, występuje problem łóżkowy. Jak wspomniałam na samym początku błedem było zaproszenie w przeciągu kilku pierwszych dni. Ale uważam, że nie będę tu tego opisywać bo pracujemy nad zmianą tego nawyku i chociaż nadal zdarza się jej wejść na łóżko tak jest o wiele lepiej niż wcześniej i widać postępy. Ale przy okazji łóżka warto wspomnieć o agresywnym zachowaniu a może lepiej nazwe to wymuszaniem. Otóż, gdy nie może wejść na łóżko i słyszy wyraźny zakaz (tyczy się to wymuszeń również o dodatkową porcje karmy, wyjścia na spacer mimo że dopiero była, oraz zakazu wejścia do pokoju dziecka), postanawia szczekać w niebogłosy, jak trąba powietrzna przelecieć przez całe mieszkanie, skakać na mnie i innych domowników (wtedy następuje również podgryzanie a niekiedy gryzienie), lub nawet sikanie we własne posłanie. Wiem, że to wymuszenie bo gdy w takiej sytuacji udało jej się wykorzystać moją nieuwagę i wejść na łóżko to pies leżał spokojnie i była najsłodsza na świecie. No i kolejna sprawa, o ile panuje nad powyższym tak również są zachowania których moim zdaniem nie kontroluje wcale. Podam jeden przykład chociaż mogłabym ze sto ale ten post i tak będzie długi. Ktoś wchodzi do domu (nie ważne czy to domownik, znajomy, ktoś kogo widzi pierwszy raz) a Gypsy rusza do wysokiego skoku (tak wiem, cieszy się), zaczyna lizać ale to lizanie pare sekund później zamienia się w gryzienie. Jest tak rozemocjonowana, jest to takie przezycie dla niej że chyba nie potrafi nad tym zapanować. Czasami widzę jak odchyla głowę i próbuje nie gryźć, ale za chwilę sytuacja się powtarza. Gdy odciągam ją od danej osoby wpada w furie, dosłownie uwierzcie mi to jest furia. Takiego amoku u psa nie widziałam jeszcze nigdy (od dziecka miałam psy i brałam czynny udział w wychowywaniu np. Dobermanów), biega, skacze, gryzie bez opamiętania, jej wzrok robi się dziki a gałki oczne z białych robią się różowawo czerwone. Wtedy nie działa nic. Próba przytrzymania kończy się ugryzieniem nawet w okolice twarzy (o ile ja uważam, tak dziecko mające 6 lat z takimi zębami nie ma szans). Próba uspokojenia, odwrócenia uwagi czy time out do innego pokoju, w zasadzie każda ingerencja wzbudza w niej jeszcze więcej agresji. Nie mogę też tego olać bo podczas takiego zachowania zdewastuje mi mieszkanie (telewizor ostatnio spadłby z komody gdyby nie moja szybka reakcja). Czuje się bezradna, bo wkładam serce w to by była naszym przyjacielem rodziny a nie zwierzęciem którego dziecko będzie się bać (wspomne tu że Gypsy po złości wchodzi do dziecięcego pokoju i sika, nie jest tam wpuszczana tylko wtedy gdy dziecko się bawi i na podłodzę leży zbyt dużo małych przedmiotów). Ostatnie dni są wyjątkowo ciężkie ponieważ wystarczy pare minut mojego braku zainteresowania psem (chociażby napisanie tego postu już zajmuje mi 6 h bo co chwilę muszę odchodzić od komputera) a ona zaczyna szczekać, niszczyć, wchodzić mi na głowę. Nie wiem co robić, ma niespożyte pokłady energii których nie da się wyczerpać (gdy puszczam ją luzem to czasami atrakcją jest dla niej szczekanie z wściekłością i skakanie i drapanie a nie to że ma swobodę). Te zachowania jakie przejawia (oczywiście nie wszystkie, chodzi mi o te agresywne, w amoku) nie wydają mi się całkowicie normalne. Jestem w kropce, myślę o tym że może jakiś behawiorysta zrozumie jej myślenie i mi doradzi, albo jakiś psi psycholog, nie mam pojęcia. Ale najpierw chciałam Wam opisać co dzieje się pod moim dachem z nowym członkiem rodziny, może jesteście w stanie mi jakoś pomóc. Co o tym myślicie? Spotkaliście się kiedyś z takimi zachowaniami? Jaka metoda nauki może zadziałać jeśli kompletnie do kosza jest ta pozytywna? Czy to może mieć podłoże genetyczne lub psychiczne? A może moja lekkomyślność (pseudo hodowla) zbiera teraz żniwa i pies jest nie do ułożenia? Obawiam się, że gdy wszystkie zęby wymieni na stałe będzie prawdziwym zagrożeniem dla każdego z nas. Mam nadzieję na jakiś odzew oraz gratuluje wszystkim tym którzy przeczytali to od deski do deski. Pewnie zaraz odeślecie mnie do jakiegoś tematu bo to już było, że agresywny pies, że było o sikaniu, że było o gryzieniu smyczy itp itd. Ale wiecie.. każda sprawa jest indywidualna dlatego uznałam że musicie znać całą historię i wiedzieć jakie jest połączenie tych zachowań by móc ocenić co faktycznie może być problemem. Poniżej Gypsy :) Pozdrawiam
-
Witam, mam szuczkę amstaffa będzie miała za parę dni 6 miesięcy problem jest taki że cały czas ma stojące uszy jak nietoperz. Nie chce jej podcinać uszu.. gdyż nie chce psu robić krzywdy... chciał bym się dowiedzieć co zrobić zeby miała je oklapnięte jakieś sposoby lub coś był bym bardzo wdzięczny za informacje pozdrawiam
-
Witam! Od 4 dni zostaliśmy z żona ponownie rodzicami , w domu pojawiła sie mała coca . Mamy juz 2 i pol letniego amstaffa który był przez nas rozpieszczany a ze bardzo kochamy psy postanowiliśmy zaadoptować szczeniaczka tez amstaffa suczke 9 tygodni. Nasz pies nigdy nie pokazał oznaki agresji wręcz przeciwnie strasznie przyjacielski nigdy na nikogo nawet nie warknął zawsze chętny do zabawy nawet z obcymi a gdy widzi na spacerze inne psy często sie kładzie w ramach uległości i daje znaki do zabawy wiec pomyśleliśmy ze z akceptacja nowego domownika nie bedzie miał problemj No ale jednak tu pojawia sie problem po przyjeździe z mała do domu przedstawiliśmy je sobie przed wejściem do domu oby dwa chętne do zabawy ale nasz samiec po chwili zaczął ignorować zupełnie malucha . Mała jest niemożliwa bawi sie zaczepia dużego i spi i tak w kółko duży chodzi na mega fochu ale merda ogonem rozumiemy ze musi sie przyzwyczaić nie miał zbyt duzo kontaktu z innymi psami na spacerach bo mieszkamy w kraju w którym amstaff =zabójca mała go zaczepia a jak spi to idzie sie do niego przytulić i śpią razem jednak największy problem pojawia sie gdy przychodzi pora karmienia :( nasz pies dostawał regularnie 2 posiłki dziennie nie lubił suchej karmy a ze jest alergikiem dostaje tylko jeden rodzaj który zawsze mu smakował . Młoda dostała oczywiście swój komplet misek No i karmę juniora a nasz fochmistrz nagle przestał jeść swoje jedzenie i wyjada wszystko z miski szczeniaka robi strajk głodowy swojego w ogóle nie ruszy dostał jedzenie juniora do swojej miski i tez nie ruszy a z miski młodej je aż mu sie uszy trzęsą a gdy młoda podejdzie do niego to odrazu sie na nią rzuca i chce ja ugryźć a ona ucieka wystraszona domyślam sie ze boi sie ze mu zje chodź jego miska stoi pełna w innym miejscu z tym samym jedzeniem . Dzis odizolowalismy pieski młoda jadła w kuchni przy zamkniętych drzwiach skończyła i poszła do salonu duży poszedł zobaczył ze jej miska pusta pobiegł za nią do pokoju i znowu ja próbował ugryźć i warczał . Rozumiem ze nasz samiec chce pokazać kto tu rządzi tylko suczka jest strasznie mała różniąca wagi miedzy nimi jest ogromna miał ktos taki przypadek ? Mam nadzieje ze foch mu minie bo naprawde jest poważny jak nigdy na swoje legowisko tez ja wpuszcza bez problemu tylko jak i czy w ogóle jest możliwe zeby każdy mogł jeść sobie swobodnie . Dajcie znac jak mieliście podobne przypadki z góry dzieki za odpowiedzi
- 6 replies
-
- 1
-
-
- amstaff
- americanstafford
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Witam, Jestem świeżym posiadaczem młodego Amstaff'a(3msc) Szukam pomocy w dawkowaniu karmy suchej, karmie pieska dość regularnie, 3 posiłki dziennie. Tu pojawia sie problem, nie mam pojęcia ile mu dawać suchej karmy. Jako drugie danie dostaje BARF, tyle ile doradzili mi hodowcy. Nie chce zeby piesek był glodny ale tez nie chce go przekarmiac. Karma to Brit Care Junior Large Breed. Piesek jest strasznym lasuchem, gdyby mógł to jadlby nonstop poza trzema posilkami dostaje tez przysmaki, w zależności od tego na ile zasłużył(nagrody). Od przyszłego tygodnia bedzie karmiony Brit Junior Premium ale mysle ze dawkowanie będzie bez różnicy z inna karma. Takze jeśli znalazła by sie jakas dobra dusza która mniej więcej powiedziała by mi ile sypać do miski na sniadanie i na kolacje to bylbym bardzo wdzięczny. Pozdrawiam!
- 2 replies
-
- sucha karma
- dawkowanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Witam. Mam problem z półroczną amstaffką. Suczka jest z bardzo dobrej hodowli, od urodzenia socjalizowana z psami i kotami. Jest u nas od 3,5 miesiąca, mniej więcej miesiąc temu zauważyłam u niej niepokojące zachowania. Zawsze w zabawie z innym psem starała się dominować, ale nic złego się nie działo, była przyjaźnie nastawiona do wszystkich napotkanych psów. Od jakiegoś czasu jeży się na widok psów i często się na nie rzuca, tj strasznie ciągnie i szczeka, mam wrażenie że jakbym spuściła ją ze smyczy to by zagryzła, nawet widząc psa który jest daleko. Żadne 'kuksańce' w bok jak u Cesara oraz inne próby odwrócenia uwagi nie działają, jest jakby w transie. Ostatnio rzuciła się na dorosłą amstaffkę, z którą wcześniej ładnie się bawiła. Za dużo szans z nią nie miała-naderwane ucho. Rzuca się również na inne psy z którymi wcześniej często się bawiła. Bez znaczenia czy pies czy suka-zaczyna szczekać z daleka. Dopiero po obwąchaniu zaczyna zachowywać się łagodniej, ale jest strasznie podniecona. Choć z tym wąchaniem różnie bywa bo czasem zachowuje się ładnie, pies podejdzie, obwąchają się i dopiero zaczyna się jeżyć i atakować. Do kotów jest łagodna, choć podniecona, do wszystkich ludzi przekochana, cały dzień mogłaby się przytulać i lizać. Dodam że takie agresywne zachowania nie zdarzały się gdy mój chłopak sam wychodził z nią na spacer, zawsze przy mnie. Czy to możliwe że w taki sposób chce mnie bronić? Nigdy nie pozwalaliśmy jej myśleć że to ona rządzi, wie gdzie jest jej miejsce. Na spacerach również zawsze uczyłam ją że to ona idzie z tyłu, a ja decyduję o tym gdzie idziemy, nigdy nie okazywałam niepewności. Jest posłuszna, jedynie od początku miała problem z podnieceniem gdy widziała psa, ale była to chęć do zabawy, a nie do ataku jak teraz... Chwilowo nie mamy możliwości pójścia z nią do behawiorysty a ja już nie wiem co robić, spacery z nią stały się udręką. Bardzo proszę o pomoc.
-
Witam. Jeśli nie w tym dziale to proszę o przeniesienie. Sprawa dotyczy 10 tygodniowej suczki o imieniu Candy :) Psina je 5 posiłków dziennie po 34g suchej karmy Brit Care Puppy Lame & Rice. W ciągu dnia przy zabawach i ćwiczeniu zachowania i komend dostaję też przysmaki ale w granicach rozsądku. W okolicach 16 dostaję ćwiartki jabłka i 2 małe koktajlowe marchewki co daje ok 50g. Chciałbym wprowadzić jej surowe mięsko. Zakupiłem wczoraj z bardzo dobrego źródła wołowinę. Pytanie dotyczy czy mogę zastąpić jej jeden z posiłków np o 15 obiadowy takim surowym mieskiem jeśli tak to ile wtedy jej podać tego mięsa (dziś ważona ma 5.9kg) posiłki je o 8,12,15,18,22 o czy wtedy muszę podsuplementowac to w jakiś sposób? Czy będę musiał jej codziennie podawać taki posiłek czy np może być podawane 2-3 razy w tygodniu? Ż góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie ;)
-
bieganie luzem pływanie szarpanie zabawki 'na sprężynie' - zabawka zawieszona na pewnej wysokości nad ziemią gonienie zabawki 'na wędce' - Ty stoisz w miejscu i poruszasz zabawką psie pompki - czyli 'siad, leżeć i znowu siad' znacie inne pomysły? jakie ćwiczenia robić z psem aby budować masę mięśniową? może uzupełnicie jakoś artykuł: http://www.szkola-doberman.pl/zdrowie/cwiczenia-na-mase-miesniowa-dla-psa/ http://szkolenie-psow-doberman.blogspot.com/2017/03/plan-treningowy-do-pitbulla-amstaff.html
-
Witam. Nie długo u nas w domku będzie Amstaff w wieku 9 tygodni. Waham się między dwoma karmami suchymi Orjen i Acana. Bardzo proszę o pomoc w wyborze. Słyszałam, że Orjen wyciąga Amstaffy bardzo w górę, a nic w mięśnie, lecz za to ma najlepsze opinie. Chyba, że polecacie jeszcze inną karmę. Pozdrawiam
- 3 replies
-
- amstaff
- karma sucha
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Żeby móc się od czasu do czasu pochwalić moim maleństwem a tym samym nie zaśmiecać Chrustkowego [*] wątku (http://www.dogomania.pl/forum/threads/196675-Chrustek-i-Lola) to zakładam nową galerię. Mój wymarzony Dogo Canario. Mulder Hava Nagilla FCI urodzony 07.05.2012r w szczecińskiej hodowli. Jeszcze w rodzinnym domu (zdjęcie pożyczone ze strony hodowli) Rodzice I smrodek :)
- 852 replies
-
- dog
- dogo canario
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Wątek poświęcony psom typu bull przebywającym w schronisku w Sosnowcu i pod opieką Stowarzyszenia Nadzieja na Dom prowadzącym wolontariat w schronisku w Sosnowcu. Nasza strona na fb: https://www.facebook.com/Bullowate.do.adopcji.Sosnowiec/?fref=ts Nasi podopieczni: Rozliczenie: Stan na 26.12.2016 + 1007,37 zł +392,55 zł wpłata z bazarków Stan na 05,10,2016 + 614,82 zł +05.10 wpłata z bazarków 332,12 zł +przekazane po adopcji Dragona 282,70
-
Jestem szczęśliwą właścicielką 10-miesięcznego amstaffa, psa. Jest to straszny wariat, bardzo lubi się bawić, biegać. Okazuje ogromną radość nawet gdy wracam po 15minutach nieobecności. W domu na ogół nie mam z nim problemów wychowawczych, toleruje wszystkich domowników, w tym dzieci. Już od pierwszych miesięcy życia wykazywał się nadmiernym popędem... Szczególnie przy zabawie. Potrafił "gwałcić" miśki, lub inne przedmioty, którymi się bawił. W koło słyszałam, że to normalne i że się uspokoi z czasem. W zasadzie problem z zabawkami zniknął, ale pojawił się gorszy. Próbuje "dopalać" każdego gościa, czy dorosłych, czy dzieci. Z innymi psami jest jeszcze gorzej, nie da się go opanować, jedyne o czym myśli to żeby dopaść innego psa od tyłu. :) Dodam tylko, że na spacerach na smyczy nie zwraca za bardzo uwagi na innych ludzi , psy. Jego zachowanie jest bardzo uciążliwe... Przy odwiedzinach gości, muszę psa brać na smycz i kolczatkę, bo inaczej i pokaleczy i zniesmaczy. Coraz więcej ludzi sugeruje mi kastrację. Czy to rzeczywiście rozwiązanie? Czy istnieją jakieś inne sposoby? Kastracji się obawiam głównie dlatego, że ostatnio przeczytałam gdzieś, że psy wykastrowane żyją nawet 2 lata krócej niż psy niekastrowane [http://www.greynest.com/o-rasie-wilczarz-irlandzki/zdrowie/profilaktyka-i-przydatne-informacje/1-cienie-i-blaski-kastracji-psow]. Ktoś miał podobny problem? Czy psom rzeczywiście ten popęd mija? Pozdrawiam :)
-
A co tam też się będę chwalić :multi: Oto Negra mała diablica...
- 1417 replies
-
Hej! Zdecydowałam się napisać na forum i poprosić Was o rade w sprawie wyboru psa. Przeszukałam już chyba cały internet, hodowle jak i różne fora w szukaniu odpowiedzi, mianowicie zastanawiam się nad Amstaffem. Bardzo dużo o nich wiem, dużo przeczytałam, ale chciałabym też dowiedzieć się o nich coś od ludzi, którzy takiego mają w domu. O jego wadach i zaletach. Przeczytałam mnóstwo opinii, że dobrze wychowany jest kochany, lizus, uwielbia ludzi itp. Z jednej strony fajnie, bo nie ma strachu przed zaproszeniem znajomych do mieszkania, z drugiej strony nie chciałabym, żeby był aż taki towarzyski, bo jak niektórzy pisali wręcz "włażą na kolana gości". Razem z chłopakiem myśleliśmy również o Akicie Japońskiej i tu też proszę o wypowiedź ludzi, którzy takowe mają. Również przeczesałam cały internet, a w ich sprawie nawet zadzwoniłam do hodowli (wiem, że to nie to samo co wizyta, ale i na to będzie czas). Pies byłby w bloku. Akita Japońska jak wszyscy wiedzą ma tak naprawdę ciężką do pielęgnowania sierść, a nie chciałabym żeby też w czasie linienia całe mieszkanie było białe, czy biało-rude. Z tego co się też dowiedziałam to wbrew pozorom Akita ma trudniejszy charakter niż Amstaff. Nie znalazłam nigdzie takiego porównania w internecie, a zastanawiamy się z chłopakiem nad tym bardzo poważnie. Wiem też, że niektórzy pisali, że akita w bloku się przegrzeje, z czym się raczej nie zgadzam bo jak wiadomo nie od dziś, w lato jest chłodniej w mieszkaniu niż na dworze, natomiast Pani z hodowli powiedziała, że z własnego doświadczenia wie, że Akity, które sprzedała i są w blokach mają lepszy kontakt z właścicielem i są często lepiej wychowane. Zależy mi na psie obronnym i stróżującym. O Amstaffie przeczytałam, że nie są to psy stróżujące, a włamywacza całkiem możliwe, że by nie zaatakowały. To wszystko to wiedza teoretyczna... Bardzo proszę o radę i informacje, głównie w porównaniu tych dwóch ras, ale również chętnie poczytam i sprawdzę inne rasy, które zaproponujecie.
- 1 reply
-
- amstaff
- akita japońska
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Od trzech tygodni w schronisku w Skierniewicach przebywa przeurocza Febe – młoda, około półtoraroczna sunia w typie amstaffa. Znaleziona została skrajnie wychudzona z 5 szczeniakami. Karmi je teraz i opiekuje się nimi. Jest pogodna, bardzo nastawiona na człowieka i chętna do pracy. Ma w sobie dość energii, pomimo tego, że chudzinka. Ufna – tak mówi o niej bzuba po pierwszej wizycie: „Dała mi wejść do pomieszczenia gdzie przebywa z maluszkami, od razu się cieszyła i przytulała. Mogłam podnieść, pogłaskać każdego szczeniaka- Febe na to pozwoliła. Nie warczała też gdy nakładałam jej jedzenie do miski już kiedy jadła z niej.” Potrafi warknąć na innego psa, ale mamy nadzieję, że wynika to z trudnych realiów w jakich musi sobie radzić młoda mama i nie jest trwałym rysem charakteru. Poszukujemy dla Febe domu – stałego lub tymczasowego. Może się uda skrócić czas jej pobytu w schronisku do minimum, a ktoś – jakaś dobra dusza – zyska wspaniałą przyjaciółkę. Trzeba ją też wysterylizować… Bardzo prosimy o pomoc w poszukiwaniu domu dla dzielnej Febe, ale także (choć dobrze wiemy, że to niełatwe i mnóstwo jest potrzebujących psich duszyczek) wsparcie finansowe dla ewentualnego DT i na zabieg. Udostępnianie wieści o Febe i podnoszenie wątku mile widziane. :) W związku z kłopotami nowej dogo można się także kontaktować za pośrednictwem mejla: Z bzubą: [email protected]<script cf-hash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script> Ze mną przed dogo i mejlem [email protected] A to kilka fotek dzielnej młodej mamy Wpatrzona w człowieka i chętna do pracy. Ten wzrok... Nie można go zapomnieć.
-
Cześć, wczoraj na spacerze mój pies (zaki) rozwalił sobie poduszke u przedniej łapy, przelałem mu to w domu woda utleniona i zostawilem bez zadnego opatrunku bo krew przestała bardzo szybko leciec, dzisiaj kupilem mu rivanol i przemylem juz 2 razy. Zaki liże sobie co jakis czas łape i kuleje na nią. Na dwor zakaldam mu na to gaze i dodatkowo skarpetke. Myślicie ze musze uddac sie znim do weterynarza ? Ile takie cos moze sie goic ?
- 2 replies
-
- Amstaff łapa poduszka
- Amstaff łapa poduszka przecie
- (and 2 more)
-
Przedstawiam Wam mój wspaniały duet :evil_lol: Lena - ur. 16.01.2011 r. Lena jest psem w typie westa. Jej pojawienie się było spełnieniem mojego marzenia, o psie, ponieważ do tamtej pory psy miałam jedynie na podwórku. Zakupiliśmy ją z moim chłopakiem po jakimś czasie wspólnego mieszkania. Niestety pochodzi z pseudo, ale na całe szczęście wychowała się w normalnych - domowych warunkach i u normalnych ludzi. To dzięki niej wkręciłam się w psi świat, dzięki niej psy stały się moją pasją i już inaczej być nie może :loveu: Niektórzy pewnie nas kojarzą ze wcześniejszej galerii, ale postanowiłam otworzyć nową ;) RHAPSODY IN MY HEART Canossa (FCI) w domu Ibiza - ur. 21.02.2014 r. Tutaj historia była już duuużo bardziej skomplikowana :evil_lol: Od jakiegoś czasu mocno interesowałam się amstaffami. Bardzo chciałam mieć psa (w zasadzie sukę) tej rasy, ale wydawało się to być nieosiągalne z wielu względów. Nieraz wzdychałam do jakiś szczeniaczków, suszyłam głowę mojemu chłopakowi, że może jednak byśmy się zdecydowali, on był jednak nieustępliwy i nawet nie chciał słuchać. Ast miał być na pewno, tylko nikt nie wiedział kiedy. Pewne było, że nie teraz :diabloti: Do czasu, kiedy zobaczyłam ją :loveu: Stwierdziłam, że nic mi nie szkodzi i zadzwonię do hodowcy, tym bardziej, że już od dłuższego czasu nosiłam się z tym, aby rozpocząć kontakt. Postanowiłam, że odwiedzimy hodowlę, aby poznać suki, hodowcę i przy okazji zobaczę szczeniaczki. Powiedziałam o moich planach chłopakowi, powiedziałam też, że jest dostępna sunia, dokładnie taka, jaką bym chciała. Był płacz, był lament (jak co jakiś czas :evil_lol:) no i że w ogóle przeznaczenie, bo suczka urodziła się w jego urodziny i to jeszcze taka, jaką ja sobie wymarzyłam. Jakie było moje zdziwienie, kiedy powiedział "Ok, rezerwuj ją, jakoś sobie poradzimy". W międzyczasie zanim zadzwoniłam do hodowcy, aby zarezerwować sunię zrobiła to jakaś pani z USA. Była zdecydowana. Pogodziłam się z myślą, że jednak ona nie będzie moja. Po kilku dniach dostałam info od hodowcy, że mała jednak jest dostępna. I tak oto jest moja mała, wymarzona Ibi :loveu:
- 181 replies
-
- west highland white terrier
- amstaff
- (and 7 more)
-
Hej! Jestem tu nowa więc z góry sory jeśli zamieściłam mój temat w nieodpowiednim dziale. Założyłam tu konto bo nurtuje mnie pewne pytanie z jaką rasą jest pomieszana moja sunia. Jej mama to amstaffka z hodowli a ojciec- niewiadomo ^^ Chciałabym wiedzieć z jaką rasą według Was może być zmieszana i czy jest szansa żeby mojemu psiakowi wykształciły się jeszcze trrochę mięśnie i czy może kiedyś wyglądać bardziej postawnie :lol: Oczywiście kochamy ją już bardzo bez względu na wygląd . Zakup jej to była bardzo spontaniczna decyzja i trafna. Moje nurtujące pytanie wzięło się stąd że własnie te 4 miesiące temu zakochałam się w rasie Amstaff i marzę o tym żeby moja sunia się do tej rasy upodobniła .. Załączam zdjęcia ;)
-
nieważne już ;)
-
Witam, Czytałam dużo wątków dotyczących szczekania naszych pupili na obcych ludzi. Ja niestety miałam pierwszy raz taką sytuację.. z dzieckiem, dziewczynką która doskonale zna naszą suczkę. Luna to mieszanka amstaffa z bokserem. Jest wesołym i kochającym psem. Ja i partner wychowujemy ją bez jakiejkolwiek agresji, z dużą dozą uczucia. Jest posłusznym psem i wie kto w domu jest górą. Rodzina i sąsiedzi ją uwielbiają. Ma kontakt z wieloma psami. Świetnie dogaduje się z suczkami i psami małej rasy. Dlatego byłam pełna zdziwienia ostatniej sytuacji. Na spacerze spotkałyśmy naszą sąsiadkę z córką. Jak zwykle dziewczynka chciała się przywitać z Luną. Luna chętnie podbiegła do niej, ale gdy powąchała jej rękę, cofnęła się nagle i zaczęła na nią szczekać głośniej niż kiedykolwiek. Dziewczynka wystraszyła się, tak jak i ja. Odciągnęłam od niej Lune. Luna chowała się za mną i szczekała non stop. Dała się pogłaskac sąsiadce, ale jak podchodziła i wąchała dziewczynke to od razu na nowo szczekała. Dziewczynka raczej juz nie zblizy się do Luny, za to ja jestem dość zaniepokojona. Po powrocie do domu opowiedziałam o wszystkim chłopakowi. Twierdzi że Luna się jej bała bo wyczuwała innego psa. Otóz dziewczynka mieszka z suką rasy amstaff. Ta amstaffka kiedyś próbowała rzucić się na naszą Lunkę. To było dość dawno, choć ja dowiedziałam się przy tej rozmowie. Czy to możliwe żeby Lunka wyczuwała pieska i ze strachu obszczekała to dziecko? Dlaczego łagodnie reagowała na matkę? Zadaję to pytanie na forum ponieważ spodziewamy się dziecka, a ta sytuacja zaniepokoiła mnie. Kocham moją suczkę z całego serca i nie chcę traktować tej sytuacji jako objaw agresji. Dlatego wolałam poradzić się kogoś, kto miał podobną sytuację. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
- 2 replies
-
- agresja na człowieka
- amstaff
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Mój amstaff ma obecnie niecałe 6 miesięcy, gdy zostaje sam w domu na dłuższy czas zaczyna obgryzać mieszkanie - nie jest to jednak stała sytuacja. Co do rzeczy i miejsc, które obgryza ma różne upodobania, narożniki przy drzwiach wyjściowych już nieźle obrobił, wszystkimi narożnikami listew przypodłogowych oraz krótkimi kawałkami tych listew także już się zaopiekował, gdzie w szafkach są śruby skręcające dookoła mam obdrapane no i na koniec obrabia fugę w płytkach przy rurach od ogrzewania. I teraz pytanie bo dużo czytałem i zdania są podzielone, czy inwestować w klatkę dla niego czy starać się go wychować bez niej?
- 1 reply
-
- amstaff
- niszczyciel
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Witam, moja sunia ma 6miesięcy kilka dni temu wstając rano zobaczyłam że cały pokój jest w jasnoczerwonych kropkach a ona zaczęła popuszczać co kilka minut(robiła malutkie kałuże). Trwało to przez jeden dzień zapach był nie do zniesienia a sama chodziła jak naćpana. Teraz nie krwawi tylko przy siusianiu widać że jest krew w domu nic nie leci. Ma mega apetyt, jest radosna raczej nic ją nie boli tylko więcej śpi. Czy to może być jej pierwsza cieczka czy to coś poważniejszego?
-
witam, ja od tygodnia posiadam dwuletniego amstafa (kastrowany), który został odebrany przez hodowcę poprzedniemu właścicielowi gdyż ten nie przestrzegał zapisów w umowie sprzedaży psiaka. Pani z hodowli z której go adoptowaliśmy poinformowała mnie iż piesek fajnie dogaduje się z innymi psami (dołączył do jej stada 16 astów-bez problemowo) i także nie było problemu z kotami Maine Coon , które też posiada aczkolwiek był nachalny w kontaktach z jej kotami ale krzywdy nie robił. Jej koty przebywają w stadzie astów więc wiedzą jak postępować z nimi. U mnie są dwie kotki dachowce Pyza i Miśka. Niestety pierwsze spotkanie psa z moimi kotami nie było zachwycające -koty powskakiwały na meble a pies skakał za nimi na meble (a skacze wysoko) i szczekał. Obecnie koty są izolowane od psa w innym pokoju gdyż obawiam się aby psiak nie zrobił im krzywdy. Wiadomo iż terier ma ciąg do polowania i gania za wszystkim co ucieka. Proszę o rady jak radziliście sobie z dorosłym astem dołanczającym do domu z kotami.
-
Witam! Wlasnie zostalam szczesliwa posiadaczka 2,5 letniego amstaffa. Pies jest naprawde cudowny,moj 3 letni syn szaleje za nim. Mam jednak jeden dosyc powazny problem.Pies bardzo agresywnie reaguje na inne psy. Wyprowadzam go w kagancu:-( .Ale to tylko zapobiega pogryzieniu.Kiedy jestesmy na spacerze pies slucha komend i nie wyrywa sie, niestety tylko do momentu gdy w polu widzenia nie pojawi sie jakis inny pies...potem to juz tylko "koszmar"!Bardzo go kocham i chcialabym cos z tym zrobic.Nie moge go przeciez wyprowadzac tylko o swicie i poznym wieczorem,prubujac ograniczyc tym ryzyko. Moze ktos wie jak skutecznie go oduczyc rzucania sie na kazdego psa? Moze ktos z was mial podobny problem?Moge dodac ze poprzedni wlasciciel mial ten sam problem.Mozliwe ze to on popelnil jakis blad.tylko jak to naprawic? :-( :-( :-([attachment=2464:10084.attach]
- 68 replies