Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'amstaff'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji / znalezione
    • Psy zaginione / ukradzione
    • Przygarne psa
    • Mają dom, ale potrzebuja pomocy
    • Już w nowym domu
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Sporty obrończe
    • Sporty ringowe
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Sheepdog trials
    • Psi taniec
    • Psy myśliwskie
    • Ratownictwo
    • Tropienie sportowe
    • Tropienie użytkowe
    • Zaprzęgi
    • Weight pulling
    • Wojsko - policja
    • Inne...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
    • Akwarystyka
    • Fretki
    • Gady
    • Gryzonie
    • Koty
    • Konie
    • Króliki
    • Ptaki
    • Płazy
    • Zwierzęta hodowlane
    • Dzikie zwierzęta
  • Dogomania.com
    • General
    • Sport
    • General care
    • Articles
    • Special
    • Working Dogs
    • Books
    • Health & care
    • Jokes
    • Upbringing
    • Nutrition
    • Sport & work
    • Training & behavior
    • Veterinary information
    • Breeds
    • Other...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 74 results

  1. Witajcie, to mój pierwszy post na forum dlatego chciałam się przywitać ze wszystkim właścicielami szczęśliwych czworonogów ;) Od jakiegoś czasu śledzę forum, ale to pierwszy raz gdy chyba na prawdę potrzebuje Waszej pomocy. Z góry dziękuje za cenne rady, które na pewno wprowadzę w życie ponieważ teraz czuje się bezradna w zaistniałej sytuacji. Aby wszystko dobrze Wam nakreślić będę dokładna bo czasami szkopuł tkwi w szczegółach. Może zacznę od początku i udzielę Wam podstawowych informacji. Jestem od niedawna (początek sierpnia) posiadaczką słodkiej (ale jakże charakternej) suczki rasy Amstaff. Uprzedzając komentarze muszę przyznać, że z niezarejestrowanej hodowli - ujęła wszystkich domowników po pierwszym spotkaniu, nic dla nas wtedy nie miało znaczenia; teraz wiem, że trzeba było zastanowić się 10 razy. Gypsy (bo tak ma na imię) trafiła do nas mając 8 tygodni (tak wiem, stosunkowo zbyt wcześnie). Z początku nowe miejsce było dla niej przytłaczające i wiadomo była lekko przestraszona. Kolejnym błędem było zaproszenie jej do łóżka w pierwszych dniach pobytu u nas w mieszkaniu, ale o tym później. Gypsy jest bardzo mądra i szybko się uczy, w krótkim czasie opanowała podstawowe komendy takie jak siad, podaj łapę, waruj, puść. W zasadzie w pierwszym miesiącu pobytu wszystko chłonęła jak gąbka, była posłuszna. Później zaczęły jej wypadać zęby, i oczywiście rozumiem że to ją bolało swędziało i nie wiadomo co jeszcze, ale dostała wszystkie niezbędne narzędzia w postaci zabawek (różnych przeróżnych, od twardych kulek po długie sznury do przeciągania) oraz moją pełną uwagę (byłam cały czas w domu). Nie mniej jednak jej gryzienie z początku nie aż tak bolesne, z czasem zaczęło się przeradzać w szczekanie, warczenie i ostatecznie mocne gryzienie do krwi. Oczywiście poświęcałam również czas na nauczenie jej, że ręce i stopy nie są atrakcyjnym materiałem do gryzienia, ale nawet gdy zaczynała rozumieć to chwilę później zapominała. Mój dzień wyglądał tak, że sto procent czasu poświęcałam jej. Były to spacery (krótkie, długie, różne trasy, urozmaicone jak tylko się dało; zawsze przy sobie miałam coś do odwrócenia jej uwagi od nieporządanej czynności czy reakcji), zabawa w różnych formach (przeciąganie, aportowanie, przysmaki w różnych kubkach by zgadła gdzie jej smakołyk może być), a w chwilach gdy spała przekopywałam masę stron internetowych w poszukiwaniu porad, filmików o wychowaniu szczeniaka, pożądanych i niepożądanych zachowaniach itp itd. No i o ile sądziłam, że robie wszystko co mogę tak nie starczyło to aby nie zaczęły rozwijać się u niej dziwne zachowania (nie wiem czy dziwne to dobre określenie, jednakże to pierwsze co przyszło mi do głowy). O jakich zachowaniach mówię? Przede wszystkim niedługo po cudownym edukacyjnym miesiącu, wychodzenie na spacer stało się coraz bardziej uciążliwe. Gypsy popadła w natarczywe gryzienie smyczy, chociaż jak spojrzę na to z perspektywy kilku tygodni to pare tygodni temu nie było tak źle jak jest teraz - mam wrażenie że pogłebia się to u niej (wprowadziłam inną smycz chyba 3 krotnie, inna obroża, inne trasy, inne rozpraszacze - wszystko po to aby spacer bez gryzienia smyczy był dla niej atrakcyjny). W każdym razie, każdy spacer teraz to próba okiełznania jej energii oraz obrona przed gryzieniem (gryząc smycz w amoku rzuca się na ręce i gryzie na prawdę mocno). Ale przecież to tylko spacer i możecie powiedzieć, że to do wypracowania - ja w to wierzę, ale jak to zrobić na prawdę nie wiem. Prócz problemu smyczowego, występuje problem łóżkowy. Jak wspomniałam na samym początku błedem było zaproszenie w przeciągu kilku pierwszych dni. Ale uważam, że nie będę tu tego opisywać bo pracujemy nad zmianą tego nawyku i chociaż nadal zdarza się jej wejść na łóżko tak jest o wiele lepiej niż wcześniej i widać postępy. Ale przy okazji łóżka warto wspomnieć o agresywnym zachowaniu a może lepiej nazwe to wymuszaniem. Otóż, gdy nie może wejść na łóżko i słyszy wyraźny zakaz (tyczy się to wymuszeń również o dodatkową porcje karmy, wyjścia na spacer mimo że dopiero była, oraz zakazu wejścia do pokoju dziecka), postanawia szczekać w niebogłosy, jak trąba powietrzna przelecieć przez całe mieszkanie, skakać na mnie i innych domowników (wtedy następuje również podgryzanie a niekiedy gryzienie), lub nawet sikanie we własne posłanie. Wiem, że to wymuszenie bo gdy w takiej sytuacji udało jej się wykorzystać moją nieuwagę i wejść na łóżko to pies leżał spokojnie i była najsłodsza na świecie. No i kolejna sprawa, o ile panuje nad powyższym tak również są zachowania których moim zdaniem nie kontroluje wcale. Podam jeden przykład chociaż mogłabym ze sto ale ten post i tak będzie długi. Ktoś wchodzi do domu (nie ważne czy to domownik, znajomy, ktoś kogo widzi pierwszy raz) a Gypsy rusza do wysokiego skoku (tak wiem, cieszy się), zaczyna lizać ale to lizanie pare sekund później zamienia się w gryzienie. Jest tak rozemocjonowana, jest to takie przezycie dla niej że chyba nie potrafi nad tym zapanować. Czasami widzę jak odchyla głowę i próbuje nie gryźć, ale za chwilę sytuacja się powtarza. Gdy odciągam ją od danej osoby wpada w furie, dosłownie uwierzcie mi to jest furia. Takiego amoku u psa nie widziałam jeszcze nigdy (od dziecka miałam psy i brałam czynny udział w wychowywaniu np. Dobermanów), biega, skacze, gryzie bez opamiętania, jej wzrok robi się dziki a gałki oczne z białych robią się różowawo czerwone. Wtedy nie działa nic. Próba przytrzymania kończy się ugryzieniem nawet w okolice twarzy (o ile ja uważam, tak dziecko mające 6 lat z takimi zębami nie ma szans). Próba uspokojenia, odwrócenia uwagi czy time out do innego pokoju, w zasadzie każda ingerencja wzbudza w niej jeszcze więcej agresji. Nie mogę też tego olać bo podczas takiego zachowania zdewastuje mi mieszkanie (telewizor ostatnio spadłby z komody gdyby nie moja szybka reakcja). Czuje się bezradna, bo wkładam serce w to by była naszym przyjacielem rodziny a nie zwierzęciem którego dziecko będzie się bać (wspomne tu że Gypsy po złości wchodzi do dziecięcego pokoju i sika, nie jest tam wpuszczana tylko wtedy gdy dziecko się bawi i na podłodzę leży zbyt dużo małych przedmiotów). Ostatnie dni są wyjątkowo ciężkie ponieważ wystarczy pare minut mojego braku zainteresowania psem (chociażby napisanie tego postu już zajmuje mi 6 h bo co chwilę muszę odchodzić od komputera) a ona zaczyna szczekać, niszczyć, wchodzić mi na głowę. Nie wiem co robić, ma niespożyte pokłady energii których nie da się wyczerpać (gdy puszczam ją luzem to czasami atrakcją jest dla niej szczekanie z wściekłością i skakanie i drapanie a nie to że ma swobodę). Te zachowania jakie przejawia (oczywiście nie wszystkie, chodzi mi o te agresywne, w amoku) nie wydają mi się całkowicie normalne. Jestem w kropce, myślę o tym że może jakiś behawiorysta zrozumie jej myślenie i mi doradzi, albo jakiś psi psycholog, nie mam pojęcia. Ale najpierw chciałam Wam opisać co dzieje się pod moim dachem z nowym członkiem rodziny, może jesteście w stanie mi jakoś pomóc. Co o tym myślicie? Spotkaliście się kiedyś z takimi zachowaniami? Jaka metoda nauki może zadziałać jeśli kompletnie do kosza jest ta pozytywna? Czy to może mieć podłoże genetyczne lub psychiczne? A może moja lekkomyślność (pseudo hodowla) zbiera teraz żniwa i pies jest nie do ułożenia? Obawiam się, że gdy wszystkie zęby wymieni na stałe będzie prawdziwym zagrożeniem dla każdego z nas. Mam nadzieję na jakiś odzew oraz gratuluje wszystkim tym którzy przeczytali to od deski do deski. Pewnie zaraz odeślecie mnie do jakiegoś tematu bo to już było, że agresywny pies, że było o sikaniu, że było o gryzieniu smyczy itp itd. Ale wiecie.. każda sprawa jest indywidualna dlatego uznałam że musicie znać całą historię i wiedzieć jakie jest połączenie tych zachowań by móc ocenić co faktycznie może być problemem. Poniżej Gypsy :) Pozdrawiam
  2. Witam, mam szuczkę amstaffa będzie miała za parę dni 6 miesięcy problem jest taki że cały czas ma stojące uszy jak nietoperz. Nie chce jej podcinać uszu.. gdyż nie chce psu robić krzywdy... chciał bym się dowiedzieć co zrobić zeby miała je oklapnięte jakieś sposoby lub coś był bym bardzo wdzięczny za informacje pozdrawiam
  3. Psy przybłąkały się na teren zakładu w marcu. Niestety nie mogą tam dłużej zostać. Szukają domu razem lub osobno, choć razem byłoby im raźniej, bo zżyły się ze sobą. Mają łagodne charaktery,lubią towarzystwo człowieka, Czarny piesek jest nieco nieufny,zapewne z powodu niemiłych wspomień, ale z dnia na dzień jest coraz bardziej śmiały. Żółty piesek jest starszy i niedowidzi. Jest jednak kochanym psem i problemy ze wzrokiem nie powinny być przeszkodą w adopcji. Pies nie ma problemów w normalnym funkcjonowaniu. Zainteresowanych prosimy o kontakt. tel. 662 214 739 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=167797042ccd2b34"][IMG]http://images48.fotosik.pl/151/167797042ccd2b34m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=73a4a30762301a1d"][IMG]http://images44.fotosik.pl/151/73a4a30762301a1dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=72360eeb2588b218"][IMG]http://images49.fotosik.pl/150/72360eeb2588b218m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a7d71546e3cca25f"][IMG]http://images40.fotosik.pl/146/a7d71546e3cca25fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5e0ef6d261d65164"][IMG]http://images49.fotosik.pl/150/5e0ef6d261d65164m.jpg[/IMG][/URL]
  4. Witam, Czytałam dużo wątków dotyczących szczekania naszych pupili na obcych ludzi. Ja niestety miałam pierwszy raz taką sytuację.. z dzieckiem, dziewczynką która doskonale zna naszą suczkę. Luna to mieszanka amstaffa z bokserem. Jest wesołym i kochającym psem. Ja i partner wychowujemy ją bez jakiejkolwiek agresji, z dużą dozą uczucia. Jest posłusznym psem i wie kto w domu jest górą. Rodzina i sąsiedzi ją uwielbiają. Ma kontakt z wieloma psami. Świetnie dogaduje się z suczkami i psami małej rasy. Dlatego byłam pełna zdziwienia ostatniej sytuacji. Na spacerze spotkałyśmy naszą sąsiadkę z córką. Jak zwykle dziewczynka chciała się przywitać z Luną. Luna chętnie podbiegła do niej, ale gdy powąchała jej rękę, cofnęła się nagle i zaczęła na nią szczekać głośniej niż kiedykolwiek. Dziewczynka wystraszyła się, tak jak i ja. Odciągnęłam od niej Lune. Luna chowała się za mną i szczekała non stop. Dała się pogłaskac sąsiadce, ale jak podchodziła i wąchała dziewczynke to od razu na nowo szczekała. Dziewczynka raczej juz nie zblizy się do Luny, za to ja jestem dość zaniepokojona. Po powrocie do domu opowiedziałam o wszystkim chłopakowi. Twierdzi że Luna się jej bała bo wyczuwała innego psa. Otóz dziewczynka mieszka z suką rasy amstaff. Ta amstaffka kiedyś próbowała rzucić się na naszą Lunkę. To było dość dawno, choć ja dowiedziałam się przy tej rozmowie. Czy to możliwe żeby Lunka wyczuwała pieska i ze strachu obszczekała to dziecko? Dlaczego łagodnie reagowała na matkę? Zadaję to pytanie na forum ponieważ spodziewamy się dziecka, a ta sytuacja zaniepokoiła mnie. Kocham moją suczkę z całego serca i nie chcę traktować tej sytuacji jako objaw agresji. Dlatego wolałam poradzić się kogoś, kto miał podobną sytuację. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
  5. [URL="http://www.milanowek.schronisko.net/images/adopcje/18622.jpg"][IMG]http://www.milanowek.schronisko.net/images/adopcje/hmimage/18622.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://milanowek.schronisko.net/themes/default/images/bpx.gif[/IMG] [B]imię:[/B] Filip [B]płeć:[/B] pies [B]wiek:[/B] 4 lata [B]rasa:[/B] mieszaniec [B]sterylizacja:[/B] nie [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]charakter i opis: [/B] Filip to średniej wielkości pies. Pięknie chodzi na smyczy, jest bardzo delikatnej budowy, bardzo kochany w stosunku do ludzi. Jest uosobieniem dobra - spokojny, grzeczny, słucha się i pilnuje się ludzi. Lubi przytulanie i uwielbia spacery. Skopiuj poniższy link, zobacz Filipka na filmie: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=d8FwC4eD_bU"]YouTube - Filip z milanowskiego schroniska[/URL] Jest tak pełen miłości do ludzi i zwierząt że aż szkoda marnować takiego potencjału na przebywanie w boksie. Osobie która go adoptuje da on wiele energii, radości, miłości i zabawy. Serducho ma bardzo wielkie na miłość do ludzi Jeżeli chcesz adoptować Filipa zadzwoń. Osobami opiekującymi się Nim i prowadzącymi adopcję są: Monika 0 504 282 214 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i Sylwia 0 601 960 579 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  6. [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ogF0SDcqlqc/UAU5bNdbk1I/AAAAAAACMbA/4ks9wkZQEZk/s223/billy.png[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-h74tG0N_Jho/T_A1kOm04LI/AAAAAAACKxE/rBARRX2ttyM/s640/7.JPG[/IMG] [SIZE=4][FONT=arial][B]Billy ma [COLOR=#cc0000]około 2 lata[/COLOR] i jest przecudnym psiakiem [COLOR=#cc0000]w typie amstaffa[/COLOR]. Waży 18,5 kilogramów i mierzy 47 centymetrów w kłębie. Mimo skrzywdzenia jakie doznał ze strony człowieka nie stracił do niego zaufania. Jest [COLOR=#cc0000]pełen radości[/COLOR] co pokazuje poprzez [COLOR=#cc0000]ciągłe merdanie ogonem[/COLOR]. [COLOR=#cc0000]Nie wykazuje cienia agresji w stosunku do ludzi[/COLOR], jest w pełni [COLOR=#cc0000]przyjaznym[/COLOR] i bardzo [COLOR=#cc0000]kontaktowym[/COLOR] psem. [/B][/FONT][/SIZE][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1u4HtWU-kFI/T_A1eKYvQvI/AAAAAAACKvs/htrKbcHr4Tw/s640/12.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-4BcGjYYcm0w/T_A1e-0lP5I/AAAAAAACKv0/bp3bUDe65mA/s640/13.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-p0EAX-RF9XQ/T_iNU0Sp7hI/AAAAAAACLDM/EqF6EREwWh4/s640/DSCF4389.JPG[/IMG] [SIZE=4][FONT=arial][B] Niestety [COLOR=#cc0000]nie przepada za większością psów (samców)[/COLOR], na jedne tylko warczy lub szczeka, niektóre atakuje. [COLOR=#cc0000] Nie interesują go żadne zabawki[/COLOR], aportowanie czy przeciąganie sznurkiem, samo towarzystwo opiekuna w zupełności mu wystarczy. [/B] [B] Bardzo szybko [COLOR=#cc0000]opanował komendę "podaj łapę"[/COLOR] i coraz lepiej idzie mu skupianie uwagi. [COLOR=#cc0000]Reaguje na swoje imię[/COLOR] a spuszczony ze smyczy [COLOR=#cc0000]przychodzi na zawołanie[/COLOR]. [/B][/FONT][/SIZE][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7dJ2hyfvCpY/T_A1gsT8epI/AAAAAAACKwM/4Y_iCEJgs9k/s640/19.JPG[/IMG] [SIZE=4][FONT=arial][B][SIZE=6] [SIZE=5]Kontakt z sprawie adopcji: [COLOR=#cc0000]tel. [/COLOR][COLOR=#CC0000]506 274 358[/COLOR] [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE][/SIZE][/B][/FONT][/SIZE] [IMG]http://www.magiclanterngraphics.com/animated-dog.gif[/IMG] [SIZE=3]Piesek przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach. [/SIZE] [SIZE=3] Wiążące rozmowy w sprawie adopcji zwierząt należy przeprowadzać z pracownikami schroniska.[/SIZE] [/CENTER]
  7. Witam. Jestem tu nowy. Od miesiąca posiadam przepiękną mieszankę amstaffa ze staffordshire terrier. Pies w Boże Narodzenie skończył rok. Przebywając ze mną i moją dziewczyną w domu nie sprawia większych problemów, szybko sie uczy i nie "wchodzi nam na głowę". Pies zrobił ogromne postępy na spacerach w chodzeniu na smyczy, z początku ciągnał w zaparte i nic nie pomagało, teraz już chodzi przy nodze i musze go tylko korygować. Z początku kiedy widział na spacerze innego psa, mocno się ekscytował, szczekał, skakał, ogónie wpadał w szał. Teraz jest nieco lepiej, staram sie go uspokajać i nagradzać kiedy sie uspokoi i przejdzie obojętnie, chociaż nie zawsze się to udaje. Pewnego razu w parku spotkaliśmy psa pasterskiego (przeraszam za określenie, nie wiem co to za rasa) pieski się polubiły i zaczeły razem bawić. Kilka dni później na spacerze poznaliśmy maltańczyka, z początku psy wydawały się skore do zabawy gdy w ułamku sekundy mój staffik rzucił się na niego i złapał bardzo mocno za ucho. Na szczęście obyło się bez żadnych obrażen. Podobna sytuacja powtórzyła się kilka dni później z kundelkiem podobnej wielkośći co poprzedni maltańczyk. Co mam robić? Gdzie twki problem? Jak zapobiec podobnym incydentom? Nie chce izolować swojego psa od reszty, dodam, że mieszkamy w Anglii i dobre 8 na 10 psów to właśnie małe rasy z którymi mamy największy problem.
  8. Od trzech tygodni w schronisku w Skierniewicach przebywa przeurocza Febe – młoda, około półtoraroczna sunia w typie amstaffa. Znaleziona została skrajnie wychudzona z 5 szczeniakami. Karmi je teraz i opiekuje się nimi. Jest pogodna, bardzo nastawiona na człowieka i chętna do pracy. Ma w sobie dość energii, pomimo tego, że chudzinka. Ufna – tak mówi o niej bzuba po pierwszej wizycie: „Dała mi wejść do pomieszczenia gdzie przebywa z maluszkami, od razu się cieszyła i przytulała. Mogłam podnieść, pogłaskać każdego szczeniaka- Febe na to pozwoliła. Nie warczała też gdy nakładałam jej jedzenie do miski już kiedy jadła z niej.” Potrafi warknąć na innego psa, ale mamy nadzieję, że wynika to z trudnych realiów w jakich musi sobie radzić młoda mama i nie jest trwałym rysem charakteru.   Poszukujemy dla Febe domu – stałego lub tymczasowego. Może się uda skrócić czas jej pobytu w schronisku do minimum, a ktoś – jakaś dobra dusza – zyska wspaniałą przyjaciółkę. Trzeba ją też wysterylizować…   Bardzo prosimy o pomoc w poszukiwaniu domu dla dzielnej Febe, ale także (choć dobrze wiemy, że to niełatwe i mnóstwo jest potrzebujących psich duszyczek) wsparcie finansowe dla ewentualnego DT i na zabieg.   Udostępnianie wieści o Febe i podnoszenie wątku mile widziane. :)    W związku z kłopotami nowej dogo można się także kontaktować za pośrednictwem mejla:  Z bzubą: [email protected]<script cf-hash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>   Ze mną przed dogo i mejlem [email protected]   A to kilka fotek dzielnej młodej mamy       Wpatrzona w człowieka i chętna do pracy.     Ten wzrok... Nie można go zapomnieć.  
  9. Barry widziany oczami innych to nikomu niepotrzebny, stary, wylękniony i kulawy pies z brakami w uzębieniu.. Ot, kolejna przybłęda. Ale jest jeszcze ten drugi Barry, ten jakim go widzę ja i jakim go widzą Ci, którym los takich nieszczęsnych istnień nie jest obojętny. To Barry ,który za największy dar losu uważa przytuliskową budę (do tego stopnia, że nawet nie załatwia się w jej okolicy), który bardzo chciałby mieć nadzieję, gdyby tylko się jej nie bał i który nadstawia pyszczek do głaskania, nie panując nad odruchowym cofnięciem. Wspomniana buda, posłanko, pełna miska i ludzie, którzy nie gonią, nie krzyczą i nie kopią to świat w jakiego istnienie już chyba nie do końca wierzył. Barry znał las, w którym żył i spał, żywiąc się tym co wykopał spod śniegu i igliwia. Nawet teraz na spacerach, mimo iż najedzony, zapobiegawczo wykopuje to i owo, jakby nie wierzył, że życie mogłoby się zmienić. Że to nie sen... Od dwóch miesięcy błąkał się po pobliskich lasach, nie podchodząc do ludzi na odległość bliższą niż parę metrów. Wychodził, gdy ziemia była już zbyt zmarznięta, aby można było ją rozgarnąć łapami, przerażony, starający się być niewidzialnym cień psa przemykał ukradkiem od śmietnika do śmietnika. Nadal pamiętał dzień, w którym głód przezwyciężył strach, zmusił by zbliżyć się do człowieka.. Błąd. Zamiast strawy „człowiek” miał dla niego złe słowo i przemoc. Niesprawna łapa to pamiątka owego dnia, a do kompletu strach, nieufność i apatia. Na szczęście byli też ludzie, którzy starali się zbliżyć do sponiewieranego staruszka i pewnego dnia, kiedy już brakło sił do ucieczki udało im się. Biedne psisko zamieszkało w ciepłej budzie, regularnie dostaje jedzenie i wodę, nie brak mu spacerów i dobrego słowa. To nie las, ale też i nie dom. To troska i opieka, ale nie miłość - jedna i do końca życia, a tylko taka byłaby go w stanie przekonać, że to życie ma i jasne strony. Moi drodzy, błagam was o każdą pomoc jakiej możecie udzielić poczciwcowi Barry’emu, pomoc w znalezieniu domu przede wszystkim. Bo on powolutku uczy się ufać, widziałam to dziś w jego spojrzeniu, w nieśmiałym ruchu ogona na dźwięk łagodnych słów i w cichutkim skamleniu kiedy przyszła mi pora wracać do domu… bez niego. Jutro Barry pojedzie do weta, który określi jego dokładny wiek i stan zdrowia oraz biednej łapiny. Myślę, że jutro też będą i zdjęcia, a wtedy mam nadzieję spojrzycie na niego moimi oczami. Oczami pełnymi łez, na myśl o tym jak los pastwił się nad tym niewinnym przecież stworzeniem... [COLOR="Red"][B]Zobaczcie nowe foty Starusia-Barrusia na stronie 15 wątku - on jest cudnym i ślicznym psiakiem![/B][/COLOR] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7866/barry15.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/2517/barry25.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1921/dsc00110nlj.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/69/73be3f736c9f7e92.jpg[/IMG] [IMG]http://cooldog.pl/files/pol/galleries/staruszek/barruszek/medium/30549.jpg[/IMG] [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/kulawy-staruszek-przezimowal-w-lesie-ze-strachu-przed-czlowiekiem-pomocy-132547/][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/3355/pict0191c.png[/IMG][/url]
  10. Znaleziono 16.10.2008 w Mysłowicach Ćmoku 4 letniego Amstaffa, zadbanego, silnego, mocno umięśnionego, ale bardzo łagodnego. widać że pies jest typem "kanapowca" , bardzo przyjacielski - reaguję na alarm samochodowy, rozgląda się za samochodami rodzinnymi, obeznany z jazda samochodem - zrównoważony. Piesek jest u mnie tymczasowo, ponieważ sam osobiście odbieram z Ośrodka Adopcyjnego Dobermana w sobote (25.10) nie mogę go długo trzymać, szukam więc właściciela psa lub osoby która go przygarnie. piesek posiada wszczepiony mikrochip, niestety nie pozwala to na określenie właściciela. proszę o pomoc w znalezieniu DT lub o przygarnięcie tego pięknego, ufnego psiaka. kontakt: paweł rzeszutek t: 691955203 [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/5703/0480587617pf0.jpg[/IMG][/URL][URL="http://g.imageshack.us/img387/0480587617pf0.jpg/1/"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/0480587617pf0.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL]
  11. Z chłopakiem jesteśmy właścicielami już prawie 2letniego amstaffa. Od małego potrafił ugryźć np przy przysmaku. Poszliśmy z nim na szkolenie. Przez jakiś czas nie było z nim problemów, wiedzieliśmy jakich sytuacji unikać, a on stał się jakby spokojniejszy. Niestety od jakiegoś czasu (miesiac, dwa) jest gorzej. Mnie słucha i nie zdarzyło się od bardzo dawna, żeby mnie ugryzł, ale jest agresywny w stosunku do chłopaka. Któregoś razu gdy pies leżał, chłopak się do niego przytulił i pies go ugryzł. Od tamtej pory kilka razy zdarzało się, że pokazywał zęby w różnych sytuacjach. Dzisiaj zaniepokoiło nas, że gdy chłopak był blisko półrocznego dziecka siostry, chciał go ugryźć. Jakby pilnował dziecka. Zdarzyło się to już raz wcześniej, przy tym samym dziecku. Nie wiem dlaczego tak na chłopaka reaguje. Nie zrobił psu krzywdy i nie wiemy co mamy z tym dalej robić. Wydaje mi się, że jego zachowanie uległo zmianie po tym jak wprowadziła się do naszego rodzinnego domu siostra z 3 małych dzieci. Jakieś sugestie? Co może powodować u niego agresję i jak z tym walczyć?
  12. Żeby móc się od czasu do czasu pochwalić moim maleństwem a tym samym nie zaśmiecać Chrustkowego [*] wątku (http://www.dogomania.pl/forum/threads/196675-Chrustek-i-Lola) to zakładam nową galerię. Mój wymarzony Dogo Canario. Mulder Hava Nagilla FCI urodzony 07.05.2012r w szczecińskiej hodowli. Jeszcze w rodzinnym domu (zdjęcie pożyczone ze strony hodowli) Rodzice I smrodek :)
  13. Hej! Zdecydowałam się napisać na forum i poprosić Was o rade w sprawie wyboru psa. Przeszukałam już chyba cały internet, hodowle jak i różne fora w szukaniu odpowiedzi, mianowicie zastanawiam się nad Amstaffem. Bardzo dużo o nich wiem, dużo przeczytałam, ale chciałabym też dowiedzieć się o nich coś od ludzi, którzy takiego mają w domu. O jego wadach i zaletach. Przeczytałam mnóstwo opinii, że dobrze wychowany jest kochany, lizus, uwielbia ludzi itp. Z jednej strony fajnie, bo nie ma strachu przed zaproszeniem znajomych do mieszkania, z drugiej strony nie chciałabym, żeby był aż taki towarzyski, bo jak niektórzy pisali wręcz "włażą na kolana gości". Razem z chłopakiem myśleliśmy również o Akicie Japońskiej i tu też proszę o wypowiedź ludzi, którzy takowe mają. Również przeczesałam cały internet, a w ich sprawie nawet zadzwoniłam do hodowli (wiem, że to nie to samo co wizyta, ale i na to będzie czas). Pies byłby w bloku. Akita Japońska jak wszyscy wiedzą ma tak naprawdę ciężką do pielęgnowania sierść, a nie chciałabym żeby też w czasie linienia całe mieszkanie było białe, czy biało-rude. Z tego co się też dowiedziałam to wbrew pozorom Akita ma trudniejszy charakter niż Amstaff. Nie znalazłam nigdzie takiego porównania w internecie, a zastanawiamy się z chłopakiem nad tym bardzo poważnie. Wiem też, że niektórzy pisali, że akita w bloku się przegrzeje, z czym się raczej nie zgadzam bo jak wiadomo nie od dziś, w lato jest chłodniej w mieszkaniu niż na dworze, natomiast Pani z hodowli powiedziała, że z własnego doświadczenia wie, że Akity, które sprzedała i są w blokach mają lepszy kontakt z właścicielem i są często lepiej wychowane. Zależy mi na psie obronnym i stróżującym. O Amstaffie przeczytałam, że nie są to psy stróżujące, a włamywacza całkiem możliwe, że by nie zaatakowały. To wszystko to wiedza teoretyczna... Bardzo proszę o radę i informacje, głównie w porównaniu tych dwóch ras, ale również chętnie poczytam i sprawdzę inne rasy, które zaproponujecie.
  14. Hejka wszystkim, opowiem wam teraz historie Durona (tak nazwalem swojego bezimiennego sliczniaka). Kiedy zaczalem szukac amstaffa patrzylkem tylko na szczeniaki, allegro, hodowle, i przede wszystkim rasowe! Wchodzac w wirtualny swiat allegro, moja uwage przyciagnely aukcje psow ktore mozna uratowac, dac im normalny dom. I tak trafilem na wasze forum \, i na post zwiazany z Lobem. Po krotkim wywiadzie okazalo sie ze piesek zostaje na stale u pewnej Pani. Kontynuowalem swoje poszukiwania i wyladowalem w TOZ'ie i tam z przesympatycznymi dziewczynami (ktore goraco pozdrawiam) odwiedzilem schronisko dla psow aby wyciagnac jakiegos amstaffa. I byl siedzial skulony w boksie K52 z wielka KARTKA na bramie PIES AGRESYWNY!! Na pierwszy rzut oka pies wydawal sie normalny i tez tak bylo. Oto zdjecie zrobione przez schronisko w dniu przyjecia Durona tj. 10.03.3009 ktory zostal znaleziony przywiazany do trzepaka. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZzFpTOGII/AAAAAAAAAKs/a5vn93gDo1k/26161.jpg[/IMG] Brudny smierdzacy i zaszokowany zostal wziety ze schroniska... I od poczatku byly z nim problemy! Strasznie chcial mnie zdominowac i szarpal i gryzl smycz, stawial sie byl bardzo rozpieszczony, zauwazalo sie jednak w jego oczach szok! Ze wyszedl na spacer. Nasz pierwszy spacer zanim wrocilismy do domu ze schroniska trwal 5 godzin... Piesek dotarl do domu spragniony wypil 2 litry wody, przez caly spacer 5 godzin dominowal, spokojne gadanie, mowienie, proszenie jeszcze bardziej go podjudzalo... Natchnela mnie mysl ze go oddam, nie dam rady... : [IMG]http://lh6.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZyFJ0n4EI/AAAAAAAAAI4/9UTWKeAPgFU/s912/IMG_0079.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZyditcMOI/AAAAAAAAAJY/rMTtG9WBEdQ/s912/IMG_0080.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZylFfl6wI/AAAAAAAAAJg/s-rF-_JPYJk/s640/IMG_0081.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZymQ8KUuI/AAAAAAAAAJo/qAWPEGx2_qQ/s640/IMG_0084.jpg[/IMG] Patrzac tak na niego smierdzacego brudnego wyczerpanego tym wszystkim, zabralem go na mala kompiel, oczywiscie pies uciekl i tyle bylo z pierwszej kompieli, na cale szczescie posiadam ogrod, szybka akcja szamponik letnia woda i przestraszony Duron wziety za fraki i ganiany z gabka czyscioszka :D !!!!!!!!!!!!!!!!! UDALO SIE !!!!!!!!!!!!!!!!!! [IMG]http://lh5.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZyoyfb5vI/AAAAAAAAAJw/5DPdfAu-pbk/s912/IMG_0090.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZyq6lopII/AAAAAAAAAJ4/2Lf0P8rfHyg/s912/IMG_0089.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZysTaDctI/AAAAAAAAAKA/CvK68oC1VoU/s912/IMG_0091.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZytz3hmBI/AAAAAAAAAKI/b8-uIQccIvE/s912/IMG_0092.jpg[/IMG] Po calej akcji czyszczenia doszla akcja spacer ale taki krotki bo piesek dostal biegunki, przeciez to jedzienie w schroniskach to syf i jakas papa :/ Oczywiscie bylo znow to samo... ciagnal szarpal i nie sluchal... Ja z anielska cierpliwoscia olewalem to i chodzilem wlasnymi sciezkami. Po powrocie do domku nadszedl czas na dostojne jedzenie i sjeste.... Pies spal jak zabity i dobiegla godzina 22 czas na spacer... I teraz piszac to lzy leca mi po polikach jakie to nasze zwierzeta sa madre, kochane i daja nam wiele milosci!!!!!!! 22:00 Czs na spacer [IMG]http://lh3.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZytz3hmBI/AAAAAAAAAKI/b8-uIQccIvE/s912/IMG_0092.jpg[/IMG] Wychodzimy z klatki patrze a Duron NIC !!!! Stoi jak stoi obsikal smietnik i stoi dalej... Mowie co jest dlaczego nie ciagnie? Nie gryzie smyczy... Co jest grane. Mowie?: idziemy sie przejsc I TERAZ UWAGA !!! LUDZIE! PIES ODMIENIL SIE JAK ZA POMOCA MAGICZNEGO KIJKA :) Byl grzeczny sluchal sie, dostawal smakolyki :) i skakal jak SARENKA (jeszcze wychudzona ale moja dieta doprowadzi go do dostojnego wygladu) Postanowilem go odpiac... Moze to i glupie, ale zaaportowalem mu kijka 2 razy, 2 razy przyniosl i sluchal sie jakbym mial go od urodzenia. BYLEM i NADAL JESTEM w szoku!!! Po powrocie do domku Duron poszedl napic sie wody i skonczy gdzie? Jak co wieczor w nowym domu na ogladaniu TV : [IMG]http://lh6.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZyvsS98wI/AAAAAAAAAKQ/dkPfISsz8pk/s912/IMG_0093.jpg[/IMG] A po jego ulubionym serialu przyszedl czas na slodki (ale za to jak chrapiacy :D:D:D:D:D) SEN!: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_iOn1kulDAno/SdZyxAufoWI/AAAAAAAAAKY/Y5q1d3IPJgA/s912/IMG_0094.jpg[/IMG] Tak wiec kochani moi... Wystarczy odrobina serca, aby z najgorszego zrobic w 8 godzin przytulnego baranka ktory jest KOCHANY NAD ZYCIE !!!!! i wyjatkowy! Dal popalic a pozniej zrozumial ze tak nie mozna... przeciez jest nareszcie SZCZESLIWY !!!!!!! Pozdrawiam :) z lezka w oku :)
  15. Radskorpion

    nieaktualne

    nieważne już ;)
  16. Michacha

    pies kanada

    Witam serdecznie, wiem, że ten wątek miał już jakiś czas temu miejsce, ale przepisy cały czas się zmieniają. Wylatuję niedługo do Kanady na stałe. Niestety w Ontario jeśli się nic nie zmieni to musze zamieszkać w British Columbia, ponieważ mam psa rasy oczywiście amstaff. Kocham go jak ... i w życiu nie zostawię go w Polsce. Może ktoś wie, czy już można z nim wjechać do Toronto i jakie są wymogi wwiezienia tam psa. Oczywiście jeśli nie można go przetransportować do Ontario to zamieszkamy w British Columbia, ale nie mam zielonego pojęcia co jest wymagane żeby pies mógł poleciec samolotem i jakie tam na miejscu będę potrzebowała papiery. Od razu wspomnę, że ma paszport na UE, ma chipa, jest regularnie szczepiony i jutro kończy cztery lata :) nie był kastrowany. BŁAGAM WRĘCZ o pomoc, ponieważ ciężki jest to temat nawet dla celników, a nie mówiąc już o nic niewiedzącej ambasadzie kanadyjskiej w Warszawie ...
  17. [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/6939/81fea8d62243d091op4.jpg[/IMG] UNIX to młody około półtoraroczny psiak, mieszaniec amstaffa. Unix to kochany pies nie wykazujący agresji w stosunku do ludzi jak i psów. Widać, że to psie stworzenie miało kiedyś dom, miało swojego człowieka, jest bowiem nauczony czystości, ładnie chodzi na smyczy. Nasuwa się więc pytanie, co robi w schroniskowym boksie? Tego nie wiemy, możemy jedynie przypuszczać, że to ofiara kolejnego wakacyjnego wyjazdu, alergii dziecka, braku warunków lub czasu dla psa… Unix to praktycznie psie dziecko wymaga nieco uwagi i wychowania, podstawowy kurs PT na pewno by mu nie zaszkodził, nie zna żadnych podstawowych komend. Unix to bardzo żywiołowy psiak, ma niespożyte pokłady energii, potrzebuje ruchu i zainteresowania ze strony przyszłego właściciela. Szukamy dla niego domu bez małych dzieci. Szukamy właściciela - przewodnika - człowieka, silnego psychicznie, zrównoważonego, zdecydowanego i odpowiedzialnego. Szukamy domu pełnego miłości i cierpliwości, tak by Unix już nigdy więcej nie musiał się tułać. Jest gotowy do adopcji. [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/7248/91d451cbf2b334feqm0.jpg[/IMG] Ciapkowo Gdynia ul. Małokacka 3A tel.[B]058 622 25 52[/B] [B][IMG]http://img55.imageshack.us/img55/5598/1e049e7e0c0703c8uy1.jpg[/IMG][/B] W sprawie adopcji proszę o kontakt pod numerem: 661-665-695 lub mailowo: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [B]POSZUKAJMY UNIXOWI DOMKU... [/B] [B]JEST TAKI ŚLICZNY I KOCHANY ;*[/B]
  18. Witam, adoptowaliśmy z chłopakiem mieszańca amstaffa z rottweilerem. Wcześniej posiadaliśmy amstaffkę i nie było z nią żadnych problemów, jednak teraz historia wygląda inaczej. Nasz pies ma ogromne problemy z agresją do innych psów :( Przede wszystkim nie akceptuje owczarków niemieckich i husky, ale również psów większych od siebie oraz małych i średnich psów które go zaczepiają. Próbowaliśmy ze sposobem zmęczenia psa, jednak nawet padnięty widząc psa atakuje... Niestety nie wiemy jak wyglądało jego życie przed schroniskiem. Wiemy, że nie uda nam się całkowicie zwalczyć agresji, ale chcielibyśmy chociaż w jakimś stopniu ją zmniejszyć. Nie wiemy w jakim pies jest dokładnie wieku, ale weterynarze określają go na 8-10 lat. Czy macie jakieś pomysły jak spróbować obniżyć jego agresję oprócz behawiorysty? I czy polecilacie jakiegoś dobrego behawioryste w Częstochowie i okolicach?
  19. Donald jest pięknym, ale strasznie chudym psem w typie amstafa. Trafił do schroniska z interwencji – ktoś zostawił go przywiązanego do drzewa. Zanim ktoś próbował się go pozbyć w ten straszny sposób, źle go traktował i wygląda na to że go bił. Donald boi się ruchów rąk w okolicy głowy i karku i bardzo źle reaguje na weterynarza i zastrzyki. Na spacerze zachowuje się wzorowo. Idzie na luźnej smyczy, ładnie się wita z psimi koleżankami, grzecznie przechodzi koło psich kolegów. Był nawet zaciekawiony kotem i nie widziałam w jego postawie zamiaru ataku. Donald nie reaguje na psy, które szczekają za płotami, nie boi się samochodów, motocykli ani rowerów. Do wody też chętnie wchodzi, ale jak zobaczył wędkarza to się zaniepokoił. Możliwe, że mu się źle kojarzą mężczyźni z kijem. Donald póki co nie ma ochoty na pieszczoty. Nie chce go do nich zmuszać, poczekam aż sam wyrazi na nie ochote. Choć dziaj i tak zrobił duży postęp – włożył mi łepek pod pachę, a później nos do ucha – szeptał coś, ale nie zrozumiałam :razz:. Donald jest alergikiem. Nie jest nic dziwnego u psów w tym typie, ale przyszły opiekun musi to wiedzieć. Donald jest obecnie na specialistycznej karmi i zostają mu podowane sterydy. Niestety nie widać poprawy :placz:. Miejmy nadzieję, że w nowym domu gdzie nie będzie się musiał stresować lekarstwa i dieta pozwolą mu wrócić do równowagi. Póki co zmiany skórne są niepokojące. Muszą go swędzieć, bo w niektórych miejscach widać ślady krwi na sierści, a na przednich łapach prawdopodobnie te zmiany wygryza. Idelanie byłoby gdyby Donald trafil do DT w oczekiwaniu na DS. Donald potrzebuje świadomego przewodnika, który będzie rozumiał, że psina ma za soba złe przeżycia i da mu czas żeby znów zaufał człowiekowi. Z mojej strony mogę tylko powiedzieć subiektywnie, że Donald to anioł, a nie pies i zasługuje na cudowny dom pełen miłości i zrozumienia. Powodzenia piesku :loveu: A oto nasz bohater: [IMG]http://i49.tinypic.com/28kn5u8.jpg[/IMG]
  20. witek_p

    Azja znalazła dom :)

    Mało, że mamy aktualnie na tymczasie znalezionego na autostradzie beagla dla którego szukamy domku oraz naszą ukochaną rezydentkę 2-letnią astkę, to jeszcze wydarzyło się coś takiego, że teraz mamy w domu 3 psy... ale po prostu MUSIELIŚMY wyciągnąć tą małą ze schronu, bo zaczęło być z nią krucho... [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/484/astka1.jpg[/IMG] Azja ciągle jeszcze jest szczeniakiem w typie rasy american staffordshire terrier, ma ok. 7 miesięcy. Najprawdopodobniej została wyrzucona z domu jako półroczny szczeniak ... Przez miesiąc przebywała w schronisku, gdzie została pogryziona (rany na nosku), chorowała, dokuczała jej silna biegunka i kaszel kennelowy, była niedożywiona. Mała dostała solidną porcję antybiotyków, leków przeciwzapalnych, nifuroksazyd, karmimy ją intestinalem junior i jest już o niebo lepiej. Nadal jednak można policzyć wszystkie jej żeberka :( Dziewczynka jest kochana, rozdaje buziaki i niesamowicie cieszy się na widok człowieka. To takie żywe sreberko. [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/507/astka15.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/3672/astka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/205/astka10.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/2046/astka13.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5990/astka18.jpg[/IMG] Zaprzyjaźnia się pomału z naszym "stadkiem", jednak ze względu na jej energię i żywiołowość w zabawie oraz biorąc pod uwagę powierzchnię naszego mini mieszkanka 48m2, co jakiś czas musimy ja izolować od pozostałych psiaków ;)) [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/2614/astka14.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/3307/astka21.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/9112/astka20.jpg[/IMG] Na zdjęciu po prawej nasza rezydentka, Azja po lewej - w czerwonej obroży Ładnie nauczyła się, że należy załatwiać się na dworze. Prawie wcale już nie zdarzają się "wpadki" w domu. Bardzo dobrze reaguje na wzmocnienie pozytywne, szybciutko się uczy. Taka zdolna bestia ;) Jest to typowy sportowy ast, ma sylwetkę oraz zacięcie wymarzone do agility i innych psich sportów. Jest bardzo skoczna, ładnie nakręca się na patyczki. Naszym zdaniem ma szansę na duże osiągnięcia sportowe. Wystawiliśmy suni allegro [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1398475614[/URL] Marzymy tylko o tym, żeby Azja po tym co przeszła, trafiła do odpowiedniego dla niej domu, do ludzi, którzy zapewnią jej opiekę, ciepło, miłość i solidną porcję ruchu, którego tak bardzo potrzebuje każdy ast, a zwłaszcza taki rozbrykany szczeniorek. Jeżeli jesteś poważnie zainteresowany adopcją Azji, proszę o kontakt: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 605-451-367
  21. Niki z pewnościa nie przeżyje zimy, a bardzo prawdopodobne, że nawet nie dożyje do zimy. Siedzi w boksie z wilkiem, który go terroryzuje, co wolontariusze widzieli na własne oczy. Także ma "kłopoty" z dostaniem się do jedzenia, bo po prostu go nie dostaje!!!! Pies ma mniej niż rok, jest wykastrowany, jest spokojny, niekonfliktowy raczej uległy.Sprawa z psiakiem bardzo pilna!!! Smutny, zastrasznony, zapomniany, skrzywdzony czy dostanie szanse od losu? w sprawie adopcji/pomocy psu kontktować należy się z Agnieszka 503 305 07 Niki ma rok, jest wykastrowany, [B]nie [/B]jest dominujący. Na główce ma kurzaka - wada wrodzona. Skóra wrasta do środka, tworząc blizny, ale wycina się to ! Pies mieszka w zimnym bunkrze, tam jest ciemno zimno na przestrzał nie ma słomy kołder śpi na betonie co do racji żywnościowych wszyscy wiedza jak jest u nich wszystkie psy sie same glodza to nie oni .... oni nie sa winni szkoda tylko, że każdy pies po wyjściu nagle ma apetyt!!! Nie mamy czasu, dla tego każda minuta się liczy.Mamy DT na 4 tyg dla malucha, potem niestety innej alternatywy niż hotelik nie mamy, może ktos pomoże ? Zbieramy fundusze na jedzenie, transport do Warszawy, pobyt w DT, hotelik i leczenie ! Każda pomoc się liczy, nie dajmy mu umrzeć ! [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/1803/1016713.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img832.imageshack.us/img832/7468/1016693.jpg[/IMG][IMG]http://http://img832.imageshack.us/img832/7468/1016693.jpg[/IMG][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/7468/1016693.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/7683/1016739.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/4171/1016702.jpg[/IMG] Niki ma tez wątek na niebieskim : [url]http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5100[/url] kontakt Koki-Kasia 0-506-050-964 Aga1234 503-305-077 i oczywiście Ocelot ;) Błagam o pomoc !
  22. Witam! Słuchajcie - kilka tygodniu temu moja koleżanka poprosiła mnie o pomoc. Bulldog angielski w jej bloku mieszkający z młodym małzeństwem (włoch i rosjanka) oraz ich małym synkiem, ciągle wył. Najpierw pies był zostawiany w domu po 12-16 godzin sam, bez wyprowadzenia na dwór. Potem psa wystawiano na korytarz przywiązanego do smyczy, do klamki. Potem właściciele wpadli na genialny pomysł - przywiązywać go przed blokiem do ogrodzenia. Pies nie jest w złym stanie, ale śmierdzi, jest zaniedbany, ma złą opiekę. Na moje oko nie był bity. Był za to prYwiązywany do kaloryfera (!!!) w domu lub do klamki na korytarzu... Pies jest młody - ma rok i kilka miesięcy. CZEKA NA IDEALNY DOMEK :) Na razie, podczas szukania, pozostanie u mnie. Pies wymaga wychowania, opieki i ogłady - czym już z moją rodziną się zajmujemy. Szukam dla niego domu bez małych dzieci, bez innych zwierząt, najlepiej z ogrodem. Piesek musi być oczkiem w głowie u właściciela! Najlepiej widzi mi się małżeństwo na emeryturze, kiedy to cały czas ktoś jest z psem i nie pozwoli mu być już samotnym :( Oczywiście jestem otwarta też na inne propozycje :) Domek wybiorę ja, po wizycie przedadopcyjnej. Dziękuję wszystkim za pomoc, przede wszystkim Paoli :) Mój mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] nr tel: 504 116 351 Sylvia H.
  23. Przedwczoraj, tj. 13.04.2009, w poniedziałek, mniej więcej o godzinie 13.00, stałam się prawną opiekunką Milagros. Minęły już dwa dni, doszłam więc do wniosku, że pora najwyższa założyć jej fotobloga :lol: Na początek trochę staroci. Tym zdjęciem była ogłaszana w internecie, jako suczka do adopcji. [IMG]http://images47.fotosik.pl/104/61b46ec575cc9327.jpg[/IMG] Była jeszcze taka fotka: [IMG]http://images46.fotosik.pl/104/45d68c2151884c6f.jpg[/IMG] Jednak, przyznam szczerze, zdjęcia nie zrobiły na mnie wrażenia. Ale wcale nie przez to, że była nieładna, po prostu było napisane, że to jeszcze szczeniak, a przecież ja od szczeniąt trzymam się z daleka, nie potrafię uczyć malucha wszystkiego, co powinien umieć, nie potrafię go socjalizować, nie mam czasu na malca. Toteż Milagros nie wzbudziła moich emocji.
  24. agata12

    szczeniak agresywny do psów

    Witam. Mam problem z półroczną amstaffką. Suczka jest z bardzo dobrej hodowli, od urodzenia socjalizowana z psami i kotami. Jest u nas od 3,5 miesiąca, mniej więcej miesiąc temu zauważyłam u niej niepokojące zachowania. Zawsze w zabawie z innym psem starała się dominować, ale nic złego się nie działo, była przyjaźnie nastawiona do wszystkich napotkanych psów. Od jakiegoś czasu jeży się na widok psów i często się na nie rzuca, tj strasznie ciągnie i szczeka, mam wrażenie że jakbym spuściła ją ze smyczy to by zagryzła, nawet widząc psa który jest daleko. Żadne 'kuksańce' w bok jak u Cesara oraz inne próby odwrócenia uwagi nie działają, jest jakby w transie. Ostatnio rzuciła się na dorosłą amstaffkę, z którą wcześniej ładnie się bawiła. Za dużo szans z nią nie miała-naderwane ucho. Rzuca się również na inne psy z którymi wcześniej często się bawiła. Bez znaczenia czy pies czy suka-zaczyna szczekać z daleka. Dopiero po obwąchaniu zaczyna zachowywać się łagodniej, ale jest strasznie podniecona. Choć z tym wąchaniem różnie bywa bo czasem zachowuje się ładnie, pies podejdzie, obwąchają się i dopiero zaczyna się jeżyć i atakować. Do kotów jest łagodna, choć podniecona, do wszystkich ludzi przekochana, cały dzień mogłaby się przytulać i lizać. Dodam że takie agresywne zachowania nie zdarzały się gdy mój chłopak sam wychodził z nią na spacer, zawsze przy mnie. Czy to możliwe że w taki sposób chce mnie bronić? Nigdy nie pozwalaliśmy jej myśleć że to ona rządzi, wie gdzie jest jej miejsce. Na spacerach również zawsze uczyłam ją że to ona idzie z tyłu, a ja decyduję o tym gdzie idziemy, nigdy nie okazywałam niepewności. Jest posłuszna, jedynie od początku miała problem z podnieceniem gdy widziała psa, ale była to chęć do zabawy, a nie do ataku jak teraz... Chwilowo nie mamy możliwości pójścia z nią do behawiorysty a ja już nie wiem co robić, spacery z nią stały się udręką. Bardzo proszę o pomoc.
  25. [CENTER][SIZE=5][B][COLOR=#ff0000]W dniach 16-17 czerwca 2012 w kompleksie hotelowym " Nad Zalewem " w Wasilkowie koło Białegostoku odbędzie się IX Pit Bull Show Białystok 2012.[/COLOR] [SIZE=4]Informacje odnośnie noclegów pod numerem tel. (+85) 718 52 40[/SIZE][/B][/SIZE] koszt noclegu za osobę to 35zł, psy za darmo [IMG]http://i50.tinypic.com/15hmwld.jpg[/IMG] [B][COLOR=#ff0000]WCZEŚNIEJSZA REJESTRACJA PSÓW :[/COLOR] Zgłoszenie powinno zawierać: - PŁEĆ, - IMIĘ PSA, - IMIĘ I NAZWISKO WŁAŚCICIELA - Zgłaszam psa do sportu w: ......... - Drużynówka z ......... Prosimy o wcześniejsze rejestrowanie psów. Gdy zgłoszenie zostanie zarejestrowane otrzymacie zwrotnego maila z numerem startowym ! Wpłaty w dniu zawodów - wystarczy tylko podać nr startowy. ZGŁOSZENIA PROSIMY PRZYSYŁAĆ NA PONIŻSZEGO MAILA [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][B]CENNIK:[/B][/COLOR][/SIZE] [B][I]HIGH JUMP[/I] - 40 PLN [I]WALL CLIMBING[/I] - 40 PLN [I]WEIGHT PULLING [/I]- 50 PLN [I]WEIGHT DRAG PULLING[/I] - 40 PLN [I]WEIGHT PULL SPRINT[/I] - 40 PLN [I]TUG OF WAR[/I] - 30 PLN [I]DRUŻYNÓWKA[/I] - 150 PLN for each dog [/B]Na DRUŻYNÓWKĘ składają sie następujące konkurencje: hj, wp, wdp, wc. Drużyna to suka i pies. Normalne zgłoszenie do tych 4 konkurencji wyniesie: 170 zł - przy zgłoszeniu drużynowym - 150 zł [U]Dla debiutantów będzie rabat w wysokości 10%. Przewidziana jest również nagroda dla najlepszego debiutanta.[/U] Wejściówka na imprezę wynosi 7 zł . Osoby , których psy startują w zawodach za wstęp nie płacą . Za psy nie startujące w konkurencjach będzie pobierana opłata w wysokości 10 zł za każdy dzień . Przypominamy również o [B]książeczkach zdrowia psa i aktualnym szczepieniu przeciw wściekliźnie[/B]! PSY NIE STARTUJĄCE W ZAWODACH OBOWIĄZKOWO MUSZĄ MIEĆ ZAŁOŻONY KAGANIEC. [/CENTER] [CENTER][SIZE=3] [COLOR=#000000]W trakcie trwania zawodów odbędzą się 2 konkursy dla dzieci!:) W każdym z nich będzie można wygrać podwójne zaproszenie do Jurajskiego Parku Dinozaurów na zwiedzanie ścieżki edukacyjnej z dinozaurami. [/COLOR][URL="http://www.jurajskiparkdinozaurow.pl/"][COLOR=#000000]http://www.jurajskiparkdinozaurow.pl/[/COLOR][/URL][COLOR=#000000] oraz drobne upominki w postaci lizaków jako nagrody pocieszenia. Mile widziane są całe rodziny z dziećmi!:)[/COLOR] Będą również rozstawione stoiska sponsorów: [U]-sklepu Adrenalina[/U]-[U] Odzież Uliczna[/U], na pewno będą mieli na pewno ciuchy Pit Bull West Coast, Manto, Tapout [URL="https://www.facebook.com/pages/Adrenalina-Odzie%C5%BC-Uliczna/121939164543695"]https://www.facebook.com/pages/Adrenalina-Odzież-Uliczna/121939164543695[/URL] [U]-El Perro[/U] [URL]http://www.elperro.com.pl/[/URL][/SIZE] [SIZE=3] [/SIZE][B]Głównym sponsorem zawodów jest El Perro [URL="http://www.elperro.com.pl/"]www.elperro.com.pl[/URL][/B] [/CENTER]
×