Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'suczka'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 128 results

  1. Witam. Jestem tu nowa, całkowicie nowa, na forum jak i również w kwestii wychowywania psa. Od prawie dwóch miesięcy jestem właścicielką suczki labradorka. Przez swoją głupotę i bardzo małą wiedzę na temat psów zdecydowanie zbyt szybko przyjęłam ją pod własny dach. Gdy do mnie trafiła miała zaledwie 5 tygodni... Na początku było oczywiście świetnie, mała słodka kulka krzatajaca się po domu, nie sprawiająca żadnych większych kłopotów. Problem zaczął się gdy spacery z nią stały się częstsze z uwagi na to, że uczyłam ją załatwiania swoich potrzeb na zewnątrz. Wtedy zaczęło się chwytanie pyszczkiem za nogi, spodnie, buty, cokolwiek. Ciągłe zaczepianie. Da się z nią normalnie wyjść na spacer o ile ciągle pod pyszczkiem ma coś fajnego do wąchania w trawie, na chodniku. Atak na nogi zaczyna się w momencie gdy przechodzimy przez ulicę, jak próbuje ja pospieszyć, gdy urywa się interesujący zapach. Często łapie za smycz specjalnie, zna komendę zostaw, więc po jej usłyszeniu zaraz siada I czeka na przysmak. Jeśli chodzi o nogi to jedynym sposobem na powstrzymanie jej jest wzięcie na ręce. Ale wtedy zaczyna wyladowywac się na moim przedramieniu. Jej ugryzienia są bardzo bardzo bolesne. Całe moje nogi są w siniakach, zadrapaniach, śladach zębów...ręce tak samo. Czasami mam wrażenie, że gdybym nie powstrzymywala jej od gryzienia nóg czy rąk, to rozszarpalaby je jak kawałek szmaty...W mieszkaniu jest idealna, potrafi się bawić z człowiekiem, ma w miarę miękki pysk, ale gdy wychodzimy na zewnątrz to potrafi zmienić się diametralnie. Nie mam pojęcia jak powstrzymać takie zachowanie. Kocham mojego pieska...jest bardzo inteligentną bestią, bardzo szybko uczy się różnych komend, jest ciekawska, przebojowa i odważna. Martwie się, że będzie gorzej...Pomocy!
  2. Witam, proszę o pomoc i porady !! Adoptowałem tydzień temu suczkę ze schroniska. Suczka ma 7 lat i od szczeniaczka przez 7 lat żyła w schroniskowym kojcu. Jest/była bardzo wystraszona, znerwicowana i zlękniona wszystkiego. W domu leży tylko na posłaniu, chociaz przez ten tydzień widzę juz zmiany zachodzące w jej zachowaniu. Na przywoływanie, nie rusza się z posłania, ale przewraca na plecki i daje głaskać po brzuszku. Lubi też wszelkie inne formy głaskania, ale bardzo się boi. Ogonkiem nie merda, ale widzę że już się trochę cieszy na mój widok. Chodzimy z nią na 2 spacery dziennie, po 30 minut każdy + 2-3 razy dziennie wychodzi na kilka/kilkanaście minut do ogrodu. A teraz do rzeczy: SUCZKA NIE CHCE W OGÓLE PIĆ WODY !! Je normalnie, ale czystej wody nie wypiła od adopcji ani kropli. Daję jej do picia wodę(rosołek) na której gotuje jej mięso z kurczaka. Czasem ten rosołek rozcieńczam też wodą. Rano daję jej również trochę mleka z wodą. Sumując, suczka wypija dziennie około 300ml płynów w formie "dodatków do jedzenia". Psinka waży około 19 kg, jest średniej wysokości, szczupła. Jedzenie: 2x dziennie - karma sucha + mięso z kurczaka w rosołku lub kasza gotowana + mięso z kurczaka w rosołku. Na spacerach załatwia się normalnie (kilka razy krotko sika) i najczęściej robi 2 normalne kupy dziennie (1 rano i 1 wieczorem). Czy przy takiej ilości wypijanych płynów nie odwodni mi się? Co robić by zaczęła pic wodę? Co jej dawać do picia? Czy to dalej kwestia stresu ? W schronisku chyba piła wodę normalnie....
  3. Witam, za tydzień wybieram się z moją 8 tygodniową suczką pociągiem z Krakowa do Bydgoszczy. Jeśli chodzi o trzymanie moczu to sprawę załatwiłam pampersami dla psów na wszelki wypadek, a w razie możliwości na postojach będę z nią wychodzić, w Opocznie nie ma z tym problemu gdyż trawa jest praktycznie obok 'dworca' więc w 10 min zdążę, problem zaczyna się robić w większych miastach, nie chce jej przyzwyczajać za bardzo do pampersów ponieważ podróże będę musiała kontynuować co jakiś czas dlatego ważne jest dla mnie aby przyzwyczaiła się do tych 6 godzin podróży i wytrzymywała. Problem pojawia się również ze szczepieniem z tego co czytałam psa najlepiej szczepić jak najpóźniej gdyż źle to wpływa na jego zdrowie ze względu na mocną dawkę szczepionki, czytałam również że według prawa każde 3 miesięczne szczenię powinno być już zaszczepione. Jadąc pociągiem powinnam mieć książeczkę z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliźnie i kaganiec (kagańca mój piesek nigdy nie widział na oczy, a nawet wątpię że tak małe istnieją, sprawdzałam ale nigdzie nie widziałam). Chyba że gdybym pojechała do weterynarza wypisałby mi jakieś zaświadczenie (?) O tym że pies jest za mały na szczepienie, ale nie wiem czy takie coś by przeszło? Jeśli chodzi o samą podróż planuję jechać w wagonie dla rowerów aby psiak miał dużo miejsca, wezmę mu specjalną torbę w której będzie mógł sobie spać. Jednak kompletnie nie wiem co zrobić z tym szczepieniem, bo jeśli konduktor się przyczepi może nie być ciekawie (ani szczepienia, ani kagańca). Czy są jeszcze jakieś ważne informacje o których powinnam wiedzieć jadąc z psem pociągiem? Nie będę jechać sama, lecz z chłopakiem więc wydaje mi się że mam o tyle łatwiej że spokojnie będę mogła iść np do łazienki i nie będę musiała brać psa ze sobą
  4. Jestem domem tymczasowym Fridy (w fundacji Balbina), dla której szukam tego jedynego domu. Frida jes sześcioletnią towarzyską i wesołą sunią. Waży ok. 15 kg i sięga do kolana. Dogaduje się z większością psów, potrafi chodzić na smyczy w sprzyjających warunkach i uczy się zachowywać czystość w domu. Niestety, lata spędzone w kojcu w fundacyjnym hoteliku poza miastem (gdzie się urodziła) sprawiły, że panicznie boi się samochodów, autobusów, paraliżuje ją strach przed miejskim ruchem. Poszukuję dla niej domu położonego w spokojnej i cichej dzielnicy, blisko łąk, parku, lub poza miastem. Frida, Frida 2, Frida3
  5. Witam, pierwszy raz pisze na tego typu forum i proszę o wyrozumiałość w razie jakiś błędów. Mam suczkę shih-tzu od dwóch lat, od początku staraliśmy się jej dogodzić jako rodzina jak tylko można jeżeli chodzi o gryzaki jedzenie i zabawę czy też wszelakie miśki. Chciałbym przedstawić najdziwniejsze zachowania pieska i prosić o poradę w tej sytuacji: -Kiedy chcemy założyć jej szelki żeby wyszła na dwór to ucieka pod łóżko i jak ją wyciągamy to gryzie (dzisiaj już przesadziła pogryzła mnie znowu do krwi dlatego pisze ten temat) -Nie je, musimy ją karmić wpychając jej jedzenie do buzi głównie gotowany drób -Kiedy ją głaskam to warczy choć to zależy od jej humoru bo czasami jest bardzo pieszczotliwa ale po chwili i tak może zacząć warczeć -Jest bardzo dominująca, kiedy np szczeka nie przestanie do kiedy nie spełnimy jej prośby czyli w naszym wypadku zabawa kiedy sobie wymarzy -Nie umie się zachować przy innych psach (na początku piszczy żeby podejść i sie obwąchać i po chwili traktuje tego 2 psa jak powietrze) -Prawie w ogóle się nie słucha na komendę kiedy ją wołamy ale rozumie że o nią chodzi (ma na imię Nika) Kochamy ją i nie rozumiemy wspólnie z rodzicami dlaczego tak czasem zachowuje sie agresywnie dlatego proszę o poradę w sprawie. Dzisiaj ten szczur już mnie tak zdenerwował że nie mam sił. Błędy jakie zauważyliśmy od siebie: -Ma swoją mate na którą się załatwia kiedy nie mamy czasu z nią wyjść (wymieniamy regularnie) -Późno zaczęła wychodzić na dwór czyli jak miała około 2 miesiące (po mamie jest bardzo mała nawet jak na shih-tzu, więc załatwiała się naprawdę malutko a obecnie chodzimy z nią przynajmniej 1-2 razy dziennie i normalnie sie załatwia) -Rozpieściliśmy ją jeżeli chodzi o karmienie (ja na to nie mam wpływu bo mama traktuje ją jak dziecko) -Pozwalaliśmy jej gryźć ręce w ramach zabawy jak była mała. To by było wszystko choć pewnie coś jeszcze by się znalazło generalnie piesek nie chce się słuchać i reaguje dominująco, agresywnie na niektóre sytuacje. Jeżeli chodzi o jej potrzeby to raczej spełniamy wszystkie więc nie ma do czego się przyczepić. Proszę o jakąś poradę jeżeli ktoś zna się na wychowaniu psów.
  6. Dzień dobry! Moja Perełka, kundelek, ma obecnie ponad 11 lat. Zawsze była bardzo wesołym i aktywnym pieskiem, ale kilka dni temu Jej stan strasznie się zmienił- miała gorączkę (40,5 stopnia), bardzo ciężko oddychała, w ogóle nie reagowała na imię, praktycznie się nie ruszała. Była to noc, od razu rano następnego dnia pojechaliśmy do weterynarza. Podał Jej kroplówkę, wiele różnych zastrzyków, m. in. na zaostrzenie apetytu, bo nie chciała nic jeść. Zrobiliśmy badania krwi, po czym wyszło, że sunia ma cukrzycę. Teraz dostaje insulinę,czuje się dużo lepiej. Miała dużo guzów nowotworowych na sutkach, Jej brzuch był bardzo twardy, nabrzmiały. W ciągu tych kilku dni zrobiła Jej się taka "dziura" na brzuszku i wypłynęła stamtąd ropa, obecnie Jej brzuch dużo lepiej wygląda, zostały tylko dwa, ale całkiem duże guzy. Wobec tego weterynarz powiedział, że jest teraz w dużo lepszym stanie, je normalnie (dwa razy dziennie- ma sporą nadwagę i jest "na diecie"), więc może Ją wysterylizować. I teraz moje pytanie- czy mieliście podobną sytuację i czy zdecydowalibyście się na coś takiego? 11 lat to już nie mało jak na pieska, więc mam spore wątpliwości, że może się nie wybudzić z narkozy.
  7. Od około tygodnia w Pszczynie (okolice ul. Katowickiej) i Piasku błąka się piesek średniego wzrostu - beżowo - czarnej maści. Ma czerwoną obrożę. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, cieszy się na ich widok, ale boi się podejść - jest wystraszony. Wcześniej nie był tu widywany. Często chodzi środkiem ulicy, między samochodami jakby czekał, aż ktoś w końcu otworzy drzwi (przypuszczamy, że został wyrzucony z samochodu w tych okolicach, ale może po prostu komuś uciekł i teraz nie może znaleźć drogi do domu)? Na razie piesek nie pozwala do siebie podejść i za każdym razem mimo merdania ogonkiem ucieka na bezpieczną odległość. Wystawiam mu jedzenie i wodę przed ogrodzenie, ale to na dłuższą metę nie wystarczy. Z dnia na dzień jest coraz bardziej zagubiony. Chciałabym mu pomóc - znaleźć (nowego bądź obecnego) właściciela i dom.   Poniżej załączam zdjecie pieska.   Czy ktoś go rozpoznaje? Może jest w stanie mu pomóc i zaofiarować tymczasowe/stałe schronienie?   Proszę o kontakt.   Aleksandra 605284562    
  8. Dnia 7 stycznia o godzinie popołudniowej zaginął w Lipie, okolicach Bolkowa, mieszaniec rasy Beagle. Czarno-brązowy z białym "krawacikiem" na szyi oraz czerwoną obrożą. Jak to Beagle, nie wielkiego wzrostu, ok. 40cm; prawie 9 miesięcy. Pies wabi się Sonia, i reaguje na to wołanie od każdego. Jest bardzo przyjazna i towarzyska, nawet włamywacza zalizałaby na śmierć. Sonia na pewno nie zginęła z własnej nieuwagi, zna drogę do domu i wie gdzie jej miejsce. Bardzo prawdopodobne, że ktoś ją zabrał. Ktokolwiek słyszał, widział lub kojarzy cokolwiek proszę pisać na e-mail lub na wskazany numer. Każda informacja jest w tej chwili cenna. Znalazca zostanie wynagrodzony. Zdjęcie jest trochę przestarzałe, ale mam nadzieję, że pomoże w rozpoznaniu psa. nr. tel: 511587086 E-mail: [email protected]
  9. Znowu jakiś zboczeniec wyrzucił suczkę. Leżała na jezdni, gdy wracałam do domu. Przejeżdżający obok sąsiad oznajmił, że dokarmia ją od 3 dni. (Nie mógł jej wziąć do domu? Wiem, że nie ma żadnych zwierząt, dokarmia tylko okoliczne dzikie - i nie tylko - koty). Młode, miłe,łagodne, zastraszone, acz wesołe stworzenie. Po kilkunastu minutach dała się zaprosić do zabawy Juce, też znalezionej przy drodze, tylko z większym pechem, bo połamanej, suni, która już u mnie zostanie. Pięciu psów jednak mieć nie mogę, liczę na pomoc dogomaniaczek i dogomaniaków w znalezieniu Psotce (jak macie lepszy pomysł na imię, to podajcie) dobrego domu. Nic o niej nie wiem, oprócz tego jak wygląda i że jest łagodna. Dała się wziąć na ręce, nawet nie warknęła. Nie wiem, czy jest w ciąży czy nie, jeszcze nie trafiłam z nią do weterynarza. Znalazłam ją 2 godziny temu.
  10. Na spacerze w lesie do mojej suczki (Która akurat miała cieczkę) przypałętał się jakiś miejscowy kundel oba psy odbiegły trochę dalej i zastałem je na ,,gorącym uczynku,, ten kundel się mnie przestraszył i chciał uciec ale psy jakoś zakleszczyły się ze sobą,stały tak złączone tyłkami i pewnie zrobił bym temu kundlowi krzywdę ale jak podchodziłem to on wierzgał a moja suczka skomlała z bólu.Wycofałem się trochę i poczekałem aż skończą. kundel uciekł,suczka ledwo szla i musiałem zanieść ją do domu,zwymiotowała na trawe i teraz leży na kanapie i oddycha ciężko.Mam się czego obawiać? Dodam ze suczka sterylizowana była 2 miesiące temu
  11. Przybłąkała się już na jesień zeszłego roku. Była bardzo wystraszona i nieufna w stosunku do ludzi. Chyba rozstała się z myślą poszukiwania właściciela i postanowiła zostać w Rudzie. Po jakimś czasie zaczęła się przyzwyczajać do kilku osób, które starały się jej pomóc. Mimo interwencji, [COLOR=#ff0000]nikt z władz lokalnych nie zareagował[/COLOR], gdy [COLOR=#ff0000]biedna suczka błąkała się na wielkim mrozie[/COLOR]. Jeszcze przed zimą Bura [COLOR=#ff0000]została matką sześciu szczeniąt[/COLOR]. Pieski były śliczne, ale znalezienie im domu było trudnym zadaniem. Całą zimę suczka spędziła z szczeniakami w starej stodole, która i tak nie chroniła ich przed mrozem i śniegiem. Pieski przeżyły dzięki hojności kilku osób, które dokarmiały je. Teraz zbliża się wiosna, ale Bura nadal [COLOR=#ff0000]nie znalazła domu[/COLOR]. Czeka na właściciela, któremu mogłaby zaufać, który nie wyrzuciłby jej jak poprzedni, który dałby jej poczucie, że jest potrzebna i kochana. Nikt nie chce przygarnąć suczki... [COLOR=#ff0000]Mimo tego, że jest to przyjacielski piesek, posłuszny, reaguje na komendy "siad" i "podaj łapę". [/COLOR][COLOR=#000000]Jeśli nikt nie będzie chciał jej przygarnąć najprawdopodobniej zdechnie z głodu.. Wszystkich, którzy mogliby pomóc w odnalezieniu ciepłego kąta dla suni proszę o kontakt na mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/COLOR]
  12. [URL]http://www.dogomania.pl/galeria/p/64931/[/URL] [IMG]C:\Users\Karolina Trzeciak\Desktop\644541_285167708250204_97734408_n[1][/IMG] [FONT=Helv][SIZE=2][FONT=Helv][SIZE=2] Szukamy pilnie domu dla około dwuletniej suczki znalezionej pod Toruniem. Piesek błąkał się od tygodnia koło osiedla domków jednorodzinnych. Spał w trawie. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, jednak potrzebny jest mu pilnie kochający i oddany właściciel. Piesek waży 10 kg, jest cały biały, miniaturka labradora...Jest odrobaczony. Piesio jest po wizycie weterynaryjnej. Oprócz obecnie leczonego zapalenia krtani, jest zdrowy. Sunia jest przyjazna, trochę wystraszona, jednak przy bliższym poznaniu zaczyna ufać człowiekowi. Nie wykazuje agresji do innych zwierząt, jest wręcz uległa i zrezygnowana. Potrzebuje właściciela o wielkim sercu i cierpliwości. Bardzo prosimy o pomoc ... [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT]
  13. UWAGA !!!!!!!!   ZAGINĘŁA SUCZKA   LULU !!!!    W NOCY 26/27 listopada ok 2:30 w okolicy SARMACKA / KLIMCZAKA / OŚ KRÓLEWSKA - Warszawa Wilanów – zgubiła się suczka szorstkowłosa skundlony terier niemiecki, była bez obroży. Jest zaczipowana! Szuka zrozpaczony właściciel!  Widziano ją na Wilanowskiej ok 3:20 potem ślad zaginął.   https://www.facebook.com/photo.php?fbid=954995121195319&set=a.448793395148830.113844.100000545217680&type=1&theater   [attachment=6689:OGL STARE.jpg]   JEŚLI JĄ GDZIEŚ WIDZIAŁEŚ – ZADZWOŃ   Tel: 600 071 116 – MACIEK CZEKA NAGRODA!
  14. Cześć. Na imię mi Aga i mam psa. Pierwszego w życiu. Lucyna (Lusia), przygarnięte ze schroniska małe, śmiesznie pachnące stworzonko o mięciutkiej sierści :loveu: To jej pierwsze godziny w nowym miejscu. Pokażę Wam jak wygląda, a kiedy się już ze sobą zaprzyjaźnimy i rozkręcimy to opowiem ze szczegółami co u nas słychać.
  15. Tosia to niewielka (sięga do łydki), urocza, łagodna suczka w typie rasy Border Terrier w wieku ok. 1 roku. Mimo tak młodego wieku, wiele w życiu już przeszła: została wyrzucona przez okrutnych właścicieli z bagażnika samochodu na drodze...Przez jakiś czas błąkała się po wsi Gilów (woj. lubuskie), a następnie została wyłapana przez hycla, u którego spędziła tydzień drżąc ze strachu w ciasnej klatce. Przed schroniskiem uratował ją dom tymczasowy,w którym obecnie przebywa, jednak nie może zostać tam na długo... Dlatego Tosia pilnie szuka domku stałego! Tosia jest niezwykle łagodna, nawet w stresie nie jest w stanie ugryźć człowieka, zamiast tego przytula się do niego mocno. Doskonale odnajduje się w towarzystwie innych piesków i suczek (obecnie dzieli mieszkanie z innym psem), potrafi bawić się także z dziećmi. Ze względu na swoją przeszłość, nadal jest nieco wystraszona, ale kiedy się rozbawi, trudno ją zatrzymać:) Uwielbia zabawę piłeczkami, piszczącymi zabawkami, a czasem w euforii porywa nawet kapcie tymczasowych właścicieli (ale szybko je oddaje;)) Bardzo lubi pieszczoty, najchętniej nie odchodziłaby od człowieka, nie przeszkadza jej też branie na ręce. Tosia czeka na kochający domek i właściciela, którego będzie mogła obdarzyć miłością! Tosia obecnie przebywa w Gorzowie Wlkp., jednak za kilka dni będzie w Poznaniu. Ponadto, istnieje możliwość zorganizowania transportu Tosi do innego miasta! W razie pytań, proszę o kontakt! tel. 605317917 [email protected]
  16. Witam mam 5letnia sunie, ktora mieszka z nami od grudnia. W styczniu miala ostatnia cieczke i wczoraj w nocy dostala kolejna. Dodam, ze przez caly czas od ostatniej cieczki miala stwierdzona ciaze urojona. Jakis miesiac temu bylam u weterynarza i pani powiedziala mi, ze do poki sama nie urodze (jestem juz w 38 tygodniu) pies niestety bedzie nadal w urojonej. wczoraj w nocy sunia spala wygodnie w swoim lozeczku. W pewnym momencie wybiegla z niego z podkulonym ogonem jakby cos ja ugryzlo i biegala po calym mieszkaniu az podbiegla do drzwi wychodzacych na ogrodek i czekala az jej otworzymy. Wybiegla na dwor i uciekala przed wlasnym ogonem po czym usiadla na trawie i nie chciala wrocic do domu. Dopiero jak zaciagnelismy ja do domu zauwarzylam krew w jej lozku. Pies nie chce spac w swoim lozku i przez caly czas spala na kocu w naszej sypialni. Co moglo wpowodowac takie zachowanie? Czy powinnam sie martwic?
  17. Adopcja suczki cocer spaniel najlepiej do 100km od Wadowic
  18. [CENTER][IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/535702_2202604482158_1987088797_n.jpg[/IMG] [SIZE=4][SIZE=5][COLOR=#ff6633][B]Kama (zwana także Kreską)[/B][/COLOR] to około [COLOR=#ff6633][B]7-letnia suczka średniej wielkości[/B][/COLOR] - waży 15,5 kg i ma 40 cm w kłębie. Trafiła do schroniska z powodu śmierci swojej pani. To wyjątkowo miła psinka, [COLOR=#ff6633][B]nie wykazuje absolutnie żadnej agresji[/B][/COLOR] ani w stosunku do ludzi ani do psów, jednak bardzo się stresuje pobytem w schronisku. Dawniej otoczona miłością, teraz [COLOR=#ff6633][B]została sama[/B][/COLOR] w świecie bez ludzkiej ręki, do której można by się przytulić, bez przyjaciela, który dałby jej dom i poczucie bezpieczeństwa... W jej wieku tak trudno przecież zrozumieć, skąd nagle te metalowe kraty i zimny beton, za co ta kara? [/SIZE] [/SIZE][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-e98r8L38fac/T8JH_B25IMI/AAAAAAACGr4/Kh-qjYjFZ7Q/s640/kreska1.JPG[/IMG] [SIZE=4] [SIZE=5]A przecież Kama to [COLOR=#ff6633][B]psi ideał[/B][/COLOR]. Sunię bez problemu [COLOR=#ff6633][B]można brać na ręce[/B][/COLOR], pozwala się bez ograniczeń głaskać, czochrać, dotykać łapek, brzuszka, ogona. [/SIZE] [/SIZE][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-i96Ist6FGNQ/T8JH_NWBLCI/AAAAAAACGr0/x8UO7tar0Qc/s640/kreska2.JPG[/IMG][SIZE=4] [SIZE=5][COLOR=#ff6633][B]Potrafi przepięknie siadać i prosić[/B][/COLOR] - przysiada na dwóch łapkach i wygląda jak króliczek. Ma krótką, mocno kręconą sierść, trochę jak owieczka. Kama jest [COLOR=#ff6633][B]wyjątkowo grzeczna, bardzo posłuszna i wpatrzona w człowieka[/B][/COLOR]. Nie znamy jej stosunku do dzieci.[/SIZE][/SIZE] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-GSfn-JdhsXo/T8JH_7dgI7I/AAAAAAACGsE/JQUqfz1cXoU/s512/kreska4.JPG[/IMG][COLOR=#ffffff]ggg[/COLOR] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-_yOvCoWcixs/T8JH_FdZKvI/AAAAAAACGr8/bXuzxpmSX_g/s512/kreska3.JPG[/IMG] [SIZE=4][SIZE=5] Kama przebywa w [COLOR=#ff6633][B]Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach[/B][/COLOR] przy ulicy Milowickiej 1b. Z nadzieją czeka aż zjawi się ktoś, kto pokaże jej lepszy świat, otoczy opieką i miłością. W zamian sunia odda tej osobie całe swoje psie serduszko i będzie jej wierna do końca swych dni. [/SIZE][/SIZE] [SIZE=6][FONT=arial black][SIZE=5]Kontakt w sprawie adopcji:[/SIZE] [/FONT][/SIZE][SIZE=5][SIZE=6][COLOR=#ff3300][B]503-364-290[/B][/COLOR][/SIZE][FONT=arial black] [/FONT][B][EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/SIZE] [/CENTER]
  19. Witamy serdecznie, Sunia jest u nas w domu tymczasowym, do którego trafiła po kilku latach gehenny na polskiej wsi. Została odebrana przez fundację Psy Niczyje. Mimo ciężkiego życia jest wyjątkowo mądra i w ciągu kilku tygodni nauczyła się mnóstwa nowych rzeczy (dla przykładu: załatwiania się na dworzu, chodzenia po schodach, chodzenia na smyczy, siadania, nawet powoli zaczyna aportować! oraz wielu innych zachowań:)). Wymaga jedynie trochę cierpliwości na początku i da się ją nauczyć wszystkiego. Nadaje się zarówno do bloku jak i do domku (byle nie do budy!) Wymiary: 39/34/7,5 (dł/wys/waga) Charakter: bojaźliwa i ostrożna, ale wybitnie mądra i ucząca się w kosmicznym tempie. Wymaga cierpliwości i spokojnego, pozytywnego podejścia. Dodatkowe info: wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona Transport: chętnie podrzucimy do nowego domku na terenie mazowieckiego. Nowi właściciele mogą liczyć na moją dożywotnią pomoc w opiece i szkoleniu. Ew. zainteresowani powinni przygotować się na serię wyczerpujących testów i sprawdzianów!:)
  20. Mopka to ok. 5 letnia suczka - mieszanka ze sznaucerem miniaturowym. Dokładnie 4 lata temu znalazłam ją na tym forum i przygarnęłam. Teraz niestety chwilowo nie mogę jej trzymać do momentu, aż nie znajdę nowego mieszkania. Potrzebuję pomocy, czy ktokolwiek mógłby ją przygarnąć do siebie na pewien czas? Oczywiście wszystkie koszta związane z jej utrzymaniem i subiekcją łączącą się z wyprowadzaniem Mopki pokryję ja. Najlepiej by był to ktoś z Wrocławia, bądź okolic. proszę, piszcie, dzwońcie - obojętnie o której godzinie. [COLOR=red] 663-454-941[/COLOR] [IMG]http://lavi92.w.interii.pl/modelka.JPG[/IMG] [IMG]http://lavi92.w.interii.pl/moplozko.JPG[/IMG] [IMG]http://lavi92.w.interii.pl/mopnoga.JPG[/IMG]
  21. To Zira, mała i baardzo żywiołowa suczka. Malutka szuka domku w którym by była kochana ale nie rozpieszczana :diabloti: Ma swój charakterek który trzeba utemperować. Kocha dzieci i dogaduje się z psami. Z początku jak widzi to szczeka na nie, ale jak już podejdzie to jest ok. Mojego obszczekała z drugiej strony ulicy. To z tych typów zaczepno obronnych jazgoczących małych piesków :evil_lol: Ma trochę problemy z chodzeniem na smyczy-ciągnie na niej, ale to młoda i pojętna suczka więc do nauczenia. Jest zdrowa, zaszczepiona i odrobaczona. Niestety bez sterylki :shake: Z miesiąc temu skończyła cieczkę. Wychowana z kotami. Ma 10 miechów. Jest wielkości jamnika, ale krótsza. Trikolorka ze szpiczastymi uszami, ogonek szczątkowy. Z moich obserwacji. Suczka jest naprawdę fajna, tylko tak jak pisałam trzeba jej pokazać że się nie jazgocze na każdego widzianego psa. Czyli podstawowe szkolonko wskazane. Świetna by była do agi!! Jest mała, lekka i szybka jak błyskawica :cool3: Jest młodziutka i wszystko przed nią. Urocza jest :loveu: Fajnie jakby trafiła do aktywnej rodziny (znający się choć trochę na szkoleniu), dreptanie łapka za łapką jest jej obce :evil_lol: Leciutka, mogłam ją podnieść jedną ręką :lol: Ma duużo energii której nie może spożytkować będąc na smyczy. [img]http://srvimg09.tablica.pl/images_tablicapl/7253981_1_644x461/oddam-przemila-sunie-warszawa_rev001.jpg[/img] [img]http://srvimg08.tablica.pl/images_tablicapl/7253981_2_644x461/oddam-przemila-sunie-zdjecia_rev001.jpg[/img] [img]http://img97.imageshack.us/img97/1092/oddam.jpg[/img] Ktoś chciał ja na wieś (sic!) wziąć :mad: oczywiście znajoma się nie zgodziła. Niestety na chwilę obecną są tylko takie foty. Mała jest z Bemowa i myślę że wskazane jest obejrzenie i zakumplowanie się z Zirą :) Myślę że znajoma by nie miała nic przeciwko temu. Tel. w sprawie małej 507 732 298
  22. Bardzo pilnie szukamy domu dla skrajnie wychudzonej suni z podkrakowskiego schroniska. Suczka to mix wyżła, ma piękną sylwetkę i piękną głowę. Psina ma bardzo krótką sierść, trzęsie się potwornie na mrozie, a nie chce wchodzić do budy. Musimy ją zabrać jak najszybciej, bo nie przetrwa w takich temperaturach. Psina wygląda na młodą - ok. 2 lata, do ludzi i innych psów jest bardzo łagodna i przyjaźnie nastawiona. Sunia jest bardzo przygnębiona i przestraszona, cały czas ma skulony pod siebie ogon. W sprawie adopcji proszę o kontakt pod numerem 609 110 215.
  23. Na stronię Łódzkiego schroniska znalazłam informację o znalezieniu suczki beagle. wiek około 8miesięcy. Obecnie przebywa w Łódzkim schronisku,na pewno ktoś jej szuka: [url]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=6195[/url] numer: 918 numer chip: 967000009293206 imię: Bella płeć: suka wiek: szczeniak wielkość: srednia rasa: beagle data przyjęcia: 2011-07-14 przebywa w boksie: zwierzętarnia opis: Bella to młodziutka około 8 miesięczna beagielka, sunia jest ufna i przyjacielska, być może ktoś jej szuka. [URL="http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98989412.jpg"]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98989412.jpg[/URL] [URL="http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98989414.jpg"]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98989414.jpg[/URL]
  24. Znaleziona dziś rano suczka, szczeniaczek (około 4/5 m-cy, jeszcze nie ma stałych zębów), niecałe 5 kg, drobnej budowy ciała, więc nie będzie duża, czarna- podpalana. Ktoś podrzucił ją do ogrodu i odjechał samochodem więc raczej nikt jej nie będzie szukał... Suczka jest bardzo przyjazna, troszkę nieśmiała. Czeka na dobrych i odpowiedzialnych opiekunów w domu tymczasowym w Niepołomicach, w którym nie może jednak zostać zbyt długo. z psami dogaduje się w porządku, trochę boi się dużych, ale z pewną dozą nieśmiałości, po obwąchaniu, uspokaja się. z kotami też nie ma problemu zero agresji, raczej ciekawskość co to takie kudłate i syczące. do dzieci i ludzi w ogóle baaardzo przyjazna i lgnąca. kontakt;692 168 527 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/4100/dsc04464v.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/7469/dsc04474e.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5246/dsc04457zm.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9287/dsc04458c.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4154/dsc04471bq.jpg[/IMG]
  25. Kochani ludzie o dobrym sercu, potrzebuję pilnie domu tymczasowego dla suczki i jej 5 szczeniaków- tam gdzie przebywa nie może zostać, dom jest potrzebny na conajmniej 4 tygodnie - może ktoś podejmie się nią zająć. proszę o pomoc kontakt do mnie 501167282 suczka ma na razie dom niedługo będziemy szukać domu dla szczeniaków [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/711/f1528dccef8348b7.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...