Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'suczka'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 33 results

  1. Witam, proszę o pomoc i porady !! Adoptowałem tydzień temu suczkę ze schroniska. Suczka ma 7 lat i od szczeniaczka przez 7 lat żyła w schroniskowym kojcu. Jest/była bardzo wystraszona, znerwicowana i zlękniona wszystkiego. W domu leży tylko na posłaniu, chociaz przez ten tydzień widzę juz zmiany zachodzące w jej zachowaniu. Na przywoływanie, nie rusza się z posłania, ale przewraca na plecki i daje głaskać po brzuszku. Lubi też wszelkie inne formy głaskania, ale bardzo się boi. Ogonkiem nie merda, ale widzę że już się trochę cieszy na mój widok. Chodzimy z nią na 2 spacery dziennie, po 30 minut każdy + 2-3 razy dziennie wychodzi na kilka/kilkanaście minut do ogrodu. A teraz do rzeczy: SUCZKA NIE CHCE W OGÓLE PIĆ WODY !! Je normalnie, ale czystej wody nie wypiła od adopcji ani kropli. Daję jej do picia wodę(rosołek) na której gotuje jej mięso z kurczaka. Czasem ten rosołek rozcieńczam też wodą. Rano daję jej również trochę mleka z wodą. Sumując, suczka wypija dziennie około 300ml płynów w formie "dodatków do jedzenia". Psinka waży około 19 kg, jest średniej wysokości, szczupła. Jedzenie: 2x dziennie - karma sucha + mięso z kurczaka w rosołku lub kasza gotowana + mięso z kurczaka w rosołku. Na spacerach załatwia się normalnie (kilka razy krotko sika) i najczęściej robi 2 normalne kupy dziennie (1 rano i 1 wieczorem). Czy przy takiej ilości wypijanych płynów nie odwodni mi się? Co robić by zaczęła pic wodę? Co jej dawać do picia? Czy to dalej kwestia stresu ? W schronisku chyba piła wodę normalnie....
  2. Witam, za tydzień wybieram się z moją 8 tygodniową suczką pociągiem z Krakowa do Bydgoszczy. Jeśli chodzi o trzymanie moczu to sprawę załatwiłam pampersami dla psów na wszelki wypadek, a w razie możliwości na postojach będę z nią wychodzić, w Opocznie nie ma z tym problemu gdyż trawa jest praktycznie obok 'dworca' więc w 10 min zdążę, problem zaczyna się robić w większych miastach, nie chce jej przyzwyczajać za bardzo do pampersów ponieważ podróże będę musiała kontynuować co jakiś czas dlatego ważne jest dla mnie aby przyzwyczaiła się do tych 6 godzin podróży i wytrzymywała. Problem pojawia się również ze szczepieniem z tego co czytałam psa najlepiej szczepić jak najpóźniej gdyż źle to wpływa na jego zdrowie ze względu na mocną dawkę szczepionki, czytałam również że według prawa każde 3 miesięczne szczenię powinno być już zaszczepione. Jadąc pociągiem powinnam mieć książeczkę z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliźnie i kaganiec (kagańca mój piesek nigdy nie widział na oczy, a nawet wątpię że tak małe istnieją, sprawdzałam ale nigdzie nie widziałam). Chyba że gdybym pojechała do weterynarza wypisałby mi jakieś zaświadczenie (?) O tym że pies jest za mały na szczepienie, ale nie wiem czy takie coś by przeszło? Jeśli chodzi o samą podróż planuję jechać w wagonie dla rowerów aby psiak miał dużo miejsca, wezmę mu specjalną torbę w której będzie mógł sobie spać. Jednak kompletnie nie wiem co zrobić z tym szczepieniem, bo jeśli konduktor się przyczepi może nie być ciekawie (ani szczepienia, ani kagańca). Czy są jeszcze jakieś ważne informacje o których powinnam wiedzieć jadąc z psem pociągiem? Nie będę jechać sama, lecz z chłopakiem więc wydaje mi się że mam o tyle łatwiej że spokojnie będę mogła iść np do łazienki i nie będę musiała brać psa ze sobą
  3. Witam. Chcę wam zaprezentować mojego pieska Yorkshire Terrier'a który wabi się Sonia. Ma 11,5 miesięcy ,urodziła się 17 maja. Zapraszam do oglądania jej fotek.
  4. Spokojna, grzeczna sunia w typie owczarka niemieckiego została wyrzucona z samochodu w jednej z podkrakowskich miejscowości w wigilijne popołudnie. Kilka dni spędziła w domu tymczasowym (u osoby, która widziała całe zdarzenie), ale niestety nie mogła tam dłużej przebywać i została przetransportowana do schroniska w Racławicach. Nie ma tam szans na adopcję, ponieważ schronisko to nie szuka nowych właścicieli dla swoich podopiecznych. Psina jest bardzo przestraszona i przygnębiona. Kiedyś z pewnością była psem domowym. Jest młoda, ma ok. 2 lata. Zostanie wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona. Jeśli ktokolwiek chciałby dać suni kochający, dobry dom proszony jest o kontakt [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]. Mam zdjęcia suni, ale z jakiś powodów nie mogę ich tutaj wkleić. Jeśli ktoś byłby zainteresowany mogę przesłać na maila, chyba, że ktoś pomoże umieścić zdjęcia.
  5. czajka31

    Labrador

    Witam. Mam 6 miesięczną Labradorkę, suczkę. I niedawno pojawił się problem.. mała gwałci rzeczy typu koc czy poduszkę, a wcześniej zdarzyło się nawet i moją nogę. Wspomnę że nie robi tego notorycznie tylko tak jak sobie przypomni. Nie wiem czym to może być spowodowane. Piesek ma dwa domy i obecnie znajduje się u mnie. Niczego jej tutaj nie brakuje, ale może to stres. Proszę o pomoc! :) Bo nie wiem czy zawieźć małą do weterynarza :)
  6. Nazywam się Szajba, jestem bardzo żywiołowa i kocham życie. Mam radosne usposobienie, nie jestem agresywna. Znam wasz język i wszystkie podstawowe komendy a nawet takie jak ,,drzewo'' - znaczy, że zaplątałam się na smyczy o drzewo lub słup i muszę się odkręcić oraz ,,robak'' - cóż mogę powiedzieć- jestem terminatorem insektów w otoczeniu. Uwielbiam się bawić, biegać i wygłupiać, ale gdy powiesz mi ,,zostań'' lub ,,zostaw'' to się uspokoję. Jestem zgrabna, bardzo szczuplutka i mam piękne oczka. Mam około 50-60cm w kłębie. Jestem zupełnie zdrowa, mam komplet szczepień. Mam około roku. Gdy byłam mała właściciele porzucili mnie na działce, po czym jakiś pijaczek mi nabił guza, bo się błąkałam. Tak trafiłam do schroniska, a z niego zabrała mnie moja przyjaciółka Marcela i opiekowała się mną po dziś dzień, szukając mi domu na stałe. Niestety moja przyjaciółka, sama została bez mieszkania, a w wynajmowanym pokoju nie może mnie trzymać. Obecnie jestem na wakacjach w hotelu dla psów, ale co za dużo to nie zdrowo i pilnie szukam domu, Mogę śmiało zadomowić się w mieszkaniu w bloku, ale na pewno nie zawiodę osoby, która by chciała mnie trzymać w ciepłej budzie. Obiecuję, że dam Ci wiele radości, będę posłuszna i będę pilnować twojego domostwa, w zamian chcę tylko czegoś w misce i dachu nad głową... proszę zadzwoń i daj mi nadzieję na lepsze jutro. tel 530 513 533 ps. moje zdjęcie, znajdziesz w ogłoszeniach, ale gdybyś nie mógł trafić to jestem rudo-czarno-biała i mam około 60cm.
  7. [CENTER][IMG]http://images40.fotosik.pl/245/4e8e9fc94c26485b.jpg[/IMG][/CENTER] Sara to bardzo dobra i dzielna suczka z przykrą przeszłością. Mieszkała na klatce schodowej, dokarmiana przez obcych ludzi. W końcu ktoś odwiózł ją do jednego ze śląskich schronisk, gdzie bardzo posmutniała. Pod opieką wolontariuszy nauczyła się wykonywać proste komendy: siada, waruje, podaje łapę, bardzo ładnie chodzi na smyczy. Okazało się, że ma wyjątkowo zrównoważony charakter i że bardzo lubi się bawić. Swoją łagodnością i przyjaznym nastawieniem do ludzi oraz psów podbiła serca wszystkich, którzy się nią zajmują. Sunia szuka kontaktu z człowiekiem, cieszy na widok wszystkich, których choć trochę zna. Widać, że próbuje się do kogoś przywiązać. Niestety – jest w schronisku już tak długo (2 lata), a nikt z przychodzących się nią nie zainteresował. Nikt jej nie chce, chociaż jest ładna i zdrowa. Sara ma prawdopodobnie jakieś 6, może 7 lat i jest raczej duża (nieco mniejsza od owczarka niemieckiego). To są te "wady", które odbierają jej szansę na dom. Taki psi pech… [CENTER][IMG]http://images46.fotosik.pl/248/82d090835bb3d3d7.jpg[/IMG][/CENTER] Inne psy idą do adopcji, a ona wciąż czeka w schroniskowym boksie. Jest bardzo cierpliwa i grzeczna, nie sprawia żadnych kłopotów – jakby tym chciała przebłagać los i zasłużyć sobie na to, że ktoś wreszcie przyjdzie i po nią. Ktoś, kogo pokocha całym psim sercem. Z każdym kolejnym rokiem szanse Sary będą coraz mniejsze. A przecież tyle w niej chęci życia – normalnego, nie za kratami. Tyle gotowości, by być komuś wierną. Sunia ma swój kupon na bezpłatną sterylizację, świetnie nada się do domku z ogrodem, ale nie tylko. Jeszcze raz warto podkreślić jej wyjątkowo dobry charakter. Jeśli ktoś chciałby adoptować Sarę i stworzyć jej dom przyjazny jak ona sama lub pomóc w znalezieniu takiego, proszę o kontakt na wątku lub tel. 501 536 467 (wolontariusz). [CENTER][COLOR=red]SARA JUŻ W NOWYM, DOBRYM DOMU! KOLEJNE INFO PO WIZYCIE POADOPCYJNEJ ZA KILKA TYGODNI.[/COLOR] [COLOR=red]CUDNIE JEST I ŚWIAT NA WIOSNĘ TEŻ JAKIŚ LEPSZY!![/COLOR][IMG]http://images48.fotosik.pl/249/69d54d9b10d7b70b.jpg[/IMG][/CENTER]
  8. Lucyna, suczka adoptowana ze schroniska w wieku 2 miesięcy. Dziś ma już trzy lata i wydaje się, że jest szczęśliwa. Lada moment będzie miała nowego kompana życiowego :)
  9. [SIZE=2][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-p24dbnC192Q/TqLKquoHvtI/AAAAAAABMgU/YQm7NKr2aus/s640/PICT0274.JPG[/IMG] Noo, może powinnam napisać [B]w typie[/B] owczarka;-) Nuta to moja kolejna podopieczna w opłakanym stanie - jeśli kojarzycie [/SIZE][SIZE=2][COLOR=sienna]Mekintoszka[/COLOR][/SIZE][SIZE=2] to wiecie o czym piszę.[/SIZE][SIZE=2] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-chgZBPpaa4o/TqLKv8iO7WI/AAAAAAABMgo/WwbQVF3jEwA/s640/PICT0279.JPG[/IMG] [B][COLOR=royalblue]Nuta[/COLOR][/B] (ok.4 lata) jest zrównoważona, grzeczna, ładnie chodzi na smyczy. Lubi zabawy z psami, trzeba jednak uważać gdy pod jej łapkami plątają się szczeniaki i "czipsy";-) Na razie zauważyłam, że nie jest chętna do wykonywania poleceń i szczeka, gdy inny pies za płotem coś do niej mówi. Ma też uszy jak "netoperek" albo likaon:lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-UiVGTCU9dlE/TqLKtr_EfEI/AAAAAAABMgg/1tSp22oBqAE/s512/PICT0277.JPG[/IMG][/SIZE] Kontakt do opiekuna: 662 954 947 albo pw na dogomanii. AgaDe.
  10. Błagam o pomoc!! W dn. 29 stycznia (niedziela) pomiędzy. godz. 20-22 w Dębem Wielkim k/Mińska Mazowieckiego zaginęła suczka podobna do JAMNIKA, kolor czarny podpalany. Wabi się PYSIA. Prawdopodobnie ktoś ją zabrał do samochodu - więc może być nawet dość daleko. W domu tęsknią zrozpaczone dzieciaki i cała rodzina! Może ktoś mógłby mi pomóc rozplakatować informacje w trochę dalszej okolicy? Będę wdzięczna za każdą pomoc i każdą sugestię.... ZA WSKAZANIE MIEJSCA POBYTU PSIAKA WYSOKA NAGRODA PIENIĘŻNA!!!!!!!!!!!!!! Kontakt: 606 445 995, 602 554 204, gg 2680501, [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/2627/dsc07795t.jpg[/IMG] [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/58/dsc07877z.jpg[/IMG]
  11. Pilnie poszukujemy domu dla młodej suni, nieco w typie boksera. Tequila mieszka w schronisku w Katarzynowie (wlkp, powiat słupecki) od lipca 2011, kiedy to znaleziono ją poobijaną z pozdzieraną skórą na całym ciele, nawet na przegubach łap, co może sugerować, że była ciągnięta za samochodem, związana, bita.. jej przeszłości już nie poznamy ale ona sama zdaje się nie pamiętać, że spotkało ją coś złego. Blizny szpecą jej ciało ale to najradośniejszy pies w schronisku. Jest bardzo żywiołowa, towarzyska, uwielbia kontakt z człowiekiem i z innymi psami. Na spacerach zaczepia i małe i duże, zawsze w pokojowych zamiarach, zero agresji. Nie wiemy jeszcze jak reaguje na koty i czy potrafiłaby zachować czystość w mieszkaniu. Najlepszym rozwiązaniem byłby dom z ogrodem i z innymi psami. Tequila to bardzo wdzięczny pies. Utworzyliśmy jej wydarzenie na facebooku: [URL]https://www.facebook.com/events/140370112772861/[/URL][IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/394477_278478828920568_1627927333_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/409348_178326712269114_1064342191_n.jpg[/IMG]
  12. Witam, od 7 lat mam sunie Sonie mieszaniec jamnik, dwa dni temu przygarnąłem pieska mix kundelek sunia też, ma 3 miesiące i tak jak każdy szczeniak lubi dużo zabawy i często zaczepia staruszkę a ona warczy, szczeka, ale nie gryzie bo malutka ucieka przestrasza, od kiedy jest malutka Roxi to Sonia siedzi smutna nie chce się bawić, biegać no po prostu wygląda jak biedactwo. I najgorsze jest jeszcze jedno, że w tygodniu ja do szkoły reszta do pracy i boje się strasznie zostawić je w domu. Proszę bardzo o POMOC bo naprawdę jest bardzo potrzebna...:-(
  13. Witam, w sobotę 08-12-2012 ok. 14:30 w lesie za Skawiną w kierunku Radziszowa sąsiadom wskoczyła do samochodu suczka w typie terriera. Nie było nikogo w pobliżu, więc ją tymczasowo przygarnęli. W tej chwili suczka przebywa w ich domu, w Krakowie. Bardzo proszę o informację gdyby ktoś słyszał o zaginięciu takiego psiaka w okolicy Skawiny/Radziszowa. Z góry dziękuję i pozdrawiam trzymając kciuki za znalezienie właściciela. PS. Zdjęcie w moim albumie "ZNALEZIONA!!": [URL]http://www.dogomania.pl/forum/album.php?albumid=3496[/URL]
  14. Hej wszystkim. Jest mi bardzo przykro, że musze w ogóle zakładać taki temat ale nie daje juz rady z moja sunią. W polowie kwietnia po wielkiej awanturze z moją mamą przeprowadziliśmy się z mężem, synkiem i suczką z domu do bloku. Mieszkanie oczywiście wynajmowane... Sunia jeszcze mieszkając w domu miała zdolności niszczycielskie ale wtedy byla psem mamy ale wyrzucając nas wyrzuciła też ją. To co dzieje się tutaj przechodzi ludzkie pojęcie. Po tym jak mała wygryzła dziure w drzwiach z łazienki chcąc wyjść za nami uslyszelismy od właścicielki mieszkania że albo mamy się pozbyć psa albo wyprowadzić. Nie biore pod uwagę nawet oddanie przyjaciółki gdziekolwiek. To członek rodziny, wzięta z fundacji w wieku 3 miesięcy pogryziona i zapchlona ale moja ukochana. Po za niszczeniem jest posłuszna, chodzi na luznej smyczy przy nodze, jest kochana, uwielbia mojego synka i widok ich razem jest czyms cudownym. Dostalismy od znajomych klatke, jednak jak ją zobaczyłam to zwatpilam bo pręty są tak cienkie ze masakra... Sunia polubiła klatke od razu, od pierwszej nocy w niej spi, sama tam wchodzi jak ma dosc zabaw z moim synkiem, po jakims czasie pierwszy raz zostala tam zamknieta i po powrocie bylo ok. Niestety... Ostatnio przegryzla sie przez pręty, pogryzla wozek synka i nie mam pojecia juz co mam robic. Chcę jej pomóc bo to cudowny pies, nie wyobrażam sobie życia bez niej. Nie stać mnie na porady behawiorystow, nową klatkę ani na wynajem innego mieszkania (to jedyne tanie i ze zgoda na psa... Jak widac do czasu). Psa wzięliśmy ze sobą bo gdyby nie my to sunia już os 2 miesięcy byłaby w schronisku... Nie pomaga też fakt, ze wszyscy namawiają mnie do oddania jej. Tego nie zrobie... Musze znalezc inne wyjscie ale nie wiem jakie... Boje sie kolejnej wizyty wlascicielki mieszkania. Pomozcie ... jestem ze Śląska.
  15. to ja BAMBI       Wiek: 2-3 lata Zaszczepiona,odrobaczona, zaczipowana Nieduża (ma ok. 30cm w kłębie, waży 8kg) urocza, wesoła suczka.  W schronisku od 27.09.2014     Malutka Bambi jest przyjaźnie nastawiona zarówno do ludzi, jak i innych psów – póki co nie wykazuje żadnych oznak agresji. Na początku jest zdystansowana i wystraszona, ale szybko się otwiera i prosi o pieszczoty. Do głaskania nastawia się opierając przednie łapki na człowieku. Lubi też wskakiwać na kolana. A z radości podskakuje :)   W zamian za przysmaki dzielnie i szybko uczy się podstawowych komend, opanowała już siad, waruj itp. A przed nami dalsze szkolenia.   Jest bardzo zwinna i próbowała już swoich sił na torze agility - mając motywację w postaci paróweczki radzi sobie bardzo dobrze :)   Mimo małego rozmiaru ma swoje potrzeby - jest pieskiem żywiołowym i energii jej nie brakuje, nie lubi się nudzić - zdarza jej się wtedy piszczeć. Bambi prosi więc o odpowiedzialnego właściciela, który zapewni jej odpowiednią dawkę ruchu i uwagi.  25 października pojawiła się dla Bambi szansa na nowy dom, niestety już po paru dniach wróciła do schroniska...    więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Bambi816142LataOk30cmIwona509856668?noredirect=1   Kontakt w sprawie adopcji : Iwona 509 856 668
  16. EDYCJA: Sunia została odebrana przez właścicieli. ************************************************************************************** Kopiuję tekst, który napisałam na stronie naszego Stowarzyszenia, nie mam sił już klecić następnego :( SKRAJNIE ZANIEDBANA SUCZKA !! POMOCY !!! :( Dzisiaj w godzinach wieczornych, osoby bardzo bliskie naszemu Stowarzyszeniu, natknęły się na skrajnie wycieńczonego psa w miejscowości Świeszyno, za Koszalinem !!!! :( Niektóre rzeczy chyba nie dzieją się przypadkiem... planowany wyjazd tą trasą miał odbyć się wczoraj, ale został przełożony na dzisiejszy dzień, no i taki jest tego efekt.... Natychmiast została podjęta próba złapania psiaka, który początkowo zdezorientowany stał na środku drogi, a następnie planował wycieczkę w pola !! :( Pies był jednak na tyle wycieńczony, że nie był w stanie dalej uciekać.... Naprawdę słaniał się na nogach i miał zaburzenia równowagi !! :( Psiak od razu trafił do lecznicy, gdzie zostały wykonane badania krwi oraz USG. Okazało się, że to suczka, z guzkami na sutkach... Zęby w bardzo złym stanie... Potwornie odwodniona !!!! :( Zrezygnowana, bez jakichkolwiek chęci do życia... :( Badania krwi wykazały, że sunia ma.... cukrzycę :( :( :( Choroba spowodowała zaćmę na jednym oczku, drugie jest uszkodzone, to jakiś stary uraz. Dodatkowo na grzbiecie ma wydrapaną sierść, łupież... jest bardzo zaniedbana, chyba nikt jej nigdy w życiu nie kąpał :( Sunia na razie została w lecznicy na kroplówkach. Co dalej, co dalej ?! :(Wierzymy, że mimo fatalnego stanu uda się przywrócić sunię do zdrowia, ale musimy znaleźć jej tymczasowe lub stałe miejsce, gdzie będzie mogła dochodzić do siebie :( bo w lecznicy nie może zostać na wieki :( Sunia już do końca życia będzie musiała przyjmować insulinę i być na specjalistycznej karmie dla cukrzyków, kto podejmie się takiego wyzwania ? :( Ta biedna psia istota jest chyba warta wszystkiego.... Ona pewnie cierpiała całe życie, czy ktoś poświęci się dla niej?? :( Piorunowi się udało, liczymy na cud, że tej suni też.... Psinka obecnie przebywa w lecznicy dla zwierząt w Koszalinie. Jeszcze nie wiemy jakie dokładnie będą koszta leczenia, ale o tym jutro.... Jutro też z niecierpliwością będę wyczekiwała na telefon z lecznicy.... jak wygląda sytuacja, jak czuje się sunia, co dalej.... :( Gdyby ktoś chciał wesprzeć MOLI, bo takie imię dostała.... Stowarzyszenie "MY TRZY KOTY I PSY" ul. Mickiewicza 18 76-150 Darłowo Bank Spółdzielczy nr konta 72 8566 0003 0114 1472 5000 0001 REGON 364894685 NIP 499-065-82-60 Telefon kontaktowy w sprawie pomocy dla suczki MOLI lub zainteresowania adopcją, tel. 510 538 560 Kinga
  17. Hej mam problem z moją sunią. Jest to mały roczny kundelek którego znaleźliśmy na ulicy 8 miesięcy temu. Jest nauczona czystości ale nie pokazuje kiedy chce wyjść na spacer wiec wychodzimy z nią często o stałych portach. Jest bardzo płochliwa i czasami boi się np. wiatru na dworze, lub szumu liści. Już kilkukrotnie w przeciągu ostatniego miesiąca zdarzyło się że załatwiła się w łóżku. Raz wieczorem gdy leżeliśmy zsikała się na mojego chłopaka, raz zrobiła kupę gdy byliśmy w salonie, a raz rano zsikała się siedząc na mnie. Jest to niezwykle irytujące, nie wiemy co z tym zrobić oraz jaki jest powód jej zachowania. Proszę o pomoc!
  18. Mała (wazy ok.11 kg), 2 letnia, WYSTERYLIZOWANA suczka o imieniu Kluska szuka domu i odpowiedzialnych opiekunów. Kluska to radosna suczka. Zabawna i zabawowa. Świetnie dogadująca się z psami i z sukami. Zna psią etykietę. Potrafi się bawić z młodymi "wariatkami", ale szanuje też starość i potrzebę spokoju. Bardzo pro-ludzka. Lubi i chce współpracować z człowiekiem. Chce spełniać potrzeby swoich ludzi. Jest przytulakiem. Nie załatwia potrzeb fizjologicznych w pomieszczeniach. Bez problemu wytrzymuje 10 - 11 "nocnych" godzin. Krótko mówiąc- pies idealny:) Obecnie przebywa w Koluszkach, ale z transportem w inne miejsce Polski nie będzie problemu. Suczka ma aktualne szczepienia. Kluska jest bezdomniakiem, prawdopodobnie wyrzuconym z samochodu. Weszła mi w oczy w kwietniu, okropnie głodna i chyba po ciąży. Teraz jest już zupełnie innym psem- takim jak to zostało opisane wyżej:) Kluska przebywa w Koluszkach, ale nie będzie problemu z przewiezieniem jej w dowolne miejsce w Polsce.
  19. W naszym bydgoskim schronisku jest kolejna bidulka potrzebująca pomocy. Sara jest dziesięcioletnią suczką w typie dobermana, jest jednak stanowczo od niego mniejsza. Została oddana do schroniska w czerwcu 2012, ponieważ jej właściciel bardzo się rozchorował. Toleruje inne psy, czasem się bawi. Z ludźmi ma dobry kontakt, wymusza trochę jedzenie, ale jest bardzo miła. Chętnie chodzi na spacer, trochę ciągnie na smyczy, ale jest to do przeżycia. Sara jest dosyć smutna w schroniskowym boksie. Ma zmiany nowotworowe i tłuszczaki. Widać, że guzy na brzuchu bardzo jej ciążą i bolą ją, dlatego powinna jak najszybciej mieć to usunięte. Boimy się, że Sarcia nie przetrwa zimy w schroniskowym boksie, jej stan nie jest zbyt dobry. Czeka na sterylizację i mastectomię, ma szczepienia. [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/8944/dsc3589.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/8445/dsc3599o.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8398/dsc3625s.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9666/dsc3640v.jpg[/IMG]
  20. Trzy dni temu dowiedziałam się o suczce mieszkającej w nieocieplonej stodole. Właściciel posesji się nią nie zajmuje, bo to nie jego pies. Sytuacja jest niebezpieczna, ponieważ facet ten nie stroni od alkoholu. Kiedy poszłam zanieść jej jedzenie okazało się, że suczka jest szczenna. Wczoraj gdy u niej byłam miała już cztery szczeniaki. Niestety dzisiaj szczylków nie było, myślę, że facet się nimi zajął. :-( Suczka biega po wsi szukając swoich dzieci. Nie wiem co robić, nie mam jej gdzie zabrać.. :shake: Suczka jest mała, jeszcze młodziutka, wyglądem przypomina liska, jest przyjazna, cieszy się na widok ludzi jednak zachowuje ostrożność w kontaktach z nieznajomymi. [B]Proszę gdyby ktoś mógłby zaoferować jej schronienie, miejsce, w którym byłaby bezpieczna to już byłaby połowa sukcesu. [/B] to zdjęcia suni kiedy pierwszy raz ją widziałam: [IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1891/a354add80028030f4cff8c37[/IMG] [IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1839/1b2cae15000e4e324d00cee7[/IMG] te zrobione zostały wczoraj, kiedy mała miała jeszcze swoje dzieci: [IMG]http://i3.fmix.pl/fmi140/4e51fa56000493e84d00cff8[/IMG] [IMG]http://i3.fmix.pl/fmi534/7af380ee001a4b154d00d02b[/IMG] [SIZE=5][B]14.12.2010 sunia pojechała do hoteliku, dzięki pomocy zgromadzonych tu ludzi jest już bezpieczna i czeka na nowy kochający domek. :multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu: :multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu: :multi::multi::multi: [COLOR=red][SIZE=6]Bardzo prosimy o wpłaty na Lisię, każdy grosz jest na miarę złota. [COLOR=black][SIZE=4] [SIZE=5]Dane do wpłat: [/SIZE][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/B][B]Fundacja Noga w Łapę. Razem idziemy przez świat.[/B] [B]ul. Hawajska 5/9, 02-776 Warszawa[/B] [B]Alior Bank 87 2490 0005 0000 4500 5605 8992[/B] [B]z dopiskiem : Lisia :loveu::loveu::loveu:[/B][/SIZE]
  21. [B]Czarna, z tatuażem: 150AA. Długie uszy i ogon. [/B] Trudna w utrzymaniu w bloku lub na łańcuchu ! Kradzież została zgłoszona na policję i straże miejskie, do PZŁ i weterynarzy. Tymczasowego-uczciwego opiekuna lub nabywcę proszę o pilny kontakt. [COLOR=Red][B]Czeka wysoka nagroda i uśmiech dziecka ! [/B][/COLOR] Mariusz Telefon: 502 254665 Miejsce utraty: Wieliczka
  22. [B]Młoda suczka w typie rasy shar-pei priorytetowo poszukuje domu![/B] Kilka miesięcy temu Stowarzyszenie ANIMALI LEX wraz z Komisariatem Policji w Koronowie przeprowadziło interwencję, w wyniku której właścicielka dobrowolnie oddała roczną suczkę w typie rasy shar-pei przetrzymywaną całą dobę w ogrodzie przy domu - bez jakiegokolwiek schronienia prócz drewnianego stołu i folii... Trafiła ona do domu tymczasowego, gdzie odkryto problemy z jej zdrowiem. Początkowo rozpoznano u niej uogólnione ostre zapalenie skóry, sączące zmiany na nogach, brzuchu, twarzoczaszce, małżowinach usznych, łojotokowe zmiany na przedpiersiu, woszczynowe złogi w przewodach słuchowych. Zdiagnozowano powierzchowne ropne zapalenie skóry i przewodów słuchowych. W badaniu cytologicznym wydzieliny usznej przeprowadzonym pod koniec stycznia 2013 roku stwierdzono ziarniaki. Leczenie Pepy do dnia dzisiejszego kosztowało nas 466 złotych, co ogromnie nadszarpnęło skromny budżet naszej organizacji, jednak dzięki niemu jej stan znacznie się poprawił. Niestety najprawdopodobniej problemy skórne są wynikiem alergii. W domu tymczasowym z dużym prawdopodobieństwem wykluczono różnego rodzaju alergie pokarmowe, najpewniej jest to po prostu alergia na koty, możliwe również, że na drób. Obecnie Pepa poszukuje domu stałego, w którym będzie mogła spędzić resztę życia lub ewentualnie kolejnego domu tymczasowego, w którym nie ma żadnych kotów. Psiak jest naprawdę mało wymagający - większość doby po prostu przesypia, zabawnie i donośnie chrapiąc. Kiedy na dworze jest zimno lub mokro, Pepa po krótkim spacerze wręcz żąda powrotu do domu. Idealnie dogaduje się z dziećmi i innymi psami. Jesteś w stanie dać Pepie choćby dom tymczasowy? Skontaktuj się z nami! Adopcja jest oczywiście bezpłatna. [B]ZDJĘCIA: [URL]http://tablica.pl/oferta/suczka-shar-pei-do-pilnej-adopcji-ID2zsWh.html[/URL][/B]
  23. Suczka została wyrzucona z samochodu koło Chojnowa. Ma około 4 miesiące i niesprawną łapkę- prawdopodobnie stare, źle zrośnięte złamanie, które w niczym suni nie przeszkadza- jak każdy szczeniak jest wesoła, lubi biegać i się bawić, zwłaszcza biegać za piłeczką :) Ma czekoladowo-stalowe umaszczenie i lgnie do człowieka. Przebywa w dt niedaleko Lubina (dolnośląskie) wśród innych psiaków i świetnie się z nimi dogaduje. Więcej o psiaku tutaj: https://www.facebook.com/events/893922960731016/ Kontakt w jej sprawie z nr 608-368-929
  24. Hej, kilka dni temu przyblakała sie suczka rasy owczarka niemieckiego . Mieszkam w Białymstoku na osiedlu nowe miasto. NIestety osoba która ja znalazła i przygarneła to młody mężczyzną lubiący nadużywac alkohol . Jak narazie udaje mi sie jej dogladac u tego faceta, i dokarmiac, ma tam chociaz dach nad gową jednak nie jest to napewno miejsce dla takiego psa na dłuższy czas. NIestety niemam jej gdzie zabrac, w domu sama mam 3 psy. Jak narazie udaje mi sie z tym mężczyzną dogadac i wiem ze nie zrobi jej krzywdy, jednak boje sie ze za jakieś drobne pieniążki sprzeda ja osobom nie odpowiednim. Suka wygląda na młoda, jest przyjazna do ludzi(czasem tez okazuje strach), do psów nastawiona pozytywnie, broni jednak jedzenia przed innymi psami. I tak jak pisałam ma tatuaz na lewym uchu, niewiem czy moge go tak na forum podawac. MOze mozna jakos odnalesc hodowle a tam osobe która ja kupiła?? Prosze was o pomoc, wiem ze to juz którys raz ale mam niestety szczescie do takich biedotek
  25. Śliczne psiątko przybłąkało się i oszczeniło pod szopą. 4 pieski i 2 sunie. Jeden piesek znalazł dom. Teren wiejski i nikt nawet nie chce słyszeć o przygarnięciu suczek. Pieski być może uda mi się oddać. Potrzebna sterylizacja. Spory wydatek. Suka poluje i zjada kury z pobliskiego gospodarstwa, nie wiem ile może tam pozostać. Staram się je karmić ale apetyt mają wielki. Nie mam wsparcia w szukaniu im domu i mało czasu przez pracę. Pomóżcie!!!!!
×
×
  • Create New...