Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/30/20 in all areas

  1. Cześć wszystkim, tutaj Nadia i Miłek - mamy nadzieję, że dom stały dla Poli. Jak już wiecie jesteśmy po wizycie przedadopcyjnej i mamy zielone światło na zaopiekowanie się Polą :) Kontaktowaliśmy się dzisiaj z Panią, która prowadzi hotelik, w którym Pola przebywa, także pozostaje w sumie kwestia transportu do uzgodnienia (albo my sami po nią podjedziemy i spotkamy się w połowie drogi do hoteliku żeby Polę odebrać albo dom, do którego mogą pojechać jakieś dwa pieski z hoteliku, mógłby nam ją dowieźć, jeszcze wszystko ustalimy). Na adopcję Poli jesteśmy zdecydowani, natomiast możemy wziąć ją do
    16 points
  2. Dostałam taką fotę z podpisem: ulubione miejsce Miłej - tapczan. A z opowieści Pani wiem, że Miła uwielbia leżeć na tapczanie i trzymać głowę na kolanach Pana :-).
    13 points
  3. Cześć kochani, Pola dojechała z nami bezpiecznie do domu. Jest biedna przestraszona, ale bardzo spokojna. Już parę razy merdnęła na nas ogonkiem, koty ją obwąchały. Nasza najbardziej bojaźliwa kotka jest nią zachwycona, bo Pola daje się jej bez problemu niuchać. Niektóre kitki nie są zachwycone, dwa na nią nafuczały, ale zawsze fuczą na nowe zwierzaki, więc z czasem się przyzwyczają. W nocy Pola spała z nami w pokoju bez kotów, żeby jej nocne gonitwy nie stresowały. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, ładnie zjadła wczoraj i dzisiaj puchę. Na spacerku pomerdała trochę ogonkiem, chociaż pewnie dużo
    12 points
  4. Klara u nas. Największe zainteresowanie: kot :) Mama i ja nie istniejemy jak na razie, mimo że już ją głaskałyśmy, chciałyśmy dłużej "pomiziać," ale Klara zdecydowanie jest zainteresowana Lunką i nasze mizianie na razie nie jest tak atrakcyjne, jak inny gatunek :) Oczywiście prześlę zdjęcia. Jestem Panu Waldkowi ogromnie wdzięczna za tak miłą i dla Klary naprawdę bezstresową jazdę. Okazuje się, że Pan ma Rodzinę 3 bloki dalej, więc jest duża szansa, że Klara będzie się z Panem też widywać. Kończę, będę jednak próbowała zainteresować Klarcię też może parówką (na początku w ogóle nie
    12 points
  5. Rozmawiałam dzisiaj długo z pańcią Miłej, u suni wszystko bardzo dobrze:) Rodzina jest zachwycona jej mądrością, opanowaniem. Po krótkim okresie, kiedy widać jednak było stres i tęsknotę za Murką i hotelikiem, przyszedł czas radości z nowego domu i swoich ludzi:). Miła zna już zwyczaje swojej rodziny; wie, że jak pan wstaje, to jest szansa na spacerek, a jak zasiada na kanapie, to można się ułożyć obok:). Zaprzestała spania w legowisku i najlepiej czuje się jak śpi w łóżku;) Na początku były problemy z chodzeniem - Miła często przysiadała, spacery trwały krótko, ci
    11 points
  6. Polcia dzisiaj przywitała nas merdając ogonkiem po tym, jak na chwilę wyszliśmy z domu. Przekupiliśmy ją trochę przysmaczkiem i udało się zaciągnąć ją do nas na kanapę. Myślę, że się za parę tygodni rozkręci :)
    10 points
  7. Mądre słowa :) Klarcia wciąż jest zainteresowana Lunką, która jednak, być może dlatego, że to też kociak po przejściach, Klarze ucieka (kiedyś opiszę przygody Lunki, jeśli będzie można, choć to dogomania, ale łączy się z jej życiem z psami). Ale Klara, jak to określiła mama, zaczyna "uważać chyba mnie za 'pańcię' " -- broń Boże w znaczeniu tego, że jestem jakimś samcem alfa, zwłaszcza, że jestem kobietą :) Już podchodzi do mnie i mnie stuka w nogi, i chce, żeby z nią rozmawiać i głaskać. W ogóle, jak napisane było w ogłoszeniu, nie ma w sobie cienia wrogości, a raczej chyba bardzo dużo z
    10 points
  8. Jeśli nikt się nie zgłosi... to na moje, choć wolałabym nie, bo rzadko zerkam na konto, a i nie czuje powołania do bycia księgową :( Poczekam do jutra z rozsyłaniem konta. Psiak już w awaryjnym DT, w Biłgoraju. To naprawdę awaryjne DT, bo psi rezydenci nie tolerują samców i kudłatek musi być od nich izolowany. Trzeba jak najszybciej podjąć decyzję, znaleźć transport do DT i niech jedzie. anecik już zorientowała się w temacie, jeśli chodzi o transport na trasie Rzeszów -> Katowice, jest i to darmowy, ale dopiero w dn. 11.12. :( Ostatecznie mogłaby przyjechać po psinka do Krakowa,
    9 points
  9. Chciałam się jeszcze pochwalić Wam kochani - wczoraj urodził się nasz pierwszy wnuk:)
    9 points
  10. Nie wytrzymałam dzis, przelało mi się. Zapytanie o zamojską Kropkę. Nie nadaję się nawet do ogłaszania. Joanna Witam czy kotek jest do oddania czy z ajcesoriami w sesie kuweta Czy Pani w ogóle przeczytała treść ogłoszenia: "Osoby zainteresowane adopcją kotki proszone sa o kontakt telefoniczny: 609160440 . Proszę nie pisać wiadomości, bo ogłoszenie jest dane grzecznościowo". Od siebie, jako osoby dającej ogłoszenia dodam, że kot jest zaszczepiony (koszt ok 45 zł) wysterylizowany ( koszt ok 250 zł), odrobaczony (loszt ok 1
    9 points
  11. Bardzo chudziutka ta sunia, boczki zapadnięte... mordkę ma niesamowicie poczciwą. Jak wszystko dobrze pójdzie to w środę ją zabieram.
    8 points
  12. Jako, że dość długo nic o Mufce nie było, a może ktoś jeszcze tu zagląda - świeże info z dzisiaj. Dla Mufki miało dziś miejsce ważne wydarzenie - po ponad 2 latach odwiedziła swoją dawną siedzibę w Domu Tymczasowym oraz panią Ewę. Wizyta przebiegła bardzo pozytywnie, Mufka wydaje się poznała swoją dawną opiekunkę, w ogóle na nią nie szczekała i machała zawzięcie ogonem. Następnie obwąchała stare kąty i poszła na spacer starą trasą, którą kiedyś pokonywała codziennie. Zapoznała się także z jednym z piesków p. Ewy - Jadzią i co najważniejsze - chyba ją zaakceptowała, ponieważ w ogóle na
    8 points
  13. Dziewczyny były, i podjechały pół godziny temu. Ponad 4 godziny nam poświęciły :) Bardzo dużo dała mi ta wizyta. Przede wszystkim mówiły, co i robić i ROBIŁY to, nie wirtualnie, ale w realu. Otworzyłyśmy kojec i rozłożona została karma aż do bramy. A my w domu i w oknie. Oj, czekałyśmy z pół godziny, aż Aria wyszła. Początkowo nieśmiało, ale pochodziła z pół godziny, wąchając, rozglądając się. Potem wypuściłyśmy Bezię. Powąchały się spokojnie, Aria wróciła sama do kojca. c.d nastąpi...
    8 points
  14. Dobrze trzymałaś kciuki I udało się. Toczka pojechała ze swoją 5. osobową rodzinką i psim kolegą. Będę dzwonić do Anecik i dopytam o szczegóły. Ale musi być dobrze, jeżeli wydała Toczką. Ciesze się , ale i serce mi ścisnęło. Jakoś wyjątkowo , mimo że na odległość, związałam się z Toczką. Wyobrażam sobie co przeżywa Anecik.
    8 points
  15. Ale się u Was dzieje, oj dzieje!... A u nas spokój i cisza :) Musia ma otwarte drzwi od łazienki, ale jej tam najlepiej, tylko na chwilkę wychodzi, i wraca. Przybiega na głaski, mruczy, zajada z apetytem. Mam wrażenie, ze moje obie kotki w ogóle o niej nie wiedzą, go one raczej nie chodzą na piętro, bo całe życie kotów i psów to kuchnia i nasza sypialnia: tu się je i tu się śpi :) Przyjdzie czas i na Musię :)Ale nie boi się psów - Diana owczarek też nie wchodzi na piętro, a Bezia oczywiście mi towarzyszy, jak tam idę. Ale bez agresji patrzy na kotkę, a Musia na nią, powąchały się noskami
    8 points
  16. Oto one :) Jego Wysokość Charlie w pieleszach. Lepiej nie mógł trafić :)
    8 points
  17. Klarusia bardzo tęskni za psim towarzystwem, kocie jednak nie jest tak atrakcyjne, jak się okazuje, choć Lunka nie ucieka już ani nie syczy na Klarę. Dziś, na spacerze, Klara chciała poznać się z sunią sąsiadów, ale sąsiadka wzięła sunię na ręce, bo, przepraszam, cytuję, "taki bydlak może zrobić Niuni krzywdę." Tylko, że Niunia podgryza wszystkich prawie, którzy przechodzą i warczy na każdego innego psa. Rozumiem, że można obawiać się reakcji nieznanego sobie osobnika. ale w klatce zapanowały Rządy Terroru Niuni, która jest mieszkanką Shih-tzu z mopsem (Państwo niedawno tu się sprowadzil
    8 points
  18. prawie masz rację oczygwizdek :) Widzę , że nie uniknę pisania o tym paskudnym chomiku. Cierpię na chroniczny brak czasu, jak to na niepełnej emeryturze bywa. Tycjana jak to ona. Mało edukowalna, a mój mąż kompletnie nieedukowalny. WRRR, to na niego. Szczekaczka z niej okrutna z powodu dzwonka przy furtce , a nawet cichego wejścia do domu przez znane jej osoby. Najgorsze , że nie umie wyhamować i drze japkę w nieskończoność. Do wściekłości, bardziej na męża niż na nią, doprowadza mnie jej darcie się od progu domu, aż prawie do parku czyli ok. 70m , co pańci
    8 points
  19. Ok. 10.00 wyjeżdżam i ok. 11.00 przekazuję ją kierowcy, który dowozi ją prosto do Zgierza. Pewnie koło 16.00 będzie Klara już na miejscu.
    8 points
  20. Przepraszam, że tak dawno nie pisałam. Po pierwsze zdjęcie po długim spacerku, gdzie zapoznała się wreszcie z bardzo sympatyczną beagle i równie sympatyczną panią od tej suni. Po drugie: 26 byłyśmy na kolejnym przeglądzie, z EKG i jeszcze pobraniem krwi. Pani kardiolog pozostawia Lotensin, ale nic, poza niestety wiekiem, w sercu się nie dzieje, nie ma kardiomiopatii rozstrzeniowej, pogrubionych ścian serca, ani zastoinowej choroby serca. Jedynie ten kręgosłup. Dostała preparat zawierający MSM, działający przeciwzapalnie i przeciwko wolnym rodnikom plus kontynuację glukozaminy i chondroityny. P
    7 points
  21. Kopiuję ze strony hoteliku :). "Toczka z braciszkiem"
    7 points
  22. Cześć kochani! Jedziemy po Polę w sobotę :) Razem z Polą zabieramy do Wrocławia dwa inne pieski (chyba parę niewielkich suczek) i chyba jakiegoś szczeniaczka, dwoje naszych przyjaciół będzie nas wspierało w tej szalonej podróży, ale super, że uda nam się pomóc fundacji z transportem podopiecznych do nowych domów :) Damy znać w sobotę albo niedzielę jak minęła podróż naszym wesołym samochodzikiem :) Widziałam, że kilka osób pytało o adopcję naszej podopiecznej z wadą serca, niestety nasza Mała Mi (piękność można obczaić na Ja Paczę Sercem) jeszcze nie ma na 100% domku, ale koniec końców n
    7 points
  23. Nie bójcie się dziewczyny starszych ludzi, ja mam 80 lat, mam psy ponad 53 lata i nadal mam choć już przestawiłam się z ONków i rottków na średnie pinczery i daję radę a wszyscy wokoł myślą, że mam dużo mniej lat - a to chyba właśnie dzięki psom bo mimo wady serca od lat nawet kataru nie mialam.
    7 points
  24. Mam psiula! Mój TZ poszedł z kociakami, żeby przekazać je corci Aldrumki a ja z Czarusiem w samochodzie. Jest grzeczny i cichutki, pewnie dlatego, że przerażony nieco. Ale łapki i łepek już na moich kolanach :D
    7 points
  25. Klara jest ok. 1.5 godziny od nas, przed 10 minutami dzwonił przeuprzejmy Pan, który Klarę do nas wiezie. Mówił, że są koło Piotrkowa Trybunalskiego, czyli niedaleko, tylko jakoś pewnie będzie musiał minąć Łódź, albo przez Łódź przejechać. Klara jest podobno bardzo spokojna, leży sobie na tylnym siedzeniu, bez podniecenia, w odróżnieniu od nas tutaj :) Napiszę, gdy już wszystko ucichnie, gdy Klara przyjedzie, odpocznie, zje małe co nieco, i się zaczniemy poznawać. :heart:
    7 points
  26. Nasza Muszelka ma się dobrze - nie jest super pieszczochem, ale już sama podchodzi na głaskanie, choć nie zawsze, jak to kot :) Kupy się unormowały, bo były trochę za luźne, ale to moja wina - za dużo jedzonka jej dawałam, i suche, i saszetki, i mięso wołowe, i kurczak...
    7 points
  27. W niedzielę przyjeżdża do hotelu rodzina z Komorowa pod Warszawą w celu poznania Nerusia. :) Niedawno pożegnali swojego psa, który spędził z nimi kilkanaście lat, był bardzo rasowy (sorry, zapomniałam o jakiej rasie pani mi mówiła w rozmowie), ale teraz już nie chcą psa z hodowli, chcą kogoś takiego jak Neruś. Mają dom z ogrodem, ale obowiązkowo 3 spacery z psem zawsze były. No to zoabaczymy co los przyniesie :)
    6 points
  28. Rozmawiałam z pańcią Toczki. Cała rodzina jest w niej zakochana. Okazuje się, że jest bardzo spokojna, posłuszna, garnie się do nich, a wczoraj nawet pokazała brzusio. Z Lakusiem zaczęli się bawić. zabawkami nie bawi się. Pani powiedziała, że obserwowała Toczkę od dawna i 3 razy wyrzucała ją z zapisanych , bo przerażała ją tusza suni. W końcu postanowiła zadzwonić do mnie . A potem rozmawiała z Anecik i stwierdziła, że obie nadajemy się do handlu , że świetnie zarekomendowałyśmy sunię i już była pewna, że Toczka to jest ten pies , którego chcą mieć.
    6 points
  29. c.d. A potem wypuściłyśmy samą Dianę - i znów zapoznanie poza kojcem, na spokojnie. Choć aż się trzęsłam z nerwów, czy się nie złapią, to dziewczyny uspokajały, mówiąc, ze muszą ustalić hierarchię. Dołączyła Bezia, a ja po prosu miałam za zadanie chodzenie sobie spokojne po placu, nie zwracając na psy uwagi. Było kilka spięć, Diana pokazała zęby, pokazała swą wyższość. Aria wyraźnie chciała się bawić, zaczepiała te moje dwie damy, ale bez rezultatu. A gdzy Klaudia kucnęła i głaskała Bezię, Aria też podbiegła i dała się bez problemu obcej osobie głaskać :) I po zabarykadowaniu wejścia
    6 points
  30. Jadę w sobotę na wizytę PA. Mama z 15.letnią córką z Ukrainy. Mają kartę stałego pobytu, świetnie mówią po polsku szczególnie córka. Obie niezależnie od siebie wypatrzyły Toczkę. Mama od razu kapnęła się skąd się wzięło imię suni. Mama ma stałą pracę+ alimenty. Córka bardzo chce przyjaciela. Myślę, że 15 lat , to już w miarę odpowiedzialny wiek do posiadania psa. Mamę nie zraziło to , że sunia jest pod Katowicami. Myśli o transporcie. Pażywiom da uwidim skazał sliepoj :)
    6 points
  31. Aklimatyzujemy się, mam nadzieję, dobrze. Chodzimy na bezpieczne powolne spacerki, z dala od samochodów. Sąsiad, który z powodu renty, opiekuje się liczną rodzinką psiokocią swojej siostry, często towarzyszy nam w spacerach porannych z najstarszą sunią (ma ok. 14-15 lat), która całkowicie zaakceptowała Klarę.
    6 points
  32. U Figuszki coraz lepiej. Pani zachwycona jej charakterem. Figuś zachowuje czystość w domu, pięknie chodzi na dworze, po schodach też coraz lepiej schodzi. Pięknie śpi, ma apetyt, nie sprawia żadnych problemów. Ogonek już cały czas w górze. Pani Kasia zeszła na chwilę do sklepu dzisiaj. Figa przywitała ja z merdającym ogonkiem i uśmiechem na pysiu. Chodzi za Panią krok w krok, a jak już Pani jest w kuchni, to Figa nie spuszcza z Pani wzroku. Dla mnie bomba:)
    6 points
  33. Mój Marcin kazał mi zdjąć ogłoszenie Kulki. Pokochał ją i kotka zostaje z nami
    6 points
  34. Alfik ma dom i to bardzo dobry. Bardzo sympatyczna i kulturalna para. Chcą pomóc starszemu psu. Wszystko przemyślane. Liczą się z tym ,że piesio będzie potrzebował opieki weterynaryjnej . Bardzo zależało im na tym , by odebrać go ze schronisko jak najszybciej. Skoro ma być ich , to chcą , żeby już był w domu zaopiekowany i kochany. Pani pracuje teraz zdalnie , więc Alfik nie będzie sam. A potem w razie potrzeby, może go zabierać do pracy. Chcą go wykastrować jak stan zdrowia już na to pozwoli. Jutro czeka go przeprowadzka.
    6 points
  35. Wszystko pomału zaczyna się układać i z czasem powinno być dobrze :) Poker pytałaś o tą kanapę więc został zachęcony przez p.Agnieszkę do wskoczenia i teraz wie,że oprócz legowiska to jest też jego miejsce :) Filmiki z Baffim :) Na dzisiejszym długim spacerku Baffi maszeruje z kuzynka p.Agnieszki.
    6 points
  36. Trochę ciemne, bo dni już krótkie, ciemne, deszczowe, ale jest! Nowe zdjęcie Fado :) jak się uda, będą następne, bo ma kłopoty ze ściągnięciem ich na moje konto. Ale próbuję :)
    6 points
  37. Z tego, co obserwujemy, Klarcię ktoś -- Jo37 pdejrzewa pewną Młodą Osobę o Nieznanym mi Imieniu -- nauczył podstawowych słów i właśnie takich zachowań, o jakich Pani pisze. Klara poza tym reaguje na "Klara, siad" i nawet daje łapę. Z kotem też wczoraj jakoś się dogadały, gdy na krótko wyszłyśmy z domu, żeby zobaczyć, jaka będzie reakcja obu dam na pozostawienie w swoim towarzystwie, za radą pani Joanny z powolnym przyzwyczajaniem Klary do bycia bez ludzi w mieszkaniu. Gdy wróciłyśmy, kot siedział na swoim miejscu na kanapie, Klarcia stała obok i ją obwąchiwała. Zachowywały się tak, jakby w ogó
    6 points
  38. I doskonale, że tak szybko! Ona chce zrozumieć jakie zachowanie daje jej bezpieczeństwo. Najlepsza pora, aby uczyć znaczenia potrzebnych słów - np jak sama podchodzi, to powiedzieć np. "Klara, dobrze, dobrze" albo "Klara, wróć, dobrze, dobrze" - byle zawsze to samo słowo, które szybko będzie dla niej znaczyło "jestem blisko, pochwalą mnie, pogłaszczą, dadzą smakol" - nauczy się dzięki temu swojego imienia i powrotu na zawołanie, a to już pierwszy krok do większej wolności na spacerach. Panie z reguły mówią miększym głosem, nie o tak niskiej, a więc dla psa mniej grożącej tonacji, to i p
    6 points
  39. A jak wyglądają finanse Miłki? Nie ma długu. Nie mogę się doszukać aktualnego rozliczenia, chyba, że Jo37 jeszcze nie zaktualizowała. Tolu, jak będziesz rozmawiała z Panią, albo Panem Miłeczki przekaz proszę, że dając dom Miłce uszczęśliwili nie tylko Ją, ale także wiele osób tu na Dogo. Pozdrów Państwa serdecznie i życz wszystkiego, co najlepsze.
    6 points

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...