Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/29/22 in all areas

  1. Wpadamy przywitać się i pokazać U Shiluni wszystko dobrze, żyje po swojemu , w swoim tempie, robi co chce i kiedy chce 🙂 Ucho Shili ma się zdecydowanie lepiej, ale jeszcze ciągle kropimy , bo idealnie nie jest Shila sprawdza , czy trawa dobrze skoszona 🙂 🙂
    15 points
  2. Mam nowa zabawke i jej nie opuszcze az do smierci!! 😀
    13 points
  3. Taki strasznie głodny byłem😻 URL=https://www.fotosik.pl/zdjecie/9068ea30d351c2db][/URL] Ładnie zjadł,zrobił już siku do kuwetki. Mądraliński bardzo. Teraz się bawi z Karola....biega za różdżką że wstążkami.❤️
    11 points
  4. Szymek juz poznał cały ogrod, nie boi się psów. Fajny psiak z niego.
    10 points
  5. Chciałam Wam pokazać jakiego mam wyjątkowego psa❤️ Zew wilka i malutki tymczasik Kacperek
    9 points
  6. Szymek już szefuje, przywitał się z gośćmi i dał wyglaskać wczoraj i dziś również. Bardzo sympatyczny pies. Siada często przy bramie i pilnuje. Ma wtedy ogląd na obejście i wie,co się dzieje za bramą.
    9 points
  7. No dobra....😆Postanowiliśmy, że kotek nr 4 będzie nowym członkiem naszej rodziny. Już imienny... Mamy zaszczyt przedstawić ...Frugo Malinowski🥰
    9 points
  8. Tak naprawdę nie znamy jego przeszłości, po za tym, że trafił do więzienia. Nie wierzę, że pies, który tak się tuli do człowieka mógł zrobić to co"niby" zrobił. Nieważne. Został upodłony i złamany tak jak nikt nie powinien, tym bardziej, że nie rozumiał co zrobił źle i dlaczego spotkała go taka krzywda i kara. Bolało mnie serce za każdym razem, gdy widziałam go za tymi kratami. No i dzięki Jagnie dostał chłopak szansę : )
    8 points
  9. DT Julka zmienił status na DS Julka 🙂 Państwo zakochali się w kotku i zatrzymują go na stałe 🙂
    8 points
  10. Dziękuję Wam wszystkim za słowa wsparcia. Dopiero dziś jestem w stanie pocieszać się tym, że nie chorował, nie cierpiał iodszedł tak, jak każdy chyba chciałby. Psy spały z nim i też nie zorientowały się, co się stało. jak zaczęłam płakać, przytulać go i histerycznie wołac męża, to podniosły się i zaczęły go obwąchiwać. Nie potrafię się jednak nadal z tym pogodzić. Było dobrze i nagle pyk, życie zgasło. Nie tak miało być. Po tym jak zadusił Pietruszkę na początku, już nigdy nic nie zrobił nie tak. Był zawsze koło mnie, zrównoważony, spokojny, pozytywnie nastawiony, zadowolony ze wszystkiego co na koniec życia otrzymał od losu. Przez ten cały czas, kiedy był u nas ani razu nie podniosłam na niego głosu, był najgrzeczniejszym i najlepszym psem na świecie. Kochał wszystkich, każdego gościa witał, podstawiał głowę do głaskania, odprowadzał i żegnał. Mieliśmy swoje przyzwyczajenia,np.odkurzanie.Większosć psów ucieka przy odkurzaniu. Borynio lubił,kiedy go też odkurzałam. Chyba uznał, żeto lepsze, niz szczotka i czesanie. A że sierci miał mnostwo i drugie tyle podszerstka,to wymagał stałej pielęgnacji. Wiele razy śmiałam się z tego. Borynio uwielbiał ciocię Asię i jej szyjki, cieszył się na kazdy Jej przyjazd ichodził za Nią. Potem co dzień, kiedy drobiazg szedł na spacer, przychodził pod blat do kuchni czekać na kawałek szyjki. Jak kończyły się szyje, to musiałam mu dawać inny smaczek,bo to był taki nasz wspólny rytuał, to buszowanie nosem po blatach. Kiedy uznawał, że spóźniam sie z karmieniem albo Baryton przed nim dostawał swoją porcję, to monotonnie szczekał, żebym o nim przypadkiem nie zapomniałam. Był zawsze przy mnie i dlatego teraz jest tak trudno bez niego. Dziękuję wszystkim za pomoc mu, zaangażowanie. To była wtedy nagła decyzja i byłam bardzo zdesperowana, żeby mu pomóc. Czasem tak mam, że zobaczę jakiegoś zwierzaka i juz spać nie mogę. Wiem, że muszę mu pomóc. Potem okazuje się, że to był ostatni moment lub zwerzak tak cierpiał, że zabranie go, zmieniło całe jego życie.Borys też miał przed sobą góra kilka dni wegetacji w stanie, w jakim był po przyjeździe. Dzięki Wam nie został anonimowym burym staruszkiem zagryzionym w schronisku ,tylko kochanym i lubianym przez wszystkim Boryniem. Boryniem, którego brakuje na każdym kroku. Mylsę, że zostanie nie tylko w moim i mojej rodziny sercach. Borys został tam,gdzie poznał prawdziwe życie. Tęsknię za nim, ale jeszcze nie jestem gotowa nawet oglądać jego zdjeć. Patrzę na prostokąt zalewanej deszczem ziemi i jest mi tak źle, że ściska w dołku.
    8 points
  11. Wśród tylu smutnych informacji jest ta radosna -dropiata suczka ma dom😀Zamieszka w Bytomiu, u rodziny z dwoma synami (13 i 16 lat), w domu dwa koty i królik. P. Marta jest ze mną w stałym kontakcie, wie, że nie mamy zbyt wielu informacji o suczce, ale i rodzina i my staramy się, żeby wszystko ułożyło się jak najlepiej. Dzisiaj na wizycie PA była u nich Iwona z Sosnowca i powiedziała, że miłości suni na pewno nie zabraknie🙂Dziewczynka jedzie w sobotę do Jagny, rodzina odbierze ją z hoteliku. Sunia ma książeczkę zdrowia, przed wyjazdem będzie zachipowana, zaszczepiona p/wściekliźnie. Sterylizację państwo biorą na siebie, przygotuję oddzielne zobowiązanie (z określoną datą zabiegu). Mam nadzieję, że wszystko ułoży się pomyślnie dla suni. Iwona - bardzo dziękuję za wizytę 🌹🌹
    8 points
  12. Są wieści o Pongusiu! I to jakie 🙂 Usiądźcie wygodnie i czytajcie 😉 Cytuję: "Dzien dobry, u Pongusia wszystko dobrze, a powiedzialabym, ze nawet duzo lepiej. Ciagle dostaje leki i nie mial juz zadnego ataku od tamtego momentu. Schudl tez troszke, dzieki czemu widac, ze jest duzo bardziej energiczny i chetny na spacery. A teraz, od kiedy zrobilo sie cieplo to spacerujemy nie byle jak, poniewaz wybieramy sie z Pongusiem na ponad 30-minutowe spacerowanie, na ktorym nie meczy sie tak mocno, jak mialo to miejsce na poczatku przy powolnym tempie. Niestety po drodze zacma zaatakowala juz cale jedno oczko, ale Pongus bardzo szybko przyzwyczail sie do nowej sytuacji i praktycznie nie widac zeby mu to utrudnialo codzienne funkcjonowanie. Pan weterynarz jest rowniez dumny z jego wynikow krwi, poniewaz ciagle wychodza nienaganne jak na fakt, ze jest staruszkiem. Co jakis czas dostaje tez rozne smakolyki (niestety nie moze byc to czesciej, poniewaz jego uklad pokarmowy nie jest z tego powodu zadowolony, w przeciwienstwie do samego zainteresowanego) i jakis czas temu dostal malutka kosteczke dla malutkiego pieseczka, jakim oczywiscie jest.. " A oto i rzeczona malutka kosteczka dla malutkiego pieseczka 😃
    8 points
  13. PANI JEDZIE PO GRZESIA, SĄSIADKI USŁYSZAŁY WYCIE I OKAZAŁO SIĘ ŻE KRĘCIŁ SIĘ NIEDALEKO CAŁY CZAS, AŻ ZAPLĄTAŁ SMYCZĄ O OGRODZENIE. UFFF
    7 points
  14. Popatrzcie, jak nasze koty się ładnie zachowują 🙂 Muszelka się odważyła zejść z piętra po ponad roku, od 2 tygodni powolutku wyściubia nos na taras. Delektuje się słońcem, trawą, spokojem, leży sobie w cieniu i drzemie. W wolnej chwili wszystkie trzy okupują moje łóżko... załapała się też Bezia 🙂
    7 points
  15. Witam serdecznie Przyjaciół Marcelka. Marcelek miewa się dobrze , gorąco Was pozdrawia. Z całego swojego serduszka dziękuje za pamięć o Nim , dziękuje Kochanym Ciociom za wsparcie finansowe,za paczuszki. Ja również najserdeczniej dziękuję! Kilka chwil z życia Marcelka,
    7 points
  16. Dwa latka stuknęły, tyle czasu Lilek jest u nas:) Nadal nie jest "normalnym" psem, ale zrobił i robi ogromne postępy. Na łóżku pokazuje już brzuszek do głaskania. A ostatnio mnie zadziwił: wyszedł naprzeciw naszej koleżance, którą przywitał merdaniem i nadstawił się do głaskania. Smyczy i przytrzymania nadal się boi, ale dałam spokój. Nie owijając w bawełnę zmieniam tytuł wątku 🙂
    7 points
  17. Tyle lat czekał... Boże, jak dobrze, że jednak zdąży pożyć godnie. Deklaruję 30 zł miesięcznie stałej od czerwca i odwołując swoją wizytę u fryzjera kasę przeznaczę na groomera Zewa. Ile by nie kosztował, zapłacę całość, żeby jak najszybciej odczuł ulgę. Pewnie trzeba go będzie ogolić. Jaaga za tego groomera pewnie od razu do Ciebie będzie najlepiej wpłacić, co?
    7 points
  18. Pięknie dogadał się z Marcelinka Ukrainką🥰 Koteczka wyraźnie ożyła, biega i bawi się jak kociątko.
    6 points
  19. [email protected], nie nakrecaj spirali nienawiści kąśliwością, bo na mnie to nie działa. Nie musze ochłonąć; jak napisalam obie opiekunki Drugiego są poinformowane o jego stanie i gdyby cokolwiek się działo, to będą o tym wiedziały i dadzą znać.Większość zainteresowanych dogomaniaczek ma do mnie telefon oraz jestesmy w stałym kontakcie, wiec jak coś chcą wiedzieć, to po prostu rozmawiamy. Specjalnie dla Ciebie: Drugi jest psem nieuleczalnie chorym, ale nie jest w złym stanie. Jest w dobrej kondycji. Ma juz czynną tylko połowę pęcherza, twór nieoperacyjny rozrasta się. Kryształki poszły jednorazowo z moczem, mocz teraz nie wygląda źle. Działają podawane mu środki. Po badaniu wet da znać, czy potrzebna będzie dieta urinary. Z czasem zmiana może zająć cewkę moczowa i mocz przestanie wypływać, wiec musimy to obserwować. Druga niekorzystna opcja rozwoju zmiany to ból. Wtedy w grę wchodzą albo regularnie podawane leki przeciwbólowe albo eutanazja. Jako, że mam doświadczenie z chorobą nowotworowa i bólem, jaki powoduje, jestem za opcja humanitarnej eutanazja w takiej sytuacji. Jesli (a zakładam, że tak) jestes na watkach innych psów u nas, to wiesz ze próbujemy ratować dopóki tylko to ma sens.
    6 points
  20. Państwo byli tyle czasu. Rozmawiali i byli na spacerach. Niestety, Zew jest za silny do Pana. Pani sobie z nim świetnie radziła, ale mieszka w domu obok, nie razem. Poznali tez Wiktora i tu już sytuacja całkiem inaczej wygląda. Pan sobie z nim radzi, Wiktor jest spokojny i opanowany na smyczy. Państwo prosili o czas na podjęcie decyzji do tygodnia. I pytali czy mogliby jeszcze raz do niego przyjechać na kolejne spotkanie. Mam wiec nadzieje, ze jeśli nawet Zew nie będzie mieć na razie domu, to uda się Wiktorowi.
    6 points
  21. Parametr z krwi, który wyszedł nieprawidłowo moze wskazywać na problemy z sercem.Szmery sercowe zostały już stwierdzone osłuchowo w badaniu. Chyba trzeba go bedzie umówić do Zabrza do kardiologa, bo nie wiadomo, czy nie trzeba będzie mu wprowadzić leków. W badaniu wyszły lablie, kiepski parametr wątrobowy iprzekroczone pierwiastki,ale to raczej z diety kiełbasiano-parówkowej bogatej w sól i chemię. Ma wiele otarć i ran, chore uszy. Wikaruś jest rewelacyjnym psem. Jest nawet dosć aktywny i żywiołowy. Stale szuka kontaktu, chce się przytulać, być pogłaskanym. Przypomina mi Borysa, tylko bez borysowej flegmy. Zawsze jest zadowolony z zycia, nie szuka konfliktów z psami. Pies cud miód. Całość diagnostyki i leczenia - 315 zł za wczorajszą wizytę opłaci fundacja ZEA, bardzo dziękuję. Do tego bedzie 15 zł koszt paliwa i metronidazol znowu do wykupienia, bo używam pożyczonego od Zewa, a jemu potrzebny bedzie na drugą serię leczenia.
    6 points
  22. Aśka, jest pewnie Joanną, a wszystkie są dzielne, sprawne organizacyjnie, przebojowe i idealistki. Taka była moja Mama, taka jest moja Córka i wszystkie Aśki, które znam 🙂 Wielkie podziękowania dla "naszej" Aski ❤️
    6 points
  23. Dziś juz trochę śmielszy, ale raczej cieszył się na widok Bezi i Igusi, niż mój. Do miski z jedzeniem podszedł, jak odeszłam kilka kroków. Dałam kilka zabawek, zobaczymy co powie na to.
    6 points
  24. Myślę, że Bonus nie kwalifikuje się do uśpienia, po prostu wszystkich zaskoczył, nie on pierwszy i nie ostatni z ratowanych psów. Ryzyko jest zawsze. Sytuacja jest okropna dla wszystkich którzy w jakikolwiek sposób są zaangażowani w pomoc Bonusowi, a nawet tym, którzy tylko mu kibicują. Wszyscy jesteśmy rozżaleni i zasmuceni śmiercią której Bonus jest sprawcą, ale na pewno dwóm osobom - Tobie i Kikou jest najciężej. Myślę też, że wszystkie psy które uratowałaś ( a też podjęłaś ryzyko nie znając ich ) w jakiś sposób sprawiają, że śmierć Bubuczka i Juli nie jest całkiem bezsensowna. Co się stało, już się nie odstanie, wierzę, że taka sytuacja już się nie powtórzy - człowiek uczy się na doświadczeniach, czasem niestety tragicznych, bo nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Mocno Cię ściskam i życzę dużo siły.
    6 points
  25. Tutaj spacerek z bardzo mlodziutka nastoletnia osobą 🥰, Misio grzeczny i milutki:D
    6 points
  26. Nie ma się co dziwić, po prostu kiedyś psy nie jadly takiej i tyle chemii. Teraz kurczak to same antybiotyki i sterydy. Juz kiedyś pisałam o naszych kurach pofermowych. Parę grzebnieć łapą w ziemi i totalnie chore. Więcej nas musiały być na antybiotykach niż bez nich. Tak byly wyjałowione i pozbawione odporności. Umierały po kolei mimo badań i leczenia. Lekarze rozkładali ręce. A ludzie i psy to jedzą. Dziś chyba 80% cavalierow czy maltanczykow jest uczulonych na karmy z drobiem.W innych rasach podobnie. To nie psy są gorsze czy wynaturzone, tylko coraz gorszy syf dostajemy do jedzenia. Dopiero mieszkając na wsi widzę, ile chemii jest stosowanej na każdy uprawny kawałek pola. Potem ta chemia jest w roślinach, które jedzą zwierzeta hodowlane. One dostają swoje porcje, żeby szybko i bez problemów rosnąć i przybierać. Nimi z kolei karmi się psy i koty. Nic dziwnego, że teraz tyle alergii i schorzeń. Jak u nas leją pola, to zamykam okna,bo to prawdziwy deszcze chemii zawiewa. I nie jeden, bo opryskuje i sypie sie na chwasty, grzyby, szkodniki. No i nawozy sztuczne.
    6 points
  27. 6 points
  28. U Shiluni wszystko dobrze . Jak wchodzę do domku i zaczynam do niej mówić, to wygląda na całkiem zadowoloną, ogonek stuka mocno w legowisko . Ostatnio pogoda Nas nie rozpieszcza, jest taka "ciężka", przez chwilę słonecznie a potem raptem robi się pochmurno i leje bez końca , nie ma dnia bez deszczu, sennie, więc i robaczki najwięcej czasu spędzają na spaniu a jak nie śpimy, to wyjdziemy pobiegać w koło domku i przywitać się z koleżankami - na zdjęciach z Matyldą 🙂 . Shila chętnie wybiega z domku, wszystko chce sprawdzić , obwąchać , ale póki co , to nie są jeszcze powolne długie spacerki ,raczej biegi Shilunia uprawia, mimo że ogon chodzi na moją i psów obecnosć, to najbezpieczniej czuje się w domku , więc robi obchód, wraca, staje w drzwiach i myśli co dalej - wybiec jeszcze raz, na kolejną runde po ogrodzie, czy iść juz do siebie , poczekać na głaskanko i ciasteczka
    6 points
  29. Dla mnie jest to bardzo ciekawe zjawisko. Nurtuje mnie myśl na czym ten ewenement polega? Czy to cecha narodowa, świetnie sprzedaje się cwaniactwo, arogancja, tzw. przebojowość i bezczelność? Głupie zbieranie, rozliczanie się co do grosika, praca i uczciwość jest uważane za frajerskie i niegodne zainteresowania?
    6 points
  30. Fela weekend spędzila na wsi u rodziny. Wczoraj już się spakowala aby nikt o niej nie zapomniał😄
    6 points
  31. pomyliłam wątki i nie wiem jak skasować teraz ten filmik ale w sumie skoro Miś jest z Zamościa to niech tu zostanie
    6 points
  32. Przez łaki przez pola biegnie fasola..:D Nasz Miiiiśśś!!!🥰😍
    6 points
  33. Franek Burczymucha w dobrej formie pozdrawia serdecznie Cioteczki, on tu nie tylko się dobrze czuje on to się czuje jak kierownik ośrodka. 🙂
    5 points
  34. Teraz trzymajcie się krzeseł !!!!! Rudy w drodze do Jagny 🙂 Wczoraj nagły zryw, szybka burza mózgów i jedzie😁 Bardzo, bardzo dziękuję Aśce7, że z godziny na godzinę zmieniła swoje plany i zgodziła się po chłopaka jechać ❤️ Trzymajcie kciuki za podróż.
    5 points
  35. Wszystko u Shili dobrze, wszystko poza uchem, oglądaliśmy się wczoraj dokładnie, grzebaliśmy w uszach, żeby sprawdzić jak się sprawy mają i w jednym nie mają się tak, jak powinny - jest ciemnobrązowa wydzielina a jak się mocniej zaczyna uchem "kręcić i ugniatać " , to słychać, że głębiej jest mokro . Po rozmowie z Murką, już wszystko wiem :), wiem jak to z uchem było i co mówić wetce , zgodne jesteśmy z Kasią , że trzeba by spróbować z innymi lekami niż surolan, na który być może uodporniła się zaraza co znów ucho męczy . Shila jest u mnie dosyć krótko i nie chciałabym jej jeszcze ciągać do kliniki, uważam że na ten moment nie ma konieczności fundować jej takiego stresu . Kasia podpowiedziała wygodne rozwiązanie z samodzielnym pobraniem wydzieliny do wymazu - zapytam i zobaczymy co na dobry początek zaproponuje weterynarka
    5 points
×
×
  • Create New...