Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/01/22 in all areas

  1. Maksio, bo tak go nazwałam ma już DS. W sumie zatoczył koło, z Zamościa pojechał do Nowej Soli, stamtąd go odebrałam i pojechał do mnie na BDT do Gorzowa Wlkp. A DS znalazł pod Katowicami :). W DS jest od tygodnia. Maksio to przekochany piesek, trochę jeszcze taki nieoszlifowany diament, jak się opanuje ciągnięcie na smyczy i rzucanie się na przejeżdżające auta to będzie ideał. A poza tym to wspaniały, wesoły, uwielbiający piłeczki psiaczek. Bardzo długo biłam się z myślami, czy nie zostawić go u mnie bo całkowicie zawładnął moim sercem. Przeważyło to, że mieszkając w domu jednorodzinnym , w spokojnej okolicy, gdzie nie jeżdżą non stop auta będzie mniej bodźców i będzie miał lepiej. I nawet nie zaczęłam go ogłaszać, DS sam się zgłosił :). Ten DS adoptował ode mnie 3 lata temu Axę z Radys. Wtedy Państwo jeszcze mieszkali w Katowicach. Potem kupili dom i wyprowadzili się pod miasto a teraz dojrzeli do decyzji o drugim piesku, towarzyszu dla Axy i dla siebie. Zadzwonili do mnie z pytaniem czy nie mam jakiegoś pieska do adopcji, chcieli psiaka z domu tymczasowego. To bardzo fajny dom, przez te wszystkie lata cały czas są ze mną w kontakcie, dzwonią i przysyłają zdjęcia. Państwo chcieli nawet przyjechać do Gorzowa po Maksia ale ponieważ ja jechałam do rodziny za W-wę więc umówiliśmy się w Strykowie niedaleko Łodzi na przecięciu autostrad A2i A1 i tam nastąpiło przekazanie Maksia. I chociaż wiem że ma super domek to ja nadal w żałobie...
    11 points
  2. Ponad godzina drogi, okazane serce i rzeczywiście psiak chcial jechać z Anią. Jak to zobaczyłam, to wydaje mi się ze on po prostu potrzebuje znaleźć własnego czlowieka i to typ wrażliwca. Bardzo mi go żal. Jest bardzo spokojny. Ziaje, ale to objawia się tylko przyspieszonym oddechem, bo on sam jest prawie bez ruchu. Siedzi jak posąg lub stoi. Na razie nie kładzie się, nie podejdzie się pogłaskać. Nie dalam go do kojca, bo nie miałam sumienia. Jest z Marisą, Polą i Tosią w pokoju. Nie zwraca uwagi na psy, one na niego tez nie reagują. Ladnie miedzy nimi przeszedł na luźnej smyczy i poszedł ze mną na piętro, siadl i czekal na jej odpięcie. Pije wodę, mięso wziął mi z grzeczności z dłoni, ale wypluł na podłogę. Jak dalej będzie takim żółwiem, to przez dwa dni nie zje ziarenka przy innych. Zanim powąchał suchą karme i podjął decyzję czy skosztować, to Pola z Tosią wszystko wsunęły. Mieso oczywiście tez za niego zjadły. Marisa juz go lizała po nosie i zachęcała do zabawy. Nie zareagował jedak na to. Widać, że potrzebuję stabilizacji i rozbiły go te zmiany. Drżą mu mięśnie i ma przekrwione śluzówki z ciśnienia. Chyba jeszcze czeka na Anię 🙄 Ania juz dzwonila pytać o niego i obiecała mu sprawdzic najlepszy dom. Pytalam,na jakie imie reaguje, ale na Yuri nie reaguje. Kiedy Ania zawołała Fafel, to od razu przekrecil głowę i reagował, bo w czasie drogi juz do niego tak się zwracały. W książeczce ma wpisane schroniskowe imię Fuksik. Taka ironia losu, bo dotychczas jakoś szczęście mu szczególnie nie sprzyja. Włącze mu feromony i jeśli zareaguje, to myślę że warto dla niego kupić, żeby mial u Anecik. U nas zazwyczaj u tak zestresowanych psów skutkują. Teraz są same i jest cichutko. Cala czworka grzeczniutka.
    10 points
  3. Mam nadzieję, że Nukusia się przyzwyczai. Miałam kilka tymczasowiczów. Za każdym razem w nowym domu szybko się przyzwyczajały. Wyjątkiem był Misiu. Może niektórzy z Was pamiętają. Miał jechać do BDT za kilkanaście dni. To był dziaraski staruszek, który zupełnie nie radził sobie w schronisku. Wzięłam go na te kilkanaście dni, by u mnie czekał na wyjazd do DT. Do tamtego DT zawoziła go Anecik, nigdy nie zapomnę miny Misia, gdy się zorientował, że odjeżdża beze mnie. W nowym DT szalał, szczekał wył, nie pozwolił do siebie podejść. Więc... wrócił do mnie. Gdy wysiadł na parkingu nie mógł uwierzyć, we własne szczęście, szybko się załatwił i pociągnął do klatki schodowej. Tak pędził, że wywalił się na schodach. I został u mnie. Był cudownym, bezproblemowym, kochanym psiakiem. Od tamtej pory wszystkie tymczasy (w liczbie 2) zostały na stałe. Przepraszam, tak mi się zebrało na wspominki.
    10 points
  4. A teraz hit - w najbliższym czasie Nuukcia zmieni miejsce zamieszkania. Jestem w trakcie omawiania szczegółów. Dzięki pomocy Keyuty która poleciła świetny domowy hotel i Agat21 z którą wspólnie pojechały i sprawdziły czy Nuukci będzie w nim dobrze, mała zamieszka pod Warszawą. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję 🌼 🌷🌼 Mała będzie mieszkać w domu, razem z innymi psami, ( nie ma tam kojców) są pieski zarówno starsze jak i młodsze, są trójłapki, pies bez ogonka, większość to psie biedy sponiewierane przez życie i człowieka .... Myślę, że Nuuka mimo przywiązania do mnie, szybko się tam odnajdzie, widzę jak tęskni za innymi psami, jak do nich lgnie i wypatruje ich na spacerach. Długo o tym myślałam, jednak ostatnio pani doktor która leczy Nuukę, na widok zniszczeń przez nią dokonanych powiedziała mi, że Nuuka potrzebuje innego miejsca, że jest ze mną szczęśliwa trzy godziny dziennie, kiedy jestem w domu, a to za mało by pies zdrowy i naprawdę szczęśliwy 😞 Musiało to być jednak miejsce, co do którego nie miałabym wątpliwości by zawieźć tam małą, i uważam że jest to takie miejsce. Ta decyzja nie była łatwa, ale zdecydowałam się. W razie gdyby okazało się, że Nuukcia jednak tęskni za mną tak mocno, że nie jest w stanie przystosować się do nowego miejsca, pojadę po nią i będziemy żyć jak do tej pory i nie będę już szukać dla małej miejsca.
    10 points
  5. To mam bombę! Kama wczoraj pojechała do nowego domu! Rok i 9 miesięcy... Nie przypuszczałam, że zadzwoni TEN telefon, za chiny ludowe!...A tu nagle: nazywam się Justyna, czy Kama nadal szuka domu? Od słowa do słowa, pani Justyna, młoda, energiczne osóbka, jest domem tymczasowym dla psów, zwłaszcza szczeniaków z różnych schronisk/kojców tymczasowych/fundacji. Okazało się, że mamy wiele znajomych osób z fb (na Dogo nie była), że taka z naszej bajki, że odeszła jej stareńka ONka, też zabrana ze schroniska, że pies rezydent tęskni i wracają traumy z przeszłości, że obiecała sobie wyszukać kolejną staruszkę i zabrać na dożycie... Jak bajka to zabrzmiało! Kama nie musi spędzić kolejnej zimy w budzie, zabierana na większe mrozy do kuchni, że nie musi już spać w kojcu na betonie, ze będzie miała człowieka cały czas... Wczoraj przyjechała pani Justyna, Kama jakby na nią czekała!... łasiła się, brała smaczki, i już usiadła przy samochodzie, i sama się władowała na tylne siedzenie. Za 3 godziny dostałam zdjęcia - Kama bez wahania weszła do windy, ogonem machała do psa rezydenta, i nawet próbowała za nim wdrapać się na kanapę. Ale spokojnie, są dostawiane schodki, by stary pies mógł się wyspać na łóżku 🙂 Pani Justyna kupiła jej wielkie nowe posłanie, obrożę, smaczki, smycze, umówiona na wtorek wizyta w spa!... No, nadal nie wierzę!.... 🙂 Ale bardzo się cieszę 🙂
    10 points
  6. Warto dać dom staremu zwierzakowi, to nic, że czeka pożegnanie, że boli, ze rozpacz... Ale dla tego zwierzaka to niebo na ziemi po tym, co przeszły 😞
    9 points
  7. Marysię R., dawniej O., miałam ogromną przyjemność poznać osobiście i bardzo Ją cenię za lata działalności na dogo i za te wszystkie (bardzo liczne psy), którym dała dt, wyprowadziła na prostą i znalazła im wspaniałe domy. W dodatku, jest mądrą i przesympatyczną młodą dziewczyną ❤️. Co do oceny ostatnich lat działalności Runy/Sylwii, to w 100% zgadzam się z opinią Marysi. Kiedyś to inaczej wyglądało i ja również włączałam się w szukanie psom domów, wpłacałam dogomaniackie darowizny na ich utrzymanie, a kiedyś nawet pojechałam dosyć daleko na wizytę pa. dla trójłapkiego Sheldona. Marysiu, ściskam, pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w życiu prywatnym i zawodowym - Krystyna
    9 points
  8. Rozmawiałam z Jagną..... Youri vel Fafel zostaje u Jaagi na hotelowaniu!!! Jaaga...Dziękuję!!!
    8 points
  9. No co Ty? Jaki trudny i za co przepraszasz. To pierwsza noc, było trochę glosno i paskudnie przy sprzątaniu, ale ostatnie tygodnie naszej Neli prawie co rano mialam tak po nocy. Sunia jest bardzo spokojna. Ma swoje miejsce, siedzi dostojnie jak sfinks w tej samej co on pozycji. Patrzy za mną, wszystko ją interesuje, tylko boi się dotyku. Moim zdaniem jest dobrze jak na pierwszą dobę po tylu latach w kojcu schroniskowym. Rozłożyłam jej prześcieradło do siusiania i tyle. Podloga nie jest z cukru 😉 Jej potrzeba dac czasu. Wiesz, że to był pierwszy pies, jakiego wzięłabym sama z rego schroniska. Bardzo się cieszę, że wyszła dzięki Wam. Może jutro odważy się na więcej.
    8 points
  10. Cudny vel Youri ma dom tymczasowy!!! Zamieszka tymczasowo w Dąbrowie Górniczej razem z Mikusiem vel Borysem i sunią Moli. Jak wszystko pójdzie dobrze to we wtorek pojedzie do p. Eli.
    8 points
  11. Elu, tym razem nie zgodzę się z Tobą. Rozi może wali bezpośrednio, ale zrozumiałam jej wpis jako troskę o Dżekusia. Od początku zresztą pisała o dobru staruszka i stąd jej irytacja. Tu nie ma idealnego rozwiązania. Dżekuś potrzebuje teraz wyjątkowej opieki i czasu. Nuuka też potrzebuje czasu i wyjątkowej opieki. Limonka nie mogła przeznaczyć wystarczającej ilości czasu obydwu psiakom. Ta przeprowadzka była konieczna. Nie można więc w tej chwili użalać się, tylko przyjąć, że tak musiało być. Musimy wspierać Limonkę w tej decyzji, a nie powodować u niej większe poczucie winy niż ma. Bo, że ma widać gołym okiem. Moim zdaniem niesłusznie, bo zrobiła bardzo dużo dla Nuuki. Nuuka potrzebuje trochę więcej czasu w nowym miejscu, żeby wszystko zaakceptować, bo pokochała Limonkę, ale wierzę w to, że się przełamie i jeszcze będzie ganiała wesoła.
    8 points
  12. Mój Dżekunio dziś znów położył się koło klatki gdy wychodziłam do pracy, nie szuka Nuukci, po prostu tam się kładzie. Czuje się lepiej po serii zastrzyków które dostał, ale coraz bardziej jest w swoim świecie, taki nieobecny, choć ma jeszcze sporo momentów gdy jest dawnym Dżekusiem, wtedy tuli się i uśmiecha po swojemu ... Lubi spać na kołdrze, ale dziś w nocy było chłodniej, więc przykryłam go kocykiem, to zdjęcie na dole - śpioch dziś o 7.00 rano 🙂
    8 points
  13. Dobrze jest. Żeby nie zapeszyc. Nie niszczymy. Ot, czasem jakiś papier z makulatury wyciągniemy. Albo poszewkę na pościel 😀 . Z kotką bez najmniejszego problemu. Reksia znosi z cierpliwością, naprawdę wielką. Na spacerach ma już 3 pieski, samce oczywiście, z którymi się ładnie wita i podskakuje. No i uwielbia buldożki , jak zobaczy to aż piszczy. Do jednego chłopca buldożka podchodzimy, bo pani pozwala. I jest szaleństwo szczęścia. Inne przed nami uciekają.
    7 points
  14. Pamiętacie Zoję, znalezioną przy drodze w naszych stronach, była w tym samym kojcu, w którym teraz jest Mimi z Kluskiem. Bardzo szybko znalazła dom w Bytomiu i od razu pojechała do DS, wtedy w czerwcu psy też transportowała Aska7. Sunia nie miała swojego wątku, więc tutaj wstawiam ostatnie info z domu stałego - Adopcja Zojki to najlepsze co nas spotkało 🙂 Znalazła się chyba specjalnie dla nas ❤
    7 points
  15. Limonko pomimo ogromnie trudnej sytuacji dobrze zrobiłaś. Dżekuś powinien być w tej chwili priorytetem. Uwierz mi że Twoje wyrzuty sumienia byłyby o wiele wiele większe gdyby Dżekuś odszedł w momencie w którym poświęcasz czas Nukusi. Uratowałaś jej życie, ale jej miłość do Ciebie to moim zdaniem taka obsesyjna była a to nigdy nie jest dobre. Trzymam kciuki za Was za wspólny czas z Dżekusiem i za Nukusię.
    7 points
  16. Już po wizycie.. Teoś ma dom!!🥰😍. Zamieszka w Mysłowicach z panią i panciem. Córcia p. Basi mieszka oddzielnie, adoptowala rok temu niewidomego pieska.
    7 points
  17. Moim zdaniem decyzja jest dobra i w zasadzie jedyna słuszna. Jeśli zostało jej niewiele czasu, niech go spędzi w domu z innymi psami i z ludźmi cały czas obok, a nie w klatce. Ja wiem Limonko, że nie masz innego wyjścia, że musi siedzieć w klatce, ale niech to, co jej zostało będzie pełne obecności innych istot obok niej. Pokochała Cię bardzo, ale jestem przekonana, że w nowym DT przylgnie do kogoś, kto okaże jej czułość i troskę. Ty masz Dżekusia, któremu musisz poświęcić cały swój wolny czas, bo to raczej końcówka jego życia jest. Bardzo przepraszam, że tak bezpośrednio napisałam, ale naprawdę uważam, że Tobie również potrzebny jest spokój i czas dla staruszka. Ja też mogę podjeżdżać do suni, jeśli będzie niedaleko Warszawy.
    7 points
  18. 7 points
  19. Ojeju 🙂 jak się cieszę 🙂 Dziękuje Wam i Jadze, że się zdecydowałyście na taki krok. A właściwie na Stop :) Bardzo jakoś wpadła mi do żołądka jego sytuacja 😕 50 zł zapisz deklaracji. Od pierwszego dnia października przyjdzie kasaka. I niech mu się w końcu poszczęści.
    6 points
  20. Jesteśmy po nocy. Spałam w pokoju pod nim i calutką noc byla idealna cisza. Po pierwszej dopiero skończyłam czytać książkę, wiec kontrolowalam każdy dźwiek. Marisa szczeknęła rano kilka razy i to wszystko. Spal jak aniołek, bo inaczej to slysze nawet uderzenia pazurów, jak biegają. Rano wyszedl do ogrodu. Chodzenie na smyczy jest takie wybiórcze. Tam, gdzie nie chce iść, to kroku nie ruszy, a jak mu pasuje, to zasuwa jak na wystawie. Oczywiście od domu to jak prowadzenie osla, a do domu pęd. Wyjątkiem byla tylko brama, bo tam poszedl od razu sprawdzić, czy może Ania nie wróciła. Daje się głaskać za uchem, przypinac, odpinać. Zero agresji. Jest w trakcie wymiany sierści, są cale kłęby do wyczesania, a za uszami zlepione w dredy. Natomiast jak dla mnie nie jest brudny ani nie śmierdzi. Po prostu pies z tak obfita szatą powinien być co jakiś czas gruntownie wyczesany i wykąpany. On jest płochliwy, wiec chyba najlepiej to zrobić po podaniu środka, jak robi nasza wetka, kiedy psy idą na pielęgnację do p. Natalii. Na pewno z taką wyłażącą wełną do DS się nie nadaje. Ja po prostu zadzwoniłabym do Alaskan, ze trzeba dać psa do groomera, jak robie to np. przy Zewie i po problemie. Wydaje mi się, że brakło sprawnej komunikacji między hotelikiem a opiekunkami. Z jednej strony Alaskan psa nie widzi i nie wie, kiedy jest czas na usunięcie wyłażącej sierści , a z drugiej strony nie można oczekiwać od właścicielki hoteliku, żeby miala sprzęt, kosmetyki, czas i umiejętności na trudną pielęgnację dużego psa. Od tego sa fachowcy. Jest bardzo spokojny i taki jakby w depresji. Czasem zrobi jakiś normalny zryw, zachowuje się jak zwykly pies, a za chwilę jakby sobie przypomnial coś i znowu zamyka się w sobie. Je juz z dziewczynami suchą karmę, rano mial w oczach widoczna na zdjeciach ropkę, ale może to ze stresu. Jeszcze ani razu nie szczeknął i nie warknął. Bardzo go polubiła Marisa. Do ludzi tez nie jest źle, skupia na człowieku uwagę, tylko nie ma mowy o jakiejś wylewności. Wydaje mi się, że to pies który sam musi sobie wybrać i zaakceptować człowieka. Alaskan ma dla niego umówiony hotelik.
    6 points
  21. Przepraszam za zamieszanie ale czy Fafel mógłby zostać u Jagi? Jak będzie u Jagi to będę deklarowiczem. Bardzo mi go żal 😞
    6 points
  22. Jestem i z radością mogę powiedzieć, że sunia będzie miała wspaniałych opiekunów. Kochają zwierzęta, a szczególnie psy. Pani Ania jest bardzo miłą, kulturalną, ciepłą osobą. W domu rodzinnym Pani Ani zawsze były psy, W swoim dorosłym życiu Pani Ania też zawsze miała psy, często dwa równocześnie. Sisi będzie miał koleżankę, bardzo całuśną, milutką sunię, która bardzo lubi towarzystwo innych piesków. Widać, że ta sunia jest szczęśliwa. To też pies zabrany interwencyjnie ze szczeniakiem, czy szczeniakami. Państwo mieszkają w centrum miasta, ale w swoistej enklawie - budynek otoczony dużym terenem zieleni, jest ogrodzony. Aby dostać się na teren posesji trzeba skorzystać z domofonu. To będzie bardzo dobry dom dla Sisi.
    6 points
  23. Jabłkowy Król. https://images90.fotosik.pl/620/9e3aa52664ec0c21gen.jpg
    6 points
  24. Mam wyniki małej. Planuję skonsultować ją z nefrologiem w Warszawie, ale jakoś lepiej to ogarniałam jak Nuukcia była u mnie, i sama planowałam, ustalałam,terminy, jeździłam na badania. W poniedziałek przy okazji wizyty z Dżekusiem pokaże wyniki Nuukci mojej lekarce, a potem albo umówię małą do dr Neski, albo na konsultację do dr Klimczak o której pisała Uxmal, (z którą już wstępnie byłam umówiona na konsultację online), ale potem Nuukcia pojechała do hotelu i uznałam że poczekam aż sytuacja się umormuje. A tu dla wszystkich fanek, jeszcze zaspany Dżekosław 🙂 Nuuka badania.pdf
    6 points
  25. Możecie mnie zhejtować a mimo to napiszę: Czy jest tam już spalarnia zwłok, czy dopiero będzie zbiórka na ten cel?
    6 points
  26. Jezu, przestańcie. Bo z tego wszystkiego wynika, że Dżekuś nie odszedł w porę. No on z pewnością nie tęskni, nie będę cytować tego, co się działo, nie tylko na początku. Przepraszam, tak naprawdę serdecznie przepraszam za konkret, ale już mnie ponosi.
    6 points
  27. Wiadomości z nowego domu Blakusia: ma się dobrze, jakby zero stresu, suczka labradorka przyjęła go dość dobrze (zapoznanie na spacerze, potem w domu). To wczorajsze wieczorne info, nie wiemy jak spędził noc 😉
    6 points
  28. Mazowszanki nad morzem, bez netu, więc ja spieszę z wiadomościami 😉 Gosia nie pisała wcześniej, ale trwały rozmowy o adopcji Blakiego. Pani z Legionowa, chciała psiaka na "dopsienie" dla labradorki, też z "odzysku". W niedzielę była mojej koleżanki z Legionowa wizyta pa i .... Pani pracuje zdalnie, ma działeczkę za Legionowem, za domem teren do spacerów. Młoda, energiczna, empatyczna, optująca za kastracją i czipowaniem (i tak to jest w naszej umowie adopcyjnej). Dziś przyjechała z koleżanką po Blakiego. Umowa, wskazówki, 1000 przykazań i pojechał chłopak "na swoje"...
    6 points
  29. Wczoraj tyle emocji się we mnie kłębiło, że nie mogłam pozbierać myśli, i nie podziękowałam Ci Agata ❤️ Za wszystko - za to że po nas przyjechałaś, że nas zawiozłaś, ale przede wszystkim za Twoją cierpliwość do mnie, do mojej histerii, do mojego niezdecydowania, do moich kilkugodzinnych rozterek co zrobić ... Dziękuję za wieczorne wysłuchiwanie moich lamentów i użalania się nad sobą, nie wiem jakbym sobie wczoraj dała radę bez Ciebie obok. Bardzo Ci dziękuję.
    6 points
  30. O Teosia "dobija się "p. Barbara z Mysłowic. Dzisiaj odesłała ankietę i...... Robimy wizytę!!! Zrobi ją Ania, która sprawdzała domki dla Viki , Vegi i Kaprysa
    6 points
  31. Piesek już wyłapany, jest bezpieczny pod opieką Stowarzyszenia Kudłaty Przyjaciel.
    6 points
  32. Bardzo, bardzo Ci Pokerku dziękuję. 🙂 Już 11 sierpnia br. Twoja wpłata była na koncie Lolusia. Dzięki niej mogliśmy spłacić lipcowy dług w lecznicy AS. Dzisiaj był 25 zastrzyk Nivalinu, a we wtorek mamy umówioną wizytę u pani rehabilitantki ,celem wzięcia z Lolusia miary pod wózeczek. Oglądałam 4 wózki. Każdy ma wady i zalety. Trudny wybór. Przy okazji, pani rehabilit. ma podpowiedzieć co jeszcze można z Lolusiem "robić "w domu? Jak stymulować łapeczki? Lewa łapka jest zdecydowanie silniejsza i reagująca a taka nie była. Małe światełko w tunelu.
    6 points
  33. Juz ma założoną przed wyjęciem jej z auta. Dziczy, ma takie płochliwe zrywy, ale tylko w kontakcie z człowiekiem. Całą drogę siedziala bez ruchu jak na zdjęciach. Wyglądała niepewnie i od schroniska nie było odważnego do założenia i zapięcia obroży 😄 padło wiec na mnie i nic się nie stało. Sunia chciala uciec z auta przy wyciąganiu jej, bardzo się spłoszyła. Mąż w kocu zaniósł ja do domu. Dostala jeść, niepewnie ale podeszła i wszystko zjadał. Na Jimmiego i Melę w pokoju nie zwraca uwagi. Jest typową średniaczką. Podobna do Lindy, tylko drobniejsza. Ma bardzo gęste futro i strasznie cuchnie. Może zaglądnie tu jakas dobra duszyczka i zasponsoruje jej pielęgnację z kąpielą u groomera, żeby odciążyć opiekunki? sunia i tak nie ma prawie deklaracji. Musi przejść je koniecznie, bo jest w domu, a dosłownie się lepi, nie mówiąc o smrodzie jaki zostaje po jej dotykaniu, a nawet bez niego. Boi się rąk, ruchu nimi, smyczy. Zostawiona luzem spokojnieje. Wyglada na całkiem fajna sunieczke i na żywo młodziej niż wychodzi na zdjęciach. Książeczka została w aucie, rano sprawdze wpisy. Typem urody pasuje do Lindy, Amely i Krecika. Średnią wersja tamtych większych lub mniejszych opcji 😉
    5 points
  34. Powoli staję się mamą Krecika. Dom nie odezwał się. Krecik jest super inteligentnym psem, nauczył się spac na kanapie, gdzie dałam mu drybed i koldrę. Wcześniej nie chciał połozyć się na legowisko tylko leżał cały czas na płytkach. Umaiłam przez to całą podłogę legowiskami i chodnikami, licząc że się nauczy na nich spać. Dopomina się o wyjścia, swietnie żyje z psami, nawet z Andżelą. Polowała na niedo dwa dni, ale on ma ją w nosie, więc odpuściła.
    5 points
  35. Okazało się, że Grafosław ma swoją tajemnicę. A właściwie słabostkę 🙂 Zawsze na obchodzie ogrodu musi się zatrzymać pod jabłonką.. i pochrupać jabłka! 😃
    5 points
  36. O mojego Dżekusia ma się kto troszczyć, i rozi nie ma potrzeby się irytować. Ja nie udzielam porad jak ma się opiekować swoim psem i sama takich instrukcji nie potrzebuję. Miałam prosty wybór - uśpić Nuukę, albo zabrać ją do domu i jakoś sobie radzić.
    5 points
  37. Lizaczek, piesek znaleziony na cmentarzu - teraz zadbany, kochany - w DS u p. Agnieszki. Łapka wygojona, gips zdjęty🥰
    5 points
  38. Zojeczka dziś już w swoim nowym domku:). Podróż ok. , pani mi napisała że Zojeczka pieszczoch, i jest kochana. Jak widać na zdjęciu Zoja zadowolona, że jest w centrum zainteresowania, w domu jest Pani i rodzice. Także rąk do głaskania nie zabraknie. Mam nadzieję że wszystko się będzie dalej dobrze układać bo Zojka to trochę łobuz. Ma teraz domek z niewielkim ale fajnym ogródkiem, w zacisznym przyjemnym miejscu, na osiedlu. Dziś jej pierwsza noc w nowym miejsca. Kochana Zojeczka ♥️.
    5 points
  39. Już po rozmowie z Panem Łukaszem zadzwoniła pani z Wrocławia zainteresowana adopcją Cymusia. Przykro jej było, gdy powiedziałam, że ogłoszenie jest już nieaktualne. Ale powiedziałam, że mam pod opieką innego pieska bardzo podobnego do Cymusia i mogę wysłać jej kilka jego zdjęć. Podała mi adres e-mail i posłałam kilka zdjęć Hugo. Hugo bardzo się jej spodobał. Napisała - Jejku piesek jest piękny i zapytała czy może do mnie jutro zadzwonić w sprawie jego adopcji 🙂 Oczywiście odpisałam, że zapraszam jutro do rozmowy. Tak więc z jednego Tysi ogłoszenia, domki będą miały dwa pieski 🙂 Może 🙂
    5 points
  40. Może nie pamiętacie, ale Nuuka z powodu lamblii byla u nas na początku w klatce. Wszystko było ok. Potem bardzo chętnie do niej wchodziła spać przy otwartych drzwiczkach. Do czasu, kiedy odkryła spanie z Gają na fotelu.
    5 points
  41. Dopatrujemy się mini postępów u Sabinki: - w pokoju Pani bawiła się zabawką gdy inne psiaki nie były chętne do zabawy ; - a w czasie burzy przebywała w pokoju Pani
    5 points
×
×
  • Create New...