Jump to content
Dogomania

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/17/2019 in all areas

  1. 12 points
  2. 10 points
    U Abi coraz lepiej. Chodzi z Panią na spacery, choć niechętnie opuszcza teren działki. Dużo bawi się zabawkami i już niewiele niszczy. Zawołana do domku wraca galopem. Śpi dużo dłużej, bo wstaje dopiero o 7.00. Przedtem budziła Panią o 3-ciej, później o 5-tej rano. Pozwala się głaskać i liże Panią po palcach (oczywiście posmarowanych masłem:):):) W odwiedziny chodzą do zaprzyjaźnionej suczki sąsiadów, ale Abi nie zaprasza do zabawy i raczej się dystansuje. Pani się cieszy, bo Abi już zaczyna szczekać na psy za płotem. Ostatnio wystawiła jeża na działce, była bardzo zainteresowana, a jeż się zwinął w kłębek i sobie poszedł, jak Pani zabrała Abi do domu. Kochane ciocie Jola, Sowa i Wiosna nadal czuwają nad Abi i wspierają Panią radami. Serdecznie im dziękuję. Niestety Abi nie lubi skierowanego w siebie aparatu i zdjęcie nie oddaje, że ma bardzo ładnie wyczesaną sierść i została podcięta.
  3. 8 points
    Lakcky ,pozdrawia :) widać ,że jest trochę spięty ale .... pychol uśmięchnięty :)) Pierwszy dzień ,czyli 'Poznajemy się' Gizmo na przywitanie oczywiście obszczekał Lakusia, który go kompletnie zignorował, gdzieś od wczoraj, 'poznikały' koty ale poza tym, wszystko OK :) I ... dzisiaj był już pierwszy spacer po lesie, Lacky spokojnie chodził z Małgosią nie było to długo ale spisał się na medal, po drodze obszczekały go psy sąsiadów co zupełnie zignorował :))
  4. 7 points
    Lakuś sam się bardzo pilnuje na spacerkach po lesie, które bardzo lubi :) ... bardzo też lubi zabawy, chyba te z człowiekiem , najbardziej :) ... faktycznie woli być ' w cieniu ' unika słoneczka, nawet jak są to ostatnie promienie w tym roku ;) Serce mi rośnie ,jak na niego patrzę :))
  5. 5 points
    Halo, halo! Przepraszamy za ciszę w eterze, ale na nasze usprawiedliwienie podaję, ze Kapselek jest bardzo zaangażowany w Instagram! Kapselka wypatrzyłam na OLX, potem na FB... A wypatrywałam go od pięciu lat;-) Przez ten czas dorobiliśmy się swojego mieszkania i już żadna racjonalna przeszkoda nie stała nam na drodze. Ale chyba na ostateczna decyzje wpłynął nasz wakacyjny pobyt w Batumi. To piękne miejsce, ale gdyby nie dobre wino i chacha (bimber) jakoś trudno było by mi odpoczywać widząc tyle pięknych, bezdomnych psów...nie uratujemy wszystkich, ale wiem, ze możemy chociaż jednemu stworzyć szczęśliwy dom. Na co zwróciłam uwagę? Oczywiście na sierściuchową brodę i oczy. To taki mój typ:-P Znajomi mówią, że jest podobny do mojego męża :-) Ale tak serio to jest on reinkarnacją psa moich dziadków, tylko jakieś 15kg większy. Z przyziemnych rzeczy, to wypuszczamy go w parku dla psów, gdzie świetnie socjalizuje się z innymi. Trochę odetchnęliśmy z ulga, bo stał się bardziej tolerancyjny na zachowania LGBT :-P Fisiuje za to, jak puścimy go koło domu. Tutaj jeszcze dużo pracy przed nami, bo chyba w poprzednim wcieleniu pracował jako policjant w drogówce i ciągnie go na ulicę, ale Kaps szybko łapie, więc jestem pełna nadziei, że uda się go jakoś odkręcić i nie będzie uciekał. W sobotę byliśmy w dużym parku. Tam ładnie słucha. Dwa razy pływał w jeziorku-bajorku, nie mógł się powstrzymać. Na szczęście było ciepło. Poźniej co prawda się obraził, bo był zmuszony do kąpieli w domu. Prawie nam nie wybaczył.... ;-€ Bywa agresywny jak jest na smyczy i miał mała przygodę jak byliśmy u rodziny w domku na wsi, gdzie mieszka taki nasz psi kuzyn/-) Wujek co prawda mówił, że „no co Wy, na pewno się dogadają, to w końcu kuzynostwo”...ale okazało się inaczej. Kapsel nie mógł znieść tego ze Ten Duży chce pogłaskać innego psa i były walki o terytorium. Wojna zakończyła się kapitulacją psa właścicieli i natychmiastową ewakuacją...w ten sposób pies Barry utworzył rząd na uchodźstwie, w domu kuzyna o_O Powoli normuje się sprawa jedzenia. Prawdopodobnie zostanie tak, ze rano suche, a wieczorem gotowane. Puszką gardzi, ewentualnie zje z reki jak mu robię małe kuleczki. Nawet taką mega dobrą, którą jak otwieram to sama się zastanawiam, czy jakbym zrobiła mężowi do kanapek to by się zorientował, ze to piesowe żarcie. A i był u groomera dwa tygodnie temu....ponoć zesztywniał jak te drętwiejące kozy, ale na koniec dał groomerce całusa. Na wiosnę będzie golenie owcy....yyyy trymowanie. no to chyba tyle.
  6. 5 points
    Kenzo już po zabiegu, wszystko jest ok.:) Przed kastracją miał badanie krwi, wszystko dobrze; zabieg był pod narkozą wziewną, bo w tej lecznicy tylko taką teraz stosują. Po ranach na szyi Kenzo nie ma śladu, wszystko pięknie zarosło. No i niespodzianka - szykuje się domek dla psiaczka;)
  7. 4 points
    Ja również napisałam! Bogusiu ,myślę podobnie, jeśli będziemy rozmawiać o problemach ,to w końcu ktoś nas usłyszy! dość często powtarzam... MILCZENIE OZNACZA PRZYZWOLENIE! tutaj również można to powiedzieć ;) Nasza NIEZAWODNA, KOCHANA , Isadora7 :) Dorotko, zmieniasz Świat na lepszy! I ja tak samo :) Malagasiu, kochana , ZAWSZE! przecież nasza Matka ,Dorota od jamników, nawet jak nie może pomóc, to i tak pomoże Tolu, kochana przecież w Tobie jest.... MORZE NADZIEI
  8. 4 points
    Czy pokazać tę jamnikowatą sunię na fb Isadorze od jamników?
  9. 4 points
    Po miesiącu leczenia dr Jagielski powiedział, że jest szansa, że to nie jest nowotwór! Ten wielki twór za szybko zmalał i do tego zareagowal na leczenie przeciwzapalne:) Jestem przeszczęśłiwa i pełna nadziei, że uda nam się i tym razem. A w lecznicy poznałam Dorcię01:) To dopiero zbieg okoliczności:) Zartejestrowalam Barsiczkę, która była jeszcze na siusiu z moim synem i usiadłam w poczekalni. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zagadać do czekającej na wizytę suni:) Okazała się nią być sunia z awatarka Dorci01 jak widzę:) A ona poznała mnie po imieniu Barsy:) Ten psi świat jest jednak mały...
  10. 4 points
    Kto poznał w tej piękności malusią Liczi z lasu?
  11. 4 points
    Kilka dni temu Mysza odwiedziła nas ze swoją rodzinką. Wyraźnie widać, że najlepiej się czuje będąc blisko Kulfona. U nas położyła się na posłanku obok, ale w domu kładzie się z nim na jednym posłaniu. Wylizuje mu uszka, oczy, a on znosi to ze stoickim spokojem. Często bawią się razem, ta ich relacja jest naprawdę wspaniała. Wielki 14-letni Kulfon i roczna, maleńka Mysza:) Peruszka i Figa zajęły miejsca na przeciwko gości i też trzymały sie razem. Peruszka nawet w za malym posłanku:) Barsia siedziala na kanapie z gośćmi i z kolejną sunią - Kolą. Mają zdjęcia razem z gośćmi, więc nie wgrywam, bo może nie byliby zadowoleni:) A dzisiaj Kulfon zadziwil nas obie na spacerze. Pod konie cdlugiego, porannego spaceru spotkalyśmy grupę psów. Psiaki wesołe, choć trochę namolne. Mysza się ich przestraszyła i zaczęła szczekać piskliwie. Kulfon natychmiast podszedl i stanął między nimi, oddzielając Myszę od tamtych. jednak jedna sunia jakoś sie odwinęła i podeszla znowu do Myszy, która znowu zaszczekala piskliwie chcąc uciekać. Wtedy Kulfon ruszył do tamtej suni z awanturą. Pokazał zęby, nie robiąc jej nic, ale wyraźnie dał sygnał, że ma spadać. Interwencja była skutecznai zadowolona Myszka pomaszerowała ze swoim bodyguardem dalej:) Nam szczęki opadły:) Kufcio dostał masę buziaków, nagrodę w postaci gotowanego indyka i dużo pochwał od nas:)
  12. 3 points
    Koszmarnie smutne zdjęcia. W tle ta staruszka, która mnie prześladuje. Z przodu dalej uszatka, myślalam, że ktoś ją wypatrzył i już w domu. To spojrzenie czarnej suczki z białym pysiem i żabotem, buraska dla ludzi niewidoczna, przez to bez szans. Jedna biedniejsza i smutniejsza od drugiej :( Ogłaszam ostatnio sporo zwierzakow, ale jakoś coraz trudniej o dobre adopcje.
  13. 3 points
    Gabi, Gacuś umarł , żeby zrobić miejsce kolejnej biedzie w potrzebie.
  14. 3 points
  15. 3 points
    Z mojego bazarku link do bazarku 1/4 będzie dla Tani , wyślę pieniążki tak jak poprzednio na konto fundacji ZEA , tylko poproszę potwierdzenie na wątku bazarkowym :).
  16. 3 points
    Jesteśmy umówione z Panią Ania na wyciaganie małych w srode Trzymajcie kciuki
  17. 3 points
    KAJETAN, LUKIER, SIDNEY, DUNAJ, PTYŚ, MAGIK, BYSTRA, SZAJKA, SAJGON, KOMBI, TREK, TWARÓG, PINTA, AMOS, SZIRA, FLOKSA i IRMA - opuściły schronisko :)
  18. 3 points
    Na koniec chciałam Was prosić o dobre myśli i mocno zaciśnięte kciuki, bo prawdopodobnie jutro do swojego nowego domu w Warszawie jedzie nasz kojcowy Kenzo (ten z ranami na szyi). O domu napiszę innym razem; wizytę w przyszłym DS zrobiła Jo37 i bardzo pozytywnie oceniła pańcię Kenzo. Nasz słodziak miał kastrację, a ponieważ do tej pory mieszkał w kojcu, więc czas 8 dni po zabiegu spędził w zamojskiej lecznicy Royal Vet, odebraliśmy go wczoraj. Przy okazji psiak miał zrobione szczegółowe badania, jest wszystko ok. Adopcja Kenzo to trudna adopcja ze względu na olbrzymi temperament psiaka, jeszcze tak energicznego nie mieliśmy u siebie. Pani Ania ma już umówione spotkanie z behawiorystą, który pomoże ustabilizować trochę niesforność Kenzo. Psiak jest młody, bardzo szybko i chętnie się uczy, więc jesteśmy dobrej myśli. A kciuki są potrzebne, żeby nasz łobuziak zaprezentował się jutro jak najlepiej p. Ani i jej bliskim.
  19. 3 points
    Trzeba marzyć o takich wspaniałych domach dla naszych bezdomniaków i wierzyć, że uda się je znalezc, chociaż czasami trwa to dosyć długo. Zawsze warto czekać.
  20. 3 points
    Biorąc całokształt sytuacji, pani nie nadawała się na dom dla Usi. I nie mam tu na myśli tylko wieku. Na pewno wkrótce zadzwoni TEN domek. Usia jest niepowtarzalna.
  21. 3 points
    Anusiu już tyle zrobiłaś, że może teraz złap oddech a ja napiszę , Dziękuję za wszystko kochana Aniu Dokładnie Tak! tak żeśmy sobie z Anią po cichutku marzyły Też tak myślę! ja wiem ,że Ania nam tego nie powie ale na pewno ,sporo ją Lakuś kosztował ;) Imię Laki pozostało :) Lakuś w jest bardzo grzeczny, ma swoje posłanko ale chyba przez pierwsze dni kładł się tylko na kocyku od Figuni, jeśli chodzi o kanapy to raczej tak średnio, Figunia mówiła ,że nie chciał wchodzić do łóżka ,wolał jej "pilnować" na podłodze, Anulko obiecuję dopytać ,jak jest teraz, bo to przecież mogło się zmienić / w sensie -jego zachowanie / Dopytam ,przy kolejnej rozmowie :) To prawda radość ogromna!... tylko dlaczego jak Małgosia zadzwoni, zanim odbiorę to.... mam lęki! normalny ogromny, lęk! i dopiero po chwili jak zaczyna mówić, słysząc radość w jej głosie i te wszystkie ciepłe słowa, zaczynam najpierw ... łzawić a później dopiero się cieszyć!.... ogromne emocje
  22. 3 points
  23. 3 points
    Murka

    Cezar zostaje na stałe u Murki :)

    W miarę ok. Był problem z apetytem, ale włączyliśmy dodatkowy lek i jest już lepiej. Czarek je każdego dnia ciut więcej i jest coraz bardziej sprawny. Jeszcze się trochę zatacza, ale spaceruje już po całym ogrodzie i samodzielnie wchodzi po schodach:) zaraz po wylewie trzymał się kurczowo okolicy drzwi wejściowych, a na schody trzeba było mu stawiać wszystkie łapy po kolei:(
  24. 2 points
    Całe szczęście,że został tu poruszony temat DT.W przypadku tak starutkiego psiaka buda i kojec to totalna porażka.Wyjątkowo jak napisała elficzkowa poznając Szagusia on potrzebuje człowieka.A w budzie i w kojcu już nasiedział się [email protected] jest cudowna i ma cudowną opiekę pod każdym względem.Zajmie się raz dwa sprawami weterynaryjnymi bo to jest priorytet a zajmie się solidnie.Jestem na wątkach psiaków u [email protected] i jestem pełna podziwu.Jest jak dla mnie to wyjątkowy DT.Tym bardziej,że za karmę i weta. Deklaruję 20,00zł stałej od listopada. Mogę założyć wątek ale nie podejmuję się być decyzyjna w sprawie Szagusia.
  25. 2 points
    Wiem że prawie nic nie widać ale wstawię. Dolarek bawi się zabawkami, normalnie jak szczeniaczek :)
  26. 2 points
    uff to super, własnie chciałam pytać. Poker, myśle że do Twojej koleżanki trafi jeden z piesków z pierwszego zdjęcia na tej stronie. Ten po lewej z białymi skarpetkami to samiec i o niego zupełnie nikt nie pyta. Ta po prawej to sunia która jest najmocniej wycofana, ciągle się telepie (to albo ona albo jej siostra która wygląda identycznie)...o brażowe sunie są jakies pytania ale one są 3, więc.....ten piesek z białymi skarpetkami jest odważny, lepiej się rozwija i fizycznie i psychicznie niż ta sunia....więc może jednak tą sunie najbiedniejszą?? Jest szansa że w wekend 23/24 będzie u nas w przytulisku rodzina z Wrocławia która kiedyś adoptowała od nas pieska, chcą przyjechać z darami. Mam nadzieje, że zabraliby potem ze sobą ta maleńką i gdzieś tam przekazali Wam we Wrocławiu...
  27. 2 points
    Dziękujemy Aniu za wiadomości i zdjęcia :) Najważniejsze,że Likuni już nie w głowie żadne ucieczki,trzyma się domu i przyjaciela Ricunia :)
  28. 2 points
    Wiem [email protected] ale tak ciężko mi to zastosować w praktyce. Dzisiaj prawie całą noc szczekał, płakał i kręcił się. Uspokajał się na chwilę i zaczynał od nowa. Po części jest mu zapewne za gorąco w domu. Apetyt ma coraz większy. Wczorajszym kurczakiem z ryżem zachwycił się i prosił o dokładkę. Dzisiaj rano zobaczył przez płot psa sąsiada i włączyło mu się turbo dopalanie :) 2-3 metry podbiegł bardzo żwawo. Koo normalne ale napina się i postękuje. Kiedy zaśnie głośno chrapie. Nie umiem teraz wstawić tu zdjęć z telefonu ani filmiku ale Szagi wygląda jakby składał się z dwóch części które zespala kręgosłup. Jedna strona, która jest bolesna, łapki ma sztywne, sierść jest bardziej matowa i dużo jaśniejsza. Po drugiej stronie ma loczki, sierść bardziej czarna i na tej stronie głównie się opiera chodząc. Kiedy się przewróci trzeba mu pomóc wstać. Najgorzej jest mu wstać z legowiska, jak się już rozchodzi to jakoś powolutku sobie tupta.
  29. 2 points
    Ależ wspaniałe wieści! Z jednej strony oczywiscie wspaniałe, że bidak opuścił przytulisko, z drugiej okropne o jego stanie :( Nie chciałam się wychylać i robic nadziei, póki nie będzie jasnej odpowiedzi, ale też szukałam mu miejsca. Na szczęście alarm można odwołać, a teraz tylko mieć nadzieję, ze jego stan się poprawi, że nie dolega mu nic poważnego :( Powtórzę się po raz nie wiem który, ale jakim szlamem umysłowym i moralnym trzeba być, żeby doprowadzić stworzenie do takiego stanu? :(
  30. 2 points
    Aniu kochana ja wiem , że wolałabyś ,żeby Lakuś miał gotowane jedzonko i żeby ... wszystko, wszystko miał Naj, naj! i żeby był szczęśliwy! i myślę ,że tak jest! zresztą obiecałam Małgosi że wiosną jak wrócisz to ich odwiedzimy i sama się przekonasz, mieszkają w Brzezinkach , to nie jest tak daleko, z tyłu Chrząstawy na trasie Jelcz-Oleśnica, może na razie to Ci poprawi nastrój :) Aniu, była u mnie Poker i zostawiła dla Ciebie fancik, ja dzisiaj wyjeżdżam i wracam dopiero w środę do pracy ale gdybyś chciała to jak najbardziej jest Krzysiu i możesz odebrać wcześniej :)
  31. 2 points
    Nasza kochana Pani Agata,która adoptowała od nas Aleksa,postanowiła wesprzeć Maksa stałą deklaracją :) Asiu,podaj mi nr konta do przelewu a ja przekażę Pani Agacie.
  32. 2 points
    Z moich bazarków będzie ok. 329 zł i pani na osiedlu zebrała 70 zł czyli jest ok. 400 zł. Te 70 zł mogę już przelać + 32 z bazarku czyli 102 zł.
  33. 2 points
    Teriery są świetnie wesołe, bystre, z pazurkiem, super psiaki dla aktywnej rodzinki. Niestety wielu opiekunów nie radzi sobie z ich wychowaniem, ale też potrzebami i mamy zatrzęsienie rozszczekanych furiatów, niestety to samo tyczy się sznaucerków :(
  34. 2 points
    Tak myślałam , że córka stanie za matką. Koszula bliższa ciału. kyioshi , nie obwiniaj się. Człowiek czasem traci możliwość logicznego myślenia w stresie ,a Ty prziceż w nim byłaś wyciągając maluchy i łapiąc sunię. Myślę , że teraz przez kilka dni trzeba odpuścić temat , żeby emocje opadły. A potem jakby nigdy nic umówić się na zabranie maluchów i mamy do weta. I już nie odwieźć ich.
  35. 2 points
    Byłam przez tydzień wyjechana wtedy, gdy te piękne wieści Tolu napisałaś o Małym, więc mi umknęły. Bardzo się cieszę, że znalazł swoje niejsce na ziemi :) Zasłużył na to bardzo :) Wygłaszcz go przy kolejnej wizycie w lecznicy.
  36. 2 points
    Naturalny antydepresant :) Teriery takie są, że śmieją się przeciwnościom w twarz. Mam nadzieję, że Kenzo znajdzie swoich ludzi raz-dwa, jest świetny!
  37. 2 points
    Ja stosowałam jeszcze szybszą metodę przez przeciąganie zdjęcia na wątek bezpośrednio z pliku na dysku. Korzystanie z jakiegokolwiek serwera do zdjęć zabiera co najmniej dwa razy więcej czasu. Nie ma to znaczenia, gdy wkleja się kilka zdjęć, ale gdy robi się bazarek i trzeba wkleić około stu zdjęć, ma to kolosalne znaczenie. Przywrócenie poprzedniej metody wklejania zdjęć jest bardzo potrzebne.
  38. 2 points
    Mam nadzieję , że p.Ania nie będzie robić problemów z wydaniem maluchów. Chyba jej trzeba powiedzieć , że muszą jechać do weta na odrobaczanie , szczepienie itd. A potem ich nie przywieźć informując ją , że pojechały do DT w pobliżu kyioshhi , bo ona nie ma czasu tyle jeździć.
  39. 2 points
    Ja podobnie myślę :) pieniążki powinny trafić do Figuni, moje koszty jeśli były to były jakieś minimalne i daruję je dla Lakusia ze szczerego serca, będę rozmawiała z Figunią i może uda mi się ją przekonać ,że pomoc jaką Lakuś od niej otrzymał jest nieoceniona i to że ma domek to jest Jej najbardziej zasługa, że jednak chociaż częściowy zwrot kosztów powinna przyjąć ,ponieważ Lacky to naprawdę jest duży pies i te wydatki były jednak spore. Prawda, tutaj wszyscy jesteśmy zgodni :) A my dziękujemy, Wszystkim ,którzy byli z nami Oczywiście, Anulko :) może ,akurat te ogłoszenia, przyniosą szczęście innemu pieskowi. Nie ma takiej opcji ;) Dokładnie tak :))
  40. 2 points
    Znowu Supermalagosy w akcji :) Dobrze, że tam jesteście, to chociaż niektórym bidakom życie się zmieni ♡♡♡
  41. 2 points
    Murka

    Cezar zostaje na stałe u Murki :)

    Odstawiłam dodatkowe leki i jest dobrze:) Główka co prawda nadal lekko przechylona, ale wróciła całkowita sprawność i żywotność:)
  42. 2 points
  43. 2 points
    Nareszcie jakieś dobre wieści. To sms wysłany przez Panią z Artemidy do Kasi , która mi przekazuje wieści o Tofisiu. Zagadka Toffika rozwiązana. Pisałam Ci ostatnio że jest progres, już wtedy wpadłam na to że mały Toffiś był zagłaskany i zaciumkany a tak naprawdę kontrolował wszystko i wszystkich. Na początku sprawdzałam i testowałam jego rozwój z karmą i klikerem to sama wiesz bo Ci pisałam. W sumie bardzo szybko pojmował o co nam chodzi a zachowania wobec ludzi nie zmieniał, nadal kontrolował. W końcu zmieniłam taktykę. odstawiłam dziewczyny które mi przy nim pomagały, odstawiłam uprzejmości, ustawiłam go do pionu i dopiero to przyniosło efekt. Chłopak zluzował, przestał się sadzić do ludzi, psów spokorniał. Potwierdził moje spostrzeżenia że problem leży w tym, że potrzebuje personalnie ustalić " hierarchię" i zasady jak wyjechałam na weekend, wróciły dziewczyny które nie ustalały sobie z nim zasad, jak tylko się zorientował że mnie nie ma wprowadził swoje rządy, wystartował do psa z którym robiłam mu zdjęcia tak że nie mogli go rozdzielić. Wczoraj jeszcze sprawdzał czy na pewno stare zasady wróciły i wystartował do mnie. Dzisiaj już wie że jego pozycja spadła i znowu zapanował spokój. Teraz moje dziewczyny muszą nauczyć się go kontrolować a potem jeśli ma trafić do adopcji to musimy poszukać ludzi którzy będą w stanie przyjąć zasady i nie będą na niego patrzeć przez pryzmat przeszłości.
  44. 2 points
    To zdjęcie nadaje sie rewelacyjnie na wiodące z podpisem , że rozmarzona sunia czeka na cudowny domek.
  45. 2 points
  46. 2 points
    A może teraz Maksiowi kupić takie puszki https://zooart.com.pl/product-pol-7536-ROYAL-CANIN-Hypoallergenic-DR21-12-x-400g-puszka.html Nie wiem czy dobrze sprawdziłam, ale to jest chyba to samo co w suchej karmie. Miałby zestaw :) Cena porównywalna, bo puszki trochę większe.
  47. 2 points
    Dziękuję Tysiu. Obiecuję, niebawem będę pękać z dumy i radosci, ze przyczynilam sie do odmiany losu kolejnej psiej istoty. Ale jeszcze na razie smutek bierze górę, bo wiem, ze on przezywa kolejne porzucenie i cierpi przez to. Ale juz dosyc o tym. To niestety, nieodlaczna część pomagania w ten sposób. A skoro chce być dt, to musze ponosić tego konsekwencje. Chciałam też zwrócić uwagę na to, ze prawdziwym Aniołem Stróżem i wybawcą Lakiego, była i jest Ania - anica. To przecież Ona szukała dla niego pomocy, kiedy tylko dowiedziała się o jego niedoli. Dzięki Niej został zabrany z domu, gdzie był źle traktowany, a potem szukała ratunku, gdy znowu był w potrzebie. No i to dzięki Ani, Lakus trafił teraz do wspanialego domu, czym zakończył (oby!!!) swoją niemal 7 letnią tulaczke. To Jej bardziej powinien Lakus wiec być wdzięczny i oddać swe serce.
  48. 2 points
    Jeśli trafił do dobrego domu, to trzeba się bardzo cieszyć. Rozumiem Twoje emocje Figuniu, to trudne chwile, ale jak czas będzie płynął i będą przychodziły dobre informacje o Lakim od jego nowej rodziny, o tym, źe jest tam szczęśliwym psem, to ból Twój minie. Najgorsza jest niepewność. Zaglądnę tu jeszcze, mam nadzieję, że będą jakieś wieści o nowym życiu piesia, dobre wieści.
  49. 2 points
    Pepe [*] ....Nie płaczcie. Życie jest tylko chwilą, więc za chwilę znów się bez wątpienia spotkamy, zarezerwuję najlepsze miejsca i będę czekać na Was u Tęczowej Bramy...
  50. 2 points
    mysle,ze mozna sprobowac na tydzien lub dwa jak to wszystko wyjdzie ,,w praniu". przy okazji dowiemy sie wiecej na temat Lakusia :) krzywda mu sie nie stanie,co najwyzej bedzie ,,na urlopie", ale jest nadzieja duza nadzieja na dom

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...