Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/24/21 in all areas

  1. W sumie, wypełniłam testament Bliss i w naszym domu, zamieszkał od poniedziałku mały kundelek ze schroniska, o wdzięcznym imieniu Ninek, który kiedyś ważył 9 kg, a teraz.... 14. I ma +/- 10 lat. W schronisku przesiedział prawie 6 lat......
    13 points
  2. "Dzien dobry! Bylismy wlasnie z Pongusiem u weterynarza w zeszlym tygodniu, zeby zbadac jak dobrze leki dzialaja po pierwszych dwoch tygodniach ich przyjmowania i dzisiaj wlasnie byl odbior. Wszystko jest w normie, ma bardzo dobre wyniki, wiec poki co dawka nie bedzie zmieniona. Bedziemy tez badac sie pod kontem zwyrodnien, ewentualnej dyskopatii, zeby mozliwie jak najszybciej cos na to zaradzic. A oprocz tego piesek wydaje sie szczesliwy, chetnie chodzi na spacery, je zupelnie normalnie, wiec jestem bardzo dobrej mysli." No to mamy wieści wreszcie o Pongulcu 🙂 I jeszcze portrecik filozoficzny 🙂
    12 points
  3. Jeżynka od paru minut już u Hani. Jej droga po nowe życie rozpoczęła się wczoraj, gdy została złapana i przywieziona do lecznicy. Noc spędziła w klatce, była bardzo grzeczna, zjadła, a dzisiaj rano wyruszyła do hoteliku do szafirki. Tak szybka decyzja o zabraniu Jeżynki nie byłaby możliwa bez pomocy p. Magdy i p. Grzegorza - rodziny zamojskiej Bezy vel Moli. Wszyscy wiemy, jak trudny jest transport jednego psa na drugi koniec Polski, bo koszty są ogromne, a tutaj spotkałam się z wielką życzliwością - p. Magda jak tylko usłyszała, że mała potrzebuje transportu po prostu zadzwoniła i powiedziała, że mąż zawiezie Jeżynką gratis. No i dzisiaj wyruszył z Warszawy i przed chwilą przekazał sunię Hani. Jestem bardzo, bardzo wdzięczna, bo prawdopodobnie ta podróż bardzo odwlekłaby się w czasie. P. Magdo, p. Grzegorzu - jeszcze raz dziękuję
    11 points
  4. Sunia już w samochodzie! Czy wiecie, że sama wskoczyła do bagażnika i do klatki! Biegiem! Tak chciała stąd jechać!
    10 points
  5. Nie upieram się przy tym zabiegu. No cóż. Chyba nie mam wyjścia patrząc na jej oczy i mogę zaoferować jej dom tymczasowy. Przede mną króciutki urlop (niestety, w kierunku przeciwnym niż Zamość) od piątku do poniedziałku 18 października. Stałych oczywiście nie potrzebuje, ale gdyby sunia wymagała leczenia z racji wieku to chętnie poproszę o pomoc, No i o ogłoszenia bym poprosiła. Ja mieszkam (czasowo) w sąsiedztwie malagos, więc jeszcze transport trzeba by ogarnąć. Może jakaś warszawianka nas odwiedzi ?
    10 points
  6. "Powiem szczerze, ze ciezko teraz zdjecia zlapac, bo kiedy tylko sie schylamy to on przychodzi, zeby go glaskac, wiec trzeba bylo brac go z zaskoczenia jak dom poznaje"
    10 points
  7. Ponguś już w domu! :))) Podróż przebiegła spokojnie, Ponguś był bardzo grzeczny. Z samochodu do domu przedreptał kawałek, po schodach częściowo wszedł sam, a częściowo Aneta go wniosła. Mieszkanie obejrzał spokojnie i łasym oczkiem popatrywał na kanapy ;) Myślę, że zaraz tam wyląduje :D Dostał karmę suchą i mokrą, żeby na razie nie zmieniać mu przez pierwsze dni, dostał resztę leków, obróżkę i smyczkę. Teraz będę czekać na pierwsze relacje od p. Martyny. Z bijącym sercem.
    10 points
  8. Dziś Suvi mnie zaskoczyła. Kiedy przyjechaliśmy do domu, to poszłam otworzyć jej zagrodę, a ona podbiegła do ogrodzenia i podskakując zaszczekała, tak jakby się witała. Pierwszy raz zdarzył się jej taki "napad" emocji w stronę człowieka. I dzięki codziennemu rzucaniu smaczków, juz wyczekuje na mnie i patrzy czy mam coś w ręce, nie mysli o uciekaniu. Chciała potwierdzić, że dostałam opłatę za wrzesień, dziękuję bardzo.
    9 points
  9. Zapytałam wieczorem jak Ponguś i jak się czują wszyscy razem. Oto odpowiedź: "Bardzo sympatycznie. Nie bylo zadnego problemu z zalatwianiem sie w domu, a na spacerach Pongo sam ciagnie zeby isc dalej, pomimo tego, ze staralysmy sie, zeby sie nie przeciazal. Miski juz wie w jakim ma miejscu, o lekach tez jestesmy powiadomione. Po domu oczywiscie chodzi za nami i nie odstepuje nas na krok, tylko poki co nie jest jeszcze smialy do wychodzenia na taras. Mysle, ze czuje sie bardzo dobrze, jest bardzo spokojny, a wszystkie zwierzeta w domu powital z entuzjazmem." No i co Wy na to???!! Bo ja ryczę ;D
    9 points
  10. Dzień dobry, to mój pierwszy post ale……kocham niufki i bardzo chcę się zaangażować w pomoc. Oferuję 200 zł miesięcznie . Nie mam historii postów na dogomanii , mam natomiast psiaka z tego portalu. Osiem lat temu zaadoptowałam Bashę (Gandalfa), jest z nami do dzisiaj. Mam nadzieję, że uda się zabrać niufa ze schroniska. Pozdrawiam, wszystkich
    8 points
  11. To teraz coś optymistycznego, i specjalnie dla DORA 🙂 Dziś mija rok, jak przyjechała Muszelka do nas 🙂 Ma się doskonale - ma apetyt, preferuje surowe mięsko drobno pokrojone, przytula się i uwielbia głaskanie, nie lubi nadal brania na ręce (więc jej tego oszczędzamy), sprawdziła się kryta kuweta i już nie ma problemu: kot w kuwecie, a pupa poza 🙂 Nie ostrzy pazurków o nic, więc co jakiś czas musimy obcinać, ale nie ma z tym kłopotu.
    8 points
  12. U Jeżynki coraz lepiej, jestem dumna z malusiej! Coraz chętniej wychodzi na wybieg, próbuje się bawić! Toleruje inne psy, na koty nie zwraca uwagi. No i przede wszystkim od paru dni utrzymuje czystość w 100 %. Jeżynka z psim towarzystwem
    8 points
  13. Na którymś wątku rozi napisała, że czasem warto wracać na początek...więc wróciłam, bo to zdjęcie śniło mi się po nocach..... ... a dzisiaj... Ponguś w swoim domku, uśmiecha się, jakby wiedział,że to TEN dom....czy czegoś więcej nam do szczęścia potrzeba? Śmieję się i płaczę jednocześnie patrząc na niego.
    8 points
  14. Już po wizycie. Magnus może się powoli pakować :). Zapraszamy do Szczecina! Spokojna rodzina. Dwoje 12-to letnich dzieci. Magnusa chcą wszyscy. Dom w bardzo spokojnej okolicy, niedaleko całe pola do spacerów. Jedyny mankament to, że płot wokół domu jest raczej niski, tak ok. metra. Mam nadzieję, że psiak nie będzie miał ochoty go przeskakiwać :). Państwo zdają sobie sprawę, że na początku mogą być jakieś problemy ale są na nie przygotowani. Tu od ręki test zrobił mój Figo. Według niego wizyta trwała za długo, jemu się chciało siusiu to podlał kanapę... Pani po prostu posprzątała... Wielkiej szkody nie zrobił bo kanapa skórzana :). Jak są pytania to chętnie odpowiem :).
    7 points
  15. Ona mi coraz bardziej wilka, a nie owczarka przypomina. Miałam kiedyś na tymczasie " prawie collie" szorstkowłosego, a teraz mam wilka szorstkowłosego. Zmęczona po spacerku z którego gnała na posłanko jak wicher. https://images90.fotosik.pl/546/1a2a2370c6bafa1dgen.jpg
    7 points
  16. Cholera, no nie ma co. Niech się dzieje ci chce. Biorę we wtorek lub środę urlop. Przyjeżdżam po sunię i wiozę ją do Mazowszanki. Najwyżej mój łokieć szlag trafi, a niech tam. Na paliwo datek tylko poproszę. Bo mi wyjdzie z 800 kilosów.
    7 points
  17. Ten piękny niedźwiadek to Suvi??? 😉 😉 Patrząc na jej bujne futro zaczynam rozważać spożywanie na surowo eko-jajek :) 😉😉 tylko jak znaleźć odpowiednią budę w celu naśladowania Suvi i jej kuracji na piękne włosy? 😉😉 Znów z radości mam "głupawkę", ale widok pięknej i szczęśliwej Suvi to ogromna dawka radości ❤️
    7 points
  18. Znam koszty utrzymania nowofundlanda ( miałam dwie sunie, ostatnia odeszła ponad rok temu , miała 12 lat), zdaję sobie sprawę z możliwości zasiedzenia w hotelu takiego olbrzyma i podtrzymuję zobowiązanie. 200 zł miesięcznie tak długo jak będzie trzeba. Żałuję, że nie mogę podjąć się adopcji.
    6 points
  19. Nowe wieści z domu MIłej:) Rozmawiałam przed chwilką z p. Anią - życie Miłej płynie jak każdemu kochanemu psu - jest zdrowa, zadbana, szczęśliwa:). Suczka ma piękną sierść, a leki, które brała już nie są potrzebne, nawet te na stawy; przyjmuje na stale tylko te przeciw alergii. Sunia dużo chodzi, spaceruje, wszędzie wyjeżdża z p. Anią i bardzo lubi te wyprawy, ostatnio zachwycił ją spacer po lesie, była bardzo ożywiona, zaciekawiona, węszyła. Być może to jej pierwszy spacer w takim miejscu, bo przecież większość swojego życia spędziła w schronisku. Na osiedlu wszyscy Miłeczkę znają, znają też jej historię - więc zatrzymują się, pozdrawiają, a Miła jak poczuje drogę do domu to potrafi nawet podbiec;), bo Miła to też wielka domatorka:). Pani Ania jak zwykle prosiła o przekazanie wszystkim tutaj najcieplejszych pozdrowień i życzeń zdrowia.
    6 points
  20. Agat wcina obiad, a Czetka zwiedza mieszkanie. Początkowo była wystraszona (parę kropelek rozwolnionka), ogon pod siebie. Nie chce jeść, ani pić. Kot niezainteresowany, obserwuje z kanapy. Lilek się ulotnił, a Mała popiskuje, ale nie dziamgoli. Śmierdzi paskudnie, ale nie będę jej stresować kąpielą.
    6 points
  21. Idę spać, bo jutro wielka podróż. I Czetki i moja 😉 Ale będzie dobrze. Mam tylko nadzieję, że w schronisku wszystko pójdzie w miarę sprawnie i szybko stamtąd z Czetką odjedziemy. Tak bardzo nie lubię tego miejsca..
    6 points
  22. Rudzielec zaprzyjaźnia się z psem i suczką pana Krzysztofa, ale na razie pan zabiera psa na weekendy. W dzień powszedni wypuszcza Rudzika na teren Gospodarki, wieczorem tam jeszcze idzie dać mu kolację. Powiem szczerze - to skromnie żyjący człowiek, i super, że ma tę pracę (jakoś przez Urząd pracy, ale wójt optował za przedłuzeniem umowy)., od 25 lat nie pije i nie pali. Dziś spotkałam go na rynku - i pomyślałam...czy nie możemy my, jako Dogomania, wesprzeć tego człowieka karmą co jakiś czas?...wykarmić 3 psy nie jest łatwo temu skromnemu człowiekowi 😞 Mam gorącą prośbę - o uzbieranie 150 zł, to zamówię w zooplusie dobrą karmę, przekażę panu od nas wszystkich.
    6 points
  23. FUKS W DOMU ŻYWY I ENERGICZNY JAK PRZED ZABIEGIEM. Był w kontenerku. Nawet nie za bardzo chciał wychodzić z gabinetu. Miał usunięte 5 korzeni - prawdopodobnie uderzony albo lekko potrącony. Szybko wybudził się z narkozy, trochę sobie pośpiewał. Zaraz po wyjściu na dwór "nabrał wiatru w żagle" i ciągnął do przodu jak parowóz. Po drodze do samochodu wywalił taką kupę, że ledwo to upchnęłam w torebkę. Jak już wyszedł z samochodu - oblewał wszystko co się dało i nie dało. Napił się i teraz rozłożył w wejściu. Dziś piesy bez kolacji!
    6 points
  24. Oj, oj, my z Czetusią wyskoczyłyśmy na krótkie wakacje a tu tyle dobrego sie zadziało. Cudnie, ze Szorstka wychodzi.❤️ Chciałam zaoferowac stałą, ale skoro są inne ustalenia to na razie na początek 100 zł.
    6 points
  25. Jeszcze babulinka mocno obolała i opuchnięta ale ma apetyt i żwawo tupta.
    6 points
  26. Ja też się zakochałam :) Karma, którą dajemy ma spory wpływ na sierść, zazwyczaj po 2-3 tygodniach robi się błyszcząca, lepiej się układa. Jeżynce potrzebna jest też kąpiel w dobrym szamponie i dokładne wyczesanie, ale na to przyjdzie czas. Póki co mamy kolejne postępy - Jeżynka wychodzi swobodnie na dwór i chętnie wraca do domu. Dzisiaj rano udało mi się ją pogłaskać i podrapać za uszkiem :)))) Wcześniejsze zdjęcia z kanapy są bardzo spontaniczne, Jeżynka po prostu, bez zachęcania, sobie przyszła, wskoczyła na kanapę niedaleko mnie i się położyła.
    6 points
  27. Tak!!!! <3 A to "podsumowanie" bazarku ;) przynajmniej w moim przypadku....
    6 points
  28. Spójrzcie, jaką niespodziankę zrobila mi Pani Myszki i malagos, która podzieliła się wieściami ♡ Jestem przeszczęśliwa :) Mysia jest przekochana, uczy sie bawić zabawkami, z kotem żyje w komitywie :)
    6 points
  29. Jeżynka jest ciekawska, jej duże oczka obserwują, interesują się tym co dzieje się wokoło, główka podniesiona. W zasadzie nie wychodzi z legowiska, do którego wskoczyła po przyjeździe do hotelu. Wczoraj i przedwczoraj mogłam ją dotknąć, pogłaskać po ogonku i po łapkach, dzisiaj chciała mnie capnąć jak tylko usiadłam przy legowisku. Myślę, że niebawem ciekawość zwycięży i sunia zacznie zwiedzać po trochę nasz dom. Jeżynka ma wpisane w książeczkę półtora roku, jest szczuplutka, myślę, że waży nie więcej niż 8 kg.
    6 points
  30. Uwierzycie? Dzisiaj zła passa w odwrocie - miałam 2 zapytania o Andreę! Jeden z telefonów był z Jarosławia i myślę, że warto o nim tutaj napisać. Państwo ok.60, mieszkają w bloku na parterze, niedawno na raka trzustki odeszła ich 12 letnia oneczka Aza, trafiła do nich jako szczeniak. W domu bardzo brak suni, w pierwszej chwili rodzina chciała wziąć kolejnego szczeniaka, ale po paru rozmowach doszli do wniosku, że w tym wieku chcą pomóc starszemu psu. Państwo szukają łagodnej spokojnej suczki, bo taka była ta ich poprzednia oneczka. Długo rozmawialiśmy. Pan opowiadał o zmarłej Azie i głos mu się załamywał, przysłał dużo zdjęć. Powiedział, że Andrea bardzo mu ją przypomina. Wstępnie zaproponował, że za 2 tyg. wraca z zagranicy żona (wie już o Andrei), jeszcze raz to przedyskutują i chcą wybrać się do hoteliku poznać Andreę. Nie wiem, co z tego wyniknie, ale warto mieć nadzieję, bo wydaje mi się, ze to rozsądne zapytanie o sunię.
    6 points
  31. Wierzę, że pojawi się dom i to taki jakiego wszyscy tu chcemy dla Lumi. Ona teraz gdyby musiała mieszkać w budzie na podwórku poczuła by się znów porzucona (tak myślę). Z ciężkiego schroniska trafiła do domu pod skrzydła Wiosny po drodze zaliczając hotelik. Podwórkowa buda to dużo gorsze warunki niż ma obecnie. A zarówno człowiek jak i pies szybko przyzwyczaja się do dobrego, w odwrotną stronę jest bardzo ciężko. Poczekajmy, cierpliwości, dom przez duże D znajdzie się pewnego dnia. Lumi jest wspaniała i znajdzie się ktoś kto ją dostrzeże
    5 points
  32. Ja też dostałam fotki. Jak ja się cieszęęęęę !!! Oboje z Opelkiem mamy szczęścia. Opelek w objęciach pańcia, który napisał: Super Piesek 😀❤️❤️❤️jestem zadowolony bardzo ❤️ juz jest jak swój 😀 Jaaga , dziękuję za opiekę nad łobuzem i proszę o rozliczenie.
    5 points
  33. I się wykluł. Pan , tak jak obiecał, zadzwonił. Rozmawialiśmy ponad godzinę z czego ja mówiłam w sumie może z 10 minut 🙂 Pan i jego żona zakochali się w Opelku od pierwszego wejrzenia. W lipcu stracili po 14. latach westka, który chorował na cukrzycę. Pani chciała od razu kolejnego piesia, ale pan musiał przejść żałobę po swoim synku, bo tak mówił o westku. Spali razem , pracowali na ogrodzie, jeździli na wakacje. Państwo mają dwie dorosłe i samodzielne córki. Nie mają innych zwierząt oprócz rybek w ogrodowym oczku , ale jest ono zabezpieczone siatką. Ogród mają ogromny, dom też duży. Mieszkają z mamą pani, więc Opelek nie byłby nigdy sam. Państwo chcą zabrać Opelka w poniedziałek wieczorem , bo pan wróci ze szkolenia w poniedziałek popołudniu. Spytałam pana wprost czy w jakimś stopniu mógłby pokryć koszty transportu z Ukrainy. Powiedział, że oczywiście i zostawi jakąś kwotę w euro u Jaaga. Zawiezie też dla jej podopiecznych jakieś chłonne ręczniki i inne rzeczy. Po rozmowie z panem jestem zdecydowana wydać Opelka bez wizyty przedadopcyjnej. Pan tyko się martwił czy on będzie ich chciał. Wytłumaczyłam, że jest mało prawdopodobne, by rzucił się im od razu w ramiona. Wyślę panu na adres mejlowy poradnik od Sowy i adres nosem.pl
    5 points
  34. I jeszcze dalszy ciąg cudownych wieści: "Pongus mysli, ze jest bardzo malym pimpulkiem i trzeba go nosic po absolutnie kazdych schodach, a najlepiej to jeszcze czesciej, ale na to bylysmy przygotowane. Dzisiaj tez przekonal sie do wyjscia na taras i nielatwo bylo go namowic do wejscia do srodka kiedy juz mu sie spodobało." Hip hip hurrrraa! Pimpulek!! :D
    5 points
  35. Mam juz sporo rzeczy dla maluchów i ich mamy. Miseczki, kocyki nowiutkie mają ode mnie. Mam też obróżkę dla Dianki. Zabawkami podzielił się mój Zew wilka. Dodałam też kołderki, kocyki, znajomi zabawki, kocyki i poszwy. Myślę, że wszystko się przyda, jest czyste, w dobrym stanie.
    5 points
×
×
  • Create New...