Jump to content
Dogomania

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/18/2019 in all areas

  1. 10 points
    Olena84

    >>> Jogi ma w końcu swój dom! <<<

    Już są!
  2. 7 points
    Olena84

    >>> Jogi ma w końcu swój dom! <<<

    Pierwszy spacerek na zewnątrz już byl ;)
  3. 6 points
    Bardzo Haniu dziękuję:). Pani już dzwoniła - Fionka trochę przestraszona, niechętnie wyszła na spacer, w domu czuje się o wiele lepiej; bardzo nieśmiało przyjmuje głaski. Sunia gotowa do wyjazdu - jaka mina, można się zapłakać:( Pierwsze kontakty w nowym domu
  4. 5 points
    Dziękuję Ci bardzo. Nie miałam odwagi nawet prosić o wstawienie na dogo. Małe trafiły naprawdę w dobre ręce. Od "rodziców" Amber dostałan na FB na priv całe mnóstwo filmików i zdjęć. Są w niej zakochani. Z tym, że są na nich, więc nie chciałam udostępniać. Taki widok rekompensuje wszystko. Niedawno mój maż zapytał, czy zamiast brać do domu, nie mogłabym wpłacać co jakiś czas pieniędzy na psy w potrzebie? Byłoby spokojniej, lżej, łatwiej, bez kup i sików. Niby tak, ale własnie często same pieniądze to za mało, potrzebne jest miejsce. Bez miejsca, przy każdych pieniądzach pomoc nic nie da, psy umierają w schroniskach. Wiem, że za pobyt tej rodzinki jest u nas opłacany, ale staram się, żeby i tak to były kwoty jak najmniejsze. Niestety, prąd na gotowanie prania, parowanie zakażonych pasozytami powierzchni kosztuje. Jesli coś zostaje , to jest przeznaczone na karmę dla tych, psów, które u nas zostały na zawsze. Takie zdjęcia, jak te od Amber podtrzymują mnie na duchu, że jednak warto.
  5. 5 points
    Dziewczyny,otrzymałam wiadomość od Hani,że właśnie dzwoniła do wetki i Nussi nie ma cushinga! Aż się popłakałam z radości :):):)
  6. 4 points
    Zawsze może być jeszcze lepiej ,) Szaguś pozdrawia...
  7. 4 points
  8. 4 points
  9. 4 points
  10. 4 points
    Ja to bym przestała spekulować tylko porozmawiała z osobą odpowiedzialną za Tofika i w razie, gdyby od dawna nie widziała psiaka poprosiła o szybką wizytę w celu sprawdzenia w jakim stanie jest pies i w jakich warunkach przebywa. Może nie potrzebnie wszyscy tu się martwią, lepiej sprawdzić jak to faktycznie wygląda niż się nakręcać nawzajem...
  11. 3 points
    Olena84

    >>> Jogi ma w końcu swój dom! <<<

    Jogiś już w dordze do domu, Państwu się bardzo spodobał, cały czas był głaskany przez panią, pani dołożyła 100zł na transport psiaków! To później ogarniemy ile ja mam jeszcze dołożyć. Inne psiaki już w domu po kolacji.
  12. 3 points
    Anulko, kochana to nie jest moja zasługa! po prostu jeśli mamy w swoim otoczeniu, przyjaciół na których można liczyć ,właśnie takich jak Ty i którzy w danej sytuacji mogą pomóc to się nam udaje! czasem nawet telefonicznie ,jedna informacja, prośba :) Niestety odkąd przyjęłam drugi etat, mam już niewiele czasu, muszę to jakoś bardziej uporządkować, nie chciałabym w żaden sposób ,żeby przestać pomagać na dogo! tutaj pomagamy tym najbiedniejszym, najbardziej skrzywdzonym przez los! tym o których już nikt się nie upomni , więc jeśli są jeszcze jakieś siły nie można zrezygnować! bo kto?? jak nie my!! Aniu, kochana przecież Ty również należysz do Tych Najkochańszych , zawsze przy tych którzy potrzebują pomocy I ja również przyłączę się do tych życzeń ,dla Wszystkich ! :)
  13. 3 points
    Spisujesz z nimi umowę i kontrolujesz jak się chowają, a w razie potrzeby, zwrotu za rok, dwa... siedem... przyjmiesz je z powrotem do siebie? Odpowiedzialny właściciel nie rozmnaża kundelków (ani rasowych psów bez wiedzy odnośnie genetyki, behawioru psów, odchowu szczeniąt i planu hodowlanego), a Twój maltańczyk bez rodowodu i uprawnień właśnie urodzi kundelki. Zajmij się jego problemem, pomóż mu ze strachami i nie rozmnażaj. Zwłaszcza, że lękliwość jest w dużej mierze dziedziczna. Psy lękowe powinny być wyłączane z hodowli.
  14. 3 points
    Chyba wyróżnienie zadziałało , bo był telefon w sprawie Frytki od młodego małżeństwa z Wrocławia. Byli już na spotkaniu z sunią. Panu bardzo się spodobała, ale pani jeszcze ogląda inne psy. Pan miał psy w domu rodzinnym , a dla pani byłby to pierwszy pies, więc potrzebuje więcej czasu. Pan ma zadzwonić w tygodniu. Zobaczymy , nie nakręcam się , bo chciałabym , żeby Frytka była tym i tylko tym psem .
  15. 3 points
    Przyłączam się do życzeń A oto księżniczka na tronie
  16. 3 points
  17. 3 points
    Życzymy Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku ! A cofając się nieco do tyłu , poniżej wesoły przedświąteczny samochód :) :) - Kulka, Pola, Burton, Łatka i Ząbek , szykują się w droge do Wrocławia I dojechałam na miejsce ! - a po dniach pełnych wrażeń tak spędzam wieczory : Kulka okazała się super miastowa :) Winda, spacerki na smyczy w parku i przed blokiem , ruch uliczny - nic Kulce nie było obce - być może takie życie kiedyś wiodła a może tak błyskawicznie wszystko złapała, tak czy inaczej, Kulka idealnie odnajduje się w każdej sytuacji :)
  18. 3 points
    O tym decyduje prawny opiekun - pani Kasia. Wierzę, że chce dla Toffika jak najlepiej. Nie pozbyła się psa, mimo trudności "walczy" o niego. Na podstawie informacji na wątku postrzegam Toffika jako psa nadpobudliwego o mocnym charakterze. Pierwszy, najważniejszy okres życia w okropnym domu: "Toffik lat ok 6-7 ,wykastrowany.Wiele złego doświadczył od ludzi od najmłodszych lat.Najpierw nieodpowiedzialna ,okrutna rodzina.która zamykała go w ciemnej komórce,nie wychodził na spacery,a gdy się w domu załatwił był bity.Broniąc się pogryzł właścicielkę,kyóra oddała go do schroniska." Potem wiele zmian. Dla psów nadpobudliwych zmiany i duża ilość bodźców to katastrofa. Problemem Toffika jest to, że przekroczył pewną granicę, reaguje silną agresją. Biorąc pod uwagę jego przeszłość jest to uzasadnione. Szansą dla niego jest dom z ogrodem, bez innych zwierząt, z jednym, doświadczonym opiekunem. W żadnym hotelu się nie odnajdzie, zawsze będzie wymagał określonych warunków i odpowiedniego opiekuna.
  19. 3 points
    Szaguś na spacerku..., ogonek coraz wyżej :) Całkiem możliwe że problemy ze słuchem wynikają z zapalenia ucha /uszu. Zatkane były na maksa :( Nieźle już siedzi....ale nadal siusia jak panienka :)
  20. 3 points
    Malwinka czekala na domek najdłużej, ale opłaciło się. Trafiła do wspanialej rodziny i wygląda cudnie ! Czesto zastanawialam się ktory to psiaczek Ryjek? Teraz już wiem...
  21. 3 points
  22. 3 points
    Świąteczne życzenia od Homerka Pani napisała, że jak każda gwiazda Homerek ważniejszy od choinki i zawsze musi być na pierwszym miejscu;)
  23. 3 points
    Jedno z ostatnich zdjęć Pelikanka [*] Teraz Peli siedzi w niebiańskim okieneczku...
  24. 3 points
    Obie dzewczyny miały u Maćka prawdziwy dom, kochającego, troskliwego opiekuna ! Kto wie co byłoby z nimi, gdyby nie zostały wyciągnięte ze schroniska....
  25. 3 points
    Dostałam info od szafirki, że Fionka jedzie w piątek:) Hania napisała, że suni wszędzie pełno, zrobiła się wesoła, swobodna:)
  26. 3 points
    Szykuje się psia adopcja w Runie, wczoraj byłam na wizycie przedadopcyjnej dla starszej haszczanki Bajki i sądzę, że będzie z tego dobry dom. Sylwia będzie się kontaktować z Panią i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, jest szansa, że Bajka trafi do swojego domu jeszcze przed Świętami :) Niestety w sprawie reszty psiaków cisza, ew. jakieś pojedyncze telefony z których nic nie wynika. W najbliższym czasie trzeba będzie zacząć ogłaszać szczeniaki, których jest aktualnie aż 8! Waham się tylko, czy zaczynać je ogłaszać teraz przed Świętami, czy jednak już zaczekać ten tydzień.
  27. 3 points
    Pewności nigdy do końca mieć nie można..., ale wierzę Pani Weronice że trafił do niej agresywny - atakujący ludzi i psy..., że udało się w końcu psa opanować / podporządkować opiekunom. Już wiedzą w którym momencie może próbować swoich "sztuczek" i potrafią zdusić w zarodku. Wiedzą jakiego domu, jakich opiekunów potrzebuje. Pani Weronika ma świadomość że po ewentualnej adopcji potrzebna będzie opieka / współpraca z domem stałym (na pewno przez pierwsze miesiące) Zgadza się krytykowałam ..., myliłam się nie ukrywam ,)
  28. 3 points
  29. 2 points
    haha jakze piękne jakiz rubeszeczek maluteczek skarbeczek kokany! do noszenia na raczkach i calunkowania dzień i noc moja llaunia nie znosi na raczkach . pr 15 kiloskow ale mamunia czasem bierze i noci i opowiada i tulinka ze hoho ale za to kotunio nasz uwielbia się nosic i panoszyć hohooooooo teraz jak lulamy .spajunkamy ..toc już mało miejsca na kanapie ogromnej bo wszytcy razem czasem wszytkie skarbunki razem alez wtedy jest się najszczęśliwszym człekiem na ziemi naszej
  30. 2 points
    Zagrodowy pies polski

    Kapri - już w DS:)

    Jeszcze dodatkowe infor o dp. Arka: "Niepostrzeżenie minęły dwa lata od kiedy Kaprysia jest z nami. W świeta niestety nie przemówiła, ale ewidentnie chciała powiedzieć, że jest jej dobrze z nami. Nadal wpatrzona jak w obrazek, w nocy rozpychająca się w łóżku, mądra choć czasem dominująca inne pieski."
  31. 2 points
    Jest zadbany,wyczesany,wykąpany,czyli faktycznie na wiele opiekunkom pozwala.
  32. 2 points
    No to proponowałabym Oriona i Zosię uczyć jednocześnie na dwie ręce reagowania na siad, czekaj i do mnie. Będą robić to na wyścigi, najpierw naprowadzane smakolami. Tak bodaj 4 razy po pięć minut na dzień - da się?
  33. 2 points
    Ale wieści, Tania zaskoczyła nas wszystkich! Bałam się, że Tania cofnie się tak, jak zrobiła po przyjezdzie do Jagny z lecznicy; nie wychodziła z kontenerka, jadła w nocy, potrafiła ugryzc. Przez dwa tygodnie żyła w potwornym strachu, stresie, a my razem z nią. Dzielna mała dziewczynka, u Jagny obdarzona był ciepłem i szacunkiem i zapamiętała to! Ogromnie się cieszę, dzisiaj wreszcie zasnę spokojnie:)
  34. 2 points
    Florcia ze swoją śliczną Pańcią pozdrawiają ( fotę dostałam przed Sylwestrem):
  35. 2 points
    Rozmawiałam z Sylwią. Jak wiecie Kamyczek miał domek, który można było obserwować z okien domu mieszkalnego. Mimo chłodnej pogody wychodził po malutku z domku, robił spacerek, polegiwał przed domkiem, chował się w środku i spał, jak podchodził ktoś z jedzeniem, to się ożywiał i chętnie jadł. Prawdopodobnie to, że on dawał radę było zasługą sterydów, które ostatnio dostawał co jakiś czas. Ale to działało do czasu... Niestety sterydy obniżają odporność i w dłuższej perspektywie osłabiają organizm. No i w końcu organizm Kamyczka się poddał - Kamyś z dnia na dzień przestał wstawać, praktycznie leżał w jednej pozycji, załatwiał się z trudem i pod siebie, przestał jeść... Sylwia zawiozła go do weterynarza z nadzieją, że może jeszcze coś się da zrobić, ale pani weterynarz rozwiała te nadzieje - to była praktycznie agonia już. Sylwia nie mogla się dodzwonić do mnie (telefon mi się rozładował), więc zadzwoniła do Agaty. No i po rozmowie z p. weterynarz Agata podjęła decyzję, że dalsze męczenie Kamyczka nie ma sensu - dałoby mu to może 2-3 dni życia w cierpieniu. Kamyczek zasnął spokojnie, bez bólu, wtulony w Sylwię... Jak mówiła Sylwia, miał bardzo, bardzo zmęczone oczy... Po powrocie do domu Sylwia zadzwoniła do mnie, tym razem skutecznie, ale była tak rozbita, że nie dała rady rozmawiać. Podobnie Amelka, córka Sylwii, która bardzo się Kamyczkiem opiekowała, jest na wielu zdjęciach z nim. Mnie też ścięło - niby człowiek wie, że to nadchodzi, że w każdej chwili się to może stać, ale zawsze jest za wcześnie... Pogrzebię w swoich archiwach, powinnam gdzieś mieć stare zdjęcia Kamyczka...
  36. 2 points
    Pan Andrzej ogromnie przezywa wspomnial ze może kiedyś wezmie jakiegoś biedunia przygarnie podzieliłam opłateczkiem choć na odleglosc za Pana za corke Pana oby im los podarowal spokojne lata w zdrowiu w cieple
  37. 2 points
    Nie narzekaj Nesiu :) Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej
  38. 2 points
    A to nasza Nusia, w kąciku, trochę przejęta nową towarzyszką "kuchenną". Trochę się jej boi, czuje, ze sama jest stareńka i krucha...
  39. 2 points
    Orionek zyskał promowane ogłoszenie do 19.01. https://www.olx.pl/oferta/amik-urodzony-sportowiec-troche-mix-border-troche-owczarek-australi-CID103-IDCVe7U.html Sunia pod opieką Anuli i Bogusik znalazła domek i tak mały dostał po niej promowane ogłoszenie :)
  40. 2 points
    Radek

    Bazarek rozliczony - do usunięcia !

    Chodziło mi o tę poniżej:) Czekam, aż wypłata dotrze na konto.
  41. 2 points
    Szaguś pozdrawia w Nowym Roku :) biegniemy :)
  42. 2 points
  43. 2 points
    Z przyjemnością Gabrysiu,ponieważ Tigra jest przykładem,że właściwe ukierunkowanie i odpowiedni ludzie sprawili,że możemy teraz cieszyć oczy oglądając taki filmik :) Cudna Tigrunia i jej Rodzina! :)
  44. 2 points
    Tofik to mix yorka, a one to zazwyczaj psy jednego właściciela, którego sobie same wybierają. Tak zresztą stałam się posiadaczką pierwszej yorki, która mnie sobie sama wybrała. Opiekowałam się miotem, a ona za mną ogłupiała i stałyśmy się nierozłączne na 16 lat. Resztę domowników często traktują co najwyżej na równi z sobą, jeśli nie niżej. Tą jedną osobę kochają całkowicie, resztę mogą olewać. Często jest tak, że nie słuchają poleceń pozostałych domowników. Od ponad 20 lat zajmuję się hodowlą tej rasy. Do tego je strzygę. Wiele się nasłuchałam. Są psy, które nie dają się dotkąć w domu, gryzą a na stole groomerskim są grzeczniutkie i wszystko mozna zrobić. Są takie, które nie pozwalają się gościom ruszyć w domu. Koleżanka miała sunię, którą musiała zamykac w łazience, żeby goście mogli poruszyć choćby nogą czy machać rękami, nie mówiąc o wyjściu z mieszkania. Bardzo przypominała mi Tofika. Kolezankę bardzo kochała, jednak np przy strzyżeniu lub obcinaniu pazurów nie było zmiłuj się, i tak ugryzłaby ją. Jesli atakowała to zajadle, szarpała, nie puszczała. Zazwyczaj takie rózne zachowania były u yorków bez rodowodu, takich przerośniętych w typie Tofika. Bylibyście zdziwieni, ile rodzin żyje latami z takimi zachowaniami psów, pod ich dyktando. Ja z yorkami nie miałam raczej nigdy problemów, ale to jednak inne geny niż u tzw"jorków". To lata hodowli, dopuszczania do rozrodu zrównowazonych osobników. Dla mnie to super psy, są inteligentne, więc szybko też łapią złe nawyki, jeśli się na nie pozwala. Już szczeniaki długo testują, na ile mogą sobie pozwolić. Za to dobrze prowadzone są miłe i przyjacielskie. Problemem w nowych domach jest często to, że ludzie pozwalają szczeniakom na wszystko i niczego nie wymagają, bo to taki słodziak i jeszcze przyjdzie czas na naukę. A potem mają terrorystę w domu na lata. To co u duzych ras szybko korygowaliby, to u maluchów lekceważą. Oczywiście, nie piszę tego, że tak jest z Toffikiem, tylko chciałam trochę przybliżyć rasę, w której jest typie. No i jeszcze jest kwestia tego, że yorki całkowicie inaczej moga się zachowywać po stracie swojego człowieka. Tofik przeszedł tyle zmian i domów, że to pewnie też ma duży wpływ na jego postrzeganie świata.
  45. 2 points
    Podczytuję wątek Toffika od czasu tamtej nocy, kiedy pojechał do Lublina, bo wtedy w nocy zadzwoniła do mnie ewu z prośbą o pomoc. Z wpisu ewu wynika, że Artemida to jego 8 miejsce, czy tak?( był jeszcze u jakiegoś chłopaka, na samym początku). Tak sobie myślę, że zdrowy psychicznie pies, po tylu zmianach w swoim krótkim życiu, tylu nowych miejscach ,tylu napotkanych ludziach, tylu różnych wymaganiach, tylu rożnych metodach pracy przestałby chyba reagować tak całkiem normalnie. W jakim stopniu ten brak stabilizacji, ciągłe wyjazdy, przenosiny mogą mieć wpływ na psychikę Toffika, w jakim stopniu mogą zaburzać jego prawdziwy obraz. Gdzieś wcześniej ktoś już o tym pisał, nie mogę teraz znalezc. Przyznam, ze poraziła mnie ta ilość przeprowadzek Toffika, jakoś tak do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, ze tyle tego było. Rozumiem problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca dla takiego psa, to nie jest krytyka. Ale może problem Toffika to w jakiejś tam części problem braku stabilizacji, tego jednego człowieka, jednego miejsca, jednych zasad.
  46. 2 points
    Ja tez nie do Ciebie konkretnie Ewu.Jednak ktoś o Tofiku powinien informacji udzielać.Wtedy wiele osób pomoże.
  47. 2 points
    BULINEK- kochane przytulaśne psiosko i my,jego ludzie życzymy WESOŁYCH ŚWIĄT.
  48. 2 points
    Radosnego Świętowania ! Ten w czerwonym szaliczku to chyba Szaguś :)
  49. 2 points
    Dzień dobry. Ubrałyście choinkę. Nie mogę coś się zmobilizować.
  50. 2 points
    Super byłoby! Marzy mi się czasem taki zjazd Dogomaniaków :) Oczywiście,że tak! Nie wyobrażam sobie zjazdu bez Ciebie!!!

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...