Jump to content
Dogomania

Cajus JB

Members
  • Content Count

    6,343
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Cajus JB last won the day on December 8 2009

Cajus JB had the most liked content!

About Cajus JB

  • Rank
    Nieważne kim jesteś. Ważne jak chcesz pomóc.

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    Toruń
  • Interests
    "Mówi się czasem o "bestialskim" okrucieństwie człowieka, ale to strasznie niesprawiedliwe i obraźliwe w stosunku do zwierząt: żadna bestia nigdy nie będzie tak okrutna jak człowiek, tak wyrafinowanie, tak kunsztownie okrutna."
    Fiodor Dostojewski (Bracia Karamazow)
    602-378-012
    [email protected]

Contact Methods

  • Skype
    cajusjb

Converted

  • Location
    Toruń

Recent Profile Visitors

1,787 profile views
  1. Cajus JB

    Marcelek z pola kukurydzy

    Oddali jeszcze trzy psy, które były w komórce. Zdjęcia są tu. Trafiły do pobliskiego przytuliska. Pozostałe psy mają opiekunowie ogarnąć z pomocą wolontariuszki z gminy. Była tam zaprzyjaźniona fundacja i wyjaśniła co grozi za takie zaniedbania.
  2. Cajus JB

    Marcelek z pola kukurydzy

    Wyniki krwi Marcelka.
  3. Cajus JB

    Marcelek z pola kukurydzy

    Rezerwacja
  4. Dawno nie zakładałem tematu i nie wiem co się zmieniło, ale gotowy opis będzie chyba najlepszy. Marcelka zabraliśmy 2 września od jego opiekunów. Pies, który nie ma... Został w lecznicowym szpitaliku, a ja wracając do domu, zabieram jego obraz. Jadąc tramwajem zamykam oczy i pod powiekami - widzę go. ...psa, który nie ma oczekiwań - najprawdopodobniej, zupełnie zwyczajnie, z powodu braku sił. Kiedy siadam na podłodze przed lecznicową szpitalną klatką nie wychodzi do mnie, nie wącha natarczywie, nie cieszy się, ale też nie chowa się przede mną. Stoi i patrzy. A gdy wyciągam rękę - kładzie mi łeb na dłoni. Dopiero, gdy głaszczę i mówię cicho - ogon zaczyna się poruszać lekko, w geście przywitania. Pies, który nie ma... nie tylko grama tłuszczu, ale ma też zaniki mięśni do tego stopnia, że w zasadzie nie wiadomo, co porusza jego ciałem, gdy idzie. Pies, który nie ma... najprawdopodobniej żadnej poważniejszej choroby, która tłumaczyłaby jego stan, a to, co mu dolega jest efektem doprowadzenia go do tego stanu właśnie. W piątek zobaczyliśmy jego zdjęcie przysłane przez znajomą. W piątek też, natychmiast, udało się zorganizować transport i przywieźć go do Torunia. Stał na łańcuchu, pilnując pola kukurydzy. Miał mieć 15 lat i 'wyglądać nowotworowo' i 'pewnie trzeba będzie go uśpić'. Ma około 4 do 6 lat. Waży 9,5 kg, choć powinien około 15, może nawet nieco więcej. Miał na sobie miliardy pcheł, a w sobie ma mnóstwo pasożytów. Ma apetyt, je zachłannie. Dostaje małe porcje jedzenia i kroplówki, a od jutra zaczynamy pełną diagnostykę. Pies, który nie ma... imienia, bo to, z którym go oddano, nie wzbudza w nim żadnej reakcji. Do jutra można wylicytować prawo do nadania mu nowego, na jego wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/147334779047124/ Pies, który nie ma oczekiwań... To, co mnie porusza w takich zwierzętach, to nie ich spojrzenie. Porusza mnie biologiczny opór przed nieistnieniem. Ciało w takim stanie nie powinno nawet chcieć żyć. A żyje. Istnieje. To, co ja 'wyczytam' w tym spojrzeniu jest po mojej stronie - może być złudne, nieprawdziwe. Ale ten opór - instynkt przetrwania - jest po stronie tego stworzenia; jest jego własne, najprawdziwsze. To nie temu spojrzeniu ulegam i pomagam, ale tej woli, która nie zależy od mojego chcenia, bądź nie. Pomóżcie nam.
  5. Wstawiłem Monika z Katowic. Jutro uzupełnię rozliczenie. Jeszcze raz dziękuję bardzo.
  6. Też dawno nie zaglądałem.
  7. sylwija my się kiedyś nie pokłóciliśmy? Zapisuję.
  8. Miało to być dla wszystkich niespodzianką, że dla Dina znalazł się dom. Rozmowy i przygotowania zaczęły się już w październiku, na początku stycznia miała być adopcja. Niestety życie spłatało znów brzydkiego figla. Dwa tygodnie temu Dino bez powodu zaczął kuleć. Jeden wet stwierdził dysplazję, zerwanie mięśni. Po doświadczeniach z Barrym zleciłem rtg i badanie krwi licząc, że nie jest to nowotworowe. Okazało się, że Dino ma "tylko" zerwane więzadła kolanowe i zmiany na drugich. Adopcja cały czas jest aktualna, ale trzeba wykonać kosztowny zabieg chirurgiczny. Około 1000 zł. Dotychczasowe koszta to 300 zł. Suma ta pewnie wzrośnie przez leki i rehabilitację. Dino czekający ponad 5 lat w hotelu na dom potrzebuje teraz wsparcia jak nigdy. Przez 5 lat nie prosiłem o pomoc dla Dina. Teraz bardzo jej potrzebuję.   Konto podaję na pw.      
  9. Cajus JB

    JRT&PRT w potrzebie

    Ktoś mi powie ile w Łatce jest z jack russell? Na wydarzeniu jest sporo zdjęć. https://www.facebook.com/events/850431171754340/    
  10. Na Skrętka doszły wpłaty od:   asiuniab - 30 zł Olga T - 50 zł (fb)   Dziękuję Wam.
  11. I miejmy nadzieję, że ktoś zajrzy do Cezara.
  12. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uda się pomóc Cezarowi.
  13. Cezar   [attachment=14812:Cezar 000.jpg] [attachment=14814:Cezar 01.jpg] [attachment=14815:Cezar 02.jpg] [attachment=14816:Cezar 03.jpg]
×