A u nas się dzieje,w sobotę byłam u weterynarza z Szarusiem,to kot wychodzący,w piątek wieczorem zaczął wymiotować,później dość długo tak jakby chciał wymiotować ale już nie wymiotował. Troszkę zjadł napił się wody i poszedł spać. Niby w sobotę już było dobrze ale zabrałam go do weterynarza. Dostał leki żeby nie wymiotował i od razu wzięłam na odrobaczenie dla całej czwórki i dla Cziki. Podejrzenie że to tasiemiec,doszły też leki dla Cygana na kości i krople dla Azy do oczów i znowu kiepsko z kasą. Jakby ktoś był chętny zamówić mokrą karmę dla kotów może być na allegro miks wrzucę za chwilę linka albo Felixa to by było super.