Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/24/19 in all areas
-
4 points
-
Ewu, z ostatnich wiadomości wynika, że pies ma teraz właściwą opiekę, da się z nim żyć podobno. Jeśli Artemida uważa, że faktycznie zagadka rozwiązana, to może poprosić żeby hotelik ogłaszał Tofika ze swojej strony, na własną odpowiedzialność. W końcu biorą za opiekę tak dużo, że chyba zmieści się w cenie taka uprzejmość. Zwłaszcza że potencjalny dom i tak rozmawiałby z Artemidą.3 points
-
3 points
-
Mam propozycję . Jeżeli się zgodzicie to : 1 - DORA postaraj się przekonać tych .... aby nie robili Rexowi krzywdy , że go zabierzemy 2 - Tyśka proszę dowiedz się konkretnie jaki będzie m-czny koszt hoteliku 3 - jeżeli deklarowicze się zgodzą możemy już zbierać pieniądze - jak uzbiera się suma /zapas/ na 3 m-ce utrzymania psa to go zabierzemy Jeżeli chcemy go uratować to musimy działać . Dogo powoli umiera i raczej małe szanse aby uzbierać pełne deklaracje bo jest nas coraz mniej a Ci co zostali są spłukani na maxa. Lada dzień zmieniam laptopa i będę mogła robić bazarki tutaj i spróbuję też na FB . To są moje propozycje. Proszę Was o wyrażenie swoich opinii.2 points
-
Moja cicha propozycja, z podkreśleniem "cicha": Rex - skoro się już tu pojawił. W ogóle to nie jestem pewien, czy i tak wszystko nie powinno trafić do Figuni , ew. też do anica (anica, nie ponosilas żadnych kosztów?) , bo przecież Lakuś był u Niej prawie 6 miesięcy. I aby było najłatwiej :licząc jakby był na suchej karmię (a przecież jadł gotowane mięsko z kurczaka) - licząc najtaniej, co najwyżej przyzwoita karma (tak oględnie mówiąc) to ok 10zl/kg, zalecana dzienna dawka ok 0,5kg, czyli wychodzi 15 kg/mc (moim zdaniem i tak takie koszty są nie do zrealizowania). Czyli na 6 miesięcy wychodzi prawie 100kg samej karmy. Do tego smaczki, inne akcesoria itd. Ale tak jak napisałem - zarówno moja propozycja jak i wyliczenie to zaledwie cichutko wyrażone uwagi.2 points
-
2 points
-
Tak, nawet nie zacina się przy misce z suchą karmą. ;-) "Paliwo" ma urozmaicone: mokra i sucha karma, do tego smaczne przysmaki i przekąski, kilka tabletek, dobra woda. Miła atmosfera, stały rytm dnia, poczucie bezpieczeństwa, przyjaźń z Kofim, mikroklimat łódzkich Stoków... Wszystko to dobrze na nią wpływa. :-))2 points
-
Jesteś bardzo dzielny blondasku, trzymaj tak dalej. I obyś jak najszybciej wrócił do stanu "normalności".2 points
-
Otrzymałam od Hani wiadomość,że Nussi może już przyjechać do Hoteliku.Skontaktowałam się z kamma13 w sprawie transportu i jeżeli jej mąż nie będzie jechał na tej trasie wcześniej,to na pewno wybierają się w te okolice 31.10 i mogą zabrać Nussi ze sobą.Transport będzie do samej Nowej Soli i za darmo,za co jeszcze raz z całego serca dziękuję :) Podałam Kamili dane adresowe i kontaktowe do Szafirki i telefon do Jaaga.2 points
-
TREK. Wczoraj opuścił radysy. Dojechał szczęśliwie do hotelu pod Skierniewicami. Ale wszystko oczywiście nie było proste i łatwe, jak w tym jednym zdaniu. Parę tygodni myślenia, kombinowania, układania. Kilkoro dobrych ludzi, którym Trek legł na sercu, przede wszystkim Karen, która chciała ratować właśnie jego, która go wypatrzyła i chce pomóc w utrzymaniu w hotelu. Nie mam weny, żeby snuć długą i wzruszającą historię. Trek to po prostu wspaniały pies, którego życie było podłe, ale do którego uśmiechnęło się szczęście. Zapraszamy do niego serdecznie. Zajrzyjcie, napiszcie, pomóżcie. Jeśli możecie, jeśli chcecie.1 point
-
To bardzo wzruszające widzieć pięknego Treka na wolności, bezpiecznego i "zaopiekowanego". Jak to się mówi, losowi trzeba pomagać i bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomogli spełnić moje marzenie o wyciągnięciu Treka ze schroniska - przede wszystkim Agacie za wielkie serce i perfekcyjną organizację. Mam nadzieję, ze wspólnie odczarujemy ten jego zły los i od teraz będzie już tylko lepiej. Ciekawe, co z ta łapką, ale to chyba faktycznie nic poważnego. Trek zapowiada się na wspaniałego przyjaciela, schronisko raczej go nie zdołowało, myślę że szybko się odnajdzie:)1 point
-
295 zł już na koncie Zea, bardzo dziękuję.1 point
-
1 point
-
Ja się jakoś nigdy z właścicieli nie cieszę póki osobiście nie poznam i nie upewnię się że to nie patologia 3 psiaki laza sobie po wsiach w tym sunia z cieczką- czeka mnie ciężka rozmowa o sterylizacji i bezpieczeństwie psów. Tymbardziej ciężka żeby czasem nie wpadło ludziom do łba zabezpieczyć psy na amen np. na lancuchu1 point
-
Jakie klimatyczne zdjęcia... jeszcze bardziej brakuje mi psa... ;)1 point
-
Peliś bacznie przegląda jedzonko :) Zdrowiej ku naszej radości.1 point
-
to bardzo ważne tamta pani co przynosiła ciepłe jedzenie dla mamy mojej suki (jak byłą szczeniakiem) to nie dotykała ani suki (suka trzymała duzy dystans) ani szczeniaków - które widziała tylko z daleka, jak brykały koło szopy; ale potem szybko się chowały jak podeszła bliżej; ale ona opowiadała, ze jak podchodziła z jedzeniem to zawsze śpiewała taka sama piosenkę i coś tam opowiadała -żeby się oswoiły z jej głosem'; moja suka od szczeniaka ludzi bardzo lubi; nie jest ani agresywna ani lękliwa, tylko spokojnie zainteresowana ludźmi- wiec chyba i nawet mały kontakt z człowiekiem w szczenięctwie, ale dobrze kojarzony, wystarczy żeby pies nie zdziczał/ miał pozytywnyy stosunek do ludzi (Z moją suką można np. wejśc do obcego mieszkania, w którym są obcy ludzie, i ona sie spokojnie przywita , bez skakania czy strachu, a potem się połozy i tyle -wiec i takie "dzikie szczeniaki" mogą być naprawdę fajnymi psami do towarzystwa) ten szczeniak leonbergera -cudny po prostu1 point
-
Nawet nie wiem, czy w mokrych liściach można się bawić.1 point
-
Witaj czarny księciuniu. Czy zza tej mgły wyłoni się może ten Twój człowiek? Co prawda dziś widać znacznie lepiej niż wczorajszego poranka, ale mgła nadal jest obecna. Chyba trzeba się do niej przyzwyczaić. Przy takiej pogodzie to i liście mokre są przez cały dzień.1 point
-
Ok, już to robię, bardzo dziękuję. Wyrożnienia dają efekt, to był wspaniały pomysł, jeszcze raz bardzo dziękuję. Miałam wczoraj i dzisiaj 3 zapytania o Tanię - jedno ze Skawiny pod Krakowem i dwa z Wrocławia. Dom ze Skawiny szuka ewidentnie suni w typie sznaucerka i pani głównie na tym się skupiła, nie bardzo rozumiała problem Tani. Pierwszy dom z Wrocławia jest na pewno nie dla Tani, z drugim rozmawiam - to dom z ogrodem, niedawno rodzinie odeszła suczka bardzo podobna do Tani i tutaj zaczyna się problem - sunia była w tej rodzinie od szczeniaka i wydaje mi się, ze pani nie bardzo rozumie, co znaczy pies z takimi lękami jak Tania. Najważniejsze, ze sunia jest zauważana na OLX, może wreszcie zadzwoni Ta rodzina. Bardzo Eluś dziękuję:)1 point
-
Szczegółowo wyjaśniłam moje stanowisko w wiadomości prywatnej do anica . Jest właściwie takie samo jak napisała tu Poker. Czyli oddać za utrzymanie Lakiego ale nie za długi Magdy Nadwyżkę proponuje na wrocławskie staruszki https://www.facebook.com/events/387083731494545/1238474019688841/?notif_t=admin_plan_mall_activity¬if_id=15714955281793661 point
-
Masz rację chłopaku - jedzenia trzeba pilnować.1 point
-
Pelikanek je, nie wymiotuje, jest obecnie w stanie dobrym. Rano Pani Ewa pisała, że Pelikankowe oczko zaropiało (kropelki ma). Jeszcze to oczko dodatkowo teraz męczy naszego walecznego staruszka. Specjalistyczna karma, którą kupiliśmy z Meżem dla Pelisia, dzisiaj rano dotarła:1 point
-
Masz rację - chcą siebie wytłumaczyć, odpowiedzialność zrzucić na zwierzę. Na szczęście pies nie umie kłamać - od tego są celowo stwarzane sytuacje treningowe, aby przekonać się, jak pies reaguje przy bardzo podobnie zachowujących się ludziach. Dlatego warto skłonić byłych właścicieli do rozmowy, a pies sam okaże potem, co jest problemem, a co wymyśloną bajeczką.1 point
-
Rozczulająca Usia - polski podengo znajdzie swój domek, wierzę w to. Pierwszy telefon to zwiastuje :) Trzymam kciuki.1 point
-
...) ponieważ . myślę że wyżywienie Lakusia musiało więcej kosztować, przez ten czas ,kiedy był u Ani ... ja mam pewne przemyślenia, ...? Ja przepraszam, że się wtrącę, bo jestem trochę "z boku" i nie jestem w żadnym wypadku tutaj wyrocznią, ale miałem podobną psinkę i myślę, że jeśli Figunia sama utrzymywała Lakusia to jednak to są dość spore koszty i trochę głupio, żeby te koszty poniosła tylko Figunia, tym bardziej, że Lakuś był u Figuni dość długi okres czasu... A tak w ogóle to bardzo się cieszę.!!! Widać po zdjęciach, że napięcie z Niego zeszło- na tych pierwszych zdjęciach jest jeszcze widoczne - Lakuś nie patrzy w obiektyw, uszy położone, ale na tych kolejnych już widać, że jest ok :-))))) Lakusiu, żyj szczęśliwie i żebyś tylko nie gnębił kotów! Hm, trochę chyba nieuwaznie przeczytałem co chodzi, więc moje zdanie nie ma tu znaczenia ...1 point
-
Anusiu już tyle zrobiłaś, że może teraz złap oddech a ja napiszę , Dziękuję za wszystko kochana Aniu Dokładnie Tak! tak żeśmy sobie z Anią po cichutku marzyły Też tak myślę! ja wiem ,że Ania nam tego nie powie ale na pewno ,sporo ją Lakuś kosztował ;) Imię Laki pozostało :) Lakuś w jest bardzo grzeczny, ma swoje posłanko ale chyba przez pierwsze dni kładł się tylko na kocyku od Figuni, jeśli chodzi o kanapy to raczej tak średnio, Figunia mówiła ,że nie chciał wchodzić do łóżka ,wolał jej "pilnować" na podłodze, Anulko obiecuję dopytać ,jak jest teraz, bo to przecież mogło się zmienić / w sensie -jego zachowanie / Dopytam ,przy kolejnej rozmowie :) To prawda radość ogromna!... tylko dlaczego jak Małgosia zadzwoni, zanim odbiorę to.... mam lęki! normalny ogromny, lęk! i dopiero po chwili jak zaczyna mówić, słysząc radość w jej głosie i te wszystkie ciepłe słowa, zaczynam najpierw ... łzawić a później dopiero się cieszyć!.... ogromne emocje1 point
-
U Abi coraz lepiej. Chodzi z Panią na spacery, choć niechętnie opuszcza teren działki. Dużo bawi się zabawkami i już niewiele niszczy. Zawołana do domku wraca galopem. Śpi dużo dłużej, bo wstaje dopiero o 7.00. Przedtem budziła Panią o 3-ciej, później o 5-tej rano. Pozwala się głaskać i liże Panią po palcach (oczywiście posmarowanych masłem:):):) W odwiedziny chodzą do zaprzyjaźnionej suczki sąsiadów, ale Abi nie zaprasza do zabawy i raczej się dystansuje. Pani się cieszy, bo Abi już zaczyna szczekać na psy za płotem. Ostatnio wystawiła jeża na działce, była bardzo zainteresowana, a jeż się zwinął w kłębek i sobie poszedł, jak Pani zabrała Abi do domu. Kochane ciocie Jola, Sowa i Wiosna nadal czuwają nad Abi i wspierają Panią radami. Serdecznie im dziękuję. Niestety Abi nie lubi skierowanego w siebie aparatu i zdjęcie nie oddaje, że ma bardzo ładnie wyczesaną sierść i została podcięta.1 point
-
1 point
-
Jest problem z Lotensinem 20 mg, są często braki w hurtowniach i mają go podobno wycofywać (tańszej wersji Lisonidu już dawno nie ma...). Już ostatnio miałam problem z dostaniem tego leku. Na szczęście pojawiła się opcja weterynaryjnego leku o tym samym składzie (wcześniej go nie było), także w razie co jest jakaś opcja, ale z pewnością droższa. Zmiana na inny lek o podobnym działaniu to problem, bo nie każdy pies to zaakceptuje, dlatego najlepiej pozostać przy tym samym. Póki co wzięłam zapas 5 opakowań Lotensinu na spółkę dla Klary i dla Argo (dostają taką samą dawkę) czyli po połowie wychodzi po 78,30 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d286defe23cdebd51 point
-
Dziękuję! <3 Bardzo, bardzo dziękuję! a to Argusiowe finanse c.d. 153,- stan konta 05.10. - 268,90 zł przelew na brakującą kwotę 268,90 zł z dn. 07.10.2019r. + 115,90 - darowizna od psiaków mari23 :) 07.10.2019r. 0,- stan konta 07.10. Argusia oddłużyły psie staruszki :) zaczynamy od zera :)1 point