Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Content Count

    35,357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    114

Everything posted by Tola

  1. Na razie nie mogę zrobić, bo zrzutkę na FB zrobiła p. Laura, która kocurka znalazła, nie mogę zbierać pieniędzy na zwierzaka, na którego ktoś juz zbiera. Jak skończy się ta zbiórka , to dopiero mogę wystawić kolejną. Jest chyba dobra informacja z rana - prawdopodobnie wczorajsze badanie TK ( 800 zł ) wliczą w koszt operacji, ale to jeszcze nic pewnego...
  2. Nasza wetka nazwała go Staszek i chyba tak zostanie. Zdjęcia RTG są od naszej wetki, robione pierwszego dnia, po znalezieniu kocurka; z Lubina jeszcze nic nie ma, dr dzisiaj od rana operuje.
  3. Straszny. Dzisiaj jestem tą kwota jeszcze bardziej przestraszona niz wczoraj:( Kot ma zmiażdżoną miednicę, połamana łapkę i pęknięty kręgosłup. Z tego co zrozumiałam, to właściwie powinny być dwie operacje - pierwsza, która poskłada miednicę i druga na łapkę. Ale dr będzie próbował zrobić to w trakcie jednej, parogodzinnej operacji. Niestety Lublin jest bardzo drogi, nie zawsze uwzględnia fakt, ze pomocy potrzebuje zwierzę bezdomne, a w operacjach ortopedycznych to już norma. Można byłoby starać się o miejsce w klinice uniwersyteckiej, ale tam jest kolejka, a tutaj chodzi o czas, kocurek miał problemy z załatwianiem się:(. W innym przypadku rozważalibyśmy wyjazd na Śląsk, na pewno byłoby taniej.
  4. Bardzo proszę o kciuki za jutrzejsza operację, o reszcie, czyli funduszach będę martwiła się od jutra... Dzisiaj życzę wszystkim zaglądającym tutaj dobrej nocy, znikam, bo zasnę na siedząco.
  5. Wczoraj po drodze byliśmy u starszej ok. 80 letniej kobiety, która dokarmia bezdomne koty na wsi no i wciąż ma nowe, w tym ciężarną kotkę i kotki z kociakami, zawieźliśmy karmę. Dzisiaj TZ zdołał zabrać tą ciężarną do Izbicy, z resztą nie wiem co będzie, trzeba byłoby za jakić czas szukać domów dla kociaków... To jedna z kotek z małymi
  6. Elu, bardzo dziękuję za zainteresowanie kocurkiem, mam nadzieje, że on to czuje. Wycierpiał się biedak bardzo, został znaleziony w takim stanie na zamojskiej starówce, nie wiadomo, ile tak leżał. Wczoraj nasza p wetka próbowała zmniejszyć ból podając środki przeciwbólowe, kroplówki. Tak jak pisałam, kocurek był dzisiaj o 10.00 w Lublinie na konsultacji u dr. Handwerkera. Dobre wiadomości to takie, że jest dla niego szansa - jest młody, ma ok. 8 mies. i dużą wolę życia. Teraz te gorsze informacje:( Kocurek ma połamaną miednicę, łapę i jakieś uszkodzenie kręgosłupa, więcej napiszę jak dostanę opis z TK na pocztę. Jak wszystko będzie dobrze to operacja jutro, koszt to 5,500 zł , niestety operacje ortopedyczne są drogie:( Przyznam, że jestem zszokowana kwotą i trochę podłamana, nie jesteśmy w stanie pokryć kosztu operacji, w tym okresie nasze fundusze wystarczą na zabezpieczenia karmy dla wszystkich podopiecznych i na jakieś nagłe przypadki, to najgorszy dla nas czas:( Ale brak pieniędzy nie może przerwać kociego życia; jak już udało się go zabrać, otrzymał pierwszą pomoc, żyje, to trzeba starać się ratować to życie... W klinice zgodzono się rozłożyć płatność na raty, będę próbowała coś uzbierać. Pani Laura, która znalazła kocurka, bardzo zaangażowała się w pomoc, zorganizowała zbiórkę wśród znajomych, ma już prawie 1000 zł. Koszt dzisiejszej wizyty i TK - prawie 1000 zł:( Kocurek, jeszcze nawet imienia nie ma
  7. Mysza pozdrawia z pierwszej pieszej wycieczki w góry. Sunia wygląda świetnie!
  8. Dziękuję, Jutro konsultacja tego kocurka po wypadku u dr Handwerkera w Lublinie, prosimy o kciuki. Kocurek ma zmiażdżoną miednicę, ale mamy nadzieję...
  9. Poprosiłam Hanię, aby przy kolejnej wizycie wet zadbał o pazury Reszki, przez to siedzenie w stodole są bardzo długie.
  10. Nie potrafię wytłumaczyć tego zachowania Pajdy, może spróbuję zaprosić tutaj Sowę, może coś doradzi? Mnie obie sunie zapadły głęboko w serce, bardzo głęboko. Widziałam koszmar, w którym żyły, a potem przez te parę dni bardzo mocno się z nimi związałam. Szkoda, że nie zobaczymy, jak dorasta Bixi:(
  11. Zdjęcia kotów, którym podobno żle się dzieje wstawiam tutaj za zgodą Dory, rozmawiałyśmy dzisiaj; może ktoś je kojarzy? Koty zostały wyadoptowane z Zamościa do Miłkowic na Dolnym Śląsku. Pani, która do nas napisała była pewna, że to koty z fundacji, ale od nas do marca 2020 żaden kot nie był wyadoptowany na Dolny Śląsk. W marcu do Wrocławia pojechał Feliks, wizytę robiła Poker, dom bardzo odpowiedzialny, mam kontakt.
  12. O, to przepraszam, musisz mi Jo37 wysłać raz fakturę, bo widocznie wykasowałam przez pomyłkę. Na koncie ZEA jest wpłata 50 zł od helli - pięknie dziękujemy
  13. U nas w schronisku pusto, więcej samców, niż suk, większość to duże lub średniej wielkości psy. Oby miał szczęście i oby ktoś zwrócił na niego uwagę. I na pozostałe, te niewidzialne... U nas złych wieści ciąg dalszy:( Parę dni temu straciliśmy koteczkę po wypadku, walka o nią trwała cała noc. Dzisiaj mamy kolejnego, tm razem kocurka po wypadku :(. No i odchodzi nasz białaczkowy Maurycy, choroba uaktywniła się :(
  14. Na koncie fundacji jest wpłata od Marysia R. - 86 zł - spadek po Pajdzie, bardzo dziękuję
  15. Ponieważ nie mogę nic dodać w tym poście rozliczeniowym na 1 stronie, tutaj wstawiam te wpłaty do mnie na psia rodzinkę. 50 zł - Shirayuki (na połowę z Bixi) 50,35 zł - bazarek b-b 220 zł - bazarek Havanka 150 zł - p. Grażyna G. (na połowę z Bixi) 86 zł - Marysia R. (spadek po Pajdzie) 80 zł - bazarek Poker 86 zł - bazarek Poker (na połowę z Bixi)
×
×
  • Create New...