Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Content Count

    30,490
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    58

Everything posted by Tola

  1. Suczki i psy z tego wątku przeżyły wiele złego. Czekają na swoją szansę; na stałe miejsce w ciepłym domu i sercu. Dopiszcie ich historiom szczęśliwe zakończenia... i wątek zamojskich szczęściarzy :loveu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/139674-Szczęściarze-z-zamojskiego-schroniska-) Najnowsze wątki zamojskich psów, które szukają domów - str 594, 620, 633, 664 Najnowsze wątki zamojskich psów, które znalazły dom - str. 540, 568, 594, 618, 633, 664 weterani w zamojskim schronisku - psie staruszki - str. 599 Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA ul. Kilińskiego 5 22 - 400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 BGŻ S.A. O/Zamość ZNALAZŁY DOM: Ika http://www.dogomania.com/forum/topic/147608-ika-kud%C5%82ate-male%C5%84stwo-z-zamojskiego-schronu-ju%C5%BC-w-swoim-domu/ Karolcia i Bonus http://www.dogomania.pl/forum/threads/250664-Miniaturkowa-Karolcia-i-jej-towarzysz-Bonusik-bez-funduszy-pomóż Malwinka i jej 4 szczeniaki ok 25 psów w typie sznaucerka miniaturki http://www.dogomania.pl/forum/threads/231103-Horror-w-podzamojskiej-wsi!!!-Psy-zarażone-świerzbowcem-potrzebują-pomocy Liza ODESZŁA ZA TM :(
  2. Gabi - mała biało ruda suczka i bezimienny na razie szczeniak to kolejne psy z zamojskiego schroniska, którym bardzo chciałabym odwrócić zły los. Obie suczki już w sobotę, razem z 4 innymi z tego schroniska, wyruszą w podróż po lepsze życie - - obie pojadą do PDT do Jaaga i mam nadzieję, że ten dzień zapoczątkuje już tylko same dobre zdarzenia. Dziewczyny nie mają na razie nic; wiem, że teraz bardzo trudno o deklaracje stałe, tyle tych psich nieszczęść... Gdyby jednak ktoś chciał pomóc wpłatą lub bazarkiem, będę bardzo wdzięczna. Gabi Beziminny na razie szczeniak
  3. Mysia ma wyciętą sporą cześć listwy... Jakby ktoś mógł wesprzeć sunię wpłatą na pokrycie kosztu operacji lub bazarkiem, byłabym bardzo wdzięczna, Mysia nie ma żadnej deklaracji stałej, a prawdopodobnie czeka ją jeszcze jedna operacja...
  4. Zaglądam do dziewczynek, przesyłam głaski. Dobrze, ze jest zainteresowanie, wreszcie tafią na swojego człowieka. ja tez szukam teraz wspólnego domu dla 2 czarnych kociaków, mam nadzieję , ze z powodzeniem.
  5. Tak, z przjemnością patrzy się na te radosne zabawy - mają swoich ludzi, maja miłość i mają siebie:)
  6. Elwisek vel Ernest pozdrawia z DS z Warszawy
  7. A to OLX na Warszawę dla czarnego rodzeństwa https://www.olx.pl/oferta/rozmruczane-kocie-szczescia-do-adopcji-CID103-IDyfh0E.html
  8. Zrobiłam Broni OLX na Warszawę - będa nowe zdjęcia, to poproszę o zrobienie OLX na Kraków. https://www.olx.pl/oferta/mikro-sunia-czeka-na-nowy-dom-CID103-IDyf6Y2.html
  9. Przedstawiam Bronię, zabraną przez Ewę z zamojskiego schronu (6 kg wagi, 2 lata, spokojna, cichutka) - zaczynamy szukać domu.
  10. Tak, widziałam to zdjęcie, faktycznie podobni... Za wyróżnienie bardzo dziękuję, bo to zwiększa szansę... Ja zrobię hebankom na Warszawę, muszę tylko wziąć się w garść...
  11. Dzisiaj do swojego nowego domu do Krakowa pojechał Krakers. Dużo miłości malutki!
  12. Ta sunia to jest bardzo, bardzo długo, ale z tego, co pamiętam, to jest chyba trochę wycofana... Dopytam...
  13. Eluś - pięknie dziękuję, ogłoszenie hebanowych kociaków bardzo ładne; Lunka nie ma zdjęć, wiem spróbuję to naprawić... Oby się udało rodzeństwu...
  14. Teo, wiejski Teo. Niechciany, zapomniany - pies jakich tysiące znajdziecie na polskich wsiach. Los nie dał mu nadziei. Obdarował za to ciężkim łańcuchem, który ciasno opina się na szyi. Ten łańcuch i stara buda to cały świat Teo. Jego właściciel najchętniej pozbyłby się psa jak najszybciej. Z dala od ludzi, na zaniedbanej posesji, podobno bity, Teo czeka na cud. Jest młody, ma wolę życia i być może od nas zależy, czy zobaczy dalszy świat i uwierzy, że człowiek nie zawsze znaczy ból, samotność i cierpienie i że miłość zaczyna się tam, gdzie kochamy kogoś, kto nie jest nam do niczego potrzebny. Pilnie szukamy pomocy dla tego pięknego psa w typie owczarka szwajcarskiego. Teo jest niezwykle inteligentny, bardzo potrzebuje bliskości człowieka. Ale jego dotychczasowe życie to koszmar - żyje w bardzo złych warunkach, wciąż uwiązany. Bardzo chcielibyśmy zmienić los tego pięknego psa, dać mu szansę na spacery, na kontakt z własną rodziną. Teo przebywa 50 km od Zamościa; ma ok. 3 lat i bardzo czeka na pomoc.
  15. Dziękuję Wam wszystkim za to pożegnanie Teo, Rodzina na pewno też jest bardzo wdzięczna, mają link do wątku.Oni też wierzyli, ze Teo ma przed sobą długie, szczęśliwe życie.
  16. Limbusia [*] Sunieczko, to nie tak miało być:( Jaaga, ja też bardzo dziękuję Tobie i Twojej Rodzinie za opiekę nad Limbą. Dziękuję za serce, wrażliwość, troskę, za wszystko najlepsze, co mogła dostać tak bardzo chora suczka po wyjściu ze schroniska. Wiem, ze jest Wam ciężko, bo byliście najbliżej Limby, widzieliście to codziennie zmaganie z chorobą. Współczuję, przytulam.
  17. Siedzę i ryczę. Żegnaj [*] Piękny, mądry, kochany. Wydawało mi się, ze masz przed sobą całe życie.
  18. Czemu ten los jest taki okrutny:( Tyle starań, nadziei, potem radości, że Teo, tak bardzo krzywdzony przez te pierwsze 2 lata swojego życia, wreszcie znalazł swoje miejsce na ziemi, swoją rodzinę:(. Nesiowata zapytała niedawno co u Teo; miałam tutaj opisać to wszystko, o czym opowiadał Pan mojemu TZowi, ale jak zwykle były sprawy ważniejsze... A chciałam wcześniej napisać, że Teoś (bo tak był nazywany) to duma całej rodziny. Pięknie wkomponował się w zwyczaje, wymagania. Po miesiącu pracy był nie tym samym psem, nie sprawiał żadnych problemów. Pan dzisiaj powiedział łamiącym się głosem, że tak mądrego, oddanego psa już nigdy nie będą mieli:(. Chciałam też napisać, że Teoś uwielbia pracować, biegać, uczyć się nowych rzeczy, uwielbiał jazdy nad jezioro (sam wskakiwał do auta), kąpiele, zabawy na podwórku. Był ukochanym psem synów, on tez uwielbiał zabawy z nimi, pracę - w domu żałoba:(
  19. Nie wiem od czego zacząć.............. ale zacznę chyba od końca - Teo nie żyje - odszedł nagle, dzisiaj w nocy we śnie:(. Myślałam, ze nie dam rady Wam dzisiaj tego napisać, ale chcę mieć to za sobą. Rodzina w szoku, wielka rozpacz, ja nadal nie wierzę, że to się stało:( Wczoraj wieczorem, jak zwykle był na długim spacerze, wrócił radosny, szczęśliwy. Był weterynarz, podejrzewa, że to atak serca:( Dzwoniła też p. Joanna Kois, u nich też wszyscy w szoku, przecież mieszkali blisko siebie. Bardzo mi przykro, bardzo ciężko, nie mogę sobie znalezć miejsca:(
  20. Serce pęka - tyle czasu bez domu i jeszcze problemy zdrowotne:( Niektóre psy mają od początku pod górkę:( Ale nic, trzeba myśleć pozytywnie, jeszcze i MIłej zaświeci słońce!
×