Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Content Count

    6,598
  • Joined

  • Days Won

    2

Patmol last won the day on December 17 2018

Patmol had the most liked content!

Community Reputation

422 Excellent

4 Followers

About Patmol

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Dolny Śląsk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Myślę, że oni wcale nie kłamali. Po prostu są rozczarowani strasznie i pewnie czują się oszukani. Chcieli psa terapeutę, a dostali psa z deficytami. No w każdym razie nie dostali takiego normalnego psa, co to ma dobry wpływ na dziecko i w ogóle jest przydatny w domu, ale jakiegoś oszukanego psa, zepsutego. Wybrakowanego. A sami ani nie chcą ani nie umieją go naprawić, więc reklamują. i myślę, że nadal nie są świadomi tego , że ich wizja psa terapeuty jest absurdalna po prostu
  2. To przykre w takim razie. Może jest tak, ze pan oczekiwał psa jak z filmów familijnych albo z Disneya i prawdziwy pies okazał się rozczarowaniem ogromnym. Bo nie ma w sumie żadnych konkretnych zarzutów, oprócz tego, że to nie jest taki pies jakiego on chciał -czyli nie jest to jakiś rodzaj psiego terapeuty. w wersji Disneya. No bo są takie książki i filmy, jak dziecko dostaje psa i ten pies sam z siebie jest taki mądry, że to dziecko naprawia , a rodzice całkiem nic nie robią . Wszystko się samo dzieje, czary takie. Pewnie gdyby włożyli w Szantę pracę, to by się zwróciło i ich syn by wiele skorzystał na obecności w domu psa. Ale sam pies, nawet gdyby był super wyszkolony to bez ich wysiłku, ich właściwej opieki też by nie dał rady. Pies na pewno może mieć więcej albo mniej predyspozycji do takiej roli, ale bez współpracy ze strony człowieka to i tak nie zadziała przecież. Nawet jak się ma rybki akwariowe i się o nie dba jak należy, to się robią nie takie jak trzeba. Nie wysilili się z tym miesiącem hotelowania. Szanty szkoda, bo pewnie jest całkiem skołowana.Żeby teraz trafił się jej ktoś odpowiedzialny.
  3. a macie już porządne nowe zdjęcia? zrobili jej już jakieś dobre zdjęcia? mogliby też ją zważyć i napisać porządnie o niej - czy czegoś ją nauczyli (chociaż siad) , na jak długie spacery chodzi, w co sie lubi bawić. co je (jaką karmę) itd i przy okazji na czym polega problem -bo to się przyda przy kolejnej adopcji i mogą od razu podać datę urodzenia z książeczki zdrowia, i kiedy jest termin kolejnego szczepienia
  4. Przy psie spotykanym często, a tchórzliwym lepiej iść w zaprzyjaźnienie się, a nie tupanie. Bo jeśli pies jest tchórzliwy, a ten twój pewnie jest, to tupanie jedynie nasili jego strach, wiec i ewentualną agresję, zachowania ktore maja Cie odstraszyć A jeśli on jest na swoim terenie to niekoniecznie ma gdzie iść sie schować. I pewnie dlatego profilaktycznie grozi Ci na wszelki wypadek. Gdyby wyskakiwał z bramy, jak te psy na wsi, to tupiesz i pies wskakuje z powrotem do siebie. Wtedy to działa. Pewnie sie boisz, a pies tez się boi, wiec jak wyczuwa Twoj strach to boi się bardziej i próbuje cie odstraszyć. Łatwiej zazwyczaj dogadać się z psem, niż z włascicielami psa. A pies reaguje na zapach - jak sie boisz, czuje to i uznaje cie za zagrożenie. W nocy pewnie i Ty i pies boicie się bardziej. Najłatwiejszą metodą, jest polubić psa . To znaczy starać się myśleć o nim tylko z sympatia, cieszyć się na jego widok naprawdę . Wiem, że to głupio brzmi, ale to jest naprawdę skuteczne , bo zmiana nastawienia zmieni Twójj zapach, a tym samym zmieni nastawienie psa. Psy od lat są dostosowane do wyczuwania nastawienia człowieka. Psy cały czas obserwują ludzi. Widzą, kiedy ktoś idzie niepewnie, albo pachnie strachem.Są doskonałymi obserwatorami i dostosowują sie do człowieka i do jego nastawienia.. lepiej jest tez w takiej sytuacji unikania zbliżania się do psa na wprost, to znaczy takie sytuacji "Nie odchodzi, kiedy zbliżam się w jego stronę". Lepiej stanąć i zawołać do siebie psa po imieniu. spokojnie z sympatia. Albo chociaz podchodzić nie na wprost, bardzie po łuku, bokiem, Jeśli pies szczeka, warczy, i szaleje, a Ty idziesz na niego na wprost - to dla niego jak atak
  5. Nie wiem czy to zadziała jak ktoś boi się psów, ale jak jest problem z psem , którego czasem spotykasz w sytuacjach neutralnych i wtedy na Ciebie nie reaguje (np poza terenem) , a na terenie robi teatr wielki (szczeka, doskakuje, pokazuje zęby) ale nigdy cie nie ugryzł - to ja stosuje zasadę , jeśli właściciele sa niekontaktowi, ze zagaduje z sympatia do psa za kazdym razem jak go widzę. . Mówię coś w stylu " hej słoneczko, miło cie widzieć, jaki fajny pies " miękkim głosem, jakbym mówiła do dziecka -przy czym nie podchodzę do psa, ani nic takiego. Mieszkam w kamienicy, i czasem , bardzo rzadko ostatnio, biega luzem średniej wielkości pies, taki trochę większy jakby skundlony amstaf, i zachowuje się podobnie jak z Twojego opisu Właściciel zupełnie niekontaktowy. Więc za kazdym razem gadam do psa, jak tylko go widzę, i poczatkowo był zdziwiony. Ale widać zmianę. Reaguje na mnie, poznaje głos, przygląda się , czasem nawet machnie ogonem. Sympatyczny pies, ale pewnie straszny tchórz. Czasem go widzę na balkonie, na 2 pietrze, - i też zawsze coś zagadam do niego. I macha do mnie teraz ogonem i się przygląda z zainteresowaniem, jak mnie widzi.. A na samym poczatku na mój widok ujadał jak głupi. I na widok każdego dalej to robi. Musiałam gadać w trakcie jego ujadania poczatkowo - bo w ogóle przerw nie robił. A na obcego , jednorazowo spotkanego psa, który leci z zębami to najlepiej działa właśnie , tak jak napisała Sowa- powiedziec stanowczo "siad" albo "do domu". Jak chodziłam po Sudetach, w sensie po lasach, to czasem leciał na mnie z zębami na wierzchu jakiś duży pies, w typie wiejskiego burka, ale zawsze reagował na polecenie "do domu" wydane kategorycznym tonem. Zatrzymywał się, chował zęby, myślał chwilę, i zawracał. No bo skoro człowiek wydaje polecenie, to trzeba się słuchać. Psy to zwierzęta, które są naprawdę niesamowicie nastawione na komunikacje z człowiekiem, i na wykonywanie poleceń.
  6. no ale dlaczego mu nie dajesz tego mięsa skoro lubi? i co to sa dla ciebie kości? Bo dla mnie surowe kości dawane psu to tzw. mięsne kości - czyli cale skrzydełko, szyjka,udko. Gołe kości, czyli obrane z mięsa, nie nadają się dla psa. Wcześniej czy później będą z tego kłopoty. Jak dawac kości to takie od razu z mięsem. I urozmaicenie polega na tym, że dajesz rożne mięsa. Moja suka wazy 20 kg i zjada dziennie ok 40 dag mięsa. Więc Twój pies najadłby się ok 20 dag mięsa dziennie .
  7. ale co konkretnie dawać, i co to znaczy naprzemiennie ? moje dwie suki jedzą surowe mięso, rożne, plus surowe kości (trochę), i surową marchew w całości; jajka ,czasem nabiał i czasem dostaną kawałek gotowanego mięsa, ale raczej jako dodatek warto poczytać - bo np tauryna jest w surowym mięsie, w różnym mięsie-różnie,ale w gotowanym już jej nie ma ; wiec jesli dajesz tylko gotowane to może warto byłoby trochę jej dodawać tak samo inne rzeczy; Z ilością kości lepiej nie przesadzić -i nie daje się gołych kości ; wiec lepiej dać całe surowe skrzydełka czy surowe udko, czy szyjkę -widziałam,ze masz niewielkiego psa; i to traktować jako kości; a do tego dać normalne mięso -i niech to będzie rożne mięso,a nie zawsze kurczak. Czyli do szyjki/skrzydełka z kurczaka dołożyć mu np mięso z indyka,ale bez kości,i np podroby z kaczki. a potem inaczej. Warto poczytać o rożnych koncepcjach karmienia surowym i potem coś wybrać,
  8. Można jak najbardziej karmić psa surowym mięsem z niewielkim dodatkiem warzyw plus jajka, bez makaronu,kaszy i wypełniaczy -tylko trzeba poczytać najpierw jak to mięso mieszać. Nie można dawać samego kurczaka, trzeba dawać rożne mięso, tez podroby, dobrze jest dawać ryby,ale nie wszystkie można,i jajka. - Jak mu dajesz raz surowe, raz gotowane, raz ryż, raz kości, raz ser -no ma potem problemy z jedzeniem, albo biegunkę;. Zacznij czytanie np od barfnego świata https://www. barfnyswiat. org/ lub od książki "W zgodzie z naturą. Biologicznie odpowiednia surowa dieta psa bez tajemnic" Izabela Sekuła. Całe ziemniaki w kawałkach to się w ogóle nie nadają dla psa.
  9. Patmol

    Husky ?

    Kości to nie jest jedzenie dla psa, ani tym bardziej dla szczeniaka.Nie dawaj szczeniakowi kości z kurczaka,bo mu krzywdę zrobisz. Marchewka jest dobra dla psa. Dajesz gotowaną? Jakie mięso dajesz? Taki szczeniak to musi mieć dobre jedzenie żeby wyrósł na zdrowego,ładnego psa. Kiedy się szczeniak urodził? Jaką masz datę wpisaną w książeczce zdrowia? Ile on teraz waży?
  10. Mnie nieszkolony pies , który "broni ludzi'' to się kojarzy z takim szczekaczem , który ujada na wszystko -szarpiąc się na smyczy wokół właściciela, i wyrywając właścicielowi rękę ze stawu.. A jak zapytać właściciela , o co chodzi i dlaczego on tak właściwie ujada -to słyszę pełne dumy " bo on mnie broni"".
  11. W moim przypadku to staram się uczyć psy, ze cokolwiek by się działo mają absolutnie nie atakować ludzi -jedynie mnie wcześniej informować jeśli coś jest nie tak -według nich. Nie znają się na obronie i z ich samodzielnych akcji więcej byłoby problemu niż pomocy. Odpowiada im to. Często jestem z psami wśród ludzi i nie potrzebuję,żeby psy żle zinterpretowały jakieś zachowanie jako atak. Ludzie machają rękami i czasem zachowują się dziwnie, podbiegają znienacka, ćwiczą sztuki walki nagminnie latem w parku.,machają jakimiś pochodniami, kijami,mieczami, bija się., chodzą na szczudłach, albo wpychają się na mnie z wielkim plecakiem w jadalniach w schroniskach górskich. Czasem przechodziłam w schroniskach z psem nad śpiącymi na korytarzu na podłodze ludźmi, którzy nagle wstawali i przywalali niechcący mnie albo psu ręką czy butem. Pies patrzył na mnie,mówiłam w porządku i sprawa załatwiona. A w mieszkaniu to całkiem szczerze zawsze miałam nadzieję, że gdyby ktoś się włamał pod moja nieobecność -to się schowają pod łzko i w ciszy, schowane przeczekają niebezpieczeństwo.
  12. Trzeba do tego podejść pozytywnie. Poznasz nowych ludzi, wrócisz do starych pasji., a może jednak jakieś stare znajomości też się utrzymają. A może nowe pasje Ciebie odnajdą. Są różne zajęcia dla emerytów, można sobie coś dobrać odpowiedniego - to i ludzi się pozna. I jaka tam końcówka życia. Moja mama poszła na emeryturę, wcześniejszą, w wieku 55 lat. Teraz ma ponad 80 lat i nie widzę , żeby się nudziła. Ciągle jest zajęta. strasznie, bo przecież tyle jeszcze rzeczy ma do zrobienia. Nawet chodziła na jakiś uniwersytet III wieku, ale zrezygnowała z braku czasu. Jak lubisz czytać warto pomysleć o czytniku, super sprawa.
  13. a co sie stało z bulterierem? 9 grudnia 2019 r napisałaś "Hej. Tydzień temu kupiłam psa rasy bulterier miniaturowy"
  14. Patmol

    Husky ?

    da się -poczytaj wątki o lęku separacyjnym na dogomanii i porady Sowy -i zastosuj . Im szybciej tym lepiej -bo jak przywyknie do tego wycia, to co będzie trudniej, pedigree to kiepska karma; To szczeniak i musi podrosnąć, a jeszcze jak dostaje pedigrre i kasze z mięsem - to większość jedzenia po prostu przez niego przechodzi. zacznij mu dawać lepszą karmę, raczej mięso z kaszą, niż kasze z mięsem.
  15. Patmol

    Husky ?

    Świat to wszystko to co jest poza ogrodzeniem , czy mieszkaniem. Szczeniak ma takie okna rozwojowe, trochę jak dziecko, ale krótsze czasowo. Im więcej pozna tego świata, w bezpieczny i miły sposób, jako szczeniak, czyli praktycznie najlepiej do 12 tygodni życia -tym bardziej będzie spokojnym zrównoważonym, i odpornym na stresy psem. Oczywiście to też jest zależne od tego jaka jest jego matka. To tak jak u ludzi - zazwyczaj inteligentni, zrównoważeni ludzi maja inteligentne zrównoważone dzieci. A szczeniaki suk, które wygrywają konkursy posłuszeństwa też zazwyczaj wygrywają konkursy posłuszeństwa. Jeśli matka i szczeniaki dużo czasu spędzały w kojcu, ewentualnie czasem biegały po swojej działce , to masz takiego szczeniaka kojcowego, czyli warto mu tego świata trochę pokazać, ale w bezpieczny i miły dla niego sposób., zanim dorośnie. Jaką karmę dostałeś?
×
×
  • Create New...