Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7051
  • Joined

  • Days Won

    2

Patmol last won the day on December 17 2018

Patmol had the most liked content!

Converted

  • Location
    Dolny Śląsk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Patmol's Achievements

Rookie

Rookie (2/14)

  • Very Popular Rare
  • First Post Rare
  • Collaborator Rare
  • Posting Machine Rare
  • Week One Done Rare

Recent Badges

510

Reputation

  1. Proponowałam ogłoszenia od razu , ale Tola mówiła/pisała, że trzeba poczekać na nowe zdjęcia. No to czekam. Od tego chyba jest wątek żeby pisać? Dzięki pisaniu, nawet czegokolwiek, jest w górze. Nie powinno się nic wymagać od ludzi, którzy wzięli psa? Czy chodzi o to, że mam się nie odzywać na wątku? serio nie wiem o co ci chodzi - wolisz sama robić te ogłoszenia? nie ma sprawy.
  2. Przecież mogliby, przy okazji, też się troszkę doszkolić. Poker pisała, że oboje pracują -wiec chyba sytuacja zdrowotna nie jest jakaś tragiczna. Pewnie pan wyzdrowieje i za jakiś czas znowu zamarzy o psie - to co mu szkodzi teraz poczytać jakieś książki. Nie mam na myśli nic skomplikowanego. nie myslę też o szkoleniu jej na psa policyjnego tylko na jakiś takich szkoleniach , gdzie będzie w grupie innych psów uczących się siad i wzajemnej komunikacji. jej by się to przydało. takie zajęcia są zazwyczaj raz w tygodniu - i nie są jakieś skomplikowane.
  3. A ja bym im zostawiła psa na czas szukania domu -dbają jak umieją, starają się, po co ma siedzieć w hotelu. Czy w hotelu będzie miał więcej czasu z ludźmi i lepsze warunki? teraz nie będą się spinać, że nie dają rady, no bo i tak zrezygnowali z psa; wiedzą, że czas opieki nad psem zaraz się skończy-wiec jest szansa, że wyluzują, a to dobrze w tej sytuacji. Nie będą musieli wykonywać zaleceń ,których jakoś nie ogarniają, spokojnie pomieszkają sobie z psem.A i pies sie pewnie do nich przywiązał -ma swoich osobistych ludzi. porozmawiali z Poker i pewnie popatrzyli na pewne rzeczy inaczej. No serio, ale każdy gdzieś pracuje , niektórzy chorują, maja dzieci czy druga pracą -Niekoniecznie raczej ktoś w DT czy w Hotelu będzie ktoś miał więcej czasu, a hotel jest odpłatny dodatkowo. Przecież krzywda jej się tam nie dzieje. Poker ją widział -jest chuda albo smutna ?
  4. Tylko nagryzione/poszarpane jabłka bardzo brudzą np materiał/ubrania/kocyki. A marchew nawet przeżuta i wypluta jest łatwa do posprzątania i nie koloryzuje. Inne warzywa są zazwyczaj droższe/ szczególnie teraz i mniej smaczne dla psa. Moim kotom, ale one raczej się bawiły i nosiły w pyskach, niż gryzły, dawałam do zabawy np surową brukselkę. Takie typowe kocie piłeczki potrafią gdzieś wpaść i potem znajduje je pies (30 kg)/ lub zabiera bawiącym się kotom i jak pogryzie -nie jest to dla niego bezpieczne/ jest ryzyko połknięcia. A jak znajdzie lub zabierze kotom brukselkę to przeżuje i wypluje , nie uznaje jej za smaczną; ale nawet jak kawałek połknie -też nie ma problemu. Mam kota, który bierze brukselkę/piłeczki w łapy i rzuca.
  5. Mata jest teraz modna; wszyscy wszędzie zalecają mate węchową na wszystko prawie. Myślę, ze dlatego jest taka popularna, ze nie wymaga żadnego wysiłku -pies zadowolony, bo dostał dodatkowe żarcie na talerzu/w macie , człowiek zadowolony bo nic nie robi, a liczy się, że robi. I jaki jest nowoczesny. Jak szuka żarcia na spacerach i zjada to może jednak by dawali jakaś lepsza karmę, inna karmę, bo to tak jakby jej czegoś brakowało w jedzeniu. Może tez wynikać to szukanie żarcia z braku zajęć i nudy, ale skoro dodatkowe zajęcia nie są mozliwe/czasowo to może chociaż karmę zmienić na inną/lepszą. Jak oni jej wkładają w matę jakieś smakołyki typowo psie/ a one mają zazwyczaj kiepski skład -to ona po nich jest jeszcze bardziej nakręcona. Wygląda, ze to jakiś bardzo fajny pies, tylko ludzie potrzebni którzy lubią coś robić z psem.
  6. Miała badania moczu? Nie jest przeziębiona? Może na spacerach nie ma czasu sie wysikać, bo są zbyt efektywne. Poker napisała, że brudziła po efektywnym spacerze.Jak te ich spacery wyglądają? Ile trwają? Ale tak w minutach, bo dla jednego długi spacer to 2 godziny, a dla innego 15 minut. Jak umie siad to nie mogłaby siadać na polecenie jak państwo widzą, że się spina na widok psa. Czyli pan jest chory, a Pani się boi zostać sama z psem - ze nie da rady, a to pewnie pan chciałby zostawić psa. Może dałoby się ich wesprzeć/ w sensie poduczyć / namówić na jakiś psi kurs/, to znaczy panią, i nauczyłaby się radzić sobie z psem. To przecież mały pies -nie jest trudno go ogarnąć. Wystarczyłoby na początek gdyby siadał te kilkanascie/kilkadziesiąt razy na spacerze na polecenie -wtedy pani byłaby pewniejsza, ze pies jej posłucha w razie czego. A i pies by się na niej bardziej skupiał. Do tego ludzie by wyrażali pewnie zachwyt, ze ma takiego wytresowanego psa -to tez dobrze działa. Jak na spacerze jest szalona, jak wyżej napisała Poker, to tak jakby tych spacerów było za mało/były za krótkie/niewystarczające.. Może zanim się zorientuje, poszczeka na inne psy, wypatrzy wiewiórkę -to już jest z powrotem w domu, no i wtedy jej się przypomina o tym sikaniu. Z wpisów szafirki wynikało, że to pies pełen entuzjazmu- jak w domu jest taki super grzeczny to musi poszaleć na spacerach/zmęczyć się -ale niekoniecznie zabawą z innymi psami, raczej wykonywaniem poleceniem, długim spacerem, zabawą z właścicielem.Spacery muszą być przyjemne dla właścicieli -to podstawa. jak poluje na myszy/nornice itd to byc może czegoś jej w diecie brakuje. Czym ją karmią? może im dobre książki o psach podpowiedzieć? bo z nich byłby chyba fajny dom, tylko brakuje im podszkolenia w psich sprawach. Za wysoko ustawiają sobie poprzeczkę i się stresują, ze nie umieją podskoczyć.
  7. A jakby im dawać całą marchew surową (umyta czy obraną) do gryzienia. Nawet jak połkną -nie ma problemu, a jest fajna do gryzienia. Można ewentualnie, gdyby nie były zainteresowane na początku , wkładać ją na chwilę do garnka z gotującym się mięsem , tylko woda i mięso -jeszcze bez przypraw. ewentualnie inne warzywa do gryzienia i turlania np kalarepę. Można też powycinać piłeczki/ wałeczki, odpowiedniej wielkości np z marchewki -takie żeby się toczyły. Lub z innych twardych warzyw, które mogłyby ewentualnie zjeść.
  8. Któryś z tych ludzi się po prostu pochorował i pies zamiast radości jest dla nich obciążeniem. O co się czepiać? Głupio napisali do Toli, bo głównie o sobie i o swoich rozczarowaniach, ale co by dało czepianie się ich teraz? Teraz tylko trzeba sprawdzić czy pies może u nich zostać na czas szukania domu.
  9. Chcesz pogadać o psie, jak sie zachowuje i tak dalej -żeby dobrze napisać ogłoszenia. i to szczera prawda. Brakuje konkretów do ogłoszeń. a przy okazji możesz popatrzeć na badania; bo przecież robili badanie moczu czy morfologię czy jakieś inne, pod to sikanie, może się przeziębiła, znasz się na tym - to zobaczysz jakie są wyniki, i jakie badania. bo do nowego domu też by trzeba wiedzieć o co chodzi z tym sikaniem; może jakieś leki bierze?
  10. Mnie się wydaje, ze "miłość do psa" jest przereklamowana. Psa nie trzeba "kochać", ale wystarczy go lubić i akceptować. I zapewniać mu dobre warunki do życia. I cieszyć się z możliwości uczestniczenia w psim życiu - bo to ciekawe przeżycie. A jeśli z jakiegoś powodu, np zdrowotnego, nie można się psem dalej zajmować to by należało napisać porządnie o tym psie, bo nowych właścicieli raczej mało obchodzi nieumiejętność pokochania psa przez jakiś obcych ludzi. Do ogłoszeń i dla nowego domu potrzebne są konkretne informacje o psie np jakie konkretnie pies miał badania i kiedy (skoro wykluczono problemy zwrotne), co je (i dlaczego akurat to -skoro wykluczono problemy pokarmowe) na jak długie spacery chodzi, co umie (siad itd) , jakie ma zwyczaje, zabawki itd, u którego konkretnie behawiorysty byli, co zalecić , jak długo próbowali, do jakiego weta chodzą -bo tam będzie historia leczenia psa/ badań -a może nowy dom tez będzie z tamtej okolicy, jaki jest do gości, dzieci itd. Mają psa jakoś od maja czyli dużo tych informacji powinni podać, żeby łatwo było napisać ogłoszenie i znaleźć nowy dom. A oni piszą przede wszystkim o sobie -dziwne to jest. Z ich wypowiedzi wynika, ze oni nie wiedzą czym jest pies jako pies , i samo to, ze ich suczka jest psem i zachowuje się jak pies traktują jako problem. i do tego by się przydały zdjęcia porządne. Pies wygląda na małego, ale tak dokąłdnie jak małego -to ze zdjęć nie wynika.
  11. Dziwnie to napisali. Żadnych pozytywów o psie, tak naprawdę żadnych konkretów o psie -jedynie o tej nieotrzymanej miłości. Nigdy mi jakoś nie przyszło do głowy, ze trzeba odczuwać "szczerą miłość" do zwierzaka, że się nim zajmować. Pewnie suka czuje się zwyczajnie niechciana, dlatego są z nią problemy. Mogę wstawić ogłoszenie na OLX -jesli się przyda; tylko potrzebuję tekst i miasto. Przydałyby się też jakieś dobre zdjęcie.
  12. Masz małe dziecko? Naprawdę trudno jest zajmować się jednocześnie psem / szczeniakiem i małym dzieckiem - bo szczeniaka trzeba wielu rzeczy nauczyć, a jednocześnie w mieszkaniu zapewnić mu spokojne miejsce do odpoczynku/ respektowane przez dziecko. Nie da się na wszystkie wyjścia z psem zabierać dziecka - trzeba tez wychodzić z psem bez dziecka / szkolić go bez dziecka. Ze szczeniakiem trzeb wychodzić bardzo często. 40 cm w kłębie -to taki piesek do łydki/przed kolano. Miałaś kiedykolwiek psa? Zajmowałaś się jakimś psem? Jeśli nie miałaś nigdy psa -zanim weźmiesz psa do domu -pochodź do schroniska dla zwierząt/pewnie jest gdzieś w Twojej okolicy -np 2-3 razy tygodniu/ i jako wolontariusz -jeśli to mozliwe -wychodź na spacery z psami. w wielu schroniskach potrzebują wolontariuszy - a będziesz miała okazje skonfrontować marzenia o psie z psią rzeczywistością, i sama zobaczyć jaka wielkość psa i jaki charakter będzie dla Ciebie odpowiedni.Bo buldog francuski a owczarek szkocki to całkiem inne psy.
×
×
  • Create New...