Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Content Count

    6,362
  • Joined

  • Days Won

    2

Patmol last won the day on December 17 2018

Patmol had the most liked content!

4 Followers

About Patmol

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Dolny Śląsk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To chyba nie o to chodzi co ważniejsze, ale po ci konkretni ludzie biorą psa/ chcą adoptować psa. I dlaczego akurat Mimi. Bo ludzie biorąc psa maja jakąś wizję, bardziej czy mniej uświadomioną, tego po co im pies. Potem to różnie wychodzi, i czasem jak i ludzie i pies elastyczny - to jest całkiem dobrze. i ludzie mają tez opinie na temat swoich umiejętności w kwestii psa - zazwyczaj bardzo wysoką; ale psy się bardzo starają - wiec zazwyczaj jest dobrze
  2. Trzymam kciuki za Mimi z całych sił - oby jej się wiodło ale i tak zawsze się zastanawiam, co kieruje ludźmi, że adoptują tak problemowego psa jak Mimi, który gryzie, sika, wyje, wpada w panikę, może uciec na spacerze jak jest tyle do adopcji psów zupełnie bezproblemowych. Bo albo to wynika z tego , że ludzie chcą zrobić coś dobrego i pomóc takiemu psu ( ale takiemu bezproblemowemu tez by pomogli przecież) albo lubią wyzwania, nudzą się i chcą sprawdzić swoje umiejętności, albo zwyczajnie nie są świadomi na co sie porywają. Chociaż , z drugiej strony, zawsze moze się zdarzyć , że w nowym miejscu Mimi się przeobrazi jakoś i będzie najgrzeczniejszym psem świata. W bloku to najgorsze chyba to wycie - bo bardzo słychać. Ona umie zostawać sama? Nauczona jest przebywania w klatce? I co z tymi spacerami po mieście? już bez problemu? ludzie mają doświadczenie z psami?
  3. pewnie kiedyś tak; ale na razie żyjemy w świecie rzeczywistym, a nie w świecie idealnym w świecie idealnym to byś się nie czepiała pani Ani; bo kobieta stara sie na maksa, i nawet mleka szczeniakom nie załoję - a to znaczy, że się przejęła naprawdę - bo kto by na psa mleko marnował kiyoshi - wszystkich flaków sobie nie wyrwij, bo będzie ci zle oddychać - ale naprawdę jestem pod wrażeniem skuteczności twojego działania no i nie amen , bo amen jest z hebrajskiego, i nie pasuje do świata , gdzie się nie je mięsa, ani nie pije mleka zwierzat jakieś greckie słowo by sie przydało -typu alfa i omega
  4. świetna ta pani Ania - cieszę się, że sie wszystkie nieporozumienia wyjaśniły z tymi blokami - to się jej nie dziwię; bo jednak psy w zamknięciu siedzą ; albo na balkonie lepsze to niż łańcuch i buda, ale najlepszy jest jednak dom z ogrodem i rozsądni opiekunowie, a blok - to takie mniejsze zło no i mleko to nie trucizna przecież; jak ma dobre od krowy, a szczeniaki nie maja biegunki - to co w tym złego, że troszkę dostają
  5. jak je - bo otwiera pysk do jedzenia -jak ma chupy albo mięso- to gryzie i widać zęby jak ziewa u weterynarza -jak trzeba mu obejrzeć żęby jak jest gorąco i oddycha z otwartym pyskiem jak pije tak w sumie- to często moje suki bardzo często pokazują zęby i jest to chyba naturalne u psów
  6. co to znaczy, że kłapie zębami? a jak się z nim bawisz? nigdy nie jest za późno na naukę komend ;
  7. Mnie tylko chodziło o to, że pies nie walczy z człowiekiem o władzę, o miejsce w hierarchii stada/ jakkolwiek to nazwać, jedynie z całych sił, na ile potrafi, dostosuje się do sytuacji i do człowieka. Te zasady, które poznał jak szczeniak pewnie czasem próbuje podważać jako podrostek, ale nie uznałabym tego za walkę o dominację. Po prostu sprawdza co mu wolno, a co nie. I tak naprawdę to przewodnik psa, chociaz pewnie często nieświadome, pokazuje psu jak powinien traktować innych domowników, a szczegolnie dzieci Mam na myśli, że ludzie czasem sami uczą psa niektórych zachowań, nagradzając pewne zachowania, a potem takie wyuczone zachowania psa traktują jako złośliwość albo dominację. Często np ludzie drażnią się ze szczeniakiem, a jak warczy -to się cieszą - o jaki groźny pies, i się śmieją. A jak pies urośnie - to sytuacja przestaje byc śmieszna dla ludzi. Jak pies na Ciebie warczał - to powinna sprawę przejąc Twoja mama, i przemyśleć jak to rozwiązać na przyszłość.
  8. Troche bylam, ale tak jakby przy okazji, bo moja córka była, i szczerze powiem, ze nie zauważyłam zeby praciwnikom, vetowi albo wolontariuszom naprawde zależało na dobrostanie tych psów. Dziwne rzeczy sie działy, ze tak powiem, psy w typie rasy znikaly, i nie tylko te w typie rasy, kasa w tle sie przewijala. vetowi wszystko zwisalo. A potem za zabronili wontariuszom przychodzic,bo niektórzy byli zbyt ciekawi gdzie zaginął konkretny pies. Jakies samochody z psami/ z większą iloscia psów / odjezdzaly w nieznane. Koty mozna bylo sobie łapać., bo większość chodziła luzem po terenie i po okolicznym lesie. nie da sie ukryc, ze dla wielu ludzi bezdomne zwierzeta to po prosty swietny biznes., chociaz pisza czy mowia o tym jak kochaja zwierzątka
  9. Ale przecież i tak trzeba zaszczepic czy ci dadzą pieniadze czy nie. Ale to całkiem fajny test czy dadzą te 35 zl szczepienie swojego psa czy pożałuja. Przecież to żadne pieniadze przy jednym szczeniaku. No i z drugiej strony jak nawer ich nie poprosisz o te pieniądze, to czy to nie jest dziwne dla nich. Znaczy, ze skądś masz duzo kasy na szczeniaki. A moze nawet na nich zarabiasz. I to oczywiście nie zarzut żaden, ale popatrz na to z drugiej strony. Zdrowiej byloby gdyby zaplacili przed szczepieniem I jak mówisz "wydaje fortune na psy" to ktoś moze to odebrac, ze masz fortunę. Czyli duzo kasy i jestes rozrzutna.
  10. To będzie wtedy jak bys chciala oplate za psa, bo przeciez wtedy będą juz zaszczepione. Ale teraz moglabys zadzwoniv i powiedziec, ze warto byloby dla dobra szczeniaka zaszczepic go tydzien przed wydaniem, bo parvo szakeje itd, tylko kasy zadnej szczeniaki nie mają, moze by dali na szczepienie. Czy wola samu zaszczepic za 2 tygodnie ? Tylko to większe ryxyko a szczeniaka no i drożej bedxie, bo twoj vet obiecal upust jak teraz wsxystkie razem. I nawet klamstwa zadnego w tym nie ma
  11. To zrób badanie moczu, pecherza - w kaxdym razie odwiedz veta. Może ti nie jej wina. Pisalas tez, ze skacze na blaty itd, nie tylko o sikaniu. Skoro i tak ci sika w mieszkaniu, o nie jestes w stanie tegi ogarnąć, to czy nie byłoby ci latwiej zaczac od nauczenia jej sikania w mieszkaniu w jednym miejscu na podklad, tam gdzie najłatwiej sprzątać. Ja nie jestem doswiadczona w psach, ale mam dwie suki od szczeniaka, a mieszkam na 4piętrze bez windy, wiec nie bylo opcji -zlapac i wyniesc jak sie kreci, i bylo poczatkowo, krotko, jedno miejsce w domu na awaryjne sikanie, i nigdzie indziej szczeniak nie sikal w mieszkaniu. A potem juz spokojnie wytrzymywal. I nigdy sie później nie zsikal w mieszkaniu. Wiadomo, ze kaxdy pies jest inny, ale czasem nie są zle najprostsze rozwiązania. A teraz ona ci sika wszędzie i zrobił sie z tego problem
×
×
  • Create New...