Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Content Count

    6,107
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Patmol last won the day on December 17 2018

Patmol had the most liked content!

4 Followers

About Patmol

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Dolny Śląsk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tez tak myślę, ze ona się naprawdę nadaje dla tego domu. Pasują do siebie.
  2. Pewnie można. Tylko ta 14-latka nie wygląda na taką, coby się dało. Nigdy nie wiadomo, ja sie nie bardzo znam na dzieciach, Jej mama mówiła, że ona jest torpeda, tylko przy obcych jest taka zdystansowana i wyciszona i nieśmiała..
  3. Mam nadzieję. Może nie tyle przytulanek z psem, ale jednak dość niekłopotliwego psa. Psa, który jakby sam z siebie dostosuje sie do człowieka. I w sumie pies sie dostosowuje, byle tylko miał jasne zasady. Mówiłam im, żeby sobie jeszcze przedyskutowali, przed przywiezieniem psa co mu wolno, a co nie -typu spanie z córkami w łózku, włażenie na kanapę itd Jak chcieli wykapać boksera to go w 4 osoby trzymali w wannie ; bo on nie chciał się kąpać. Nie gryzł ani nic takiego, po prostu nie lubił kąpieli. Po za tym był grzeczny, według ich opowieści, ale strasznie dużo chorował, no i chyba miał za duży jednak dla nich temperament. raczej, bo teraz by chcieli spokojniejszego psa.. Specjalnie pytałam dlaczego nie chcą znowu boksera. I oni jednak mają nadzieję, ze kwestie psa i całej roboty z psem ogarnie jedna z córek, ewentualnie druga. A ja myślę, i im to mówiłam, ze ta pierwsza, młodsza córka to raczej szybko wymięknie, ale ta druga to jak najbardziej jest rozsądna i spokojna i da radę. Widuje czasami dzieci, w sensie 10-14 latki z psami i nie jest to zazwyczaj nic szczególnego, ale i nic strasznego dla tego psa. Był czas, że widywałam chłopca, na pewno miał mniej niz 14/15 lat, z owczarkiem niemieckim i był świetny po prostu - a owczarek zapatrzony w niego jak w obrazek święty. Jednego takiego chłopca z psem widziałam/ w senie jedno dziecko -bo widziałam go wiele razy i zawsze patrzyłam z podziwem jak on ćwiczył fajnie z psem. Większość dzieci po prostu idzie, pies na smyczy i tyle. Więc nie ma co wymagać nie wiadomo czego, bo większość jest jaka jest.
  4. Patmol

    Psie przedszkole Szczecin

    A podpisuje się jakąś umowę przy takim szkoleniu robionym razem z właścicielem? Nie chodzi mi o odpowiedzialność za wynik szkolenia. bo wiadomo, ze wyniki nie są pewne i zależą od właściciela, ale o coś w rodzaju odpowiedzialności za ewentualna szkodę, o zabezpieczenie się przed niezachowaniem przez trenera/behawiorysty należytej staranności. Bo lekarz czy weterynarz , czy notariusz, czy przedszkolanka ma dyplom ukończenia jakiejś szkoły, czyli potwierdzenie posiadania jakieś wiedzy, a w przypadku tzw. behawiorysty/trenera ( który nie jest po żadnej konkretnej szkole, nawet nie jest instruktorem ZKwP) to w jaki sposób sie zabezpieczyć przed osobą niekompetentną? Mój mąż uparcie używa imienia z korektą; Szkoda, że nie ma na to jakiegoś sposobu cudownego. Przez to pies ma dwa imiona, .bo ja tamtego imienia wcale nie używam w stosunku do psa.. To znaczy wiem, że myśliwi oddają psy na szkolenie stacjonarne, w celu nauczenia konkretnych poleceń - i za to płacą. Ale tez pewnie jest jakaś umowa, jakby pies po takim szkoleniu był jakoś zmieniony psychicznie. Albo miał urazy fizyczne.
  5. Pewnie nie ma żadnego znaczenia. Ciekawa jestem po prostu na ile psy upodabniają się do swoich ludzi w podejściu do świata, w pewnym zakresie oczywiscie, bo to jeszcze zależy od genów psa i od jego pierwszego okresu życia. W sensie nie bania się czy lubienia psów, ale reakcji na stres, na niebezpieczeństwo -prawdziwe czy jedynie odczuwalne. Reakcji na to co nowe i nieznana i zaskakujące. Czy jest to raczej reakcja "walczę" czy raczej reakcja "uciekam"?
  6. Rożne są psie szkoły, na pewno by trzeba dobrze przemyslec wybór -dlatego wskazuje Sowę, jako osobę do dopytania w temacie szkoły , bo ona się zna na szkoleniu psów i mieszka w Krakowie. Poza tym ciekawy jest temat pracy węchowej z psem , w celu wzmocnienia pewności siebie psa. Np tutaj o tym jest nap[isane https://www.animal-expert.pl/artykul/praca-wechowa-w-terapii-psow-lekliwych Mogę nie mieć racji, ale ona sama z siebie, tak po prostu, to sie nie przekona do psów. To trzeba przemyslec i przepracować. Czyli nie tyle omijać trudność, ile nauczyć psa jak ma sobie radzić z trudnością. Spowodować, że trudność mu spowszednieje. al'akir - określiłabyś się jako osobę mająca szalone pomysły czy ostrożną?
  7. Pewnie i teraz można by dochodzić takich pieniedzy na podstawie kodeksu cywilnego, ale kwestia jest taka -czy by się je ściągnęło faktycznie - to znaczy czy dałoby z nich skorzystać, czy by sie okazało, że pseudo -hodowca nie ma żadnego majątku. wiec podstawowa sprawa, przy wprowadzaniu takich przepisów to byłoby zabezpieczenie tych pieniedzy na wypadek zabrania psów. Ale zabezpieczyć by je można prawnie tylko w przypadku legalnej hodowli - w formie np obowiązkowego ubezpieczenia przez hodowców na wypadek zaniedbań; a nie w przypadku niezarejestrowanego rozmnażania. Załóżmy, że właścicielem zaniedbanych psów jest pan X, a nieruchomość i samochód jest np na jego syna. Albo po prostu nie ma żadnego majątku, ani pieniedzy na koncie ani samochodu ani budynku. To takie przepisy byłyby i tak martwe z punktu widzenia pozytku dla psów.
  8. Trudna sytuacja. Ja to bym, na Twoim miejscu, na szybko, dopóki ona jeszcze jest szczeniakiem, poszukała jakiejś dobrej szkoły dla psów /zapytaj Sowę kto jest dobry w Krakowie/ i porozmawiała z trenerem, żeby jakoś zorganizował jej kontakty z psami- pod kontrolą oczywiscie. W takich szkołach psy ćwiczą widząc się , ale nie podchodząc do siebie. Bo moim zdaniem, nie muszę mieć racji, pies, jak i każde inne zwierzę powinien mieć coś w rodzaju poczucia przynależności do swojego gatunku, i jakieś kontakty ze swoim gatunkiem. To znaczy pies oczywiscie przede wszystkim powinien mieć dobry kontakt z człowiekiem, nie musi sie witać czy bawić z kazdym napotkanym psem, ale jednak mógłby, z jakimiś psami mieć jakieś kontakty, szczegolnie jak to jest szczeniak . I szczególnie jak jest problem z psami, bo ona nawet sie nie umie przywitać. ona jest mała? do 10 kg? i taka jak Twój avatar? Mam jeszcze taki pomysł, ale nie wiem co na to te szczekające psy; jaki to typ psów. czy szczekają z nudów i by się chętnie zaprzyjaźniły, jakby sie do nich zagadało czy raczej sie nakręcają jeszcze bardziej, że się po prostu siada gdzieś tam, ze psy juz widać, a jeszcze nie jest strasznie, na krawężniku czy murku czy trawie i siedzi chociaz 20 minut. Jakoś mam wrażenie, czasem dla psa łatwiej jest siedzieć i przeżuć takie niebezpieczeństwo niz iśc, a i ona ci drętwieje - czyli iść nie chce. Nie wiem jak tam wygląda, ale pewnie są jakies miejsca do posiedzenia, więc idzie sie kawałek, najpierw mały -tą trudną ulicą, a potem z czasem coraz dłuższy oczywiscie, i siada gdzieś, siedzisz sobie i się gapisz na słońce czy drzewa, siedzisz w takim miejscu ze psy już widać/słychać -ale suka sie jeszcze nie boi, albo mało boi. Możesz kanapkę sobie zjeśc. Możesz coś z nią poćwiczyć -jak da rade. a potem wracasz z powrotem w kierunku domu. A jak chcesz całą ulice przejść i gdzieś dojść, to ja bym tak spróbowała, że ją nosisz -ale w ramach jakby takich ćwiczeń - bo jak ona lubi ćwiczyć to warto to wykorzystać - czyli nie podnosisz ją wtedy gdy ona sie boi tylko np na "cztery"- czyli najpierw ona ci idzie równiutko przy nodze -liczyć do 4 na głos, na słowo "cztery" podnosisz ją, i znowu liczysz, niosąc ją, na głos od 5 do 8, i na słowo "osiem" stawiasz ją, I znowu od poczatku - czyli liczysz do 4, a ona idzie/ewentualnie ją trochę ciągniesz - żeby załapała, i znowu na "cztery" ją podnosisz , niesiesz i na osiem stawiasz, i tak przejść całą ulicę ale taka zabawę oczywiscie najpierw wypróbować w innym miejscu
  9. Ale ona musiałaby iść koło Ciebie i wykonywać polecenia. To byłoby łatwiejsze, niż odchodzić i ją wołać. A jak wołasz do mnie -to ona pochodzi i siada przed Tobą? czy przy nodze? Umie siad na polecenie? usiądzie przy nodze bez "do mnie"? albo ją uczyć/nauczyć żeby szła równo przy twojej nodze, i niezależnie czy idziesz szybciej czy wolniej -żeby się musiała dostosować - i wtedy musiałaby sie skupiać na tobie. Ja też czasem biegam z psem, wolno biegam, albo podskakuję, albo dziwnie idę - i wtedy pies tez się musi bardzie skupiać. Można tak chodzić w bezpiecznym terenie, jak pies nadążna to go chwalić, a z czasem spróbować przejść tak w trudniejszym terenie. Chodzi o to, ze pies sie skupiał na Tobie, a nie na Niebezpieczeństwie. Dawno ją masz?
  10. Mam tchórzliwą sukę, która wazy 20 kg -więc jest za ciężka do noszenia. Bardzo wielu rzeczy się boi, ale wystarczy wykonywać z nią ćwiczenia, nawet proste, ale wymagające skupienia sie na człowieku i zagrożenia jakby przestawały dla niej istnieć, zapomina o nich. Przykładowo - boi się chodzić w tłumie ludzi, gdy ludzie sie przepychają bardzo blisko, dzieci krzyczą itd ale wystarczy jej kazać np siadać przy nodze jak stanę i iść kawałek obok nogi i znowu siadać przy nodze jak stanę itd, oczywiscie chwalę ją ,i czasem nagroda jej tez wpadnie - to jest wtedy tak skupiona na mnie, żeby usiać i ruszyć w odpowiednim momencie, że cały jej strach znika - cały czas na mnie patrzy, skupiona jest bardzo. Tak samo jak czasem mijajmy szczekające, ujadające psy czy dziwnych ludzi - coś jej każe robić, jakieś polecenia wykonywać, albo siadać i ruszać jak wyżej, albo iść z pyskiem do przodu/wtedy nie wolno jej się rozglądać -ma patrzeć do przodu, albo iśc po murku/ jak jest murek - ale możliwości jest wiele - mojej suce to zawsze pomaga. Można tez spróbować chodzić tamtędy na dwa psy -tylko wtedy jest potrzebny drugim rozsądny, spokojny, pies, którego twoja suka lubi i ceni z wzajemnością I który przejdzie tamtędy bez strachu i bez szczekania. I umawiać się na wspólne przechodzenie wzdłuż płotów tam i z powrotem - regularnie.
  11. Patmol

    Narastający konflikt w domu między dwiema suczkami

    masz misję naprawić forum dogomania? a ja myslałam, ze naprawdę szukasz pomocy zaznacz "ignoruj" i moje posty nie będę urażały twojej estetyki
  12. wiem, że nie na temat ale co ma domofon do uciekania psa?
  13. ciekawe jaka będzie jak się odblokuje , Fredzia co robi, to zaraz patrzy na panią czy dobrze robi, a że pani na to reaguje - no to szybko nabędzie pewności siebie na razie spacerów nie ma -tylko na siku i do domu, i to podwójnie zabezpieczona , boi się otwartej przestrzeni ; ale po mieszkaniu normalnie się poruszała ale pani tez nie jest fanką spacerów po 20 km, wiec wychodzą na siku i wracają
  14. mnie się ona kojarzy z ta niewidzialną dziewczynką z opowiadania Tove Jansson Opowiadanie o niewidzialnym dziecku tak jakby tłumiła uczucia, jakby chciała być niewidzialna, a ta jej pani zadba o to, żeby była widzialna; suczka bardzo na panią reaguje pozytywnie -co widziałam,; a dodatkowo, czego nie widziałam, ale pani opowiadała - wskakuje jej do łózka; machała troszkę ogonem, szczekała, jak cos chciała; potrafi szczeknąć na kota jak jej wyjada z miski - wiec Fredzia uczy sie byc psem a wiecie skąd sie wzięła w schronisku? maja tam jakis rejestr?
×