Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Content Count

    2,506
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About Sowa

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

5,447 profile views
  1. Tysiu, obecnie gdzie nie rzucisz kamieniem w Polsce, tam na behawiorystę trafisz...Zostań doskonałym trenerem - a tego się nie da bez posiadania większej i bardziej praktycznej wiedzy niż taka po weekendowych kursach behawioralnych. Już miałam do czynienia z takimi właśnie weekendowymi specjalistami od behawioru, którzy nie potrafili rodzinnego psa nauczyć pozostawania na siad w odległości dwóch metrów od siebie, że o spokojnym przechodzeniu obok drugiego psa i człowieka nie wspomnę.
  2. Właśnie tu traktuje się psy na poziomie zwierząt - zwierząt, za które odpowiedzialni są ludzie. I jak człowiek nie potrafi nauczyć psa elementarza - a pies azylowy rzadko umie to sam z siebie - to się kupuje psa pluszowego. Niczego nie pogryzie. Nie cierpi wyrzucony na zbity pysk, nie przywiąże się do ludzi - starczy odkurzać co jakiś czas. A pies żywy wymaga więcej czasu niż na odkurzanie. Można było wcześniej, przed decyzją o wprowadzeniu zwierzęcia do wynajmowanego mieszkania, dowiedzieć się więcej o psach, a nie wierzyć w disneyowskie bajeczki. Można było zapytać, ile czasu i jakiego zajęcia wymaga taki pies.
  3. Skylos - dobry pomysł, właściciele szkolą prześlicznie własne elkhundy, a one do najłatwiejszych nie należą. Na pewno poradziliby sobie z Korim.
  4. Sowa

    Pies przy przeprowadzce

    Oczywiście, ale psa, który poprzednio nie miał wejścia do domu, czasem - nie zawsze - trzeba nauczyć spokojnego pozostawania w domu, zachowania czystości w domu i np załatwiania się na smyczy, jeśli do tej pory biegał tylko luzem. Dlatego ważne, czy pies miał jakiekolwiek wejście do domu, czy spał w domu.
  5. Znajomi półtora roku temu adoptowali schroniskową sunię. Dopiero kilkanaście dni temu pierwszy raz zamerdała ogonkiem, przestała dygotać ze strachu gdy na nią popatrzyli. Więc Twoje zwierzaki i tak są bardzo dzielne. Być może Ty sama wchodząc z kimś z rodziny obawiasz się jej reakcji, jesteś pełna obaw, że ona będzie się bać - co nie byłoby niczym dziwnym, bo chcesz dla niej jak najlepiej - ale pies wyczuwa nosem każdą zmianę naszego nastroju. Starczy lekki niepokój właściciela, aby i pies stawał się niespokojny. Byłoby dobrze, jakby członkowie Twojej rodziny jak najczęściej karmili ją z ręki - ale w pozycji siedzącej, głowa odwrócona, nie patrząc na psa i ręka ze smakołykiem wyciągnięta w bok od ciała. I na pewno doskonale pomaga to, że sunia widzi jak pies bawi się z Twoimi. Na pewno ją to ośmiela, będzie lepiej.
  6. Czyli ewentualna adopcja zależna od decyzji Artemidy? I biorą na siebie odpowiedzialność? Coś przedziwnego siedzi w tym psie; panie z Artemidy będą go miały na co dzień - może będzie wiarygodna opinia. Spotkałam się kiedyś z psem, któremu wet. diagnozował dwubiegunowość, ale akurat dla tego psa nie była to prawidłowa diagnoza.
  7. U suni przygarniętej z azylu, skrajnie wycofanej, podwójna (do pierwszej proponowanej) dawka Zylkene minimalnie zmniejszyła panikę, ale ona bała się, nie atakowała. Jeszcze co do Toffika - był atak na rękę starszej pani, był atak na rękę Anecik, był atak na rękę Guccio. A w ostatnim miejscu? I czy kiedykolwiek była sytuacja, w której Toffi usłyszałby zdecydowane "NIE" i podporządkował się człowiekowi?
  8. Co do Toffika, jeszcze jedno nie daje mi spokoju. Czy on kiedykolwiek był czegokolwiek nauczony? Siadania na polecenie, zostawania we wskazanym miejscu, ignorowania znalezionego jedzenia, oddawania czegokolwiek do reki? Porządnego chodzenia na smyczy - wie ktoś?
  9. Nie znalazłam ceny za dobę ani informacji o prowadzących - może żle szukałam. Ale wracając do Toffiika - to, że pies raz jest uroczy, a okazjonalnie wybucha, sugerowałoby przyczyny chorobowe. Pewności żadnej bez badań i dłuższej obserwacji nie ma.
  10. Wiele razy proponowałam PT Paniom prowadzącym domy tymczasowe spotkanie, żeby porozmawiać o psich problemach. Tylko kwestia chęci, możliwości i uzgodnienia terminu. Od 4 do 10 sierpnia będę w Krakowie.
  11. Tolu, i jak? Mogę skorzystać z tej fotki? Bez podawania jakichkolwiek danych identyfikacyjnych oczywiście. Po prostu pytanie egzaminacyjne dla kursantów - jakie reakcje psów w prezentowanej sytuacji są prawdopodobne i od jakich czynników zależą. W podziękowaniu od razu zapraszam do Krakowa (oczywiście razem z Tobą) na prezentację (za free) o podstawach szkolenia i motywowaniu psa.
  12. Mogą. Ale z agresją jest ten najgorszy problem, że jest samonagradzalna, powoduje coś w rodzaju uzależnienia. . Jeśli zwierzę czuje silny stres z jakiegokolwiek powodu, zaatakuje i stres zniknie - to uczucie wyzwolenia się od stresu jest tak silne, tak satysfakcjonujące, że zwierzę (tak samo jak człowiek-psychopata) szuka okazji do kolejnego ataku, żeby ponownie doznać tych emocji. Tyle że człowiek wie, że kogoś krzywdzi, pies nie. Pierwszym działaniem powinno być niedopuszczenie do rozwiązania jakiegokolwiek problemu atakiem. Ale to naprawdę jest bardzo trudne. To nie jest zadanie dla kogoś, kto chce mieć miłego zwierzaka czy uratować jakąś bidę azylową.
  13. Kto z nas miał do czynienia z psami, które nie potrafią kontrolować własnej agresji, wie czym to grozi. Toffik nie jest wielkości rottka czy owczarka, ale ma wystarczająco mocne zęby, aby przyprawić człowieka o trwałe kalectwo. Rozi, sądzę, że czułam się podobnie, jak Ty z bullem, gdy znajoma suka (40 kg) podeszła do mnie siedzącej, prosząc o czułości, oparła się o mnie łapami i gdy ją pogłaskałam, zaczęła na serio warczeć mi w twarz. Okazało się, o czym nie uprzedzil właściciel, że ona tak ekscytuje się pogłaskaniem, że niejako z automatu ta ekscytacja przerzuca się w agresję. Zdarzają się nieuleczalnie agresywne psy - gdyby Toffi był agresywny wobec obcych, to byłyby szanse na kontrolę, oduczanie. Ale warto zauważyć, że wszystkie ataki psa kierowane były do osób już przez niego dobrze poznanych.
×