Jump to content
Dogomania

Leaderboard

The search index is currently processing. Leaderboard results may not be complete.

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/08/20 in all areas

  1. Mam dla Was niespodziankę - jeszcze jeden staruszek opuścił schronisko w Zamościu. To Tito - można go znaleźć na facebookowej stronie schronu. Fotki i informacje dawniejsze, trafił tam pod koniec ub. r. znaleziony. Wg mnie ma ok, 12 lat, jest maleńki - gabaryt yorka, ale szorstkiego yorka. Ktoś go musiał wywalić - zna dom, schody, windę, nie boi się mieszkania ani ulicy ani jazdy samochodem. Nie wiem, jak długo pożyje - może jeszcze pół roku nawet. Nie zakładam mu osobnego wątku,bo to nie tymczasowicz, ale u mnie już właścicielski. Zawarłam umowę ze znajomą, że w razie, gdyby pies mnie przeży
    19 points
  2. 18 points
  3. Dostałam taką fotę z podpisem: ulubione miejsce Miłej - tapczan. A z opowieści Pani wiem, że Miła uwielbia leżeć na tapczanie i trzymać głowę na kolanach Pana :-).
    17 points
  4. Ja jestem w kontakcie:) Wczoraj wieczorem nie zadzwoniłam, bo zwyczajnie bałam się; bardzo przeżyłam informację, że Miła tak przeżywa drogę i rozstanie z Murką, a nic nowego bym nie usłyszała, bo ten pierwszy dzień musi być najtrudniejszy. Dla nowej rodziny Miłej to też na pewno był dzień pełen przeżyć, zostawiłam im czas na wyciszenie myśli i emocji. Dzisiaj od rana czaiłam się, żeby nie było za wcześnie, ale już jestem po rozmowie:). Wszystko jest dobrze:) Ponieważ wczoraj Miła była bardzo zestresowana, podjęli decyzję sprzeczną z zasadami (jak najmniej zmian, nowych
    17 points
  5. Cześć wszystkim, tutaj Nadia i Miłek - mamy nadzieję, że dom stały dla Poli. Jak już wiecie jesteśmy po wizycie przedadopcyjnej i mamy zielone światło na zaopiekowanie się Polą :) Kontaktowaliśmy się dzisiaj z Panią, która prowadzi hotelik, w którym Pola przebywa, także pozostaje w sumie kwestia transportu do uzgodnienia (albo my sami po nią podjedziemy i spotkamy się w połowie drogi do hoteliku żeby Polę odebrać albo dom, do którego mogą pojechać jakieś dwa pieski z hoteliku, mógłby nam ją dowieźć, jeszcze wszystko ustalimy). Na adopcję Poli jesteśmy zdecydowani, natomiast możemy wziąć ją do
    16 points
  6. U Amberka wszystko dobrze. Śpi spokojnie na swoim posłaniu w sypialni państwa, już nie popiskuje wcale, ma apetyt jak ta lala i bardzo lubi leżeć na dywaniku :) Na spacerach spokojny.
    15 points
  7. Biała dzisiaj już dużo lepiej jeśli chodzi o spacer. Jest jeszcze chaotycznie i ciągnie, ale już trochę połaziłyśmy, sunia zrobiła koo i sioo, trochę powąchała sobie trawki. Gryzienie smyczy było sporadyczne i już nie tak zaciekłe. Rano czekała na spacer, stała przy kratach przy bramce:) Jak widać na fotkach ma spore płaty dredów i zlepów sierści. Będę je usuwać powoli, dziś już trochę wycięłam z grzbietu. Ona wygląda jak mieszaniec owczarka niemieckiego z podhalanem. Na głowie i uszach ma kręcone małe włoski jak owieczka:)
    14 points
  8. Dzisiaj, w to piękne kocie święto, mój wnusio skończył 3 miesiące :).
    14 points
  9. To teraz ciut dłużej. :) Ale proszę, weźcie to przez sito mojego subiektywizmu :) Amik upatrzył sobie Pana. Uwielbia spędzać z nim czas, chętnie uczy się nowych rzeczy, jest w Niego wpatrzony jak w obrazek, zawsze gdzieś obok, gotowy na nowe zadania. Aktualnie trochę rozpacza jak Pan wychodzi gdzieś bez niego (ale już w tej kwestii działają). Z Panią, odpukać też jest już super (piszę już, bo pierwsze dwa dni to było warczenie na Panią - po tym uszczypnięciu w stopę Pani się wystraszyła i zaczęło się warczenie na Panią. Wiedziałam o tym, ale nie pisałam, nie chciałam Was martwić, bo wiedz
    14 points
  10. Dzisiejszy objazd Wola - Żoliborz - Wilanów - Wola nie dojdzie do skutku. Aga nie przyjedzie dziś z książeczką zdrowia i karmą, dopiero 6 stycznia. Pytałam p. Magdy czy karmy jej wystarczy do przyszłego tygodnia, bo jeśli tak, to zamawiam dziś karmę i powinna przyjść w poniedziałek - wtorek. Powiedziała, że wystarczy. To zaraz zamówię jakąś dla alergików, bo psina nie przestaje się drapać. A z wieści posylwestrowych, na które pewnie czekacie: wszystko bardzo dobrze. W domu Amberek w ogóle nie reagował na huki, na spacerze trochę już tak, ale na szczęście nie przesadnie. Widać, że już się
    14 points
  11. Obecnie przez najbliższe dni Amberek będzie u Pani, która go znalazła. Jest biedak bardzo zmęczony. Praktycznie cały czas śpi. Od czasu do czasu odszczekuje się tylko szczeniakowi, który zaczepia go do zabawy, albo ma pretensje, że Amber zajął mu posłanie. Zawiozłyśmy Amberka na kąpiel do zaprzyjaźnionego hotelu pod Konstancinem, niestety miejsc nie ma, ale Amberek będzie czysty i będzie mógł zostać przez chwilę w domu. Potem pani Nina pójdzie z Amberkiem do swojego weta, żeby go obejrzał, zwłaszcza łapkę, na którą lekko kuleje i uszy, po których się drapie. Osoby, które na fb zgłosiły si
    14 points
  12. U Miłej, jak to bywa we własnym domciu - wszytko dobrze:) Dzisiaj rozmawiałam z panem, bo pani prowadziła - jechali na działkę, a właściwie opowiadali oboje:) U suni dużego stresu już nie widać - Miła je, chętnie wychodzi na spacery, chętnie wraca do domu, dzisiaj sama wskoczyła do auta:). W domu jest spokojna, właściwie cały czas leży i odpoczywa; wczoraj wskoczyła na kanapę i oparła sobie o pana głowę;). Próbowała też wskoczyć w nocy do łóżka;) Jeden kot obrażony i prycha, drugi obserwuje sunię z zaciekawieniem; Miła na koty nie zwraca zupełnie uwagi, ale próbowała wy
    14 points
  13. Staruszek, już odizolowany, w osobnym boksie, dzisiaj ma być zbadany przez weterynarza. Chcę mu dać BDT, żeby po 10 latach mógł opuścić schronisko i zakosztować domowego życia. Zdjęcie wczoraj zrobiła Alaskan.
    13 points
  14. WIdzę, że Waszych rad i myśli tyle co i w mojej głowie. Nie ma chyba jednej właściwej decyzji, zawsze będę czegoś się obawiać albo żałować. Ale że decyzję trudną ale trzeba było jakąś podjąć to postanowiłam że Rabarbarek zostanie jeszcze w ds, pojedzie do Córki , przejdzie zabieg, potem pani behawiorysta zobaczy jego zachowania, porozmawia z ds, postawi może jakąś diagnozę, zaleci konkretną pracę z psem a co dalej to zobaczymy - trudno przewidzieć. Nie wiem czy Rabarbarek ma taki charakterek czy tak swoje terytorialne zachowanie pokazuje, czy ds jest w stanie wypracować pewne za
    13 points
  15. Ale tu nie chodzi o gryzienie domowników. Zarówno teść jak i zięć są osobami przychodzącymi do domu. Jak dla mnie sytuacja jest jasna, że Rabarabar jest terytorialistą, poczuł się pewnie, na wszystko mu pozwalali (zauważacie, że pani dała mu jogurt przy stole, żeby "nie przeszkadzał", czyli pewnie chodziło o żebractwo) i efekt jest jaki jest. Nikt nikomu nie ściemniał, pies został opisany taki jakby był u nas, a u nas nie pokazał ani jednego ząbka nawet u weta przy badaniu. Ostrzegałam Państwa, aby go nie rozpieszczali i od razu ustalili zasady, żeby się nie rozbisurmanił. Państwo chcieli
    13 points
  16. Sytuacja ze szczeniaczkami przyspieszyła decyzję o adopcji Tyci. Pieniądze zebrane na nią i zamrożone, na pewno teraz bardzo się przydadzą. Jeżeli Tola się zgodzi , to chcemy ją mieć na zawsze. W podjęciu decyzji pomogła nam rodzinka. Wszystkie córki i wnuk zadeklarowali pomoc w razie naszych problemów zdrowotnych lub pożegnania się ze światem. Tycia jest młodziutka. Ona i my , jak dożyjemy, w podobnym czasie będziemy mocno się starzeć. Jak ktoś ma ochotę, zapraszam na wizytę przedA. U mnie jest jeszcze 450 zł. Tolu, co mam z nimi zrobić?
    13 points
  17. Aska rzeczywiście zrobiła ogromną trasę, poświęciła niedzielę tym biedom. Podziwiam, bo to nie była pewnie łatwa droga. Wspaniała kobieta. Sunia ma w pisane w książeczkę imię Dunia i podany rok ur. 2011. jednak to świeżo założona ksiazeczka. Wczoraj była bardzo spokojna zainteresowana tym, co się wkoło niej dzieje. Z apetytem zjadła najpierw suchą karmę, a potem michę gotowanego. Myślałam, że suchej nie zje, ale jak przyszłam z posiłkiem , to połowy suchej juz nie było. Dziś jest trochę gorzej. Wczoraj chyba nie miała czasu się stresowac, bo tyle się działo. Dzisiaj siedzi głębi
    12 points
  18. 12 points
  19. Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Za obecność, za pomoc, za wsparcie, troskę o Feniksa. Za wszystkie posty, rady, dobre myśli. Bez Was nie udałoby się go zabrać. O Mari i Aśce, które tak mocno się zaangażowały, aż trudno napisać, aż trudno znaleźć słowa wdzięczności. Dały Mu tak bardzo dużo, dały mu namiastkę normalnego życia. Bardzo trudno się pogodzić z tym, że Fenisia już nie ma. Nie zdążyłam go poznać, nie zdążyłam podrapać za uszkiem. Ale od pierwszej chwili kiedy o nim usłyszałam od Alaskan, od kiedy go zobaczyłam na zdjęciu, wiedziałam, że nie mogę go tam zostawić. Opuścił to koszmarne mie
    12 points
  20. Fenisio dziękuje ! <3 Właśnie tak zrobiłam - tylko Taninal do jedzonka dodałam. Robaki malutkie pojedynczo jeszcze się trafiają, widać Advocate likwiduje nowo wylęgające się ( chyba glisty). Grzejnik jest ciepły cały czas, nie gorący, palimy w c.o. , u nas dzisiaj zimno i śnieg z deszczem :( Stan Feniksa...oj, znów radość :) przed godziną musiałam na chwilę z pracy do domu pojechać.... no i głodny lew się obudził, michę musiałam dać (daję mu mniej, a częściej). Jego szczekanie ignoruję, nie chcę zrobić z niego terrorysty, więc ukrywam przed nim swoją wielką radość z jego a
    12 points
  21. Przychodzę z bardzo miłą wiadomością:) Jak wiele z Was wie mam wspaniałych Ludzi w pracy. Szczególnie jeden z moich Dyrektorów z żoną bardzo wspierają nasze psiaki i dzięki temu możemy mieć ich pod opieką kilka jednocześnie:) Dzisiaj wysłałam mu jak zazwyczaj relacje co u naszych psiaków słychać i opisałam historie Feniksa i naszej grupy, która go wspiera. Dostałam taką informację od niego przed chwilą:) Dla Staruszka z Zamościa chciałbym od siebie dorzucić 300 zeta jednorazowo. Nie wiem jeszcze, czy dostanę gotówkę, czy Rafał będzie wolał zrobić przelew. W razie czego, jeśli przelew
    12 points
  22. Sorry, że tak późno, ale na dobre wieści każda pora dobra :) Amberek coraz bardziej przywiązuje się do nowej rodziny, często ich zaczepia, żeby zwrócić na siebie uwagę. Spacery bardzo lubi, skacze po śniegu jak zając, ale jak jest bardzo duży mróz, to nie wychodzą na bardzo długo, bo marzną mu łapki. :/ Apetyt dopisuje, i - co najważniejsze! - nie wygryza sobie już tej tylnej łapiny :) Wet chyba naprawdę rozsądny, bo po przejrzeniu badań krwi Amberka sprzed paru tygodni, zalecił powtórkę, żeby sprawdzić, czy te przekroczone parametry wróciły do normy oraz zalecił badanie pod kątem tarczyc
    12 points
  23. Wyprawka do Amberka dotarła!! Już wypróbował nowe legowisko :-))Kochany rudasek!
    12 points
  24. Cześć kochani, Pola dojechała z nami bezpiecznie do domu. Jest biedna przestraszona, ale bardzo spokojna. Już parę razy merdnęła na nas ogonkiem, koty ją obwąchały. Nasza najbardziej bojaźliwa kotka jest nią zachwycona, bo Pola daje się jej bez problemu niuchać. Niektóre kitki nie są zachwycone, dwa na nią nafuczały, ale zawsze fuczą na nowe zwierzaki, więc z czasem się przyzwyczają. W nocy Pola spała z nami w pokoju bez kotów, żeby jej nocne gonitwy nie stresowały. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, ładnie zjadła wczoraj i dzisiaj puchę. Na spacerku pomerdała trochę ogonkiem, chociaż pewnie dużo
    12 points
  25. Rozmawiałam dzisiaj długo z pańcią Miłej, u suni wszystko bardzo dobrze:) Rodzina jest zachwycona jej mądrością, opanowaniem. Po krótkim okresie, kiedy widać jednak było stres i tęsknotę za Murką i hotelikiem, przyszedł czas radości z nowego domu i swoich ludzi:). Miła zna już zwyczaje swojej rodziny; wie, że jak pan wstaje, to jest szansa na spacerek, a jak zasiada na kanapie, to można się ułożyć obok:). Zaprzestała spania w legowisku i najlepiej czuje się jak śpi w łóżku;) Na początku były problemy z chodzeniem - Miła często przysiadała, spacery trwały krótko, ci
    12 points
  26. Teodorek pojechał. Radość ze spotkania z rodziną była przeogromna :) Widać, że jest z nimi bardzo szczęśliwy. Córka pana mówiła, że Teodorek ma wszystko co tylko chce i pan za nim bardzo tęskni. Dla mnie te kilka dni były bardzo ważne. Po śmierci Elfika nie chciałam słyszeć o kolejnym psie więc zaproponowałam dla Mikusia/Teodorka tylko DT aby nie podejmować decyzji, że jakiś pies zajmie miejsce Elfika. Okazało się, że maluch wniósł do domu ciepło i radość a ja usłyszałam jak moja mama się śmieje :) Byłam gotowa go zostawić. Myślę, że niedługo wypatrzę odpowiedniego psa i dam mu dom. Dzię
    12 points
  27. To kropelka ale jednak... Moja mama po reportażu w TV o akcji w Radysach postanowiła sprawdzić schronisko w moim rodzinnym mieście. Tak, po prostu jedzie zobaczyć psy I czy dobre warunki mają :))) Wzruszyła mnie:)
    12 points
  28. HURAAAA!! Kość promieniowa pięknie zrośnięta. Prawie nie ma śladu po złamaniu. Za 2-3 tygodnie wyjmowanie gwoździa. Doktor bardzo zadowolony i ja też. Tycia grzecznie jechała autobusem i szła dzielnie ulicą. Po wejściu do domu bardzo się cieszyła. Za rtg zapłaciłam 50 zł.
    12 points
  29. To znaczy dom się Guciowi nie zmienił :D, tylko nazwa z DT na DS :). Ale oczywiście pracować obydwoje nad problemem musimy bo nie chcę żeby mi Gucio wszedł na głowę, zwłaszcza że za trzy tygodnie może mnie nie być po 10 godzin dziennie i nie chcę umrzeć na zawał jak wrócę do mieszkania ani zostać zabita przez sąsiadów jak Gucio swoim grubym głosem będzie wołał jak będzie sam w mieszkaniu tzn. tylko z Tofinką. Tak że wszelka pomoc rady bardzo nam są potrzebne. Problem jest jeszcze taki, że sama się do łobuza przywiązałam i jak zobaczyłam jeszcze jaki on wrażliwy i delikatny i jak się stre
    11 points
  30. Poker,przepraszam najmocniej :( i Wszystkich kto poczuł się urażony:( Czasem trzeba mnie tak obuchem w głowę...jak w nocy przeczytałam ,to otrzeźwiałam migiem:( ...ale w natłoku wszystkiego co się spiętrzyło... pękłam:( Będę na wątku.....przez szacunek dla Ludzi wpłacających każdą złotówkę,wspierających na inne sposoby, należy się info w miarę na bieżąco o ważnych czy mniej ważnych sprawach, żeby było wiadomo co dzieje się z psiakiem i na co każda złotówka zostaje wydana. Zawsze uważałam,że tak trzeba ....dlatego dużo piszę:(,robię filmy... Kiedyś sporo bazar
    11 points
  31. Dwa razy w roku pojawiają się dziesiątki życzeń na rozmaitych wątkach, często na wątkach dawno zapomnianych/zakończonych. Potem przez jakiś czas ciężko jest cokolwiek znaleźć. Pomyślałam, że można te życzenia złożyć inaczej. Dla Wszystkich ludzi i piesków z Dogo. Dobrych, radosnych Świąt Wielkanocnych!
    11 points
  32. Dzisiaj dostałam świeżą porcję zdjęć i relację z domku Figo. P. Damian ma z Figo pewne rytuały. Po powrocie z pracy konieczne witanko, radości nie ma końca jakby się nie widzieli miesiąc!! Potem wspólny spacer i po spacerze drzemka.
    11 points
  33. A tu jeszcze skromna (bo łapy mi zamarzały bez rękawiczek) dokumentacja fotograficzna :)
    11 points
  34. A ja jednak będę broniła Rabarbara; pani chciała spokojnego psa i takiego adoptowała, przynajmniej w tamtej chwili takie zachowania wykazywał Rabarbar. Pani nie jest 12 letnią dziewczynką, tylko dojrzałą kobietą, miała wiele lat psa i chyba z tej ich wieloletniej relacji powinna mieć jakieś wnioski, spostrzeżenia, a mianowicie, że każdy pies może w pewnej chwili zachować się nieadekwatnie do sytuacji, nawet jak do tej pory jego zachowanie było w miarę przewidywalne, tym bardziej pies, który tyle lat spędził w ekstremalnych warunkach schroniskowych. Tutaj nie trzeba mieć nawet specjalistyczne
    11 points
  35. Hurra! Amik juz u siebie. Bez najmniejszego problemu. Przywitał swoja Rodzinę bardzo radośnie, dał się pogłaskać przez obojga i zaczął zwiedzać mieszkanie. Podobno zupełnie inny pies :) A Rodzina wywarła na Panu Macieju wspaniałe wrażenie, powiedział że chyba Amikowi się poszczęściło, pan bardzo konkretny i sympatyczny. Pierwsze uff.
    11 points
  36. Co do spacerów na lince (bo o to też się dopytywałam), to Amberek na początku nie wiedział w ogóle, że może sobie dalej gdzieś odbiec, pani Magda go zachęcała, a on zdziowiony wręcz, że jak ona może go odpędzać od siebie ( :D !), tym bardzie się przy niej trzymał. Ale potem zaczął sobie chodzić dalej i dalej, po krzaczorach i szuwarach, jednak na zawołanie za każdym razem przybiegał grzecznie :) Pies rewelacja! Po drapaniu nie ma śladu, wszystko super, karma smakuje. A partner p. Magdy mówi do Amberka "chodź do tatusia" ! No i mam superowy piątek w związku z tym wszystkim :) Czego i Wam ż
    11 points
  37. Boryniu, jak go czasem nazywam, wpakował się na psią kanapę i regeneruje siły. Mam nadzieję, że jutro poczuje się lepiej.
    11 points
  38. Napisałam do p. Magdy sms z prośbą o informację, jak dotrze przesyłka. Przy okazji dostałam zdjęcia Amberka :-)))
    11 points
  39. Rabarbar vel Karmel z rodziną życzy udanej zabawy sylwestrowej i dobrego 2021 roku. Dzisiaj dostałam smsa z ds, że Karmelek szybko się socjalizuje, nie brudzi w domu, wie już do czego służy kanapa i łóżko, pokochał smycz i spacerki, bardzo kaprysi przy jedzeniu - sucha karma już nie, woli mięsko, merda ogonkiem jak Pani wraca z pracy i trochę płacze jak Pani wychodzi. Z kotem dobrze się dogaduje, i coraz pewniej czuje się wśród domowników.
    11 points
  40. Wszystko przekazane, Ewa Marta - pięknie dziękuję za legowisko, smaczki i zabawki dla Amberka :) Kocyk dostał też od p. Niny. To na nim leżał u niej, więc może już jakoś mu się miło skojarzy.Dzisiaj tak już jakoś fajniej wyglądał. Wciąż zmęczony i głównie śpi, ale jak spojrzy, to wzrok taki bardziej kontaktowy. Bez problemu poszedł do nowego domu, grzeczniutko i cichutko. Po drodze spotkane psy ignorował. Spójrzcie jak się już w posłanku od Ewy Marty umościł :) Sorry, ale podjechałam do najbliższego sklepu, jaki miałam na trasie praca - Wilanów. Kupiłam suchego Britta dla wrażliwców
    11 points
  41. Polcia dzisiaj przywitała nas merdając ogonkiem po tym, jak na chwilę wyszliśmy z domu. Przekupiliśmy ją trochę przysmaczkiem i udało się zaciągnąć ją do nas na kanapę. Myślę, że się za parę tygodni rozkręci :)
    11 points
  42. Jeśli dotrwam do połowy listopada, bez żadnych covidowych niespodziewanek, mogę dać jej BDT. Nie stały dom, bo ona raczej jest za młoda dla mnie.
    11 points
  43. Ruda, starsza mała sunia, która poruszyła tyle serc, na dobre zadomowiła się u Ewy w Warszawie:)
    11 points
  44. To żaden wyznacznik, ta sąsiadka może nawet nie lubić psów lub po prostu uważać że chory pies to kłopot. Ja też jestem z zewnątrz - po raz pierwszy widziałam Rafiego w czwartek - i mam inne zdanie, psiak wygląda źle, ale gdyby wyglądał dobrze nie było by go na tym forum, tu są tylko psy które wyglądają źle i potrzebują pomocy. Jestem zdania że trzeba dać mu jeszcze kilka dni i jeszcze jedną szansę. Zapalenie trzustki to bardzo poważna choroba i trochę musi potrwać zanim będzie znacząca poprawa, zwłaszcza u tak zaniedbanego psa. Rafi jest leczon
    11 points

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...