Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/10/08 in all areas

  1. Dostałam taką fotę z podpisem: ulubione miejsce Miłej - tapczan. A z opowieści Pani wiem, że Miła uwielbia leżeć na tapczanie i trzymać głowę na kolanach Pana :-).
    17 points
  2. Ja jestem w kontakcie:) Wczoraj wieczorem nie zadzwoniłam, bo zwyczajnie bałam się; bardzo przeżyłam informację, że Miła tak przeżywa drogę i rozstanie z Murką, a nic nowego bym nie usłyszała, bo ten pierwszy dzień musi być najtrudniejszy. Dla nowej rodziny Miłej to też na pewno był dzień pełen przeżyć, zostawiłam im czas na wyciszenie myśli i emocji. Dzisiaj od rana czaiłam się, żeby nie było za wcześnie, ale już jestem po rozmowie:). Wszystko jest dobrze:) Ponieważ wczoraj Miła była bardzo zestresowana, podjęli decyzję sprzeczną z zasadami (jak najmniej zmian, nowych
    17 points
  3. Cześć wszystkim, tutaj Nadia i Miłek - mamy nadzieję, że dom stały dla Poli. Jak już wiecie jesteśmy po wizycie przedadopcyjnej i mamy zielone światło na zaopiekowanie się Polą :) Kontaktowaliśmy się dzisiaj z Panią, która prowadzi hotelik, w którym Pola przebywa, także pozostaje w sumie kwestia transportu do uzgodnienia (albo my sami po nią podjedziemy i spotkamy się w połowie drogi do hoteliku żeby Polę odebrać albo dom, do którego mogą pojechać jakieś dwa pieski z hoteliku, mógłby nam ją dowieźć, jeszcze wszystko ustalimy). Na adopcję Poli jesteśmy zdecydowani, natomiast możemy wziąć ją do
    16 points
  4. Wydawało mi się, że tak niedawno pisałam o mojej Zulci i 12 rocznicy zabrania jej ze schroniska, a tu minął rok, czas tak pędzi... Dzisiaj minęło 13 lat, odkąd Zulka jest z nami. Wg wypisu ze schroniska ma teraz ok. 18 lat, chociaż cały czas łudzimy się z TZem, że jest młodsza... Zulcia, jak na swój wiek i choroby, z którymi się boryka (guzek na nerce, chore serce, zespół przedsionkowy), jest w dobrym ogólnym stanie. Nie słyszy, coraz gorzej widzi, nie zawsze trafia już do klatki w bloku. Są dni, kiedy trzeba ją znosić, bo nie ma ochoty wyjść na zewnątrz, ale są i takie,
    16 points
  5. Reksio na razie mieszka w swojej kennelce i ogląda wszystko z bezpiecznego miejsca. Zwiedzaliśmy już swój pokój, który będziemy na razie dzielić z kotami no i mną w nocy :) bardzo nam się spodobała kanapa i tam sporą chwilką spaliśmy. Z Franiem już wąchaliśmy się na smyczce, znaczy Franio był na smyczce. Z Nestorkiem wąchaliśmy się przez kratkę. Koty nie wykazują zainteresowania, trochę je zniesmaczył nowy "mebel", tj kennel. O Reksiu jeszcze nic nie mówiły :)
    15 points
  6. U Miłej, jak to bywa we własnym domciu - wszytko dobrze:) Dzisiaj rozmawiałam z panem, bo pani prowadziła - jechali na działkę, a właściwie opowiadali oboje:) U suni dużego stresu już nie widać - Miła je, chętnie wychodzi na spacery, chętnie wraca do domu, dzisiaj sama wskoczyła do auta:). W domu jest spokojna, właściwie cały czas leży i odpoczywa; wczoraj wskoczyła na kanapę i oparła sobie o pana głowę;). Próbowała też wskoczyć w nocy do łóżka;) Jeden kot obrażony i prycha, drugi obserwuje sunię z zaciekawieniem; Miła na koty nie zwraca zupełnie uwagi, ale próbowała wy
    14 points
  7. Przesyłka ze smyczami i obrożą Foresto już u Jaaga. Ale błyskawica :) Smycze bardzo odpowiednie, jak stwierdziła Jaaga. Opłacało się połazić po sklepach. A na osłodę powiem Wam, że Fado już sam wraca z ogrodu do domu, gdy znudzi mu się pobyt na ogrodzie :) Jak się to Wam podoba? Bo mi baaaaaadzo :) No i nasz pupil :)
    14 points
  8. Patrzcie i podziwiajcie :) Pani fryzjerka wykonała kawał świetnej roboty . Naprawdę jestem pełna podziwu, jak w dwie godziny potrafiła zmienić naszego Kopciuszka. Podobno sunia była świetna. Przy jej odbiorze zastałam włascicielkę, panią szkoleniowiec, która też się nią zachwycała, jaka z niej wspaniała suczka, jesli chodzi o charakter. Dała sobie pousuwać wszystkie mega filce i kołtuny bez golenia, tylko ma od spodu podobno wycięte. Szczerze polecam fryzjera przy Zakładzie Szkolenia Psów HSM Korkus w Katowicach. Wizytę u groomera opłaci Fundacja ZEA, mam fakturę na 150 zł. Gdyby ktoś chc
    14 points
  9. P.Maria przysłała mi zdjęcie wiec szybciutko wstawiam, Dla Wszystkich Przyjaciół Likuni ,a ma wokół siebie ich Wielu!,- na własne oczy popatrzmy na smerfa.
    14 points
  10. I. Sabinka Arlekinka w typie doga. Ma około 6 lat. Została adoptowana 20.03.2011 od FRD. Miała bardzo trudne szczenięctwo i młodość. Do Fundacji trafiła w bardzo ciężkim stanie, z przetoką po porodzie, w której mieściły się 2 ludzkie pięści. Właściciel chciał ją uśpić, bo nie miał za co jej leczyć. Dzieci Sabisi żyją, też zostały adoptowane i mają się nieźle. Opiekun Małgorzata Gołko
    14 points
  11. Sytuacja ze szczeniaczkami przyspieszyła decyzję o adopcji Tyci. Pieniądze zebrane na nią i zamrożone, na pewno teraz bardzo się przydadzą. Jeżeli Tola się zgodzi , to chcemy ją mieć na zawsze. W podjęciu decyzji pomogła nam rodzinka. Wszystkie córki i wnuk zadeklarowali pomoc w razie naszych problemów zdrowotnych lub pożegnania się ze światem. Tycia jest młodziutka. Ona i my , jak dożyjemy, w podobnym czasie będziemy mocno się starzeć. Jak ktoś ma ochotę, zapraszam na wizytę przedA. U mnie jest jeszcze 450 zł. Tolu, co mam z nimi zrobić?
    13 points
  12. Kochani,wiemy jaka jest sytuacja w schroniskach i ile młodych,starszych,ładniejszych i tych zwyczajnych psiaków czeka na pomoc.Dobrze,że jest to Forum.Dobrze,że jeszcze została nas grupa,która pomaga od wielu lat na dogo,a cieszy jeszcze bardziej,jak zobaczy się nowy nick osoby,która chce pomóc :) Ja też miałam kryzys i myślałam,że pozostanę tu tylko tak z doskoku i wspomogę ewentualnie jakąś wpłatą psiaka w potrzebie.Miałam po prostu dosyć oglądania tych wszystkich smutnych,żyjących w beznadziei psiaków... Miałam dość robienia bazarków i tej okropnej mozolnej przy nich pracy....Miałam dość
    13 points
  13. Przed chwilą wróciłam. Abi zrobiła ogromne postępy - wchodzi sama do domu, chodzi razem z Państwem na spacery, w ogrodzie biega z podnoszonym ogonem, zaczyna bardzo zwracać uwagę na to co Państwo robią, interesuje się tym, co mieli w rękach. Nie ma cienia agresji - Państwo mogą założyć Abi smycz, gdy siedzi w budzie, także w domu, uczą siadania przed furtką przy wyjściu na spacer, spróbują wspólnych spacerów z bardzo przyjaznym psem z sąsiedztwa - już omówione w jaki sposób. Abi jeszcze nie potrafi tak okazywać uczuć, jakby każdy z nas chciał, ale to kwestia czasu. Obie pokazałyśmy Pańs
    13 points
  14. A więc - Cybork przeszedł ogromną zmianę. Od psa, który bał się wszystkiego, nie chciał się dać głaskać, nie reagował na nic, zmienił się w psa, który wchodzi do naszego pokoju, chce włazić na łóżko, zrywa się jak głupi jak tylko usłyszy dźwięk szeleszczącej torebki ("człowiek, czy to chleb?! kocham chleb, daj chleb!"). Nie nosi protezy, bardzo się przyzwyczaił do chodzenia bez, czasem nawet nie możemy za nim nadążyć. I siłę ma, bo mimo wieku ciągnie czasem jak młody pies :). W kontaktach z innymi psami niesamowicie spokojny, jednak nie bawi się z nimi. Z chcęcią podejdzie, powącha, pomerda og
    13 points
  15. No to pierwsza się dowiesz...hihi.... od siebie dodam,że każde Moriskowe słówko jest prawdziwe.....Morisek zostaje z nami na zawsze.
    13 points
  16. Żabka już u siebie, jak podjechaliśmy wnuczka Pani podeszła do auta, a Żabka o mało nie wyfrunęła z radości przez okno. Nie potrafię opisać radości obu stron. Po prostu to trzeba zobaczyć, Widok bezcenny, zostanie w mojej pamięci na długo!!! Pani bardzo nam dziękowała, upierała się że zwróci chociaż za benzynę, ale nie wzięłyśmy. Potem byłyśmy u weta na zastrzyk, zgodnie z zaleceniami weta u którego była Ewa. Żabcia dostała jeszcze jakieś tabletki. Wet wziął wszystkie wyniki, aby wpisać do komputera. Żabcia już widniała w kartotece i wet ją kojarzy, więc to znacz
    13 points
  17. Kochani, dobrzy ludzie! To ja jestem nową włascicielką pieska. Nie mogłabym się nie odezwać na tyle apeli o wieści psiaka. Śledzę wątek od dawna, ale bałam się trochę pisać wcześniej by nie zapeszyć. Trudno w to uwierzyć, ale udało się i to cudo śpi sobie, jeszcze trochę przestraszone i niepewne, na posłanku w naszym domu... Na szybko mogę napisać, że nasz pupil w drodze był najpierw zestresowany i niepewny, ale staraliśmy być wobec niego delikatni, nienarzucający, dostał też jakieś smaczki i o dziwo... do Warszawy dojechał już wtulony we mnie, ufny, że będzie dobrze...Rano odbyliśmy p
    13 points
  18. Klara u nas. Największe zainteresowanie: kot :) Mama i ja nie istniejemy jak na razie, mimo że już ją głaskałyśmy, chciałyśmy dłużej "pomiziać," ale Klara zdecydowanie jest zainteresowana Lunką i nasze mizianie na razie nie jest tak atrakcyjne, jak inny gatunek :) Oczywiście prześlę zdjęcia. Jestem Panu Waldkowi ogromnie wdzięczna za tak miłą i dla Klary naprawdę bezstresową jazdę. Okazuje się, że Pan ma Rodzinę 3 bloki dalej, więc jest duża szansa, że Klara będzie się z Panem też widywać. Kończę, będę jednak próbowała zainteresować Klarcię też może parówką (na początku w ogóle nie
    12 points
  19. Teodorek pojechał. Radość ze spotkania z rodziną była przeogromna :) Widać, że jest z nimi bardzo szczęśliwy. Córka pana mówiła, że Teodorek ma wszystko co tylko chce i pan za nim bardzo tęskni. Dla mnie te kilka dni były bardzo ważne. Po śmierci Elfika nie chciałam słyszeć o kolejnym psie więc zaproponowałam dla Mikusia/Teodorka tylko DT aby nie podejmować decyzji, że jakiś pies zajmie miejsce Elfika. Okazało się, że maluch wniósł do domu ciepło i radość a ja usłyszałam jak moja mama się śmieje :) Byłam gotowa go zostawić. Myślę, że niedługo wypatrzę odpowiedniego psa i dam mu dom. Dzię
    12 points
  20. To kropelka ale jednak... Moja mama po reportażu w TV o akcji w Radysach postanowiła sprawdzić schronisko w moim rodzinnym mieście. Tak, po prostu jedzie zobaczyć psy I czy dobre warunki mają :))) Wzruszyła mnie:)
    12 points
  21. HURAAAA!! Kość promieniowa pięknie zrośnięta. Prawie nie ma śladu po złamaniu. Za 2-3 tygodnie wyjmowanie gwoździa. Doktor bardzo zadowolony i ja też. Tycia grzecznie jechała autobusem i szła dzielnie ulicą. Po wejściu do domu bardzo się cieszyła. Za rtg zapłaciłam 50 zł.
    12 points
  22. Po rozmowie z mężem postanowiliśmy pomóc Tycince. Jeżeli Wam odpowiada, to możemy dać jej BDT przez pierwszy tydzień po operacji.( po cichu liczę , że może dłużej ). Zmniejszy to koszty , a przede wszystkim sunia nie będzie wożona tu i tam. Co Wy na to ?
    12 points
  23. Hej hej! Niedługo miną 2 lata odkąd Bork jest u mnie. Widziałem że niektórzy byli sceptycznie nastawieni ze względu na mój brak wcześniejszego doświadczenia z psami. Wiedzcie że Bork jest dla mnie najważniejszy, a niedawno zrobiłem sobie pamiątkę dzięki której zawsze będzie ze mną. Na górze jego trzy łapki, czarne pasy symbolizują jego protezę, czwartą łapę. Mam na prawej ręce, analogicznie do jego prawej przedniej łapy. Pieseł czuje się świetnie, jest bardzo otwarty do ludzi i polubił podróże. Kiedy widzi autobus to się rwie i chce do niego wskoczyć. Przez większość czasu skacze
    12 points
  24. Jestem, jestem! :) Piesio bezpieczny, zaopiekowany, cudny i kochany :) Ale - po kolei. Patrycja przyjechała z psiakami do Warszawy po 17.00. Piesio był bardzo bardzo przestraszony, przerażony właściwie :( Trzeba go było wyjąć z klatki, nie chciał sam wyjść. Stanął potem w miejscu sparaliżowany ze strachu, przytulony do nogi Gosi. Od razu założyłyśmy mu szeleczki (dobrane "na oko" idealnie! :)) i obróżkę, i zapięłyśmy na smycz. Nie chciał się ruszyć, biedny. Gosia wzięła go na ręce i zaniosła do naszego samochodu. Położyła z tyłu na siedzeniach i usiadła obok niego. Niestety schronisko nie dało
    12 points
  25. Za sugestią Toli, chciałam Wam pokazać inną moją sunię. Tola uważa, że warto, bo to daje nadzieję. To jest nasza Świstak. Jest u nas niecałe 5 lat. Ma guzy, ale nie może być operowana z powodu wady serca i tchawicy. Nie mogłabym jej uspic bez zrobienia wczesniej wszystkiego, co się da. Kontrolujemy badaniami stan, leczymy i hamujemy rozwój raka. Jej ktos połamał wszystkie łapki i ogon, które same źle się zrosły. Jedna przednia łapka w całości trzyma się tylko dzięki skórze, bo kość jest oddzielona. Przez to jej rak jest dla mnie jeszcze wiekszą niesprawiedliwością. Ale ona daje radę tyle
    12 points
  26. - Rudy, draniu jeden, gdzie Ty się włóczyłeś ? Tyle ludzi się o Ciebie martwi, a Ty jakieś wycieczki sobie robisz ! - No co Ty ! Aż taki popularny jestem ? Wiesz, dorosły jestem, mam prawo do panny skoczyć ! Na to zrób mi parę zdjęć ( tylko ładne ! ), niech się ludzie nie martwią. Zęby mam ładne, prawda ?! Zmieniamy pozę, w innej pozycji też jestem piękny ! - No dosyć tego, trochę mi się spieszy ! - Rudy, ja tu jutro będę i Ty też masz być, zrozumiałeś ? - No dobra, skoro tyle ludzi się o mnie martwi, to będę się kręcił w pobliżu. A... i przyn
    12 points
  27. X. Cormac - I miejsce Piękny dog płaszczowy. W listopadzie 2015 roku skończył 3 lata. Adoptowany jako szczenię. Uwielbia zabawy piłeczką i przytulanie się.
    12 points
  28. VI. Ala - I miejsce Sunia arlekinka. 09.12.2015 skończyła 6 lat. Podopieczna FRD. Adoptowana 17.12. 2012. Charakterna, ale słodka panienka. Moja najsłodsza córeńka.
    12 points
  29. Rozmawiałam dzisiaj długo z pańcią Miłej, u suni wszystko bardzo dobrze:) Rodzina jest zachwycona jej mądrością, opanowaniem. Po krótkim okresie, kiedy widać jednak było stres i tęsknotę za Murką i hotelikiem, przyszedł czas radości z nowego domu i swoich ludzi:). Miła zna już zwyczaje swojej rodziny; wie, że jak pan wstaje, to jest szansa na spacerek, a jak zasiada na kanapie, to można się ułożyć obok:). Zaprzestała spania w legowisku i najlepiej czuje się jak śpi w łóżku;) Na początku były problemy z chodzeniem - Miła często przysiadała, spacery trwały krótko, ci
    11 points
  30. Jeśli dotrwam do połowy listopada, bez żadnych covidowych niespodziewanek, mogę dać jej BDT. Nie stały dom, bo ona raczej jest za młoda dla mnie.
    11 points
  31. Ruda, starsza mała sunia, która poruszyła tyle serc, na dobre zadomowiła się u Ewy w Warszawie:)
    11 points
  32. To żaden wyznacznik, ta sąsiadka może nawet nie lubić psów lub po prostu uważać że chory pies to kłopot. Ja też jestem z zewnątrz - po raz pierwszy widziałam Rafiego w czwartek - i mam inne zdanie, psiak wygląda źle, ale gdyby wyglądał dobrze nie było by go na tym forum, tu są tylko psy które wyglądają źle i potrzebują pomocy. Jestem zdania że trzeba dać mu jeszcze kilka dni i jeszcze jedną szansę. Zapalenie trzustki to bardzo poważna choroba i trochę musi potrwać zanim będzie znacząca poprawa, zwłaszcza u tak zaniedbanego psa. Rafi jest leczon
    11 points
  33. Nadziejko, Borysek trochę widzi i słyszy. Myślę, że rację ma rozi, która kilka postów wyżej napisała, że to stres powoduje, że Borysek pewne rzeczy jakby gubi z pola widzenia. Myślę, że to samo jest ze słyszeniem. Kiedy otwierałam drzwi garażu to na początku od razu się podrywał choć był za klatką. Bardzo się dzisiaj ucieszył kiedy osiatkowaliśmy drzwi od garażu. Od razu podszedł, pewnie miał nadzieję, że uda się wyjść a tu niestety - ustawiłam mu siatkę i jeszcze zasieki od dołu :) Tak bym chciała go wyprzytulać, powiedzieć mu na uszko aby się nie bał, że są i dobrzy ludzie na świecie,
    11 points
  34. Już zdaję relację, Państwo przyjechali troszkę później, potem rozmawiałam jeszcze z Tolą dlatego dopiero teraz. Państwo przyjechali całą rodziną, rodzice i nastoletni syn. Spotkaliśmy się w ogrodzie Pajda w pierwszej chwili zareagowała nieufnie, nie chciała podejść, nawet szczeknęła. Państwo się nie zrazili, dali suni czas, naprawdę długą chwilę siedzieli w kucki na kamiennej ścieżce podając suni przyniesione przeze mnie parówki, mówiąc do niej spokojnie i czekali aż się do nich przekona. I faktycznie po chwili Pajda przełamała obawy, najpierw brała z ręki parówki a zaraz potem pozwoliła się g
    11 points
  35. Jestem :) Wiem, że czekacie na relację, ale wczoraj już nie miała siły siadać do komputera, a do tego przed chwilą napisałam cały, długi post i przypadkowo go sobie skasowałam... No ale nic, piszę od nowa ;) Chciałam przede wszystkim podziękować Toli i jej TZtowi za wszelką pomoc i wsparcie :) Razem z Pajdą dostałam jej książeczkę zdrowia - jest odrobaczona, zaczipowana i zabezpieczona przeciwko pasożytom zewnętrznym, worek karmy i 100zł na paliwo - bardzo Wam dziękuję :) Pajda w podróży była grzeczna jak aniołek - jakby nie było psa. Początkowo z TZem Toli zainstalowaliśmy ją w moim tran
    11 points
  36. Tolu, musiałam dokładnie przemyśleć sprawę i przegadać z mężem, bo sporo się u mnie pozmieniało od kiedy miałam ostatni raz psa na tymczasie i dlatego nie od razu zgłosiłam taką możliwość (choć myśl mi się pojawiło już kiedy wrzuciłaś informację o suniach na zamojski wątek) ale podjęliśmy wspólnie decyzję, że możemy i chcemy zaproponować BDT dla Pajdy. BDT do czasu znalezienia domu stałego, nasze psiaki bez problemu mogą podzielić się karmą, potrzebne byłoby tylko dogomaniacka pomoc w zorganizowaniu funduszy na kwestie weterynaryjne - sterylkę, szczepienie, czip i co tam jeszcze będzie po
    11 points
  37. Już mam małą w aucie. Gwoździe założone. Reszta potem. Jesteśmy w domu. Tycia ma założone gwoździe i syntetyczny , lekki gips. Operacja była technicznie trudno , bo kosteczki małe i niestety uszkodzone powierzchnie , które muszą się stykać , żeby się zrosły. Doktor zrobił co mógł. Czas pokaże jak będzie łapka wyglądała i w jakim stopniu będzie sprawna . Doktor bardzo żałował , że nie była operowana od razu po znalezieniu. Ma nadzieję ,że dzięki młodemu wiekowi suni kości się zrosną. W czwartek lub piątek mam się umawiać do kontroli. Tycia może się poruszać. Przeciw b
    11 points
  38. Dzisiaj mam dobry dzień od rana jak tylko odebrałam maila od Pana Przemka :) Buzia sama się śmieje :) Patrzcie na te foty ! A ta rozczuliła mnie do łez.
    11 points
  39. Kenzo już po zabiegu, wszystko jest ok.:) Przed kastracją miał badanie krwi, wszystko dobrze; zabieg był pod narkozą wziewną, bo w tej lecznicy tylko taką teraz stosują. Po ranach na szyi Kenzo nie ma śladu, wszystko pięknie zarosło. No i niespodzianka - szykuje się domek dla psiaczka;)
    11 points
  40. Pozwalam sobie zacytować własny post, bo nie wiem czy pamiętacie... a uważam, że zasługuje na post tutaj... ON. Był ogłaszany od lutego... Dopiero po jakimś czasie, bo w połowie marca poruszył Czyjeś serca i znalazły się osoby, które postanowiły pomóc temu psu. To u nich znalazł swoją przystań. Niestety nie na długo: psiak odszedł 16. września. Jedyne co pociesza to to, że nie odszedł jako numer w schronisku, ale jako imienny pies. Przez ostatnie niecałe pięć miesięcy życia miał na imię Hektor. Był bardzo biednym psem z setką psich lat na karku - patrząc na jego stan: bardzo kiepskich l
    11 points
  41. Kochani,to jest Lika....brała jedzenie od p.Mari z ręki. Podejmowane dotychczas próby odłowienia na klatkę,niestety wciąż są nieudane.... AgusiaP i Mysza2 w niedzielę i wczoraj dojeżdżały aż z Dąbrowy Górniczej z drugą klatką,siedziały calutkie dnie i nie wyszło. ..W różnych godzinach pojawia się przy domu i nie codziennie.......Ściągamy Jamora, przyjedzie w ten piątek. Bgra,bardzo dziękujemy za pomoc!....Jeśli się Pan odezwie,to trzymaj kontakt na razie....Póki co wstrzymujemy zwołanie ludzi przed przyjazdem Jamora. Wybaczcie Kochani,że ostatnio mnie tu mało,szczegółow
    11 points
  42. Jakiś czas temu do Białogonkowa trafiły kocie maleństwa którym pociąg zabił matkę. Bidusie małe ciągle płaczą więc od czasu do czasu podsuwamy je Jędrusiowi , który przejął się swoją nową rolą i jako troskliwy koci wujaszek liże , iska i pilnuje żeby się stadko nie rozchodziło ;) A kociaki wcale się go nie boją , wręcz przeciwnie , łażą po nim , wtulają się i nieporadnie zaczepiają do zabawy ;)
    11 points
  43. A mnie świat i ludzie chyba nigdy nie przestaną zadziwiać. Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z tym forum-achhh ohhh ojej! co za cudowny portal, jacy LUDZIE! myślałam -miejsce dla mnie, tu nie ma zazdrości, zawiści, przepychanek i podchodow. Czas pokazał jak bardzo się myliłam. Z tym,że kiedyś byli moderatorzy-nie z doskoku, a cały czas. I nie było takich fochów. Wszyscy grali do jednej bramki, był jeden wspólny cel-dobro zwierząt. Teraz dla kilku osób celem nadrzędnym jest dokonanie jednej czy drugiej osobie czy organizacji. A nie o to przecież chodzi. Osobiście ba
    11 points
  44. Booonyyy ;) jakie ochy i achy na temat naszej trójki. Nasz syn ma sie wspaniałe,wydaje sie jakby był u nas od zawsze. Bardzo szybko sie uczy ale oduczyć się memlania kołdry,poduszki,koca nie ;) Staramy się nadrabiać to sznurkami do żucia,piłeczkami. Przed wizyta u weta zmartwiły nas wytarte na płasko wszystkie kły,ale Pani weterynarz uspokoiła nas mówiąc ze Albin musiał w przeszłości gryźć dużo kamieni i kości. Po czym stwierdziła że w niczym to nie przeszkadza i nie wymaga to żadnej interwencji stomatologicznej. Adresowka doszła w kształcie gwiazdy - dla Gwiazdy ;) Pozdrawiamy wszystkich obec
    11 points
  45. IX. Leon - II miejsce Piękny, czarny chłopczyk. Urodzony 17.08.2013 r. Adoptowany 04.05.2014. Uroczy psotnik stworzony do kochania.
    11 points

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...