Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20394
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

mari23 last won the day on July 12

mari23 had the most liked content!

Converted

  • Location
    pomiędzy Wrocławiem a Legnicą

Recent Profile Visitors

23524 profile views

mari23's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Dedicated Rare
  • Conversation Starter
  • Reacting Well Rare
  • Very Popular Rare
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

5.2k

Reputation

  1. Umaszczeniem bardzo przypomina moją zamojszczankę Gaję. Śliczny jest. I tak poczciwie, rozczulająco wygląda.
  2. Tu chyba aż tak radośnie nie będzie, ale co tam.... najważniejsze, że nie ma złośliwej zmiany u Rewuni!
  3. Ciekawe, czy na Miau pomagają też pieskom? Dostali budynek w złym stanie, remonty tam to konieczność. Miała wielkie szczęście, że tak wspaniale trafiła
  4. No ewidentnie widać, że to "Miskonosz" ! Heban Orion Miskonosz - jak to brzmi dumnie, szlachcic nasz kochany I coraz bogatszy, są wpłaty: 30,- elficzkowa - lipiec (15.07.) 50,- Ania W. (15.07.)
  5. Większość yorkowatych to "gadziny" pod względem szczekania, ale tym określeniem tak mnie rozbawiłaś, że trochę rozwiały się "chmury" z mojej głowy. A Mikuś u mnie chodził na spacery, był bardzo grzeczny, choć piesków nad Odrą zazwyczaj trochę spaceruje. Nie szczekał na pieski, nie wiem czemu aż tak mu się odmieniło pod tym względem. Tak mi się teraz skojarzyło - piesek mojej wnuczki strasznie szczeka na inne psy ale tylko, kiedy idzie z nią właśnie, kiedy idzie z kimś innym (np. zamieniają się smyczami z kolegą-sąsiadem) - nie atakuje. To duże miasto i sporo psów w parku, więc i problem spory. Dziwne to, wnuczka wybiera się do behawiorysty. Bieduś wciąż dzielnie trzyma się życia, choć nie jest to na pewno komfort... zawsze nosił piłeczkę, choć za duża do jego pysia, kupiłam mu malutką czerwoną, śliczną...ale ona już go nie cieszy. Stoi przy miskach, zje i pije sam, chodzi, jeśli to kicanie chodzeniem nazwać można.... wiem, że zbliża się czas pożegnania.... wiem....
  6. Zaciekawiła mnie książka o śmierci Sikorskiego i zaczęłam czytać...po kilkunastu stronach zapał zgasł
  7. Przelałam 130 złotych na jedną sesję chociaż. A z 1,5% mam nadzieję, że "mój" urząd skarbowy sporo Wam "odda" tym, którzy nie przynosili razem z PITem karteczki "dla chorego dziecka" nie pytając o nic wpisywałam ZEA Swój odpis (tylko tym razem) przekazałam wrocławskiej EKOSTRAŻY, bo akurat wtedy odebrali od mojego okropnego sąsiada onkę, którą od dawna chciałam stamtąd uwolnić (na jej "szczęście" poważnie zachorowała, dziad nie chciał leczyć i sam się zrzekł). Weszłam na ich stronę żeby zobaczyć co z Sarunią, a tam prośba o 1,5% na remont budynku azylu... a byłam tam niedawno, zawoziłam rannego jeża, remonty idą "pełną parą".
  8. Ten starszy piesio nie ma źle, choć pewnie pani nie kupi mu suplementów na stawy i nie zdiagnozuje przyczyn jego dziwnego chodu. Ale jeśli gdzieś jedzie, to zawsze z nim, piesio z nią śpi ( i je ;)). Bieduś na tyle lepiej, że chcę dzisiaj spróbować raz jeszcze z wózeczkiem, trochę przerobiłam "kombinezon" i może jednak się da.... A jeśli przestanie padać (choć deszcz potrzebny), to może spróbuję Gaję na smyczy zabrać choć kilka kroków na "spacer". Ma jeszcze taki odruch lęku, ale już naprawdę mi ufa i nawet jakby cieszy się trochę, czeka na podrapanie za uszkiem, pomizianie pod brodą ( wszystko z boku, nie od góry). To takie "małe kroczki" w stronę domu
  9. Wszystkie psy tak uważają ( czasem nawet i koty!), ale co innego deser przy stole, a co innego "dieta zlewkowa" przy budzie... Wożę do wetki koty z naszego osiedla, mają tam budkę i karmę kupioną przez mieszkańców ( dwie osoby), niestety część osób (oby nie pozostałe 20) woli odpadki wyrzucić tym biednym, chorym kotkom zamiast do śmietnika, choć to tylko kilka kroków dalej
  10. zazwyczaj pieskom pomagam, więc teraz kiciunię czas wesprzeć
  11. Pewnie "człowiek od Bartusia" kiedy za dużo wypije to zapomina, że Bartuś też pić i jeść potrzebuje.... A ten dokarmiany psiak to wcale nie musi być bezdomny, być może jakiś z sąsiedztwa niezbyt zadbany, a zasmakowało mu Bartusiowe jedzonko. Niektórzy niestety uważają, że "resztki z pańskiego stołu" to najlepsze jedzenie dla ich psa
  12. Dokładnie to samo pomyślałam. Już powoli "z górki" idzie wszystko ku dobremu, pieski zobaczyły, że poza kratami ten "inny świat" jest jednak dobry, przyjazny.... i ta micha w zębach, i to spojrzenie bez leku, prosto na Kasię.... sama radość i mokro pod powiekami Jest kolejna wpłata dla "miskonosza" 20,- agat21 (10.07.)
×
×
  • Create New...