Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Content Count

    14,408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

mari23 last won the day on October 12 2012

mari23 had the most liked content!

About mari23

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    pomiędzy Wrocławiem a Legnicą

Recent Profile Visitors

4,941 profile views
  1. Ja mieszkam blisko Odry, a to niestety oznacza uciążliwe towarzystwo karczowników ziemnowodnych, psy je czują pod ziemią, więc kopią, kopią, kopią...ostatnio rudy Misiek tak się zapamiętał w tej robocie, że z wykopanego dołu wystawał mu tylko czubek ogona... ale mimo wszystko mam krzewy i kwiaty, choć skromny to ogród w porównaniu z tym, jaki miałam przed laty - tamten przegrał z psimi ogrodnikami ;)
  2. cały czas o tym myślę, wiem, że tak trzeba.... wiem.... dlatego tak walczyłam o sterylkę aborcyjną, bo nie wiem, czy znajdę siłę, żeby zrobić to, co powinnam :( już się zamartwiam, co je czeka w życiu, ile cierpienia może zadać im człowiek, "domek", który zachwyci się, bo śliczny szczeniaczek, a potem..... próbowałam uniknąć najgorszego, chciałam, żeby się nie urodziły, wiele czasu i energii poświęciłam, żeby zrobili sterylke aborcyjną :( nie udało się, weci uważają, że jest za późno :( Prosiłam, żeby została u nich, mają kojec, ale odmówili, dosłownie "zwalili" na mnie odpowiedzialność :( Niedawno musiałam zawieźć na ostatni zastrzyk stareńkiego, cierpiącego bardzo Misia..... jeszcze się nie pozbierałam...... wiem, że powinnam zawieźć do uśpienia maluszki, kiedy się urodzą, wiem....... tak mówi rozum, którego serce słuchać nie chce :( :( kiedy ja się urodziłam - lekarze powiedzieli, że nie przeżyję nawet kilku dni - jestem, cudem żyję.... nie było to dane mojej maleńkiej, młodszej siostrzyczce - żyła 1 dzień, do dzisiaj tyle już lat jeżdżę na jej grób....... dlaczego ja mam zabić maleńkie psie dzieci? :( :(
  3. mieszkam 55 km za Wrocławiem, podjechać mogę tylko niedaleko, mam awarię skrzyni biegów, jeżdżę, bo muszę i tylko niedaleko, w skrzyni zgrzyta coś :(
  4. mari23

    Skarpeta im.Talcott pomaga psom-staruszkom!

    Bardzo dziękuję za pomoc dla Bezika !!! <3 Dostałam wiadomość od kikou, że prawdopodobnie niedoczynność tarczycy z tych badań wynika, czekamy na potwierdzenie diagnozy
  5. końcówka, trzech różnych wetów odmówiło sterylki aborcyjnej. Gmina chciała u nich sunię umieścić - odmówili...
  6. Jestem i ja - ciężki miałam poprzedni tydzień, a ten zapowiada się jeszcze gorzej :( musiałam zabrać sunię w bardzo wysokiej ciąży, na sterylkę za późno, musi urodzić, tak więc lada dzień babcią zostanę :( niestety ciąża bezdomnej suni to skutek niefrasobliwości ludzi, którzy mają ustawowy obowiązek zająć się bezdomnymi zwierzętami... ech, przepraszam, musiałam się pożalić... w dodatku coś się dzieje ze skrzynią biegów w moim malutkim autku... ale uśmiech Czarusia rozprasza smutki :) będzie to drugi Czaruś u mnie ,) do niedawna miałam dwa Miśki, więc dam radę :) pozdrawiam Was serdecznie
  7. Gaja - śliczna sunia.... przypomniała mi dom rodzinny i psa, który się przybłąkał do nas - moja mama go przygarnęła i był z nami 18 lat
  8. mari23

    Skarpeta im.Talcott pomaga psom-staruszkom!

    https://www.dogomania.com/forum/topic/98038-tymczasy-wcale-nie-tymczasowe-czyli-gromadka-psiaków-szuka-domków/ link od lat ten sam :) zakładałam pojedyncze wątki kilku psom, ale i czasu brak, i niewiele osób zagląda, więc został ten zbiorczy. DZIĘKUJĘ !!!!
  9. mari23

    Skarpeta im.Talcott pomaga psom-staruszkom!

    przychodzę z prośbą, choć wolę dawać, niż otrzymywać - tym razem dla siebie, to znaczy dla "swojego" psa. Bezik nie ma wątku, jest od dawna moim podopiecznym u kikou, to ogromny, niewidomy staruszek, który po usunięciu jąder z nowotworem czuł się dotąd świetnie.Niestety Bezik nam się rozchorował, na razie spędził cały dzień w klinice na badaniach, jest poważne podejrzenie Cushinga, czekamy na wyniki.... i rachunek na kwotę 360 złotych za te wszystkie badania. Chciałabym prosić o wsparcie na pokrycie kosztów tych badań, zanim znajdę "sponsorów" na dalsze badania i leczenie to będzie naprawdę duża pomoc.
  10. a teraz ja myślę :( :( :( nie pojmuję, dlaczego ludzie hodują w domu węże, do tego karmiąc je innymi stworzeniami :( :( dziecko, więc szybko się nauczy :) bystra jest, wiedziała, gdzie pomocy szukać :) a do tego ogrodniczka :) do mnie ostatnio przydreptał młody piesek - zapewne czując obecność licznych kolegów..... a może jednak wiedział, że tu mu pomogą ;)
  11. to "nie" jest naprawdę trudne :( ale chyba dla psiaka lepsze jednak... nawet, jeśli jeszcze jest w schronisku, to na leki czy diagnostykę chyba można o pomoc poprosić, ewentualnie poczekamy z wnioskiem o zapomogę finansową
  12. rudy Miś po stracie przyjaciela smutny bardzo, cieszy go tylko pływanie..... ale tu wiry niebezpieczne, więc nie pozwalam mu już samemu pływać, tylko na lince
  13. Dziękuję Wam za wsparcie, czytałam, ale pisać nie byłam w stanie :( trochę mnie znów życie pogoniło..... jeden wielki czarny staruszek odchodząc przysłał na swoje "miejsce" prawie stado biedaków.... ech :( jeden maleńki cudaczek już po kastracji i w swoim domku, ale.... może jutro dam radę wrzucić zdjęcia i napisać więcej, musze pędzic do wetki :( Czarusia (Blazera) znów bolą uszy, Węgielek fatalnie się goi :( :( Jeszcze raz DZIĘKUJĘ za otuchę, nawet nie wiecie, jak to pomaga przetrwać najgorszy ból <3
  14. Misio [*] 24.042019 Misia już nic nie boli, już nie cierpi nie potrafię pisać
×