Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Content Count

    17,561
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

kiyoshi last won the day on April 1

kiyoshi had the most liked content!

7 Followers

Recent Profile Visitors

26,115 profile views
  1. wpłaciłam Kasi pieniązki za hotelik Fruzi i Glinki...pech trwa dalej i telefon milczy jak zaklęty :(
  2. Dziękuje dziewczyny za kciuki. Spotkanie się odbyło. kori się wspaniale zaprezentował, Dexterka go wychwaliła, że po prostu idealnie wszystko. Młodzi ludzie tez dobrze do niego podeszli i wydawało się, że stanowią bardzo zgrane trio:) Pan i Pani pochodzą z bardzo spiolubnych rodzin. W domach rodzinnych zawsze były psy (teraz u rodziców Pana jest ich 5, a u rodziców Pani 2). Wszystko dobrze...jedynie można by się doczepić wieku, bo są w okolicach 20-25 lat, ale juz obydwoje pracujący. Zobaczymy. Na razie nie dzwonili, by potwierdzić chęć adopcji.
  3. U W A G A !!!!!! ----NOWE----TRANSPORTY!!!---- 26.04.(PIĄTEK) Radysy -Głowno (okolice Łodzi, Łowicza) 510173656 (Greg) 29.04 (PONIEDZIAŁEK) Radysy- Trójmiasto (Patrycja tel. 698-616-250) 07.05 (WTOREK) Radysy- Kraków- Katowice (Patrycja tel. 698-616-250) 11.05 (SOBOTA) Radysy- Trójmiasto (Patrycja tel. 698-616-250)
  4. ZORKA - kojec dzieliła z suczkami, z którymi trafiła z jednej miejscowości w tym samym czasie, a że w podobnym wieku i podobnie wyglądające - podejrzewamy, że są siostrami. Zula i Złotka opuściły już schronisko, Zara i dzisiejsza Zorka - mamy nadzieję, ze pójdą w ich ślady. Zorka, jak i siostry: jest młodziutka, wesoła, zapatrzona w człowieka. Nie ma jakichś wielkich strachów, chce się bawić, z pozostałymi suczkami dogadywała się dobrze. Uszy, jak będzie im się chciało, to i nawet staną. Brać i kochać. Zorka ma ok. 1 - 1,5 roku. W schronisku przebywa od marca 2019r. KOJEC: X - 2 uwaga: w schronisku będzie identyfikowana bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1077029969150884
  5. OLIMPIA - półroczna (z hakiem) odsiadka nie przytłoczyła jej ani nie wpłynęła na nią depresyjnie. Przeciwnie: Olimpia jest ciągle bardzo optymistycznie nastawiona do życia. Typ wariatuńci: wszędzie jej pełno, uśmiech pełną paszczą, ogon w zamaszystym ruchu, w oczach ogniki. Poziom energii - adekwatny dla młodego psa. Poziom radości - niewiarygodnie duży jak na jesienno - zimowe miesiące spędzone w schroniskowym kojcu. Poziom tęsknoty za człowiekiem - no ba!... Olimpia ma ok. 3-4 lat. W schronisku przebywa od października 2018r. KOJEC: I - 18 NR: 11875 link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1077028745817673
  6. NIRWANA - jest młodziutką suczką i ta młodość ją onieśmiela, bo nie do końca wie, jak ma się zachowywać w schronisku, co jej wypada, a co nie. W kojcu, gdzie czuje się (o ironio) bezpieczna, chce się bawić i zachowywać, jak przystało małolacie. I robi wszystko, aby się przymilić i przypodobać ludziom. Za chwilę, wyprowadzona na zewnątrz, traci odwagę i jest w biedzie, co dalej. Do ludzi chce bardzo, bardzo - ale brakuje jej pewności siebie. Jak się ma rok i już takie traumy,za sobą, jak Nirwana, to nic dziwnego. Na szczęście psy, które mają rok, mają też umiejętność zapominania. W Nirwanie jest tyle zapału do życia, że to nie będzie trudne. Nirwana ma ok. 1 roku. W schronisku przebywa od lutego 2019r. KOJEC: I - 19 NR: 12314 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1076456065874941
  7. BONUS - kojcowy kolega Bońka (który wiedzie już szczęśliwe życie poza schroniskiem). Nieduży, właściwie całkiem mały. Bardzo lgnie do człowieka, wtula się przez cały czas, chce być blisko i czuć się bezpiecznie. Mimo przejść, nie zdążył stracić do niego zaufania - i Bogu dzięki. Dałby się pokroić za ludzi; nawet w nas, mimo, że znał nas od kilku minut, był wpatrzony jak w obraz, i nic innego się nie liczyło. W kojcu żwawy i wesoły, w końcu jest młodym pieskiem - ale po wyprowadzeniu na zewnątrz człowiek przesłonił mu wszystko. Bonus ma ok. 3 lat. W schronisku przebywa od marca 2-19r. KOJEC: VI - 7 NR: 12492 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1076454322541782
  8. Boże, Gabrysiu...tak mi przykro:( mocno Cie przytulam, ale wiedz, że od momentu jak pokazałaś tu to zdjęcie....to juz nie poszłoby w inna strone:( a męka nie jest już potrzebna... Misiu miał z Tobą cudowne 3 lata i za to Ci dziękuje całym sercem. Wiele razy mi o nim opowiadałaś:) i te wspomnienia pozostaną na zawsze, dbałaś o niego najlepiej, nigdzie nie miałby takich warunków na te swoje lata starości i chorowania. Jesteś kochana i bardzo dzielna. Przytulam mocno
  9. W imieniu korcia dziękuje za pieniązki od karren i jej mamy (270 zł) Dziś miałam tez dość dobrze brzmiący telefon o psiaczka. ALe nie wiem co z tego wyjdzie. Podałam Pani numer do Dexterki ponieważ chcieliby zapoznać się z Korciem najpierw. Mam nadzieje, że zadzwonią i uda się dogadać termin. Mieszkanie w bloku co prawda, ale aktywna rodzinka.
  10. kiyoshi

    Oddam do adopcji

    Beata03 my na tym forum wydajemy psy do adopcji. Własnie za darmo, ale osoba która adoptuje psa musi "przejść" wizyte przedadopcyjną, podpisać umowe. Samo przygarnięcie psa poprzedzane jest rozmowami, nie raz długimi, równiez po adopcji jesteśmy w kontakcie z adoptującymi- cieszymy się rozkwitem psiaków, ich radościami, pomagamy w gorszych chwilach To, że ktos da 500 zł za psa niczego nie gwarantuje...no może poza tym, że Ty będziesz miec ta kase w kieszeni. Dobry dom, to nie ten który płaci, a ten który kocha, dba, zapewnia bezpieczeństwo. Niedawno miałysmy podobną sytuacje w domu niedaleko przytuliska. Sa tam dwa psy- samce (Kundelki, ale to bez znaczenia). Od małego były razem i było dobrze. Jednak po kilku latach zaczęły się potworne wojny. Kiedyś na naszych oczach omal się nie zagryzły. Behawiorysta od razu rozpoznał problem- psy nie były równo traktowane. Jeden był zawsze faworyzowany przez opiekunów. I ten faworyzowany atakował drugiego. Co gorsze na naszych oczach po takiej przepychance Pani zapakowała do kojca z buda za kare tego słabszego, a tego który atakował nakarmiła kiełbasą! Oczy wyszły nam z orbit, ale nic się nie dało przetłumaczyć. Zapadła decyzja o oddaniu drugiego pa. Znalazła się rodzina, która go adoptowała. Gdy wyjechał Ci panstwo strasznie płakali. Ich pies też tęsknił. ten który poszedł do adopcji niszczyl, wył...po tygodniu ludzie z bólem serca musieli go odwieść No i jak się to skończyło?? po powrocie psy znowu się pokochały! Państwo nauczyli się, że oba są wazne, sa traktowane identycznie! konflikty skończyły się (odpukac już ok. pół roku jest spokój) Może coś z tej historii się przyda? może razem z mężem spróbujecie jeszcze razzastanowić się co się dzieje? może warto ochłodzić kontakty z obiema suczkami (mocno ochłodzić) i skupić się na wnikliwej obserwacji- co tak naprawde się dzieje?
  11. MADRYT - jest bardzo dzielny i mimo dobrych kilku lat na karku stara się nie tracić ducha. Więcej: zachowuje się jak młody pies - chodzący optymizm. I poskacze, i radośnie wskoczy dwiema łapami na człowieka, i ogon w ruchu, i uśmiech na gębie od ucha do ucha. Ma tę śmieszną właściwość: potrafi śmiać się tak, że aż zamyka oczy. Energię zapewne odziedziczył wraz z niebieskim okiem po dziadku huskym, ale już wylewność i serdeczność ma owczarkowatą, bo babce. Bardzo serdeczny, kontaktowy, wpatrzony w człowieka - tylko czeka, aby ten skinął palcem. Madryt ma ok. 8 lat. KOJEC: VI - 22 uwaga: w schronisku będzie identyfikowany bez numeru link do albumu https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1073795732807641
×