Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Content Count

    33,228
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    88

Tola last won the day on August 20

Tola had the most liked content!

About Tola

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Location
    Zamość

Recent Profile Visitors

21,082 profile views
  1. Dzisiaj rano TZ odebrał maluszka ze schroniska i zawiózł do Murki, skąd piesio zaraz wyrusza w dalszą drogę. Havanka - ja tez pięknie dziękuję Ci za ten kolejny bazarek, na którym dzieje się DOBRO!
  2. Bardzo proszę o pomoc w uzbieraniu kwoty potrzebnej na opłacenie transportu, niewidomy staruszek z zamojskiego schroniska jedzie aż za Wrocław, liczy się każda wpłata. **Stary, bezdomny pies jedzie do DOMU OPIEKI.**
  3. Odszedł wtulony w Ewę. Tak bardzo mi przykro:( Pozostał ogromny żal, ogromny smutek, bo przecież to taki maluszek, wydawało się, że życie przed nim. Do końca mieliśmy nadzieję... Bardzo dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki; wierzę, że Majorek czuł to wsparcie.
  4. https://www.olx.pl/oferta/prosze-zabierz-mnie-do-siebie-CID103-IDryO0P.html Teraz jest na Szczecin, bardzo długo było na Warszawę
  5. Nulka07, zawsze o Was myślę i wspominam, jak mam trudniejszą adopcję, bo obecne wspaniałe życie zamojskiej Uli vel Mia to dowód na to, że pies i ten jego jedyny człowiek zawsze się znajdą, trzeba im tylko trochę dopomóc w spotkaniu;)
  6. Na konto fundacji wpłynęło 100 zł stałej od Jo37 (stała za sierpień) - bardzo dziękujemy Poproszę fakturę (wspólną z Sambą).
  7. Drugi szczeniak Piksel wciąż czeka na wizytę u weta, został tylko odrobaczony; na razie brak nam po prostu czasu:(
  8. Wczoraj rozmawiałam z wetką - przyszły wyniki z Warszawy - nie ma grzybicy, sierść powolutku zarasta. Mały prowadzi bardzo spokojne życie w lecznicy; ma małe patio, gdzie spędza właściwie całe dnie, wygrzewa się na słońcu lub robi obchody wzdłuż ogrodzenia. Wciąż bardzo zabiega o uwagę swoich opiekunek, tak bardzo przydałby się mu człowiek na własność... Niestety, nikt nie dzwoni, nikt nie pyta o Małego:(
  9. Dzisiaj zabieg kastracji miał Edzio, o 16.00 dzwoniła wetka, że się wybudził, ze wszystko ok.
  10. Tyś, ja też wymiękam, zdziwiłabyś się, jak często... Oboje z TZem nie jesteśmy już młodzii, mamy swoje problemy, często jesteśmy po prostu zmęczeni. Mnie bardzo często wydaje się, ze już nie dam rady, ze za dużo wokół tego nieszczęścia i ludzkiej bezmyślności, że tym razem nie pokonamy problemów. A potem kolejny zwierzak jest w potrzebie, trzeba po raz kolejny mobilizować siły i tak to się kręci... Mam nadzieję, że i tym razem się uda i Major pokona chorobę; Ewa czuwa nad nim całe noce, a w dzień po parę godzin jest w lecznicy.
  11. Przepraszam, że jestem dopiero teraz, ale ta choroba szczeniaka trochę mnie podłamała... Dzisiaj Majorek jakby lepiej, bo po raz pierwszy od niedzieli stanął na łapki; mamy tutaj nadzieję, ze z każdą godzina będzie lepiej, chociaż wetka bardzo ostrożnie podchodzi do tej poprawy... Tak jak pisałam - u Majorka, na podstawie badania krwi, stwierdzono mykoplazmozę - prawdopodobnie od tego kleszcza, chociaż to paskudztwo roznoszą również pchły, a tych maluch miał ogromną ilość. Choroba nie jest groźna dla dorosłych psów, przebiega często bezobjawowo, natomiast dla szczeniaków i i staruszków bywa śmiertelna. A stan psiaczka był bardzo zły i gdyby nie szybka reakcja Ewy właściwie nie przeżyłby nocy, miał bardzo wysoką gorączkę. Teraz jest na kroplówkach, ma podawane 3 antybiotyki, elektrolity; sam nie je, ale ma wielką wolę życia! Bardzo dziękuję za kciuki, bądźcie tutaj nadal, bo Majorkowi wciąż jest potrzebne wsparcie, on nadal walczy o życie.
  12. Martuś podaj gdzie wpłacić grosz na Majorka. Sciskam mocno. Ja nie wiem jak dajesz rade.Mi serce pęka.

×