Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Content Count

    40,525
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    120

elik last won the day on April 28

elik had the most liked content!

About elik

  • Rank
    elik
  • Birthday October 6

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Kraków

Converted

  • Location
    Kraków

Recent Profile Visitors

19,461 profile views
  1. Dziękuję Kasiu za szybką reakcję, że nie czekałaś do poniedziałku. Czy wet coś więcej powiedział?
  2. Orusiu, piesionku kochany Nie może tak być. Ty musisz zaznać dobrego życia! Kasiu czy mogłabym, porozmawiać z tym wetem ? Chciałabym podjąć decyzję jak najlepszą dla Oro. Czy podałabyś mi nr telefonu i nazwisko tego weta?
  3. Na konto Aureliuszka wpłynęły poniższe kwoty: 100,00 zł od helli - 7.06. 15,00 zł od ania75 deklaracja VI - 10.06. 20,00 zł od siostry elficzkowej - 10.06. 500,00 zł część środków Luny, która ma już DS - 12.06. 30,00 zł od elik deklaracja VI - 14.06. 7,80 zł zwrot kwoty za rabat w zooplusie - 16.06. Bardzo serdecznie dziękujemy
  4. Na konto Fado wpłynęły poniższe kwoty: 20,00 zł od nulka07 deklaracja VI - 10.06. 30,00 zł od Młgorzata B. z F.B. deklaracja VI - 11.06. 30,00 zł od kado deklaracja VI - 12.06. 20,00 zł od Aldrumka deklaracja VI - 12.06. 30,00 zł od agat21 deklaracja VI - 13.06. 30,00 zł od elik deklaracja VI - 14.06. Bardzo serdecznie dziękujemy
  5. Dla koteczka, po ostatnim prześwietleniu pojawiła się nadzieja :) Wetka, która interpretowała zdjęcie powiedziała, że nie jest dobrze, ale mogło być gorzej. Ta pusta przestrzeń, która niepokoiła poprzednią wetkę, to po prostu duża ilość gazów powstała z nieodpowiedniego dla tego kotka jedzenia. Płuca ma mocno zniszczone. Wygląda tak, jakby przebył długą, nieleczoną chorobę. Pewnie koci katar :( Dostał zastrzyki. Wetka powiedziała, że leki, które przepisał wet w Bochni są niewystarczające. Razem z tymi powinien był dostawać jeszcze drugie. Zaordynowała inne leki. Powiedziała, że stan kotka nie kwalifikuje go do zimowania na działce. Tak myślałam. Jeśli uda się go wyleczyć, na tyle, żeby mógł swobodnie oddychać, to będziemy szukały mu odpowiedniego domu. Jeśli nie znajdziemy, to kotek przetrwa zimę w Krakowie, a na wiosnę wróci z nami na działkę, już jako kotek domowy. Znajoma mówi, że pyszczek kocia jakby lekko się zaokrąglił i kocio chyba ogólnie nieco przytył. Prosiłam znajomą, żeby zapytała wetkę kiedy będzie można go odrobaczyć. Kocio przyjedzie do mnie we środę przed Bożym Ciałem i już zostanie. Będę się nim opiekowała. Znajoma będzie go zabierała do Krakowa na kontrole. Mam nadzieję, że kocio zanim całkowicie się wyleczy, to się oswoi :)
  6. Wyobrażam sobie tę obustronną radość :) Szkoda, że nikt nie nakręci tego spotkania. A może jednak? Może dałoby się wcześniej telefonicznie poprosić pani, żeby nakręciła filmik. Ogromnie lubię oglądać psie radości.
  7. Szkoda, myślałam, że jednak zgłosiły się odpowiedzialne osoby. No ale w końcu nie ważne, które, ważne, że w ogóle któreś koteczki znalazły dom. Wygrali szczęśliwy los :)
  8. Na działce upał, że mózg się gotuje, a do tego niesamowita plaga komarów. Coś strasznego. Nawet po powodzi nie było tak dużo komarów, jak teraz po tym długotrwałym okresie opadów. Namnożyło się ich, siedzą w malinach, w krzakach, których jest tu bardzo dużo i mnożą się na potęgę. Atakują chmarami :( W domu palimy spiralki więc jest spokój, ale przecież nie da się być cały czas w domu. Mąż kupił płyn do pryskania na zewnątrz i morduje się teraz z aparatem do pryskania, bo lanca gdzieś przecieka :( Nigdy nie było tu tyle komarów :( Nie da się normalnie funkcjonować, gdy słyszy się jazgot tych maleńkich skrzydełek koło ucha i zastanawia się - siądzie, czy poleci dalej? Koszmar! Miłej soboty i niedzieli, bo to już weekend się nam zaczął :)
  9. Biedaczysko na szczęście nie był sam, bo przyjęły go nasze koty. Łapek z Młodym przygarnęli go do swojego legowiska na antresoli pod wiatą. Musiało im być ciasnawo, bo to legowisko po małej suni. Na dwa koty w sam raz, ale na trzy, to już ciut małe. Dobre kotki :) Przygarnęły go, dlatego myślałam, że to koteczka. Nie sądziłam, że pozwoliły przyłączyć się do nich kocurkowi. Koteczek nie krzywduje sobie z powodu zamknięcia w klateczce. Ma wszystko co mu potrzeba w zasięgu łapki, a na wałęsanie się po okolicy i tak nie ma siły. Widocznie zdaje sobie z tego sprawę i nie protestuje przeciwko niewoli. Dzisiaj po południu będzie znany wynik prześwietlenia. Chciałabym, żeby była szansa na wyleczenie kocurka na tyle, żeby mógł żyć normalnie.
  10. Pseudo-ludze zrobili sobie z prowadzenia schroniska źródło wielkich dochodów. Współpracują z nimi rakarze. W sejmie lobby tych kanalii jest tak mocne, że nie ma mowy o przeprowadzeniu radykalnych zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Kilka konkretnych paragrafów m.in. bezwzględny nakaz kastracji/sterylizacji zwierząt, wprowadzenie jednej ogólnopolskiej/ogólnoeuropejskiej ewidencji zwierząt i obowiązkowa ich rejestracja, bezwzględny obowiązek (z surowymi karami za nie wykonywanie) kontrolowania przez gminy jak wydawane są nasze pieniądze w schronach, kilka innych regulacji i po kilkunastu latach ilość bezdomnych psów spadłaby do sporadycznych przypadków i wtedy schroniska przestałyby być dochodowe i z konieczności przejęłyby je gminy. Częste kontrole przez organizacje prozwierzęce nie dopuściłyby do maltretowania w nich zwierząt. Koszt opieki byłby znacznie niższy, a korzyść zwierząt znacznie większa. Marzenia... :( A przecież to takie proste. Tylko to lobby.
×