Jump to content
Dogomania

Tyś(ka)

Members
  • Content Count

    15,115
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Tyś(ka) last won the day on February 7

Tyś(ka) had the most liked content!

1 Follower

About Tyś(ka)

  • Rank
    Gamoniusy
  • Birthday 07/02/1990

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    PL

Converted

  • Biography
    Zwariowaną dziewczyną, która kocha zwierzęta :).
  • Location
    TL
  • Interests
    poezja, podróże, uprawianie sportów i oczywiście zwierzaki.
  • Occupation
    Jeszcze chodzę do szkoły :D.

Recent Profile Visitors

9,482 profile views
  1. I kolejne zdjęcia od elficzkowa :) Beza jest wpatrzona w elficzkowa jak w obrazek. Beza wczoraj - oczywiście sunia mocno pachnie, ale ze względu na ranę i to, że mała jest obolała, elficzkowa znosi godnie zapaszek.
  2. Rana Bezy - Beza nie daje się dotknąć po brzuszku i łapek, więc wszelkie zabiegi okołoranowe robione są w kagańcu A tutaj łapka :( Niestety mała nie daje się dotknąć. Diagnostyka tak naprawdę przed nami, ale za co? Beza, tutaj po znalezieniu, Wigilia 2018: I u elficzkowa pierwsze chwile:
  3. ROZLICZENIE BEZY Beza ma ostatecznie trafić do hoteliku w Krasnymstawie, warunki kojcowe (kojce wewnętrzne ogrzewane) z codziennymi spacerami, pracą i kontaktem z człowiekiem. Hotelik jest zaufany, mamy tam już dwa psiaki średniej wielkości (bez żadnych deklaracji). Rafał to bardzo empatyczny człowiek, który w pełni jest oddany zwierzakom. Koszt: 8zł/doba + karma. Potrzebne więc około 250zł miesięcznie. Karmą martwimy się my z dziewczynami, na własny prywatny koszt. Nie jesteśmy nigdzie zrzeszone, a mamy sporo podopiecznych, których opisuję na <<grupowym wątku>> DEKLARACJE STAŁE Skarbnik: shoto siostra elficzkowej - 40zł Pani Ewelina - 130zł (2019 - II ) RAZEM: 170zł (brakuje 80zł do pełnych deklaracji na hotelik) Jednorazowe są na wagę złota - nie mamy nic, a leczenie i diagnostyka trochę będą kosztować... :( **** **** ****WPŁATY: 130zł - stała, Pani Ewelina, 21.02 100zł - jednorazowa (do ręki), siostra elficzkowej, 21.02. RAZEM: 230zł WYDATKI: (na razie rachunek jest otwarty w lecznicy, dopytamy w najbliższym czasie o wydatki obecne)
  4. BEZA - takim, jak ona jest najgorzej. Smutna, wystraszona, apatyczna i do tego z brudną sierścią. Słowem - niezbyt reprezentatywna. Dwie brązowe ciapki na uszku i reszta, ta włochata część bielutka. To znaczy, powinna taką być i powinna cieszyć ludzkie oko, a niestety tak nie jest. Sponiewierana, skołtuniona, do tego tłuściutki baleronik... Beza wygląda na taką, która przeżyła wiele w swoim życiu. Bo jeżeli zewsząd oczekuje zagrożenia i warczy na zbliżającego się do budy człowieka, aby go uniknąć - to raczej życie ją nie pieściło, przynajmniej ostatnimi czasy. Być może przerosło ją błąkanie się po okolicy i utrata człowieka, którego się kochało całym sercem - bo nie wszystkie psu są odporne na trafienie do przytuliska z łatką "niczyj". Te wrażliwe, wyjątkowo wrażliwe i niegdyś kochane i wychuchane nie mogą uwierzyć w swój dramat i tak na wszelki wypadek wolą siedzieć w budzie, założyć czapkę-niewidkę i marzyć o śmierci w "świętym spokoju". I Beza właśnie taki mechanizm obronny przyjęła. Już się poddała, już się zasklepiła w swojej rozpaczy, jakby chcąc przestrzec się przed kolejnym zawodem człowiekiem. Ale wiemy, że za tą kupą nędzy i cierpienia kryje się ogromne serce pragnące kochać.Tylko trzeba dać jej morze cierpliwości, spokoju i miłości, aby na nowo mogła uwierzyć, że człowiek nie jest zły. Nie wiemy, ile Bezie zajmie uwierzenie, że jeszcze coś dobrego w życiu na nią czeka... O ile się doczeka, bo być może nikt nie będzie chciał dać jej szansy i umrze z tęsknoty i złamanego serca. Nie ze starości - bo Beza wcale nie musi być starym psem, a jedynie psem z ogromnym bagażem doświadczeń. Po prostu umrze z tego, że jest psem niczyim. Ale się doczeka, prawda...? - z takim opisem ogłaszałam naszą Bezę. Została znaleziona pod koniec grudnia pod moim miasteczkiem rodzinnym. Do przytuliska miejskiego trafiła 27.12.2018 roku - mimo ogłoszeń i usilnych poszukiwań właściciela, nikt się nie zgłosił. Po Nowym Roku pojechała do schroniska i jak tylko tam trafiła wiedziałam, że po prostu MUSZĘ jej pomóc. Zwłaszcza, że Znalazca Bezcy zadeklarował 130zł miesięcznie, a zaprzyjaźniony hotelik miał miejsce... no i elficzkowa zadeklarowała się, że w terminie 08.02-22.02 mała może u niej być i dochodzić do siebie po pobycie w schronisku... nie można było nie pomóc... z myślą, że resztę się uciuła... a może i w ciągu tych 2tygodni u elficzkowa mała znajdzie dom? Niestety, wszystko się skomplikowało. Kwarantanna Bezy się zaczęła przeciągać... Mimo usilnych telefonów i starań wciąż słyszeliśmy w słuchawce, że Beza nie jest jeszcze do oddania... Dopiero 19.02. mogła wyjść ze schroniska - i dopiero wtedy wyszła... okazało się, że niestety prosto z Bezą nie będzie. To znaczy, nie jest agresorką, ale stan jej zdrowia zostawia wiele do życzenia. Przez pierwsze dwa dni wysoko gorączkowała i miała zagrożenie życia... szwy po sterylizacji w stanie opłakanym, rozłażące się, z ropą i krwią... Nasz weterynarz powiedział, że to się nadaje do reoperacji, że przydałoby się raz jeszcze otworzyć Bezę... Niestety stan zapalny wewnątrz brzuszka, który spowdował zapalenie otrzewnej uniemożliwił to. Beza dostała stertę anybiotyków, leków przeciwbólowych i maści i trzeba liczyć na cud, że wszystko będzie dobrze.... Beza u elficzkowa zostać musi dłużej niż to założyliśmy. Zresztą, nie mamy nawet pełnych deklaracji na hotelik, o leczeniu nie mówiąc... w lecznicy mamy rachunek otwarty. Ledwie wykaraskaliśmy się z leczeniem kotki Stasi ze zmasakrowaną łapą (i tak leczenie po kosztach, wet policzył jedynie 510zł), ledwo elficzkowa ratowała zakrwawionego białego kocurka (którego stan był tak tragiczny, że kazał niestety mu pomóc ostatecznie...), zostawiając w lecznicy 150zł długu... to teraz Beza :( Na kocurka kwota już prawie zebrana, ale Beza kompletnie nie ma nic... Potrzebna pomoc...
  5. Dziękuję. Teraz przyda się na Bezę. Wysyłam nr konta. Właśnie tworzę wątek Bezy.
  6. Tyś(ka)

    Apsik nadal szuka domu

    Mały update na Koncie Wyróżnień :) W dniu 30.01.2019 na koncie na wyróżnienie zostało 44,38zł. Na prośbę Dory i za zgodą Ingrid44 w dniu dzisiejszym (23.02.2019) wyróżniłam <<ogłoszenie Podopiecznej Dory, Shili>> pakiet MAXI za 17,81zł. W dniu dzisiejszym (23.02.2019) na koncie na wyróżnienie zostaje 26,57zł.
  7. No widzisz, a ja na telefonie myślałam, że to adresówka, a po tym co napisałaś to aż iemocniej przyjrzałam... faktycznie dzwoneczek. Już daję znać shoto, żeby oszczędziła Stasi słuch. Wpłaty mniej więcej mam, ale czekam na potwierdzenie shoto czy nie zamotałam.
  8. :( Oby się wyjaśniło...
  9. I ja spóźniona jestem jak Eliisabeta - uroczy ten filmik :-) Podmieniłam na Chełm ogłoszenie Grzesia.
  10. Ja ogłaszam Klarę na podkarpackie. W podkarpackim mam parę zaufanych znajomych, stąd też zaryzykowałam z tą okolicą. Cieszę się, że jest odzew i trzymam kciuki :-) Sama ostatnio znalazłam parę fajnych, naprawdę fajnych domów w podkarpackim... nie ma co od razu uważać, że jak Podkarpacie to już pies wyląduje na łańcuchu... we Wrocławiu, w samym centrum ostatnio też było parę interwencji, bo ktoś znęcał się nad psem... nie ma reguły, wszędzie są ludzie i ludziska.
  11. Zapomniałam napisać - Stasia zostaje na stałe u shoto. Bura kotka nadal w przytulisku, a Zdrapka dostała rujki... :(((( Cisza straszna z ogłoszeń. Jakby ktoś chciał wesprzeć w wyróżnianiu to tutaj jest moje konto na olx. Wystarczy kliknąć na jedno ogłoszenie i wyróżnić. Będę bardzo wdzięczna. Jeżeli ktoś chce wesprzeć Bezę to podam konto - skarbnikiem została shoto. Kończy nam się też zapas karmy... mamy na utrzymanie Majkę i Lakiego, Bezę, Misia po wypadku, Ivankę i Bajkę, dwa psiaki pijaczka (suczkę właśnie wysterylizował, samiec szuka domu). Większość to spore psy, pochłaniają ogromne ilości karmy...
  12. I ja zaglądam. Czytałam na Szczebrzeszyniakach, że z Bosmankiem trochę lepiej.
  13. Dobry wieczór. Tym razem Mika adhd we własnej osobie :) I jej synek Luzik, w którym cała rodzina jest zakochana po uszy :)
×