Jump to content
Dogomania

Tyś(ka)

Members
  • Content Count

    20,813
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    87

Tyś(ka) last won the day on May 29

Tyś(ka) had the most liked content!

Community Reputation

4,243 Excellent

About Tyś(ka)

Profile Information

  • Gender
    Female

Converted

  • Biography
    Zwariowaną dziewczyną, która kocha zwierzęta :).
  • Location
    TL
  • Interests
    poezja, podróże, uprawianie sportów i oczywiście zwierzaki.
  • Occupation
    Jeszcze chodzę do szkoły :D.

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Niestety, w najbliższym czasie (min. przez około miesiąc-półtora) nie mogę pozwolić sobie na wycieczki na PP, a mój mąż tak pracuje, że musiałby się zwalniać aby iść na pocztę :( Jedną paczkę z fantami może wysłać, ale więcej nie da rady, dlatego proponuję wysłanie pudła z fantami komuś, kto będzie chciał poprowadzić bazarek.
  2. A może uderzcie do schroniska i adoptujcie psiaka? Samce dużych ras mają z reguły małe szanse na adopcje bezpośrednio ze schronisk, a własny ogród będzie dla nich darem z nieba. Możesz odezwać się do ewu, działa w jednym ze śląskim schronisk - psiaki tam są w fatalnych warunkach :( Jest jeszcze taka grupa pomocwa na fejsbuku, przejrzyj, może jakiś psiak wpadnie Ci w oko: https://www.facebook.com/groups/1788983054538140/
  3. Ja również mam fanty na bazarek po Mimi (książki) i po Amiku-Orionie (głównie zabawki). Niestety, nie wiem kiedy będę mieć czas robić bazarek, więc może ktoś chciałby się podjąć bazarku na rzecz suni to mogę wysłać fanty do niego :)
  4. Ojej :( Wiem że na rynku są spray'e demaskujące zapach cieczki - i spotykałam się z pozytywnymi opiniami właścicieli suczek z cieczką... ale nie wiem na ile będzie to skuteczne w przypadku suki, która mieszka pod jednym dachem z samcem. Może Jaaga jako hodowca (właścicielka suczek i reproduktorów) coś podpowie mądrego. A Toni coraz mocniej mi przypomina Czarnulkę i Sarę przytuliskową. Identyczne, obie znalazły fantastyczne domki - oby i Toniemu się poszczęściło jak najszybciej.
  5. Bosko! Odpadnie problem z transportem (Murka ma psiowóz), to zaufane miejsce. Ile wyniesie miesięczny pobyt suni u Murki?
  6. Jejku, jankamałpa <3 Dziękuję Ci mocno! Tytuł wątku zmieniłam z radością, mam nadzieję, że uda się zebrać deklaracje. Pytałam Gosi, deklarowała wcześniej 30,-, ale teraz mi napisała że ona może dać deklarację dopiero od września :( Ma obecnie mnóstwo wydatków. Po Mimi, o ile nie będzie sprzeciwów, będzie darowizna jednorazowa w wysokości 244,11zł. W wolnej chwili skrobnę do fundacji czy nadal podtrzymują pozostałość po zbiórce na innego psiaka - bo jak nagle sunia miała zostać to napisałam im, że jednak sprawa nieaktualna (to mała fundacja w okolicy, gdzie jest mnóstwo psich potrzeb).
  7. Dora, proszę Cię... nie doszukuj się tutaj niczego... Dzisiaj Rafał jest dostępny, bo z nim rozmawiałam, ale przez parę dni miał problemy i też mi nie odpowiadał, to też człowiek ;) Ale jeśli coś Ci nie odpowiada to może warto przemyśleć inny hotelik?
  8. Zaglądam do ślicznoty. A gdzie miałby trafić Toluś?
  9. Cudownie, najbardziej trzymam kciuki za trudnego Iwo. Mam po nim wyróżnienie, więc czekam na innego psiaka do podmiany.
  10. Fakt, Rafał obecnie mało uchwytny. Chorował, a do tego szwankuje mu telefon :( Mnie też odpowiada dopiero po jakimś czasie. :( Mam nadzieję, że uda się jak najszybciej z transportem, bo czas działa na niekorzyść Fabio. A może trzeba poszukać transportu na fejsbuku? To mogę popytać.
  11. Dziękuję za kciuki, na razie nic się nie dzieje. Po rozmowie z rodzicami pan miał mi wysłać sms'a z decyzją, ale na razie cisza. Nie naciskam, poczekam jeszcze z dwa dni, wiem że Amik to nie gotowy pies.
  12. Cudownie, dziękuję. Dodaję do listy ogłoseń suni. Oby kogoś oczarowała <3 Niestety nie wiem, mogę tylko powiedzieć że sama nie szukam. Pisałam też do wielu, wielu fundacji w sprawie Poli - żadna z nich nie jest zainteresowana pomocą suni. Mnie samej dają nadzieję... sunia na nich nie wygląda na lękliwą czy brzydką. Oby i kogoś ujęła ta suczka. :(
  13. Dzisiaj miałam dwa telefony o Amika. Pierwszy. Wioska śląska. Hm, to... był spacer po ciemnych zaułkach świadomości, że tacy ludzie w ogole szukają psa. Nie dość, że wczoraj wysłali mi smsa o 22 że są zainteresowani Amikiem i to nie wystarczyło, aby przeczytać ogłoszenie do dzisiaj ... to jeszcze okazało się, że musiałam mówić do nich powoli, prostymi zdaniami, akcentując ważne zdania i stale powtarzać na te same pytania swoje odpowiedzi. Ledwo skończyłam opisywać im problemowe zachowania Amika, dłuuugo to po sekundzie po tym padło "ale co to znaczy, że jest trudny?". I znowu mówię to samo... a państwo przerywają mi w pół zdania i pada: "ahaaaa.... to jak Amik jest trudny to my nie chcemy. Do widzenia" . Aaaa, na Amika zwrócili uwagę "bo jest śliczny, mieliśmy identycznego". Tak zaczęli ze mną rozmowę. Po tej rozmowie, słowo daję, usiadłam na krześle i poprosilam o szklankę wody. Chwilę trwało zanim ochłonęłam i mogłam rozmawiać z kimkolwiek. No dawno takiej rozmowy nie miałam ;) Drugi telefon. Pan odpowiedział na ogłoszenie z Wrocławia, gdzie tymczasowo mieszka. Niedługo wraca do rodziców pod Kłodzko (pan podawał nazwę, ale niestety mam dziurawą głowę). Brzmi bardzo, bardzo obiecująco. Państwo mieli przez 17lat niemal identycznego psa (tylko miał więcej kolorów na grzbiecie), odszedł im jakiś rok temu. Do tej pory mieli żałobę, ale jak Pan zobaczył Amika... zadzwonił. Dość długo z panem rozmawiałam. W domu nie ma zwierząt ani malych dzieci, dom z ogrodem, podobno szczelnie ogrodzony. Poprzednik Amika był pełnoprawnym członkiem rodziny (to słowa pana), spał w domu na poduszkach, jadł suchą karmę i miał wszystko zapewnione. Był kochany przez wszystkich, jak odszedł to nagle taka pustka w sercach... Pan wie że Amika nie można rozpuszczać. Wie o spacerach, o trudnościach. Brzmi... dość fajnie. Ale pan ma jeszcze porozmawiać z rodzicami, powiedzieć o Amika problemach, przedyskutować z nimi. Wtedy umówimy się na wizytę. Pan zgodził się na partycypowanie w kosztach transportu. Zgodził się na rozmowę z Rafałem i umowę. Uff, oby coś z tego wyniknęło. Kciuki potrzebne... chyba?
×
×
  • Create New...