Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Content Count

    23469
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16

Maciek777 last won the day on August 31 2019

Maciek777 had the most liked content!

Community Reputation

1676 Excellent

4 Followers

About Maciek777

  • Rank
    Nowy Tomyśl (Wlkp.)
  • Birthday 10/10/1986

Profile Information

  • Gender
    Male

Converted

  • Location
    Nowy Tomyśl (Wlkp)

Recent Profile Visitors

4359 profile views
  1. Rano miałem napisać i nie zdążyłem. Ucieszyło mnie, że znowu zaczęła jeść. Teraz tu wchodzę i czytam, że wymiotuje... Trzymajcie się. Ty i Twoja rodzina. Zulcia na pewno dla Was wszystkich jest bardzo ważna więc życzę dużo siły w tych trudnych chwilach. Zdjęcia jak zawsze piękne. Zulka, jak mało który pies, ma okazję cieszyć się takimi widokami i naturalnymi terenami do eksplorowania. A tym bardziej mało który pies ma taką wspaniałą ludzko - psio - kocią rodzinę.
  2. Czyli idealna współpraca ogólnopolska ;) Jeszcze nie czas na wyjęcie baterii. Ale rozumiem doskonale. Myślę, że ani się obejrzysz, a trafi się nowy podopieczny, który wypełni tę lukę. Co do całej rodziny, którą tworzysz ze swoimi psami to zgadzam się z Maarit:)
  3. Mam wrażenie, że u zwierzaków kłopot do kłopotów ciągnie i jak już się pojawiają to jeden za drugim. Dziękujemy Ci i również zdrowia życzymy wszystkim domownikom. Zwłaszcza Zulci ono potrzebne... Ze względu na zimną wiosnę, bardzo liczę na "wiosenne" lato, bez upałów by faktycznie psy mogły odpocząć, a nie się gotować. I teraz co do dmuchanego kołnierza. Baj zadowolony:) Normalnie się porusza, ma pełne pole widzenia i jest weselszy. Zawsze to o niebo lepsze niż plastikowy. Mam nadzieję, że do budy będzie wchodził bez problemu bo dopiero ma go założonego od godziny. Tyle t
  4. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły techniczne, ale ten jej domek ma taką słabą stronę, że belki stoją na betonowych bloczkach, które można podkopać od wewnątrz. Co nie znaczy, że wtedy się zawali bo ściany opierają się jeszcze na płytach dookoła. Najwyżej będę musiał zabezpieczyć powierzchnię dookoła bloczków by pod nimi nie kopała. Na drugą stronę nie ma szans się przekopać bo musiałaby zejść 70cm pod powierzchnię, a później w górę i tym samym nie miałaby jak wypychać piasku za siebie by sobie nie zatkać wyjścia. Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc w znalezieniu kolegi dla Inaby:) Co jakiś cz
  5. Tyle robicie, tak się staracie, a tu jedną decyzją można wszystko zablokować:/ Niestety racja. Chociaż jak już ktoś przychodzi tu tylko po to by szpiegować to już świadczy o tej osobie... A mają co wygrzewać :D Ty te fotki robisz czy "tylko" wrzucasz? Oby jak najdłużej! Dołączam się do podziękowań bo dzięki fotkom wątek żyje, jest kolorowy, a każde zdjęcie pozwala Ci zaoszczędzić pisania tysiąca słów:) Znowu przychodzę tu z pustymi rękoma bo serduszka (reakcje) już wszystkie powydawałem innym postom, ale bardzo lubią oglądać zdjęcia na tym wątku. Na nich
  6. Przeczytałem wszystko od ostatniej wizyty tutaj. Mam nadzieję, że Zulcia jednak wyszła z kryzysu i cieszy się wiosennym słońcem. Straszne są te momenty gdy można się tylko bezsilnie przyglądać i zastanawiać co będzie dalej. Nie wiem co mogę napisać...
  7. Zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to...wiadomo o co chodzi :/ Nie wiem czy się śmiać czy co... Kiedyś znajoma miała telefon o psa i pani chciała by go zapakowała i wysłała pocztą:/ A mój najdziwniejszy telefon to taki, że pani zadzwoniła do mnie o psa, który znalazł dom 7 lat wcześniej. Nie wiem z jakiego portalu, ale widać, że długo wyświetlają ogłoszenia:)
  8. Sporo się działo... Po kolei. Wiem, że mnie to nie usprawiedliwia, że nie ma jeszcze nowych fotek, ale na przemian pogoda przeszkadzała lub psy chorowały, a czasem jeszcze zapominałem, ale jestem w trakcie robienia. Wiedziałem, że będę żałował tego, że wspomniałem o fotkach:P A teraz co do chorób psów. Najpierw Alfredowi wrócił kaszel po zakończeniu terapii, kilka dni po napisaniu ostatniego posta. Nie tak silny jak wcześniej, ale jednak. Jednym z tych wtedy dodanych leków był Cardalis - na serce i jak się okazało to właśnie on pomógł więc Alfred raczej będzie na tym leku do końca życia:
  9. Sam nie wiem. Byłem trochę zapracowany w domu i tygodnie leciały jak dni:/ Ale w pracy 8 h leci jak 18 h ;) W moim przypadku co najwyżej w Zębowie (wsi niedaleko mnie) :D Z ruchomymi wydmami to 100% racji:) Czasem brakuje mi kontaktu z tymi "mądrymi ludźmi" bo już dawno nie słyszałem tego czepiania się. Może nawet się stęskniłem za nimi;) Ale tu się dzieje w sprawie Misia:/ Przemilczę swoje domysły na ten temat. Oby szybko opuścił schron... Kubuś tu już taki dozorca:) Niech się trzyma jak najdłużej...
×
×
  • Create New...