Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation since 09/10/26 in all areas
-
Wczoraj do hoteliku do Murki pojechała malutka koteczka zabrana z parkingu przy zamojskim szpitalu. Jej ratowanie trwało ponad 5 godz.; kocia najpierw biegała między autami, potem ukrywala się w komorach silnikowych. Pracownicy ochrony na początku nie bardzo chcieli pomóc w ustalaniu właścicieli aut, potem jednak dali się przekonać, że to jest ratowanie życia tego maleństwa. Pierwszą noc kotka spędzila w lecznicy. Została przebadana, ma wykonane testy. Ma ok.8 tyg., jest bardzo przestraszona, okropnie zarobaczone i zapchlona. Ale od teraz będzie już tylko lepiej. Będzie chyba miała na imię Elenka (krócej niż Klementynka, jak zapisano w lecznicy).6 points
-
U alex też prawdziwy busz, większość to roślinki z Lolciowych bazarków. Bardzo często wspominamy cudowną atmosferę bazarków, heroiczną przy nich pracę Oneczki i słodką, pluszaczkową mordkę Lolusia. Do tego stopnia, że alex prawie mnie zmusiła do wyhaftowania takiego wzoru, bo powiedziała, że to wypisz wymaluj Loluś. No i niedużo mam do końca, według życzenia alex docelowo ma trafić na bazarek.6 points
-
Piękne były czasy z Lolusiem A pluszak haftowany na pewno będzie cudny , macie pomysły dziewczynki5 points
-
4 points
-
Myślę, że dracena to młoda roślina z sadzonki. Pieniek formuje się z czasem, roślina rośnie w górę i tracąc dolne liście tworzy się pieniek.3 points
-
Dzień dobry, oto i on - pomnik dla Pana Mariana! Jest! Jest! Jest! BARDZO SIĘ CIESZĘ! Jesteście niesamowici, tyle czasu byliście przy Reksie, Panu Marianie i już 9 rok jak Pana Mariana nie ma - a my nadal się tutaj zbieramy - wpierw dla Reksa, potem już tylko dla pamięci Pana Mariana. I udało się! I jest pomnik! Bardzo Wam dziękuję, każdemu z osobna i wszystkim razem. Zrobiliśmy razem coś naprawdę DOBREGO.3 points
-
Kasia była dzisiaj z Nerunią w przychodni, bo w jednym uchu , pomimo czyszczenia na bieżąco, gromadzi się spora ilość ciemnej mazi. Poniżej relacja Kasi po wyjściu z przychodni. Wizyta zakończona sukcesem . Początek był niezły, do samochodu jakoś ją wpakowałam( nastawiona byłam na gorszy scenariusz, więc duży plus dla Nerki ). Podanie znieczulenia poszło sprawnie, poczym zostałyśmy w gabinecie same w oczekiwaniu na sen. Wszystko dziś Nerka zrobiła pod siebie - obsikane futro, kupa szła przez cały czas badań, jakby od trzech dni nie robiła. Tak się ufajdała, że jeszcze w pakiecie porządnie gąbką pół psa wyszorowali . Na USG jest ok, więc nawet jeśli z krwi wyjdą jakieś parametry podwyższone, to wiemy że nie ma w jamie brzusznej żadnych zmian/ guzów. Wyniki z krwi będą jutro. No i uszy - jedno ucho było ładne, okazało się że nie ma nawet za bardzo co czyścić, za to drugie odwrotnie - czyszczenia było dużo, dostała do niego Neptre ( dostawała ją zawsze przy czyszczeniu). Poza tym miała obcięte pazury, bo znowu były długaśne (rosną jej jak wściekłe) i zaszczepiłam ją od razu na wściekliznę, bo była od dawna bez szczepienia. Czyli mamy Nerkę ogarniętą w całości. Zobaczymy co wyjdzie z krwi. Jak nic nie wyjdzie, to może ten gorszy apetyt spowodowany był "tylko" bólem ucha. Najwiejsza akcja dzisiejszego dnia, to było wyjście z kliniki... Za żadne skarby nie chciała wstać, jak jej chciałam pomóc podnieść dupsko, to zaczynała wrzeszczeć w niebogłosy, a jak jej chciałam kocyk pod brzuchem przełożyć żeby może tak jej pomóc, to prócz pisków, chciała gryźć . Nie szło się z nią dogadać ani prośbą, ani groźbą... Pomogła po jakimś czasie weterynarz i jakoś ją we dwie zaciągnęłyśmy do samochodu. Na filmiku Neri właśnie dojechała do domu. Całą drogę żaliła się na swój los, ale ogólnie jeśli chodzi o wizytę, to zawsze mogło być gorzej... . Zdjęcia Neri zrobione świeżo po powrocie, plus zaświadczenie o szczepieniu. Na zielonej karteczce koszt dzisiejszej wizyty - wszystko co było robione. Jeszcze u weta. Wreszcie z powrotem w domku3 points
-
Były u mnie dziś dzieci i zalicytowały resztę zmywaków kuchennych praz 2 siatki magiczne rozciągliwe. Siatki bardzo się podobały wnuczysławie.3 points
-
Miesiąc bez Gajulca Nie było przez ten miesiąc dnia, żeby mi się oczy nie spociły. Bardzo brakuje tej małej mordki. Igusiowi chyba też, bo zrobił się z niego poważny pan pies. Brakuje też cotygodniowego wrzucania działkowych zdjęć. Gajulka nie jest moim pierwszym pożegnanym psem, ale w jej przypadku coś we mnie pękło. Nie potrafię tego opisać, ale coś się zmieniło A równo rok temu Gajka wyglądała tak:3 points
-
Odwiedzam, podnoszę, rozejrzę się2 points
-
2 points
-
2 points
-
Forsycja działa przeciwzapalnie,podnosi odporność na też działanie antyoksydacyjne. 1 łyżeczka na szklankę.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Dziękuję pięknie. Słabo mi wychodziło to pilnowanie bazarku, ostatnio za dużo się dzieje, a dziś w nocy zostałam nawet dubeltową babcią2 points
-
Moje deklaracje dla Sabinki za IX-XII właśnie poleciały.2 points
-
Od czasu, jak ocieplili nam blok i nie można wiercić dziur w elewacji, to przez te ograniczenia mam o wiele mniej kwiatów na balkonie, niż kiedyś. Teraz sadzę pelargonie, heliotrop, maciejkę, begonie bulwiaste, fasolę ozdobną lub wilec i słoneczniki. A kiedyś to był naprawdę kolorowy busz! Tak to wyglądało2 points
-
2 points
-
Zbliża się pierwsza jesień bez Gajuca W weekend pojechaliśmy z działki w miejsce, w które jeździliśmy z psiakami. Fajne miejsce do dreptania i ładne widoki. Jak mi bardzo brakowało rozdartej paszczy. Gajulka nie była jakąś wielką fanką innych psów, ale za to jak kogoś polubiła to całym sercem. Po przekątnej od naszej działki mieszka stareńka sunia (ma teraz 20 lat), Gajka lubiła ją i zawsze ciągnęła w jej stronę żeby się przywitać. Teraz ta sunia wychodzi jak tuptam i patrzy, a mi się smutno robi. Nostalgicznie mi jakoś dzisiaj.2 points
-
2 points
-
Te ciemne kreseczki u Michała to też blizny, a u Niuni z kolei te jaśniejsze plamki na pyszczku Zmierzałam do tego ze żeby sie tam utrzymać przy życiu w stadzie ( dawniej te grupy były, jak pamiętacie, bardzo liczne) trzeba było być twardzielem lub twardzielką. Heboriś był w boksie dziewczyn czyli na boks z samcami był pewnie za delikatny. On jest nieśmiały i delikatny.2 points
-
To ja a'konto handlowej niedzieli krem już sobie kupię.2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
Tak, praca bardzo pomaga. Szczególnie, że we wrześniu w szkole jest pracy od rana do nocy.2 points
-
2 points
-
2 points