Jump to content
Dogomania

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/19/2020 in all areas

  1. 8 points
    A anica to jest kochana dusza dogomanii chciała dobrze,chciała pomóc jak umiała a wyszło jak wyszło, oberwała.Bardzo to przykre.
  2. 7 points
    Dziś zadzwoniła p.Ania powtórzyła to co Bogusik wcześniej napisała.Dodała jeszcze,że jest szczęśliwa bo Atika z nimi śpi w łóżku,przesypia całą noc.Zanim zaśnie to musi rozdać buziaki każdemu z nich i dopiero wtedy się układa do snu.P.Ania niesamowicie ją chwali,że taka mądra,usłuchana,grzeczna.Jednym słowem nie może się jej nachwalić.Zdjęcia będą, tylko później bo nie za bardzo sobie radzą z komputerem,jak syn do nich przyjdzie to prześle.
  3. 6 points
    Gabi pomalutku zaczyna trzymać się grupy :)
  4. 6 points
  5. 5 points
    Zobaczcie, jak ładnie kolorystycznie się zrobiło :) Lilusia wśród kwiatków :)
  6. 5 points
    Uwaga!!! Po dwóch dniach intensywnych rozmów, stu pytaniach, konsultacjach itd. zapadła decyzja, że wózeczek zamówimy w Politechnice Białostockiej. Usługa jest nieodpłatna, trzeba będzie tylko zapłacić za materiały (około 250zł), dokupić odpowiednie szelki (około 100zł chyba), czyli koszt powinien się zamknąć w kwocie 400zł. Dzięki temu zostanie sporo pieniążków bazarkowych , a pies - jak wiadomo - jest bez grosza, nie ma na jakieś badania, czy choćby na jedzenie. Są trzy minusy tej decyzji, ale mnóstwo plusów. Minusy takie, że nie będzie paragonu, że wózeczek nie wygląda tak ładnie, jak admirałowy, po trzecie termin dwa razy dłuższy (max 5 tygodni), ale Molly powiedziała, że wytrzyma :) A teraz plusy: 1. Wózeczek robiony pod konkretnego psa, nie tylko same wymiary. Zobaczą Pikusię na żywo. 2. W razie jakiegokolwiek niedopasowania Politechnika poprawi, co tam trzeba będzie. Robią do skutku, mogą zmienić kółka itd. (Admirał przyjmuje tylko konkretne reklamacje, wtedy zwraca się towar, a oni pieniądze, koszty wysyłki po stronie kupującego). 3. Białystok jest pod bokiem, Molly w każdej chwili może podjechać na poprawki, czy na reperację, jeśliby coś trzasnęło. 4. Wózki Admirała są skręcane, a z Politechniki lutowane, czyli trwalsze. Pięknie dziękuję Joli z Politechniki Białostockiej za cierpliwość do mnie
  7. 5 points
    Mała Napoleonka vel Carla po zabiegu sterylizacji dochodzi do siebie w domu w Sosnowcu:) Krakowskie leniuchowanie Kenzo i jego pana;)
  8. 5 points
    Anula, Pikusia zrobi ze mnie wiertalota ..., będę powiewać za nią ,) Panienka jest już w takiej formie że siada opiera się na przednich łapkach i unosi dupcię - podskakuje z radości / ekscytacji przed wyjściem na spacer gdy zobaczy nosidełko :) Zbiega / wbiega po schodach... podtrzymywana w nosidełku ,)
  9. 5 points
    ewu

    Maleństwa ze schronu błagają o ratunek...

    Ptyś ma dom:):):) Przed chwilą dostałam wiadomość. Znajoma wolontariuszki dzisiaj go adoptowała. Ma już jednego psiaka z tego schroniska. Domek cudny. Już mam zdjęcie.
  10. 5 points
  11. 5 points
    Na pewno ten wątek został założony przez osobę życzliwą, która pewnie nie jest zorientowania w historii Białogonków i powodu zamknięcia ich wątku na dogo. Szkoda tylko , że ten fakt nie został uzgodniony z mortes. Mam wielką prośbę , nie róbcie z osób działających na forum Dogomania potworów. Ja osobiście czuje się urażona. mortes mówi dogomanii NIE , to znaczy mówi forumowiczkom , bo Dogomanię tworzymy MY , a nie jakieś duchy. Z forum odeszły osoby życzliwe , wytrwałe w pomocy psom i to wielka strata dla zwierząt . Na szczęście zniknęły też osoby , które siały zamęt. Ogólnie jest spokój i działamy zgodnie. I zadam pytanie czy na FB nie ma awantur, zadym itd., itp ? Wątpię. Zawsze , gdzie jest wielkie zbiorowisko ludzi , może dochodzić do nieporozumień. Najważniejsze to chcieć się dogadać i działać we wspólnym celu. Obiecałam , że wpłacę na Gosię , więc proszę o nr konta.
  12. 4 points
    Dziewczyny bardzo fajne, Effi wpatrzona w człowieka, bo lubi pieszczoty, Fanni w inne pieski, bo uwielbia szaleństwa i bieganie :)
  13. 4 points
    To prawda :) Miałam przyjemność go dotykać, jeszcze na łańcuchu, mimo zaniedbania był miły w dotyku. A teraz? nabrał takiej sierści, że ciężko dobić się do skóry. Podwójna okrywa włosowa z bujnym podszerstkiem robi swoje! Jest co przytulać... i co czesać ;) Na pewno mrozy mu niestraszne, choć przez to wygląda na grubaska... a wcale tak nie jest... Opiekunka Oriona jest wyczulona na punkcie psich sylwetek i regularnie "maca" psy czy na pewno nie dostają za dużo jedzenia. Orion jest FIT pieskiem wbrew pzoorom :) Skoro tak Ci się podoba Orion to bardzo prosze, filmik ze specjalną dedykacją dla Ciebie i wszystkich, którzy wspierają szajbuska :)
  14. 4 points
    Rubinek ma dom!!! W poniedziałek wieczorem zadzwoniła pani z Warszawy, z dzielnicy Jo37 - dzisiaj przed chwilką Jo37 wróciła z wizyty i Rubinek może się pakować:). Dom w bloku, kotek na razie jedynak, młodzi właściciele. Jo37 - pięknie dziękuje za ekspresową wizytę
  15. 4 points
    Tak, rozmawiałam przed chwilką z panią Magdą i mam bardzo dobre informacje:) Amber potrzebowała niewiele czasu na aklimatyzację, tylko pierwszego dna była niepewna, nie miała apetytu. Teraz zachowuje się już w pełni swobodnie, chodzi po całym domu, a najchętniej wyleguje się na kanapie:). Jest łagodna, spokojna, nie sprawia żadnych problemów, apetyt dopisuje, spacerki też udane, chociaż Amber jak na razie szybko ciągnie w stronę domu. W sobotę mam obiecane zdjęcia. Pani ma też zarejestrować czip w najbliższych dniach, bo adresatkę Amber już ma:)
  16. 4 points
    Pienia - Niunia już ładnie wygląda, boczki się zaokrągliły, sierść błyszczy :) Nadal pochłania jedzenie, i chyba jej tak zostanie...
  17. 4 points
    A dlaczego wykropkować posty? Nikt tu niczego obraźliwego nie napisał. Nikomu nie dokuczamy . Wymieniamy myśli filozoficzne. A że tam , gdzieś , się ktoś nakręca , to jego problem. Tylko on na tym cierpi.
  18. 4 points
    jagusko , jest takie powiedzenie , że prawda/wina leży pośrodku. Ja je interpretuję trochę inaczej .Prawda czy też wina zwykle jest po obu stronach w różnym stopniu. Byłam zaproszona na zamknięty wątek Białogonków , ale z różnych względów nie skorzystałam z niego. I jeszcze jedna sprawa. Bardzo często jest tak , że po pewnym czasie "strony" już nie pamiętają o co poszło. Pielęgnują natomiast w sobie nie ten uraz tylko pamięć o nim. Gdyby spytać dokładnie o co poszło, odpowiedź nie byłaby łatwa.
  19. 4 points
    Moli wygląda cudnie :) I ma takie białe skarpety jak Tania. Kociak ze zdjęcia to mój najmniejszy tymczasowicz, Ignacio. Moment przed zdjęciem ugniatał Tanię łapciami. W ogóle kocury robią sobie "dyżury" i cały czas któryś jest w pokoju z Tanią. To zdjęcie ze środowego poranka, Tania była zmęczona i źle się czuła. We wtorek wieczorem przyplątała jej się biegunka. Na szczęście po podaniu leków wszystko wróciło do normy. Tania codziennie robi postępy i przełamuje swój strach. Zawsze kiedy wchodzę do pokoju merda ognkiem tak, że kontenerek się kołysze, domaga się głaskania, bez problemu daje sobie podawać tabletki; pozwala się też nosić na rękach - więc wczoraj zaczęłyśmy zwiedzać dom. NIe ma też problemu ze zdejmowaniem i zakładaniem szelek. Relacje z innymi psiakami też są lepsze, Tania już nie warczy i daje się obwąchiwać, chociaż woli obserwować z kontenerka. Chyba, że ktoś inny niż ona dostaje głaski to wtedy nieśmiało podchodzi i trąca mnie noskiem. Problemem jest za to niechęć Tani do picia i wypróżniania się. Mała bojkotuje podkłady i w rezultacie popuszcza pod siebie. Już w piątek wyraźnie pokazywała, że chce wyjść do ogrodu, więc wyszłyśmy... na lince. Której się nie bała. Chyba jej nawet nie zauważyła, caly strach byl skierowany na obcy kawałek świata ale przy moim zachęcaniu i asyście moich suczek zrobiła kółeczko po tarasie, siknęła pod siebie i wróciła do domu. Wychodzimy po kilka razy dziennie, dopóki jest jasno. Po zmroku Tania nie chce podejść w stronę otwartych drzwi.
  20. 3 points
    Kochani otrzymałam od p.Wioletty wiadomość i bardzo proszę o kciuki w poniedziałek za Atilkę! Witam pani Bogusiu .W ubiegłym tygodniu byliśmy na tomografie i niestety jest 2 milimetrowy prześwit więc w poniedziałek ma następną operację. Mam nadzieje ze to już będzie koniec bo chcemy ją koniecznie wyleczyć .Proszę ją wspierać dobrą energią .Pozdrawiam
  21. 3 points
    Jak mu trzy baby (rozi, ioj i ja) pluły w słuchawkę i zawracały głowę to gościu nie miał wyjścia ,) a tak naprawdę to chyba bardzo porządny facet
  22. 3 points
    Wózeczek już na poczcie w Gródku..., w poniedziałek Pikusia będzie śmigać na popołudniowym spacerku :)
  23. 3 points
    Własnie Kasia mi podesłała zdjęcie Szpulki na dywanach- w domu Pani Niny :)
  24. 3 points
    HURA!!! !Maciuś dał się dzisiaj wygłaskać.Wymyział się,pomruczał.To było przy jedzeniu. Straszne ma kołtuny na grzbiecie 5 lat wolnożyjący,10 miesięcy w klatce zupełnie wycofany. Musimy czekać żeby z futerkiem zrobić porządek. Co się z takimi kołtunami robi?Wycina?
  25. 3 points
  26. 3 points
    Muszka już w pełni zaklimatyzowana - bawi się zabawkami, szaleje na spacerach, w domu wyleguje się na kanapach. Jest ulubienicą bliższej i dalszej rodziny;)
  27. 3 points
    Też mi go bardzo żal, najbardziej ze wszystkich, których zdjęcia tam znalazłam. Inne mają marne szanse na wyjście ze schroniska, ale ten ma marne na przeżycie w ogóle. Pewnie go zagryzą pozostałe psy, jak bardziej osłabnie. Dzis o nich myślałam, jak Freya ze mną szła wieszać pranie. Biegała w koło, podskakiwała jak konik, podryzała mnie dla zabawy, szalała. Niedawno jeszcze stała beznadziejnie w schronisku przy wejściu do baraku. To całkiem odmieniony pies. Każdy takim stałby sie, gdyby tylko dostał szansę.
  28. 3 points
  29. 3 points
    A ja napiszę trochę o Maciusiu. Zadomowił się na całego.Przed nogami już nie ucieka.Przycupnie sobie koło nas i mocno obserwuje co się dzieje.Łepek tylko chodzi to w jedną to w drugą stronę.Zawędrował nawet do mnie do spania.Zwiedza nowe miejsca,podchodzi.Rąk nie bardzo można używać bo się płoszy.Nie skrada sie już podczas przemieszczania.Pewniej chodzi po domu.
  30. 3 points
  31. 3 points
  32. 3 points
  33. 3 points
  34. 3 points
  35. 3 points
    Wrzucam na prośbe Anecik Blekusia pieknego czarnulka zimową porą ;)
  36. 3 points
    Oytzymałam od Hani namiary do Pani ze Szczecina,zainteresowanej adopcją Effi.Pani jest osobą młodą, mieszka sama w kamienicy na 4 piętrze i pracuje 7-8godz. ale czasami też jest kilka dni w domu.Miała psiaka adoptowanego,który odszedł za TM w wieku 14 lat w lipcu zeszłego roku.Dobrze zna temat opieki nad starszym czy chorym psem a także z problemami behawioralnymi,ponieważ musiała korzystać z porad przy poprzednim psiaku.Wyjazdy urlopowe zawsze tak wyszukiwała aby mogli jechać razem.Zaraz na przeciw domu jest piękny i duży park Kasprowicza i nie opodal dalej,wybieg dla psiaków.Pani Marta przyjechałaby po Effi do hoteliku. Dzwoniłam do AlfaLS z prośbą o wizytę i tu jest problem,ponieważ ma złamaną nogę w gipsie.Nie jest teraz w stanie przeprowadzać jakiekolwiek wizyty.Postara dotrzeć do Tobciu,która właśnie bardzo blisko mieszka ul.Słowackiego i ma dać znać,czy coś się jej udało ustalić.
  37. 3 points
    i Sierściuch, który nie dał mi spokojnie zrobić zdjęć ;) na poddaszu mam więcej skarbów ubraniowo-chłopięcych - dla zainteresowanych byłabym w stanie się zmobilizować w weekend :)
  38. 3 points
  39. 3 points
  40. 3 points
  41. 3 points
  42. 3 points
    Witam się ponownie u Promyczka, dobrze, że jego pani się nim interesuje. Będę zaglądać, w przyszłym miesiącu postaram się coś dla niego kapnąć. Trzymam kciuki za jego zdrowie :)
  43. 3 points
    b-b

    Maleństwa ze schronu błagają o ratunek...

    Jeszcze nigdy tak szybko nie usuwałam ogłoszenia ;)
  44. 3 points
    Puchata kiciunia - niech będzie Mia - już dzisiaj trochę lepiej, biegunka ustała, korzysta z budki i wydaje się spokojniejsza, ładnie je i kuwetkuje. Trochę syczy. Jutro pani Kasia pojedzie z nią do lecznicy i zobaczy, co tam w kocie piszczy. Jak będzie wiadomo, założę zbiórkę na zrzutce, bo jesteśmy biedne jak myszy kościelne na chwilę obecną :(
  45. 3 points
    Z każdego upadku trzeba wyciągać pozytywy. Takie życie. Daje w dupę , ale jest na swój sposób piękne. Większość ludzi trzyma się go kurczowo.
  46. 3 points
    O tak, w szafie mam wyłożony kocyk, bo często Kajunia tam wchodzi, albo Melcia, więc Leos też chciał wypróbować tą miejscówkę. Wczoraj wieczorem zmieniłam pościel, Leos szalal, biegał po kanapie, robił piruety, szczekał, rzucał zabawką, zupełnie, jak szczeniak. Może spodobał mu się zapach płynu do płukania
  47. 3 points
    a czasem "dobrzy ludzie" bardzo bardzo dużo kombinują, nie rozliczaja się z żadnych dochodów (a sa ogromne, bo zbiórki leca nie weryfikowane przez nikogo), niewygodnych komentujących można zablokować, pousuwać co nie pasuje...i jest anioł:) zbiórki na fb na remnty prywatnych domów, na zakupy prywatnym osobom samochodwó...bo-- to dla piesków, bo na DT są przeciez muszą mieć.... tak się tworzy patologia... na dogomanii jest krytyka i dobrze!, wspieramy się ale i patrzymy sobie na ręce...mysle, że awanturnicy już stąd zniknęli, a krytyka jest potrzebna, czasem bardzo konstruktywna.... każdy kij ma dwa końce ;)
  48. 3 points
    I zrobiło się smutno :( na prośbę Mortes zamykam wątek, ponieważ zaszło nieporozumienie, które może doprowadzić do niepotrzebnych waśni, myślę że najlepiej będzie jak oszczędzę wszystkim szczegółów , niewiele to zmieni, raczej może sprawić kilku osobom przykrość a tego bym nie chciała, w żaden sposób nie chcę nikogo urazić! dziękuję z całego serca wszystkim ,którzy tu byli z nami i chcieli pomóc Gosi i Felkowi i przepraszam najmocniej wszystkich za zaistniałą sytuację, jest mi przykro że tak się stało! chyba pierwszy raz jestem w takiej niekomfortowej sytuacji... nawet nie bardzo wiem co więcej napisać.... chciałam tylko pomóc psu... ratować sytuację... Przepraszam najmocniej.
  49. 3 points
    Ten tydzień , a właściwie miesiąc był obfity w adopcje. Oby tak dalej się działo. W tym okresie zaliczyłam 8 wizyt pa.
  50. 2 points

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...