Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/15/17 in all areas

  1. Zaraz na wszystko odpowiem, ale najpierw krótka relacja z rana. Piesio naprawde zmienia sie z dnia na dzień! Wiem, że może trudno to sobie wyobrazic, ale to są duże postępy i dotyczą wszystkiego:) co do chudości to tutaj postępy sa najmniejze, ale Reksio ma niesamowity apetyt, ładnie je, wszystko gryzie, kuuupki też śliczne, nie ma biegunki, wymiotów, wody pije sporo, co też cieszy. Oczka już ma takie bystre. Dzis jak przyjechałam to chodził sobie po kojcu, ale niestety myknął do budy na mój widok. Zakropiłam mu oczka, nakarmiłam i zabrałam na szybkie spacerki resztę psiaków to widziałam że obserwował z budy, głowka na zewnątrz i ciekawy wszystkiego:) Potem wlazłam znowu do niego do tej budy i głaskanie pod brudką, za uchem, po brzusiu....tak mruczał jak kot <3 a jak na chwilkę pzrestawałam i kładłam powoli ręce obok niego to on oczka na mnie, na ręke i noskiem obwąchał ręke dokładnie, polizał...i patrzy...to dalej miziam...a on mruczy :D <3 Dziękuje Wam też za pomysł z misiem:) Reksio go sobie tak zniżył i śpi z główką wtuloną w jego nogi...widac, że polubił tego misia:) Wiem, że to Wam sie mozę wydać mało, ale to sa naprawde ogromne postępy! To 3 dzień po wyjściu z lecznicy...i 7 dzień po szczepieniu na wszystko... Wczoraj z Asią spotkałyśmy się u Reksia bo Asia robiła mu drugi zastrzyk (od p. Ani) a ja go trzymałam...to Asia też była w szoku...nawet powiedziała, że wiozłyśmy do tej lecznicy trupa i że ona nie miała nadziei.... Reksio wszystkich zaskoczył. Jest bardzo silny i dzielny.
    4 points
  2. Anecik bardzo przeprasza, ale nie ma internetu. U Szronika wszystko w jak najlepszym porządku, a w skrócie: - chodzi krok w krok za Panią i młodszym synem, z którym już wczoraj szalał i się bawił, - na spacerkach poznał już kilka piesków z osiedla i dał się wymiziać ich właścicielom, - kot nieco obrażony i zdziwiony, ale Szronik już zachęcał go do zabawy - cała rodzina zakochana w Szroniku po uszy, właśnie na Nich Szronik czekał Ogólnie cud, miód i orzeszki!!! Oczywiście Państwo obiecali fotki.
    3 points
  3. U Mati wszystko dobrze po za tym,że nadal bardzo boi się samochodów i na ich widok kręci korkociągi.Pani Beata wyprowadza go w szelkach i dodatkowej smyczy bo boi się aby się nie wypsną.Musiał biedak mieć jakieś bardzo złe doświadczenie z ulicznymi autami.Natomiast do samochodu p.Beaty śmiało wskakuje i jedzie spokojnie.Po za tym jest bardzo kochanym pieskiem. Kilka foteczek Matiego :)
    2 points
  4. Trzy fotki zmęczonego lobuziaka. Moja ulubiona owieczka wytarmoszona, straciła oko. Oskarek namiętnie kradnie kapcie, buty i zanosi na tapczan, co widać na zdjęciu. A paragon dotyczy leków uspokajajacych dla malucha, bym mogła wyjść z domu. Czy się sprawdzi - okaże się jutro.
    2 points
  5. Dziewczyny kochane...chyba jednak będzie zmiana planów:) wszystko sie jakoś samo układa... Ale szczegóły jutro, bo dziś nie dzień na dłuższe rozmowy i załatwiania:)
    2 points
  6. Poszłam sama do tego gospodarstwa, porozmawiałam z młodym człowiekiem - na razie nie wypełniłam protokołu ("wie pan, panie Zbyszku, chcę panu pomóc, bo było zgłoszenie do TOZu, a ja jestem inspektorem najbliżej pana, przyszłam zobaczyć i pouczyć")... Pies wilkowaty rzeczywiście na łańcuchu przy słupie, blacha oparta na skos o ten słup, michy żadnej (Dopiero co mamusia dawała mu wodę, ale on zaraz wywala garnek). Czas na poprawę warunków - tydzień. Rekontrola w środę. Na podwórku bajzel, resztki spalonej stodoły straszą od roku, nawet to nadpalone i zgniłe siano leży nadal, młoda żona w tak brudnej bluzce, że wstyd mówić, dzieciaki zasmarkane... to gdzie tu miejsce na czas i serce dla psa...
    2 points
  7. Misiuni nigdy dość. Cudo utkane z puchu i slodyczy...
    1 point
  8. Ten tydzień spędzony z Misia był cudowny, taki wypoczynek sam na sam z sunieczka...
    1 point
  9. Krabuś przez miesiac, do 13 września, promowany na OLX. Sponsorem jest Bakusiowa. Dziękuję ! https://www.olx.pl/oferta/moj-czlowieku-czekam-na-ciebie-przyjdz-juz-po-mnie-barni-CID103-IDk4Smv.html
    1 point
  10. Włoska karma Gemon kupiona na próbę bardzo smakuje Hiltonkowi. Chciałabym jeszcze skontrolować wypróżnienia i jutro dam znać, czy można próbować wymienić karmę Brit Care Junior Large na karmę Gemon. Zawsze to taniej, a jakościowo przyzwoicie. Hiltonek już bardzo ładnie zachowuje czystość w domu. Stopniowo wydłużyłam mu przerwę nocną z 6 do 8 godzin i rano jest czysto. Grzecznie czeka na wyjście. W nagrodę kupiłam mu pluszowego kumpla - rudego kotka z niebieskimi oczami i różowym nosem. Spodobał się. :-))
    1 point
  11. Jak Anetka do mnie zadzwoniła to nie mogłam uwierzyć!, oczywiście bardzo się ucieszyłam, ale przyznam że boję się cieszyć - wiecie on tak dużo niszczy.. Ale z tego co mi opowiadała Anetka to Pani bardzo fajna, no i zakochana w Szroniku :D. Czytam wieści z nowego domku Szronika i nadal nie wierzę że on już na swoim, tak czekał, czekał i nic a tu nagle - domek :). Bardzo dziękuję Anetko za zawiezienie Szronika do ds. I teraz bardzo proszę Wszystkich o trzymanie kciuków za Szronika w nowym domku. Żeby Szronik mógł tam być już zawsze kochany i żeby był grzeczny :).
    1 point
  12. Jeśli z tyłu podchodzi ktoś znajomy, pies słyszący nie tylko rozpoznaje kroki, ale i perfekcyjnie lokalizuje ruch tej osoby; wie kiedy człowiek zejdzie na bok (i w którą stronę), wie czy stanie czy zwolni krok. . Ale rozmowa między nami jest bezwnioskowa, rzekłabym; ja nadal uważam, ze sugestia Helli jest ciekawa - Ty możesz uważać inaczej. O potrzebie badania słuchu Teo zadecydują opiekunowie.
    1 point
  13. Wpadłem podziwiać masę fotek szczęśliwych zwierzaków i natury, i się nie zawiodłem:) Pozdrawiam:)
    1 point
  14. Posążek :D Pozdrawiam i trzymam kciuki za przewagę dobrych wydarzeń nad złymi:)
    1 point
  15. A czy on nie jest przypadkiem głuchy? Jako białas? Tak mi sie nasunęło
    1 point
  16. Dobrze jest znać wagę również ze względu na dawki leków, czy innych tam preparatów. On powinien się nazywać Izabel. Nie mam skłonności do kadzenia, ale tu akurat się należy.
    1 point
  17. Labek to pies myśliwski - aporter, płochacz - używany do polowania na drobną zwierzynę, do przynoszenia zestrzelonego ptactwa np. z wody. Masz psa, którego natura stworzyła do polowań, więc nie dziwi pogoń za zającem. Szkoda, że go zjadł...naucz go aportowania. Możesz przywiązać na sznurku zabawkę pluszową, albo kawałek sztucznego futerka i jak pies złapie i przyniesie - nagradzasz. Zaoszczędzi Ci to stresu, a psu ewentualnych chorób. No i nie wszystko, co ucieka nadaje się do jedzenia, więc umiejętność oddania zdobyczy jest bardzo cenna.
    1 point
  18. cała przyjemność po mojej stronie ..... mam nadzieję, że uda mi się godnie Cię zastąpić a Huzio co dołki kopie będzie je wkrótce kopał u siebie :)
    1 point
  19. A dziś zdjęcia z serii: "drugie życie koszyczka na pieczywo..." ;) :P Szczególnie przyjemnie przytulić się w koszyczku do zastępczej mamusi ;)
    1 point
  20. Szkoda, że brak łapy tak przeszkadza.. Psiak przecież to nie człowiek, on nawet sobie z tego nie zdaje sprawy, że jest inny. On jest tak samo normalny jak czterołapne!
    1 point
  21. Wpłynęły pieniądze od ALMA2 - dziękujemy. W zeszłym tygodniu sąsiadka Tosia&Lesio zrobiła panu zakupy. Paragon Dzwoniłam też do pana, we wtorek bodajże. A dziś podjechaliśmy do pana. Pan u lekarza nie był jeszcze, to leków nie wykupiłam jak planowałam. Zrobiłam za to dodatkowe zakupy - Paragon ; Foto ; Sąsiadka Tosia&Lesio, która widziała pana bezpośrednio po szpitalu i mówiła, że pan Marian wygląda źle, tydzień temu powiedziała, że wygląda lepiej. I ja dziś też mogę powiedzieć, że wygląda w porządku. :) Leki, dawki dobrze dobrane, teraz tylko by brał je systematycznie. Reks został zaszczepiony. Pani weterynarz zaszczepiła bez opłaty - dziękujemy. Książeczka. Reks tradycyjnie nakręcony na piłki - https://youtu.be/SU7zi8avgQU :) Przychodzą do niego czasem koty. Toleruje. Dopóki do miski się nie dobierają. :) We wrześniu pan Marian jedzie do Urzędu Pracy się "odhaczyć". Lipcowy termin był dzwoniony. Chciałam zamówić gaz na najbliższy piątek, podjechałam do gazownika, ale nie zastałam pana. Poprosiłam Tosia&Lesio o ponowną pomoc sąsiadki Ani. Pan Marian dostał lodówkę od któryś sąsiadów. To dobrze, bo młodsza niż ta poprzednia i działa i chłodzenie i zamrażanie i pewnie mniej prądu ciągnie.
    1 point
  22. Zagrodowy pies polski (Mika) może pomoże w transporcie z Warszawy w stronę Białegostoku.Może pomóc w transporcie do 100km.To wiem bo przewoziła psiaki i to nieodpłatnie.Trzeba porozmawiać.Mam nr.tel.gdyby co. AgniesiulkaK jest z Zambrowa może też pomoże w transporcie,mam także nr.tel.Jeżeli będą tel. potrzebne to podam. jubu(Grzesiek) nam woził też psiaki.Jest spod Łodzi - 50km od Koluszek.Nie jest drogi.Mam tel. Już agat21 zaoferowała pomoc w transporcie.Widzisz Iza nie jesteś sama z problemem. Może jeszcze ktoś podpowie z transportem.Będzie dobrze. Jeżeli trafi do Moli@ to będzie miał maluszek ogromne szczęście,zresztą już ma.Wynagrodzi się jemu po tym co przeszedł. Teraz nie jest już sam,ma przepięknego kolegę misiaczka do którego może się przytulić.Jesteś wspaniała kiyoshi.
    1 point
  23. Kupiłam małemu misia jak radziłyście. Rozmawiałam tez z Moli@ i wstępnie maluszek mógłby do niej pojechać (DZIĘKUJE!!). Czy ktoś pomoże mi ogarnąć transport?? to ok. 450 km:(
    1 point
  24. Bambo ma wyróżnienie Olx Maxi na kolejny miesiąc. Wszystko przesyłam Agnieszce. Szkoda, że nikt nie dzwoni :(
    1 point
  25. Oczywiście, że mu brakuje. Odpowiedzialnych właścicieli. Psów w lesie się nie spuszcza. Jest zakaz. To, że zając został zamordowany przez labka to tylko Wasza wina... nie psa... Mam nadzieję, że macie nauczkę i więcej psa spuszczać w lesie nie będziecie.
    1 point
  26. Dziś Jędruś wreszcie trochę odetchnął od upałów i nawet chętnie dokazywał na podwórku . Jędruś uwielbia swoich psich przyjaciół, więc gonitw i szaleństw nie było końca . Niestety tylko kilka zdjęć z grubsza nadaje się do wstawienia na wątek . Jędruś tak szybko biega, że nasz aparat nie nadąża i wszystko wychodzi rozmazane :( Po intensywnych biegach jęzor wisiał do ziemi ;)
    1 point
  27. Na dzisiejszym porannym spacerze niespodziewanie spotkałam Szyszkę z nową Panią:) Nie umawiałyśmy się i naprawdę byłam zaskoczona:) Szyszuś bardzo się ucieszyła ze spotkania, została wygłaskana i dostała smaczki. Poszłyśmy kawałek razem, żeby mała można było spuścić ze smyczy. Usiłowała namówić do zabawy moje psiaki, niestety bezskutecznie. Na koniec zawahała się sekundę z kim iść, po czym podbiegła do Eli i pozwoliła sobie zapiąć smycz.
    1 point
  28. I ja się dołączam do pozdrowień, miło widzieć Zwierzyniec w tak dobrej formie:)
    1 point
  29. 1 point
  30. Tak patrząc na zdjecia Perełeczki .............myśle, ze ma dobry dom i jest szczęśliwa. Pan Jarek napisał mi, ze sunia jest jak plaster miodu, słodka i dobra na każdą dolegliwść duszy i ciała. Bądż szczęsliwa gwiazdeczko moja kochana, co złe juz za toba. Jak wracam myślami do przeszłości to widze cie jeszcze stojącą na mrozie -30stopni, dygoczacą z zimna, ale ten obraz przysłąnia się obecnym widokiem , kochanej i bezpiecznej sunieczki.
    1 point
  31. Jak miło zobaczyć! Zwierzyniec cudowny! Pozdrawiam Was serdecznie :)
    1 point
  32. Niestety ... z tego co Malagos opisuje, ja tu poprawy warunków psa nie widzę! ludzie , którzy nie potrafią zadbać o siebie, swoje dzieci, to zadbają o psa? skóra cierpnie mi jak sobie pomyślę o zimie
    1 point
  33. Ciesze się ,że trafiłam z niedoczynnością tarczycy. Ile dostaje Eutyroxu? Czy kiciuś miał badany kał na lamblie? Nasza kotka umierała z ich powodu, kilku wetów nie wpadło na to ,że ma lamblie.Dopiero mój ulubiony wet zaocznie postawił właściwą diagnozę.
    1 point
  34. raz jeszcze dziękuje za podpowiedź, to był "strzał w dziesiątkę". Dzisiaj przyszedł wynik - Łatuś ma ogromną, skrajną niedoczynność tarczycy. Dostaje od dzisiaj Euthyrox i za 3 tygodnie powtórzymy badanie. Do tego mamy w domu kocie dziecko z ulicy ze straszną biegunką :( test na panleukopenię ujemny, ale biegunka od 3 dni pomimo leczenia nie ustępuje, a kociątko - szkielecik, taki "opłatek" w rękach :( zgubił mi się kabelek i nie mogę wrzucić zdjęć. poniedziałek o 07:46 · malagos napisał: No wiesz, "państwo" nie mają alergii na rasowe psy.... Ja zbieram siły by dziś po pracy zrobić interwencję - wczoraj na przejażdzce rowerowej widziałam psa na łańcuchu, zamiast budy miał opartą pod skosem dyktę. Juz w nocy mi się ten pies śnił... Przygotuję sobie ustawę, druk protokołu i zalecenia, wezmę w kieszeń legitymację inspektorską i pójdę pouczyć. I jak interwencja? Oby się pieskowi poprawiły warunki.... bo czasem to wolą się psa pozbyć, niż coś zrobić :( O Bobika niestety nikt nie pytał :(
    1 point
  35. Szczeniorka śliczna :). Osoba trzymająca też :). A czy ta Pani, która miała wziąć sunię po sterylce, zrezygnowała z niej?
    1 point
  36. Są szczęśliwe psy podwórkowe i zaniedbane psy na kanapach. Wszystko zależy od tego, jakim człowiekiem jest ich opiekun. Znając od lat malagos, nie mam wątpliwości, że oddając psa na pobliską wieś, wie komu go oddaje.
    1 point
  37. jest wypuszczana na podwórko. Jak znajdziecie jej lepszy dom, to ją tam oddamy.
    1 point
  38. No wiesz, "państwo" nie mają alergii na rasowe psy.... Ja zbieram siły by dziś po pracy zrobić interwencję - wczoraj na przejażdzce rowerowej widziałam psa na łańcuchu, zamiast budy miał opartą pod skosem dyktę. Juz w nocy mi się ten pies śnił... Przygotuję sobie ustawę, druk protokołu i zalecenia, wezmę w kieszeń legitymację inspektorską i pójdę pouczyć.
    1 point
  39. Rzadko się teraz odzywam, ale dopóki Norek - główny bohater tego wątku - jest z nami, poczucie obowiązku podpowiada mi, by dać znać, co u nas. Noruś ma się dobrze, humor i apetyt dopisują. Z chodzeniem jest kiepsko, upały też dają się mu we znaki. Lada chwila Noruś wyjedzie na wieś - tam będzie łatwiej. Byliśmy u weta, sprawy sercowe bez zmian - co jest dobrą wiadomością. A w ogóle w tym roku najlepsze wakacje mają nasze zwierzaki :) Pan Pączuś jest bardzo łagodnym i kochanym kotem. Jeszcze takiego nie mieliśmy. Foty z czerwca (zboża i trawy jeszcze zielone). Norek teraz ma takie grube futro ;) Pozdrawiamy tych, co tu jeszcze zaglądają...
    1 point
  40. kolejne zmartwienia "przykrywają" te wcześniejsze, życie popycha do przodu, szkoda tylko, że sękatym kijem popycha, boleśnie bardzo :( Zmarł nagle pan Filipa, tego jamnika, który tak często do mnie uciekał. http://www.roland-gazeta.pl/13608-nieprzytomny-mezczyzna-w-malczycach-lekarz-stwierdzil-zgon biedny Filipek został sierotą, na razie są dzieci, wszystkie mieszkają w Anglii, najstarsza córka chciałaby zabrać Filipka, bo to jej pies był, gdy tu mieszkała. Nie wiem, jak długo dzieci tu zostaną i jak szybko uda im się załatwić formalności... oby Filipek pojechał z nimi, a nie został u brata na wsi :( Sam znów został też Misiek sierota, pani po 1,5 miesiąca pobytu tutaj wyjechała wczoraj i ponownie Misio pod moją opieką. dziękuję !!!!! Bardzo dziękuję Tobie i Wam wszystkim, bo dzięki Wam łatwiej mi to wszystko dźwigać... Żeby tak nie narzekać ciągle - mam dla Was dobre wieści z nowych domków :) dwie szczeniaczki od biszkoptowej suczki tak już urosły :) super domek im się trafił i bardzo się cieszę. a to dawny Nosek... teraz Hublot :) z Warszawy wkrótce przeprowadza się na Pomorze. i Kira - ślicznotka od 2 dni w nowym domku :) Krótko u mnie była ślicznota, po sterylce i zdjęciu szwów poszła do swojego domku, na swoją kanapę. Dom bez małych dzieci, co dla niej ważne, gdyż w dotychczasowym domu dostała nieźle "w kość" od dzieci właśnie. Alma szczęśliwa, na brak towarzystwa narzekać nie może :) Dziewięcioosobowa zwierzolubna rodzina :) Niestety w gminnym ciasnym kojcu siedzi ten oto niewidomy staruszek. Warunki i "opieka" tam takie, że chyba zabiorę go, bo do schroniska nie chcą go odwieźć - wiadomo, szkoda pieniędzy urzędnikom:( Kojec jest mały, nie ma zadaszenia, a staruszek kompletnie sobie nie radzi :( na dźwięk ludzkiego głosu ożywia się bardzo, przesympatyczny biedak. Wciąż biję się z myślami, jak mu pomóc... :(
    1 point
×
×
  • Create New...