Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Content Count

    41,583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by malagos

  1. Tak podczytuje wątek, i ogromnie podziwiam p. Jadwigę - czy Ona sama to wszystko ogarnia? 50 psów, 24 koty?........Czy są adopcje? A ta koteczka trikolorka, znalazła dom?
  2. To sklep ModBiS.pl - sukienki na różna okazje, szyte w Polsce, siedziba firmy w Bielsko-Białej. Zamówiłam 3 suknie, jedną odesłałam - pieniądze wpłynęły na konto po 5 dniach!
  3. Kasja pojechała w poniedziałek na swoje. Pewnie jeszcze trochę potrwa, żeby przełamała swoje lęki, ale wierzę, że będzie dobrze.
  4. Jestem, Kochane, jestem :) Rzeczywiście trochę wybyłam z domu, zastąpił mnie Tomek i Aga, która przyjechała na te kilka dni. Kasja pojechała do domu na swoje w poniedziałek. Codziennie rozmawiam z tymi znajomymi, i mam nadzieję, że sunia juz wrasta w nowa rodzinę. Z tymczasów mamy tylko nadal Bazię. Nie wyobrażam sobie rozstania z nią........ Nasze suczynki - seniorki trzymają się dobrze, apetyt dopisuje, dużo śpią, i trzeba je budzić na siusiu, i coraz częściej zdarza im się to załatwić w domu :(. Radość z mojego wczorajszego powrotu do domu była niewyobrażalna :) , choć Zulka chyba nawet nie zauwazyła, ze wyjeżdżałam. Ma swój maleńki starczy świat i nie bardzo już reaguje na cokolwiek, chyba ze to miska z jedzeniem. Kojec gminny pusty, nasz pusty. Pewnie do czasu.... A propos ślubu-kupiłam dwie sukienki przez internet. Kiedyś zaryzykowałam i musiałam te szatki oddać. Teraz - rewelacja! Śliczne, letnie, w jasne kwiaty, dostawa w dwa dni po zamówieniu! Jeszczetylko jakieś sandałki i torebka i jestem gotowa na ślub Pawła :)
  5. Umówieni jesteśmy na piątek na popołudnie. Zamówiłam dla kasji jedzonko w Zooplusie, nich ma na nową drogę.
  6. Czekam spokojnie, jutro pewnie się ten pan z nami skontaktuje.
  7. Kolej na Bazię - przesiedziała miesiąc w gminnym kojcu, na początku dzieląc go z Asikiem. Zabraliśmy Asika do siebie, miał masę kleszczy i walczył z babeszjozą. Po miesiącu - dziś pojechał do swego domku. Do Bazi jeździliśmy prawie codziennie, wyprowadzając na spacer i dając domowe jedzenie. Została odrobaczona i odpchlona. Od dziś - w naszym kojcu przy domu. Bazia to mała sunia, waży 7 kg, sięga do połowy łydki. Ma ok. 1,5 roku do 2 lat. Energiczna, pogodna, lgnie do człowieka, pokazuje brzuszek.
  8. Jak nabardziej, tak jest :) Na Kasję jest chętny dom, poczekamy na pana, aż wróci z wakacji i przyjedzie poznać sunię.
  9. Kasja jest w kojcu, i jak ją wpuszczam na pobieganie, to zmykam domowe w domu. A suczki, jak zawsze, mają taki rytuał, że ze dwa, trzy razy dziennie Diana z Bazią biegną do kojca i przez chwilkę się handryczą z Kasją przez kraty. Z każdym tymczasowiczem tak robią :)
  10. malagos

    Nieaktualne

    czy to jeszcze aktualne?.............
  11. malagos

    Nieaktualne

    U mnie w bdt jest Bazia - jest niewielka, do pół łydki, waży 8 kg, ma ok. 2 lat. Bazia zgadza się z kotami (mam dwie koteczki) i innymi psami. To cudowna, przekochana sunia, włazi na kolana, pcha się pod rękę do pieszczot, ale nie jest nachalna. Mieszkamy koło Makowa Maz., 100 km od Olsztyna.
  12. malagos

    Fajny domek dla malutkiej suni-Małpolska

    Milo Cię, Wandziu, widzieć :) U mnie w bdt jest Bazia - jest niewielka, do pół łydki, waży 8 kg, ma ok. 2 lat. Bazia zgadza się z kotami (mam dwie koteczki) i innymi psami. To cudowna, przekochana sunia, włazi na kolana, pcha się pod rękę do pieszczot, ale nie jest nachalna. Mieszkamy koło Makowa Maz., ale to nie problem.
  13. pies mojej przyjaciółki też tak skończył, mimo że był w tym mieszkaniu 12 lat, i powoli tracił wzrok. Wypadł przez szparę w szczebelkach...i tu mogę dac wiarę w taki scenariusz.
  14. Dostaliśmy prezent od Aga76 - dwie paczki wędzonych łapek kurzych :) Dzięki, Aga76! A tak Kasja zajada ze smakiem łapkę:
  15. Jak dobrze, ze jesteś z nami :) Ja odwrotnie, zawsze zajmowałam się maliznami ze różnych schronisk, takie ratlerki, pudelki, cziłały - a teraz niechcący przeszłam na duże gabaryty, ale to nie moja wola, tylko sytuacja w naszej gminie :) Aga76 - bardzo dziekuję za wstawieni tej poczciwej mordzi :)
  16. Rano powitała mnie merdaniem ogonka i zaczepianiem do zabawy! Nawet podgryzała rękę, i bardzo się ucieszyła na widok miski z jedzeniem w mojej ręce. Sprzątnęłam kupki, zmieniłam wodę i poczekam na Tomka, jak wróci z Warszawy, by ją wyprowadził. Bo jednak to silne zwierzątko, a na naszego kota, który sobie bezczelnie siedział przy kojcu, nakrzyczała. Ma w sobie jakieś cechy, chociażby ten duży łepek i małe oczka, z molosa.
  17. A ta sunieczka malutka, znalazła dom? Pytał ktoś o nią z ogłoszenia?
  18. Rezydentka nadal obrażona. Gajka zaczepia ja do zabawy, a ta nie chce:(
  19. Wieczorem zadzwonił pan Marek - mówi, że wyczesał porządnie Gajkę, wyspacerował, i .... że jest bardzo z niej zadowolony :)
  20. Kochane Moje Dziewczyny:) Wieści na razie dobre. Podróż minęła spokojnie, Gaja na tylnym siedzeniu (razem z Panem Markiem) przespała większą część, ale ma parkingu bardzo bała się przejeżdżających aut, tego ruchu, hałasu. Uspokajał ją dotyk ręki i głaskanie. Rezydentka przyjęła Gajkę "dość chłodno", czyli jak powiedział pan Marek "dziewczyny pokazały sobie zęby i pierwsza odeszła Etna". To dalej czekam na rozwój wydarzeń.
  21. Taka biedusia przybłąkała się do sołtyski sąsiedniej wsi, nie miała siły iść dalej. To jeszcze psie dziecko, a tak koszmarnie chude, zalęknione, brudne :( Ma około 7 miesięcy, sięga pod kolano, ale jeszcze trochę urośnie. Kobieta nakarmiła, dała schronienie, ale poprosiła o zabranie suczki. A że gminny kojec jest zajęty (sunia dzikusia, ale już oswajana przez Tomka), więc wczoraj sołtyska przywiozła sunię do nas, do naszego kojca. Dzieciaki nazwały suczkę Pusia, więc niech i tak będzie. Od dziś zaczynamy odkarmianie Pusi, socjalizację, naukę wszystkiego co potrzeba. Potrzebujemy i bardzo prosimy o pomoc: - obróżki - dobrej karmy Resztę, czyli koszt odrobaczenia, odpchlenia, witaminy pokryje nasza gmina. Serce i opieka- od nas za darmo :) Wpływy: Poker 50 zł Aga76 paczka z puszkami
  22. Zdjęcia w internecie tej suni nie dały zasnąć... Maleńka, przerażona, chuda, z ogromnymi sutkami pełnymi mleka. Kto ją porzucił? Dwa dni jakiś dobry człowiek ją dokarmiał, ale "sobie poszła dalej". Trafiła do punktu przetrzymań, pod skrzydła pani Asi, cudownego Psiego Anioła. Przedtem zbadała ją pani doktor. Mała miał masę pcheł i była wychudzona. Dostała też Galastop na powstrzymanie laktacji. I cichutko czekała na rozwój wydarzeń w kojcu i budce...
  23. Jednak pan jeszcze raz zadzwonił, ze Gaja nie daje mu spokoju, i zapytał,czy może przyjechać w niedzielę poznać suczkę. Będzie u znajomych w Przasnyszu, a to 20 km od nas. No i zobaczymy. Dziś 5 dzień po sterylizacji - ranka mała, ładnie wgląda. Gaja poza kojcem rozbiegana, takie ADHD. Ale teraz mam trochę więcej czasu dla niej, gdy Pusia pojechała wczoraj do domu.
  24. Szczerze?........no, ma olx na Warszawę... nikt nie dzwoni, ale może to lepiej?......no wiesz, to taki cudowny pies, taka moja kochana przyjaciółeczka, że..., no, sama rozumiesz.......
×