Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    43086
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    19

Everything posted by malagos

  1. Tak mi przykro, Maryniu...przytulam mocno, bądź dzielna!.. i nie pozwól Mu cierpieć 😞
  2. Dlatego przydałby się dom tymczasowy bez kotów, i lubiący tę rasę. Rozi, co Ty na to? 🙂
  3. Pani dzwoni i opowiada - jestem bardzo szczęśliwa, ze tak szybko poszło, że tak dobrze, ze pies się nie zasiedział... Kuchnia wreszcie otwarta na oścież, koty wchodzą i wychodzą, wreszcie sytuacja wróciła do normy. Tomek mówi, że ta druga jest bardziej energiczna, rozbiegana...aż się boję, bo pewnie na koty taka sama reakcja, jak Miłki 😞
  4. Był, jak najbardziej! i umówienie się na dziś w południe. Państwo przyjechali wcześniej, bo nie mogli się doczekać. To przeznaczenie - mówi pani, i ja też tak myślę, że tak i pies, i pani na siebie wpadli. Miłka (teraz Lunka) bardzo się do państwa garnęła, wręcz tuliła się do nich!... Umowa podpisana, 100 uwag przekazanych, i Lunka pojechała sobie w objęciach pani do Radzymina.
  5. Dostałam SMS z zapytaniem, czy ogłoszenie o owczarku aktualne i czy przywieziemy psa. Ja - suczka ma 13 lat, proszę przyjechać, poznać ją, zadecydować Pan - ale nie mam czym, sprzedałem auto Ja - a skąd pan jest? pan -mieszkam pod Łańcutem ja - to drugi koniec Polski! Proszę wybrać się do najbliższego schroniska, tam setki psiaków czekają na swoją szansę pan - ale tam nie ma owczarków No i taka sytuacja!...
  6. masz rację 🙂 To chyba ten watek Rudaska zamknę, tu nic nie zmienimy. Chyba ze jeszcze raz złożymy się na karmę dla psów?...
  7. Ano, zobaczymy, czy będzie telefon w poniedziałek. Wtedy zajmiemy się tą drugą sunieczką, córką?
  8. dobrze świadczy fakt, że chcą przyjechać po psa, że te 100 km to nie problem 🙂 - wg mnie rodzina wiarygodna 🙂
  9. kurcze, może to moje twierdzenie, że pierwszy telefon nie będzie domem tym razem się nie sprawdzi....
  10. Był juz 1 telefon - sympatyczna pani, dom pod Warszawą, poprzedni pies Russell odszedł w wieku 13 lat w czerwcu, i rodzina dojrzewa do przyjęcia nowego członka rodziny. Umówiłyśmy się na telefon i kolejną rozmowę w poniedziałek.
  11. Rudas nadal w gminnym kojcu, ma jedzenie, ma spacery i weekendy w domu pana K. Szczeniaki to dwie suczki - nasz ksiądz dobrodziej nie wysterylizował suki i urodziły się 4 małe. Dwa oddał ludziom na wieś, bo samczyki, a te dwie dał pracownikowi Gospodarki Komunalnej, a ten wsadził je do gminnego kojca. Bez wiedzy wójta, naszej Grażynki - sekretarza gminy, ot, tak. Grażyna, jak ja powiadomiłam w piątek o tym fakcie, zagotowała się ze złości. W poniedziałek zaś powiedział "nie będę z całym światem wojować...", czyli nie chce rozmawiać z proboszczem. Tomek za to się dodzwonił do niego, opowiedział o zadaniach gminy, o kojcu gminnym, po co jest, co to jest sterylizacja itp. Szczeniaki nie odrobaczone, nie szczepione, dzikawe... Suki ponoć dobrodziej też nie moze złapać, bo "lata światem". Tomek obiecał złapać sukę na sedalin, przetrzymać czasowo, ale ksiądz ma umówić termin sterylizacj, i zabrać te szczeniaki z powrotem, bo kojec potrzebny. JA nakazałam panom z gospodarki zrobić zdjęcia psiakom i je ogłaszać. No i maja dwa zdjęcia i ogłoszenie na stronie gminy. Tak się pracownicy gminy zmobilizowali, ze w 1 dzień dokończyli stawianie kolejnego kojca (po 2 latach!...), zrobili dwie ocieplane solidne budy, i tam Tomek umieścił tę drugą suczkę terierkę. Szczeniaki nadal w kojcu. Nie mam siły.
  12. Mamy 3 soje suczki: owczarka Diana, nieduża Bezia i kudłata Iga. W kojcu owczarka Kama. Nasze 3 koty: Szara Kota, Lilusia i Musia, oraz tymczasowicz od ponad miesiąca - w łazience - Caro. Tak, Rudi ma dom.
  13. Zrobiłam Miłce ogłoszenie na OLX, wyróżniłam za 18,48 zł https://www.olx.pl/d/oferta/suczka-terier-niemiecki-urocza-co-ona-robila-na-w-CID103-IDMJst2.html Noc przespana dobrze, rano spacer w śniegu całym stadem. Bezia i Iga bawiły się jak szczeniaki! Miłka spokojna, wyciszona, na smyczy ślicznie chodzi. Gdyby nie te koty...jednak nie mogę jej puścić luzem po domu, bo wyrywa się do Szarej Koty i Lilusi. A, kurcze, na dodatek przecież w łazience nadal siedzi Caro, jako czwarty kot 😞 Trochę się narobiło kłopotu 😞
  14. Ano po staremu - Rudim zajmuje się pan Krzysztof, w kojcu siedzi córka(?) naszej Miłki, w kolejnym dwa szczeniaki, a u nas w łazience Caro. Trochę się tłumek zrobił u nas w domu 😞
  15. Na wieczorny spacer jednaj jej nie wyniosłam - zupełnie nie chciała się ruszyć z posłania. Rano już o 6.00 byłyśmy na nogach - najpierw domowe wyszły, potem wzięłam Miłkę na ręce i ładnie zrobiła co trzeba na trawce. Sama podreptała po schodkach do domu. Siedzi w kącie w kuchni i bystrzej bardzo na widok kotów. Ma przypiętą krótką smyczkę, by złapać w każdym momencie. A Szara kota, jak to ona, najchętniej by się ocierała o kazdego psa.... Śniadanie zjadła w swoim kątku, miski rezydentek postawiłam prawie w holu, ale nie było scysji. Miłka jest spokojna, taka bez emocji - patrzy na wszystko i milczy 🙂
  16. O, fajnie, ze ta budka się spodobała kotom, u mnie nie miała powodzenia 🙂 Nasz podopieczny kotek Caro od wczoraj znów u nas, już po zabiegu wyjęcia drutu z nóżki. Rozrabia jakby nigdy nic się nie stało, dzielny maluch. Ale siedzi w łazience, bo suczka Bezia jakoś go nie polubiła i kłapie zębami 😞 Domek poszukiwany!.... W kuchni dochodzi po sterylizacji kolejna znajdka, terierka Miłka. Na razie spokojna, cichutka, ale na koty bardzo bystrzeje 😞
  17. Caro już u nas - dr Magda nie chciał zostawić kota u siebie w gabinecie, bo jej się zaczął bać! U nas rozrabia po staremu, i tylko niewielkie cięcie świadczy o zabiegu. Kot jest starszy, niż mi się wydawalo, bo był taki zabiedzony...ma ok. 4 miesięcy.
×
×
  • Create New...