Współczuję bardzo.
Miał u Ciebie najlepsze życie, długie i pełne tego, co dla psa najważniejsze.
Nie odchodził sam, w lęku i bólu. Ciężko podjąć taką decyzję, ale jesteśmy im to winni. Nie muszą cierpieć.
Trzymaj się. Musi upłynąć trochę czasu. Boli tak samo, ale uczymy się z tym żyć. Pozdrawiam mocno.