Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Content Count

    12,475
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Figunia last won the day on October 17

Figunia had the most liked content!

3 Followers

About Figunia

  • Rank
    Wrocław
  • Birthday July 26

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Biography
    raczej nic szczególnego
  • Location
    Wrocław
  • Interests
    wegetarianizm, buddyzm i wszystko, co się z tym łączy
  • Occupation
    wolnam!

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Takze wypatruje nowych wiesci o Reksiulku i przeogromnie ciesze sie, ze jest juz wolny, bezpieczny.
  2. Byla kiedys swietna angielska komedia pt. "Mysz, ktora ryknela" Tak mi sie skojarzylo :)
  3. Kochane stworzonko. Tak pięknie się odwdzięcza za pomoc i opiekę. Strach pomyśleć, jaki czekałby Go los, gdyby nie został zauważony.
  4. Super fotka Aniu !!! :) Lakus szczęśliwy! No jasne, ze od razu świat inaczej wygląda :) Bardzo już się cieszę na odwiedziny w jego domku. Oby zima szybko zleciała, bo naprawdę tęskno mi za tym kochanym, mądrym Misiem. Dziękuję za wiesci o moim fancie. Cieszę się, ze już mogę go odebrać. Być może wpadnę do sklepu jutro, bo we wtorek wysyłam paczkę, to niechby już sukienka do córci leciała.
  5. Mądra sunia, choć polowania na żywe stworzonka nie popieram. W sumie, tak czy inaczej jest to mięso żywych istot...głupio, źle to wszystko urządzone, ze jedni muszą zjadać drugich... Lakus też lubił biały ser, dostawał też żółtka, kiedy tylko miałam jajka od kurek ze wsi (nie ze sklepu) i polubił jogurt. Dawalam mu też kawałeczek masła, niedużo, bo wyniki watrobowe z maja, nie były najlepsze. Bardzo lubił masełko. .. Najbardziej cieszyłam się, ze zjada warzywa; fasolkę szparagową, marchew, buraki a przede wszystkim kapustę kiszoną. Odkąd zaczął jeść kapustę (sama ją kiszę ), skończyły się brzydkie, biegunkowe kupole... No i do każdego jedzonka obowiązkowo mielony ostropest, co by tą wątrobę wzmocnić. Nie zdarzyło się, by szukał jedzenia na "własną łapę", stąd wnioskuję, że dostawał tyle ile trzeba.
  6. Dziękuję serdecznie i także życzę powodzenia i tu na bazarku i we wszystkim, co robicie
  7. Dziękuję za miłe słowa. To rzeczywiście najlepsza zachęta (nie tylko dla piesków :)), by w przyszłości dac z siebie więcej... Pani Małgosia marzyła o owczarku i o ile dobrze pamietam, miala w domu takie psy. Myślę, ze ma sporą wiedzę, jak z nimi postępować (nie tylko z owczarkami oczywiście), wiec jestem dobrej myśli. Martwi mnie ta jego łapka, u mnie w ogole nie kulal, nie wiem, co mogło się stać... A jedzonko pewnie ma dobre, wartościowe, o ile nie najlepsze z tej najwyższej półki. Tylko, że Go trochę rozpuscilam... Ale też to był niejadek i nawet mięsa nie chciał na poczatku jeść. To musiał być smutek i tęsknota za tym, co stracil. Za swoim Panem, miejscem, pracą...Biedne te psy... Chciałam napisać, że mając tak zwierzolubnych, dobrych i odpowiedzialnych Ludzi za Opiekunów, na pewno niczego Mu nie zabraknie, ani miłości ani opieki ani dobrego jedzonka. Tyle, ze na razie jest to sucha karma. Cóż, musi sie przyzwyczaić, jak tysiące innych psów... Mam takie (wiem, glupie)myśli, ze gdybym nie wyjezdzala z kraju i gdyby to było możliwe, to gotowalabym Mu codziennie porcję mięsa z warzywami i kasza czy ryżem i niechby ktoś mu to zabierał...
  8. Dziękuję za zaproszenie, niestety z racji wyjazdu z kraju, nie kupię juz w tym roku tych smakołyków. Mam zresztą jeszcze to, co kupiłam wcześniej. Sikorki, wróble wcinają aż miło a dzisiaj "ktoś" skradł zawieszony w siatce domek. Została tylko rozerwana siatka. Podejrzewam wrony, bo kilka razy już tą siatkę atakowaly... Pozdrawiam i życzę, by wszystkie pyszności szybko się rozeszły i trafiły do ptasich brzuszków.
  9. Bardzo mądre masz suńki Patmol i wspaniale ułożone. Pozazdrościć, choć pewnie sporo pracy włożyłaś , by osiągnąć takie efekty. Lakus był chwalony, gdy nie reagował na zaczepki, bo zwykle byl grzeczny. Ale bywało, ze przegapialam moment, gdy znienacka pojawiał się jakis pies, bo albo patrzyłam w inną stronę albo się zamyslilam, psy do siebie szczekaly i było za późno na reakcję. Nauczyciel ze mnie marny, niestety. Nastawiona jestem raczej na "przychylanie nieba", wynagradzanie krzywd, zwłaszcza, ze wsrod moich tymczaskow były zaniedbane starowinki.
  10. 15 rano wylatuje... Chyba,żebym odłożyła wyjazd, ale tylko o tydzień, góra dwa i kupiła nowy bilet. Tylko czy to ma sens...? Kto je przejmie?
  11. Wzielabym nawet dwa, żeby im było raźniej, ale niestety, jestem w kraju tylko do 14 listopada. ..:(
  12. Łapka boli, jeść trzeba suche...:( Przez prawie 6 m-cy u mnie, może 3 razy zdarzyło się, ze po zjedzeniu obiadu lub kolacji, brał się jeszcze za suchą karmę. Jak tylko miałam, to dostawał wtedy dokładkę. A tak, to stała w misce nieruszona miesiącami, a były to różne karmy i to z tych lepszych. Oczywiście rozumiem, ze mając tyle "na glowie" nikt nie ma czasu na gotowanie Mu jedzenia. Ale ja taka "mama kwoka" jestem, nic na to nie poradzę. Martwię się, czy Go brzuszek nie boli, czy Mu nie przykro jeść stale suche, czy...,czy...,czy... A co do szczekania, to też nie dziwię się, ze pokazał, że nie będą Mu inne psy podskakiwac i pyskowac zza plota. W koncu to nie On zaczął a cierpliwy był dlugo... Rozumiem jednak, ze wygląda to groźnie i spacery nie są juz tak przyjemne. Może kastracja sprawi, ze łatwiej będzie znosił takie ataki.
×
×
  • Create New...