Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'szczeniak'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji / znalezione
    • Psy zaginione / ukradzione
    • Przygarne psa
    • Mają dom, ale potrzebuja pomocy
    • Już w nowym domu
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Sporty obrończe
    • Sporty ringowe
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Sheepdog trials
    • Psi taniec
    • Psy myśliwskie
    • Ratownictwo
    • Tropienie sportowe
    • Tropienie użytkowe
    • Zaprzęgi
    • Weight pulling
    • Wojsko - policja
    • Inne...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
    • Akwarystyka
    • Fretki
    • Gady
    • Gryzonie
    • Koty
    • Konie
    • Króliki
    • Ptaki
    • Płazy
    • Zwierzęta hodowlane
    • Dzikie zwierzęta
  • Dogomania.com
    • General
    • Sport
    • General care
    • Articles
    • Special
    • Working Dogs
    • Books
    • Health & care
    • Jokes
    • Upbringing
    • Nutrition
    • Sport & work
    • Training & behavior
    • Veterinary information
    • Breeds
    • Other...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 308 results

  1. MarcelkaAnielka

    Kąpiel szczeniaka

    Witam. Będę adoptowała szczeniaka 4 tygodniowego znalezionego w rowie. Kiedy można go wykąpać?Weterynarz powiedział że takiego psa lepiej wcale nie kąpać . Ale ja chcę go wziąć Do domu na jakiś czas zanim zrobi się ciepło. A on jest tak brudny że po dotknięciu go cała ręk jest czarna. Wczoraj był odrobaczany i odpchlony. Jutro już bym bo chciała wziąć do domu. Myślicie że jutro mogłabym już go wykąpać? I czym to zrobić? Specjalnym szamponem czy szare mydło wystarczy?
  2. Poszukuję domu dla młodego szczeniaka. Jest bardzo kochany. Znaleziony, szczepiony, nie może za długo u mnie pozostać w mieszkaniu. Ma coś koło pół roku, sięga do kolan i waży około 10 kg. Warszawa Ursynów
  3. karola4342

    wystraszony szczeniak

    Cześć ;) 3 dni temu moi rodzice wzięli od sąsiada 3-miesięczne szczenię - suczkę. Jest to najpospolitszy kundelek. Niestety mamy z nią ogromny problem. Psina jest tak wystraszona, że reaguje na każdy gest z naszej strony agresją. Nie działają smakołyki, spokojny, powolny głos i inne rzeczy, które wyczytałam w internecie. Moim zdaniem jest coraz gorzej. Schowała się w starej budzie i nie chce stamtąd wyjść. Mama próbowała wyciągnąć ją stamtąd siłą, jednak szczenię zaczęło warczeć i gryźć. Nie pomaga jedzenie, rozmawianie, nic. Wychodzi tylko, jak nas nie ma, gdy tylko ktoś pojawi się w zasięgu wzroku ucieka znowu do budy. Poprzedni właściciel nie zwracał na nią uwagi, nie mówił do niej, dawał jej tylko jedzenie, a jak chciała się pobawić to tupnął nogą, żeby ją wystraszyć. Już nie wiem co mam robić. Serce nam pęka, gdy widzimy, jak to maleństwo się boi. Szczeniak powinien być ciekawy świata, skory do zabawy, a nie tak wystraszony. Była także taka wystraszona u poprzedniego właściciela. Niektórzy mówią, żeby jej wcale nie ruszać, że musi się przyzwyczaić. Tylko, że jak nie ma nikogo na podwórku, to pies zwiedza, bawi się podrzuconymi przeze mnie zabawkami, je jedzonko, które dostała, a gdy tylko poczuje człowieka to warczy i się chowa. Może mieliście podobną sytuację? Jak byście sobie z tym poradzili? Nie chcę, żeby psinka wyrosła na wystraszonego, bojącego się ludzi psa.
  4. Które psie przedszkola w Warszawie polecacie i dlaczego?   Pytam tylko osoby, które uczęszczały do psiego przedszkola. Nie pytam właścicieli szkół i szkoleniowców.   Najbardziej interesuje mnie: - ilość zajęć i czas ich trwania - ilość szczeniaków podczas szkolenia - gdzie szkolenia się odbywają (w jakiej dzielnicy) - oraz gdzie odbywają się same zajęcia (ogrodzony plac, nieogrodzony plac, pomieszczenie itp) - czego szczeniaki uczone są podczas zajęć i jakimi metodami - jak socjalizowane są szczeniaki (z ludźmi, hałasem, innymi psami itp) - kto prowadzi zajęcia   Z góry dziękuję za pomoc :D
  5. Witajcie, Od tygodnia mieszka ze mną około 4 miesięczna suczka. Wcześniej mieszkała w kojcu i latała po dworze, więc nauki czystości nie było. Odkąd z nami mieszka, poczyniła spore postępy. Pracujemy z nią, uczymy komend, wyprowadzamy na spacer co 2-3h. Na spacerach zdarza się jej załatwić, ale tylko w jednym miejscu pod blokiem. Pozostałe nie są dla niej atrakcyjne w kontekście psiej toalety ;) Mamy jednak pewien problem - kiedy nie ma nas w domu lub odgradzamy się w sypialni, kiedy idziemy spać, sunia się załatwia. Następuje to dosłownie po kilku minutach od spuszczenia jej ze wzroku. Nigdy nie załatwiła się w mieszkaniu tak, żeby któreś z nas to widziało, tylko zawsze bez naszego nadzoru. Robi to także w sytuacji, kiedy wracamy ze spaceru, na którym się nie załatwiła. Dwukrotnie, kiedy została sama w domu, załatwiła się na nasze łóżko, robiąc w nim siusiu i kupę (przy czym za drugim razem się w tym wytarzała i rozwaliła wszystko po całej pościeli). Blokujemy jej dostęp do sypialni, ale psiak rośnie i niebawem prowizoryczne barierki przestaną być skuteczne, a boję się, że problem tkwi gdzieś głębiej, niż w jej dzieciństwie i przyzwyczajaniu się do nowego miejsca. Z technicznych szczegółów: suczka to border collie, je 2-3 razy w ciągu dnia, nie krzyczymy, nie bijemy, nie wsadzamy nosa w siki, a jak się załatwi na spacerze, to dostaje gratulacje, jakby wyśpiewała arię operową. Nie ma biegunek, weterynarz nie ma do niej zastrzeżeń. Była odrobaczana. Ostatni spacer ok. 23:30 (różny w skutkach; jeśli uda się jej załatwić na dworze, to i tak rano o 6 zastaję niespodzianki). Czy ktoś z Was poradził sobie z podobnym problemem? Powoli zaczynam się tym martwić, a sprzątanie kup na dzień dobry i dobranoc to nie jest działanie moich marzeń ;)
  6. Drodzy forumowicze, Mam pewien dylemat, będę miała szczeniaka (Angielski Cocker Spaniel) w przyszłym miesiącu. Jednak nie wiem jaka karma będzie dla niego najlepsza. W hodowli karmiony jest Royal Canin Medium Puppy/ Junior. Myślałam aby zmienić ją na karmę Brit Care Puppy All Breed,jest to karma bezzbożowa, hipoalergiczna; Obawiam się jednak, że gdy pies będzie karmiony hipoalergiczną karmą, to może nawabić się nietolerancji na pewne składniki (m.in np. zboża a nawet kurczak) i gdy w przyszłości będę chciała mu podać inną karmę okaże się że ma na coś alergię. Proszę o radę czy zostać przy Royal Canin na 12 miesięcy , a potem brit care medium, czy zmianić Royal Canin na Brit Care Puppy. Jeżeli polecacie jakieś inne karmy dla szceniąt z podobnej półki cenowej piszcie śmiało :)
  7. Witam od kilku dni mam szczeniaka który ma ponad 7tyg, szczeniak nie odstępuje mnie na krok, nawet pozostawienie mu zabawki nic nie daje bo jak tylko znikam z zasięgu jego wzroku to przestaje się bawić i leci za mną, zasypia tylko i wyłącznie przy mnie , często na mojej stopie wystarczy ze drgnę od razu się budzi, nie chce spać na legowisku. od wczoraj wychodzę na kilka minut do innego pokoju, zamykam drzwi on płacze a ja wychodzę dopiero jak się uspokoi i nie zwracam na niego uwagi. Zostawiałam mu konga nic to nie daje. Docelowo chciałabym żeby piesek zostawał w kojcu i powoli go przyzwyczajam bawimy się w nim , szuka tam smaczków itd.(jeszcze go w im nie zamykam po prostu bawimy się w otwartym) Jak uważacie metoda jest okey? jeśli będę konsekwentna pomoże to uniknąć chodzenia krok w krok? i pokładania się na mnie lub na moich stopach? Ile czasu poświęcać na zabawę z nim?
  8. Witam Zacznę od tego, że mam 4 miesięcznego kundelka, który w nocy za przeproszeniem zasrywa cały pokój w którym śpi. Zdaję sobie z tego sprawę, że piesek jest jeszcze malutki i dopiero się uczy ale mieszka ze mną i uczy się prawie od urodzenia, były momenty, że ładnie wytrzymywała i dawała już znać w razie potrzeby, a teraz znowu ciągle robi w domu i to zaraz jak wróci ze spaceru, chociaż spacery są dłuższe, w miejsca w których wcześniej się załatwiała. Proszę, pomóżcie :( Jak zacząć naukę, żeby oduczyć ją takiego zachowania? Piesek jest wyprowadzany ostatni raz koło północy, czasem jak pracuję i nie śpię o 5, a następnie ok. 10, no i później już w regularnych odstępach. Dodam, że już przy takim trybie nie załatwiała się w domu, a teraz znowu i to w strasznych ilościach, sika i robi kupe wszędzie, zaraz po wyjściu np. o 5 rano.
  9. dorissssss

    Jaka to mieszanka piesków?

    Dostałam pieska od obcych ludzi. Powiedziano mi, że piesek jest mieszanką yorka z pekinczykiem. Czy faktycznie tak wygląda? Ciekawa jestem jaki urośnie, podobno rodzice mają max 4 kg, Lulu ma 2,5 w wieku 3 miesięcy.
  10. Kochani, zapewne temat niejednokrotnie poruszany, ale chciałabym zapytać o kilka kwestii. Jedna z nich jest właśnie nauka czystosci -mój mopsiu skończył 4 miesiace, wychodzimy średnio do 2 godziny i zazwyczaj wtedy się załatwia, ale są tez takie dni gdy załatwia się dużo częściej i niestety w domu... wszyscy rozumiemy, ze to szczeniak, ale drugim problemem jest zjadanie swoich odchodów. Gdy jesteśmy na spacerze to nie ruszy odchodów innych psów - powącha i odejdzie, swoimi tez się nie interesuje bo wie ze dostanie nagrodę za załatwienie się na zewnatrz wiec automatycznie traci zainteresowanie kupa. Jesli chodzi o spacery to wychodzi bardzo chętnie, lubi spacerować (na początku musiałam go nosić na rękach bo nie chciał chodzic), ale bardzo często jego spacery (nawet godzinne!!) ograniczają się do poszukiwaniu śmieci a nie załatwienia się... W domu natomiast ucieka - pod łóżko, pod stół, chowa się za firanka, załatwia się i szybko zjada. Nigdy nie karcilismy pieska za załatwienie się w domu, jedynie nagradzamy za załatwienie się na zewnatrz. Od prawie miesiąca podajemy tabletki rumen Tabs, jeśli chodzi o karmę to początkowo był karmiony royal canin starter mini, przeszliśmy na brit care puppy jagnięcina z ryżem, ale puszcza straszne baki, kupa tez śmierdzi wiec od dzisiaj zmieniamy na brit care sensitive z dziczyzna. Dodatkowo bardzo łapczywie zjada karmę, nie gryzie jej tylko połyka. Niecale 2 tyg temu robiłam badania kału, pojawiły się jaja glisty. Pomocy... jak radzić sobie ze zjadaniem kupy? :( będę wdzięczna za każda poradę...
  11. Witam, trzy dni temu 4 miesięczny maltipoo stał się nowym członkiem rodziny. Niestety mamy z nim mały problem: nie potrafi załatwiać się na polu. Swoje potrzeby załatwia samotnie w jakimś kącie w domu np. łazienka (mimo tego, za ma rozłożona mate przy drzwiach). Po jedzeniu wyprowadzamy go na pole lecz on nie rozumie, że oczekujemy od niego że się tam załatwi. Jednego czego tu nie rozumiem: małe szczeniaki potrzebują często się załatwiać, a on potrafi wytrzymać ze mną cały dzień na polu po czym po przyjściu do domu schowa się gdzieś i tam załatwi. Wiem, że należy stosować zasadę nagród za załatwianie na zewnątrz, ale on ani razu jeszcze się tam nie załatwił więc jak mam go pochwalić? Dowiedziałem się, że długie spacery po jedzeniu pomogą. Niestety Poppy nie umie za bardzo chodzić na spacer. Siada w miejscu, a nie zamierzam go ciągnąć. Na spacerze nawet nie myśli o załatwianiu swoich potrzeb. Pani z hodowli mówił, że załatwiał się na polu, ale zazwyczaj poprawiał po innych psach wychowujących się z nim. Jak mam go nauczyć, że odpowiednim miejscem na załatwianie nie jest dom lecz trawnik przed domem. Wychodząc wieczorem Poppy w ogole nie jest zainteresowany załatwieniem potrzeby lecz natychmiast ucieka do domu (siedzi przed drzwiami i czeka na wpuszczenie).
  12. Witajcie, to mój pierwszy post na forum dlatego chciałam się przywitać ze wszystkim właścicielami szczęśliwych czworonogów ;) Od jakiegoś czasu śledzę forum, ale to pierwszy raz gdy chyba na prawdę potrzebuje Waszej pomocy. Z góry dziękuje za cenne rady, które na pewno wprowadzę w życie ponieważ teraz czuje się bezradna w zaistniałej sytuacji. Aby wszystko dobrze Wam nakreślić będę dokładna bo czasami szkopuł tkwi w szczegółach. Może zacznę od początku i udzielę Wam podstawowych informacji. Jestem od niedawna (początek sierpnia) posiadaczką słodkiej (ale jakże charakternej) suczki rasy Amstaff. Uprzedzając komentarze muszę przyznać, że z niezarejestrowanej hodowli - ujęła wszystkich domowników po pierwszym spotkaniu, nic dla nas wtedy nie miało znaczenia; teraz wiem, że trzeba było zastanowić się 10 razy. Gypsy (bo tak ma na imię) trafiła do nas mając 8 tygodni (tak wiem, stosunkowo zbyt wcześnie). Z początku nowe miejsce było dla niej przytłaczające i wiadomo była lekko przestraszona. Kolejnym błędem było zaproszenie jej do łóżka w pierwszych dniach pobytu u nas w mieszkaniu, ale o tym później. Gypsy jest bardzo mądra i szybko się uczy, w krótkim czasie opanowała podstawowe komendy takie jak siad, podaj łapę, waruj, puść. W zasadzie w pierwszym miesiącu pobytu wszystko chłonęła jak gąbka, była posłuszna. Później zaczęły jej wypadać zęby, i oczywiście rozumiem że to ją bolało swędziało i nie wiadomo co jeszcze, ale dostała wszystkie niezbędne narzędzia w postaci zabawek (różnych przeróżnych, od twardych kulek po długie sznury do przeciągania) oraz moją pełną uwagę (byłam cały czas w domu). Nie mniej jednak jej gryzienie z początku nie aż tak bolesne, z czasem zaczęło się przeradzać w szczekanie, warczenie i ostatecznie mocne gryzienie do krwi. Oczywiście poświęcałam również czas na nauczenie jej, że ręce i stopy nie są atrakcyjnym materiałem do gryzienia, ale nawet gdy zaczynała rozumieć to chwilę później zapominała. Mój dzień wyglądał tak, że sto procent czasu poświęcałam jej. Były to spacery (krótkie, długie, różne trasy, urozmaicone jak tylko się dało; zawsze przy sobie miałam coś do odwrócenia jej uwagi od nieporządanej czynności czy reakcji), zabawa w różnych formach (przeciąganie, aportowanie, przysmaki w różnych kubkach by zgadła gdzie jej smakołyk może być), a w chwilach gdy spała przekopywałam masę stron internetowych w poszukiwaniu porad, filmików o wychowaniu szczeniaka, pożądanych i niepożądanych zachowaniach itp itd. No i o ile sądziłam, że robie wszystko co mogę tak nie starczyło to aby nie zaczęły rozwijać się u niej dziwne zachowania (nie wiem czy dziwne to dobre określenie, jednakże to pierwsze co przyszło mi do głowy). O jakich zachowaniach mówię? Przede wszystkim niedługo po cudownym edukacyjnym miesiącu, wychodzenie na spacer stało się coraz bardziej uciążliwe. Gypsy popadła w natarczywe gryzienie smyczy, chociaż jak spojrzę na to z perspektywy kilku tygodni to pare tygodni temu nie było tak źle jak jest teraz - mam wrażenie że pogłebia się to u niej (wprowadziłam inną smycz chyba 3 krotnie, inna obroża, inne trasy, inne rozpraszacze - wszystko po to aby spacer bez gryzienia smyczy był dla niej atrakcyjny). W każdym razie, każdy spacer teraz to próba okiełznania jej energii oraz obrona przed gryzieniem (gryząc smycz w amoku rzuca się na ręce i gryzie na prawdę mocno). Ale przecież to tylko spacer i możecie powiedzieć, że to do wypracowania - ja w to wierzę, ale jak to zrobić na prawdę nie wiem. Prócz problemu smyczowego, występuje problem łóżkowy. Jak wspomniałam na samym początku błedem było zaproszenie w przeciągu kilku pierwszych dni. Ale uważam, że nie będę tu tego opisywać bo pracujemy nad zmianą tego nawyku i chociaż nadal zdarza się jej wejść na łóżko tak jest o wiele lepiej niż wcześniej i widać postępy. Ale przy okazji łóżka warto wspomnieć o agresywnym zachowaniu a może lepiej nazwe to wymuszaniem. Otóż, gdy nie może wejść na łóżko i słyszy wyraźny zakaz (tyczy się to wymuszeń również o dodatkową porcje karmy, wyjścia na spacer mimo że dopiero była, oraz zakazu wejścia do pokoju dziecka), postanawia szczekać w niebogłosy, jak trąba powietrzna przelecieć przez całe mieszkanie, skakać na mnie i innych domowników (wtedy następuje również podgryzanie a niekiedy gryzienie), lub nawet sikanie we własne posłanie. Wiem, że to wymuszenie bo gdy w takiej sytuacji udało jej się wykorzystać moją nieuwagę i wejść na łóżko to pies leżał spokojnie i była najsłodsza na świecie. No i kolejna sprawa, o ile panuje nad powyższym tak również są zachowania których moim zdaniem nie kontroluje wcale. Podam jeden przykład chociaż mogłabym ze sto ale ten post i tak będzie długi. Ktoś wchodzi do domu (nie ważne czy to domownik, znajomy, ktoś kogo widzi pierwszy raz) a Gypsy rusza do wysokiego skoku (tak wiem, cieszy się), zaczyna lizać ale to lizanie pare sekund później zamienia się w gryzienie. Jest tak rozemocjonowana, jest to takie przezycie dla niej że chyba nie potrafi nad tym zapanować. Czasami widzę jak odchyla głowę i próbuje nie gryźć, ale za chwilę sytuacja się powtarza. Gdy odciągam ją od danej osoby wpada w furie, dosłownie uwierzcie mi to jest furia. Takiego amoku u psa nie widziałam jeszcze nigdy (od dziecka miałam psy i brałam czynny udział w wychowywaniu np. Dobermanów), biega, skacze, gryzie bez opamiętania, jej wzrok robi się dziki a gałki oczne z białych robią się różowawo czerwone. Wtedy nie działa nic. Próba przytrzymania kończy się ugryzieniem nawet w okolice twarzy (o ile ja uważam, tak dziecko mające 6 lat z takimi zębami nie ma szans). Próba uspokojenia, odwrócenia uwagi czy time out do innego pokoju, w zasadzie każda ingerencja wzbudza w niej jeszcze więcej agresji. Nie mogę też tego olać bo podczas takiego zachowania zdewastuje mi mieszkanie (telewizor ostatnio spadłby z komody gdyby nie moja szybka reakcja). Czuje się bezradna, bo wkładam serce w to by była naszym przyjacielem rodziny a nie zwierzęciem którego dziecko będzie się bać (wspomne tu że Gypsy po złości wchodzi do dziecięcego pokoju i sika, nie jest tam wpuszczana tylko wtedy gdy dziecko się bawi i na podłodzę leży zbyt dużo małych przedmiotów). Ostatnie dni są wyjątkowo ciężkie ponieważ wystarczy pare minut mojego braku zainteresowania psem (chociażby napisanie tego postu już zajmuje mi 6 h bo co chwilę muszę odchodzić od komputera) a ona zaczyna szczekać, niszczyć, wchodzić mi na głowę. Nie wiem co robić, ma niespożyte pokłady energii których nie da się wyczerpać (gdy puszczam ją luzem to czasami atrakcją jest dla niej szczekanie z wściekłością i skakanie i drapanie a nie to że ma swobodę). Te zachowania jakie przejawia (oczywiście nie wszystkie, chodzi mi o te agresywne, w amoku) nie wydają mi się całkowicie normalne. Jestem w kropce, myślę o tym że może jakiś behawiorysta zrozumie jej myślenie i mi doradzi, albo jakiś psi psycholog, nie mam pojęcia. Ale najpierw chciałam Wam opisać co dzieje się pod moim dachem z nowym członkiem rodziny, może jesteście w stanie mi jakoś pomóc. Co o tym myślicie? Spotkaliście się kiedyś z takimi zachowaniami? Jaka metoda nauki może zadziałać jeśli kompletnie do kosza jest ta pozytywna? Czy to może mieć podłoże genetyczne lub psychiczne? A może moja lekkomyślność (pseudo hodowla) zbiera teraz żniwa i pies jest nie do ułożenia? Obawiam się, że gdy wszystkie zęby wymieni na stałe będzie prawdziwym zagrożeniem dla każdego z nas. Mam nadzieję na jakiś odzew oraz gratuluje wszystkim tym którzy przeczytali to od deski do deski. Pewnie zaraz odeślecie mnie do jakiegoś tematu bo to już było, że agresywny pies, że było o sikaniu, że było o gryzieniu smyczy itp itd. Ale wiecie.. każda sprawa jest indywidualna dlatego uznałam że musicie znać całą historię i wiedzieć jakie jest połączenie tych zachowań by móc ocenić co faktycznie może być problemem. Poniżej Gypsy :) Pozdrawiam
  13. Wraz z partnerem przygarnęliśmy z wsi małego szczeniaka. Jeśli wierzyć właścicielce miał 8 tygodni, nie widział weterynarza, więc pierwsze co to była wizyta u niego i kwarantanna przez około miesiąc z powodu szczepień. Staraliśmy się brać Lunę czasami na spacery na rękach do parku, do sklepu, do centrum handlowego, na miasto. Poznawaliśmy z najbliższą rodziną, jedynie psów unikaliśmy bo tak nam kazano. Minęła kwarantanna, a Luna boi się doslownie naszego cienia, na ludzi albo burka albo ucieka z innymi psami różnie już bywa teraz. Na początku to samo co z ludźmi teraz biegnie żeby zaczepić ale jak się pies odwroci to ucieka i tak ciągle. Chociaż robimy postępy i czasem się powącha, polize a nawet ostatnio chyba się bawiła nawet z jednym psem na psim przedszkolu. Jednak u nas są duże szczeniaki labrador, husky oraz inne tej wielkości psiaki i wzbudzają lek i pisk u niej jak chcą się bawić. Potrzebujemy więc mniejszego kompana, albo bardzo spokojnego lub małego szczeniaka do wspólnych zapoznan, zabaw i spacerów. Polizala kiedyś Luna dużego owczarka niemieckiego tylko był bardzo spokojny ;) Jest może ktoś chętny do spacerów z nami do pomocy Lunie przy pokazaniu że swiat nie jest zły ?
  14. Witam, jestem tu nowa i mam nadzieję, że znalazłam odpowiedni dział na moje pytanie. Otóż od 6 dni jest z nami cudowna, 9 tygodniowa już suczka huskiego. Problem w tym, że jeszcze ani razu nie załatwiła się na dworze. Mieszkamy w bloku i staramy się z nią wychodzić tak często jak to możliwe, jednak nie robimy tego jeszcze więcej niż 2 razy w ciągu dnia że względu na brak wszystkich szczepień. Zawsze wychodzimy po zabawie lub drzemce, jednak suczka jest tak zaaferowana wszelkimi odchodami na trawnikach, że w ogóle nie zwraca na nas uwagi i przede wszystkim ani razu jeszcze nawet się nie wysiusiała na zewnątrz. Zawsze robi to tuż po powrocie do mieszkania. Dodam, że próbuje jeść to co znajdzie (tak, chodzi o kupki, których jest naprawdę dużo). Czy mógłby ktoś coś poradzić? Jakie działania podjąć? Zawsze ją odciągam i mówię stanowczo NIE, w domu już reaguje na NIE, na spacerze niestety zapomina wszystkiego czego się uczymy. Z góry dziękuję za odpowiedź :)
  15. Karrramba

    Jaka karma dla szczeniaka?

    Witam, To mój pierwszy post, ale nie o tym chciałabym podyskutować. Mianowicie, za niecałe 2 miesiące będę właścicielką szczeniaczka ON-ka. Mam wiele pytań związanych z tym, ale to w innych wątkach. Będę miała go od dobrej znajomej mamy, której suczka (niestety chyba) zaszła w ciążę z nieznanym dużym osobnikiem (wydaje nam się, że także z owczarkiem niemieckim, nawet jeżeli nie, to i tak zależy mi na piesku). Chciałabym się przygotować tak bardziej na to. Nie wiem jaką karmą piesek będzie karmiony, ale jeszcze podpytam. Moje pytanie jest takie: Jaka karma dla takiego pieska? Bo chciałabym go karmić, jak trochę podrośnie Taste of the Wild, bo tymczasowo jest najlepsza na naszym rynku. Ale to dopiero jak znacznie podrośnie. Ale dla takiego małego szczeniaczka 6-8 tygodniowego? Jaką karmę polecacie? Szukałam takich wątków, ale niewiele z tego wyniosłam. Na początku zdecydowałam się na RC ale podobno jakościowo spadła bardzo. Potem myślałam o Josera kids Junior, ale miała wiele negatywnych opinii. W końcu natrafiłam na Orijen Puppy i Acana Puppy lub bezzbożowa. Chociaż tu też przeczytałam wiele zróżnicowanych opinii. Wiem, że pieskowi trzeba karmę powoli przyswajać, dlatego pytam od razu. Co o tym myślicie? Jakie polecacie karmy? Dziękuję, za wszystkie komentarze ;-) Pozdrawiam;-)
  16. Szczeniak rasy shih tzu, 2 miesiace i 2 tyg, karmiony karma arion, pozniej royal canin junior dla shih tzu , ale cały czas sie drapał przy szyi. Poza tym karmy nie chciał jeść w odpowiednich proporcjach. Zjadał połowe mniej niz powinien, i to jeszczez ręki, bo z miski nawet nie ruszył. Przeszłam na karmienie domowe, gotowana wołowina, ryz i warzywa+ suplementy witminowe i olej z łososia. Wszystko zjada z apetytem, 5 x dziennie. Szczeniak jest energiczny i wyglada na zdrowego. Drapanie przy szyi zniknęło, ale po 4 dniu domowej diety, dostał wysypki na brzuszku, symetryczne małe krostki, które drapie i liże. Czasami nawet łapki. Czy to alergia, co robić?
  17. Cześć Jestem tutaj nowa i jest to moj pierwszy post wiec jeśli zrobiłam coś nie tak to przepraszam zwracam się do was z prośba o radę bo może komuś przytrafiło się coś takiego. Moja sunia rasy beagle oszczeniła się we wtorek, miała cesarskie cięcie i jeden ze szczeniaków miał przepuline która weterynarze od razu usunęli i nie dawali mu dużo szans. Szczeniak ma 6dni i zauważyłam w piątek odkąd lekarze kazali nam przystawiać go tylko na karmienie i wylizanie bo suka wylizała szwy ze ma problem z robieniem kupy. Od piątku wieczorem do teraz nie zauważyłam żeby się załatwił a cały czas mamy go na oku. Nie ma tez wzdetego brzucha, ale jak pasujemy go ciepła woda i gąbeczka to w odbycie pojawia się jakas kulka (nie wiem jak to nazwać) czy ktoś zetknął się z czymś takim ? I ma jakas poradę ? z gory dziękuje za każda pomoc
  18. psinkamolly

    2,5 tyg szczeniak

    witam, wczoraj odebrałam suczkę (york+maltańczyk), która ma 2,5 tygodnia. jej mama zachorowała dlatego szczeniaki były oddawane tak wcześnie. piesek jadł o 20, nakarmiła go jego mama po czym pojechałam z nim do domu. w domu piesek nie chciał w ogóle jeść, nie zrobił tez kupki. dopiero o 7 rano zrobiła kupkę, a o 7:30 nakarmiłam ją wyciskając mleczko na palec, który oblizywała. nie zjadła dużo. teraz, ok. 8:50 próbowałam nakarmić drugi raz, ale nadal mie ssie mleka z butelki. w dodatku przy masowaniu brzuszka Molly się nie załatwia. cały czas jest ospała, a co jakiś czas trzęsie się. nie wiem czy to normalne. co robić? próbować karmić na inne sposoby i czekać aż się załatwi czy jechać do weterynarza? :(
  19. corgi.mum.pl

    Szczeniak się wylizuje

    Cześć, od piątku mamy szczeniaka sunię. Ma 10 tygodni. W nocy śpi w naszej sypialni, ale zamknięta w kojcu. I właśnie to wylizywanie w nocy mnie niepokoi. Zazwyczaj budzi się kolo 4-5 i wylizuję się z kilka minut. Non stop. Trochę to wygląda, brzydko mówiąc, jakby robiła sobie dobrze. Czy to normalnie zachowanie? Z góry dziękuję za pomoc
  20. Tydzień temu podrzucone zostały mi na posesję 3 szczeniaki. został jeden. jeden pojechał do DT, drugi znalazł DS, ale został jeszcze jeden. Absolutnie nie mam warunków, żeby mógł u mnie zostać, pisałam juz do wszystkich znanych mi organizacji bliższych i dalszych i nikt nie jest w stanie go zabrać, a on nie moze trafić do schroniska - zniknie tam. To ok. 3miesięczny szczeniak, ale wymaga mądrego DT, który pokaże mu, że człowiek nie jest zły i pozwoli oswajać się w swoim tempie. Jest wycofany, do ludzi przychodzi w zasadzie tylko po jedzenie. jeśli trafi do schroniska, to spędzi całe życie wciśnięty w kąt jakiejś budy... :( a mi się już kończy czas, na razie mieszka na budowie u kolegi, ale musi stamtąd wyjechać w ciągu kilku dni... już i tak jest tam dłużej niż było założone, nie mam z nim co zrobić... DT ma zapewnione pełne pokrycie kosztów utrzymania Jego brat, który jest w domu tymczasowym już po 4 dniach wylegiwał sie na łóżku - tak szybko sie oswoił, a on biedny nie ma żadnych perspektyw, tylko ten wyrok dożywocia w schronisku w zawieszeniu kontakt: 512 615 130
  21. W piątek po południu znalazłam w okolicach Gdynia-Cisowa młodziutką suczkę Dobermana - wg. mnie ma coś "domieszane" ale sie nie znam. Pies ma duże cudownie "zwichrowane" uszka i długi ogonek.Wielkie i długie łapy o ktore sie potyka jak biega haha Jej wiek szacuję na góra 6 miesięcy-ponieważ ma jeszcze trochę mlecznych zębów. Jest bardzo posłuszna, choć jeszcze zwariowana-ale to jeszcze dziecko. Ja niestety jej nie mogę zatrzymac ponieważ mam juz w domu suke-tez znajdę-która jej nie akceptuje.Poza tym mieszkam gościnnie u mamy i babci wiec ...........:shake: pfff nie ma szans Na prawde nie chce jej oddawac do schronu-bo dla mnie to obóz koncentracyjny, Proszę o pomoc!!!!!! mój nr. Karolina 518 631 118 w razie czego psa dowiozę gdziekolwiek byleby tylko nie musiała iść do schroniska. ********************************* Tekst do ogloszeń : [B][COLOR=green]ZEJA to 5 miesięczna sunia, wyglądem nieco przypominająca dobermana. Sunia została znaleziona błąkająca się na jednym z gdyńskich osiedli. Na szczęście zamiast do zimnego, betonowego schroniskowego boksu trafiła do domu tymczasowego pod Gdańskiem. Teraz już bezpieczna szuka swojego kochającego domu. [/COLOR] [COLOR=blue]ZEJA bo tak została nazwana,jak na szczeniaka przystało jest wesoła, pogodna i bardzo kontaktowa. Uwielbia spędzać czas na zabawach i wygłupach. Ma wspaniały charakter i na pewno przy odpowiedzialnym i doświadczonym przewodniku będzie wspaniałym towarzyszem przez długie lata. Zeja jest bardzo inteligentnym psem i chętnym do pracy z czlowiekiem. Bardzo szybko przyswoiła komendę siad. Na pewno przy dobrych chęciach i odrobiny wysiłku można ją nauczyć wielu komend. [/COLOR] [COLOR=green]Sunia potrafi utrzymywać czystość w domu, lecz jest na tyle młoda że na pewno może zdarzyć jej się nie zdarzyć z potrzebą. Nie ma także tendencji do demolowania w domu, gdy będzie miała swoje zabawki na pewno nie będzie sprawiać większych problemów w domu. Na pewno trzeba pamiętać o tym, że pierwsze miesiąca życia zapoczątkują charakter psa, a także zadba o jego prawidłowa socjalizację z człowiekiem i otoczeniem! Szczeniaka trzeba nauczać, wychować i wprowadzać w dorosłe życie tak żeby nie było problemów w przyszłości. [/COLOR] [COLOR=red] Zeja bez problemu dogaduje się z innymi psami. Sunia jest zaszczepiona, odpchlona i odrobaczona. Przyszły wlaściciel będzie zobowiązany wysterylizować sunie. [/COLOR] [I]Zanim zdecydujemy się na adopcję psa, powinniśmy zastanowić się nad wieloma kwestiami. Nasza decyzja adopcji nie może być sprowokowana widokiem "puchatej, mięciutkiej kuleczki", czy też "ślicznego, czarnego noska", ani również nie może być chwilowym kaprysem naszym, naszego dziecka czy też wnucząt. Jako istoty inteligentne i odpowiedzialne powinniśmy wpierw zadać sami sobie kilka pytań, a po głębokim zastanowieniu podjąć właściwą decyzję mając na względzie dobro nie tylko nas samych i naszych dzieci, ale również ewentualnego, nowego członka naszej rodziny. [/I] [COLOR=red]Kontakt w sprawie chęci adopcji: 505 917 953 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/COLOR] [U] Przed adopcją wymagana jest wizyta przed i po adopcyjna a także podpisanie umowy adopcyjnej. Wymagane jest także zobowiązanie się do wysterylizowania suczki po kilku miesiącach od adopcji. Zastrzegam sobie prawo do wybrania przyszłych właścicieli dla suni.[/U][/B]
  22. westiekasia

    spanie

    Zastanawiam się dlaczego mój 11 tygodniowy West wybiera sobie do spania tylko twarde miejsca, takie jak podłoga czy dolna część biurka. Jak ktoś weźmie ją do łóżka, czy na fotel to chce zejść i kładzie się na podłodze. Kładziemy jej poduszkę na noc na podłodze to też ją omija. Przejdzie jej ?
  23. Znaleziona dziś rano suczka, szczeniaczek (około 4/5 m-cy, jeszcze nie ma stałych zębów), niecałe 5 kg, drobnej budowy ciała, więc nie będzie duża, czarna- podpalana. Ktoś podrzucił ją do ogrodu i odjechał samochodem więc raczej nikt jej nie będzie szukał... Suczka jest bardzo przyjazna, troszkę nieśmiała. Czeka na dobrych i odpowiedzialnych opiekunów w domu tymczasowym w Niepołomicach, w którym nie może jednak zostać zbyt długo. z psami dogaduje się w porządku, trochę boi się dużych, ale z pewną dozą nieśmiałości, po obwąchaniu, uspokaja się. z kotami też nie ma problemu zero agresji, raczej ciekawskość co to takie kudłate i syczące. do dzieci i ludzi w ogóle baaardzo przyjazna i lgnąca. kontakt;692 168 527 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/4100/dsc04464v.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/7469/dsc04474e.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5246/dsc04457zm.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9287/dsc04458c.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4154/dsc04471bq.jpg[/IMG]
  24. BANDI,  to 5- miesięczny szczeniak , ma coś z owczarka i będzie średnim pieskiem, jednak znacznie mniejszym niż owczarek niemiecki (tak powiedział weterynarz.) Piesek jest zdrowy, dwukrotnie odrobaczony i będzie niedługo zaszczepiony. Mimo młodego wieku doświadczył wiele nieodpowiedzialności ze strony ludzi. Najpierw przywiązany do drzewa, potem mieszkał w rurze przepustowej, a na koniec tafił do "nowego domu", który okazał się nieogrodzoną posesją, bez schronienia ani misek. Psiak obecnie przebywa w domu tymczasowym, ale tylko na chwilę :( Dlatego DOM TYMCZASOWY potrzebny na już, żeby móc pieskowi znależć DOM STAŁY!!! Bandi to naprawdę cudowne psie dziecko. Jeżeli ktoś ma możliwość podarowania mu czasu, w postaci DOMU TYMCZASOWEGO, to proszę o kontakt, pod numerem: 513 669 871   ZAPRASZAM NA WYDARZENIE PSIAKA NA FACEBOOKU: https://www.facebook.com/events/786205311470134/786724024751596/
  25. Witam, Niedługo do mojego domu zawita 8 tygodniowy bokser. Czytałam już wiele książek na temat wychowywania szczeniąt. Jednak żadna nie przypadła mi do gustu ponieważ są tam opisane takie metody jak np. "Aby oduczyć szczeniaka gryzienia po rękach, wsadź mu palec do gardła" i wiele innych - cytat akurat z książki autorstwa Mnichów z New Skate pt. "Jak wychować szczenię?". Już jestem zdecydowana, że będę szkolić szczeniaka tylko i wyłącznie metodami pozytywnymi. Będziemy uczęszczać do psiego przedszkola, a potem na kurs PT. Wszystko w duchu zasad szkolenia pozytywnego. Jednak chciałabym mieć jakąś podstawową wiedzę na temat wychowywania szczeniaka... dodam, że posiadam książkę[SIZE=2] "Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów[/SIZE]" - Pamela Dennison, jednak nie jest ona pozycją dotycząca wychowania szczeniaka, lecz ogólnie pozytywnego szkolenia. Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam, Karolina
×