Search the Community
Showing results for tags 'pomocy'.
-
Cześć :) Mam takie pytanie, mam yorka suczke, skonczyla właśnie 4 miesiące i chcemy z mamą ją wykąpać, jednak nie mogę znaleźć odpowiedniego szamponu przeznaczonego dla yorka szczeniaka< i odżywki. :/ Moze mi ktoś doradzic jaki szampon i odzywka byla by dobra i żeby nie bylo po niej jakiegoś łupieżu, itp? :)
-
Witam, mojej znajomej urodziły się szczeniaki. Pieski mają teraz ok. 5 tygodni. (40 dni) Dziewczyna ich nie szepi, ani nie odrobaczy. Z niewiadomej mi przyczyny. Pieski leżą w sianie na tych mrozach, w drewnianej nieogrzewanej stajence. Psinka jest bardzo dobrą matką, pieski są grube i mają lśniące futerko. Ja mogę wziąć tylko jednego pieska. Czy to dobry pomysł żeby zabrać go od mamy? U mnie miałby ciepło, dostawałby mleko zastępcze i miałby towarzystwo innego pieska. Jeżeli zostawię go przy matce będzie spore ryzyko, że piesek zachoruje, albo zjedzą go robaki. Zaraz zaczną się mrozy, a szczeniaczki wyjdą z gniazda i zaczną chodzić po zimnie. We wtorek wezmę go do weta. Jeżeli uważacie, że to dobry pomysł to jak karmić takiego małego pieska? Posiadam mleko zastępcze, które planuję podawać strzykawką przez gąbkę. Wiem też, że ok. 4 tyg powinno wprowadzać się już pokarm stały. Jakim pokarmem wprowadzić pieska w stałą dietę?
-
Mam 9 mies średniego kundelka od wczoraj zaczął dziwnie charczec co wcześniej sie mu nie zdarzało, charczy po wysilku (bieganiu) wygląda to jakby stało mu cos w przełyku lub sie dusil nie umiem tego opisać i trwa to jakies 7 sekund i wszystko znow jest w porzadku do poki znow sie kawalek nie przebiegnie a jest to bardzo trudne aby usiedzial w miejscu bo jest żywiołowy. Wczoraj zauwazylam do gdzisz okolo 15 i zrobil tak 2 razy choć wtedy tylko na mnie skakal . Dzis w ciagu pol godzinnej zabawy zrobil tak 4 razy. Dodam iz od paru dni jest bardziej wybredny i ma mniejszy apetyt. Moze i jestem przewrazliwona ale sie o niego martwie zamierzam jutro zadzwonić do weterynarza ale chciałabym sie jeszczr spytac na forum ;)
-
Witam, Dziś mieliśmy to szczęście przyjąć pieska ze schroniska. Oboje bardzo czekaliśmy na ten dzień, zwłaszcza mój chłopak, który wprost uwielbia pieski. Niestety, sunia którą adoptowalismy okazuje lęk przed mężczyznami. Nie szczeka, nie ucieka, ale podchodzi niechętnie. Za to mnie nie odstępuje na krok. Kiedy ja idę do łazienki to stoi pod drzwiami i piszczy, nie ma mowy o tym żeby mój chłopak ją uspokoił. To dla nas trudna sytuacja i na pewno będzie wymagało czasu by mała się oswoila, ale czy ktoś był w podobnej i może podzielić się doświadczeniami?
-
witam, mam problem ze swoim psem, a właściwie suczka. W sierpniu ma mieć rok (data jest poglądowa) piesek jest wzięty ze schroniska w listopadzie. Piesek był z interwencji cytuje "z rodziny patologicznej uratowany przed utopieniem" Od pewnego czasu pojawił się problem na spacerze który jest dłuższy co chwile się załatwia. Na początku myślałam, że taka jej natura, że jest szczeniakiem, że to wina tego, że jak nie zauważyliśmy ona zjadała to co spadało młodszemu synowi z krzesełka i coś jej mogło zaszkodzić. Zabroniłam dokarmiania jej dzieciom. Dostaje jeść dwa razy dziennie między 8-9 i między 19-20. Między 20-21 wychodzi po raz ostatni na spacer. W ciągu dnia staram się z nią wychodzić na dłuższe spacery, potrafimy zrobić ponad 5 km. Ostatnio zaczęłam ją baczniej obserwować. Zauważyłam, że podczas spaceru kiedy załatwi się, potem idzie bardzo niespokojnie, szuka swojego miejsca pląta się pod nogami z jednej strony na drugą do tego stopnia, że jak idę z wózkiem wpada pod koła wózka. nawet nie przykuca podnosi tylko ogon i załatwia się na chodniku. Jak to wygląda dokładnie. raz dwa razy była to normalna kupa, później zaczyna się robić coraz rzadsza aż do wodnistej wody. parę razy zdarzyło się, że była podbarwiona krwią. Podnosi tylko ogon w miejscu w którym jest i w trakcie chodu załatwia się zostawiając na chodniku wodnista kropkę mniejszą lub większą. rozmawiałam z weterynarzem, badania wszystko wyszło ok. Po sterylizacji się to nie zmieniło. Weterynarz sugeruje problem behawioralny i wyjścia dwa leki uspokajające lub behawiorste/tresera. leki bo może zbyt dużo bodźców z zewnątrz, ale czy to nie byłoby widoczne od samego początku?!
-
Mój piesek piszczy, gdy go podnoszę oraz nie może wskoczyć na łóżko. Wcześniej robiła to bez problemu. Nie wiem co mogło się stać. Wczoraj byłam z nią na długim spacerze, a dzisiaj wystąpiły te objawy. Czy to mogło mieć jakiś wpływ? Co robić ?
-
Dzień dobry, na początku grudnia kupiliśmy suczkę jamniczkę (miała niecałe 3 miesiące, ur. 14.09.2017), która niby potrafiła załatwiać się na gazety - było z tym różnie. Po Bożym Narodzeniu (okres kwarantanny) zaczęliśmy wyprowadzać ją na dwór. Od tej pory średnio wychodzimy z nią od 6-8 razy dziennie, zaczynając ok. 6 rano do 22. Sunia faktycznie rzadziej załatwia się w domu, ale mam wrażenie, że i tak nie kuma o co chodzi. Główny problem jest z kupką. 99% jest robiona w domu. Siku wciąż się zdarza.. staramy się wychodzić 30 minut-godzinę po każdym posiłku (3-4 razy dziennie), po zabawie, przed snem i po przebudzeniu. I to, jeżeli chodzi o siusianie, przeważnie działa.. ale na kupkę nie mamy żadnego sposobu. Je głównie gotowane mięsko z ryżem i suchą karmę dla szczeniaków. Jak załatwi się na dworze nagradzamy ją smakołykami i bardzo chwalimy. Karcimy gdy zrobi coś w domu. Nie wiem czy to kwestia zimy i śniegu, czy czegoś innego.. czasami opadają ręce, biegamy na dwór jak szaleni, a ona i tak załatwi się w domu. Zabraliśmy już gazety, żeby jej się nie mieszało, że może i w domu i na dworze. Czytam różne fora.. CO możemy robić więcej? Bardzo proszę o pomoc, to już prawie 2 miesiące, a ona dalej nie wie o co chodzi.
-
Witam jestem nowa na forum z racji tego przepraszam, ale nie wiem w jakim temacie to umieścić, nie orientuje się. Mam problem ponieważ od dłuższego czasu planuje zakup psa w końcu po wielu przemyśleniach padło, że będzie to pudel średni lub border collie. Byłam już w hodowlach kontaktowałam się z różnymi osobami ale wciąż nie wiem która rasa będzie dla mnie odpowiedniejsza, mianowice boje się że nie podołam przy border collie choć z drugiej strony słyszę od różnych osób, że to wcale tak źle nie wygląda jak się niektórzy wypowiadają, więc może napiszecie mi swoje doświadczenia z rasami? Psa chce napewno uczyć wielu sztuczek, chce uprawiać z nim sporty: agility i frisbee i nie wiem czy pudel podoła we frisbee, ale mysle że jeżeli odpowiednio go zmotywuje to da rade a wy co sądzicie? Chciałabym też wiedzieć czy border collie naprawdę są takie trudne w wychowaniu oraz jakie są pudle z waszych doświadczeń. U pudlów podoba mi się to, że nie linieją.. a border collie długowłose bardzo linieją u was? Mam już jednego psa w domu to 11 york, więc mam jakieś doświadczenia z psem, ale akurat trafił mi się grzeczny aniołek i nie powinien mieć problemu ze szczeniakiem ;) (lubi inne psy). Myślę, że to już wszystko mam nadzieję, że ktos mi pomoże :)
- 5 replies
-
- border collie
- pudel
-
(and 6 more)
Tagged with:
-
Mopka to ok. 5 letnia suczka - mieszanka ze sznaucerem miniaturowym. Dokładnie 4 lata temu znalazłam ją na tym forum i przygarnęłam. Teraz niestety chwilowo nie mogę jej trzymać do momentu, aż nie znajdę nowego mieszkania. Potrzebuję pomocy, czy ktokolwiek mógłby ją przygarnąć do siebie na pewien czas? Oczywiście wszystkie koszta związane z jej utrzymaniem i subiekcją łączącą się z wyprowadzaniem Mopki pokryję ja. Najlepiej by był to ktoś z Wrocławia, bądź okolic. proszę, piszcie, dzwońcie - obojętnie o której godzinie. [COLOR=red] 663-454-941[/COLOR] [IMG]http://lavi92.w.interii.pl/modelka.JPG[/IMG] [IMG]http://lavi92.w.interii.pl/moplozko.JPG[/IMG] [IMG]http://lavi92.w.interii.pl/mopnoga.JPG[/IMG]
-
Witam, mam psa rasy maltańczyk niedługo będzie miał 6 miesięcy. Jak wzięłam go do domu to miałam wakacje i ciągle z nim byłam. Teraz jednak idę na studia zaoczne i chciałabym rozpocząć pracę, jednak on ma problem z moim i chłopaka wychodzeniem z domu.... Nawet jak wychodzę do sklepu na chwilę on nie może wytrzymać. Czytałam na forum porady na ten temat stosowałam wszystkiego. Ostatnio staramy się coraz częściej wychodzić (oczywiście "małymi krokami" najpierw 15 min potem 1h potem 2h itp) , zostawiałam mu zabawkę kong ze smakołykami itp. Mam wrażenie że z każdym wyjściem jest coraz gorzej. Nagrywamy go i raz jak wyszliśmy na 2h przez 30 min szczekał bez przerwy a potem przestał i szczekanie zdarzało się rzadko , za 2 dni wyszliśmy na 2,5h obejrzałam filmik i się przeraziłam bo szczekał CAŁY CZAS!!! Mieszkamy w bloku i boję się że sąsiedzi w końcu nie wytrzymają. Niedługo musi zostać sam na 5h boję się że przez 5 godzin będzie szczekał bez przerwy. Do tego są to godziny popołudniowe... Nie wiem co mam już robić i jak sobie z tym radzić. Dopiero jak wracamy pies idzie spać, czy bawić się lub jeść , jak nas nie ma to się niczym nie interesuję tylko szczekaniem. Jak wracamy to przez 2 minuty też bardzo szczeka, próbujemy go ignorować ale to jest straszne. Wiem że źle zrobiłam że od początku ciągle z nim byłam...
- 1 reply
-
- pies sam w domu
- pomocy
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Witam, mam psa rasy maltańczyk niedługo będzie miał 6 miesięcy. Jak wzięłam go do domu to miałam wakacje i ciągle z nim byłam. Teraz jednak idę na studia zaoczne i chciałabym rozpocząć pracę, jednak on ma problem z moim i chłopaka wychodzeniem z domu.... Nawet jak wychodzę do sklepu na chwilę on nie może wytrzymać. Czytałam na forum porady na ten temat stosowałam wszystkiego. Ostatnio staramy się coraz częściej wychodzić (oczywiście "małymi krokami" najpierw 15 min potem 1h potem 2h itp) , zostawiałam mu zabawkę kong ze smakołykami itp. Mam wrażenie że z każdym wyjściem jest coraz gorzej. Nagrywamy go i raz jak wyszliśmy na 2h przez 30 min szczekał bez przerwy a potem przestał i szczekanie zdarzało się rzadko , za 2 dni wyszliśmy na 2,5h obejrzałam filmik i się przeraziłam bo szczekał CAŁY CZAS!!! Mieszkamy w bloku i boję się że sąsiedzi w końcu nie wytrzymają. Niedługo musi zostać sam na 5h boję się że przez 5 godzin będzie szczekał bez przerwy. Do tego są to godziny popołudniowe... Nie wiem co mam już robić i jak sobie z tym radzić. Dopiero jak wracamy pies idzie spać, czy bawić się lub jeść , jak nas nie ma to się niczym nie interesuję tylko szczekaniem. Jak wracamy to przez 2 minuty też bardzo szczeka, próbujemy go ignorować ale to jest straszne. Wiem że źle zrobiłam że od początku ciągle z nim byłam...
-
Otóż u mojego psa prawie 12-letniego huskigo zdiagnozowano uchyłki w jelicie z obu stron przez to nie może sie załatwiać samodzielnie i musi to robić przy pomocy weterynarza, by pomóc mojemu pieskowi konieczna jest operacja jednak nikt nie daje gwarancji ,że nie bedzie nawrotu dolegliwości , czy warto podjąć się operacji mimo takiego braku gwarancji ? czy to tylko dodatkowo nie pogorszy stanu juz mającego swoje lata psa ? nie wspomnę już o tym co gdyby okazało się ,że po jakimś czasie bedzie konieczna kolejna operacja ... Proszę o jakąs poradę...
- 2 replies
-
- uchyłki w jelicie
- operacja
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Witajcie, pilnie potrzebuje pomocy bo juz nie wiem co robić. 5 lat temu moi rodzice kupili dom z wielkim ogrodem. Tata od zawsze marzył o owczarku niemieckim wiec stwierdził że teraz jest na to odpowiedni moment. Kupiliśmy psa z rodowodem ze sprawdzonej hodowli. Na początku wszystko było w porządku, z psem można było robić wszystko. Bawiły się z nim małe dzieci, nigdy nie było żadnego problemu. Pewnego dnia kiedy pies miał około 3 lat moja siostra usiadła przy nim w altanie i niespodziewanie pies rzucił jej się do twarzy z zębami. Na szczęście ja i moja mama byłyśmy w pobliżu, odgoniłyśmy od niej psa i wyszła z tego bez szwanku. Od tamtej pory kompletnie jej nie akceptuje. Nie ma nawet szans żeby siostra go dotknęła. Kiedy tylko wychodzi z domu psa trzeba zamykać w kojcu, który został zrobiony właśnie po to aby moja siostra mogła w ogóle wyjść z domu. Kiedy pies tylko słyszy jej głos nawet kiedy ona jest w domu to dostaje po prostu furii, okropnie warczy. Na początku był agresywny tylko w stosunku do mojej siostry, ale po pewnym czasie zaczął stawać się agresywny w stosunku do innych osób, głównie obcych. Moi rodzice nadal mogli robić z nim co tylko chcieli, w ogóle nie przejawiał się wobec nich agresywnym zachowaniem. Aż do czasu.... około tygodnia temu pies zaczął warczeć na moją mamę. Co prawda zdarzyło się to tylko raz ale jest już obawa ze może znowu coś zrobić. Początkowo myśleliśmy ze może kastracja pomoże więc poddaliśmy go kastracji chemicznej ale to i tak nic nie dało. Po za tym pies zaczął uciekać. Co chwilę jakiś sąsiad dzwoni do rodziców ze pies znowu uciekł. Boimy się ze w końcu kogoś pogryzie. Na pewno nie brakuje mu żadnych spacerów bo pies wychodzi codziennie na spacery z moją mamą. Nie mamy pojęcia co z nim zrobić. Czy ktoś ma jakieś rady albo podejrzewa dlaczego pies zaczął się tak zachowywać. Dodam jeszcze ze pies nie akceptuje żadnych osób młodszych i w wieku mojej siostry. Pomocy !!!
-
Mam w domu cztery kundelki. Dwie wysterylizowane suczki i wykastrowanego psa. Czwarty, najmłodszy nie przechodził takiego zabiegu - uznałam, że nie jest mu to potrzebne. Psy wychowują się razem od 4 lat, do niedawna stanowiły zgodną rodzinę. Niestety nagle psy zaczęły się gryźć do krwi, rzucać się na siebie, warczeć. Do takich sytuacji dochodzi zarówno w domu jak i na dworze. Zakładam, że chodzi im o ustalanie hierarchii w stadzie, jednak nie chciałabym bym aby jeden zrobił drugiemu krzywdę. Więc bardzo proszę o radę, co robić aby znów przywrócić ład i porządek w stadzie, chcę aby znów zapanowała zgoda. Od kilku dni rozdzielam je, dwa z nich (pies i suka) się na dworze i dwa (na zmianę) w domu. Jednak chciałabym aby znów bawiły się, żartowały jak wcześniej...Jak im pomóc ? Jedyne rozwiązanie, które przychodzi mi obecnie do głowy są kagańce, kupiłam dziś dwa i mam zamiar przestać izolować psy od siebie z ich pomocą. Tylko czy to coś pomoże ? Proszę o radę...
-
Pomocy? Moj maltańczyk przeszedł kastrację 5 dni temu, polecił mi to moj treser ( dodam, ze jeden z lepszych w Polsce), ponieważ moj pies miał problemy z nadpobudliwością i ciągłym podsikiwaniem każdego kata w domu. Dodatkowo pies był agresywny, tzn przy dłuższym głaskaniu przez obcych, bądź nawet kogoś z mojej rodziny ( mamę, tatę, rodzeństwo) zaczynał warczeć. Tylko ja mogłam go brać na ręce, kapać i wycierać łapy bez problemu. Chodzę z nim na tresurę juz ok 4 miesięcy i super sie "dogadywaliśmy"... Niestety po kastracji pies dostał dziwnej przemiany, nie mogę go głaskać, warczy na mnie, wczoraj bez podstawinie podleciał do mnie i chciał mnie ugryź. Upatrzył sobie swoj ręcznik i nie pozwala go w ogole dotykać, pilnuje swojej klatki (transporteru), a kiedy chciałam ja zamknąć, zwyczajnie podleciał do mnie z zębami. Pies nie jest obolały, wychodząc na zewnątrz aż rwie sie do biegu, oczywiście pozostaje na smyczy. Jest chyba bardzo przebiegły, bo przy dzisiejszym spotkaniu z treserem przymilał sie do mnie i do niego, mogłam go wziac bez problemu na ręce i dotykać klatki. Czy kastracja mogła spowodować efekt agresji ? Zaczynam szczerze bać sie własnego psa i nie wiem co robić
-
Cześć mam straszny problem z moim psem ,jest to suczka Raquel rasa - Yorkshire terrier ...Od jakiegoś roku ma straszny łupież ,próbowałam już każdego produktu..! Co mam robić byłam już u weterynarza u fryzjera itp. i każdy poleca mi jakiś produkt ,który nic nie daje ...Myje ją teraz myjką i wodą bo już po prostu nie wiem ...Kupowałam szampony przeciw łupieżowe , hipoalergiczne , dla szczeniaków , dla dorosłych psów itp. Czy może mi ktoś jakoś pomóc ??? P.s Raquel ma 2 lata.
-
moj pies ma od ponad tygodnia jakiegoś guza błagam wie ktoś co to może być
-
W jakim wieku najoptymalnej wykonywać badania? oraz.. Jakie badania najlepiej wykonać psu trenującemu agility oraz pokrewne psie sporty? Fakt, że suczka jest mała, bo to jack russell terrier. Może jakieś propozycje? Wiem, że tej rasie powinno badać się PLL (testy genetyczne), czy coś jeszcze?
-
Witam serdecznie :) Poszukujemy domu tymczasowego dla pieska odebranego interwencyjnie przez Ekostraż Wrocław. Maja - wolontariuszka, która się nim teraz opiekuje jest w wysokiej ciąży i w każdej chwili może pojechać do szpitala. Całe swoje serce, wiedzę i umiejętności włożyła w wyrwanie Fuksa z dramatu. Ale teraz psiak potrzebuje opieki, której nie może mu zapewnić. Potrzebny dom tymczasowy choćby do września. To naprawdę PILNE!!! http://olx.pl/oferta/pilnie-poszukujemy-domu-tymczasowego-dla-psa-odebranego-interwencyjnie-CID103-IDaQtTN.html#xtor=EREC-143-[id1]-20150710-[displayLink]-28281403@1-20150710214730 [email protected] tel: 792 499 598 Maja mówiła mi, że opieka nad nim nie jest trudna, tylko wszystkiego trzeba się nauczyć; we wszystkim służy radą. Psiak na ten moment nie potrzebuje długich spacerów. Potrzebuje spokoju(może być inny pies - nawet czuje się wtedy pewniej ) i przestrzegania zaleceń - dla psa cukrzyka. Wszystkie informacje uzyskacie bezpośrednio u niej. Proszę roześlijcie gdzie możecie. Niech jej praca nad ratowaniem życia tego psa nie pójdzie na marne! Dziękuję z góry Ania[attachment=14955:11665470_10153479434253501_7589461806378443772_n1.jpg]
- 5 replies
-
- pomocy
- potrzebny dt na cito
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Witam, mam ogromny problem z agresją u mojego psa. Bari jest olbrzymim mieszańcem (60kg) - owczarek podhalański + niewiadoma rasa (ojciec nieznany), i aktualnie ma 1 rok i 8 miesięcy. Zacznę od tego, że nie jest to pies z traumą. Wychował się w domu u mojej rodziny z resztą szczeniaków w bardzo dobrych warunkach. My od małego staraliśmy się go socjalizować zarówno z ludźmi jak i psami. Żadne z jego rodzeństwa nie przejawia agresji. Jednak wraz z wiekiem narastają problemy z zachowaniem Bariego. Z pewnością jest to pies mocno stróżujący, nie ma mowy o tym, żeby ktoś obcy, a nawet znajomi, których zna ze spacerów weszli do domu. Bywały takie sytuacje, że nawet wpuszczał niektórych, ale potem bez ostrzeżenia rzucał się na nich. Wygląda to makabrycznie. Wpada w pewnego rodzaju amok, nic na niego wtedy nie działa. Poradzono nam, żeby go zamykać, ale przecież to nie rozwiazanie na dłuższą metę. Oprócz tego, od pewnego czasu ogromnym problemem stały się nawet spacery. Mieszkam w centrum Warszawy, wszędzie wokół nas jest pełno ludzi i psów. Nie ma mowy, żeby wyjść i nie natknąc się na kogoś. Niestety, Bari w ostatnim czasie stał się niezwykle agresywny przede wszystkim do ludzi. Potrafi przejść koło setki ludzi i rzucić się na bezbronnego człowieka. Jest to olbrzymi pies, więc mam problem z utrzymaniem go na smyczy. Wcześniej wychodziła z nim też moja mama, ale po paru incydentach, gdy nie utrzymała psa, panicznie się boi z nim wychodzić. Muszę dodać, że podejrzewam, iż Bari atakuje, ponieważ myśli, że musi nas bronić. Dzisiaj miał miejce kolejny atak. Staramy się w miarę możliwości jeździć z Barim na spacery w bardziej przestronne miejsca, żeby mógł się wybiegać. Tak jak zwykle wyszłam z nim na podwórko i chciałam razem z mamą dojść uliczkami do zaparkowanego samochodu. W pewnym momencie z budynku, koło którego przychodziłyśmy, wyszła kobieta i stanęła przy drzwiach rozmawiając przez komórkę. Bari bez wachania rzucił się na nią, utrzymałam go, ale pomimo wielu prób uspokojenia psa on dalej chciał atakować. Wyglądało to tragicznie, pod wpływem jego ogromnej siły wylądowałam swoimi czterema literami na chodniku. Gdyby nie pomoc mamy pies dawno by już siedział tej kobiecie na plecach. Takich przypadków było naprawdę wiele, ponieważ w naszej okolicy jest ciągły ruch. Łagodniejszy jest dla psów, ale odkąd dojrzał w przypadku konfliktów z psami nie odpuszcza. Obecnie nawet jeżeli jest obszczekiwany (co zdarza się często małym pieskom na widok olbrzyma) nie potrafi tego zignorować i chce atakować. Mamy w okolicy paru "wrogów", na których widok od razu szykuje się do boju. Chociaż to wydaje mi się bardziej zrozumiałe niż agresja w stosunku do ludzi. Przypadek Bariego był konsultowany z wieloma behawiorystami, byliśmy już na 2 szkoleniach, wszystkie prowadzone metodami pozytywnego wzmocnienia. Niestety, bez większego powodzenia. W dalszym ciągu mamy problem nawet ze skupianiem uwagi na właścicielu, gdy jesteśmy poza domem. Tracimy powoli wiarę i siłę. Boję się, że w końcu ktoś wezwie na mnie straż miejską i będę zmuszona go uśpić.... Dlatego teraz chcemy spróbować bardziej rygorystycznych metod, polecono nam behawiorystę, który szkoli psy przy pomocy kolczatek, a nawet obróż elektrycznych.. Może tak trzeba. Nie wiem co robić. Mam wrażenie, że nie nadajemy się do tego psa, mamy za słaby charakter, ale oddanie go traktujemy jako ostateczność (w stosunku do swoich jest kochanym, potulnym psem) - chociaż ten scenariusz z każdym atakiem staje się coraz bardziej prawdopodobny. Może ktoś miał już podobne doświadczenia, mógłby coś doradzić? Bardzo proszę o pomoc!!!!
- 65 replies
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Witam, wczoraj z narzeczonym adoptowaliśmy szczeniaka z lokalnej fundacji. Piesek ma jakieś 4 miesiące, bardzo się nas boi ale da radę nakarmić go z dłoni (bierze kulkę karmy i ucieka). Przy każdej próbie kontaktu ucieka, chciałabym mu przynajmniej zapiąć szelki żeby się do nich przyzwyczaił. Czy ktoś miał już do czynienia z takim zachowaniem u psa i udało mu się z nim wypracować inne zachowania? Wcześniej mieliśmy juz psy ale nie były one po przejściach. Proszę o pomoc.
- 14 replies
-
Od niedawna mamy psa yorka, ma 2 lata i jest wykastrowany. Wzieliśmy psa od poprzednich właścicieli, ponieważ nie dogadywał sie z ich drugim psem. Na początku wszytsko było w porządku, po niecałym dniu już sie zachowywał jakby był z nami od początku. Pewnego dnia położył się pod biurko i zaczal sie trzasc, a gdy chcieliśmy podejść to warczał i chciał nas ugryźć. Po jakiś 20 minutach podchodzi sam i przytula sie jak gdyby nigdy nic. To zdarza się codziennie i nie wiemy juz co robić, probowalismy zachecic go jedzeniem zeby wyszedł spod biurka/łózka ale nie działa. Pomyśleliśmy, ze teskni wiec spotkaliśmy się z jego poprzednimi włascicielami. Gdy ich zobaczyl to sie cieszył, ale gdy zrobilismy próbe: w tym samym czasie sie odwrócilismy i poszlismy w inne strony to pies dwukrotnie poszedł za nami-nawet sie nie obracał. Nie wiemy co dalej robic..
-
Witajcie! Potrzebuję szybkiej rady . Jestem właścicielką prawie 6-letniej beaglowej dziewczynki . W roku 2012 była sterylizowana , a dwa lata później pojawiło się posterylizacyjne nietrzymanie moczu . Do tej pory podawaliśmy suni Propalin , 3x dziennie . Znaleźliśmy lek o nazwie Incurin . Skonsultowaliśmy się z weterynarzem,powiedział ,że warto spróbować ,bo jest to dużo wygodniejsze . Od poniedziałku Czi bierze Incurin - 1 tabletka dziennie . Po 3 dniach jeszcze zdarza się jej kropelkowanie i nie wiem co robić . Niestety nasi weterynarze niezbyt ogarnięci w temacie tej przypadłości . Może organizm musi przyzwyczaić się do nowego leku , mamy czekać ? Jeśli będzie nieskuteczne będziemy musieli wrócić do Propalinu ... PROSZĘ O POMOC .
- 4 replies
-
- mocz
- nietrzymanie moczu
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Zwracam się z ogromną prośbą do właścicieli psów-alergików ! Mój Fokus ma uczulenie na karmy : BELECANDO (dla wybrednych), BOSCHA ( tego zwykłego) i BRITA. Teraz testujemy BRIT CARE (lamb and rice ) ale źle to wygląda :/ Fokus teraz jest na zastrzyku przeciw uczulniem czy cos takiego :( Wet sprzedał mi Royala ale nie jestem zwolenniczką tej karmy... patrzac na sam skład.... Alergia ujawnia się przez drapanie i łuszczenie skóry ... WIELKA PROŚBA ! KARMY O DOBRYM SKŁADZIE DLA ALERGIKÓW !! Będę wdzieczna za wszelkie odpowiedzi !! :bye: :bye: :bye:
-
Witam. Od niecałych 2 miesięcy jestem posiadaczem psiaka ze schroniska. Rasa : Kundel podwórzowy Wiek : 1,5-2 lata Wielkość : Średni Sierść : krótka Żywienie : sucha karma (chappi), czasem coś ze stołu Przez pierwszy miesiąc było trudno ale jest lepiej. Po przywiezieniu ze schroniska został wykąpany i wyczesany. Wszystko było ok, od czasu do czasu (patrz jakiś 1 w tygodniu) był wyczesywany. Ale od jakiś 2 - 3 tygodni nie mogę sobie poradzić z sierścią w całym mieszkaniu, moim zdaniem gubi jej stanowczo za dużo! I tu jest moje pytanie. Co powinienem sprawdzić na początku? Czy powinienem iść z tym do weterynarza? Z góry dzięki za każdą odpowiedź.