Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'schronisko'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

  1. Po śmierci Feniksa ta wielka mobilizacja przy ratowaniu jego zdrowia i życia nie mogła się tak po prostu zakończyć. Powstał pomysł, żeby energię i pozostałe fundusze spożytkować na wyciągnięcie kolejnego psiaka, który bardzo potrzebuje pomocy. Wybór był trudny, każda osoba na wątku Feniksa miała swój typ, ale trudno było ustalić jednego konkretnego psiaka. Zrobiło się w pewnym momencie duże zamieszanie. Absolutnie nikt nie zawinił, ale zawiodła komunikacja między nami. Koniec końców wyszło na dobre, bo schronisko opuści kilka psiaków. Wśród nich On - rudo-bury, wyglądający na niewidomego i starego psa. Jeszcze wczoraj szukałyśmy z Alaskan i Ellig miejsca dla jednego z dwóch psiaczków pokazywanych na wątku. Szczęśliwie okazało się, że jednym z nich zaopiekuje się Aska7. Wybrała czarnego staruszka, a my nie musiałyśmy już wybierać, tylko przypadł nam nasz rudasek. Miał być jeden następca Feniksa, zrobiły się dwa, dlatego Alaskan dała mu na imię Bonus:) Poprosiłyśmy darczyńców Feniksa, żeby przenieśli deklaracje na czarnego psiaka Aski7, bo on w sumie pierwszy został następcą Feniksa. Mamy za to podzielić pozostałe po Feniksie fundusze na dwa psiaki. To wielka pomoc. Kasa, która pozwoli gruntownie przebadać Bonusa i pokryć ewentualne koszty transportu. Bardzo jesteśmy wdzięczne za podzielenie się tym funduszem. Jeszcze dzisiaj rano byłyśmy pewne, że to staruszeczek, ale Tola napisała, że w książeczce ma rok urodzenia 2015, a w schronisku jest od 2018 roku. Szczerze? On nie wygląda na 6-letniego psa. Ma więcej, ale to może oszacować weterynarz, jak go będzie badał. Prawie nie widzi, dlatego prawie stale leży bez ruchu w boksie. Chcemy odczarować jego życie. Sprawić, że będzie mógł bezpiecznie poruszać się. W staruszkowie u Kikou nic mu nie będzie groziło, poczuje się bezpiecznie i wierzymy głęboko jeszcze nas zadziwi uśmiechem na pysiu. Kilka osób deklarowało chęć wpłat na rudaska. Będziemy bardzo wdzięczne za wsparcie. Nie mamy pojęcia czy coś mu dolega, czego będzie potrzebował, ale na pewno każda złotówka będzie ważna. Deklaracje stałe: Ewa Marta - 30 zł miesięcznie (od maja) - wpłacone za: 05-12.21, 01 -12.22, 01 - 12.2023, 01-12.2024, 01 -08.2025 Aska7 - 10 zł m-cznie - wpłacone za: 04-12.2021, 01 - 12.2022, 01 - 12.2023, 01 - 12.2024, 01 - 08.2025 Agnieszka znajoma elik - od 02'24 40 zł m-cznie - wpłacone za: 04-12.2021, 01 - 12.2022, 01 - 12.2023, 01 - 12.2024, 01 - 08.2025 mari23 - 20 zł miesięcznie (od 02'22) - wpłacone za: 02 - 12.2022, 01 - 12.2023, 01 - 12.2024, 01 - 09.2025 Alaskan Malamutte - 50 zł m-cznie - wpłacone za: 04-12.21, 01 - 12.22, 01 - 12.2023, 01 - 12.2024, 01 - 08.2025 Kate1 - 40 zł miesięcznie od 02'22 - wpłacone za: 02 - 12.22, 01 - 12.2023, 01 - 12.2024, 01 - 08.2025 Malwa - 40 zł miesięcznie (od 10'23) - wpłacone za: 10-12.2023, 01-12.2024, 01-05.2025 Dulska - 30 zł miesięcznie (od 01'24) - wpłacone za: 01 - 12.2024, 01 - 08.2025 Syn b-b- 30 zł miesięcznie (od 02' 24) - wpłacone za: 03 - 12.2024, 01 - 08.2025 Dorcia01- 20 zł miesięcznie (od 02' 24) - wpłacone za: 02 - 12.2024, 01 - 09.2025 Od września 2023 wpłaty na konto ZEA: Anna G-R - 60 zł m-cznie, od 07.2023 70 zł m-cznie- wpłacone za: 04-12.21, 01 -12.22, 01 - 12.2023, 01 - 12.2024, 01 - 07.2025 Nesiowata - 10 zł miesięcznie - wpłacone za: 04-12.21,01- 12.22, 01 - 12.2023, 01 - 12.2024, 01 - 08.2025 RAZEM: 390 zł miesięcznych deklaracji Maarit - 12 x 10 zł = 120 zł płatne jednorazowo - wpłacona całość Ogłoszenia Bonusa: Zielona Góra (Alaskan Malamuttehttps://www.olx.pl/d/oferta/niewidomy-bonusik-do-adopcji-CID103-IDJVjhQ.html/?reason=observed_ad Legnica (Alaskan Malamuttehttps://www.olx.pl/d/oferta/lagodny-niewidomy-bonus-do-adopcji-CID103-IDKbjuV.html/?reason=observed_ad Jelenia Góra (Ellighttps://www.olx.pl/d/oferta/lagodny-niewidomy-bonus-czeka-na-kochajacy-dom-chetnie-u-seniorow-CID103-IDKb7ef.html/?reason=observed_ad Wrocław (Tyśkahttps://www.olx.pl/d/oferta/sila-ducha-godna-tygrysa-bystry-kochany-bonus-jedyny-taki-pies-CID103-IDKLhXT.html
  2. Witam Kochani ! Sprawa dotyczy suczki o imieniu Kaja. Kaja ma około półtora roku. Jest młoda, śliczna, taka czarnulka w typie labka. Kaja została adoptowana przez kobietę trzy miesiące temu - bezpośrednio ze schroniska na Śląsku. Pani była zachwycona psiną. Teraz, po trzech miesiącach chciała odwieźć Kaję do schroniska z powodu.....braku zgody właściciela mieszkania na psa. O sprawie dowiedziała się ewu, od ewu ja, i postanowiłam, że Kaja nie może wrócić do schronu, z którego już raz wyszła. Ewu załatwiła miejsce w hoteliku koło Wieliczki. Potrzeba na to 300 zł miesięcznie (opłata wraz z wyżywieniem) + koszty weterynaryjne. Wiemy, że suczka jest wysterylizowana. Zdjęcie pod tekstem jest z czasów, kiedy była jeszcze w schronie. Suczka prawdopodobnie oszczeniła się, bo ma powyciągane cycuchy. Szczeniaków brak (pewnie uśpiono ślepy miot). Przed adopcją wysterylizowano. Wiemy, ze suczka zachowuje czystość, chodzi na smyczy Pani oddaje Kaje, ponieważ okazało się, że właściciel mieszkania, które Pani zajmuje, nie wyraża zgody na psa. Czy taką zgodę wyrażał wcześniej, przed adopcją? Nie wiemy.... Kobieta chciała przywieźć sunię już w tygodniu, tyle, ze nie było co z nią zrobić. Teraz mamy co zrobić, to znaczy mamy miejsce, wiemy ile kosztuje. Nie mamy pieniędzy........ Oto Kaja:
  3. Witam wszystkich! Nim przejdę do pytania, przedstawiam wam Xe'rę, około 4 miesięczną suczkę rasy nieznanej ale pięknej. Sunia jest radosna, pocieszna, bardzo mądra i pełna energii. Cztery dni temu wzięłam ją ze schroniska, pojechałam po nią z Gdańska do Elbląga, mimo iż właściwie wybrałam innego psiaka, ale ona jakoś mnie w sobie rozkochała. Teraz tak: sunia w schronisku była około dwóch miesięcy a mimo tego dopiero ją odrobaczyli lekko ponad dwa tygodnie temu (raz), więc kiedy zjawiła się u mnie w domu, po dniu spokoju i asymilacji, podałam jej odrobaczenie numer dwa. Do schroniska trafiła jako 2-miesięczny szczeniak, ale ktoś ją podrzucił, także nic o niej nie wiedzą. Nie szczepili jej w schronisku jeszcze. Także teraz, gdy pojawiła się u mnie, ten obowiązek jest na mnie. Znaczenie szczepień rozumiem - układ odpornościowy musi nauczyć się walczyć z potencjalnymi wirusami etc. Jest jak najbardziej za szczepieniami. Pytanie: Skoro ktoś miał szczeniaka przez 2 miesiące nim go podrzucił do schroniska, to czy mogę założyć, że była już szczepiona pierwszy raz? Oczywiście i tak zrobię serię 3 szczepień + wścieklizna, aczkolwiek ona w tym momencie ma ponad 4 miesiące i dalej siedzi w domu (dopiero wczoraj ją pierwszy raz wyniosłam na rękach poza bloki i w bardziej ustronnym miejscu z nienaruszonym śniegiem ją puściłam żeby chwilę pobiegała i zabrałam na rękach do domu) więc zastanawiam się czy natychmiast przestać ją w ten sposób wyprowadzać i czekać te DZIESIĘĆ TYGODNI - bo tyle zajmie komplet szczepień u niej (za 10 dni pierwsze szczepienie, potem za 2 tygodnie kolejne, za dwa kolejne ostatnie szczepienie + 10 dni kwarantanny)? Ona będzie w tym momencie niemal 6 miesięcznym psem bez spacerów i z siusianiem i kupkaniem w domu. Potrzebuję porady od doświadczonych w wychowaniu szczeniąt człowieków : )
  4. Błagamy o pomoc dla Gawronka! To piesek, który przebywał w toruńskim schronisku, gdzie nie miał szans na pełną socjalizację. Był psem bardzo wycofanym, ale łagodnym. Na szczęście trafił do domu tymczasowego, gdzie okazało się w pełni, jaki to wspaniały pies. Nie niszczy, nie brudzi, świetnie dogaduje się z psami i kotami. Z dziećmi w wieku szkolnym też ma dobry kontakt. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, jeździ samochodem. Dosłownie po kilku dniach domagał się głaskania, a teraz już nawet rozdaje buziaki. Oczywiście ma jeszcze swoje lęki, boi się gwałtownych ruchów i nadmiernego hałasu. W nowym domu będzie musiał dostać trochę czasu na poznanie domowników i na poczucie się bezpiecznie. Jednak to, w jakim tempie robi postępy, mówi nam jaki potencjał jest w tym psie. Niestety Gawronek nie może dłużej zostać w obecnym domu tymczasowym. Powrót tego psa do schroniska będzie miał dla niego katastrofalne skutki i dlatego apelujemy o pomoc. Jeśli nie dom stały, to chociaż tymczasowy. Nie pozwólmy mu wrócić do miejsca, które go przeraża. Wierzymy, że znajdzie się choć jedna osoba, która pomoże naszemu Gawronkowi. Zuza tel. 696 077 464
  5. Hej mam problem ponieważ 3 tygodnie temu wzięłam ze schroniska 2 letniego psa. Niestety kiedy pies zostaje sam niszczy i brudzi. Do tej pory została już rozerwana lampka, poduszka, kapeć. Butelka oleju wyładowała na podłodze robiąc wielką tłustą plamę, drzwi są całe porysowane, śmieci rozrywane i rozwalane po całym domu. Pies ostatnio zaczął obsikiwać ściany i dywany w domu. Co zrobić? Już ręce mi opadają. Pies ma całą gromadę rożnej maści gryzaków, zabawek, piłek i szarpaków jednak kiedy nie ma mnie w domu interesuje go wszystko poza zabawkami. Ratunku :(
  6. W Celestynowie pod Warszawą został odłowiony błąkający się przez kilka tygodni wyjątkowo łagodny owczarek długowłosy z tatuażem, który wygląda jak U95. Pomóżcie zidentyfikować właściciela, bo szkoda psa. W tej chwili pies jest w lecznicy ale na dniach ma jechać do schroniska.
  7. Co w przypadku gdy: Jednym psem w schronisku jest zainteresowane więcej osób? Pies ma problem z oczami i bedzie mial zabieg jeszcze przer wydaniem do adopcji, to czy jeszcze nie bedac wlascicielka udzielą mi informacji na temat jego stanu zdrowia PO zabiegu? Czy w przypadku jak sie nie zna rodziców malucha da sie jakoś stwierdzic na jakiego urośnie? I czy jeśli przed adopcją jeszcze przychodze go odwiedzic to czy moge mu przynieść np karme, czy w schroniskach oni kupują dla psow jakas konkretną? A jesli moge to jaka karma dla szczeniaka bedzie najlepsza? Chcę zaczac sie nim troszczyć jak najwcześniej bo az mnie serce boli na mysl jak daleko ode mnie on jest i mam taką potrzebe przysluzenia mu sie jak najlepiej
  8. Zapraszamy do naszego wątku o pieskach ze schroniska Azorek w Sochaczewie. Jest już taki wątek tyle ,że martwy.Postanowiłam więc ,że stworze osobny i nowy.
  9. Cześć, witam wszystkich. Około tygodnia temu adoptowałem 7-miesięczną suczkę, mieszańca w typie teriera, ze schroniska; historia wcześniejsza nieznana, pies został znaleziony. Jest nam naprawdę bardzo wdzięczna. Widać już po niej, że się oswoiła i przywiązała zarówno do mnie jak i mojej partnerki. Piesek, jak to szczeniak, ruchliwy, ciekawski. Widać, że socjalizację z innymi psami już przeszła, aczkolwiek na razie jest nieco nieśmiała przy pierwszym kontakcie z innymi pobratyńcami. Zachowanie do ludzi, zarówno dorosłych jak i dzieci, bez zarzutów. Z każdym chce się przywitać, merda ogonem, grzecznie wącha, jeśli dostanie na to zgodę. Jesteśmy w trakcie efektywnej nauki chodzenia na luźnej smyczy, bardzo dobrze sobie z tym radzi, nawet w parku, po południu, kiedy jest bardzo dużo czynników rozpraszających. Pies jest naprawdę bardzo rozumny i kochany. Jak na razie jedynym naszym problemem jest nerwowe szczekanie. Pies wykazuje dwa niepokojące nas zachowania. Pierwsze - szczeka na wszystkie ciemne postacie. Na przykład gdy wchodzę do pokoju przy zgaszonym świetle, pies jest przerażony. OK - nie znamy jej historii - faktycznie może mieć jakiś uraz. Po zapaleniu światła gwałtownie podbiega z merdającym ogonem i zaczyna się przymilać jakby chciała mnie przeprosić, że na mnie naszczekała. Nie wiem do końca czy powinniśmy ignorować takie zachowanie, czy po prostu pogłaskać psa, powiedzieć jej, że wszystko jest dobrze, itd. Drugie - pies noc w noc gwałtownie przebudza się i zaczyna szczekać z przerażeniem. Zachowanie jest bardzo niepokojące. Zapalenie światła za dużo nie daje. Ciężko ją wtedy zainteresować czymś innym. Jak do tej pory, wraz z moją partnerką, stosowaliśmy tak zwany time-out w postaci kary za szczekanie. Zamykaliśmy ją na kilka minut w kuchni. Od razu się uspokajała, z tym, że nie wiem czy to jest najlepszy rodzaj kary. Bardziej mnie zastanawia czy będzie to skuteczne rozwiązanie. Dobrze, pies się wyciszy, wszystko fajnie. Bardziej obawiam się tego, że pies jest w trakcie nauki zostawania samemu w domu, a co za tym idzie, czy przyjdzie jej traktowanie zostawania samej w domu jako karę? Miał lub ma ktoś z was taki problem/-y? Macie jakieś pomysły jak sobie z tym poradzić? Jakiekolwiek sugestie?
  10. [CENTER][FONT=Verdana][SIZE=5][COLOR=navy][B]W Miejskim Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku - Białej cała masa czworonogów czeka na nowy dom!!! Pomóż!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [U][I][B][URL="http://www.schronisko.bielsko.biala.pl/zwierzeta.php"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2623/30353784.jpg[/IMG][/URL][/B][/I][/U] [SIZE=4]KONTAKT: tel: 33 814 18 18 ul. Reksia 48 43 - 300 Bielsko - Biała godz.otwarcia: pon.-pt.: 9:00 - 16:00 sob.: 9:00 - 1[SIZE=4]4[/SIZE]:00[/SIZE] [B] [SIZE=5][COLOR=darkorchid]"Ratując jednego psa, nie zmienimy świata... ale świat zmieni się dla tego jednego psa"[/COLOR][/SIZE][/B][COLOR=plum] [/COLOR][B]Możesz wpłacić 1 % na zwierzęta w Miejskim Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej. Wystarczy,że w deklaracji PIT wpiszesz:[/B] [B]Nazwa OPP[/B]: Fundacja Ekologiczna Arka [B]Numer KRS[/B] : 0000226058 [B]Koniecznie z dopiskiem[/B]: Na Zwierzęta w Schronisku w Bielsku-Białej. [quote name='pinczerka_i_Gizmo'] [CENTER][COLOR=#006400][B][U]UWAGA, UWAGA!!! [/U] Apel do wszystkich Dogomaniaków z Bielska i okolic !!![/B] Wczoraj wybrałyśmy się razem z [/COLOR]Lili8522[COLOR=#006400] do bielskiego schroniska w celu zasięgnięcia informacji na temat tamtejszego wolontariatu oraz ogólnych potrzeb schroniskowych. [B]W związku z tym mamy ogrooooomną prośbę do wszystkich, którzy szukają genialnego zajęcia na sobotni poranek i chcą przyczynić się do poprawienia losu naszych braci mniejszych.[/B] Schronisko w obecnej chwili potrzebuje każdej pomocy, a najbardziej potrzebują jej... psy, które z powodu przepełnienia schroniska są upychane nawet po [/COLOR][U][COLOR=#ff0000][B]7 !!![/B][/COLOR][/U][COLOR=#006400] w boksach, gdzie w normalnych warunkach powinny znajdować się max.3 psy. Nie ma żadnych zakazów, żadnego patrzenia się na ręce, czy wodzenia za nos. [B]Wchodząc do schroniska mamy PEŁNĄ DOWOLNOŚĆ, mamy dostęp do każdego zakamarka oraz wstęp do każdego boksu.[/B] W dniu wczorajszym zdołałyśmy z [/COLOR]Lili8522[COLOR=#006400] wyprowadzić zaledwie 8 psów! Wynikało to z tego, że mogłyśmy brać psy wyłącznie z "luźniejszych" boksów, gdzie było ich maksymalnie 4, ponieważ w innym wypadku pozostałe psy rzucają się na szczęśliwców-spacerowiczów, gdy tylko wrócą z tych kilkunastu minut radości, jakie daje im spacer z człowiekiem. [B]Podsumowując szukamy rąk do pomocy przede wszystkim przy spacerach z psami, bo to daje im najwięcej radości.[/B] Potrzebne są też szelki, bo schronisko posiada ich niewiele, koce, które brudzą się z prędkością światła no i mnóstwa czułości! Jako przedstawiciele bielskiej Fundacji Zmieńmy Los mamy możliwość fotografowania psiaków oraz ogłaszania ich regularnie na FB oraz fundacyjnej stronie www. Jednak we dwie nie damy rady :-( [B]Dlatego apelujemy do kogokolwiek - bez względu na wiek, płeć... o Waszą pomoc! [/B] Z naszej strony obiecujemy, że to my będziemy taplać się w psich kupach oraz wchodzić na własną odpowiedzialność do boksów w celu przygotowania psiaków do spaceru ;-) [B]potrzebujemy więc przede wszystkim kogoś, kto przez tą chwilę będzie dla psiaków na wyłączność! Wyściska je podczas spaceru ze wszystkich stron, pozwoli na zabawę, chwilę beztroski, zasieje w ich smutnych sercach chociaż odrobinkę nadziei...[/B] [B]Im będzie nas więcej, tym większa część z nich zostanie dostrzeżona![/B] Zainteresowanych prosimy o bezpośredni kontakt do mnie, bądź do [/COLOR]Lili8522[COLOR=#006400]. Dodam może jeszcze, że jesteśmy pełnoletnie, więc osoby, które nie ukończyły jeszcze 18tego roku życia weźmiemy pod swoją opiekę. Schronisko otwarte jest w każdą niedzielę od 9:00 do 14:00 i w tych godzinach odbywają się spacery. Mam nadzieję do zobaczenia! :smile:[/COLOR] [/CENTER] [/QUOTE] [/CENTER]
  11. Senti (667/14) to 4-letnia mała suczka (ma ok. 30 cm w kłębie) o czarnej maści. Ma krótką, łatwą w pielęgnacji sierść. Przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach od 30.08.2014 r. Jej historia nie jest do końca znana. Została bowiem zabrana z ulicy w wyniku działań interwencyjnych. Jest bardzo spokojną sunią, chodź dość zamkniętą w sobie i niezbyt ufną w stosunku do obcych ludzi. Z czasem jednak nabiera zaufania. Asymiluje się z innymi zwierzętami, raczej nie jest konfliktowa. Senti jest zaszczepiona i odrobaczona. Potrzebuje spokojnego i cierpliwego właściciela, który gotów będzie zapewnić jej odpowiedzialny dom. Kontakt: 604758365
  12. Max (19/16) to duży (55cm w kłębie) około 4 letni pies w typie owczarka. To potulny jak baranek psiak, który wiele przeszedł w swoim życiu. Potrzebuje szczególnej troski i cierpliwości, aby znów mógł zaufać ludziom i otoczeniu, gdyż ktoś wcześniej bardzo go skrzywdził. Reaguje przerażeniem na otoczenie, bardzo boi się ruchu ulicznego i dosłownie pada na ziemię gdy widzi nadjeżdżające auto. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, przy nodze. W tym całym strachu jest całkowicie pozbawiony agresji, można go podnieść, założyć szelki, spojrzeć w zęby - nie ma nic przeciwko, typowy misiek. Jest przyjazny w stosunku do innych psów, ale na zaczepkę odpowiedzieć potrafi. Maxa trzeba na nowo przystosować do życia wśród ludzi, najlepiej zdala od miejskiego zgiełku. Preferowany dom bez małych dzieci. Kontakt: Paulina 792-304-398 A tak wygląda psiak: Maciaszku, proszę o dodanie na stronki chłopaka. Ostatnie zdjęcie.
  13. Aldi (383/15) przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach od 10 czerwca 2015r. Ma około roku. Jest średniej wielkości psem (35 cm w kłębie). Jego sierść jest krótka i łatwa w pielęgnacji. Na smyczy trochę ciągnie, ponieważ to bardzo energiczny i ciekawy otaczającego go świata psiak. Aldi to radosny i żywiołowy szczeniak. Uwielbia się bawić. W kontaktach z ludźmi wykazuje dużo entuzjazmu. Bardzo cieszy się na widok każdej znanej mu osoby. Kiedy tylko zacznie się go głaskać, prosi o więcej. Również do psów jest przyjaźnie nastawiony. Z większością z nich się dogaduje, a nawet wykazuje chęć zabawy. Jego tresura czasem bywa trudna, ale da się nauczyć. Jest w trakcie przyswajania podstawowych komend. Aldi to cudowny psiak i nie da się go nie lubić. Szuka domu, który zapewni mu dużo zabawy i miłości. Kontakt w sprawie adopcji: 602814956
  14. SCHRONISKO W JASTRZĘBIU ZDRÓJ SZUKAMY DOMÓW NA STAŁE DLA NASZYCH PODOPIECZNYCH
  15. Witam, To pierwszy wątek, który zakładam tutaj. W schronie w Błędowie (woj. mazowiecki, powiat nowodworski) jest około pięcioletnia (choć myślę, że starsza) sunia. Wołają na nią FRIDA. Szczegóły o niej są w linku: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.731233373604276.1073742108.293225950738356&type=3 Frida raczej nie przetrwa tej zimy..... Na zdjęciach wygląda jeszcze całkiem dobrze. Teraz jest tak chuda, że można policzyć jej wszystkie kostki. I nie dlatego , że nie je. Dlatego, że przez cały czas kręci się w kółko po boksie. Bardzo źle znosi pobyt w schronie :((. Na spacerze to cudowna, spokojna, łagodna sunia. To duży pies. Wydzwaniam wszędzie, gdzie tylko przyjdzie mi do głowy z zapytaniem chociaż o tymczas, ale bez skutku. Żal na nią patrzeć, szczególnie, gdy ma się świadomość, że w domowych warunkach to byłby zupełnie inny pies. Jestem w stanie dowieźć tego psa wszędzie. Pokryję też koszty z nią związane. Wszystko oprócz najważniejszego..... domku :(( nad czym ubolewam. Kontakt do mnie 667 151 607 Agnieszka
  16. Witajcie! Mam nadzieję, że dobrze wybrałam kategorię... Otóż problem mam z adoptowanym miesiąc temu, schroniskowym seniorem. Pies ma ok. 10 lat (ale nikt nie wie, ile dokładnie - każdy twierdzi co innego, a szacunki wahają się między 8 a 12 latami o_O), waży mniej więcej 25,5 kg. Jest to miks malinosa z czymś nieokreślonym, budowy wyraźnie owczarkowatej. Generalnie wszystko byłoby świetnie, gdyby nie jego ciągła chęć jedzenia. Traumy głodowej w historii raczej nie ma, w schronisku pełna micha (suchej karmy) stała cały dzień (widzieliśmy wielokrotnie). U nas od początku jest na Josera Balance Light/Senior, do tego dostaje Gelacan Fast w jogurcie, czasami gotowane lub surowe warzywa albo skrawki surowego mięsa. Od kiedy trafił do nas, dostawał małą porcję rano i większą na obiad. Niestety, jest to pies schorowany "kostnie" - ma potworną dysplazję bioder i niezdiagnozowaną mimo najszczerszych chęci chorobę kości. Objawy są takie, że dystalne części kości długich wszystkich łap "rozbudowują się" w sposób niekontrolowany. Miał robione RTG, USG, rozszerzone profile ogólne+biochemia krwi - nic to nie dało. Aktualnie działamy metodą prób i błędów, pies jest leczony antybiotykami i p-zapalnymi w kierunku przebytej i utajonej infekcji, która "weszła" w kości i tak się manifestuje. W związku z tym wszystkim, aktualnie dostaje też garść karmy wieczorem, do antybiotyku. Może warto dodać, że ma zaniki mięśni (tzn. mniej masy, niż powinien mieć), ale ruch kazano nam ograniczyć ze względu na stan zdrowia - ma wychodzić na krótkie spacery i bez szaleństw. Problem polega na tym, że on by chciał non stop jeść. Zachowuje się jakbyśmy go głodzili, mimo że dostaje trochę więcej, niż powinien. Na jedzenie po prostu się rzuca. Kiedy tylko my coś jemy, on też chce (ale nie dajemy mu poza porami karmienia i leków). Dzisiaj przeszedł sam siebie, bo o 2 w nocy zaczął plądrować kuchnię, dobrał się do swoich smakołyków z zamiarem oczywistym. Wcześniej nie zdarzyło mu się nic takiego, nocą śpi jak zabity. Lekoterapia wydaje się skutkować, chyba trochę mniej bolą go kości, ale ten głód... Czy ktoś mógłby poradzić cokolwiek? Skąd wiedzieć, czy pies się najada? Gdyby sugerować się jego reakcjami, to najedzony był tylko dwa razy: kiedy dostał surowe kości. A, swoją drogą załatwia się też podejrzanie często - na każdym spacerze, niezależnie od tego, czy wychodzi trzy, czy pięć razy dziennie. Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie!
  17. KABRI Wiek: 4 lata zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana średniej wielkości (ma ok. 40cm w kłębie) suczka W schronisku od 11.07.2015 Kabri w schroniskowym boksie na początku była wycofana, uciekała zamiast pchać się do wyjścia.... kuliła się przy zapinaniu.... Teraz już z radością czeka na dzień wolontariatu. Dalej z lekką nutką niepewności, ale chętnie wyskakuje na spacer. Uwielbia pieszczoty, na spacerach jest wesoła i pełna energii. Jest grzeczna, ułożona, raczej spokojna, poza sporadycznymi napadami szaleństwa :) Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Spuszczona ze smyczy wraca na zawołanie, reaguje na swoje imię. Kabri zna podstawowe komendy, ale do nauki jest raczej niechętna, rezygnuje ze smakołyków gdy zbyt dużo się wymaga :) Z większością psów się dogaduje, nie jest agresywna, ale nie lubi się dzielić jedzeniem i zabawkami, jest zazdrosna o uwagę opiekuna. Szybko się przywiązuje. Do ludzi nastawiona jest pozytywnie, łagodna, pozwala brać się na ręce, dotykać - aczkolwiek czasem z lekkim przerażeniem. kontakt w sprawie adopcji: IWONA 509856668 galeria: https://plus.google.com/u/1/photos/118380588009733343934/albums/6170249802873955985
  18. No to po Józefowie mamy kolejny problem - Celestynów (stan obecny: 1560 psów i 300 kotów). Przed chwilą rozmawiałam z dyr. Izą Działak. I tak: najważniejsze są pieniądze, adopcje idą dobrze (8-9 psów tygodniowo dzięki temu, że Iza Działak występuje co tydizeń w TVP 2 o 11.20 w progrmaie "Pytanie na sniadanie' i przychodiz tam z psami, które od razu po programie idą do nowych domów). długi: - 9000 zł za karmę - 2000 zł za leki (potrzebne szczepionki dla szczeniąt, te na nosówkę, a nawet na wściekliznę, nie ma tez pieniędzy na sterylizacje) - 5000 zl za prąd - 2500 zł za wywóz śmieci - no i pensje pracowników Poprosiłam dyrektorkę o NATYCHMIASTOWĄ aktualizacxję strony internetowej i umieszczenie na niej psów do adopcji. obiecała, że to zrobi. Kochani, tak się zastanawiam, może by tak nadmiar tej slomy, którą macie dla Józefowa zawieźć do Celestynowa, co? No i jeśli możecie, to potrzebne są wpłaty na konto (sprawdźcie numer na:schroniska)
  19. Witam! Od soboty jestem posiadaczką suni ze schroniska. Tunga ma okolo roku, jest mieszańcem owczarka niemieckiego. Wczoraj pierwszy raz musiała zostać sama i niestety zjadła drzei i kanapę :( była sama tylko 3 godziny. Nie wiem co robić -kupić klatkę czy da się ją nauczyć zostawać samą bez klatki? Próbowałam już ją uczyć, zostawiać na minutę, dłużej. Nagrody nie dostała, bo wyła w niebo głosy za każdym razem... sunia jest ogólnie energiczna, ale nie upierdliwa- chyba, że narzeczony wraca do domu to chwilę szaleje, tak samo w nowych dla niej sytuacjach. Potrafi się jednak uspokoić i drzemac ze mną w ciągu dnia. Jednak nawet na zakupy nie mogę iść, bo rozpacza. A w poniedziałek muszę wrócić do pracy. Byliśmy wczraj na szkoleniu w schronisku i behawiorystka stwierdziła, ze tylko klatka jej pomoże... narzeczony nie wierzy jednak ani w jej szkolenie ani w rady jakie daje ta pani...
  20. Speedy (330/15) przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach od 19 maja 2015r. Jest średniej wielkości (ok. 40 cm w kłębie) szczeniakiem o jasnej maści. Speedy to bardzo żywiołowy, przyjacielski i lubiący zabawę psiak. Wszędzie go pełno. W kontaktach z ludźmi nie ma żadnego problemu, ponieważ wobec wszystkich zachowuje się entuzjastycznie. Przy spotkaniach z innymi psami także nie wykazuje agresji, raczej chęć zabawy lub przechodzi obojętnie. Uwielbia długie spacery. Na smyczy trochę ciągnie, ale jest to najprawdopodobniej spowodowane młodym wiekiem i ciekawością świata. W tresurze Speedy'ego trzeba być cierpliwym, ponieważ nie zawsze pojmuje o co chodzi w danej komendzie, ale gdy już zrozumie co powinien zrobić przy konkretnym poleceniu, z dalszą nauką nie ma większych problemów. Jest w trakcie przyswajania podstawowych komend. Speedy szuka aktywnej rodziny, która mogłaby zapewnić mu dużo rozrywki. Świetnie nadawałby się do domu z dziećmi. kontakt w sprawie adopcji 605132225.
  21. Dzień dobry, Rok temu przygarnęłam psa ze schroniska. Rupert spędził w nim ponad rok, w chwili adopcji został oceniony na 2 lata. To pies niemalże idealny, uwielbia się przytulać, kocha ludzi, lubi się bawić, od początku nie miał problemów z czystością czy zostawaniem w domu. Naszym jedynym i eskalującym problemem jest agresja do innych psów. Wiem, że w schronisku R, był przez inne zwierzaki atakowany, ma blizny na skórze. Byliśmy już u jednego behawiorysty, który mało nam pomógł a jego metody (zakładanie kagańca kiedy widzimy innego psa i dociskanie do ziemi kiedy R. zaczyna się nakręcać) do nas nie przemawiają. Niestety, na chwilę obecną nie mogę sobie pozwolić na kolejne zajęcia z behawiorystą - będzie to możliwe dopiero w październiku. Proszę o odesłanie do jakichkolwiek artykułów lub jakiekolwiek rady. Na chwilę obecną nasza "praca" nad tym zachowaniem polega głównie na unikaniu konfrontacji z innym psem. Wybieramy takie miejsce na spacer, gdzie możliwość spotkania psiego kolegi jest znikoma. Kilka miesięcy temu było możliwe spokojne wycofanie się kiedy zauważałam psa w odległości np. 200m. Teraz ten dystans jest już za mały i R. strasznie się nakręca, więc "w tył zwrot" i spokojne odejście jest naprawdę trudne... Na spacerze ćwiczymy skupianie uwagi na przewodniku i podstawowe komendy. Wszystko wychodzi nam naprawdę OK, do czasu aż w pobliżu pojawia się inny pies. Staram się naciągać smyczy, nie szarpać, ale w związku z tym, że R. waży 30kg i jest niesamowicie silny, utrzymanie go jest naprawdę trudne...jedyne nad czym udaje mi się zapanować to głos - nie krzyczę na niego. Staram się spokojnym głosem wypowiedzieć nasze "magiczne" słowo, jakim jest "idziemy". R. atakuje również większość psów znajdujących się za ogrodzeniem. Jednak w związku z tym, że w takiej sytuacji jest mi nieco łatwiej nad nim zapanować, może powinnam do upadłego ćwiczyć skupianie uwagi przy ogrodzeniu? Czy jeśli zbliżając się do ogrodzenia będę próbowała skupić na sobie uwagę R. i nagradzała każde spojrzenie, a w chwili kiedy R. spogląda na psa za ogrodzeniem i zaczyna na niego szczekać lub ciągnąć w jego stronę, będziemy zawracać - będzie to OK? Proszę o jakiekolwiek rady... Z góry dziękujemy!
  22. Witam Was serdecznie, Od tygodnia jestem nową właścicielką uroczego kundelka, uroczego jak się okazało wyłącznie dla osób wybranych, ale od początku. W ubiegłym roku po 18 latach razem pożegnałam psiaka, nie sprawiającego nawet minimalnych problemów, raczej o naturze kanapowca jamniora. Kiedy ją dostałam miałam lat 8, nie za bardzo miałam pojęcie o wychowaniu zwierząt, a rodzice chyba troszkę to olali. Dziś mam lat 27 i nie chciałabym tym razem ja olać sprawy. Zanim przygarnęłam moją sunię, kilka razy spotkałyśmy się na spacerach w okolicy schroniska, towarzyska, zaczepiająca dosłownie każdego z propozycją zabawy. Kiedy przywiozłam ją do domu po kilku-kilkunastu godzinach trochę to się zmieniło. Osoby, które były z nią w pierwszych godzinach "nowego życia" mogą zrobić z nią dosłownie wszystko. A jestem to ja, moi rodzice i moja przyjaciółka. Na widok mojego narzeczonego stanęła nastroszona i szczekała w niebogłosy. Dziadka próbowała dwa razy ugryźć. Wygląda dość specyficznie, bowiem jej mordka układa się w uśmiech więc wzbudza ogromne zainteresowanie, wiele osób na spacerach chciałoby ją pogłaskać ale jak tylko wyciągają rękę ostrzegawczo warczy i cała się spina. Z poprzednim psem nie miałam takich sytuacji bo wolałabym tego problemem nie nazywać, więc nie wiem jak się zachowywać. Jej przeszłość jest nieznana, trafiła do schroniska w ciąży kiedy miała rok. Teraz ma nieco ponad dwa lata. Generalnie w domu jest grzeczna, bez problemu sama zostaje, od razu załapała gdzie może wchodzić gdzie nie, jeśli chce na dwór przynosi swoje szelki, nawet do królika przyzwyczaja się dosyć dobrze. Na smyczy nie ciągnie. Zauważyłam, że uwielbia bieganie, więc zabieram ją ze sobą na poranny jogging 5km jest wtedy w niebie. Wykazuje jednak strach przed wodą. Na plaży fale wystraszyły ją do tego stopnia, że zaczęła uciekać w kierunku samochodu. Dodatkowo jeśli przechodzimy przez most musi iść jak najdalej od barierki, a najlepiej to po ulicy... Bardzo proszę o wskazówki dotyczące postępowania z tą "agresją". Jestem zupełnie zielona w tym temacie, a nie chciałabym zmarnować potencjału jaki wydaje mi się, że drzemie w moim psiaku :)
  23. Witajcie! Jestem tu nowa. Piszę do Was z pewnym problemem, który od pewnego czasu . Otóż, prawie miesiąc temu przygarnęłam ze schroniska Radzia. To wspaniały pies, od razu oszaleliśmy na swoim punkcie. Jest to starszy psiak (ponad 9 lat), któremu chciałam zapewnić spokojną starość w ciepłym domku i otulić go miłością do końca jego pieskiego bytowania. W schronisku Radek był bardzo medialnym psem. Jeździł z wolontariuszami na eventy typu dzień dziecka, festyny, konkursy. Jego opiekunowie nigdy nie słyszeli, jak warczy albo szczeka, taki potulny przytulak. W schronisku na mój widok i głos zaczął piszczeć z tęsknoty, wtedy mnie urzekł... :) Psiak okropnie ucieszył się adopcją. W nowym domu był taki ciekawski, poznawał nas i swoje nowe terytorium. W tym czasie mój tata był zagranicą. Kiedy wrócił (w niedzielę), Radek zmienił się nie do poznania... Ujada na tatę, warczy, szczeka, a potem leży w kącie osowiały... :( Natomiast kiedy wie, że tata jest np na dworze, to on nie daje się wyciągnąć z domu. Podniesiony głos, smakołyki, wołanie - NIC nie pomaga. Ostatnio wyciągnęłam go dosłownie siłą z domu, bo siedział w nim cały dzień, nie ruszając się z pokoju. Nie wiem co robić :( Jego agresja względem taty nasila się zwłaszcza, gdy ja przy nim jestem (przy Radziu). Czy pies mógł mieć jakieś przykre zdarzenia z przeszłości? O co może chodzić? Nie rozumiem tego... To przecież taki spokojny, łagodny psiak, co zrobiłam nie tak??? Proszę o pomoc...
  24. MYTOS Zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany średniej wielkości (ma ok. 50cm w kłębie) sympatyczny pies ok roku W schronisku od 14.06.2015 To pies w typie teriera irlandzkiego. Jest młody, ale gołym okiem widać, że doświadczony przez los. Ma skaleczony ogon, ucho, liczne rany na skórze. Ma reakcje lękowe, boi się ruchu ulicznego, obcych ludzi... W pierwszym kontakcie jest więc zdystansowany, wystraszony. Jest przy tym łagodny - pozwala się dotykać, podnosić, nie gryzie, nie szczeka. Stosunek z innymi psami bardzo dobry - chętnie wita się i chce się bawić, nie wykazuje agresji. Na smyczy chodzi ogólnie ładnie, wyjątek stanowią przypadki: że coś go zainteresuje - wtedy próbuje się wywinąć, lub wystraszy - zapiera się. Mytos nie potrafi wykonywać komend, ale jest młody więc nauka na pewno nie będzie problemem. zdjęcia: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Mytos396151RokOk50CmIwonaBzdyk Kontakt w sprawie adopcji : Iwona 509856668
  25. TORO Wiek: 5 lat Zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany Średniej wielkości (ma ok. 40cm w kłębie) sympatyczny psiak W schronisku od 05.07.2014 Do ludzi nastawiony przyjaźnie. Z większością psów się dogaduje. Jest ułożony, ładnie chodzi na smyczy, choć na początku po wyjściu z boksu energii mu nie brakuje i troszkę ciągnie. Na spacerkach jest grzeczny i coraz bardziej wesoły - ostatnio otwiera się nawet na zabawę patykiem czy z innym psem. Ładnie wykonuje komendy siad i łapa, jest też coraz bardziej cierpliwy w oczekiwaniu na smakołyk. Pies dość silny, jest spragniony uwagi człowieka i dłuższych spacerów, bo choć jego pyszczek jest już troszkę siwiutki, piesek ma w sobie jeszcze pełno energii. Ma krótką i łatwą w pielęgnacji sierść. więcej zdjęć tutaj https://plus.google.com/u/0/photos/118380588009733343934/albums/6083859169282474337 kontakt w sprawie adopcji : 503 474 104
×
×
  • Create New...