Jump to content
Dogomania

Niteczka95

Members
  • Content Count

    42
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About Niteczka95

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 12/07/1995

Contact Methods

  • Website URL
    http://jenny-biszkoptowa-labradorka.blogspot.com

Converted

  • Biography
    Mam na imię Krzysiek, mam 18 lat, mam sunię rasy Labrador Retriever Jenny z hodowli Kociokwik z Puszczykowa k/Poznania :) Moimi zainteresowaniami są zwierzęta, muzyka, komputery, filmowanie i fotografowanie oraz grafika.
  • Location
    Wlkp k/Poznania
  • Interests
    Zwierzęta, muzyka, komputery, film, fotografia, grafika
  • Occupation
    Uczeń

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Niteczka95

    łyse plamy na łapach psa

    Wczoraj  byłem z moją sunią u weterynarza, ponieważ od kilku dni znów się drapie, pojawiają się łyse place na łapach i zaczerwienia. Teraz jest na Acanie Lamb & Apple od ponad miesiąca i już się cieszyłem, że po wielu nietrafionych próbach znalazłem idealną karmę - na początku tak było, ale teraz znów problem uczuleniowy powrócił, a nawet pogorszył się, bo nigdy wcześniej tak nie wygryzała łap. Wcześniej miała epizod z gotowanym jedzeniem na próbę, potem to nabraniu podejrzeń przez jakiś czas dostawała same gotowane kurczaki i okazało się, że jest na niego uczulona. Teraz po kilkakrotnej zmianie - poszukiwaniach karmy jest na Acana Lamb & Apple i jest masakra. Weterynarz stwierdził, że i tak wygląda super, bo są gorsze przypadki, proponował zrobienie testów na początku tylko w przypadku alergii pokarmowej, przed wyzywaniem mnie chciałbym tylko powiedzieć, że wiem, że posiadanie psa to niezwykła odpowiedzialność i nie tylko same przyjemności, ale na chwilę obecną nie stać mnie wydać 300-350 zł na testy, przykre, ale prawdziwe... kiedyś trzeba było robić tylko komplet pokarmowe+środowiskowe i wychodziło coś około 500-600 zł, na razie zrobiłbym tylko jedne. Na chwilę obecną zgodnie z zaleceniami zostajemy jeszcze przez pół, do miesiąca na tej Acanie, Jenny została popsikana sterydem w sprayu  i dostała kapsułki VetoSkin, na razie zobaczymy. Polecono nam spróbować Royal Canin Hypoallergenic na kurczaku z hydrolizowanym białkiem zmniejszającym reakcję alergiczną, lecz na razie zobaczyć reakcję psiaka. Dziś pierwszy raz byłem z nią u nowego weterynarza, zmieniłem na gabinet kliniczny, bo poprzedni weterynarz bardzo sympatyczny i pomocny, ale w zaistniałej sytuacji na pewno "potraktowałby" Jenny sterydem w zastrzyku (Dezaject lub Dezafast) lub znów zgonił na pchły. Ja rozumiem, że opieka weterynaryjna kosztuje, ale dziś w tym gabinecie słupiałem, gdy usłyszałem kwotę 75 zł, z czego 45 to ten preparat w tabletkach, może policzyła też dawkę tego sprayu, którym spryskała Jenny (cała butelka to koszt ok. 62 zł) + stawkę godzinową, ale żeby aż tyle? Międzyczasie chce wysupłać pieniądze i wykonać te testy na alergię pokarmową. Co o tym wszystkim sądzicie? Dobrze, że zmieniłem weterynarza, jestem skłonny do tego, żeby chodzić do tego gabinetu mimo że ceny wysokie, nie chcę oczerniać poprzedniego weta, bo jest mi trochę przykro, że jest w tym przypadku bezradny, bardzo go lubię, też jako człowieka, ale tu chyba chodzi o dobro zwierzaka nie? Moja mama mówi, że rasowy pies to problemy, bo kundelki w większości przypadków nie mają żadnych takich nadwrażliwości, poza tym mieliśmy mixa boksera żył 13 lat i nic mu nie było oprócz tego raka jądra, przy końcówce jego życia. Jakie macie zdanie o tych różnicach zdrowotnych między kundelkami, a psami rasowymi? Jeszcze Pani Weterynarz zagląda w książeczce i mówi: pies ogólnie zdrowy, bardzo ładny, fajny charakter, z dobrej wybitnej hodowli, a tu masz przyplątała się cholerna alergia, jak w większości przypadków!
  2. Niteczka95

    Taste of the Wild Pacific Stream Puppy

    Wydaje mi się, że na tej Acanie jest ok! 
  3. Niteczka95

    Taste of the Wild Pacific Stream Puppy

    Ja zastanawiam się nad zmianą karmy na Taste Of The Wild: Sierra Mountain, ale boje się, że będzie alergizować, bo w składzie niema żadnej informacji o tym, czy i ile posiada drobiu i innych źródeł białka. Acana Lamb & Apple służy jej, zminimalizowało to drapanie, ale teraz patrzyłem bo kończy się worek i trochę poszła w górę. Tylko nie jestem pewien czy niema tego drobiu w TOTWie :/
  4. Niteczka95

    Jak długo czekaliście na przydomek?

    Nie wiedziałem gdzie to napisać, ale pewnie tu, bo mowa właśnie też o przydomkach. Będę tu się posługiwał przypadkowymi, wymyślonymi nazwami, ponieważ nie chcę robić reklamy, ani używać w złym kontekście nazw hodowli, a więc zbieżność nazw w tym poście jest przypadkowa!!! :) W ostatnim czasie się z tym spotkałem kilka razy w internecie, przy ogłoszeniach na stronach internetowych miotów danej hodowli. Jest miot ze skojarzenia o: Ronn Snow Dogs FCI  i m: Yumy Wilcza Wataha FCI i część z psiaków mają imię i "podwójny" przydomek np. Bernard Snow Dog Wilcza Wataha FCI lub Berta Snow Dog Wilcza Wataha FCI itd. a część psiaków po prostu: Bin Wilcza Wataha FCI itd. Może mi ktoś wytłumaczyć o co w tym chodzi, pytam po prostu z czystej ciekawości! ;)
  5. Niteczka95

    Chipowanie psa

      Nie wiem musiałbym spytać  mojego weterynarza, ale tak jak napisał gryf80, co pozwoliłem sobie pogrubić, w większym mieście, a ja mieszkam na wsi, a pobliskie miasto to większego się nie zalicza :P
  6. Niteczka95

    Jenny - moja wymarzona ukochana biszkopcica!!! ;D

    Jenny dziękuje za komplement :P   Pozycja wystawowa, bardzo mi się podoba to całkowite skupienie i "uchwycony" ten radosny, merdający ogon :)   Sztuczka "POPROŚ!" i łapka w górze - uwielbiam to ujęcie :P   Portrecik :D   Ciasteczko na łapce wcale mnie nie interesuje - Eee! :P ;)
  7. Niteczka95

    Chipowanie psa

    A więc tak to wygląda, w pierwszej kolejności chip, a tatuaż może się "znaleźć" na psie dopiero "po czasie". Czyli jednak warto chipować i nic nie przeszkadza w tym, że pies ma tatuaż ZKwP i będzie miał chipa? No właśnie o to mi chodzi, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć niektórych sytuacji i nawet najbardziej pilnowany pies może nam zwiać.   No oczywiście :), a w tym przypadku byłoby to potrójne zabezpieczenie: tatuaż, chip i adresówki! :P
  8. Niteczka95

    Chipowanie psa

    No oczywiście, wiem że trzeba zarejestrować chipa :) Rejestracja członkostwa w ZKwP to zupełnie co innego niż rejestracja chipa w bazie danych, a gdy nie jest się członkiem ZKwP to nie znajdzie się właściciela po tatuażu, można oszukać tylko hodowcę, a gdy on nie prowadzi bazy osób, które kupiły od nich kiedyś psa to klapa. Hodowla, z której jest Jenny chyba coś takiego robi, a poza tym mam stały kontakt z jej hodowcami. Co do trwałości tatuażu to na razie jest ok. 
  9. Niteczka95

    Jenny - moja wymarzona ukochana biszkopcica!!! ;D

    Ile to już było tych dziecięcych marzeń i pasji, ale muszę teraz przyznać szczerze wierzcie mi czy nie, że to marzenie biszkoptowe jest jedynym z prawdziwych i największych marzeń. To moja prawdziwa pasja, od której nie mogę się opędzić - wciąż mnie prześladuje :D ,  z resztą odkąd sięgam pamięcią zawsze chciałem mieć labradora, ale był Dżekuś, byłem zmuszany do opieki nad nim i trochę się zniechęciłem, (miałem wtedy 6 lat) za to teraz mam swoją Jenny, jestem w pełni odpowiedzialny, a obowiązków przy psie nigdy nie brakuje, chociaż tego tutaj nie muszę tłumaczyć :P   Ale to już było dawno, w starym roku hehe :) Dzięki za życzenia!   Cześć, cieszę się, że jednak tutaj ktoś do nas zagląda! :) Tort był pyszny :P
  10. Niteczka95

    Ciasteczkowy Muffin

    Wszystkiego Najlepszego 100 lat Muffinka! :P
  11. Niteczka95

    Jenny - moja wymarzona ukochana biszkopcica!!! ;D

    Nowe szelki Julius K9 IDC Power - letnia poranna sesja   Kolor akwamaryna   Moja TOP MODELKA  
  12. Niteczka95

    Jenny - moja wymarzona ukochana biszkopcica!!! ;D

            Po kąpieli czas powęszyć w piasku         Mały bonus - filmik znad jeziora tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=ATsMNNXXQAw
  13. Niteczka95

    Jenny - moja wymarzona ukochana biszkopcica!!! ;D

    Dziękujemy bardzo za odwiedziny i zapraszamy ponownie!  ;-)   Była, a teraz jest jeszcze słodszą dorosłą sunią :eviltong: Potrafi pokazać  :evil_lol: różki, ale pracujemy, pracujemy i jest git! :mdrmed:   Wspominamy dalej - czyli kolejna część zdjęć  :grins: To było jej ulubione miejsce pod biurkiem przy nogach Pana, no właśnie było...   Pierwsza przymiarka i fotka w kennelu   Kupiłem ją gdy mała zaczęła obżerać tapetę pod nieobecność w domu  :ices_bla:   Przyłapana na spaniu na tapczanie pomimo zakazu     Jenny na swoim nowym luksusowym legowisku    które intensywnie zaczęła niestety niszczyć! :nerwy:
  14. Cześć, po 'zauploadowaniu' wszystkich dotychczasowych zdjęć mojej Jenny na serwer i przy pomocy jednej z użytkowniczek forum (Dzięki Agata  :eviltong: ) postanowiłem stworzyć galerię mojej suni. :jumpie:  Zobaczymy co nam z tego wyjdzie... Mam nadzieję, że zdjęcia zadziałają  :siara:  Mam dość sporo zarchwizowanych zdjęć suni, nie jestem w stanie ich tu wszystkich dodać, więc dodam tylko część z nich, będę je powoli Wam dawkował  :-D A więc Jenny (w rodowodzie Jenny) przyszła na świat w 21.06.2013 roku w hodowli Kociokwik w Puszczykowie. Pamiętam, że od zawsze marzyłem o psie rasy Labrador Retriever ze względu na wspaniały potencjał psów tej rasy i radość, którą emanują na odległość. Mimo, że wychowywałem się już z psem mix boksera o imieniu Dżeki, chciałem mieć swojego psiego przyjaciela, w tym przypadku przyjaciółkę, której oddam swoje serce (jakkolwiek by to zabrzmiało), dam miłość, ciepło i opiekę . Dzień, w którym zadzwoniliśmy do hodowli był mega satysfakcjonujący, po rozmowie jako ludzie z jakąś tam wydaje się podstawową wiedzą, mieliśmy wątpliwości czy wziąć tego pieska, czy może "bez papierów" i jak dobrze, że to się niestało. Po jeszcze jednej burzliwej dyskusji za, przeciw i inne takie, skontaktowaliśmy się e-mailowo i zarezerwowaliśmy biszkoptową sunię, jak się okazało jedną z tego miotu. To dwa zdjęcia, które otrzymaliśmy w pierwszy e-mailu od Hodowcy: Tu Jenny na zdjęciu ze swoim rodzeństwem w hodowli   Tu już sama moja suczka Powyższe zdjęcia są własnością hodowli Kociokwik FCI, ich autorem jest Gosia Osuch! Ileż było emocji w odliczaniu, kompletowaniu wyprawki i innych tego typu sprawach, jak sobie przypomnę to aż się twarz cieszy. W końcu nadszedł ten upragniony dzień  14.08.2013r., którego nigdy nie zapomnę. Najlepszy najszczęśliwszy dzień mojego życia i ona słodziutka kluska, która przyczepiła się do mojej nogi, gdy Pani Gosia zaprosiła nas do domu! Biszkoptowa kulka, po przyjeździe do domu padła ze zmęczenia   Tu zapoznanie z 12-letnim rezydentem prawie bokserem Dżekim  
  15. Niteczka95

    Karma bez zbóż i kurczaka

    Moja Jenny teraz je Acanę Lamb & Apple i w połączeniu z leczeniem wyeliminowaliśmy drapanie, znaczy nie staje, siada, kładzie się co chwilę i nie drapie, tak jak wcześniej. Teraz w końcu muszę kupić duży worek karmy i zastanawiam czy by nie przejść z Acany na Taste Of The Wild Sierra Mountain? :confused:   
×