Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Content Count

    2,783
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About marako

  • Rank
    Wrocław (no, prawie...)

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Location
    okolice Wrocławia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięęęęęki!!! Takich ślicznych fotek nigdy nie miały! Ty to masz rękę do zdjęć!~ (mogę wykorzystać? na www?)
  2. Ja zamierzam kupić, bo kolega, który ma starszego psa z wielkimi problemami stawowymi bardzo mi chwalił. Już po tygodniu stosowania  pies chodzi o wiele lepiej, kolega jest zachwycony.   Moja 10-letnia olbrzymka ma spondylozę i mam nadzieję ograniczyć jej postęp.
  3. Nie martw się, my przechodziliśmy amputacje palca u naszej olbrzymki -seniorki już 2 razy. Za pierwszym razem zrobiona za późno, bo niedoświadczony wet przedłużał w nieskończoność owijanie łapy i antybiotyk, a martwica już poszła do góry. Lepiej tak, wyciąć, wyczyścić sprawnie i będzie OK. Bez palca da się normalnie funkcjonować. Bo jak się pazury paprzą, to można przeoczyć moment i czasem i na amputację palca za późno. My ostatnio mieliśmy udaną amputację samego pazura i wygoiło się ładnie, ale co się nabaliśmy, to nasze (i weta). Łapa była już trójpalcowa, więc amputacja kolejnego nie byłaby wskazana.   Trzymam kciuki za szybkie wygojenie.
  4. Ooo, sprężone powietrze! Muszę zakupić i do maszynki i do laptopa. Ale pewnie jak zwykle zapomnę na 2 lata.
  5. Pierwszy (ciuszkowy) mi się nie otwiera, wyskakuje komunikat, że nie znaleziono szukanej strony (po angielsku).
  6. Moja Grace, sznaucerka olbrzymka ogłuchła z tygodnia na tydzień. Tzn. wcześniej już też nie było super ze słuchem, ale przyzwoicie. Myślałam, że jakiś stan zapalny w uszach, ale nie, po prostu starość. Muszę się nauczyć, że wołanie jest bezskuteczne, trzeba do niej podejść/podbiec, jak się oddaliła  i dotknąć. Żal mi - dla psa taki świat ciszy jest chyba też jakiś opustoszały. Spondyloza posuwa się mimo "oliwienia" stawów, sunia chodzi sztywno, ale potrafi też i pobiec pędem, jak wchodzi w grę zabawa, albo na horyzoncie kot. W nocy ma jakieś smutki, albo może ją coś boli? Po cichutku mnie woła, muszę wtedy pogłaskać przez kilkanaście minut i jest OK.   Na szczęście poza tym jest zdrowa (nie licząc niedoczynności tarczycy i zaćmy, którą staramy się powstrzymać, ale to drobiazg). Tylko je wolniej i może to dlatego, że zęby już nie takie. Przy najbliższej okazji to muszę sprawdzić. Na szczęście bezwiedne posikiwanie (przez sen) samoistnie ustąpiło i od roku nie ma z tym problemu, a już było niefajnie przez parę miesięcy, bez żadnego stanu zapalnego pęcherza.   Wątek jest potrzebny, bo te staruszki choć wiele trzeba czasu i cierpliwości, żeby się nimi zaopiekować, to jednak są szczególne. Kocham moją Grace chyba najbardziej (choć każdego z naszej piątki też), jako pierworodną, choć bywa uparta i lubi realizować swoje zaplanowane na długo wcześniej scenariusze (powrót w następnym dniu do miejsca, gdzie coś w lesie lub na polu było ciekawego do jedzenia, a Pani nie pozwoliła, a ten powrót to z zupełnie innej strony, żeby Pani się nie domyśliła, że pies idzie właśnie tam).   Jak podczytuję Wasze posty, to wiem, co czujecie, Wasze starania dodają siły, by samemu dawać radę - po pracy czasem człowiek nie ma siły, w nocy też chciałoby się choć te 6 godzin spać, a trzeba się zebrać w sobie i nie jest lekko.
  7. Nasza Hondzia urodziła piękną, zdrową dziesiątkę - 6:4 dla dziewcząt. Dziś już mają 6 dni. Przybrały już na wadze prawie 50% masy urodzeniowej, większość przekroczyła 700 g. Nie dokarmiamy, ale dogadzamy mamie, 5 pożywnych posiłków dziennie i daje radę na razie. Urodziła siłami natury, w 59-60 dniu ciąży licząc od krycia, a licząc od skoku progesteronu powyżej 5, w 61 (62) dniu. Poprzednio rodziła w identycznym czasie, też taką ilość, ale z problemami, na koniec z cesarką).
  8. Mój pierwszy pies w wieku lat 2 tak nieszczęśliwie zahaczył tym pazurem w zaroślach o jakąś gałąź, że wyłamał cały palec z pazurem, krwawienie było okropne! W strachu pędziliśmy do domu i do weterynarza. Musiał mieć amputowany, a nie był to lekki zabieg i goiło się dłuuugo (były upały).   W życiu nie chciałabym, by któryś z kolejnych moich psów przeżył coś podobnego. Gdyby któreś z urodzonych szczeniąt miało wilczy pazur, na pewno wolałabym nie narażać przyszłych właścicieli, no i psa przede wszystkim, na uraz i całe konsekwencje tego w wieku dorosłym. Dałabym usunąć w wieku 2-3 dni, kiedy jest to szybki i nieinwazyjny zabieg.
  9.   No to zrozumiałe, że starocie wolisz. Dobrze to wpływa na samopoczucie, że się jest najmłodszym członkiem stada...
  10.   Ja też uważam,  że efekty takiej decyzji wykończyłyby Cię psychicznie i fizycznie, bo i tak doszłaś już do dużego zapsienia. Oczywiście Toffikowi i Sabince byłoby jak w raju... ale  trzymam kciuki za wspaniały domek dla nich.
  11. U nas też śnieg, a teraz sypie i sypie gęsto grubymi płatami. Miniki łyse, chyba jednak będę musiała ubierać, czego nie lubię. Dotychczas biegały świeżo wyskubane przy niskich temperaturach i dawały radę, ale dziś to już przegięcie z tym śniegiem.
  12. Haha,pewnie Waszka zrobiła nam żart prima aprilisowy z tym Toffikiem i Sabinką.   A ja już na poważnie mówię: Hondzia urodziła 6 dziewczynek i 4 chłopców. Poród siłami natury (z przygodami, wetem itp. oczywiście, ale w sumie w 11 godzin się udało, więc tempo niezłe).   MĄŻ ODEBRAŁ PIERWSZE TRZY!!! Jest taki słusznie dumny z siebie, że mam teraz super pomocnika! Pierwsza trójka przyszła na swiat w odstępach kilkuminutowych. Miał jazdę!
  13. A ja dziś zgryzłam 2 palce (skórki) do krwi, bo jestem od 7:30 w pracy, a Honda odmówiła śniadania, co  może oznaczać tylko jedno. Mam nadzieję, że poczeka na mnie, bo dziś mam wyjątkowo krótki dyżur, o 14:30 będę w domu. (jakby zaczęła, to i tak pojadę, ale nie wiem, co na to szefowa powie... a właściwie chyba nawet wiem...)
  14. Co tam spadek aktywności. Reklam zauważyłam pcha się więcej i więcej, więc chyba wyszło im na to samo.
  15. Też obejrzałam wstępnie kandydatów. Piękne wszystkie, więc nie będzie łatwo, ale po naradzie rodzinnej zagłosuję.   Naprawdę super inicjatywa ta wystawa! (szkoda, że przeciwległy koniec Polski...)
×
×
  • Create New...