Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'sikanie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji / znalezione
    • Psy zaginione / ukradzione
    • Przygarne psa
    • Mają dom, ale potrzebuja pomocy
    • Już w nowym domu
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Sporty obrończe
    • Sporty ringowe
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Sheepdog trials
    • Psi taniec
    • Psy myśliwskie
    • Ratownictwo
    • Tropienie sportowe
    • Tropienie użytkowe
    • Zaprzęgi
    • Weight pulling
    • Wojsko - policja
    • Inne...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
    • Akwarystyka
    • Fretki
    • Gady
    • Gryzonie
    • Koty
    • Konie
    • Króliki
    • Ptaki
    • Płazy
    • Zwierzęta hodowlane
    • Dzikie zwierzęta
  • Dogomania.com
    • General
    • Sport
    • General care
    • Articles
    • Special
    • Working Dogs
    • Books
    • Health & care
    • Jokes
    • Upbringing
    • Nutrition
    • Sport & work
    • Training & behavior
    • Veterinary information
    • Breeds
    • Other...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 8 results

  1. Witam, to znów ja. Czy jest jakiś sposób, żeby nakłonić pieska na coś w stylu "przymusowego siku". Otóż nieważne jak długi spacer suczka zawsze czeka z wypróżnianiem się aż wrócimy do mieszkania. Pomyślałam, że najpierw nauczę ją sygnalizować, że chce wyjść na balkon. I tak siedzę z nią drugą godzinę na balkonie po tym jak jej od razu przerwałam siku i czekam z nagrodą aż to zrobi. A ona rozpaczliwie próbuje dostać się do środka i nawet nie próbuje się załatwić. Wpuszczałam ją już dwa razy do środka i dwa razy się szykowała żeby się załatwić, za każdym razem od razu przeniosłam ją na balkon i nic. Ciężko ją wynieść tak szybko na dwór, bo mieszkamy na 3 piętrze, więc pomyślałam że balkon to będzie dobry początek.
  2. Chaziula

    podkład/mata. czy uczyć?

    Pytam, ponieważ wiem, że każdy przypadek jest indywidualny i nie ma jednoznacznej, uniwersalnej odpowiedzi. Dlatego proszę o poradę w tym konkrentym przypadku. Otóż mam wątpliwości, czy warto uczyć 5-cio miesięcznego szczeniaka robienia na matę, kiedy zdarza mu się narobić w domu już sporadycznie (raz na kilka dni). To znaczy, że już PRAWIE robi tylko na dworze. Prawie. Problem w tym, że nauka robienia na matę będzie trudna i boję się, że namiesza psu w głowie, podczas gdy jesteśmy blisko osiągnięcia celu "robić TYLKO na zewnątrz". Mówię że będzie trudna, bo gdy rozłożę matę (w miejscu gdzie zdarzały się "wpadki"), szczeniak matę albo rozrywa na strzępy albo traktuje jak legowisko... Argumentem ZA jest napewno to, że poza domem, np u znajomych, rodziny, w podróży taka awaryjna mata mogłaby okazać się zbawienna, gdyby piesio wiedział do czego służy. Ale czy warto? I czy to się w ogóle może udać?
  3. Cześc wszystkim. Od kilku lat regularnie ślędzę to forum ale pierwszy raz przyszło mi pisać. Mam 12 letnią suczkę miksu labradora, waga 36kg, wysterylizowana 2,5 roku temu. Od około 2 mscy z pieskiem dzieje się coś niedobrego. Zaczęło się od problemów ze stawami (raczej norlamne w tym wieku), Bass przestała spać w swoim ukochanym legowisku i zaczeła kłaść się w różnych mało wygodnych miejscach (kafelki, podłogówka). Jednocześnie piesek zaczął bardzo dużo pić. Vet zalecił najpierw kąski z kolagenem, a potem Arthroflex w płynie. Pies przez 4 tygodnie dostawał dawkę"leczniczą" Arthrofelxu tj 10ml, potem dawka podtrzymująca 2,5ml. W między czasie pojawiły siię: odruch wymiotny, przynjamniej taz dziennie 9/10 razy bez wymiocin oraz sikanie pod siebie. W zeszłym tygodniu wróciłam po tygodniowym urlopie (Bass została pod opieką rodziny w Bielsku) i zastałam psa w fatalnym stanie. Zawsze jest smutna jak wyjeżdżam ale tym razem wyglądała naprawdę źle. Zabrałam ją do lokalnego wterynarza, który zlecił badanie krwi: poza wynikami w normie bardzo źle wygląda ALP 1260u/l i glukoza 200mg/dl. Vet kazał bezwglednie odstawić tak bezpieczny i cudwony Arthroflex i powtórzyć badania po około tygodniu już w Gdańsku. Dodtakowo zrobione zostało USG brzucha, wszystko bez zmian, delikatnie otłuszczona ale niepowiekszona wątroba. Pies wychdozi na pierwszy spacer ok godz 7:00 na 30min i potem dopiero ok 16:30. Dzisiaj zastałam ją całą zasikaną. Nie wiem, jak bardzo żywotny powienien być 12 letni labrador, tym bardziej, ze moja Basia zawsze była raczej spokojna ale mam wrażanie, że widzę cierpienie w jej oczkach, chociaż jeszcze merda ogonem. Na sapcer chodzi normalnie (powoli ale jednak), widać że stawy nadal ją bolą. Szczerze mówiąć nie spotkałam jeszcze w swoim życiu dobrego weterynarza, zawsze pełno ludzi w kolejce i mam wrażenie, że cała wizyta odbywa się "po łebkach". Czy miał ktoś podobną sytuację z psem ?
  4. Maluchy

    Pinczerki niszczą i sikają

    Witam wszystkich. Mam kłopot z psami. Są to dwa pinczery w wieku ok. 7mies. Dokładnie nie wiem. Są u mnie od 3 i 6 tygodnia życia, odebrane właścicielowi. Ich matka mega wygłodzona straciła pokarm. Przyszły do mnie maleńkie, wiecznie głodne i lękliwe. Nauka czystości była żmudna i były chwile załamania. Szczególnie młodszy dawał czadu- co krok to kropka. Gdy jeden siusiał już sporadycznie, drugi lał gdzie popadnie. Ale przyszedł czas suchych i przespanych nocy, jeden z nich nawet przestał jeść tak jakby chciał na raz połknąć wszystko łącznie z miską (drugi - ten mniejszy je tak do dziś). Kiedy jesteśmy w domu pieski pięknie proszą na dworek. Bawią się, śpią, są energiczne i chcą wiecznie przy nas być. Kiedy śpią z nami- ten starszy stara się być jak najbliżej głowy a najlepiej jeszcze wciśnięty jak parówka w bułkę między nas. Zawsze zasypia spokojnie dopiero jak się do kogoś przytuli. Nie do "braciszka" tylko do człowieka. Obydwa są bardzo karne, co w moim języku nie oznacza że je bijemy itp. Sam nasz zły nastrój, spojrzenie po tym jak coś pogryzą sprawia że kładą się brzuszkami do góry i z oczkami na wierzchu. Nigdy nie dostały lania. Siusiu i kupki na dworku były poprostu nagradzane smakołykiem. I dużo tłumaczyliśmy jak dzieciom. Od dwóch tygodni zaczęło się sikanie w domu - pufa, akwarium które stoi na podłodze, biurko, plecak syna, jedną nogą od suszarki i najgorsze- blat stołu. Jeśli podsumujemy krzesła, któryś siknie na ławę- jej blat jest niżej. Od początku maluchy trafiły do domku gdzie jest parka kotów, po sterylizacji i kastracji. Od początku miały zakaz ganiania ich. Od początku kocica czasem któregoś zbiła jak zaglądał do kuwety. Staramy się długo chodzić z maluchami bo mają dużo energii. Sikają tylko gdy zostają same. Nawet jeśli to 15 minut a wcześniej były na spacerze. Co robić? Gdy są same również gryzą wszystko. Nauczyliśmy się zostawiać im kulki z gazet ale to nie zawsze pomaga.
  5. Leah07

    Szczeniak_Sikanie na dywan.

    Witam, Kilka dni temu znalazłam małego szczeniaka (ma jakieś 3 miesiące), i załatwia się gdzie popadnie (razem z kupą i sikaniem). Wyjdziemy z nim na dwór (na dworze nie zrobi), a przychodzi domu, i już na samym korytarzu się załatwia. Rozkładamy gazety i tak dalej, ale on nadal. Znacie jakieś metody oduczania szczeniaków takiego zachowania? Wiem, że to jest urok szczeniaków, ale takie ciągłe sprzątanie jest bezsensu. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam Leah.
  6. witam, Mój piesek rasy pekińczyk ma już dziesięć miesięcy i ciągle sprawia mnóstwo problemów. Zacznę od najważniejszego, a mianowicie tego że zjada własne odchody, gdy miał 3 miesiące miałam z nim podobny problem, ale poszłam z nim do weterynarza dostał witaminki i jakoś mu to przeszło, teraz w domu pojawił się jeszcze kotek, więc znów zaczęły się z nim problemy, nie chciał zjadać swojej karmy, po prostu wprowadził strajk, czekał tylko kiedy nie widzę by móc zjeść to co jest w miseczce kota, ale to nie problem :lol: problem tkwi w tym iż już od kilku dni znów zjada własne kupy, potem przychodzi do domu i nimi wymiotuje (mieszkam w domu z podwórkiem więc on sobie swobodnie biega), zaczęłam go pilnować wychodzę z nim lub go obserwuje przez okno, ale i tak ciągle kręci się tak by chociaż trochę zjeść to co zrobi, wszystkie kupy zbieram codziennie z podwórka, więc zjada tylko to co zdążył chwilę wcześniej zrobić. Pomóżcie bo już nie wiem co mam jeszcze zrobić by go od tego oduczyć? dodatkowo gdy na niego za bardzo krzyknę, lub gdy strasznie się cieszy popuszcza siku, ma tak od samego początku od kiedy go mamy. Słyszałam, że psy tak mogą mieć do pewnego czasu, ale wydaje mi się że to już trochę za długo, co zrobić w tym przypadku? Dodam że nie jest to niemądry piesek, z łatwością nauczył się podstawowych komend, szybko przestał robić w domu. Jedynie nie potrafię poradzić sobie ze zjadaniem kup, a jak można wytrzymać świadomość że piesek przychodzi się przytulić po tym jak chwilę wcześniej zjadł kupę, a także to że jak się za mocno rozbawi zapomina o trzymaniu moczu. Przepraszam, że tak się rozpisałam ale starałam się jak najbardziej przybliżyć mój problem, może ktoś z Was spotkał się z czymś podobnym i jest w stanie poradzić coś skutecznego.
  7. Witam, Nie mogłam znaleść podobnego wątku dlatego rozpoczęłam nowy. Mam nadziej ze jest dobrze zamieszczony. Moj roczny pies zaczął sikać ponownie w domu. Jestem 3 właścicielką psa nie ja go uczyłam czystość jest ze mna od 3 miesięcy. Na początku posiłkował przez pierwsze 3 dni jak go przygarnęliśmy wraz z partnerem ze strachu i radość za razem szybko sie to jednak skończyło. Niedawno urodził nam się synek psu tez zdażyło się sika 2-3 razy w domu po narodzinach malucha. Niesty jak skończył 12 miesięcy czyli jakies 2 tyg temu zaczął załatwiać się w domu I siku i kupę na początku załatwiał się na podłogę od 2 dni załatwia sie i na kołdrę i na poduszkę. Pies śpi z nami w łożku wiec tym bardziej mnie to martwi. Czasem tez jak wychodzimy z partnerem bez niego załatwi sie w domu pomimo ze jest w domu z moja siostra bądź mama. Ostani spacer ma miedzy godzinna 21-22 a pierwszy miedzy 6.30-7 wcześniej wytrzymywał teraz cos mu sie zmieniło nie wiem co z tym robić. Nie bijemy psa za to jedyne co to pokazuje placem siki i pytamy sie co zrobił. Chciał bym poprosić o jakies rady bo nie wiemy co zrobic z naszym psiakiem
  8. Witam, wiem że tematów psów sikających w domu jest mnóstwo, przeczytałam na prawdę wiele z nich i nic nie pomaga. Proszę o pomoc bo już nie wiemy co mamy robić. Mianowicie ponad 2 miesiące temu adoptowaliśmy około roczną suczkę, wcześniej nie była uczona czystości, od pierwszej chwili zaczęła sikać gdzie popadnie. Dosłownie wszędzie, na nasze łóżko, na swoje posłanie, na podłodze, na zabawki. Przez ponad miesiąc tak jak wyczytałam w książkach i intrenecie cierpliwie sprzątaliśmy nie karząc jej i nagradzaliśmy na spacerach. Niestety nic nie skutkowała ta metoda, a nawet powiedziałabym że jest gorzej, teraz nie ważne na ile wyjdziemy i tak nasika, może nas nie być godzinę, albo pięć, żadna różnica. Zaczęłam stopniowo wprowadzać coraz to inne elementy, które wyczytałam gdzieś w internecie. W tej chwili jak wychodzę do pracy to psikam specjalnym płynem miejsca w których najczęściej lub nie dawno sikała, włączam jej radio, rozkładam podkład, daje kość którą będzie mogła się zając jak nie będzie nas w domu. Oczywiście codziennie jest siku. Żeby nie sikała w nocy zamykam sypialnie i sunia śpi z nami, to skutkowało przez jakiś czas niestety dzisiaj znów wielka kałuża. Wczoraj wyglądało to tak: Rano spacer, wracamy do domu po pracy nasikane, wychodzimy z nią około 14 i później przed 17, około 22 kolejny spacer, koło 23 nasikane w kuchni i w nocy znów w sypialni. Od może tygodnia stwierdziłam, że bezstresowe wychowanie nic tu nie da i zaczęliśmy stosować tradycyjną metodę, to znaczy że jak nasikane to nos w to co zrobiła i karcenie. Sunia tak jak sikała, tak sika nadal z tym, że teraz jak wracamy do domu to siedzi w koncie, a jak ją wołamy do kałuży którą nam zostawiłam to sika ze strachu. Mam nadzieje, że da się coś zrozumieć z tego co piszę, bardzo proszę o pomoc bo już na prawdę nie mam pojęcia co mam robić.
×