Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/07/18 in all areas

  1. Tysiu...podczytuje watek i kibicuje:) długi czas mieszkałam w Anglii i to w różnych częściach kraju. Tam ludzie bardzo kochają i dbają o psy :) (chociaż pewnie jakies mendy też się trafią, ale nie jest to w takiej skali jak u nas edit: ja NIGDY nie widziałam tam zaniedbanego psa, nie mówiąc o psie na łańcuchu- nie widziałam tam nigdy). Trzymam kciuki z całych sił !
    4 points
  2. Mam dobrą nowinę... Usia ma dom! O rany, sama jeszcze w to nie wierzę, i choć jak zawsze, jest jakaś doza niepewnosci, to jednak wyglada to obiecujaco.. Para młodych ludzi, mieszkają na Kozanowie w wynajmowanym mieszkaniu (jest zgodą na psa), pracują, Usia byłaby sama 8 godzin, dlatego tak ważne było, czy spokojnie zostaje sama i nie niszczy. Po spotkaniu zapoznawczym, na którym Usia zaprezentowała się całkiem nieźle, choć bez darcia japki się nie obeszło, Państwo nadal sa na "tak" i dostałam już adres do wizyty pa. To jest ulica Palucka na Kozanowie.
    3 points
  3. Terra dziękuje za wstawienie fotek :) i ogłoszenia dla Migotki:) teraz to dopiero zastój w adopcjach:( kilka dni temu w pobliże działki gdzie karmę koty ktoś wyrzucił maleństwo,ale tak głośno sie upominało o pomoc,ze ją uzyskało jak poszłam z kontenerkiem po maleństwo to juz go nie było zabrała go wcześniej Asia,której mąż wysyła karmę dla psiakow do Murki z początku miał byc do adopcji,ale córka Asi nie chciała go oddać:)
    3 points
  4. Mogę przekazać używany mały laptop (jednak zdecydowanie szybciej niż wcześniej pisałem do Nadziejki). W pełni sprawny, tylko bateria kiepska. Windows 7 i pakiet Corel w komplecie. Tylko proszę o informację, jak można przesłać.
    3 points
  5. Presji nie było, bo Vanilka bezpieczna, zaopiekowana, ale stres jest spory. Pamiętam, ze podobnie czułam się, gdy z adopcji wróciła Auris, wydawało mi się, ze już nie potrafię zaufam kolejnej rodzinie i ze Auris nie znajdzie domu... Kolejny dom okazał się tym wymarzonym, więc może i u Vanilki tak będzie. Problem jest o tyle poważniejszy, ze w przypadku Vanilki poprzedni dom zgłaszał sporo zastrzeżeń, ktore zupełnie nie potwierdzaja się w hoteliku. Dom wybrany, stres pozostał - czekamy na środę, bo rodzina tego dnia jedzie po sunie do hoteliku.
    3 points
  6. Witam.Ruchowo można wytrzymać,z ranami obchodzę się jak z pupą niemowlaka. trzeba przewijać.Ja też trzymam przysłowiowe kciuki za Tofika,Sam z siebie taki nie jest.
    2 points
  7. tak, ja też dokładnie tak samo to widze...to są bardzo zbliżone warunki, osoby... Bądźcie dobrej myśli dziewczyny. Mimo że cięzko to ludziom musimy ufać, nie ma innej opcji, jesli chcemy psiaki wyadoptować. W przypadku tego domu wizytatorka wydała równiez bardzo dobrą opinie. Rokowania są bardzo dobre, wierzmy, że Sindi będzie tam szczęśliwa juz na zawsze :)
    2 points
  8. Przewałkowałyśmy kilkakrotnie adopcję naszej Sinduni do tego domku.To nie była szybka decyzja na tak ale porządnie przedyskutowana i przemyślana na wszystkie strony.Także w podjęciu decyzji pomogła nam Poker za co jesteśmy jej bardzo wdzięczne.Doszłyśmy do wspólnego zdania,że Sindi trafi w bardzo zbliżone warunki jakie miała w poprzednim DS tj.dom bez dzieci,dom z ogrodem z możliwością wyjścia w każdej chwili na ogród i z panią,którą Sindi bardzo potrzebuje.W przypadku nowego domu to tylko dochodzi syn Państwa jeżeli chodzi o domowników.Natomiast gdyby trafiła do bloku i do młodych ludzi z dziećmi by musiała się bardzo przestawić.
    2 points
  9. Jamor albo ktoś równie doświadczony w łapaniu nieufnych psów. Sedalin, nawet jak weźmie psiak z karmą, może spowodować natychmiastowy niepokój, bo poczuje się dziwnie i oddali się spanikowany przed siebie, czy to do lasu czy na drogę.... Po sedalinie pies może jeszcze długo biegać ale może potem paść na środku drogi albo w lesie.
    2 points
  10. Wredny facet , taka słodka lukrecja w rozmowie przez telefon. Szkoda i Frezji i pani szczególnie ,że pewnie stosunki rodzinne ulegną pogorszeniu.Pani na pewno straciła zaufanie do rodziny i wcale się nie dziwię. Jedyny pozytyw w tej sytuacji , to to ,że Frezja daje radę w nowym środowisku.
    2 points
  11. Hmmm...nie widzę jakoś Mimisi w bloku i pod opieką pana, ale jeśli wystarczy państwu cierpliwości i wyrozumiałości a przede wszystkim czasu, to być może Mimi nauczy się żyć w nowej rzeczywistości. Nie cieszę się jeszcze, żeby nie zapeszyć, szczególnie po lekturze wątków psiaków zwracanych z adopcji. Jak Tysia pozna państwa organoleptycznie ;) na pa, to wtedy się okaże co i jak. Wszystkie zwracane psy szły do cudnych domków, idealnych dla nich. Sorry za pesymizm, ale radość zostawiam do czasu przyszłego dokonanego. Pewnie tak by było najlepiej, ale bałam się że nożownik pociacha inne zwierzaki albo mu przyjdzie do głowy złapać paszczą nóż z drugiej strony. Moje łydy to byłby najmniejszy problem, jedna sznyta w te czy we wte ;))) Nesiu, co robią moje psy gdy nie widzę to nie wiem i wiedzieć nie chcę, ale na bezczelnego tylko Mimi kradnie i potrafi się pchać na stół, próbuje mi włazić na plecy jak jem i gdybym pozwoliła to gryzłaby kanapkę razem ze mną. Elisabeto, z jednej strony byłam przerażona a z drugiej śmiać mi się chciało, bo Mimi wyglądała komicznie. Tysiu, wierzę że wybierzesz domek dla Mimi najlepszy, nie musi być zasobny, byle miał dla niej serce, czas, cierpliwość i wyrozumiałość. Gdyby coś się przydarzyło, Mimi może wrócić do mnie na tymczas. Życzymy wszystkim dobrej nocy i pamiętajcie że nie wolno chodzić spać z............ brudnymi nogami ;)
    2 points
  12. Bardzo dziekuję dziewczynom. Ewa Marta w tym roku pomaga nam ratować drugiego psa. A w ogóle to już dziewiąty pies w tym sezonie, którego wyciągamy z tej wsi. Bez pomocy nie damy rady:( Figunia bez pomocy już by nie żyła. Dwa razy miała straszne biegunki, po których słaniała się na łapach. Dziewczyny woziły ją do lekarza, karmiły ale gdzie biegła potem... nie wiemy. Całe dnie spędzała z jedna z koleżanek ale co by się z nia stało teraz, po sezonie? Nie mogłyśmy jej zostawić . Wiemy, ze wiosną sunia pewnie by już nie żyła.
    1 point
  13. Ja to się boję tylko jednego i jak o tym myślę to serce mi szybciej biję : Mimiśka ucieka ! Bo jeśli państwo będą mieli z nią problemy to można jakoś poradzić, skonsultować, dopytać mądrzejszych. Ją chyba nie na dwóch tylko na trzech smyczach trzeba wyprowadzać. Ja cały czas żałuję, że Mimi nie może zostać u jaguski. Taki dom jak teraz ma to nie na wagę złota ale brylantów chociażby.
    1 point
  14. Roxi została zaczipowana w styczniu 2018r a szczepiona od wścieklizny 19.02. 2018 - dzięki tej kolejności nie musimy czekać na paszport, zostanie wydany od ręki :) Tylko ogólne badanie, zabezpieczenie od pcheł i kleszczy - pipeta w lecznicy + odrobaczenie - 24 godziny przed wyjazdem. Czy szczepienie od wścieklizny - muszę dopytać ,) W książeczce zdrowia wszystkie wpisy na bieżąco - daty/podpisy/pieczątki. Jest numer czipu, wpis do bazy - nalepki. Przed wyjazdem, odrobaczenie, zabezpieczenie od kleszczy - wpisuje wet.
    1 point
  15. Przyszły jeszcze pieniążki dla Tobisia od Rolanda_De (10zł), bardzo dziękujemy. Obecnie na koncie tobisiowym jest 100zł, i myślałam żeby te pieniążki przeznaczyć na kolejną bidę z Radys. I jeszcze troszkę Tobisia z ds - spacerek :D.
    1 point
  16. Ależ superowa niespodzianka! Azuniu, życzę Ci samych szczęśliwych dni w Twoim własnym Domku! Myszko,Agusiu -Gratuluję wytrwałości w poszukiwaniu domku! Widząc nieustanne ogłoszenia wierzyłam,że kiedyś Wam i Azuni musi się udać. Bardzo,bardzo się cieszę!
    1 point
  17. Też mogę podesłać swoją umowę :) Wizyt sama nie robię, zawsze z kimś, bo nie czuję się na siłach, aby chodzić indywidualnie... więc się nie zgłaszam. :(
    1 point
  18. Na wątku Roxi jestem od początku bo wszelkie wątki ze starszymi psiakami mnie "wciągają". Kocham staruszki i stąd moja obecność u nich :-). Dziś rano byłam na dogo, zaglądałam do Roxi i byłam na etapie domu na wyspach a tu taka niespodzianka. Jak zobaczyłam tytuł PW od Tyśki to myślała, że na te wyspy chce mnie wysłać :-). Na PW odpisałam :-). Pani powiedziała w jakiej dzielnicy mieszka?
    1 point
  19. U Bajeczki też wszystko w należytym porządku.Zdrowa,je,lubi bawić się piłeczką i uwielbia swoją Pańcię :) Bajeczka pozdrawia wraz z rodziną :)
    1 point
  20. Kamuflaż :) bez światła i pereleczka :) total luz :)) Dziś tak stwierdziłam, że chłopak za dużo się obija :) z piórkami już działaliśmy, potem trochę spokoju dałam, ale już ma się dobrze po zabiegach, więc czas kosteczki rozprostować. Było kilka skoków za piórkami, takich super skoków, jeden przelot przez tunel się udał, a nawet z lekka zmotywowałam do przejechania kilka razy łapkami po drapaczku. Nie było to takie zwykłe użytkowanie drapaka, tylko łapanie piórek na leżąco przez belec do drapania :) ale myślę, że drapak jak i tunel jest jak najbardziej do opanowania. Pewnie za jakiś czas się przekona że to przydatne kocie zabawki, a nie tylko jakieś tam graty :) No i pierwszy raz coś sobie przy szybie obserwował. Może jakiegoś kotka, na ptaki było za późno, a po zmroku średnie dzikuski przychodzą jeść, w nocy dzikie dziki, a za dnia wychodzące kociaste sąsiadów..skład tu bywa przeróżny, te dzikie dziki tylko z daleka widziałam jak uciekały. Ogólnie to taki bardziej żywotny, zainteresony otoczeniem się robi. Może to być też efekt zrobienia porządku w pysiu, bo wiadomo, nikt zadowolony i radosny nie jest, jak ma złamanego zęba i stan zapalny... Na koniec dnia dałam troszkę puszki smilli z promocji urodzinowej, jak bezdomniaczkom szykowałam kolację i...hicior :) ciekawe, czy będzie jeszcze coś innego jadł.. żadnych sensacji oddechowych po tym nie ma, ale trochę inny plan żywieniowy miałam.. trudno, jutro pół 200 zostawię, kilka chrupek, no i jakąś tajemniczą niespodziankę która się rozmraża. Albo gulasz wołowy, albo serca z kurczaka miałam plan trafić :) ale może być wszystko, grunt że było na miejscu dla futrzaków więc teoretycznie się nada i z pewnością jadalne..
    1 point
  21. Guccio ma jeszcze Kalmvet. Czy mogę prosić o wysanie go Pani Kasi. Podam adres. Dziękuję:):):) Coś mi się wydaje ,że Tofiś jest zdecydowanie w ulubionym typie psiej urody Pani Kasi:)
    1 point
  22. Mnie się wydaje że nie ma co kombinować i warto byłoby spróbować z klatka-lapka. Warto popytać, fundację z reguły mają. Oczywiście najlepiej aby klatka łapka była zakryta, tworzyła norkę i przed założeniem jej, sprawdzić czy klapa działa - bo Lika raz nawiala, system zawiesil sie.
    1 point
  23. Malwa - normalnie - taka rola DT - ja raczej obawiam się czy będzie komu... :( czy ktoś się zdecyduje na niego wiedząc o jego zdrowotnych problemach i ew. finansach bo wiemy ile to kosztuje :(
    1 point
  24. Witaj niefartowny Czarnulku w niedzielę. Nawet nie wiesz jak wiele osób myśli o Tobie . Pewnie lepiej dla Ciebie, że nie zdajesz sobie z tego sprawy. Więc korzystaj z tego, co masz pod łapkami i w zasięgu wzroku jak tylko się da. A my dalej będziemy wypatrywać człowieka, który wreszcie zawiesi na Tobie wzrok i serce.
    1 point
  25. Dzielna Gajunia Norasku, Saruniu PAMIĘTAM
    1 point
  26. To trzymam kciuki, aby sikandło w domu było przeszłością :) Ja tam nigdy nie wierzyłam w brak inteligencji psicy, cudna jest!
    1 point
  27. Neska dzisiaj pije wodę, ale jeść rano nie chciała. Cały czas leży, podnosi się tylko wtedy, gdy ktoś wchodzi do mieszkania. Tz był z nią dzisiaj w lecznicy - rana goi się dobrze, nie ma gorączki, wszystko przebiega prawidłowo. Dzisiaj już mniej interesuje się raną, jest spokojniejsza.
    1 point
  28. Ponieważ p.Cezary z Bolesławca nie odpuścił i zadzwonił do mnie,powiedział,że Sindi bardzo zapadła mu w serce i poprosił aby jednak nie przekreślać ich rodziny i jeszcze raz rozważyć tą adopcję,postanowiłam tak też zrobić.Zadzwoniłam do Doroty,która przeprowadzała tam wizytę p/a na prośbę kiyoshi dla Kamy z przytuliska.Zdała mi z niej relację i ocenia ten dom na dobry i godny polecenia.Ze względu na to,że Kama jest wycofana i ma zapędy uciekinierskie, jednak nie trafiła do tej rodziny. Pan Cezary zobaczył ogłoszenie Sindi i zadzwonił do hoteliku z chęcią adopcji .Dom 2 piętrowy z solidnie ogrodzonym ogrodem.Pan mieszka na górze a tato wraz z partnerką na dole i są na emeryturze.Pan Cezary prowadzi działalność gospodarczą na miejscu i czasem dojeżdża do klientów, w zależności od zgłoszenia także też sporo czasu jest w domu.Rozmawiałam także z p.Marią i potwierdziła mi,że w ich domu zawsze był piesek a ostatni odszedł za TM rok temu.Bardzo to przeżyli i dopiero teraz są gotowi zaadoptować kolejnego i dać mu opiekę i wiele miłości.Piesek jak i kot,którego też mieli, zawsze miały dostęp do kanap, foteli według swojego upodobania i tak też będzie z Sindi.Z salonu są drzwi na taras i ogród z którego kiedy będzie chciała to będzie mogła korzystać.Około 100 m od domu jest fajny park do spacerów.Dopytywali właśnie o żywienie Sindi aby nie zmieniać karmy ze względu na możliwość wystąpienia problemów żołądkowo-jelitowych.Zakupią karmę taką jaką wskażę,jak również będzie miała posiłek gotowany z ryżu,mięsa i warzyw.Co do Chappi to usłyszałam,że nie zdawali sobie sprawy,że to "gorsza" karma, a że psiak ją bardzo lubił, to oprócz gotowanego, taką właśnie kupowali. Po długiej dyskusji z Anulą podjęłyśmy decyzję,że Sindi pojedzie do tej rodziny.Hania w poniedziałek będzie dzwonić do weta i umawiać wizytę bo nie podobają jej się zęby Sindi.Jeżeli ma kamień to będzie usunięty i po tym zabiegu dopiero p.Cezary umówi się i przyjedzie po nią.Do tego czasu ma zamówić adresówkę,kupić pas bezpieczeństwa i karmę
    1 point
  29. Rozmowa przebiegła lepiej niż myślałam, będę szukała kogoś z Bydgoszczy do wizyty, kto podjedzie tam ze mną :) Państwo nie mają dzieci i nie będą mieć, to Państwo na oko w wieku ok. 45lat, choć wiadomo że głos może mylić. Mają w domu 5letnią kotkę, straszną gadułę i rozrabiarę. Wiedzą, że Mimi to tylko podwójna smycz, obroża i szelki, bo czytali dokładnie i ankietę, i ogłoszenie. Wiedzą, że Mimi to lękliwiec, opowiadałam trochę o niej i jej lękach (zobrazowałam). Pan miał psiaki, każdy dożywał sędziwego wieku, ogólnie mówili sporo o swoich zwierzaczkach z takim ciepłem w głosie. Jedyne jakie mam obawy to to, że mieszkają w bloku i Pan będzie też w sporej mierze uczestniczył w życiu psa - nie wiem co na to Mimi, że będzie też wyprowadzana przez Pana i karmiona ;). Pan mocno się ucieszył, że Mimi jest nałóżkowa :) Państwu podesłałam co prawda nie wątek, ale posty jaguski mówiące o Mimi (tzn. fragmenty postów) zapisane u mnie na dysku i umówiłam się, że będziemy w kontakcie telefonicznym. To, co było miłym zaskoczeniem, oboje uczestniczyli w rozmowie telefonicznej, odpowiadali na pytania, Pani i Pan bardzo ciepli, serdeczni. Pan ma bardzo kojący głos, Pani bardzo radosny:) Na razie jestem na TAK, chociaż jasne, obawy też jakieś są, ale te wyjaśni wizyta. Jeżeli wizyta potwierdzi moje przypuszczenia to Mimi może się pakować :)
    1 point
  30. Wykorzystałam te piękne nowe zdjęcia, żeby pokazać Foresta na FB: Podaj łapę - adopcje grupy Psy! , Pomagajmy razem zwierzętom , Kochaj sercem , Adopcje grupy Psy i Koty , Adoptuję psa ! Adopcje , Psy! , Do adopcji stare, brzydkie i kalekie psy, koty, których nikt nie chce , Psy do adopcji – ogłoszenia , Kundelki w potrzebie - adopcje , Adoptuję psa! Adopcje , Adopcje grupy psy i koty , Adoptujmy, pomagajmy !!! DS i DT !!! Cała Polska !!! Może w weekend go ktoś zauważy
    1 point
  31. Osoba, która dokarmia psiaka nie wpuszcza go na posesję, bo na posesji jest duży pies, który nie toleruje małego.
    1 point
  32. Wiadomości z DS:) Azunia przespała spokojnie całą noc, tylko kaszel jej trochę przeszkadzał. W ciągu dnia dużo spała, ale tam gdzie Pani tam i ona:), Pani Paulina wzięła na dzisiaj urlop, więc cały dzień spędziły razem. Pani mówi, że jest kochana:) Jak Pan wrócił wieczorem z pracy to bardzo się cieszyła i obskakiwała Pana. Z kaszlem już troszkę lepiej:)
    1 point
  33. Azula już w drodze do domu :-) Dzisiaj odwiedziłyśmy jeszcze lecznice bo Aza dziwnie "kaszlała" tak "gardłowo". Okazało się, że Aza ma zapalenie krtani/tchawicy. Dostała leki przeciwzapalne, antybiotyk i probiotyki. DS będzie kontynuował leczenie. Zapłaciłam 86 zł.
    1 point
  34. Mało co na oczy juz widzę, tak chce mi sie spać, ale muszę napisac, ze też ogromnie się cieszę z domku Azuni. Oby spełnił wszystkie oczekiwania tak Opiekunów Suni, jak i samej bohaterki wątku... Szczęśliwego, wspaniałego życia Azuniu!
    1 point
  35. 1 point
  36. 1 point
  37. Agusia, Elunia- z całych sił zaciskam <3 <3 i kibicuje Azuni całym sercem :)
    1 point
  38. Kochani trzymajcie mocno kciuki. Azunia jutro jedzie do domku. Zamieszka we Wrocławiu. Państwo byli u Kasi, poznali Azunię. Bardzo fajni ludzie po trzydziestce zakochali się w Azuni z wzajemnaścia. Jeszcze raz bardzo prosimy o trzymanie mocno kciuków !!!
    1 point
×
×
  • Create New...