Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Content Count

    10,212
  • Joined

  • Last visited

7 Followers

About AlfaLS

  • Rank
    Szczecin

Profile Information

  • Gender
    Female

Converted

  • Location
    Szczecin

Recent Profile Visitors

3,915 profile views
  1. Na plus pana trzeba zapisać jeszcze i to, że już po wizycie napisał mi sms-a z podziękowaniem za pozytywną opinię / to pewnie po rozmowie z Onaa :-) / i z zapytaniem o stronę sklepu internetowego z karmami o których rozmawialiśmy w czasie wizyty... Oczywiście podpowiedziałam co nie co :-).
  2. Tak, pan pracuje i Misia będzie miała codziennie kilka godzin tylko dla siebie :-).
  3. Widzę, że Onaa już podjęła decyzję w sprawie Misi :-). To ja chociaż w kilku zdaniach napiszę co nie co o sprawdzanym domku :-). Pan mieszka sam, w bardzo urokliwym miejscu, od głównej drogi jest kawałek ale to lepiej bo od samochodów też kawałek... Pan spokojny, pracowity, właśnie skończył remont mieszkania. Jest "ogródek" ale to na razie raczej miejsce z milionem rupieci zostawionych przez poprzednich lokatorów. Teraz, jak remont mieszkania skończony, pan ma się zabrać za porządkowanie tego bałaganu. Ogrodzenie ok, w jednym miejscu trzeba trochę zabezpieczyć ale to pan ma zrobić... Misia ma dostać od pana tyle czasu ile będzie potrzebowała na otwarcie się i przyzwyczajenie do nowej sytuacji. Pan ma zaprzyjaźnioną sąsiadkę, u której w razie coś Misia mogłaby zostać choć pan żadnych podróży nie planuje, nawet urlopy spędza robiąc coś w domu czy przy domu. Wet będzie ten do którego jeździ sąsiadka ze swoim psiakiem. Pan miał wcześniej już psiaki choć raczej takie sporo większe :-). Porozmawialiśmy o adresówce, o karmieniu, o spacerach na smyczy, o zapoznaniu z psem sąsiadki. Specjalnie na wizytę pojechałam z moim tymczasem, takim trochę ruchliwym a pan bardzo fajnie się z nim bawił... Pytałam czy możemy ewent. liczyć na jakieś fotki i wieści w przyszłości i pan powiedział, że nie ma problemu :-). Pan prosi o przywiezienie Misi - jeśli decyzja będzie pozytywna - a na moje pytanie o dołożenie się do transportu powtarzał "dogadamy się" nie precyzując co ma na myśli. Ogólnie oceniając może to nie pałac ale dom z ciepłym człowiekiem, jeśli tylko będzie zrobione to co pan planuje to Misia miałaby tam spokojne psie życie... Jak są pytania to piszcie, chętnie odpowiem.
  4. Są książki, filiżanki, srebrny wisorek! Są cegiełki!

    Serdecznie zapraszam na bazarek dla bardzo starych,

    bardzo chorych, bardzo potrzebujących Psich Biedaczków: 

    https://www.dogomania.com/forum/topic/350710-dzisiaj-do-2000kup-książkę-albo-cegiełkę-by-upamiętnić-skromnego-pelikanka-to-bazarek-dla-ibisa-kamyka-aureliuszka-i-sary/

    image.png.19b43fe6bc5ad7d320fcf7064740da6b.pngimage.png.19b43fe6bc5ad7d320fcf7064740da6b.pngimage.png.19b43fe6bc5ad7d320fcf7064740da6b.png

  5. Jak w tytule - trzymajcie mocno kciuki. Jestem umówiona z panem na jutro tak 11-12.
  6. A pan zgadza się na wizytę? Mówił coś o terminie? Podeślij namiary na niego na PW.
  7. Ode mnie to rzeczywiście ok. 50 km a więc sporo :-(. Jednak jeśli Pan nie poczeka na tatankas a z rozmowy wychodzi, że to będzie raczej dobry dom to ewentualnie mogę podjechać za zwrot kosztów bo muszę tam jechać samochodem a razem to będzie ok. 100 km w obie strony... Onaa, jak Ty ten ewentualny dom widzisz? a właściwie słyszysz :-)
  8. Gabi, przytulam mocno... Szkoda, że tak się ta choroba skończyła ale zrobiłaś to, co było dla Gacusia najlepsze.... Gacusiu [*] spij spokojnie...
  9. Gabi nie możesz się obwiniać o to co zalecił wet. Ja też miałam kiedyś taki przypadek z moim pierwszym kotem. Nie znałam wcale wetów w mieście to weszłam do pierwszego napotkanego gabinetu i poprosiłam o tabletkę na odrobaczenie dla 3 kilogramowego kota. Dostałam 2 tabletki, jedna do podania w danym dniu a druga w dniu następnym. Podałam kotce i po kilku minutach łapy jej się rozjechały na wszystkie strony a z kotką nie było kontaktu... Sąsiadka poleciła mi innych wetów i tam szybko pojechałam. Powiedziałam co i jak i na szczęście miałam przy sobie tą druga tabletkę... Kicię mi odtruto... Wyszła z tego cało... Ale nigdy nie zapomnę co mi wtedy ratujący ją lekarz powiedział "tymi tabletkami odrobacza się świnie i krowy"... a ten idiota dał mi to dla małego kota... Moja kicia z tego wyszła, trzymam kciuki za Gacusia żeby też tak było!
  10. Ja pisałam w odniesieniu do tych kotów, które chłopak ma w domu. Czyli tam gdzie sucho i ciepło. W innych miejscach nie zdadzą egzaminu.
  11. Chłopakowi można podpowiedzieć jeszcze kartony... Nie zniszczone kartony też w miarę fajnie wyglądają a koty uwielbiają kartony. Wtedy jakiś polar, kocyk czy sweter do środka i jest posłanko i miejsce do zabawy. Sama mam teraz w domu 6 kotów / w tym jednego, który mi właśnie wrócił z adopcji po 7 latach / i co jak co ale kartony najlepiej zdają egzamin... A jak się zniszczą zawsze można wymienić na nowe.
  12. Za wymiary plecaczka bardzo dziękuję, troszkę pechowo za późno weszłam na dogo :-(.
  13. Mogę poprosić wymiary plecaczka nr 40? Jakoś nie potrafię go sobie wyobrazić "wielkościowo" po fotce :-).
  14. Sposób z pudłami styropianowymi jest chyba najlepszy i najmniej kłopotliwy. Ja dla naszych bezdomniaczków biorę takie pudła najczęściej spod Żabek albo Freszy. Są po wędzonych rybach. Po dokładnym umyciu sklejam te dwie części klejem do styropianu, owijam taką folią budowlaną albo bardzo drubymi workami na śmieci, robię dziurkę na wejście i gotowe. To max godzina pracy tylko rozłożona na dwa dni żeby klej dokładnie wysechł. Gdyby było bliżej zrobiłabym Wam kilka takich budek ale na tą odległość to trochę bez sensu...
×
×
  • Create New...