Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Content Count

    9748
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

WiosnaA last won the day on April 9

WiosnaA had the most liked content!

Community Reputation

1628 Excellent

1 Follower

About WiosnaA

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

5765 profile views
  1. Z tym prądem najgorzej,że znienacka to trzepie,nie wiadomo kiedy się spodziewać:( W trakcie rozdzielania wśród psiaków było,siedziałam na podłodze,Marcelek brał kilka razy wcześniej,a nagle bum ...i akurat jemu:( Zapomniałam potwierdzić wpływy:150zł, 108zł i 57,22zł dotarło.Ślicznie dziękuję. Wczoraj przyjechało również jedzonka zapas i pyszne smaki ciocia Livka kupiła,na razie Marcelek nie chciał,bo zagniewany siedzi,ale z pewnością mu posmakują później. Bardzo dziękujemy za wszystko.
  2. Wy piszcie swoje spostrzeżenia,rady,pomysły,...a ja będę wybierać co nam pasuje:)... kolejny raz dam szansę i posłucham swojej intuicji,tak jak było przy burzy mózgów u Morisa z jakim podejściem się zabrać do dzikusa.Krytykujcie mnie jak coś zauważycie na filmie,bo to mi jest też potrzebne trzeźwiej czasem spojrzeć i przeanalizować,w żadnym razie nie gniewam. Wrócę do swojego pierwotnego założenia jakie miałam w podejściu do Marcelka,bo trochę zboczyłam:) Jemu za szybko i za dużo wszystkiego na początek,w główce musi poukładać sobie ,a priorytetem chcę zaufanie budować. Sprawdzałam re
  3. Ajj,te moje skróty myślowe:(...chodziło mi o jego zachowanie tylko w stosunku do mnie. Odpukać,zachowanie w kojcu z pierwszego tygodnia nie wraca.Wczoraj wyjechałam na dwie godziny wieczorem,psy w domu i pytałam sąsiadki,czy lament był jakiś...cisza mówiła.
  4. Z głaskaniem w żadnym razie nie pchałam się od niedzieli,za bardzo się boi ręki...z jedzonkiem kombinujemy różnie. Nie wiem kiedy i skąd się bierze to moje elektryzowanie,ale czasami zdarza..kiedyś z Moriskiem też podobną sytuację miałam,ale u niego króciutko trwało wycofanie do ręki.
  5. Sam z siebie nie schodził przy mnie,zachęta była potrzebna i lekki nacisk żeby zszedł.Jak rozdzielam jedzenie poza kojcem,sam nie wstał,nie wziął z podłogi,dopiero jak usunę się na pewną odległość,...kong lubi (jedzenie),spróbuję tak zrobić później...do zabawki nie ruszy.
  6. Uważam,że Marcelkowi koniecznie trzeba jeszcze coś podać:(...drobiazg z ręką jego mega wystraszył i tyle pamięta,a co jeśli przy obroży się u mnie przerazi:(..jestem załamana po dniu wczorajszym,dziś zresztą też nie lepiej do mnie:(
  7. Smaki zawsze dostają razem ,ale konga dwa nie mam ,tak wcześniej robiłam z psami i chciałam reakcję Marcela zobaczyć,.. pewnie macie tu rację:( Filmik z niedzieli,.....nie mogę wgrać wczorajszych,(bo limit dobowy na youtubie przekroczyłam,wysyłałam behawiorystce filmy), ale zachowanie coś jak z piątku na spotkaniu, tak było,
  8. W nocy tamten post pisałam i dogo wcięło,... Napisałam,że cofki nie było i migiem się zjawiła:( W niedzielę był fajny dzień z Marcelkiem, spisywał się super,większość dnia wspólnie spędziliśmy i za każdym moim przyjściem robił postępy. Był dzień bez sznurków.W mojej obecności chodził po kojcu dosyć spokojnie,siedział na podłodze obserwował podwórko,podchodził do jedzenia....pod wieczór zepsuło się:(...przez to kopnięcie naelektryzowanej prądem ręki jego pyszczka:( Wieczorem bał się już schylić do ręki,nie męczyłam,postawiłam w miseczce ciepłe jedzonko i sądziłam,że do rana mu
  9. Co do zdjęcia,to kilka razy tak siedział bardziej swobodnie...to chyba ujęcie gdy próbowałam lekko przetestować Marcela w związku z sytuacją gdy burknął na Moriska.Nie podejrzewam,że mogło mu o mnie chodzić,bo nie jesteśmy jeszcze w takich relacjach,żeby mu zależało. Albo lekko odsapnął i niedługo pokaże (tfu,tfu),że z pieskami za bardzo się nie kumpluje,albo o jedzenie mu chodziło.U schroniskowych psiaków często zostaje nawyk obrony jedzenia,brania i odchodzenia na bok. Nie wiem jak będzie dalej,ale do wczoraj Marcelkowi jedzenie było bardzo ważne i jadł na prawdę dużo,,czasem aż myślę g
  10. Ja nie fachowo,a trochę intuicyjnie i po wielu drobnych szczegółach odróżniam,wycofanego,krzywdzonego,czy lękliwego...po zachowaniu oczek,główki,jak siedzi,jaka pozycja, reakcja przy bliższym kontakcie,na samą obecność człowieka,rekcja z jedzonkiem (nieważne czy syty czy głodny),reakcja na otoczenie,takie drobne sygnały ale mi dużo mówią. U Marcelka po samych oczkach widziałam,że tylko się mnie boi,później,że pewnych rzeczy boi,a nie że wycofany,..raczej nie był przez właściciela na rękach noszony ani specjalnie na kanapie tulony,ale wg.mnie nie był bity, bardziej stawiam jako podwórkowy "
  11. Po środzie w ogóle inaczej się pracuje, cisza w kojcu :)....dziś był dzień bez smyczy i szło Marcelkowi superowo...tylko pod wieczór prąd kopnął Marcelka od mojej ręki (czasem elektryzuję ) akurat gdy brał smaczka, no i bał się później dotykać . Długo rozmyślał,co z tą smyczą jutro ma zrobić:)...ja w środku
  12. Faktura za spotkanie z behawiorystką, Paragon za badanie kału na lamblie+inne robactwo - wynik jest ujemny. Wetka jednak zaznaczyła,że z robactwem badanie kału nie zawsze jest wiarygodne i zaleciła ,że jeśli Marcel to piesek po schroniskowy,żeby odrobaczyć. Simparica od kleszczy, Kupiłam w hurtowni Cestal,taniej niż u weta. Zrobiłam zapas gryzaków Marcelkowi , bo uszka bardzo polubił. Na paragonie są szelki,ale to nie Marcelkowi,bo nie było jego rozmiaru i już Pitmana nie będą mieli:(...wzięłam sobie w zapasie bo akurat je wyprzedają ...dla norm
  13. Nie,nie z dzisiaj,wcześniejszy....mam zaległości w filmikach , jeśli nie było to dodam ze smyczą w środku kojca. Poker,nie wiem czy chlebek Marcelkowi byłby przysmakiem,może,nie próbowałam,..ale wnikliwie chyba nie patrzyłaś na film wstawiony z 5.04. ,tam właśnie tak robię z suszonym mięskiem:) Cofnięcia póki co nie było. Dziś też zachowuje poprawnie,noc spokojna była.
×
×
  • Create New...