Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Content Count

    2,178
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

jaguska last won the day on March 24

jaguska had the most liked content!

3 Followers

About jaguska

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    opolskie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kochani, nie mogę się poskładać >do kupy< ;))) Obiecuję poprawę.................wkrótce. U Mimisi wszystko ok, pozdrawiamy wszystkie ciotunie serdecznie.
  2. Wpadam, a tu tyle czytania :), teraz muszę gnać do dentysty na pieszczoty, wieczorkiem poczytam i coś skrobnę. Serducho się trzyma, ale tarczyca, DNA i cukrzyca, przypuściły atak. Do wieczorka, u Mimi wszystko ok.
  3. Napakowana paka z papu, przyszła już dawno. Mimisia dziękuję. Wszysko ok, tylko ja trochę niedomagam, dzisiaj po południu wizyta u kardio, jutro z mamą do szpitala, więc wybaczcie nieobecność na wątku. Trzymajcie kciki za mła. Chryzantemkę zimującą zostawiam, pięknie kwitną, to ich czas :)
  4. Z Mimiśkowymi pazurami to nie taka prosta sprawa, ona ma bardzo dziwną budowę tych paluszków i stópek ;), jakieś takie jak nie psie. W przyszłym tygodniu mogę ją zabrać przy okazji Jeżynki do weta i skrócić pazurki, ale ona i tak nadal będzie miała szpony jak jaszczomp ;) Prastara skrzynia posagowa, pamiętająca może i rejmontowskie Lipce i Cerber, ewentualnie Gorgona, do wyboru ;)
  5. Dzisiaj wyprawa do miasta. Miłego dnia. Radek ma rację Mimi to wilkosioł ;) i jeszcze kilka składowych by się znalazło ;)
  6. Bo też ona ma iście wilczy charakter, ostrożna, nieufna, bojaźliwa, waleczna, inteligentna, cwana i uparta jak osioł ;)
  7. Nesiu I na niedzielny deser, premiera filmu "Mimi w akcji" , zawsze ją troszkę deprymuje kamera, ale gwiazdy tak mają ;), i jak widać zabawka nie stanowi żadnego wyzwania, raz-dwa-trzy i lecimy dalej coś upolować, lub podkraść ślamazarnym kotom ;)
  8. Kochani, żyjemy, nic złego się nie dzieje, tylko ja z tym moim zrąbanym niewydolnym organizmem z niczym nie nadążam, a jesień w ogrodzie to dla mnie jest praca ponad siły, pół godziny pracy dwie godziny odpoczynku. Z racji jesiennych prac, owa ściana odłamana......"se" stoi i nabiera mocy urzędowej, bo i Połówek na w pracy gorący czas, nie wiem czy tak do wiosny nie postoi, bo teraz kiedy nie można pootwierać wszystkich okien i tarasu, to nie bardzo widzi mi się kurz i brud w środku, cza wyhaczyć ze dwa ładne, słoneczne dni i szybciutko przykleić taki kątownik narożny czy jak to się nazywa i zarzucić. A jakbym za mało miała zajęć to..... Tak prosiłam Najwyższego żeby mi w tym roku śmierdzących Kolcoków zaoszczędził, ale gdzie tam..., już dwa kurduple/sraluchy garażują w pokoju córki, mam czas do połowy grudnia, żeby je utuczyć do 800g i zahibernować, bo na święta przyjeżdzą córa i muszę mieć czas odszczurzyć po Kolcokach pokój. I nadal proszę Najwyższego żeby już więcej nie... Dwa razy dziennie trzeba zmienić podkłady i nafutrować toto, jeden miał 150g a drugi 180g, drugi miot musiał być bardzo późno i mamy porzuciły maluchy, instynkt przetrwania u zwierząt jest silniejszy niż instynkt hmmm...macierzyński czy jak to nazwać. No i Ząbek, też przymeldował się już na stałe, ten kot co wyglądał jak po łagrze (chyba pisałam już o nim), wygląd nadal daleki od pożądanego, ale futerko się poprawiło, cały czas je i śpi, muszę go nauczyć wchodzić do spiżarki przez kocie drzwiczki, bo już coraz zimniej, a do domu kolejnego kota wziąć nie mogę. No i Ząbek jak to Ząbek, nie ma ząbków. Pamiętacie zabawkę dla Mimi, ona ją rozpracowała w moment, środkową pokryweczkę podnoszoną, zszatkowała, jedną przesuwną nadwyrężyła, ale bardzo ją lubi bo wie że tam zawsze coś dobrego znajdzie. Niestety zachowanie nie zmienia się, tylko ja się liczę i poza mną na świecie nie ma nic, no może jeszcze jedzonko :) i oczywiście STRACH ;), a ruda rywalizacja kwitnie w najlepsze. Nawet nie mam dla Was nowych fot, postaram się pstryknąć kilka, może dzisiaj i wrzucić. Zostawiam Wam na razie dwa śmierdzące nabytki i Ząbka, dobrej niedzieli. A gdzie Ty się Eliku wybierasz? Sanatorium?
  9. Meldujemy się, u nas ok, niestety robota nadal wre ;), mój Bob Budowniczy miał oderwać listewkę od ściany, ale udało mu się (hurrrraaaa) oderwać kawał ściany w pionie, ze dwa metry będzie, więc dalej się bawimy, a w międzyczasie staram się trochę ogarnąć w ogrodzie jesiennych porządków, więc wiecie, ciężko..., no i przeglądam całą chałupę i wywalam nieprzydatne przydasie, ile człowiek potrafi zachomikować niepotrzebnego badziewia, głowa mała... Zostawiam rudzielca, pozdrawiamy wszystkich i jak nigdy, tęsknię za......zimą ;)
  10. Kochani jeszcze nadal funkcjonuję w totalnym niedoczasie, jeszcze chwilkę, ale żeby się Wam nie nudziło zostawiam Biankę ;) https://www.facebook.com/388155078447605/videos/388577268426543/?modal=admin_todo_tour
×
×
  • Create New...