Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/17/15 in all areas
-
Ciekawy wątek...widzę, że wiele wątków psiaków ewu wzbudza Twoją ciekawość i ja to rozumiem :). Rozumiem, bo to bardzo typowe (żeby nie powiedzieć typowo modelowe), że to, co niepojęte jest ciekawe. A Ty nie rozumiesz jak to jest możliwe, że jedna drobna osóbka codziennie zasuwa do schronu (często błagając o pomoc w transporcie, ale jakoś ci, co słyszą i widzą więcej niż inni, nie reagują), a tam, brodząc w błocie i oparach smrodu, cichutko (nie epatując nikogo upozowanymi zdjęciami w wystudiowanych pozach i sentymentalnymi opisami) ratuje kolejne psie istnienie. A po powrocie, nie zasiada do komputera, żeby opowiadać, ale wsiada do pociągu lub busa z delikwentem w kontenerku i jedzie - często kilkaset kilometrów - do znalezionego (w wyniku niezliczonych ogłoszeń i telefonów) domu. Jak to możliwe, że nie szuka poklasku? Jak to możliwe, że nie zamierza tłumaczyć się z wydumanych oskarżeń, ale robi swoje? Jak to możliwe, że znajduje ludzi, którzy chcą jej pomagać i zawsze staną za nią murem? Prawda, że to ciekawe?5 points
-
Uwielbiam patrzeć na te wszystkie... fotomontaże! :) :) :) :)5 points
-
Szkoda że pewne osoby widzą tylko to co chcą zobaczyć. Ale w końcu cyt."w pozorowaniu jesteśmy doskonałe" :D4 points
-
No proszę, kolejna ściema! :D Cudne, szczęśliwe Mordeczki :)4 points
-
To i ja wstawię też. Pamiętacie Blekusia i Selmę chorą łapką? Bleki w Schronisku: Bleki w swoim domku w Poznaniu szczęśliwy. Selmusia Selmusia w swoim domku w Dzierżoniowie,szczęśliwa.4 points
-
4 points
-
3 points
-
3 points
-
Mamy świeże wiadomości z domku Trufci, która teraz zwie się Mysią. Basia wczoraj wieczorem rozmawiała z Panią Trufci. Trufcia ostatecznie została Mysią :) Wczoraj był w domu wet (Pani Ewa ma zaprzyjaźnionego). Zbadał i odrobaczył niunię. Trufcia vel Mysia jest chodzącą miłością, nie odstępuje Pani Ewy, oczywiście spały razem :) Pani Ewa gotuje suni. Mała ma spory apetyt, ale suchą karmę zakopała w doniczce z kwiatkiem - na zapas. Kochana psinka jeszcze nie rozumie, że nie braknie jej pełnej miseczki. Basia ma bliziutko więc będzie odwiedzać Mysię i Panią Ewę.2 points
-
Spanie synchroniczne :)2 points
-
2 points
-
No przestańcie wywoływać wilka z lasu, bo zaraz zlecą się demony, wampiry, wilkołaki oraz inne obiekty latające i czar pryśnie2 points
-
Zapraszamy po cegiełki :) wierszyk memory - Lolcio i jego towarzysze martwią się o swoja pańcię i postanowiły napisać o tym na dogo. Kiedyś taka jedna Zośka dużo pisała na dogo i nauczyła mnie pisania do Cioć. No to teraz ja, Loluś piszę bo bardzo potrzebujemy pomocy. Jest tak: Nasza Pańcia nawet z rana bardzo smutna, zatroskana. Boi się opuszczać domu i odbierać telefonów. Trudno jej nie przyznać racji, bo brak kasy jest w fundacji. a gdy tylko wyjdzie z domu, znów ktoś woła żeby pomóc. Od niedzieli do soboty czekają na pomoc koty. Te są głodne, tamta chora, tym już na sterylkę pora, Więcej kotów jest niż dni. A w drugiej kolejce psy. Młode, stare i bezdomne, Z bólu, strachu nieprzytomne, Czasem bite, zagłodzone, połamane, potłuczone. Jak ratować mniejszych braci, kiedy nie ma się czym płacić? Otwieramy Księgę Gości żeby spłacić zaległości. Oddać długi te, na które wystawiono już fakturę. Miły Gościu! Bardzo proszę, Wspomóż Pańcię drobnym groszem. Kup cegiełkę, proszę ładnie! Kamień z serca Pańci spadnie, więc w nim, proszę Pani/Pana, Więcej miejsca będzie dla nas! Przesyłam buziale i merdam ogonkiem w imieniu wszystkich podopiecznych SBM ! Wasz Lolo1 point
-
1 point
-
Trudno o spokój w takiej sytuacji. Przepraszam,jeżeli poczułaś się zaatakowana,ale ja też tak się poczułam :). Drżymy o każdego kota i psa,który idzie do ds, dzielimy włos na czworo, analizujemy każdą konkretną rozmowę w sprawie adopcji, wykonujemy dziesiątki telefonów, dlatego nie mamy już sił, ani czasu rozpisywać się o każdej wykonanej czynności,która jest oczywista.1 point
-
Najmocniej jak możemy. Trzymamy :) Pięknej Auris należy się cudny dom.1 point
-
1 point
-
Aguniu, ta piosenka jest niesamowita... nie mogę przestać jej słuchać.... wzruszająca muzyka i tekst... Ja też wierzę, że kiedyś będzie mi dane spotkać moich Przyjaciół, tam, za Tęczowym Mostem....1 point
-
Ja powtórzę - dobrze, że Nutusia wyszła z tej przygody bez szwanku :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
O boże przyszedł komplet od pana Marka ! KOCHAM ! KOCHAM ! <3 Panie marku szykuj się na kolejne zamówienie Oxa też musi mieć taki komplecik :D!1 point
-
1 point
-
1 point
-
I jeszcze jeden : https://www.youtube.com/watch?v=EMaUtR3obpk1 point
-
Nutusiu, to bardzo ekonomicznie tak "obrzucić" gościa zwierzyną, no bo nie ma szans, by zjadł ciasto, kanapkę czy wypił herbatę...1 point
-
KOchani z powodu dobrywki IMIENNY BAZAREK przedłużony o dwa dni :)1 point
-
Sharka nie ma problemu :) W tym tygodniu powinnam się wyrobić z bazarkiem :) Wydatki będą w grudniu , odrobaczanie znów trzeba zrobić , a w styczniu poszczepić psy , zawsze ja to finansowałam , ale teraz nie dam rady :(1 point
-
1 point
-
Ano po to, słonko, że nigdy nie jest za późno - by nazwać głupotę głupotą. Albowiem głupotą jest propagowanie akcji stricte politycznych na psiarskim forum. Chcesz walczyć o "wolnego tybetana", proszę bardzo - na Bonifraterskiej możesz do woli pokrzykiwać "Hare Kryszna, hare, hare", a Dogo zostaw w spokoju. Bo tu shi tzu, albo inny lhasa apso - czy to chiński, czy tybetański - jest tylko psem. A ja walczę jeno z głupotą, która niejedno ma imię na tym forum i owczarek niemiecki vel alzacki to może być nawet pruski, jak dla mnie.1 point
-
1 point
-
Oby tylko takie "przestępstwa" (jak widać na tych nielegalnie zrobionych i udostępnianych bez zgody właściciela zdjęciach) popełniali ludzie względem zwierząt...Topi, wpisz sobie w Google hasło "GIODO" i poczytaj....:)1 point
-
Trafiłam tu przez przypadek, cudownie, że piesio wreszcie opuścił schronisko. Mam sporo fantów od misidg, miałam już wybranych beneficjentów bazarku, ale zrobię szybki dla Ralfika z części z nich.1 point
-
Chyba, płonne nadzieje, Elik na powrót rozumu na wlaściwe miejsce... Zastanawiam się, jaki poziom egoizmu i egocentryzmu trzeba mieć w sobie, żeby kolejnego staruszka próbować "leczyć" do niemalże jego ostatniego tchnienia (żeby nie powiedzieć - do usranej śmierci, sorki z góry - dla przewrażliwionych) i jeszcze zapraszać Dogomaniaków na wątek "poświęcony walce o dobro". Sorry, ale to jest, po prostu, OBRZYDLIWE. I tyle w temacie ...1 point
-
Za to waśni jest mniej. Mnie natomiast spodobała się opcja kupowania obróżki dla konkretnego pieska .... mimo, że w ten sposób wykupiona została obróżka, którą miałam na oku.1 point
-
O tak - człowiek złorzeczy, wkurza się na bałagan, zniszczenia, z zazdrością patrzy na zadbane, czyste i bezkłakowe domostwa "normalnych" ludzi, po czym i tak najszczęśliwszy jest na z trudem wywalczonym skrawku kanapy, na której królują szczęśliwe i bezpieczne psiaki ;) :D1 point
-
nie zrozumiem. psów, na kóre mozna zbierac kasę, jest legion. wystarczy wyjechac za miasto - a i to nie zawsze - i się na bezdomnego napatoczy. Po co to, na co? mam nadzieję, ze ten Pan nie odpuści. tymczasem zrobiłam murce przelew z bazarku, ale potwierdzać nie trzeba, bo wrzuciłam na wątku print screen z przelewu.1 point
-
to jest ciąg dalszy twojego rozliczenia z pierwszego posta, wpłat do Murki nie umieszczałaś u siebie w pierwszym poście, Murka podawała je osobiście na wątku, więc chyba tylko to: Saldo na dzień 29.10.2015 po przelaniu do Murki 611,90 zł (post 2495) wynosi 0,00 zł + 15 zł od Yoana deklaracja stała za listopad (post 2538) + 20,00 zł od Dulska (post 2538) Saldo na dzień 08.11.2015 wynosi + 35 zł + 50 zł Kinga Kr. dla Ergo (post 2587) + 150 zł ewkar bazarek (post 2587) Saldo na dzień 14.11.2015 wynosi + 235 zł1 point
-
W Zamościu nie miał, ale na szczęście kotek pojechał do córki pani Jadzi,do Lublina i tam miał być dalej diagnozowany. Tak się zapewne stało,ale w tej chwili nie potrafię powiedzieć, co wyszło. Nie miałam po prostu czasu zadzwonić. Jestem jednak spokojna, bo wiem,że dziewczyna zrobi wszystko,co będzie mogła zrobić dla tego kotka.1 point
-
Nie interesuje mnie czy Ciebie akurat szlag trafi i z jakiego to będzie powodu. Niemniej jednak gdyby z Dogomanii i Facebooka szlag trafił wszystkich naiwnych i bezmyślnych "pseudopomagaczy" (dzięki którym dobrze się mają pasożyty żerujące na cierpieniu zwierząt bezdomnych) to byłabym mu wdzięczna.1 point
-
Mamy kolejne, cudowne wiadomości z DS Soni/Patti:) Aż mi się mokre oczy robią, kiedy czytam takie wiadomości:) Co do poprzednich właścicieli ja w ogóle nie wierzę w to zaginięcie. Mimo że Patti to otwarty i kochający pies, ma zachowania zwierzęcia, które nie było dobrze traktowane.Oczywiście mamy nadzieje, że te jej lęki kiedyś całkowicie miną. Nasza mała przytulanka miewa się dobrze. W środę została kilka godzin sama wieczorem, zupełnie o innej porze niż zwykle, zostawiliśmy jej zapalone jedno światło, ale była grzeczna, nie narozrabiała bardziej niż na co dzień:) Nie za bardzo jeszcze lubi jak ktoś obcy przychodzi do domu, boi się trochę, ale będziemy nad tym pracować. Natomiast bardzo lubi wycieczki autobusowe i wizyty u teściów:) Ma już za sobą pierwsza wizytę na torze aglity, bieganie po kładkach i skoki jej się bardzo spodobały, tunel jeszcze przed nami:) Ma tez swoich kolegów na wybiegu, dzisiaj przez pół godziny szalała z 1.5 rocznym labradorem (potem jeszcze z Pawłem w domu) i teraz rozciągnęła się zmęczona na środku pokoju:)1 point
-
Byłam dziś w odwiedzinach u "swojej" Nelci, więc korzystając z okazji wyściskałam Krabiszona. A co zrobił Krabiszon???? Dziabnął mnie w tyłek!!!!! :) Oczywiście nie ugryzł, nic z tych rzeczy, tylko tak mnie do zabawy zaprosił szczypiąc właśnie w ww. część ciała. Ewuniu, powinniśmy się zastanowić i podjąć jakieś kroki - albo amputować mu tę łapę, obecnie dosłownie nią wiosłuje, próbuje się na niej podpierać, ale łapka jest stanowczo za krótka. Myślę, że może go boleć przy próbach podpierania. Albo zwrócić się do Admirała, żeby przygotowali protezę. Jest oczywiście ryzyko, że Krabiszon zdejmie sobie protezę, pogryzie, ale wydaje mi się, że w tej chwili Krab męczy się chodząc. Pomyśl o tym. Mogę poprosić też na fb o pomoc w zbiórce pieniążków. Krab cały czas ma tam wątek. Zdjęcia będą później.1 point
-
Masz rację Pokerku, dwa milusińskie dzieciaczki http://images76.fotosik.pl/62/d1be498aa564ec01med.jpg Jeden ciągle leje w galoti, drugi leje gdzie popadnie, na pewno domki będą się bić o takie cudaki..... :) Lolusiu buziale.1 point
-
Widzę, że dobrego wyjścia nie ma, szans na odpowiedzialność właścicielki psa również. Szkoda, liczyłam, że się dziewczyna ogarnie. To co się dzieje na forum sięgnęło dna jakiś czas temu, a teraz pogrąża się w przydennym mule. Pleni się chamstwo, prostactwo i zawiść, a uczciwi ludzie są bierni. Ze strachu lub po prostu tak mają. Powiem Wam szczerze - nie chce mi się. Zwyczajnie szkoda mi czasu. Nie z powodu gnębienia i niszczenia ludzi nawet. na to na ile mogłam starałam się reagować. Nie z powodu oszustw, niespłaconych długów, bo tych wszędzie pełno, choć chyba tylko w Polsce jest to tak "normalna" sytuacja, że nikt nie chce płacić odsetek - choćby i po latach, bo przecież spłacił główna należność, więc cześć mu i chwała a nie odsetki do płacenia... I większość ludzi uważa, że tak jest w porządku. Nie chce mi się, bo tak wiele osób godzi się na to, wzrusza ramionami i akceptuje sprawę. Cóż, może ja byłam inaczej wychowana. Na szczęście mam przynajmniej dwa miejsca - dwa psie hotele, w których byłam sama, w których wiem, jak wszystko działa. Nie muszę pisać tutaj, by im pomagać. Dlatego żegnam się z Wami - z tymi, których miło było tu poznać, piszącymi rozsądnie i kulturalnie. Działajcie dalej, powodzenia. Ci, którzy chcą, mogą pisać maila. imię.nazwisko (jak w nicku) @gmail.com Doda, śpij na tyle spokojnie na ile możesz, bądź bezpieczna i niech Ci się wiedzie. I obyś nigdy nie poczuła się porzucona i olana przez kogoś, komu powinno na Tobie zależeć.1 point
-
Właśnie w tym "lub" jest problem....1 point
-
Jak mam używać wyobraźni, jak Panna M (nie znając mnie ) stwierdziła , że jej nie mam??? No , jak? No , powiedz mi, ludwa? Zdecydujcie sie może mam i mam używać czy nie mam i tym samym używać nie mogę? Kto ma rację bardziej? Kto wie co pisze? Kto sobie coś wywróżył? Niech mu będzie - "Na zdrówko".1 point
-
Znane mi owczarki niemieckie z linii ongiś NRD-owskich, a dziś czeskich czy słowackich - użytkowe, o prostym grzbiecie, biegały swobodnie od szczeniaka, a nie na smyczy do sześciu miesięcy! I zachowały sprawność aparatu ruchu do 12-13 roku życia. Jeśli psy rasy przeznaczonej do pracy mamy do szóstego miesiąca życia prowadzić na smyczy, żeby sobie nie zrobiły kuku, to najwyższy czas, aby nie dopuszczać do hodowli garbatych, kicających jak zajączki, o opadającej linii grzebietu, opierających się niemal na śródstopiu i przekątowanych kalek. Niezależnie od wyników prześwietlenia.1 point