Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19713
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Sarunia-Niunia last won the day on March 12 2015

Sarunia-Niunia had the most liked content!

7 Followers

About Sarunia-Niunia

  • Birthday July 24

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Tarnów/Małopolska

Converted

  • Location
    Tarnów/Małopolska
  • Interests
    zwierzęta, muzyka
  • Occupation
    psycholog biznesu

Recent Profile Visitors

5152 profile views

Sarunia-Niunia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • Reacting Well Rare
  • Very Popular Rare
  • First Post Rare
  • Collaborator Rare
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

464

Reputation

  1. Witajcie, baaardzo długo nas tu nie było, zastanawiam się nawet, czy ktoś tu jeszcze zagląda? U nas dużo przez ten czas się zmieniło... Nie ma już z nami Maxiulinka, odszedł 20 kwietnia 2020r... Nie ma już z nami naszej Królewny Koruni, odeszła 26 marca 2021r... Nasza czterołapna Rodzina to teraz: Killerek - nasz ukochany kicio, niedawno 8 marca obchodziliśmy Jego 14-te urodzinki, a przyjechał z nami w 2008r. znad morza, jako kocię, które mieścio się w dłoniach, Nerunio - bohater tytułowy naszego wątku, zwany w Rodzinie Piotrusiem - za chwilę (28 kwietnia) minie 11 lat od momentu kiedy pojechaliśmy po Niego do Łasku, Tinka - przyjechała do nas na DT w maju 2013r. Jej ówczesny opiekun zapytany dlaczego chce Ją oddać i czy może coś o Niej powiedzieć, odpowiedział: "bo jazgocze na podwórku i rzyga w aucie"... i Tinulka jest z nami do dzisiaj, Gaja - nasza OMC labeczka, którą 9 sierpnia 2013r. ktoś "zostawił" na parkingu przy Biedronce... Gajunia to Psina IDEALNA, kocha wszystko i wszystkich, a najbardziej dzieci - to Oaza spokoju i wiecznego zadowolenia, Tarunia - wymarzona przeze mnie dobermanka, oddana po prawie 8 miesiącach od narodzin przez hodowlę (ZKwP), w której się urodziła... jest cudowną opiekunką wszystkich dwu i czterołapnych domowników, Polunia - zamieszkała z nami 7 listopada 2021r. czyli jesteśmy razem tylko nieco ponad 4 miesiące. Po Polcię jechaliśmy właściwie z dnia na dzień do Częstochowy - zmarła Jej jedyna opiekunka, a rodzina Jej nie chciała, mieli nawet pomysł, żeby oddać Ją do schroniska... na szczęście zdążyliśmy, zanim zrealizowali swój pomysł... Pozdrawiamy wszystkich, którzy tu zajrzą - mamy nadzieję, że ktoś jednak się pojawi. Buziaki.
  2. Hm, wiesz Ewunia Seminio miał w sobie to COŚ!!! Nigdy Go nie poznałam, a jednak by mi bardzo bliski, a jak zaglądnęam tutaj 3 dni twu, to naprawdę się popłakałam... To był Cudowny Pan Pies!!!
  3. Bardzo mi przykro... wiem, jak okrutnie boli utrata Przyjaciela... Grafi(*) - do zobaczenia po tamtej, piękniejszej stronie... Niechaj utulą Cię Tęczowe Anioły...
  4. Semiczku(*)... 13 września minęły 4 lata od Twojego odejścia... przejrzałam Twój wątek i znowu się popłakałam... Pamiętam o Tobie Cudowny Panie Psie!
  5. Basiu... to już 10 lat... jak szybko upływa czas... Manieczko[*], pamiętamy o Tobie... mam nadzieję, że jesteś TAM, po tej piekniejszej stronie i czuwasz, i czekasz na swoją Basię, która Cię cały czas baaardzo kocha... Basiu, jak tam Maszeńka, moja chrześnica? pozdrawiam i przytulam Was cieplutko...
  6. ... mniej więcej tak zaczynał się wątek Pelasi[*] 14 lat temu... potem były ponad 3 lata wspólnego życia, aż do dnia, kiedy odeszła wiosenna jamnisia (jak pare m-cy po styczniu nazwałaś Pelasię, malagos)... Pelasiu[*], bądź szczęśliwa po tamtej, piękniejszej stronie... czekaj TAM na nas, do zobaczenia... Niechaj utulą Cię TAM Teęczowe Anioły...
  7. O Jesoo, Ewunia, nie miałam pojęcia, że doczytam się takich złych wieści... z serca życzę Ci, żeby wszystko dobrze się skońnczyło!!! I mam nadzieję, że tak właśnie będzie, bo przecież inaczej być nie może... Ściskam mocno Ewuniu, przytulaj Barsiczkę <3
  8. No to macie weselutko ;) Fajnie, że mały Gucio wprowadził do domu tyle życia, że teraz wszyscy macie zajęcie, hehehe... Najważniejsze, że chłopaki się dogadują, tylko nie pozwólcie Gućkowi was wszystkich zdominować ;) , powodzenia (y) !!!
  9. NIESTETY, do dzisiaj nadal nie ma Gai... ślad zaginął... mamy nadzieję, że pomimo Jej płochliwości i strachu do kogoś przylgnęła, że ktoś dał Jej dom i gdzieś sobie żyje... Szukaliśmy kilka miesięcy, odnawialiśmy ogłoszenia, ale zapadła cisza, zero sygnałów...
  10. Seminiu((*))... dzisiaj mijają 3 lata od Twojego odejścia... jesteś w moim sercu, masz w nim swoje stałe miejsce... dla mnie byłeś symbolem walki o zdrowie i życie, byłeś cudownym i eleganckim Panem Psem... PAMIĘTAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  11. ło Bosze, Ania.... jaki cudny Gucio!!! Skąd wytrzasnęłaś takiego Maluszka? Toż to prawdziwy jamniczy niemowlak ;) I jaki opiekuńczy Pablo - no, cudne wieści!!!! Czekam na więcej opowieści, jak chłopaki się rozumieją, jak Pablo przyjął Gucia i w ogóle co u Was?
  12. Najważniejsze, że jest szczęśliwy i zaopiekowany. Czuje się u Was jak w domu!
  13. Pucku[*]... bardzo przykro... do zobaczenia Piesku kiedyś, po tamtej stronie Tęczowego Mostu... Niech utulą Cię teraz Tęczowe Anioły...
  14. a ja z sentymentu zaglądam, i nawet piszę nawet czasami na wątku... pozdrawiam Dorotko :*
  15. Aniu, dziękuję Ci pięknie za pokzanie Vikuni. Na szczęście Vikulka zamieszkała już w nowym CUDOWNYM DOMKU!!! Jest Jedynaczką, ma swoich Ludzi i domek tylko dla siebie, na dodatek jest blisko mnie u moich Przyjaciół... 31 lipca 2018, po 14 wspólnych latach odeszła Ich Jamnisia Fifi... Oni długo (Vikula była u mnie 4 tygodnie) nie mogli podjąć decyzji, aż wreszcie, jak pojawi się potencjalny Dom z drugiego końca Polski wiedzieli, że albo teraz, albo nigdy już, ani Oni, ani ja nie zobaczymy Vikusi... nie mogliśmy Jej tego zrobić... została u nich, mamy kontakt, jeździmy z Nią na grób Jej Krzysia (*) ....
×
×
  • Create New...