Jump to content
Dogomania

Aśka Belkowska

Members
  • Content Count

    1,058
  • Joined

  • Last visited

About Aśka Belkowska

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Lublin

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Aśka Belkowska

    Ekscytacja,szczekanie,lekkie podgryzanie. RATUNKU!

    Ciekawa jestem porad, bo mam podobny problem z adoptowaną sunią. Nasz drugi piesek parę razy próbował ją zachęcić do zabaw, ale został obwarczany. Absolutnie nie umie się bawić, po roku u nas nauczyła się tolerowac psy pod warunkiem, że jej d...y nie zawracają.
  2. Aśka Belkowska

    Pies ze schroniska załatwia się w domu

    Oczywiście, że rozumie intonacje i gesty, i rozumie, że się złościsz na niego po przyjściu do domu. Psy nie pojmują konsekwencji swojego zachowania, jeżeli nie reagujemy natychmiast. Polecam robienie z siebie pajaca, gdy pies załatwi się na dworze. Radocha Wasza nie powinna mieć wtedy granic. :) Miałam ten sam problem po adopcji mojego drugiego pieska. Sunia, jeśli ją boli brzuszek, do tej pory potrafi załatwić się w domu. My jednak ucięliśmy problem u zarania, natychmiast pożyczyliśmy klatkę kennelową, a potem kupilismy własną. Skończyło sie "zwiedzanie" domu podczas naszej nieobecności i brudzenie w razie pilnej potrzeby. Fakt sunia czasem nabrudzi na posłanie, ale lepiej to sprzątnąc anizeli zbierać z dywanu. A poza tym jak ja jej wtedy współczuję..... Uprzedzam od razu żachnięcia. Klatka jest jej azylem, do którego przygotowywaliśmy małą stopniowo. Teraz sama tam wchodzi, kiedy jest bardzo zmęczona. Polecam, jest to duża wygoda, nawet gdy musicie pojechać w obce miejsce.
  3. Dziewczyny "zastukajcie" do Dokaiba na fb. Ona szyje szelki dla uciekinierów, pomaga też sznaucerom.
  4. Ciekawej urody, pokażcie go może na wilczakach? Fundacja SOS Wilczaki
  5. Aśka Belkowska

    Pies niszczyciel mnie chyba przerosnie

    Właściwie wychodzi bez wysiłku. Nika wchodzi do klatki, gdy tylko widzi ze się zbieramy do wyjścia. Niczego nie zmieniło to, że parę razy zostawiliśmy drzwiczki otwarte. Fidel nie jest poirytowany po naszym powrocie, czyli mała mu nie dokucza. Oczywiście dla własnego spokoju przy dłuższych nieobecnościach nadal zamykamy ją w klatce, ale nie ma żadnych oporów przed wejściem do niej. Przy otwartych drzwiczkach po prostu oba psy witają nas przy wejściu, ale nie ma takiego przepychania do głaskania, które było w pierwszym tygodniu po adopcji. Tyle obserwacji. Fakt, że NIka jest absolutnie innym psem niż Fidel. Ona jest taka psia, pełnia szczęścia i działania zamiast myślenia. Fidel zawsze ma jakieś "przemyślenia" i kombinacje. On gdyby raz miał otwarte drzwi, zaraz by wymuszał i zapierał się.
  6. Aśka Belkowska

    Pies niszczyciel mnie chyba przerosnie

    Też zajrzałam z ciekawości jak postępy. Gratuluję. Kennel to jednak wielka wygoda i dla nas, i dla psa. Moja sunia do tej pory mnie rozczula, gdy sama ogłasza "dość rodziny idę spac". I widze potem te czarne śłepka w klateczce. My teraz z kolei ćwiczymy pozostawianie niezamknietej klatki podczas naszych krótkich nieobecności. Pozdrawiam.
  7. Nie ma ideałów. Jezeli Państwo nie są zniechęceni ucieczką, warto dać im szansę. Musze przyznac, że my - niby doświadczeni posiadaniem dzikiego pieska i latami pracy nad jego lękami - omal nie straciliśmy nowej suni. W głupi sposób, bo na chwilę spuściłam ją na pustej plazy w Zwierzyńcu, żeby pobiegała z drugim naszym psem... i po sekundzie dowiedziałam się, że Nika ma niewykle silny instynkt łowiecki. Wymyśliła sobie, że popłynie na środek stawu za lecącym łabędziem. Myślałam, że dostaniemy oboje z mężem zawału. To było dwa miesiące po adopcji. Czego my nie robiliśmy, żeby odwrócić jej uwagę, a ona jak mała motoróweczka.... OCZYWIŚCIE po chwili wróciła. Nie lubię wulgaryzmów, ale jak to mówią w amerykańskich filmach: shit happens.
  8. Też cicho podglądałam, ależ się cieszę. Gratulacje dla Jamora. Trochę miałam obaw, bo u nas w Lublinie nie udało mu się (bodaj trzykrotnie) ze Śnieżkiem. Z Liką warto byłoby trochę popracować, żeby znowu nie zwiała, zwłaszcza, że zasmakowała swobody. A pomimo wszystko CUDNIE!!!!!!
  9. Aśka Belkowska

    Fidelek szkudelek

    Wczoraj psiaki zrobiły mi urodzinowy prezent. Fidel pierwszy raz wtulił się w futerko Niki.
  10. Aśka Belkowska

    Nowe CD i książki, PIÓRA PARKER, ROZLICZONY Dziękujemy

    Mam pytanie czy 57 to pióro czy długopis Parker?
  11. Aśka Belkowska

    Pies niszczyciel mnie chyba przerosnie

    Jest wiele sposobów na lęk separacyjny, niektórzy np. zostawiają właczone radio. A czasem wystarczy cierpliwośc i czas , żeby pies poczuł się "u siebie". Polecam szkolenia, my się "oswajaliśmy" w psim przedszkolu (my, bo Fidel uczył się pracować z nami, a my poznawaliśmy psi punkt widzenia). A jeśli chodzi o komentarze, ostatnio kolega, który zaczął karmić swojego psa barfem usłyszał, że będzie miał agresywnego psa. Stereotypy górą. :) Plusem kennela sa tez wyjazdy. Zabierasz kennel i masz spokój np. w hotelu. Życzymy powodzenia.
  12. Aśka Belkowska

    Pies niszczyciel mnie chyba przerosnie

    Popieram rady ciotek. Nawet się nie zastanawiaj długo nad kennelem. Mam teraz drugą sunię. Pierwszy psiak szybko się nauczył "cywilizowanych" zasad, mimo że jemu było na pewno trudniej bo wyprowadzaliśmy go z dzikości. Niuńka jednak nie ma czasu na zastanawianie się, świat jest ciekawy, ciagle coś się dzieje. Jak tylko po tygodniu do adopcji zaczęła nam demolowac mieszkanie, natychmiast pożyczyłam od koleżanki klatkę.... i jak tylko okazało się, że to strzał w "10" - kupiliśmy swoją. Teraz niunia jak ma już nas dość ;) sama sobie do niej wchodzi. :) Do klatki przyuczaliśmy ją dając jej tam miskę i smaczki. Dostawała codzienne porcje właśnie w klatce, kostki do ogryzania też w klatce. Bardzo szybko się nauczyła, a my teraz spokojnie możemy ją kochać za jej szalony charakterek, a nie denerwować się niszczycielkimi zapędami. Kupiliśmy przez internet, ale poszukaj w średniej cenie, bo te tańsze są dość "delikatne". W efekcie szkoda pieniędzy. Nasz poprzedni pudelek był mistrzem w zdobywaniu "sprawności harcerskich", mimo swego maleńskiego wzrostu potrafil pokonac niejedną przeszkodę. Gdybym ja wtedy wiedziała to co teraz!!! Dopiero adopcja dzikiego pieska tak naprawdę nauczyła mnie jak rozumieć psa.
  13. Aśka Belkowska

    Fidelek szkudelek

    Żeby nie było, że zaniedbuję głównego bohatera wątku - zdjęcie wspólne, I żeby być zupełnie prawdomówną - głównym bohaterem jest żółty ser. ;)
  14. Aśka Belkowska

    Fidelek szkudelek

    Nika jest faktycznie słodka. Ma mordkę jak mała foczka, ale charakterek..... Wprowadziła do domu dużo śmiechu, bo taka prędka. Właśnie "wydziergałam" przedwczoraj matę węchową, głównie z myśla o niej. Uwielbia szukać, wąchać, więc na zimowe wieczory będzie jak znalazł. Fidel patrzy czasem na nią kiedy wariuje, jak na zjawisko. Teraz przy niej to taki wydaje się filozof. :) Zdjęc faktycznie may mało, muszę męża zmobilizować. Teraz trochę mniej wyjeżdżamy, bo Nika bała się samochodu i miała chorobę lokomocyjną. Teraz na szczęście nasz samochód nie jest już dla niej problemem, nie wiem jednak jak zniosłaby dłuższe trasy.
  15. Aśka Belkowska

    Fidelek szkudelek

    Nasza Nikunia już się zupełnie zadomowiła, nabiera manier wielkopańskich. Taka oto księżniczka na ziarnku grochu. Z jej temperamentem zapewne by tego ziarnka nawet nie zauważyła.
×