Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Content Count

    16,594
  • Joined

  • Last visited

About togaa

  • Rank
    Bielsko-Biała

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    Bielsko-Biała

Converted

  • Location
    bielsko-biała
  • Interests
    góry, przyroda

Recent Profile Visitors

4,893 profile views
  1. Ciepło się robi na serduchu, czytając tyle miłych życzeń. Dziękuję Wam kochane za pamięć.
  2. Rano Loluś jak nie ten sam. Ożywiony, energiczny, głodny….Penetrował psio-kocie miski. USG niczego niepokojącego nie wykazało. Doktor przepatrzył Lolusia bardzo, bardzo dokładnie, a ma jedno z najlepszych USG w B-B. Nie mógł się doszukać śledzonej a potem wyszło że jest ułożona poziomo. Ot, taka nieszkodliwa anomalia. :-) W nocy na zasiuranej pieluszce znalazłam ślad krwi. Wielkości główki od szpilki, jakby skrzep. Pokazałam zdjęcie doktorowi. Może to jakiś kamień Loluś rodził choć nigdzie kamieni dr. nie wypatrzył ? Trochę się uspokoiłam, choć w sumie nadal nie wiadomo co to było?
  3. No i wykrakałam. Od 3 w nocy Lolo obolały,niespokojny, choć ostrożny w ruchach, wciąż zmieniał pozycję, oddychał tak inaczej.. Już wiedziałam że coś jest nie tak. O 8,00 rano dzwoniłam do Asa modląc się by dyżur miał ‘nasz” doktor. Choć miał zaplanowaną jakąś poważną operację, przyjął nas ‘przed”zabiegiem. Musiałam Lolusia wnieść do Lecznicy na rękach, tak dygotał. Gorączka prawie 40 stopni. Dostał zastrzyki a USG i badania jutro. . Nadal jest słabiutki , ale przed chwilą zjadł trochę. Nie wiem czy to pęcherz czy wątroba ?.Może jest niedoleczony po ostatnim epizodzie ? Z mojej winy, bo wylądowałam w szpitalu i nie miał kto Lolusiowi podać leków, a był w trakcie kuracji. :-( Boję się tego USG....
  4. Iwonko, piękne...!!! Dałaś im drugie życie ! ;-) Jesteśmy, żyjemy jakoś. Jakoś !! Oby ten Rok już się skończył…Przepraszam dziewczyny że nie odpowiadam na pytania, wiem że się o nas ( Lolusia i mnie) martwicie. Lolo pięknie dziękuje Oneczce03 za wór Royala. Początkowo jadł go entuzjastycznie,a od 2 dni nie zjada pełnej porcji. Ogólnie ma słabszy apetyt , na smaczki również. Czy to wątroba znowu się odezwała? Pewnie znowu trzeba Go będzie pokazać wetowi. Dzisiejszy, smutny taki ...
  5. Loluś niestety nadal leczony. Posiew wykazał w siuśkach bakterie, jakieś nietypowe, związane raczej z zaleganiem moczu w pęcherzu niż z zakażeniem. Przeszedł też na karmę weterynar. Hepatic, która na szczęście mu smakuje. Oj ,podziało się w zeszłym tygodniu. Niespodziewanie o 6 rano wylądowałam w szpitalu na kardiologii. W domu został chory mąż , który o zmianie pieluchy nie ma pojęcia. Nie pytajcie czemu , sama nie wiem. Podłączona 12 godz.do jakiejś pompy i monitorów, zestresowana, próbowałam z rozładowującej się komórki coś zorganizować. Kochana Ona03 dzielnie mnie w tym wspierała. Ostatecznie Lolo został w domu ze zdjętą pieluchą a ja wypisałam się po 3 dniach na własną prośbę. Najbiedniejszy był kot, któremu psy wdarły się do pokoju, wszystko wyżerając. Dziękuję wszystkim, którzy zaoferowali chęć pomocy. Bardzo, bardzo. Zwłaszcza kochanej Irence, która zaopiekowała się mężem by nie umarł z głodu, a która tu czasem zagląda ;-) Gdy stanęłam w progu, Lolo najpierw zamarł a potem wydawał z siebie tak straszne skowyty , łkania, szczeki. I pędził na oślep po ogrodzie i młynki robił. Zwariował. Normalnie zwariował . Mój synuś kochany.;-)
  6. Tak króciutko ; Lolo zdrów jak rybka. :-) Wrócił apetyt i ogólna żywotność. Do jutra jeszcze ma leki, potem wizyta kontrolna. Zobaczymy czy będzie miał zaleconą jakąś szczególną dietę ?. Na razie gotuję mu ryż z indykiem. :-) Dziewczyny, czy jest ktoś na dogo z Suwałk? Chodzi o wizytę p.a dla psa.
  7. Ela, no co Ty. Twoje biodro jeszcze w kwiecie wieku ! Dzisiaj ostatnia kroplówka.Potem leki i do kontroli we wtorek. Lolo zdecydowanie lepszy. Wrócił apetyt na "gotowane".Na suche podane eksperymentalnie nawet nie patrzy, więc wszystkie "hepatici" odpadają. Posiewu nadal nie ma , ale dr. twierdzi że było to czy też jest zapalenie wątroby . Przyczyna nieznana, prawdopodobnie na tle immunologicznym.;-(
  8. Dalej nic nie wiem. Mocz poszedł na posiew, ale dr. wskazuje wątrobę jako powód choróbska. Dzisiaj kolejna dożylna kroplówka i jutro następna. Chyba mają na celu odtrucie wątroby, tak zrozumiałam. Lolo zdecydowanie w lepszej formie. Nie na 100% , ale jest wyraźna poprawa samopoczucia. Zaczął jeść i więcej w nim życia...Tyle mnie to nerwów kosztuje, że szkoda gadać.
  9. Jakby wszystkiego było mało, Loluś choreńki. Objawy jak przy zapaleniu pęcherza, ale to podobno parametry wątrobowe ma nie najlepsze. Jutro dowiem się czegoś więcej przy kroplówce, bo dzisiaj był dziki tłum w lecznicy....
  10. Żeby nie powtarzać, wklejam z wątku Lolusia. Ryczę i ryczę… Pepe mógł mieć 12 lat. To nie wiek do umierania dla ciupeńkiego ( 8 kg) psa. A jednak… Miesiąc temu zaczął kaszleć, tak jak przy kaszlu kenelowym i jak rok temu. Ale wtedy po 2 tyg. leczenia wszystko wróciło do normy. Nie tym razem. Boczny Rtg płuc i badanie krwi nie wykazało niczego niepokojącego. Lekarz wdrożył standartowe leczenie antybiotyk., potem inny antyb,. potem sterydy. Poprawy nie było. Pepe dopadały coraz częstsze ataki kaszlu, zwłaszcza po wyjściu na zewnątrz czy po piciu wody . Ogólnie było widać że gaśnie. Coś tam jadł z ręki, do ogrodu wychodził tyle ile musiał. Ponowne badanie krwi takie bardzo poszerzone i znowu wyniki b.dobre. Ja uspokojona, wet. wręcz przeciwnie. To było w piątek. Weekend był niedobry. Pepe przestał jeść , dusił się, wymiotował. Uczepiłam się myśli że może cos utkwiło Mu w tchawicy,; kłos, zdżbło wysokich traw które rosły wzdłuż płotu , a gdzie Pepe biegał jak szalony. W sobotę zerwałam kilka kłosów , pokazałam wetowi.…W poniedziałek , już w pełnym znieczuleniu, oględziny przełyku, tchawicy, usg brzucha i kolejny rtg. płuc w innej projekcji . I wyszło…nowotwór płuc. Płata jednego. Podjęliśmy z wet. decyzję, by Go nie wybudzać…. Pepe śpi blisko Togi ,którą kochał miłością wielką. I nie cierpi. Przynajmniej On. Tak było 11 lat temu; Nowe życie...
  11. Dziękuję dziewczyny że rozumiecie. Ryczę i ryczę… Pepe mógł mieć 12 lat. To nie wiek do umierania dla ciupeńkiego ( 8 kg) psa. A jednak… Miesiąc temu zaczął kaszleć, tak jak przy kaszlu kenelowym i jak rok temu. Ale wtedy po 2 tyg. leczenia wszystko wróciło do normy. Nie tym razem. Boczny Rtg płuc i badanie krwi nie wykazało niczego niepokojącego. Lekarz wdrożył standartowe leczenie antybiotyk., potem inny antyb,. potem sterydy. Poprawy nie było. Pepe dopadały coraz częstsze ataki kaszlu, zwłaszcza po wyjściu na zewnątrz czy po piciu wody . Ogólnie było widać że gaśnie. Coś tam jadł z ręki, do ogrodu wychodził tyle ile musiał. Ponowne badanie krwi takie bardzo poszerzone i znowu wyniki b.dobre. Ja uspokojona, wet. wręcz przeciwnie. To było w piątek. Weekend był niedobry. Pepe przestał jeść , dusił się, wymiotował. Uczepiłam się myśli że może cos utkwiło Mu w tchawicy,; kłos, zdżbło wysokich traw które rosły wzdłuż płotu , a gdzie Pepe biegał jak szalony. W sobotę zerwałam kilka kłosów , pokazałam wetowi.…W poniedziałek , już w pełnym znieczuleniu, oględziny przełyku, tchawicy, usg brzucha i kolejny rtg. płuc w innej projekcji . I wyszło…nowotwór płuc. Płata jednego. Podjęliśmy z wet. decyzję, by Go nie wybudzać…. Pepe śpi blisko Togi ,którą kochał miłością wielką. I nie cierpi. Przynajmniej On.
  12. https://postimg.cc/HrdkxrPS https://postimg.cc/PLFX22fc https://postimg.cc/0K795vGR https://postimg.cc/Sj9Sf6BT https://postimg.cc/ppt2G9x2
  13. Dziękuję... :-( Dogo zaskakuje, nie potrafię wkleić zdjęć, nawet linki nie wchodzą, jest na to jakiś sposób ? Edytuję; dziękuję Poker. Jest link do Pepe. https://www.dogomania.com/forum/topic/18491-maleńki-puszek-po-wypadku-szczęśliwy-w-swoim-domu/page/12/
  14. W poniedziałek ( 14.10.2019) umarł Pepe. Mój mały, WIELKI przyjaciel. Ciężko mi się z Tym pogodzić.
×
×
  • Create New...