Zdjęcia są piękne, ale wraz z nimi przyszły bardzo, bardzo smutne wieści:( Alaskan dostała taką wiadomość z domku Dakoty:
Na
Nasza Dakotka choruje bardzo poważnie i nieuleczalnie. Ma duże problemy z kręgosłupem. Właściwie ma problemy z chodzeniem, wstawaniem.... Jesteśmy po badaniach - licznych w Klinice Ortopedycznej w Bohuminie u dr Novaka. Potwierdzono także chorobę genetyczna, która uniemożliwia operację kręgosłupa. W poniedziałek mamy wizytę w celu wstrzykiwania zastrzyków do kręgosłupa. Choroba przyszła nagle, właściwie z dnia na dzień. Zaczęła podwijać prawą nogę i nie stawać na nią I każdego dnia gorzej. Badanie rezonansem wykazało wypadające dyski i narośla na kościach, które blokują ruch.To z choroby genetycznej. Choroba rozwija się ekspresowo... Gdyby to był tylko kręgosłup to można by operować. Po rezonansie ujawniły się te narośla i stwierdzono możliwość choroby genetycznej. Zrobiono badania i się potwierdziła Operacja byłaby tylko niepotrzebnym bólem, bo przy takim postępie choroby z 3- 6 miesięcy Dakotką przestałaby chodzić Nie wiemy co będzie Obecnie wyleguje się w ogrodzie. Jest w stanie wstać, przejść kawałek, podejść do miski. Jest szczęśliwa i zaopiekowana.
Nie chcemy dopytywać o szczegóły, o pełną diagnozę, bo oni są załamani i wszystkie siły kierują na pomoc suni. Doktor Novak, to absolutny autorytet. Pojechali specjalnie do niego do Czech. Jesteśmy wstrząśnięte tymi wiadomościami. Młoda sunia, zaopiekowana, szczęśliwa i taki straszny pech:(