Bogusik Posted October 20, 2020 Posted October 20, 2020 A ja otrzymałam krótką wiadomość o Martusi,którą adoptowała p.Paulina.Mniemam,że jest wszystko ok i dziewczyna chyba wygrała los na loterii,że zamieniła ten straszny łańcuch na łóżko :):) "Sika w domu, ale kupę już robi na dworze, generalnie uwielbia spać w łóżku i jest baaaardzo kochana :)" 7 1 Quote
agat21 Posted October 20, 2020 Posted October 20, 2020 14 minut temu, Bogusik napisał: A ja otrzymałam krótką wiadomość o Martusi,którą adoptowała p.Paulina.Mniemam,że jest wszystko ok i dziewczyna chyba wygrała los na loterii,że zamieniła ten straszny łańcuch na łóżko :):) "Sika w domu, ale kupę już robi na dworze, generalnie uwielbia spać w łóżku i jest baaaardzo kochana :)" Świetna radosna fota! Niech sobie wetuje złe czasy maleństwo :) 1 Quote
Tyśka) Posted October 21, 2020 Posted October 21, 2020 Wczoraj na fp zamojskiego schroniska pojawił się taki post: "UWAGA PILNIE POTRZEBNE DOMY DLA SZCZENIAKÓW! Psiaki trafiły do schroniska razem z mamą z miejscowości Turobin. Suczka była w bardzo złym stanie, najprawdopodobniej była podtruta, z wielkimi kleszczami . Mimo podjętego leczenia nie udało się jej uratować Szczeniaki w tej chwili mają około 4-5 tygodni, jedzą samodzielnie miękkie pokarmy. Są cztery suczki i trzy pieski. Zostaną odrobaczone, będą miały założone książeczki zdrowia. Mama była średniej wielkości psem. Potrzebują pilnie nowych domów! (adopcja możliwa od jutra) Zainteresowanych adopcją zapraszamy do zamojskiego schroniska!" Quote
elik Posted October 21, 2020 Posted October 21, 2020 14 godzin temu, Bogusik napisał: A ja otrzymałam krótką wiadomość o Martusi,którą adoptowała p.Paulina.Mniemam,że jest wszystko ok i dziewczyna chyba wygrała los na loterii,że zamieniła ten straszny łańcuch na łóżko :):) "Sika w domu, ale kupę już robi na dworze, generalnie uwielbia spać w łóżku i jest baaaardzo kochana :)" Jak dobrze, że sunia już nie wisi na krowim łańcuchu. Wygląda tak, jakby całe życie spała w łóżku :) 2 Quote
Nadziejka Posted October 22, 2020 Posted October 22, 2020 Dnia 20.10.2020 o 23:34, Bogusik napisał: A ja otrzymałam krótką wiadomość o Martusi,którą adoptowała p.Paulina.Mniemam,że jest wszystko ok i dziewczyna chyba wygrała los na loterii,że zamieniła ten straszny łańcuch na łóżko :):) "Sika w domu, ale kupę już robi na dworze, generalnie uwielbia spać w łóżku i jest baaaardzo kochana :)" 1 Quote
Nadziejka Posted October 22, 2020 Posted October 22, 2020 Modlmy o lepsze zycie dla wszystkich istotek malutenkich i duzych 1 Quote
Tola Posted October 23, 2020 Author Posted October 23, 2020 Ogromnie się cieszę, że Martusi tak bardzo odmieniło się życie, wygląda na szczęśliwą i niech już tak zostanie:). Bardzo dziękujemy Bogusiu za wiadomości, jak tylko będziesz miała kolejne - dawaj tutaj znać. Szczeniorków bardzo żal, ten rok jest straszny, ilość porzuconych zwierząt jest ogromna:(. 1 Quote
Tola Posted October 23, 2020 Author Posted October 23, 2020 Dnia 20.10.2020 o 13:11, kiyoshi napisał: A co u tej ślicznej białej suni? Są jakieś widoki dla niej? Dnia 20.10.2020 o 22:32, agat21 napisał: Też chciałam o białą suńkę zapytać. Sunia jest nadal u tej pani na wsi; TZ umówił wizytę w lecznicy, suńka została odrobaczona, dostała też witaminy, bo jest bardzo chuda i na razie sterylizacja musi być odłożona. Pani wyjeżdza 28. 11. i do tego czasu trzeba suczkę zabrać. Mała dostała propozycje pomocy, zobaczymy, jak to się ułoży. Jeśli Toczka pod opieką Poker nie znajdzie wcześniej domu, a Sowa nie będzie mogła pomóc, to zostaje hotelik, prawdopodobnie u szafirki, bo z tego co wiem, to Murka ma kolejkę. Tylko ten transport:( Sunia ma ogromny apetyt, więc po odrobaczeniu powinna przybywać na wadze; jest radosna, energiczna, jak to młoda sunia. Quote
mari23 Posted October 23, 2020 Posted October 23, 2020 Dnia 19.10.2020 o 20:23, agat21 napisał: Babinek fajny jest nad wyraz! :) Starsze psiaki są najpiękniejsze :) to prawda !!! taki siwy pychol łapie za serca od pierwszej sekundy 1 Quote
Tola Posted October 23, 2020 Author Posted October 23, 2020 Dzisiaj wybrałam się na cmentarz, chciałam posprzątać na grobach; ponieważ był pogrzeb, to nie szłam główną alejką tylko boczną no i znalazłam kotkę, szylkretkę. Mała pogłaskana biegła za mną wśród tych grobów, nie mogłam jej tam zostawić. Na razie jest w zamojskiej lecznicy, tej ze szpitalikiem - jest młodziutka, miała robione usg (nie jest ciężarna), test, została odrobaczona. Jutro mam ją zabrać, gdzie jeszcze nie wiem:( . Dzwoniłam do Murki, ale na razie nie ma szans na miejsce:( Quote
Sowa Posted October 23, 2020 Posted October 23, 2020 Pamiętam o małej białej - jeśli tylko nie zostanę "ukoronowana", to mała ma u mnie miejsce na BDT. Od polowy listopada może być. Jak na razie trzymam się bez korony. 2 Quote
Poker Posted October 23, 2020 Posted October 23, 2020 Oby żadna z nas nie została " królową". 1 Quote
Gabi79 Posted October 24, 2020 Posted October 24, 2020 14 godzin temu, Tola napisał: Dzisiaj wybrałam się na cmentarz, chciałam posprzątać na grobach; ponieważ był pogrzeb, to nie szłam główną alejką tylko boczną no i znalazłam kotkę, szylkretkę. Mała pogłaskana biegła za mną wśród tych grobów, nie mogłam jej tam zostawić. Na razie jest w zamojskiej lecznicy, tej ze szpitalikiem - jest młodziutka, miała robione usg (nie jest ciężarna), test, została odrobaczona. Jutro mam ją zabrać, gdzie jeszcze nie wiem:( . Dzwoniłam do Murki, ale na razie nie ma szans na miejsce:( Malutka miała szczęście, że akurat poszłaś tamtą ścieżką. Moja Melunia odeszła, ale nie mogę wziąć kota, bo Leoś mógłby się bać. Melci się nie bał, bo była bardzo spokojna. Myślę, że młody, energiczny kot stresował by Leosia, on nawet nie lubi, gdy Kajuni czasem "włączy" się głupawka i chce się bawić. Zostaje wtedy przywołana przez Leosia do porządku ( solidnie obszczekana). Quote
Murka Posted October 24, 2020 Posted October 24, 2020 19 godzin temu, Poker napisał: Oby żadna z nas nie została " królową". Nasz wet mówił, że jakieś badania były robione i właściciele zwierząt przeważnie przechodzą to choróbsko łagodnie lub w ogóle się nie zarażają. Chodzi pewnie o nabytą odporność dzięki naszym milusińskim. Oby to było prawdą:) 3 Quote
Murka Posted October 24, 2020 Posted October 24, 2020 20 godzin temu, Tola napisał: Dzisiaj wybrałam się na cmentarz, chciałam posprzątać na grobach; ponieważ był pogrzeb, to nie szłam główną alejką tylko boczną no i znalazłam kotkę, szylkretkę. Mała pogłaskana biegła za mną wśród tych grobów, nie mogłam jej tam zostawić. Na razie jest w zamojskiej lecznicy, tej ze szpitalikiem - jest młodziutka, miała robione usg (nie jest ciężarna), test, została odrobaczona. Jutro mam ją zabrać, gdzie jeszcze nie wiem:( . Dzwoniłam do Murki, ale na razie nie ma szans na miejsce:( Gdy wybędą chociaż dwa kociaki to będę mogła przyjąć koteczkę. Suńkę może zmieszczę w razie czego, dam znać po weekendzie. Trochę mi się rozluźniło, jeszcze dwie suczki wybywają. 1 2 Quote
Sowa Posted October 24, 2020 Posted October 24, 2020 Miłe Panie, ja się ze swoim ew. BDT nie narzucam - oczywiste, że u mnie nie może być domu stałego dla młodego psa - ze względu na mój pesel. Quote
Nadziejka Posted October 24, 2020 Posted October 24, 2020 42 minuty temu, Murka napisał: Nasz wet mówił, że jakieś badania były robione i właściciele zwierząt przeważnie przechodzą to choróbsko łagodnie lub w ogóle się nie zarażają. Chodzi pewnie o nabytą odporność dzięki naszym milusińskim. Oby to było prawdą:) Quote
mari23 Posted October 24, 2020 Posted October 24, 2020 2 godziny temu, Murka napisał: Nasz wet mówił, że jakieś badania były robione i właściciele zwierząt przeważnie przechodzą to choróbsko łagodnie lub w ogóle się nie zarażają. Chodzi pewnie o nabytą odporność dzięki naszym milusińskim. Oby to było prawdą:) jeśli to prawda, to nam NIC nie grozi :) 1 Quote
Isiak Posted October 24, 2020 Posted October 24, 2020 4 godziny temu, Murka napisał: Nasz wet mówił, że jakieś badania były robione i właściciele zwierząt przeważnie przechodzą to choróbsko łagodnie lub w ogóle się nie zarażają. Chodzi pewnie o nabytą odporność dzięki naszym milusińskim. Oby to było prawdą:) Może chodzi o to, że nasz system odpornościowy zapewne już nie raz zetknął się ze zwierzęcymi koronawirusami i potrafi szybko rozpoznać podobnego intruza i zareagować. Moja Isla na przykład miała koronawirusa i ledwo przeżyła. Oczywiście nie tego obecnego, innego, wiele lat temu, zaatakował jej żołądek i jelita. Pani doktor Sumińska opowiadała, że w naturze istnieje coś takiego, jak naturalne szczepienie krzyżowe. Jeżeli człowiek miał styczność z wirusem nosówki, to nie zachoruje na odrę. I odwrotnie, jeżeli pies miał kontakt z wirusem odry, jest uodporniony na nosówkę. 1 2 Quote
Tola Posted October 25, 2020 Author Posted October 25, 2020 To ta kocia, którą znalazłam na cmentarzu; na zdjęciach z p. Małgosią, która dokarmia koty na osiedlu, TZ wyprosił tymczas chociaż na tydzień... Quote
Nadziejka Posted October 25, 2020 Posted October 25, 2020 Matuniu jaka piekna niezwykla lalusia Nasza Azeleje jest bardzo podobna do lalusi tygrysi Sciskam ogromnie za wszystko 1 Quote
Tola Posted October 25, 2020 Author Posted October 25, 2020 Wrzucam najnowsze zdjęcia Supełka, jakbyście mogły dziewczyny (Havanka, Tycia), to proszę podmienić w OLX?. Kłębek wstępnie zarezerwowany. Zdjęcia Szpulki będą niebawem... Quote
Tola Posted October 25, 2020 Author Posted October 25, 2020 Dnia 24.10.2020 o 18:27, Murka napisał: Nasz wet mówił, że jakieś badania były robione i właściciele zwierząt przeważnie przechodzą to choróbsko łagodnie lub w ogóle się nie zarażają. Chodzi pewnie o nabytą odporność dzięki naszym milusińskim. Oby to było prawdą:) Bardzo dziękuję Kasiu za informacje:) Quote
elik Posted October 25, 2020 Posted October 25, 2020 Prześliczne kociaczki Super do siebie pasują. Byłoby wspaniale, gdyby były razem adoptowane. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.