Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Content Count

    8,098
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Isiak last won the day on October 10 2018

Isiak had the most liked content!

4 Followers

About Isiak

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.donka66.blogspot.com
  • Skype
    dona2212

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. No widzisz, też tak miałam, a po przeczytaniu wywiadu z Dorotą Sumińską, którą zresztą bardzo cenię, mam już mieszane uczucia. I wydaje mi się, że robię krzywdę mojej osobistej kocicy trzymając ją w domu niewychodzącym. Tu ten wywiad, chodzi mi o wypowiedzi na 2 stronie. https://www.styl.pl/raporty/raport-w-kocim-stylu/kocie-sprawy/news-jak-stac-sie-opiekunem-szczesliwego-kota,nId,2960569,nPack,1
  2. Witam Beniowy Fanclub :) U nas rankiem przeszła ulewa, ale teraz już śladu nie ma, nawet kałuże powysychały. Też wybieram się na targ, kalarepy mi się zachciało.
  3. Gdybym nie miała kota, to tego srebrnego brałabym od razu :) Jak będą jakieś słitaśne fotki, to zrobię im ogłoszenie na plessie. Ale najlepiej każdemu osobno. Muszę się cofnąć na wątku i poszukać Alexa i Mariana (Mariana widzę u góry strony) i sklecić jakiś tekst, to też wrzucę.
  4. U nas buraki (dzisiaj kupowałam) kilkadziesiąt groszy droższe. I chleb podrożał, dzisiaj 6,20 zł płaciłam za duży bochenek.
  5. Kotek najpierw był zupełnie zdezorientowany i w pierwszej chwili chciał uciekać po zaparkowane samochody, ale po chwili już był u syna Pani na rękach i miauczał jak nakręcony :) Taki biedny przybrudzony i chudziutki, pyszczek miał taki spiczasty, trójkątny i chudziutką szyję, na której wisiała luźno obroża - cud, że jej nie zgubił gdzieś w krzakach. A na zdjęciach z ogłoszenia czyściutki, grubiutki, pyzaty kocur... O moich poprzednich znajdkach pisałam na blogu. tutaj: http://donka66.blogspot.com/2017/01/znalezisko.html i tutaj: http://donka66.blogspot.com/2018/07/nowy-przystojniak-w-moim-zyciu.html
  6. A ja wczoraj wieczorem znalazłam kota. Nie dał do siebie podejść, taki nieco wychudzony wypłosz. Dałam mu puszkę, ale bał się podejść, jednak zapach jedzonka skutecznie zatrzymał go w miejscu na tyle długo, że zdążyłam polecieć do domu i zadzwonić na numer z ogłoszenia, bo kot był poszukiwany od końca maja. Ogłoszenia na plessie były ciągle odnawiane i nawet nagrodę pieniężną obiecali za pomoc w znalezieniu (oczywiście odmówiłam przyjęcia). Umówiłam się z właścicielami pod pobliskim sklepem i zaprowadziłam do kociambra. Ależ było radości i łez wzruszenia! Pani powiedziała, że już byli przekonani, że kot pewnie nie żyje, bo nigdy nie wychodził poza ogród, wystarczyło zawołać, i przybiegał, a ma już 7 lat. Kilka telefonów już mieli, ale zawsze okazywało się, że to nie był ich kot, tylko podobny, więc tym razem też jechali już bez większej nadziei. Wieczorem dostałam na maila zdjęcie kota wylegującego się na łóżku :) Szczęśliwie zakończona historia. To trzeci kot "znajdka" w moim życiu. Daleko mi do elik, ale cieszę się z każdej takiej pomyślnie zakończonej akcji. Pierwszego kota, którego znalazłam, właściciele szukali od trzech miesięcy, i to jeszcze zima była...
  7. Niedługo, miała jakieś 6-7 miesięcy, jak ją zabieraliśmy (wykupiliśmy za jakąś niewielką kwotę), brudną, niemiłosiernie śmierdzącą, z obtartym do krwi pyskiem i z armią pcheł wielkości czołgów. Od małego szczeniaka była na bardzo krótkim łańcuchu bez budy i była "tresowana", jak pan sobie wypił, a popijał często. Niepohamowanej agresji do pijanych nie umiałam u niej stłumić, a i do trzeźwych obywateli miłością nie pałała. Była naprawdę cudowną psicą i bardzo szybko nauczyła się wielu komend. Z czystością zdarzyła się jej tylko jedna wpadka, w pierwszych godzinach pobytu u nas, potem już nigdy. A przeniosła się z "komfortowych warunków" domku z ogródkiem do ciasnego mieszkania 38 m2 w bloku z wielkiej płyty. Ja też nie.
  8. Przyszłam z zaproszenia i przeczytałam cały wątek. Psiak jest cudny i pewnie szybko znajdzie dom. Ode mnie 15 zł stałej.
  9. Wrzucę dziewczę na plessa, tylko podaj mi numer telefonu na PW. Ona ma teraz 8 tygodni?
  10. Miałam dwie sunie caviśki, ale juz na trzecią bym się chyba nie zdecydowała :) Może dlatego Beza tak mnie chwyciła za serducho, że ona w takim cavisiowym umaszczeniu, bo ja właśnie blenki miałam :) Szkoda, że teraz będę mogła mieć psa dopiero na emeryturze :((((
×