Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Content Count

    50803
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    147

Everything posted by elik

  1. Tak długi okres wyczekiwania??? Ja miałam test zrobione w czwartek, a wynik znałam już w piątek wieczorem. Mogłam go zobaczyć w necie.
  2. Ja na kwarantannie do niedzieli, ale mąż ma do środy, bo tak dał mu jego lekarz. Efektem nudów na kwarantannie jest domek dla jeża, który zajął koci domek w Krakowie. Po kwarantannie zamierzamy przewieźć jeża na działkę, a kotkom zwrócić ich domek. Zamierzam jeszcze wyłożyć podłogę wykładziną i wypełnić sypialnię jeża liśćmi. Jak skończy się nam kwarantanna, to przywieziemy jeża do nowego domku, a tamten uwolnimy dla kotka. A wiecie z czego jest zrobiony ten domek? Z szuflady :)
  3. Dzięki wielgachne Oczywiście. Miejscowość Jaworzyna Śląska - około 50 km od Wrocławia. Nr telefonu, ulicę i nr domu podam Ci na PW i podaj dopiero, gdy ktoś się zgodzi zrobić wizytę.
  4. Jagusieńko kochana bardzo, bardzo Ci współczuję :( Tyle złego na jednego :( Wiem, że to najłatwiej powiedzieć, ale co ja mogę, tylko to - trzymaj się dzielnie, dbaj o siebie i jeśli nie musisz wychodzić, to siedź w domeczku. Ja siedzę, bo muszę. Mam kwarantannę. Kończy mi się w niedzielę, ale mąż ma jeszcze 3 dni dłużej. Do mnie też zawitał jeżyk i to w Krakowie. Zajął super ocieplony koci domek, który robiliśmy na ubiegłoroczną zimę. Mąż zrobił fajny domek dla jeżyka i chcemy przetransportować zwierzaczka na działkę. Tu mu będzie na pewno lepiej. W Krakowie więcej betonu i asfaltu, niż t
  5. Tysiu, czy mogłabyś tam popytać? Ja prawdę powiedziawszy jestem bardzo słaba fejsbukowo :( Kiedyś zakładałam wydarzenia, a teraz nawet trudno mi się porusza po fb :(
  6. W domu jest już piesek i to bardzo delikatny i pani twierdzi, że dzieci są nauczone jak mają postępować z psem.
  7. Dzisiaj miałam kolejny telefon osoby chętnej do adopcji Kacperka. Pani mieszka 50 km od Wrocławia w domu z ogrodem. Ma dwoje dzieci w wieku 4 i 9 lat, które mają właściwe podejście do psów. Mają bardzo delikatnego pieska, który był terapeutom dla innych piesków. Pani ma mi podać adres do przeprowadzenia spotkania. Może to ten dom? Edit To miejscowość Jaworzyna Śląska. Kurcze trochu daleko od Wrocławia? Gdyby to był Wrocław, to może byłoby łatwiej, ale 50 km od Wrocławi9a? Co radzicie?
  8. Bluzeczka już u mnie, bardzo fajna. Dziękuję :)
  9. Zdaję sobie sprawę z tego, że Wasze możliwości są ograniczone, bo to gmina rozdaje karty, ale dobrze jest przynajmniej wiedzieć, do czego próbować dążyć :) Powodzenia.
  10. Umowę adopcyjną zapewne zawiera gmina więc dla Was ważniejsza byłaby wizyta przed-adopcyjna, żeby ewentualnie nie dopuścić do adopcji psa do złych warunków. Wizyta po-adopcyjna też jest ważna, ale to dla podmiotu, który zawiera umowę, żeby ewentualnie miał podstawę do odbioru psa. Gdybyście to Wy zawierały umowę, to ok, ale nie jestem pewna czy na Wasz wniosek spowodowany stwierdzeniem złych warunków, gmina byłaby zainteresowana odbiorem psa.
  11. To chociaż to dobre, że nie dają kasy do łapy, bo menel wziął by kasę, a psa na ulicę wywalił i kto by mu udowodnił, że nie pies sam wyszedł, ale to on psa na ulicę wywalił. Po-adopcyjne wizyty są jak najbardziej wskazane, ale przydałyby się też wizyty przed-adopcyjne. Taka wizyta niejednego psa uratowała przed złymi warunkami. Przez telefon ludzie mogą pleść androny, a wizyta pokazuje faktyczne realia. Np, że ogrodzenie owszem jest, ale niekompletne, albo dziurawe itp. Te wizyty wykonują wolontariuszki, czy urzędnik gminy? Wielkie dzięki i ukłony dla Was za ten wolontariat
  12. A ja już mocno zmęczona jestem tą kwarantanną :( Psy też. Na szczęście sąsiedzi dbają o nas, chyba nas lubią :) Jak kwarantanna się nam skończy, to chyba wybiorę się z psami na dłuuuuuugi spacer :) Dzisiaj mieliśmy dość ładną pogodę i było prawie ciepło :) Jutro ma być jeszcze cieplej. Oby :)
  13. Trafiłam na Wasz wątek dopiero dzisiaj z linku w zaproszeniu na bazarek. Przeczytałam cały watek i miałam kilka uwag. Niektóre zostały już poruszone i wyjaśnione, ale nic nie piszecie, co z tą "zachętą" do adopcji w postaci 20-0 zł. Czy nadal to funkcjonuje, czy może udało się Wam przekonać urzędnika, że lepiej tą kasę wydać na karmę. Taki którego skusi do adopcji 200 zł, może wkrótce pozbyć się psa. Zastanawiam się też czemu stosujecie wizytę po-adopcyjną, a nie stosujecie przed-adopcyjnej, która jest bardzo ważna. Udało sie Wam znaleźć kogoś do tej wizyty?
  14. W sytuacji, gdy ani ja, ani Basia nie miałyśmy "odwagi" zapytać o rodzaj niepełnosprawności córki państwa, wskazana jest wizyta osobista.
  15. Jak dobrze, że sunia już nie wisi na krowim łańcuchu. Wygląda tak, jakby całe życie spała w łóżku :)
×
×
  • Create New...