Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
1 godzinę temu, Tyśka) napisał:

Czepiasz sie mocno niepotrzebnie ;) To nie jest osoba pierwsza lepsza. Gdyby Pani mogłaby brać dwa szczeniaki to by brała dwa.

Dziękuję Ci Tolu. Ja wiem, że  wielu informacji nie można oczekiwać, pani też jest tego świadoma, sama trochę siedzi w świecie adopcji... natomiast problem polega na tym, że nikt nie odbiera telefonu do biura schroniska, a przy ogloszeniu szczeniąt nie ma żadnego namiaru, tylko jest informacja że zapraszają osobiście do schroniska. Po cichu miałam nadzieję, że może ktoś tutaj wie czy i jaki wolontariusz opiekuje się szczeniętami i mógłby pomóc w adopcji na odległość. Wiemy przecież jakie te adopcje bezpośrednio ze schroniska bywają... a tutaj jest pewny dom.
Ale rozumiem że nie ma kto pomóc, nic się nie dzieje, Pani ma wspaniałe serce i zapewni cudowny dom innej suczce.  Nie było tematu ;)

To chyba nie zrozumiałyśmy się, napisałaś, że  potrzebujesz kogoś ze schroniska, zrozumiałam dosłownie. Nie napisałaś też, że próbowałaś dzwonić. Teraz chyba już  nie ma wolontariuszy,  byłam ostatnio parę razy i nikogo nie widziałam. Do schroniska od paru miesięcy też nie mogę się dodzwonić, dlatego za każdym razem muszę tam jechać, a przy telefonicznej rezerwacji psa TZ musi  dzwonić na prywatny nr do zarzadzającego. Trzeba było napisać, że prosisz, aby się dowiedzieć o płeć, bo żadnych innych informacji o szczeniakach nie uzyskasz; skąd pochodzą maluchy już napisałam. Tylko nie wiem jak planowałyście transport, bo to jednak zawsze wielki problem, zwłaszcza dla jednego psa, a od nas na razie żaden  się nigdzie w Polskę nie wybiera...Przy rezerwacji psa od razu słyszę pytanie - kiedy mniej wiecej będzie zabierany i to w pierwszej kolejności trzeba ustalać. Jeśli pani zależy na szczeniaku,  to powinna sama zadzwonić na prywatny nr do zarządzającego schroniskiem, to najkrótsza droga, bo szczeniak dzisiaj jest, a jutro go już nie będzie.  

Posted
12 godzin temu, Onaa napisał:

Martusiu czy możesz się coś więcej dowiedzieć o tych pieskach, i czy któryś by najbardziej potrzebował opuścić schronisko.

Reniu - o tym czarnym napisałam, o rudym też i więcej chyba niczego nie jestem w stanie się dowiedzieć. Mogę zapytać, czy ten młody po operacji jest jeszcze w schronisku no i o tym starszym, przynajmniej o wiek i jak reaguje na ludzi. Ale ja pojadę dopiero w listopadzie, w następnym tyg. bo wcześniej niestety nie dam rady. W schronisku wszystkie psy są w ogromnej potrzebie i to już musisz sama to sobie przemyśleć - czy chciałabyś psa adopcyjnego, czy jednak pomóc temu, który w schronisku nie na szans i nastawić się na długi czas oczekiwania na nowy dom.  Te dwa po operacji są na oddzielnym wybiegu, czarny i stary są w  boksach ogólnych. 

Posted

Ograniczenie poruszania się do niezbędnego minimum znowu znacznie utrudni adopcje, a zbliża się okres najgorszy dla bezdomnych zwierząt - zima  :(     Biedne zwierzaki  :(

Posted
Dnia 29.10.2020 o 09:45, Tola napisał:

Reniu - o tym czarnym napisałam, o rudym też i więcej chyba niczego nie jestem w stanie się dowiedzieć. Mogę zapytać, czy ten młody po operacji jest jeszcze w schronisku no i o tym starszym, przynajmniej o wiek i jak reaguje na ludzi. Ale ja pojadę dopiero w listopadzie, w następnym tyg. bo wcześniej niestety nie dam rady. W schronisku wszystkie psy są w ogromnej potrzebie i to już musisz sama to sobie przemyśleć - czy chciałabyś psa adopcyjnego, czy jednak pomóc temu, który w schronisku nie na szans i nastawić się na długi czas oczekiwania na nowy dom.  Te dwa po operacji są na oddzielnym wybiegu, czarny i stary są w  boksach ogólnych. 

Wiem Martusiu. Pytałam bo czasami są psiaki w szczególnej potrzebie. Zawsze  bardziej żal mi starszych lub tych co długo przebywają w schronisku.. Te dwa pieski po operacji to pewnie niedawno są w schronie.

Poczekam jeszcze na wieści.

Posted
Dnia 1.11.2020 o 16:46, Onaa napisał:

Wiem Martusiu. Pytałam bo czasami są psiaki w szczególnej potrzebie. Zawsze  bardziej żal mi starszych lub tych co długo przebywają w schronisku.. Te dwa pieski po operacji to pewnie niedawno są w schronie.

Poczekam jeszcze na wieści.

Ten piesio po operacji ma już dom, taka jest informacja na profilu schroniska.

Ja wybieram się tam, ale sama nie wiem kiedy, pokomplikowało  mi się trochę, a właściwie  bardzo rodzinnie, muszę się z tym uporać.

Posted
27 minut temu, Onaa napisał:

Czyli ciężko się będzie coś dowiedzieć o tym starszym o piesku.

Zobaczymy, jak pojadę. Na pewno będzie można ustalić wiek i jak reaguje na pracowników. 

 

Posted

Nie wytrzymałam dzis, przelało mi się. Zapytanie o zamojską Kropkę. Nie nadaję się nawet do ogłaszania.

  • Joanna
    Witam czy kotek jest do oddania czy z ajcesoriami w sesie kuweta
     
    Czy Pani w ogóle przeczytała treść ogłoszenia: "Osoby zainteresowane adopcją kotki proszone sa o kontakt telefoniczny: 609160440 . Proszę nie pisać wiadomości, bo ogłoszenie jest dane grzecznościowo". Od siebie, jako osoby dającej ogłoszenia dodam, że kot jest zaszczepiony (koszt ok 45 zł) wysterylizowany ( koszt ok 250 zł), odrobaczony (loszt ok 15 zł) Ma testy w kierunku chorób wirusowych ( koszt ok 100-150 zł) a Pani pyta o kuwete za 15 zł? naprawdę uważa Pani, ze jest odpowiednią osoba do adopcji jakiegokolwiek kota? Fundacja ratuje życie zwierząt, zapewnia im profilaktykę, zapewnia dom tymczawsowy, szuka domu stałego, ogłasza, a nie wyposaża domy zainteresowane adopcją. Jesli chce Pani wyprawkę do kota, to polecam zakup z hodowli za kilka tysięcy. Choc kuwetę i wtedy bedzie Pani musiała zakupic sama. Polecam przemyslec motywację chęci adopcji kota, bo to zobowiązanie i koszty na kolejnych kilkanaście lat.
  • Like 6
  • Upvote 3
Posted
Dnia 7.11.2020 o 08:04, Sowa napisał:

Tolu, co z tą białą sunią? Co ma dom  tylko do końca listopada?

Tola jest chora, musimy więc poczekac, az dojdzie do zdrowia. Też jestem ciekawa, bo ktoś o nia pytał z mojego ogłoszenia i odesłałam do Toli.

Posted
1 godzinę temu, Jaaga napisał:

Nie wytrzymałam dzis, przelało mi się. Zapytanie o zamojską Kropkę. Nie nadaję się nawet do ogłaszania.

  • Joanna
    Witam czy kotek jest do oddania czy z ajcesoriami w sesie kuweta
     
    Czy Pani w ogóle przeczytała treść ogłoszenia: "Osoby zainteresowane adopcją kotki proszone sa o kontakt telefoniczny: 609160440 . Proszę nie pisać wiadomości, bo ogłoszenie jest dane grzecznościowo". Od siebie, jako osoby dającej ogłoszenia dodam, że kot jest zaszczepiony (koszt ok 45 zł) wysterylizowany ( koszt ok 250 zł), odrobaczony (loszt ok 15 zł) Ma testy w kierunku chorób wirusowych ( koszt ok 100-150 zł) a Pani pyta o kuwete za 15 zł? naprawdę uważa Pani, ze jest odpowiednią osoba do adopcji jakiegokolwiek kota? Fundacja ratuje życie zwierząt, zapewnia im profilaktykę, zapewnia dom tymczawsowy, szuka domu stałego, ogłasza, a nie wyposaża domy zainteresowane adopcją. Jesli chce Pani wyprawkę do kota, to polecam zakup z hodowli za kilka tysięcy. Choc kuwetę i wtedy bedzie Pani musiała zakupic sama. Polecam przemyslec motywację chęci adopcji kota, bo to zobowiązanie i koszty na kolejnych kilkanaście lat.

Wcale się nie dziwię. To oczekiwanie "na gotowca" jest co najmniej wkurzające. Chcę kota czy psa, ogarniętego zdrowotnie, zaszczepionego, wykastrowanego i najlepiej z opcją dostarczania jedzenia przez cały czas jego życia... Ja wtedy łaskawi wezmę...

Ja kociaki oddaję bez szczepień, robię to specjalnie - na dzień dobry mam test czy ktoś gotowy jest na wydatki. Jak jest tylko cień protestu że jak to tak to od razu mówię dziękuję...

  • Like 2
Posted
Dnia 7.11.2020 o 08:04, Sowa napisał:

Tolu, co z tą białą sunią? Co ma dom  tylko do końca listopada?

To może ja odpowiem jak Toli nie ma.

Sunia w tym tygodniu trafia do mnie na sterylizację (pani, u której jest sunia obecnie panicznie boi się opieki po tym zabiegu i nie chce się tego podjąć). Są jakieś osoby wstępnie zainteresowane adopcją, także możliwe, że po zabiegu będzie mieć dom. Gdyby nie wypaliło to będzie mogła trafić do Ciebie.

  • Upvote 1
Posted
5 godzin temu, Jaaga napisał:

Nie wytrzymałam dzis, przelało mi się. Zapytanie o zamojską Kropkę. Nie nadaję się nawet do ogłaszania.

  • Joanna
    Witam czy kotek jest do oddania czy z ajcesoriami w sesie kuweta
     
    Czy Pani w ogóle przeczytała treść ogłoszenia: "Osoby zainteresowane adopcją kotki proszone sa o kontakt telefoniczny: 609160440 . Proszę nie pisać wiadomości, bo ogłoszenie jest dane grzecznościowo". Od siebie, jako osoby dającej ogłoszenia dodam, że kot jest zaszczepiony (koszt ok 45 zł) wysterylizowany ( koszt ok 250 zł), odrobaczony (loszt ok 15 zł) Ma testy w kierunku chorób wirusowych ( koszt ok 100-150 zł) a Pani pyta o kuwete za 15 zł? naprawdę uważa Pani, ze jest odpowiednią osoba do adopcji jakiegokolwiek kota? Fundacja ratuje życie zwierząt, zapewnia im profilaktykę, zapewnia dom tymczawsowy, szuka domu stałego, ogłasza, a nie wyposaża domy zainteresowane adopcją. Jesli chce Pani wyprawkę do kota, to polecam zakup z hodowli za kilka tysięcy. Choc kuwetę i wtedy bedzie Pani musiała zakupic sama. Polecam przemyslec motywację chęci adopcji kota, bo to zobowiązanie i koszty na kolejnych kilkanaście lat.

pozwolę sobie skopiować, bo przyda się mieć taką odpowiedź w "schowku". Zapytania na olx są coraz bardziej beznadziejne, wręcz "zadziwiające". Kiedyś z ogłoszenia pięknego ( ale bez ucha)  psa w typie onka zadzwonił pan i pyta: "co dajecie do psa? Smycz, obrożę, karmę? Budę też dajecie?" Miałam ochotę odpowiedzieć "domek z ogródkiem dajemy, żeby miał gdzie biegać", ale powiedziałam tylko, że pies już znalazł dom...choć Pirat od 7 lat u mnie, to był jedyny telefon z ogłoszenia.... teraz jest staruszkiem i wcale nie żałuję, że go nie oddałam pierwszemu "gorszemu" ;)

  • Like 3
Posted

Murko, ucieszę się, jak biała sunia będzie miała dom stały, bo u mnie tylko BDT wchodzi w grę. Brakuje mi bardzo zwierzaka po praktycznie całym życiu z psami, ale właśnie rok urodzenia (mój, nie psa) nakazuje rozsądek. Tak czy tak, zawsze chętnie pomogę w szkoleniu adopciaków na miejscu.

Gdzie robicie sterylkę? W Rzeszowie znajoma wetka nadal robi sterylki jednym bocznym 3-centymetrowym cięciem, opieka po takim zabiegu jest omal symboliczna, a i opatrunek jest symboliczny.

Posted
2 minuty temu, Sowa napisał:

Gdzie robicie sterylkę? W Rzeszowie znajoma wetka nadal robi sterylki jednym bocznym 3-centymetrowym cięciem, opieka po takim zabiegu jest omal symboliczna, a i opatrunek jest symboliczny.

Sowo, a czy mogę poprosić o namiary do tej wetki? Przyda się na zaś dla opiekunów szczeniorki z Serbii.

Posted
3 godziny temu, Sowa napisał:

Murko, ucieszę się, jak biała sunia będzie miała dom stały, bo u mnie tylko BDT wchodzi w grę. Brakuje mi bardzo zwierzaka po praktycznie całym życiu z psami, ale właśnie rok urodzenia (mój, nie psa) nakazuje rozsądek. Tak czy tak, zawsze chętnie pomogę w szkoleniu adopciaków na miejscu.

Gdzie robicie sterylkę? W Rzeszowie znajoma wetka nadal robi sterylki jednym bocznym 3-centymetrowym cięciem, opieka po takim zabiegu jest omal symboliczna, a i opatrunek jest symboliczny.

Nasz wet robi również malutkie cięcie, nie potrzeba ubranka ani kołnierza. Narkoza wziewna, szwy rozpuszczalne. Najczęściej zwierzaki w ogóle nie wiedzą, że coś się stało:)

  • Like 3
Posted
15 godzin temu, Sowa napisał:

Wysłałam. Sunia nie może być zapasiona, ani podejrzewana o ciążę.

Niestety, nic nie otrzymałam :( Suczka dopiero ma z 2miesiące, ale przyda się na zaś :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...