Tola Posted October 26, 2020 Author Posted October 26, 2020 Zmieniło się, Zulcia właśnie wyjeżdża na zabieg:( Quote
Jo37 Posted October 26, 2020 Posted October 26, 2020 16 minut temu, Tola napisał: Zmieniło się, Zulcia właśnie wyjeżdża na zabieg:( Trzymam kciuki. 1 Quote
elficzkowa Posted October 26, 2020 Posted October 26, 2020 44 minuty temu, Tola napisał: Zmieniło się, Zulcia właśnie wyjeżdża na zabieg:( I ja trzymam kciuki. 1 Quote
Tyśka) Posted October 26, 2020 Posted October 26, 2020 funia wrzuciła taki post na swoim FB: "ZAMOŚC POMOCY. !!! Pies od wczoraj lezy przy wózku swojego pana . Pana zabrało pogotowie ( pan ,,lubiący,,) Człowiek ten podpiera sie wózkiem i z nim sie przemieszcza a pies zawsze wiernie mu towarzyszy. Psina ma wode i sucha karme..jest bardzo smutny i czeka wiernie na swojego Pana ... Chciałam podejsc pogłaskac ale warczy ... Nie chce zeby trafil do schroniska . Nie mam pomyslu.. Serce mi pękło wysłuchawszy tej opowesci ..... ------- EDYCJA!!!! PIES CZEKA POD BLOKIEM JEST BEZPIECZNY. JEGO PAN WROCI DZIŚ ....BO MUSI ,,ODPAROWAC,, NIE MNIEJ JEDNAK DOBRZE BYLOBY ZNALEŻC MU NOWY DOM . POSTRAM SIE DOWIEDZIEĆ WIĘCEJ" PS: Ktoś w komentarzu pod postem napisał: "Nazywa się Reksio. Kiedyś mieszkał na ul. Odrodzenia, miał właściciela, a potem mi on powiedział że Reksio lata ciągle na osiedle Promyk, że tam jest jego kolega, który karmi psa. Więc pies się przyzwyczaił i jak widać tu został. Ten dom na Odrodzenia to taki trochę byle jaki, bo pies latał samopas..." Quote
Tyśka) Posted October 26, 2020 Posted October 26, 2020 18 godzin temu, Tola napisał: Wrzucam najnowsze zdjęcia Supełka, jakbyście mogły dziewczyny (Havanka, Tycia), to proszę podmienić w OLX?. Kłębek wstępnie zarezerwowany. Zdjęcia Szpulki będą niebawem... Zdjęcia już podmieniam :) Są świetne, chociaż trochę ich malutko. Trzymam kciuki za adopcję Kłębka :) Quote
Gabi79 Posted October 26, 2020 Posted October 26, 2020 48 minut temu, Tyśka) napisał: funia wrzuciła taki post na swoim FB: "ZAMOŚC POMOCY. !!! Pies od wczoraj lezy przy wózku swojego pana . Pana zabrało pogotowie ( pan ,,lubiący,,) Człowiek ten podpiera sie wózkiem i z nim sie przemieszcza a pies zawsze wiernie mu towarzyszy. Psina ma wode i sucha karme..jest bardzo smutny i czeka wiernie na swojego Pana ... Chciałam podejsc pogłaskac ale warczy ... Nie chce zeby trafil do schroniska . Nie mam pomyslu.. Serce mi pękło wysłuchawszy tej opowesci ..... ------- EDYCJA!!!! PIES CZEKA POD BLOKIEM JEST BEZPIECZNY. JEGO PAN WROCI DZIŚ ....BO MUSI ,,ODPAROWAC,, NIE MNIEJ JEDNAK DOBRZE BYLOBY ZNALEŻC MU NOWY DOM . POSTRAM SIE DOWIEDZIEĆ WIĘCEJ" PS: Ktoś w komentarzu pod postem napisał: "Nazywa się Reksio. Kiedyś mieszkał na ul. Odrodzenia, miał właściciela, a potem mi on powiedział że Reksio lata ciągle na osiedle Promyk, że tam jest jego kolega, który karmi psa. Więc pies się przyzwyczaił i jak widać tu został. Ten dom na Odrodzenia to taki trochę byle jaki, bo pies latał samopas..." O rany, jaki biedak. Mimo wszystko kocha swojego Pana i broni jego "dobytku". Czy ten pan jest bezdomny i nadużywający alkoholu? Szkoda i psa i człowieka Quote
Tyśka) Posted October 26, 2020 Posted October 26, 2020 11 minut temu, Gabi79 napisał: O rany, jaki biedak. Mimo wszystko kocha swojego Pana i broni jego "dobytku". Czy ten pan jest bezdomny i nadużywający alkoholu? Szkoda i psa i człowieka Ten pan ma mieszkanie komunalne, nadużywa alkoholu. Tak pisała funia - i że pieskowi należy się lepszy dom :( Quote
Tola Posted October 27, 2020 Author Posted October 27, 2020 Dnia 26.10.2020 o 10:43, Tola napisał: Zmieniło się, Zulcia właśnie wyjeżdża na zabieg:( Dziękujemy bardzo za kciuki:) Zulcia już po zabiegu, wszystko ok, wybudziła się szybko; ma usunięte 3 ząbki, miała też spory ropień po tej stronie, wszystko zostało oczyszczone. Wczoraj odebraliśmy ją ok. 19 - w nocy krwawiła z pysia, sporo łazikowała. Dzisiaj rano zjadła z apetytem, a potem odsypiała stres i noc. 4 1 Quote
Tola Posted October 27, 2020 Author Posted October 27, 2020 Dnia 26.10.2020 o 15:26, Gabi79 napisał: O rany, jaki biedak. Mimo wszystko kocha swojego Pana i broni jego "dobytku". Czy ten pan jest bezdomny i nadużywający alkoholu? Szkoda i psa i człowieka Dnia 26.10.2020 o 15:40, Tyśka) napisał: Ten pan ma mieszkanie komunalne, nadużywa alkoholu. Tak pisała funia - i że pieskowi należy się lepszy dom :( Tam w tej rodzinie była chyba jeszcze suczka, jesli to ten pan... Quote
elik Posted October 27, 2020 Posted October 27, 2020 20 minut temu, Tola napisał: Zulcia już po zabiegu, wszystko ok, wybudziła się szybko; ma usunięte 3 ząbki, miała też spory ropień po tej stronie, wszystko zostało oczyszczone. Dzięki za wspaniałe wieści :) Teraz sunia będzie mogła jeść ze smakiem, bez bólu. 1 Quote
seramarias Posted October 27, 2020 Posted October 27, 2020 55 minut temu, Tola napisał: Dziękujemy bardzo za kciuki:) Zulcia już po zabiegu, wszystko ok, wybudziła się szybko; ma usunięte 3 ząbki, miała też spory ropień po tej stronie, wszystko zostało oczyszczone. Wczoraj odebraliśmy ją ok. 19 - w nocy krwawiła z pysia, sporo łazikowała. Dzisiaj rano zjadła z apetytem, a potem odsypiała stres i noc. Poczciwa starowinka jak i moja Ptysia. Dużo zdrówka dla suni, niech szybko dochodzi do siebie po zabiegu. 1 Quote
Onaa Posted October 27, 2020 Posted October 27, 2020 Chciałam zapytać czy ten piesek poniżej to jest ten sam co ten ? I czy on jest ten gryzący ? 1 Quote
Onaa Posted October 27, 2020 Posted October 27, 2020 I jeszcze chciałam zapytać o tego bidusia i tego czy coś o nim wiadomo ? I jaki on wielkościowo ? Quote
Onaa Posted October 27, 2020 Posted October 27, 2020 I tego mi jeszcze żal :(, pisze że po operacji ale czego ? i łapki ma takie jakieś krzywe. A ten słodki tylko czarny , że mi go żal :( Tak sobie pomyślałam że jakby już domek Miłeczki okazał się pewny to udałoby się pomóc kolejnemu a może i dwóm bidom. Tak bym chciałam 5 Quote
Gabi79 Posted October 28, 2020 Posted October 28, 2020 4 godziny temu, Onaa napisał: I tego mi jeszcze żal :(, pisze że po operacji ale czego ? i łapki ma takie jakieś krzywe. A ten słodki tylko czarny , że mi go żal :( Tak sobie pomyślałam że jakby już domek Miłeczki okazał się pewny to udałoby się pomóc kolejnemu a może i dwóm bidom. Tak bym chciałam A nie mówiłam Reniu, że brakuje nam Ciebie na Dogo. Jeśli któryś z tych piesków pojedzie do hotelu na początek obiecuję bazarek. 1 Quote
Tyśka) Posted October 28, 2020 Posted October 28, 2020 Pani, która miała adoptować Fetę z Serbii (cudowny dom, jestem z nią w kontakcie od 4tygodni, kibicowała od początku suni) i która dzisiaj dowiedziała sie, że Feta zostaje u moich znajomych-wybawicieli na stałe chciałaby dopytać o jednego z osierconych szczeniąt. Tego: albo: Chciała zadzwonić do kogoś, kto mógłby jej powiedzieć coś o zmarłej matce i ogólnie o adopcji. Ta Pani mieszka pod Szczecinem, ale do Wrocława/Poznania może dojechać. Ma trzy adoptowane fretki i suczkę, wszystkie są uratowane i pokochane, domowe. Dla nowego szczeniaka (Fety) kupiła już wszystko: legowiska, adresatkę... zabrakło tylko psa. Z taką Rodziną miałam do czynienia parę lat temu jak wydawałam swoją tymczaskę, więc szkoda tracić taki dom. Tola, z kim ta Pani mogłaby się kontaktować? Quote
helli Posted October 28, 2020 Posted October 28, 2020 Co za różnica? Oba kluski fajne, czy pani myśli, że charakter po zmarłej mamie będzie? A jak po tacie? Może o wielkość chodzi? Trochę dziwna pani Quote
Tyśka) Posted October 28, 2020 Posted October 28, 2020 18 minut temu, helli napisał: Co za różnica? Oba kluski fajne, czy pani myśli, że charakter po zmarłej mamie będzie? A jak po tacie? Może o wielkość chodzi? Trochę dziwna pani helli... z Panią rozmawiam codziennie od miesiąca. Uzupełniłaankietę, wysyła mi zdjęcia i filmiki, i naprawdę nie oceniaj jej po paru krótkich zdaniach, które tutaj napisałam. ;) Gdyby nie to, że Feta została ostatecznie z moimi znajomymi na stałe, to ze spokojem powierzyłabym Jej los właśnie tej Rodzinie. Pani chciała porozmawiać z kimś ze schroniska, kto zajmuje sie szczeniakami i pomoże z adopcją na odległość, aby przybliżyć jej jakie te maluszki są, zwłaszcza że nawet nie wiadomo jakiej one są płci (brak tej informacji, a pani szuka suczki), chciała też dopytać o mamę: o jej dramatyczną historię, o wielkość, o uosobienie. Ale nie dlatego, że wymyśla, po prostu jest otwarta i zainteresowana psiakiem, o którego adopcję się stara. Skoro brakuje pewnych informacji to chyba zrozumiałe, że zapytała mnie czy może wiem, z kim mogłaby porozmawiać. Nie doszukuj się tutaj drugiego dna. :) 1 Quote
helli Posted October 28, 2020 Posted October 28, 2020 To niech 2 weźmie, są urocze, te noski marmurkowe Tak tylko czepiam się, wiem, że w hodowlach obserwuje się /ocenia się charakter szczeniaków, typu czy jest zainteresowany otoczeniem, podchodzi bez obaw do obcych, daje się położyć na plecach, ... ale w schronisku trudno to zrobic Quote
Tola Posted October 28, 2020 Author Posted October 28, 2020 17 godzin temu, Onaa napisał: Chciałam zapytać czy ten piesek poniżej to jest ten sam co ten ? I czy on jest ten gryzący ? Gryzący i szczekacz to jest ten pierwszy, na drugim zdjęciu jest piesek, któremu jankamalpa założyła wątek i chciała zabrać, ale nie zdążyliśmy, został wydany ze schroniska. 17 godzin temu, Onaa napisał: I jeszcze chciałam zapytać o tego bidusia i tego czy coś o nim wiadomo ? I jaki on wielkościowo ? Ten pierwszy jest po operacjo łapki, utykał, trochę unikał kontaktu, nie podchodził zbyt blisko do siatki. Nie wiem, czy nadal jest w schronisku to niewielki piesek, ale masywny. Drugi to starszy, mały psiak z ostatniego boksu ogólnego, nic o nim nie wiem. 17 godzin temu, Onaa napisał: I tego mi jeszcze żal :(, pisze że po operacji ale czego ? i łapki ma takie jakieś krzywe. A ten słodki tylko czarny , że mi go żal :( Tak sobie pomyślałam że jakby już domek Miłeczki okazał się pewny to udałoby się pomóc kolejnemu a może i dwóm bidom. Tak bym chciałam Rudy jest w schronisku, bo widziałam na stronie, że polecają go do adopcji. Ma ok. 6 lat, też chyba po operacji łapy, bo jedna jest znacznie bardziej wygięta. Jest na wybiegu otwartym razem z tym z tym młodym tez po operacji - są tylko obaj. Czarny to bardzo sympatyczny piesek, bardzo garnie się do siatki, macha ogonem na powitanie. Był zczytywany, ale już nie pamiętam, w jakim wieku, chyba 3 albo 4 lata. Quote
Tola Posted October 28, 2020 Author Posted October 28, 2020 10 godzin temu, Tyśka) napisał: Pani, która miała adoptować Fetę z Serbii (cudowny dom, jestem z nią w kontakcie od 4tygodni, kibicowała od początku suni) i która dzisiaj dowiedziała sie, że Feta zostaje u moich znajomych-wybawicieli na stałe chciałaby dopytać o jednego z osierconych szczeniąt. Tego: albo: Chciała zadzwonić do kogoś, kto mógłby jej powiedzieć coś o zmarłej matce i ogólnie o adopcji. Ta Pani mieszka pod Szczecinem, ale do Wrocława/Poznania może dojechać. Ma trzy adoptowane fretki i suczkę, wszystkie są uratowane i pokochane, domowe. Dla nowego szczeniaka (Fety) kupiła już wszystko: legowiska, adresatkę... zabrakło tylko psa. Z taką Rodziną miałam do czynienia parę lat temu jak wydawałam swoją tymczaskę, więc szkoda tracić taki dom. Tola, z kim ta Pani mogłaby się kontaktować? 7 godzin temu, helli napisał: Co za różnica? Oba kluski fajne, czy pani myśli, że charakter po zmarłej mamie będzie? A jak po tacie? Może o wielkość chodzi? Trochę dziwna pani 7 godzin temu, Tyśka) napisał: helli... z Panią rozmawiam codziennie od miesiąca. Uzupełniłaankietę, wysyła mi zdjęcia i filmiki, i naprawdę nie oceniaj jej po paru krótkich zdaniach, które tutaj napisałam. ;) Gdyby nie to, że Feta została ostatecznie z moimi znajomymi na stałe, to ze spokojem powierzyłabym Jej los właśnie tej Rodzinie. Pani chciała porozmawiać z kimś ze schroniska, kto zajmuje sie szczeniakami i pomoże z adopcją na odległość, aby przybliżyć jej jakie te maluszki są, zwłaszcza że nawet nie wiadomo jakiej one są płci (brak tej informacji, a pani szuka suczki), chciała też dopytać o mamę: o jej dramatyczną historię, o wielkość, o uosobienie. Ale nie dlatego, że wymyśla, po prostu jest otwarta i zainteresowana psiakiem, o którego adopcję się stara. Skoro brakuje pewnych informacji to chyba zrozumiałe, że zapytała mnie czy może wiem, z kim mogłaby porozmawiać. Nie doszukuj się tutaj drugiego dna. :) Jeżeli pani chce rozmawiać z kimś ze schroniska, to tylko z zarządzającym czyli p. Łachno. To on jeździ po psy, jak jest zgłoszenie. Wczoraj rozmawiałam z kobietą - błędnie podano jej informację, że zaopiekowaliśmy się starszą córką tej suni od szczeniaków, która odeszła. Wszystkie psy pochodzą z Turobina, ale nie wiem, dlaczego znalazły się w schronisku, być może żyły w złych warunkach i ktoś zgłosił do gminy. Pani przyjezdzała do psiej rodziny do schroniska, zabrała jednego szczeniaka; chciała zabrać też tą sunie z poprzednigo miotu, ale jak wczoraj pojechala, to już jej nie było. Myślę, ze helli ma rację i w przypadku adopcji psa ze schroniska, zwłaszcza szczeniaka, nie można oczekiwać zbyt wielu informacji. W tym konkretnym przypadku, jeśli pani jest zainteresowana adopcją, to należałoby jak najszybciej starać się zabrać psinę do siebie. Quote
Onaa Posted October 28, 2020 Posted October 28, 2020 2 godziny temu, Tola napisał: Ten pierwszy jest po operacjo łapki, utykał, trochę unikał kontaktu, nie podchodził zbyt blisko do siatki. Nie wiem, czy nadal jest w schronisku to niewielki piesek, ale masywny. Drugi to starszy, mały psiak z ostatniego boksu ogólnego, nic o nim nie wiem. Rudy jest w schronisku, bo widziałam na stronie, że polecają go do adopcji. Ma ok. 6 lat, też chyba po operacji łapy, bo jedna jest znacznie bardziej wygięta. Jest na wybiegu otwartym razem z tym z tym młodym tez po operacji - są tylko obaj. Czarny to bardzo sympatyczny piesek, bardzo garnie się do siatki, macha ogonem na powitanie. Był zczytywany, ale już nie pamiętam, w jakim wieku, chyba 3 albo 4 lata. Martusiu czy możesz się coś więcej dowiedzieć o tych pieskach, i czy któryś by najbardziej potrzebował opuścić schronisko. Quote
AlfaLS Posted October 28, 2020 Posted October 28, 2020 20 godzin temu, Onaa napisał: I tego mi jeszcze żal :(, pisze że po operacji ale czego ? i łapki ma takie jakieś krzywe. A ten słodki tylko czarny , że mi go żal :( Tak sobie pomyślałam że jakby już domek Miłeczki okazał się pewny to udałoby się pomóc kolejnemu a może i dwóm bidom. Tak bym chciałam Domek Miłeczki jest pewny. Dziś rozmawiałam z Panią i nie ma opcji żeby Miłka wróciła :-). Pani jej za skarby świata nie odda a Pan tym bardziej... 5 1 Quote
Tyśka) Posted October 29, 2020 Posted October 29, 2020 18 godzin temu, helli napisał: To niech 2 weźmie, są urocze, te noski marmurkowe Tak tylko czepiam się, wiem, że w hodowlach obserwuje się /ocenia się charakter szczeniaków, typu czy jest zainteresowany otoczeniem, podchodzi bez obaw do obcych, daje się położyć na plecach, ... ale w schronisku trudno to zrobic Czepiasz sie mocno niepotrzebnie ;) To nie jest osoba pierwsza lepsza. Gdyby Pani mogłaby brać dwa szczeniaki to by brała dwa. 13 godzin temu, Tola napisał: Jeżeli pani chce rozmawiać z kimś ze schroniska, to tylko z zarządzającym czyli p. Łachno. To on jeździ po psy, jak jest zgłoszenie. Myślę, ze helli ma rację i w przypadku adopcji psa ze schroniska, zwłaszcza szczeniaka, nie można oczekiwać zbyt wielu informacji. W tym konkretnym przypadku, jeśli pani jest zainteresowana adopcją, to należałoby jak najszybciej starać się zabrać psinę do siebie. Dziękuję Ci Tolu. Ja wiem, że wielu informacji nie można oczekiwać, pani też jest tego świadoma, sama trochę siedzi w świecie adopcji... natomiast problem polega na tym, że nikt nie odbiera telefonu do biura schroniska, a przy ogloszeniu szczeniąt nie ma żadnego namiaru, tylko jest informacja że zapraszają osobiście do schroniska. Po cichu miałam nadzieję, że może ktoś tutaj wie czy i jaki wolontariusz opiekuje się szczeniętami i mógłby pomóc w adopcji na odległość. Wiemy przecież jakie te adopcje bezpośrednio ze schroniska bywają... a tutaj jest pewny dom. Ale rozumiem że nie ma kto pomóc, nic się nie dzieje, Pani ma wspaniałe serce i zapewni cudowny dom innej suczce. Nie było tematu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.