Sabinka miała dopiero trzy sesje..Musimy pamiętać, że od znalezienia do trafienia pod opiekę Fundacji minęło TRZY tygodnie!! Gdyby trafiła wcześniej, to pewnie już zdecydowanie byłoby lepiej...Są zaniki mięśniowe...
Ważne jest, że Sabinka ma czucie w łapkach, są one cieplutkie, staje na nie, tylko jak chce coś szybko zrobić, to zapomina, że je ma...
Ja ze swojej strony robię wszystko w domu, co zaleciła rehabilitantka. Ćwiczę jak potrafię, kotunia ma różne sprzęty i rzeczy, które wspierają i pobudzają te łapinki....Jest dobrze odżywiana, ma witaminę B Complex, która poleciłaś...Kochamy ta malusia tutaj nad życie i chcemy dla niej jak najlepiej...
Myślimy z Tolą, aby skonsultować malutką gdzieś dalej....