Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19123
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Jaaga last won the day on January 12

Jaaga had the most liked content!

4 Followers

Converted

  • Location
    Katowice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Jaaga's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Dedicated Rare
  • Conversation Starter
  • Reacting Well Rare
  • Posting Machine Rare
  • Collaborator Rare

Recent Badges

7k

Reputation

  1. Jesteśmy w stałym kontakcie z Grażka123. To, że tu nie ma informacji, to nie znaczy, że nie dzieje się Luna przeszła badanie krwi, WSZYSTKIE parametry nerkowe są w normie! To sukces, którego nie spodziewałam się. Nasza wetka bardzo zachwalała Nefrokrill i jak widać miała rację. Nawet nie spodziewalam się, że tak źle funkcjonujące nerki, w których mocznik, kreatynina i koszmarnie uciekające białko baaardzo były poza normą, wrócą do granic przyzwoitości Cukier za to nadal wywalony w kosmos, ale wg naszej lekarki, też częściowo przez stres związany z łapaniem i omotaniem kocem do pobierania krwi, żeby nie robić tego na Sedalinie. Powiedziała, że to cud, ze Luna w ogóle tule czasu żyje z takim cukrem. Jednak żyje i to chyba we względnym komforcie. Pozbyliśmy się wodobrzusza. Karmę suchą zjada z chęcią, teraz musimy przestawic ją już na dietę w pełni cukrzycową. Zostala jednak niedoczynnosc tarczycy i wracamy z tabletkami. Sam przebieg badania i wyniki w pełni nas usatysfakcjonowały pierwszy raz obyło się bez Sedalinu i wystarczył koc.
  2. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Postaram się na dniach nadrobić i ogarnąć wątek Greya. Wyślę deklarowiczom mój nr konta. U przystojniaka wszystko ok. Rządzi na dzielni. Razem z Grzybkiem tworzą duet trochę terroryzujący innych chłopaków. Cały czas musimy kontrolować sytuację i relacje. Grey teraz w niczym nie przypomina chudej sieroty sprzed lat ze schroniska. Jest rozrośniętym, dużym i starającym się dominować facetem, który nie bardzo jest świadomy, że od kilku lat nie ma klejnotów i buzującego testosteronu Obecność Grzybka utrudniła jego opanowanie. We dwóch chcą przy każdy wyjściu na ogród, rozbić bank. Na szczęście, do ludzkich gości Grey jest ok, a każdy jak słyszy że musimy go trzymać jego łapami na ramionach przy ich wejsciu do domu, bo jest niewidomy, to wykazuje się pełnym zrozumieniem. To samo dotyczy od razu zlewanych ścian. Grey w ten sposób znaczy sobie teren, którego nie widzi. Jest na pewno trudnym psem. Trudniejszym przez to, że jest duży, ale co zrobić. Jak to się mowi:" widziały gały co brały". I trzeba jakoś układać to wspólne domowe życie. Dziękuję deklarowiczkom, że są z nami w tej niełatwej przeprawie przez życie.
  3. Umówiłam wizytę na poniedziałek rano. Jeśli nie uda się sie pobrać krwi, to p.doktor poda sedalin i po przyśpieniu Andrzej zawiezie ją do przychodni na badanie. Sucha karma dziś dotarła, dziękuję. W poniedziałek poprosimy też o receptę na insulinę, bo uzywamy ostatniej. Wstawię paragon, jak wykupimy w aptece.
  4. Tak Royal Canin, ale gdyby wyniki wyszły kiepskie, to może jednak wrócić do tych puszek. Nie chodziło mi o suchą, bo w tych nie mam porównania co do skuteczności. Sucha karma na razie nie dotarła, ale ma jeszcze końcowkę. Wystarcza własnie na ok. miesiąc. Dobrze, że choć ją Luna lubi. Na razie muszę spróbować umówić lekarkę i zobaczymy, co wyjdzie z krwi.
  5. To prawda. Kiedyś też myślałam, że warto ratować, ile się da. Teraz, kiedy koszty wet poszły kilkakrotnie w górę, przy moich nowych przygarnietych doszły stałe ogromne koszty ( bez perspektyw na adopcję), a te starsze starzeją się i wymagaja stale większych nakładów, to wiem, że to czasem porywanie się z motyką na słońce. Doceniłam i zrozumiałam Twój wcześniejszy post. Lepiej zapewnić komfort i zaspokoić potrzeby jednemu psu, niż lecieć " po łebkach" przy iluś. Tylko ja miałam opcję albo psy zabieram do siebie i na siebie albo odwożę do schroniska. Czyli jakbym nie miała wyboru. Nie jęczę więc, tylko akceptuję sytuację i płacę
  6. Grażka123 napisała mi, że wysłała suchą karmę, dziękuję. Lunie trzeba zrobić badanie krwi kontrolne. Tylko nie wiem, czy da się to wykonać bez premedykacji. Myślę, że warto spróbować, zeby nie obciążać organizmu, szczegolnie nerek. Poproszę lekarkę o wizytę domową, może uda się w kocu ją przytrzymać. Jeśli nie, to musimy wtedy podać sedalin. Napiszę jeszcze odnośnie moich doświadczeń z dietą Renal u naszej suczki. To chi 15-letnia, chcieliśmy czyscic zęby, wiec miala badanie kontrolne. Mocznik był 109. Dostała karmę RC renal i mocznik spadł. Jednak zaczęła wybrzydzać przy jedzeniu i kupiłam wszelkie możliwe diety Renal innych firm. Mocznik podniósł się do 170 w trakcie ich podawania. Odstawiłam i przeszłam znowu na RC. Po 3 tyg. Diety mocznik jest 67. Z tych wyników wynika dokładnie to, co już wcześniej zaobserwowałam. Na bazie oczekiwań klientów wszystkie firmy zaczęły produkować diety niby lecznicze. Jednak nie pomagają, a nawet w przypadku Dudy zaszkodziły. Myślę więc, że jeśli badania kontrolne u Luny nie wyjdą zdecydowanie lepiej, to następną partie karmy lepiej zamówić jej już skuteczną. Te "lecznicze " puszki są znacznie droższe od zwykłych, więc szkoda marnować pieniądze. Kupiłam też strzykawki do podawania insuliny.
  7. Wikary jest w trakcie leczenia. Stan ucha okazał się poważny, dostał więc antybiotyk i steryd ogólnoustrojowo. Musimy z nim jeździć na kontrolę. Od razu po wprowadzeniu leków widać poprawę, bo podnosi ucho i samopoczucie tez lepsze. Mamy zamowiony na poniedziałek Oridermyl, bo niestety na stanie w przychodni go akurat nie było. Na razie nic nie płaciliśmy. Proszę o informację, czy będzie faktura na fundację czy na paragon. Ma jeszcze guzka na żuchwie, pod wargą, ale jeśli nie będzie rósł, to chyba nie ma co tykać. Wstawiam dzisiejsze zdjęcia.
  8. Lunie trzeba kupić karmę suchą. Skończy się za 1,5 tyg. Poprzednie, które dostała od początku lutego wystarczają na 100 dni, przy użyciu dodatkowo 1/2 puszki dziennie.
  9. Rozliczenie Luny na Zea 750 zł. Nie jestem DT ani hotelikiem fundacyjnym, więc muszę się zorientować, czy mogę nadal wystawiac co miesiąc fakturę na fundację wg nowej ustawy regulującej funkcjonowanie zakładów zajmujących się opieką nad zwierzętami. W ustawie jest dopuszczalne " sporadyczna" współpraca. Mam psy jedynie od prywatnych osób i tak pozostanie. Jeśli nie będzie takiej możliwości, to na Lunę będę wystawiać zwykły rachunek lub fakturę na opiekuna.
  10. Rozliczenie Andżeli: z karmą byłoby 350 zł, ale wczesniej dostała karmę od Mari123, wiec odliczyłam ostatni tydzień. W maju karmę ma od naszej kochanej p. Marioli. Na razie dostaje tabletki Synoqin, ale efektu jeszcze nie widać. Wczoraj przeforsowała się, żeby nękać Zoję i nie potrafiła dźwignąć zadu. Muszę dokupić jej Encorton. Dziś weźmiemy receptę
  11. Rozliczenie Wikarka. Noga już nie ma śladu po operacji, ogólna kondycja super, szczególnie jak na tak dużego psa, gdzie większość diżywa 2/3 jego wieku. Jednak muszę zaglądnąć mu do ucha, bo inaczej uklada, więc pewnie znowu wyjazd do przychodni na czyszczenie i leczenie. Jest suche, ale u niego tak właśnie bywa, że dopiero głęboko jest zmiana. Może ktoś zna jakiś sposób na dobre I tanie oczyszczanie ucha? Dr Olender podała mi nazwę płynu, który jest od dawna podawania i dobry, ale podała w trakcie badania usg i zapomniałam nazwy. Poprosić ją do telefonu można tylko w poważnych przypadkach, a będę tam w czwartek za tydzień. Wikary pewnie będzie miał całe życie już te nawroty, więc dobrze byłoby mieć w zapasie coś, czym mogę przepłukać ucho choć na początek.
  12. Chodzić, chodzi. Na pewno też łatwiej wstaje, ale jak chodzi, to kuleje na przód. Dziś nasza kochana p. Mariola zamówila jej drugi środek, żeby podawać z synoqinem : https://dogotekapolska.pl/produkty/dogomaxy/ Opakowanie ma wystarczyć na 30 dni. Zobaczymy, jak podziałają. Mam dać znać pod koniec, czy ma zamówić na drugi miesiąc. Mam nadzieje, ze pomogą.
  13. Chciała dać znać, że Andżela już dostała karmę i tabletki od naszej znajomej. I załapały sie wszystkie na smaczki Teraz napisała do mnie klientka, że na zbiórkę wpłacili 150 zł. Dziękuję Tolu za przedłużenie zbiórki, bo szło powoli, ale jednak jest efekt i Andżela może mieć wszystko zabezpieczone.
  14. Udostępniłam znowu zbiórkę na moim fb i odezwała się znajoma, która pomaga naszym psiakom od dłuższego czasu. Kupiła dla Andżeli worek RC HYPOALLERGENIC i dodatkowo preparat na stawy. Chyba jutro przyjdą. Jeszcze widziałam, że moja klientka od psów Mariny znowu wpłaciła. Czyli jednak każde udostępnienie coś dodaje. Z grup pomocowych za to kompletna cisza. Chciałam podziękować Mari123 , która przysłała dla Andżeli 2x po 1,5 kg karmy. Dostaliśmy też leki dla Andżeli od Ewa Marta, dziękuję.
×
×
  • Create New...