Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Content Count

    11640
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Jaaga last won the day on January 28

Jaaga had the most liked content!

Community Reputation

2189 Excellent

2 Followers

About Jaaga

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Katowice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kenia i Wiwa są śliczne obydwie. I nie widziałam szczeniaka z tego schroniska z malymi uszami ;) Nawet nasz Kaj miał takie klapnięte uszyska, jak przyjechał.
  2. Poproś DT, żeby kupili Can-vit zielony. Uszy szyblko staną. To duży plus, bo jest później mniej infecji, niż przy klapniętych uszach. Współczuję odbierania telefonów w sprawie jej adpcji. Pamiętajcie, że jest w typie rasy, a teraz jest szaleństwo pseuduchowego rozmnażania. Rejestrowane są wszelkie psy przypominajace jakąś rasę i maluchy opychane frajerom po kilka tysiecy. mam do 10 zapytań dziennie o suki go hodowli. Kryją suki juz przy pierwszej cieczce. Nigdy nie było takiego koszmaru, jak teraz.
  3. Dobrze, że chociaż ona ma szczęście. Pan zainteresowany Mattim już nie odezwał się, a dziś zadzwoniła wizytatorka z TOZ-u, że umówiła się na wizytę dla Margo w Częstochowie , a pani potem do niej oddzwoniła, że wyjeżdza na tydzien i odmówiła spotkanie które miało być już dziś. Pani inspektor specjalnie pozmieniała swoje plany, żeby zrobić ta wizytę, bo reszte wizyt miała zaplanowane na wtorek. Jestem w stanie zrozumieć, że coś mogło kobiecie wypaść, ale wypadało do mnie zadzwonić czy choćby wysłać sms i poinformować. Niestety nie pofatygowała się mnie powiadomic, że odmówiła spotkanie. O
  4. Byłam ciekawa, czy udało się ją złapać. I juz odetchnęłam. Sunia fajna, wygląda jak mix yorka z jamnikiem szorstkowłosym. Na pewno szybko będą chętni do adopcji.
  5. Dziś Borys był u lekarza, bo tak jak juz dawno obawiałam się, przy ocieraniu okiem o wszystko, zrobił sobie krzywdę. Nie uszkodził oka, ale zahaczył przy tym o coś głową i zrobił ranę nad uchem. Nie widziałam jej wczoraj w tej sierści, dopiero zaintrygowało mnie, czemu Ciapciak cały wieczór go wylizuje w jednym miejscu. Dwa pozostałe psy te, choć rzadziej. Dostał antybiotyk, miał ranę zapsikaną, ale Ciapciak znowu mu uparcie to liże. Nie wiem, co zrobić, bo Borys nie da się zamknać nigdzie. Nie da się wytrzymać z powodu monotonnego szczekania. Potrafi tak długo, aż do skutku. Za to jedna
  6. Nie o to mi chodziło, tylko o to, że to liczna rodzina jak na mieszkanie, a Matti na małego się nie zapowiada. Pan przedstawił żartobliwie niewątpliwy plus dużej rodziny, a mianowicie że zawsze miałby kto wychodzić na spacery ;) naprawdę milo się rozmawiało. Miał wysłać po pracy mail w sprawie ankiety. Jesli wyśle, to zobaczymy.
  7. To sytuacja jak u p. Magdy I. :) Oby też mała trafiła na tak wspaniały dom. Dziś dzwonił sympatyczny pan o Matiego, tylko jest czwórka dzieci i z tego co zrozumiałam, mieszkanie. Dowiedziałam się, ze u suni, tej chyba siostry dziewczynki od Poker też juz dobrze. Jest na drugiej serii Metronidazolu na lamblie, miała leczony kaszel. Z 4 kg urosła na 7.
  8. Dziękuję Wam, własnie przed chwila umówiłam się z inspektorką TOZ-u, ze tam pojedzie z kolezanką. Mam nadzieję, że wszystko bedzie dobrze. Trzymam kciuki. Jednak jak przypuszczałam jasnymi psiakami jest większe zainteresowanie. Chyba tez jeszcze raz ogłoszę Matiego na Warszawę. O niego to już nie mam ani jednego telefonu.
  9. Onaa, bardzo mnie ucieszyłaś, że bierzesz pod opiekę tą akurat sunię. Mamy ten sam gust; najpierw Kokos, a teraz ona. To razem z czarnym psiaczkiem z buldożkowym wyrazem pysia, moja ulubienica. Mój ukochany typ. Oczko ma jak Borys. Mam nadzieję, że ona bedzie miała więcej szczęścia w adopcji, ale też jest ładniejsza i mniejsza. Czasem adopcyjność potrafi nas zaskoczyć. Zakładałam, że maluchy są bardzo adopcyjne i ekspresowo znajdą domy, a Matuś jest nadal bez perspektywy. Na szczeście może Margo i Fiolka beda miały swoje rodziny. Rewelacyjne jest to, że dajesz szansę takim, które m
  10. Straciliśmy okazję, bo kiedy była spokojna w podróży założyliśmy, że wszystko bedzie ok. Wcześniej psy szły do domu, to pierwszy pies od wielu lat w kojcu, a w ogóle pierwszy problematyczny w kontaktach. Gdyby nam przyszło do głowy, że moga byc takie problemy, to wszystko odbyłoby się inaczej, łacznie z terminem odebrania jej ze schroniska, żeby było więcej pracowników i ją ogarnęliby ze wszystkim. Do tego w domu jest inaczej, psy muszą się dostosować. Ona też po trasie była spokojna, jeszcze te pierwsze godziny była zadziwiona, ale zainteresowana. Rano, kiedy minął szok zwiazany z
  11. To nie kwestia czasu, bo w zimniejsze dni robi to moj mąż. Dostaje żwacze i śledzia. Jest zainteresowana jedzeniem, ale tylko oblizuje się i nie wyjdzie do miski, dopóki on tam siedzi. Mam nadzieję, że jak bedzie cieplej, to znowu bedzie wysiadywac przy siatce. Wczoraj dopołudnia już siedziała, ale u nas stale zimny wiatr lub jak dziś zachmurzenie. Często są psy na zewnątrz lub nawet wchodzą do kojca. Ona na nie w zaden sposób nie reaguje. Własnie to jest dziwne, że nie szczeka na nie, nie rzuca się do prętów ani nie boi się, nie miota. Ona siedzi i patrzy. Człowiekowi patrzy w oczy, nie ucie
  12. Pilnie poszukuję kogoś do wizyty PA w Częstochowie. Dajcie prosze znać, jesli ktoś kojarzy kogoś stamtąd. Chodzi o dom dla Margo. Pani brzmi bardzo sympatycznie, dom z ogrodem, zawsze ktoś w domu. Zgodnie z Tolą uznałysmy że ankieta jest bardzo ładnie wypełniona. Szkoda, zeby siedziała u nas, jak może to dom dla niej. Tym bardziej, że mimo iż najmniejsza, to terroryzuje nie tylko Fiolkę, ale i Matusia. Chciałam podziękowac Limonce80 za wpłate 50 zł na maluchy. Już wstawiłam w rozliczenia na pierwszej stronie. Nasze maluchy czekają na Advocate, bo głównie Matti ma sporą cheyle
  13. Do niedawna warczała,na nasz widok, od paru dni tego nie robi. Mogę zadzwonić do Pani Heni Korkus i zapytać, czy jej syn nie przyjechałby, znam ich i tak samo przyjechał do mojej mamy do psa. Jednak zdajecie sobie sprawę, że to dla Suvi bedzie trauma i to większa, niz łapanie na pętlę w schronisku, bo teraz trzeba jakoś wywlec ją z budy? Może byc gorzej i ja mogę sobie z nią wtedy w domu nie poradzić. Pokój dla niej mam na piętrze. Może więc pomyśleć nad zmianą miejsca i ją od razu tam przewieźć po złapaniu? Lub np umieścić u Korkusów na jakiś czas, żeby z nią pracowali. to jedyni szkole
  14. To zdjecie juz po transporcie naszych. Uszy ukraińskich szczeniąt są dla mnie intrygujące. Szczeniaki są z róznych miotów, ale niezmiennie mają mega ogromne uszy i co najlepsze, to te uszy wbrew prawom fizyki często z wiekiem stają ;)
×
×
  • Create New...