Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19295
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Jaaga last won the day on January 12

Jaaga had the most liked content!

4 Followers

Converted

  • Location
    Katowice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Jaaga's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Dedicated Rare
  • Conversation Starter
  • Reacting Well Rare
  • Posting Machine Rare
  • Collaborator Rare

Recent Badges

7.1k

Reputation

  1. Andżela była ze mną na wsi na weekend, bo Kaj dostal krwotoku i musialam jechać. Wróciłyśmy dziś do Katowic. Dałam jej Biovetalgin na próbę i nie ma za bardzo efektu. Tylko Zoja jest w stanie zmusic ją do ruchu. Na jej widok ze zesztywnialym zadem, ale na dwóch przednich łapach podskakując jak krolik, zaczęła sama się poruszać. Tak to ją rano trzeba podnieść i postawić na zewnątrz. Przed wyjazdem a wieś chciała iść do parku, tylko łapy odmówiły posłuszeństwa na ścieżce przed parkiem. Lalicja była w wózku, ale Andzeli nie da się niestety tak zapakować. Wracałyśmy z przerwami i z ogromnym trudem. Jedzenie dostaje po troszkę, ale często. To też jest jakis sposób. Zamówiłam jej na Temu takie jakby ubranko z nosidłem. Ludzie sobie chwalą i przy większych po prostu psa w nim zostawiają. Czekam aż dojdzie. Córka po dwóch tygodniach choroby wyjechała teraz na wieś, bo szkoła czeka. Nie wiem, jak będzie z Andżelą. Chyba będę musiała prosić mamę, żeby pomagała mi ją znosić. Kręgosłup Andżeli jest już całkiem sztywny. Ona jest niesamowicie mądra. Wszystko nam sygnalizuje. Każdy jest pod jej wrażeniem. Przez to jest tak strasznie ciężko mieć świadomość, jak smutną, straconą i tragiczną miała większość życia i że tak niejednoznaczne są te nasze starania.
  2. Przepraszam za ciszę. Miotamy się między przychodniami i rodzajami diagnostyki. Mamy 2 psy z zagrożeniem życia i kilka " tylko" do leczenia. Dziękuję za wpłatę. Doszła. Mydełka wysłane. Daj mi proszę znać, jak dotrą, czy wszystko w porządku.
  3. Mam problem z Andżelą. Nie chce jeść. Karmienie jej to koszmar. Nie tyka nawet kociego jedzenia, które większość psów uważa za rarytas. Jako że mamy drugiego kota na GS z FIP, to mieszkam w Katowicach z nią. Chodzi lepiej, ale chudnie. Obawiam się, że to przez nowotwór. Nasza wojtyszkowa Ada tak ma. Gdyby nie dokarmianie, to umarłaby. Suchego nie zje. Niczego z wyższej półki nie tknie. Ma pociski w okolicy serca, więc jej odpuściłam po operacji, którą cudem przeżyła. Byłam pewna, że jej życie to kwestia dni lub tygodni, to niech je, co chce. A ona zabrała się i żyje, ale tyle że na gorszym jedzeniu. Andżela nie je gotowanej baraninyp z koziną, surowych zielonych żwaczy, gotowanej wołowiny. W weekend byłyśmy na wsi, to jadła jedynie przez konkurencję, ale dziś znowu post. Mama kazała mi kupić dziś wieprzową nogę, żeby jej ugotować. Andżela jest pupilką mojej mamy i sąsiadki. Obie są nią zachwycone. Mama odstąpiła jej od swojej suni preparat stosowany przy nowotworach, żeby ją odżywić. Staramy się, jak możemy. Oby z tego coś wynikło.
  4. Dokładnie, jak chińska pluszowa poduszka Dziewczynie się ufarciło, że tak zawojowała serducha opiekunów.
  5. Przed zbliżającą się zimą na konto fundacji Zea ze srodkow Greya poszedł zakup 4 drybedów dla Greya. Koszt 432 zł. Niestety, poszarpał aktualnie posiadane, a dwa dobre nie nadążają wysychać przy tej wilgotności.
  6. Dziękuję za aktywność na bazarku, mimo że zniknęłam, ale to z powodu zdrowia. Zabieram się do rozliczania i pakowania. Dziękuję za cierpliwość. Co do mydełek o zapachu cebuli czy czosnku, to oczywiście dałoby się uzyskać olej jako macerat w np olejku migdałowym czy oliwie z oliwek. Jeśli któraś z pań jest chętna, to zapraszam do testu , choć prościej i taniej chyba jest je zjeść
  7. Jak zwykle chętna do pomocy
  8. Tak, zdecydowanie. Najchętniej chodziłaby tylko do parku, ale cała trasa to chodniki i jezdnia wylane lub z bruku, a ona szura tylnymi stópkami, więc staram się chodzić tylko raz dziennie, żeby nie zdarła sobie opuszek i pazurów. W ostatnich latach były i są u nas głównie psy wojny, które chcą mieć tylko spokój i swoje miejsce. Andżela mimo, że większość życia spędziła w kojcu i schronisku, jest duszą towarzystwa i preferuje miejskie życie. Widać, że lepiej funkcjonuje tu, niż na wsi, bo ciekawość i urozmaicenie pobudza ją do aktywnosci. Gdyby udało się ją jakoś postawić na łapy, żeby sama wstawała i pokonywała 7 schodów, to może moja mama zgodziłaby się zostawić ją u siebie na zimę. Jej psy ją zaakceptowały, a mama jest Andżelą zachwycona, co naprawdę nieczęsto się zdarza. Zobaczymy co będzie dalej. Ten tydzień jeszcze tu będę.
  9. ROZLICZENIE GREYA NA MOIM KONCIE: mar.gajko lipiec/grudzień 26 10.08. AlfaLS zł 04.09. AlfaLS zł
×
×
  • Create New...