Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Content Count

    9,696
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Jaaga last won the day on June 23

Jaaga had the most liked content!

About Jaaga

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Katowice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Chciałam potwierdzić, że pieniądze dotarły, dziękuję. Bardzo czekam już na dom, choć dla jednej. Razem są niszczycielami. Już wcześniej wygryzły mi półmetrową dziurę w położonym dopiero wiosną linoleum, przedwczoraj na chwilę byliśmy wszyscy w kuchni, a one pod drzwiami bezdzwiękowo, w ciągu 15 min. oderwały i zniszczyły przyklejone do podłoża linoleum. Dałam im na kanapę widoczny na zdjeciach koc z mikrowłókna, żeby miały mięciutko, to przez noc wygryzły ogromną dziurę na cały środek. Koc do wyrzucenia. Oczywiście obroże też są zgryzane, tapety, okleina na drzwiach, tkany dywanik. Wyleczyły mnie całkowicie z przyjmowania szczeniąt.
  2. Beza daje nieźle popalić. Musimy zrobić jej kontrolne badania, ale wszystko zwaliło się jakoś naraz nam na głowy i nie mamy kiedy jechać do Mikołowa (40 km w jedną stronę), a tylko tamtym badaniom ufam. Beza ostatnio już nie wpuściła na piętro mojej mamy, choć ją zna od samego przyjazdu i zawsze się witała z nią. Rzuciła się na nią z zębami i gdyby nie barierka w drzwiach, to nie wiem, jak skończyłoby się to. Parę dni temu, kiedy mąż wychodził z naszą sunią Lemurem na rękach z sypialni, to chciała ją dorwać. Andrzej sam sobie nie radził, musiałam interweniować. Potem, kiedy już Lemur była na podłodze, to nie reagowała na nią. No i do domowników oczywiście aniołek. Z moimi córkami skacze, biega na smyczy, robi sztuczki i uwielbia to. Dzięki radom Sowy, już nie chwyta dłoni zębami. Jednak widać, że hormony nieźle namieszały. Kilka dni temu "kopulował" na niej Bakster, podszedł Ciapciak i chłopaki tak się ścięły, że musiałam rodzielać. Pierwszy raz w życiu. I to o zablokowaną hormonalnie sukę, dwa wykastrowane samce. Beza poza domem, np. w przychodni to aniołek, który da sobie wszystko zrobić i nie wykazuje cienia agresji.
  3. Też tak myślę, wyniki są nadal nieciekawe. Nie wiadomo, co ludziom mówić. Jesli pozbędzie się lamblii i sprawdzimy znowu krew czy się poprawiła, to coś już będzie wiadomo. Jesli nie będzie lepiej, to chyba trzeba dalej szukać przyczyny takich kiepskich parametrów, szczególnie stanu zapalnego. Przecież jest już po kuracji antybiotykiem, a stan zapalny jest nadal.Gdyby nie wyniki z badania krwi z trzeciej przychodni, to nie uwierzyłabym patrząc na nią, że coś jest nie tak.
  4. Wczoraj kupiliśmy polecone tu plastry i jeszcze preparat witaminowo-mineralny usprawniający przewodnictwo nerwowe. Wcześniej dostała jego składniki osobno, ale teraz Linda nie chce już zjadać żadnych tableytek. Wyczuje we wszystkim podstęp, więc to znaczne ułatwienie. Trzymajcie kciuki za to, żeby plastry pomogły. Teraz ma zmieniony antybiotyk i widzę, że rana jest lepsza, znacznie bardziej sucha.
  5. Faktura za drugą operację Lindy 250 zł faktura.pdf Faktura za leczenie przed operacją 50 zł Faktura kołnierz po operacji 21 zł
  6. No właśnie o takim pomyślałam, ale mam tylko maleńki na kota lub yorka. Nie wiem skąd wziać. Kiedyś miałam pożyczony od fundacji, to fajnie się sprawdzał. Znalazłam właśnie w sklepie internetowym, tylko muszę zmierzyć Lindę, bo nie wszystkie rozmiary mają.Myślę, że to lepsze będzie, niż zwyczajny kołnierz.
  7. Dziękujęślicznie za rady, sól stosuję, ale wypróbuję jeszcze płyn Ringera. O te plastry, co podałaś pytałam w aptece, ale nie znałam nazwy i żadna farmaceutka mi nie pomogła. Buciki kazali zostawiać, ale jak widac zupełnie się to nie sprawdza. Boję się podnosić, bo właśnie po pierwszej operacji, jak sama się chciała podnieść, to puściły szwy wewnątrz i pojawiła się krew. Teraz mimo wszytej gąbki, też się sączy przy ruchu. Dlatego pomyślałam o zabiegach specjalistycznych w gabinecie, zamiast o ćwiczeniach i masażu w najbliższych dniach, do zagojenia.
  8. Można jeszcze dokupić nielicytowane? Jeśli tak, to poprosze 26,11,14c2 i jesli sukienka nr 16 jest z bawełny, to tez poproszę.
  9. Chciałam potwierdzić, że dotarły na konto pieniądze z rozliczenia dziewczynek, dziękuję
  10. Wczoraj moja mama była w potencjalnym domu w Katowicach dla czarno-białego kociaka Pingvina i maluch ma dom. Chociaż jeden. O szare kociaki nadal nie miałam ani jednego zapytania. Havanko, jeśli malucha ogłaszałaś, to można usunąć już ogłoszenie. Ja swoje zamienię na szaraczki. Mam problem z nawracającym kocim katarem u Alexika. Jest teraz na Convenii i zero efektu. Jeszcze nie był nigdy szczepiony, bo jest leczony albo zaraz po antybiotykach i zanim mogę go zaszczepić, to znowu zaczyna smarkać. Nie mam go jak ogłaszać, bo najdłużej zdrowy jest tydzień.
  11. Również mam nadzieję, że komuś wpadną w oko. Są bystre, aktywne i na pewno byłyby fajnymi towarzyszkami dla nie lubiących się nudzić osób. W garażu mam worek z zabawkami po moich córkach, to cwaniary nauczyły się tam chodzić i wyciągać sobie pluszaki. Nie mogę zamykać garażu, bo zagnieździły się tam jaskółki, więc dziewczyny mają stałe zródło zabawek. Dostały w spadku po Kaju parę butów do zabawy, ale szybko się z nimi rozprawiają. Wydaje mi się, że to większa Megan ma skłonność do niszczenia, bo każdą obróżkę siostrze niszczy.
  12. Ja ogłaszam szczeniorki zamojskie na FB i zero odzewu. Niestety, chyba taki czas. Porobiłam im ogłoszenia na ponad 20 grupach adopcyjnych i zero zainteresowania, nawet nie ma udostepnień. Fundacja też je stale pokazuje. Czasowo już nie ogarnę, bo reklamuję też moje tymczasowe koty i równiez bez odzewu. Na domy czeka ich niezmiennie 5. Może ktoś inny pomoże na FB, ale nie liczyłabym na szczególny odzew. Chyba trzeba trochę poczekac, aż ludzie wrócą z wakacji. Beza dziś.
×