Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Content Count

    10,618
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Jaaga last won the day on January 25

Jaaga had the most liked content!

Community Reputation

1,472 Excellent

About Jaaga

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Katowice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ta sunia o ile dobrze zrozumiałam została zaszczepiona w schronisku. Tam niestety wszystkie w stresie, a szczepic muszą. Normalne schronisko najpierw odrobacza psy umieszczone na kwarantannie i nie dokłada do kojaca kolejnych, z których każdy może donieść wirusa na te juz z trwająca kwarantanną. Dopiero potem szczepią. Wirus ciągle tam krąży. Po szczepieniu, jesli jest parwo, to niestety ale objawy są nasilone. Niestety, ale choćby ze względu na brak legalnej surowicy żadne schronisko nie ma opcji podawania jej w niepewnych przypadkach. Powodzenia, trzymam kciuki! Dajcie tez znac o sytuacji Anecie, zeby wirus nie przeniósł się na suni na jakiegos innego niezaszczepionego psa lub na szczeniaczka w hoteliku. Lepiej dmuchac na zimne.
  2. Osobiście bardzo polecam piekne kolczyki koralikowe. kupiłam dwie pary na bazarku na Felusia, są cudne. Nie są za ciężkie, nawet na noc nie zdejmowałam ;) Ładnie wykonane.
  3. Jesli były wczesniej zaszczepione, to pewnie nic im nie bedzie. Tym bardziej, że niektóre pewnie kiedys, w przeszłości mogły byc juz szczepione. Niestety, ale jesli wirus był w organizmie, to najprawdopodobniej własnie szczepienie pogłębiło objawy. Dlatego zasadna jest 14 dniowa kwarantanna przed szczepieniem i nie dokładanie kolejnych psów w tym czasie do boksu. Nie ma co snuć teorii o chorobie poszczepiennej, bo ileś osób przeczyta i ze strachu przestanie szczepić swoje psy, a to może skutkowac jeszcze większą liczbą zachorowań. O ile nosówka to dziś rzadkość, to parwo stale jest zmorą. Bardzo żal sunieczki, ale nie mogłyście nic zrobić. Winni są ci, ktorzy ją na to schronisko skazali.
  4. Po prostu musiała byc wczesniej zarażona i szczepienie pogłębiło objawy. Jestem hodowcą 24 lata i nigdy żaden dorosły pies ani szczeniak nie zachorował po szczepieniu. Tam niestety parwo jest cały czas w okolicy i w schronisku tez pojawia się. Przykro bardzo, sunia tak była blisko nowego życia.
  5. Napisałam maila do Wrocławia, czekam na odpowiedź. I już martwię się, jak zebrać tyle pieniędzy na operację. Patrząc jak on teraz funkcjonuje, podstawia mi głowę do głaskania, wpycha pysio pod pachę, żeby mieć kontakt, bierze jedzenie z ręki wiem, że jeśli tylko neurochirurg podejmie sie, to muszę tak to zorganizowac, żeby te pieniądze na operację zdobyć.
  6. Po przyjeździe nie było lepiej. Pisałam o tym. Tamtego dnia dostał tylko steryd, bez Gabapentyny, żeby obserwowac reakcję na pojedynczo wprowadzane leki. Poprawa nastąpiła po jej wprowadzeniu. Lekarka dlatego ją dała, że przewidywała efekt w tym rodzaju bólu. Na razie to tylko efekt leku, ale mam nadzieję, że uda się coś z tym na stałe zrobić. Płytkę niestety będę chyba musiała wysłać do Wrocławia poczta, bo w przychodni tez nie potrafią przesłąć w oczekiwanej we Wrocławiu formie.
  7. Baryton to lowelas, dziś zakochał się w Neli. Uśmiałam się, bo latał za nią, wręcz frunął. Nela nie była zachwycona, to stateczna 13-latka. Zdążyłam tylko uchwycić go za znikającą Nelką. Na FB wstaiwłam filmik.
  8. 304 zł za wizytę u dr Olender chcę wziać na fakturę, żeby opłacić ze zbiorki. Do czasu wizyty nie dostałam danych, więc wzięłam zwykłe potwierdzenie i wyłozyłam tą kwotę. Nie wstawiam więc tego w rozliczeniu na razie. Z tu zebranych pieniędzy chcę opłacić paliwo i bramki do Wrocławia na konsultację, bo tego na fundację nie rozliczę. Kontaktowałam się z przychodnią na maila mam wysłać zdjecia w pliku medycznym, ale ja potrafię tylko same zdjecia, jak tu. Nie potrzqafię przesłac zawartości całej płytki. Musze więc dzwonić do Tychów i prosić, żeby przychodnia w wolnej chwili przesłąła tam te zdjęcia w wymaganej postaci.
  9. Chwała lekarce, która zna się na rodzajach bólu i ich tłumieniu. Raczej żaden zwykły wet nie wpadłby na podanie Gabapentyny. Gabapentyna
  10. Własnie on też dostawał i róznica była tylko taka, że spał. Nie chodził sam, nie podnosił się i głowy, nie chciał jeść, miał zalegający w jelitach kał. Wczesniej u nas cimalgex zawsze działał na inne rodzaje bólu. Baryton teraz zrobił obchód całego ogrodu po wieczornym spacerze psów, wszystko obwachał. Dostał michę, podszedł do mnie bez problemu, wziął z dłoni kulkę mięsa z kapsułką. W czesniej przy mnie nie tykał wcale jedzenia, nie mówiąc żeby z ręki. Naprawdę widac różnicę. No i stale chodzi praktycznie od godziny.
  11. To nie wiedziałam nawet. miałam zrobiony roztwór i przemywałam kiedyś gardła szczeniakom, wetka nic nie mówiła. Nie wiesz dlaczego? Mam taką fajną, tłustą maść. Tak, odpowiednio dobrany lek na taki rodzaj bólu i reakcja niesamowita. Ola podała mi w sumie trzy leki, jakie stosuje się w takich przypadkach i tez bardzo pozytywnie wyrazała się o działaniu tego leku na ten rodzaj bólu. jej pacjenci też to biorą. chciałam jeszcze wprowadzić mu olejek cbd, bo Ola sprawdziiła, że nie ma przeciwskazań, ale gdzieś schowałam i nie potrafię znaleźć.
  12. Mam wieksze kości, on dostawał suszone przełyki, uszy i żwacze, ale nie dał rady gryźć, nawet zwykłego jedzenia. Tą sobie gdzieś wykopał i nie miałam mu sumienia obrzydliwki zabrać, jak zobaczyłam ten zapał. Moje psy są nauczone, że wieczorem rozdaję suszone gryzaki. Rany nie zawinę, jest na samym środku zadu, na zaokraglonej cześci. Zrobię mu później propolisem, moze nie zasmakuje. mam miód manuka, ale wiem po Lindzie, że po sekundzie bedzie zjedzony.
×
×
  • Create New...