Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    4427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Sowa

  1. Czyli poważne ostrzeżenie, jeśli Karat nie próbował walki, a Michu z Twoją pomocą smakolami ograniczył się do ostrzeżenia, to bardzo dobrze świadczy o całej Waszej trójce:-)
  2. Pochylona pozycja człowieka nad leżącym psem jest dla psa pewnym rodzajem wyzwania, często stwarza uczucie zagrożenia, albo jest sygnałem że trzeba będzie wstać z miejsca, a jego wstawanie boli.
  3. Dopóki boli każdy ruch, reakcje psa są nie do przewidzenia. Kursów na behawiorystów mamy zatrzęsienie - także zaocznych, tytuł behawiorysty można otrzymać tylko wpłacając odpowiednia kwotę, warto weryfikować z jakim behawiorystą ma się do czynienia. Proponuję wejść na stronę krakowskiego azylu, poszukać w dużych psach do adopcji psa Baxa - zobaczycie w jakim stanie został oddany pies przez kogoś, kto mienił się behawiorystą.
  4. Nie ma możliwości, aby wet. przyszedł do domu?
  5. Tak, brak jądra wyklucza z hodowli i wystaw. Co do zwrotu części kosztów - to chyba zależy od tego, jaką umowę zawarłeś z hodowcą. Niezależnie od umowy, powiadomiłabym o tym oddział ZKwP, w którym jest hodowca. Nie należy powtarzać krycia tej samej suki tym samym reproduktorem - dawniej trzykrotne wystąpienie wady dyskwalifikującej w różnych miotach skutkowało odebraniem uprawnień hodowlanych rodzicom szczeniaków. Nie wiem, jak jest teraz, ale to istotna informacja.
  6. Jak to jest z czasem - na ile i jak mocno psa "wyłącza" premedykacja? Poker, sądzę, że Tobie łatwiej byłoby przekonać weta do takiej czy innej decyzji niż mnie lub Elik.
  7. Adopcje wszędzie stanęły... Ja szukam miejsca dla 1,5-rocznego mixa belga - siedzi w krakowskim schronie i ludzie boją się po informacji, że już raz po adopcji został oddany - nie patrzą na dokumentację, że został oddany przez kogoś, kto niewiarygodnie zagłodził psa. Opuściłabym może też informację, że to był domowy pies - normalnym ludziom trudno uwierzyć, że ktoś oddaje normalnego psa...
  8. Mogę nie mieć racji, nie znałam p. Basi, ale sądzę, że dla Niej pomoc dla psów byłaby najważniejsza - piękna może być przecież nie najbogatsza wiązanka. Byle została dobra pamięć.
  9. Limonko, proszę o numer konta, dołożę najdalej za dwa dni 50 zl do wiązanki i na psy, które pozostały. Napisz proszę, jaki dać tytuł przelewu - nie mogę znaleźć na wątku.
  10. No i lepiej nie okazywać serdeczności najpierw rezydentom w obecności Micha...
  11. Już szczeniakowi trzeba wskazać ciekawszą czynność, gdy czegokolwiek zabraniamy. Czyli zamiast gryzienia kabli - noszenie zabawki na przykład. Można i trzeba już uczyć podstaw posłuszeństwa. W jaki sposób bawisz się z psem? Jeśli to Twój pierwszy pies, zajrzyj na stronę www.nosem.pl Znajdziesz wiele tekstów z filmikami obrazującymi pracę i zabawę z psami. Początki szkolenia szczeniaka też.
  12. Spotkanie na zewnątrz, nie przed klatką, trochę dalej od domu, a potem do domu wkracza pierwszy człowiek - pies za nim. Po schodach też człowiek idzie pierwszy, pies za nim. Przy wychodzeniu kogokolwiek nowo poznanego z domu - pies zamknięty w innym pomieszczeniu. Jeśli pies widzi wychodzenie z domu/mieszkania gościa, czy kogoś z rodziny, kogo zna słabo, bardzo często nabiera przekonania, że ten gość zostaje wyrzucony z grupy, i przy następnej wizycie pies może dopomagać zębami, aby gość prędzej wyszedł... Dlatego tak trudno w azylu wprowadzić psa do zbiorowego kojca, z którego został niedawno wyprowadzony, a grupa psów została.
  13. Tekst ślicznie humorystycznie napisany; uwaga jak najbardziej cenna. Człowiek po zaliczeniu gleby może wstać nie połamany, ale molosy, jeśli raz do siebie wystartują, są bardzo trudne do rozdzielenia i opanowania potem...
  14. PS no i oczywiście nauka dwóch podstawowych słów - dobrze i nie. Jednocześnie nauka imienia, spokojnego brania jedzenia z ręki, przyjmowania pozycji siad zostań lub stój zostań, o ile temu psu siadanie sprawia trudność.
  15. To zależy, jaki to pies - każdego uczyłabym spokojnego pozostawania w coraz większym dystansie od człowieka i spokoju przy pozostawaniu w domu. Przydałaby się tolerancja zakładania obroży, szorek i kagańca, tolerancja dotyku różnymi przedmiotami, jako przygotowanie do wizyty u weta - o ile pies nie jest zbyt obolały na tolerowanie jakiegokolwiek dotyku. .
  16. Moja psica w czterech ścianach, jeśli nie było pogody na co najmniej trzygodzinny spacer, szukała np dwugroszówki na dywanie. Albo uczyła się aportowania szklanki, garnuszka i kabanosa. Albo jakiegokolwiek ćwiczenia rozpoczynanego w domu i kontynuowanego potem przy rozproszeniach na spacerze. Lękliwego psa można uczyć zaufania do każdej pozycji ludzkiego ciała, znosić wrażliwość na dziwne dźwięki, a odważnego szczeniaka przetestować za pomocą prześcieradła, garnka i metalowej chochelki. Znajoma trenerka nauczyła w pokoju swoją ratowniczą sukę szukania z pontonu zwłok w jeziorze. Starczyły do tego dwa słoiki, kosmyk obciętych włosów i drewniana paleta na kółkach, ale to już była najwyższa szkoła jazdy.
  17. Uwaga bardzo na serio. Zabawa gryzakiem, sznurkami z psem, którego nie ma się jeszcze absolutnie w ręce, możliwa jest tylko pod warunkiem, że pies wszystko bez dyskusji oddaje. Wykluczona odwrotna wersja. Jeśli pies podsuwa nam do rąk gryzak, który twardo trzyma w pysku, my się z psem przeciągamy, nie umiemy odebrać, pies szarpie i nie oddaje, a my odpuszczamy - to pies nas przetestował. I już wie, że może być dla nas w najlepszym przypadku dobrodusznym szefem, w najgorszym - będzie nas koncertowo lekceważyć i wymuszać na nas posłuszeństwo zębami. Szarpak jest dla psa zdobyczą, podsuwanie człowiekowi do rąk, jeśli pies nie umie oddać, to nic innego jak prowokacja - mam, nie oddam, i co mi zrobisz? Ja tu rządzę - mówi wtedy pies. Wymiana na drugą zabawkę, na żarcie, to tylko działanie zastępcze, na krótką metę.
  18. Wiem, że Panie nie kochacie myśliwych, ja też nie, ale może lepiej u myśliwego niż w azylu? Może warto dać na jakąś stronę użytkowych wyżłów?
  19. https://nosem.pl/aktualnosci/szczekanie-na-psa-grozny-trend-na-tiktoku/ To tak o pomysłach dorosłych wydawałoby się ludzi.
  20. Nie jesteś przypadkową osobą. Masz psy nie od wczoraj i nie od wczoraj hodujesz. Znasz reakcje psów w różnych sytuacjach i mogę się założyć, że na dzień dobry nie obejmowałaś i nie ściskałaś Andżeli, nie całowałaś jej w pysk ani nie wyganiałaś ścierką z kuchni. A na takie pomysły potrafią wpadać właściciele niejednego psa. I niejeden pies to wytrzyma. Suka wytrzyma łatwiej zresztą niż pies.
  21. Jednak ten pies - w sytuacji, która go przerosła - pogryzł człowieka. Kobieta zmarła na skutek wykrwawienia po pogryzieniach. Psy nie wiedzą, jakie skutki dla człowieka niesie szarpanie zębami, ten pies też nie jest ludojadem, ale absolutnie nie może trafić w przypadkowe ręce. Ktoś, kto nigdy psa nie szkolił, może popełnić elementarny błąd, który u innego psa skutkowałby gestem poddania lub cofnięciem się, lub oszczekaniem, a u tego może, nie musi, jednak może podziałać jak przypomnienie sytuacji, którą pies rozwiązał atakiem. Bo on nie wie, że trafił do schronu, dlatego że gryzł, za to pamięta, że poradził sobie z czymś trudnym atakując. Skłonność do zachowań agresywnych jest i samonagradzalna i rozszerzająca się na podobne sytuacje. Szkoleniowcy mają własne psy. Koszt dożywocia w klatce u trenera (Jamor?) jest gigantyczny. Wybór - eutanazja czy umieranie w cierpieniu długi czas - nie zależy od nas. Nie wiem, od kogo zależy. Coś lepszego choć na chwilę - zamojski, a teraz mój, Tito-Malutek przetrwał kanonadę sylwestrową - chociaż jest prawie głuchy, to i tak na wszelki wypadek wychodził na szorkach i obroży, na dwóch smyczach, z dwiema adresatkami. Zaczyna bawić się pluszakami, wprawdzie na chwilę, ale jednak, także na chwilę zaczyna cieszyć się kontaktem. Więcej od niego nie oczekuję.
  22. Sowa

    Nowy dom

    Odwiedziny to nie jest dobry pomysł - niech pies zapomni. Trzy miesiące to bardzo krótko, pies może być po odwiedzinach zszokowany, niespokojny, niepewny, gdzie i przy kim jego miejsce na ziemi.
×
×
  • Create New...