Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/20/19 in all areas

  1. Ślicznie dziękuję za bazarek. Tu Linda z wczoraj. Dziś u nas znowu pada. Dobrze, że wczoraj psiaki mogły poszaleć w słoneczku.
    4 points
  2. Przed chwilą otrzymałam od p.Wioletty wiadomość,że szczęśliwie dojechali do domciu :) Atisia odpoczywa po dniu pełnym wrażeń...:)
    2 points
  3. Nie ucieka już tak w krzaki. Teraz, kiedy ją wołam, to tak samo podąża do mnie na przytulaski. Czasem tylko jeszcze się płoszy, kiedy np. niechcący klasnęłam w dłonie albo dzieci przebiegały z krzykiem. Tak się wystraszyła, że nie reagowała na wołanie. Idę za nią, włażę w krzaki, głaszczę, mówię i wychodzi do mnie. Bała się, bo nie znała moich psów, a mały potrafi być docierny. Do tego była 10 dni w drodze do nas. W domu jest pogodnym psem, przychodzi pod lodówkę cwaniara, bo wie, że mam tam żwacze i za każdym razem dostanie trochę. Bólu w tyle podobno nie czuje. Ma bolesność w karku, ale jutro zamówię jej gorset do prostowania sylwetki i już masuję jej mięśnie karku. Dotąd obciążała kark ciągnąc za sobą tył. Nie trzeba jej odsikiwać, sama się załatwia. Właśnie o ból pierwsze pytałam neurologa.
    2 points
  4. Rozesłałam zbiórkę Lindy pomiędzy znajomych, a dzisiaj - udostępniłam na stronie. Mam nadzieję, że uda się zebrać pieniążki. Jaaga, masz wielkie serducho :-)
    2 points
  5. Napisałam do firmy "Admirał" w sprawie czujnika - odbojnika. Dostałam taką odpowiedź: "Dzień dobry, obręcz nie jest zdejmowalna. Trzeba zdjąć szelki odpinając 2 klamry. Urządzenie jest lekkie, jego waga dostosowana jest do wielkości psa. Czujnik jest do stosowania w domu, a na spacerze tylko pod kontrolą. Nie można zostawić psa samemu sobie w czujniku na dworze. Może on wejść w jakieś krzaki i się zaczepić."
    2 points
  6. mam wrażenie, że nie - no i jakoś te kolejne domy / opiekunowie malutko/prawie wcale nic nie piszą o pracy z Toffikiem - a w obecnych czasach to dałoby sie spokojnie filmiki robić i wrzucać jak opiekun pracuje z psem, jak sie pies zachowuje, i jak opiekun pracuje napisać to można wszystko, a na filmiku widać jak się naprawdę zachowuje pies i opiekun - a nawet zdjęć nie ma poza tym teraz jest wszędzie propagowane to bez-stresowe wychowywanie psów; a gdyby były filmiki, zdjecia, porządne, codzienne informacje o psie, o jego zachowaniu robione przez opiekuna, to i łatwiej były podejmować decyzje o dalszej pracy z psem, czy o dalszym losie psa a tak to przecież naprawdę nic nie wiadomo, ani jak opiekun pracuje, ani jak się psie zachowuje , ani co pies potrafi nawet nie wiadomo czy opiekun w ogóle coś robi z psem, czy tylko go przechowuje a taki problemowy pies, to tym bardziej powinien mieć coś w rodzaju dokumentacji zdjęciowo filmowo opisowej, i dla ewentualnych konsultacji i dla przyszłego chętnego - żeby wiedział dokładnie co i jak było robione, i jakie były tego efekty
    2 points
  7. Film był potrzebny na wątek Pandy (mojej tymczasowiczki), ale skoro już przesłałem tam to i tu może ktoś coś ciekawego znajdzie dla siebie - przygotowania do spaceru:)
    2 points
  8. Ja wpłacę coś jednorazowo. Przy okazji, jak się miewa Braszka?
    2 points
  9. Ja na koniec miesiąca zobaczę ile mi zostanie i będę dokładać
    2 points
  10. Dam 10 zł deklaracji, na razie nie mogę więcej ale może od czasu do czasu dorzucę coś jeszcze.
    2 points
  11. Izabela R. 50 zł to powinnam byc ja, tylko miejscowość się nie zgadza....
    1 point
  12. Bardzo serdecznie dziękujemy! Skarb maleńki jest na szczęście pod dobrą opieką teraz i leki na pewno pomogą. Jakby co, ja mam 3 opakowania Lotensinu na serduszko, ale możliwe, że trzeba będzie podawać Cardisure. Damy radę, trzeba mu zapewnić wszystko, co potrzebne.
    1 point
  13. i ja pytam o tego psiaka czy jest jeszcze w schronie...? stary Benio
    1 point
  14. Ati nawet nie wie,że takie zmiany szykują się w jej życiu i spokojnie sobie odpoczywa :)
    1 point
  15. A ja chętnie dowiedziałabym się, czy jest ktoś kto może pomóc w wyciągnięciu psa z Wojtyszek? Być może od czasu do czasu można by było pomóc stamtąd jakiemuś psiakowi ale osobiście nie jestem w stanie pojechać do Wojtyszek.
    1 point
  16. Przyszłam się przywitać - i zaprosić do mnie https://www.dogomania.com/forum/topic/341606-psy-z-wojtyszek-szukają-domów-pomóż-adoptuj/
    1 point
  17. Trevor jest prawdziwym słodziakiem:) On ma same zalety, dżentelmen w każdym calu:) Bardzo się cieszę, ze juz po wizycie u weterynarza. Co do tej zmiany, to jeżeli tak zaleca weterynarz, ja bym usunęła i wysłała wycinek do badania. Jeśli juz jest taka zmiana, to trzeba zdiagnozować, chociaż jestem pewna, że to nic groźnego. Pomogę w kosztach.
    1 point
  18. Trudno jednak wymagać od prowadzących DT kwalifikacji trenera - wtedy opieka kosztowałaby znacznie drożej, bo oduczenie zachowań agresywnych wymaga czasu i doświadczenia. I "docelowy" opiekun też musi mieć jakieś kwalifikacje w przypadku takiego psa. Dlatego naprawdę - nie można wyciągać do DT psów, które trafiły do azylu z powodu agresji wobec ludzi.
    1 point
  19. No dobrze, gadają i gadają, że jestem grzeczna, pilnuję się, lubię spacery, jazdę autobusem, mam apetyt, przytyłam (przytyłam!?), nie lubię zostawać sama - o tym, że rozszarpałam pół obicia drzwi wejściowych to nie słyszałam, to potwarz jakaś! - że znajomi pana Leszka mnie lubią i rozpieszczają smakołykami... itp itd, chyba się jednak zdrzemnę, bo nie wiem ile to potrwa...
    1 point
  20. Dziekujemy tuuulinkamy dzis sie byczunkamy Figuniu bede slal jutro ku Tobie list z fantuskami wiec wloze pozwol te pieniazki z kramku zakonczonego odrazu abys miala dla misiunia Lakunia z tego kramciku Rozliczam Dziekuje! Pufa,ksiazki,Serce Wielkie, Nadziejkowe dla Lakiego w bdt u Figuni i Blekusia.do 17 maja plus cegieleczka od Nadzejkowa Dla Lakunia Cegeielnki Zycia 20 zl 5 zl plus pieniazki z fantuskow 23 zl 70 gr razem dla Lakunia 48 zl 70 gr
    1 point
  21. Mam konto dziekuje z wiesci radujemy ostrozniutenko i modlimy calun czas za maluszezcka dudunia calem sercem
    1 point
  22. Zapraszam na bazarek w połowie na wózeczek dla Lindy: https://www.dogomania.com/forum/topic/349942-kwiatki-domowe-i-tarasowe-dla-zamojskiego-staruszka-i-na-wózek-dla-ukraińskiej-suni/
    1 point
  23. Może poradzić się dr Irackiej ? podobno dobrze dobiera leki dla psów z różnymi problemami emocjonalnymi.
    1 point
  24. Dzięki Jaaga za odpowiedź. Dobrze, że Ty nie odebrałaś moich postów źle. Dzięki tym informacjom i rozmowie telefonicznej z elik mam pełen obraz sytuacji i nie wygląda to źle, a wręcz przeciwnie. Niewielka szansa na znalezienie innego miejsca dla Fado, ale próbować trzeba.
    1 point
  25. Fado nie atakuje psów stale. On biegnie za którymś czasem. już o tym pisałam. Kiedy pies w ogrodzie przebiega, to Fado za nim biegnie kłapiąc zębami. Normalnie w domu psom nic nie robi. Agresję zdecydowanie wykazuje w stosunku do ludzi, kiedy chce się coś przy nim zrobić. Wtedy bardzo się denerwuje, wyrywa, kłapie wkoło zębami i jesli trafi, to mocno gryzie, wije się. Z Ciapciakiem są kolegami, bawią się. Inne psy go nie zaczepiają, ale i nie nawiązują z nim bliższych relacji. Początkowo był oddzielony. Było jak dla mnie gorzej. Często uciekał do swojego transportera, bardziej bał się. Po powrocie z ogrodu czasem wył. Teraz tego nie ma. Kiedy nikogo nie ma w domu jest oczywiście oddzielony. Zwazyć go mogę tylko w przychodni. To samo dotyczy stanu zdrowia, ma mieć badania krwi. Aktualnie dostaje tylko przeciwlękowy Anafranil. W przerwie kilkudniowej w podawaniu był bardziej pobudzony, szczekliwy. Nie może jeść karmy zbożowej, na tą jaką ma N&D z dorszem i dynią, świetnie reaguje. Za twardego stolca też nie może mieć, bo ma wadę w budowie anatomicznej, może mieć wtedy problemy z wypróżnianiem. Trzeba więc kontrolować. Poprawiła mu się sierść. Jak może czytałaś, kilka dni temu mój mąż miał wypadek, dachował w 1,5 . rowie. Auto mamy do złomowania. Teraz nie mam więc jak jechać z Fado na to badanie krwi, bo jutro rano muszę oddać pozyczony samochód. W domu jest ostrożny, często porusza się wzdłóż ścian, ale na zewnątrz, jeśli coś go zdenerwuje, to biegnie nieostrożnie. To mnie martwi i o tym pisałam. Jest dosć aktywny na zewnątrz, mimo że niewidomy, to chętnie biega. Nawet szczeka kiedy np. podjeżdża listonoszka. Kiedy pojawiają się goście, to ucieka. Ze smyczą kiepsko. Stale na niej chodzi, ale rzadko grzecznie, najczęściej pobudza się bardzo jak czuje, że ktoś trzyma smycz. Czasem jest bardziej zrównowazony, czasem szybciej się pobudza. Jesli chodzi o inne zwierzęta, to mamy 4 kury i 2 gesi. Sa mu zupełnie obojętne. Jeśli są puszczone na dużym ogrodzie, to nie reaguje, nie goni. Jak już napisałam, jeśli Fado może "pójść naprzód " w innym miejscu, to ja jestem jak najbardziej za. Warto spróbować dla jego dobra. Prosiłabym tylko ustalać szczegóły z opiekunką. W ostatnim czasie jest mi trudno stale tu każdemu odpisywać. Miałam naprawdę ciężkie przeżycia, o czym niektórzy tu wiedzą. Ze względu na podjęte w zwiazku z tym moje działania, szybko o tym nie będziemy mogli zapomnieć. Nie będę miała w najbliższych dniach możliwości stale zaglądać. Natomiast jestem w stałym kontakcie z opiekunkami, więc gdyby znalazło się miejsce dla Fado, proszę o kontakt.
    1 point
  26. Myślę,że uczłowieczamy chorego psa...jemu się 'nie wydaje',on nie podejmuje swiadomych decyzji etc.Od początku świata istniały na nim stworzenia kompletnie odmienne od pobratymców - włącznie z człowiekiem.Agresywni,nieobliczalni,niebezpieczni.To chore osobniki,jesli tacy sa ludzie to się ich izoluje w szpitalach i zakładach psychiatrycznych,często do konca zycia.A jeśli chodzi o psinę? Kogo stać na "izolatkę" dla chorego psa?I - czy takowa istnieje? .....
    1 point
  27. Kurczę, ja uważam, że Jaaga bardzo dobrze opiekuje się Fado i zapewnia mu naprawdę bardzo dobre warunki - to jest bardzo trudny pies, z czego zdajemy sobie sprawę tylko w teorii, a nie w praktyce - w przeciwieństwie do Jaagi. Stąd właśnie prawdopodobnie zdarzają się głupsze lub "mądrzejsze" uwagi i komentarze, które niestety równieź popełniłem. Wydawało mi się też, że atmosfera na wątku jest dobra. Ale na pewno nie jest Jaadze łatwo - nie dość, że opiekować się Fado to jeszcze odpisywać na nasze uwagi. Naprawdę nie wiem, czy jest gdzieś dla Fado lepsze miejsce, bo łatwo sobie pogadać - trudniej w praktyce. Szczerze mówiąc wchodząc dziś na wątek załamałem się - nie wiem co powiedzieć. Myślałem, że sytuacja się ustabilizowała, kombinujemy tylko jak trochę poprawić bezpieczeństwo i spokój - Fado i Jaagi, a tu ... :-(((
    1 point
  28. Ejjjj...no...., przecież to nie pierwsze kolonie Mimisi. No, troszkę na poprzednich narozrabiała, ale może teraz będzie lepiej. Na razie czekamy na info od Tysi, kiedy i jak będzie transport. Moja propozycja podrzucenia Mimi do Strzelec Opolskich nadal aktualna, ale to transport musiałby być Anecikowy, bo tak właśnie było to zorganizowane poprzednio, ale nie wiem jak to tam TYsia zaplanuje. Wczoraj Mimi uznała, że Połówek zdecydowanie za dużo zjada na śniadanie, więc ze swojej nieopisanej łaski postanowiła go odciążyć, zanim mrugnął okiem z talerza zniknęła mu jedna kromka, Mimi została przez Połówka okrzyknięta złodziejskim psem ;), ale spłynęło to po niej jak po kaczce i z wielkim apetytem wciągnęła sobie kromala, a co! Bo przecież nie będziemy jej wyrywać chleba z paszczy, pazerna jest na jedzenie okrutnie. Jakby jej nie pilnować to byłaby z niej solidna baryła. A tak w ogóle to gdzie się Tysia zapodziała?
    1 point
  29. Dziękuję! A jaki ładny czarnulek po prawej w Twoim podpisie ;)
    1 point
  30. Zauważyłam wątek przypadkowo oby się udałobo z tym miejscem gdzie są psiaki to trudno się dogadać. Na bazarku coś zakupie. Wszystkie potrzebują pomocy, ale ten stary Benio chwycił mnie za serce.
    1 point
  31. Dziękuję Wam za odwiedziny i Świąteczny klimat:) I ja życzę udanych i pogodnych Świąt Wielkanocnych i pozdrawiamy całą gromadą :)
    1 point
  32. Tak,tam nie ma wyciągnięcia ręki do osób,które by chciały pomagać psiakom.Wystarczyło by zmienić przez siebie narzucone przepisy i było by okey. Nawet się tu pisze,że nie można robić bazarków i podejrzewam,że też założenia wątku psu to niby jak można go utrzymać w hoteliku czy w PDT? Nikt nie jest z gumy pod względem finansowym i nie weźmie po cichu psa na siebie aby go finansować prywatnie i jeszcze do tego w tajemnicy.
    1 point
  33. Chciałyśmy kiedyś zabrać się za pomoc także psiakom z Wojtyszek ale po rozeznaniu sytuacji to wręcz było to nie możliwe,ponieważ po psiaka trzeba było jechać osobiście do schronu ze swoimi dokumentami.Jeżeli chodzi o DT czy hotel to też jest na "nie" odpowiedziano,że pies ma hotel u nas.Miałyśmy już nagrany fajny transport z jubu,który mieszka k/Łodzi i by mógł nam przewozić psiaki ale nie wydadzą mu psiaka bo trzeba osobiście odebrać.Gdyby nie te jakieś dziwne uwarunkowania narzucone przez schron,pomoc na pewno by była o dużo lepsza,korzystniejsza dla psiaków. Kiedyś był wątek pomocowy założony przez dziuniek ale umarł śmiercią naturalną bo nie dało się przeskoczyć uwarunkowań nałożonych przez Siemińskiego.I tak sobie tysiące psów tam wegetuje bez szansy pomocy im.
    1 point
  34. Akurat od nas (okolice Katowic) do Wojtyszek - w porównaniu do innych schronisk - jest w miarę blisko. Te 170 km w jedną stronę to prawie rzut beretem :) Gdyby ktoś potrzebował transportu to proszę dzwonić 507179468.
    1 point
×
×
  • Create New...